Obleśne kobiety z portali randkowych

Niedawno zarejestrowałem się na portalu. Tam są same obleśne kobiety. Kupiłem specjalny kurs uwodzenia przez internet, który miał niby pomóc. Gówno pomógł. Te głupie pindy w ogóle nie odpisują. Choćby kurwa z grzeczności odpisać. Gdzie to wychowanie? Ja nie wyobrażam sobie jak można komuś nie odpisać.

Podzieliłem występujące tam podgatunki pind:

– Pinda z dziećmi:
„Jestem jaka jestem mam trójkę dzieci i szukam kogoś kto pokocha mnie i moje dzieci”
Czytaj: Brałam wiele razy do dupy i trzy razy mi coś z dupy wyszło. Chcę żeby teraz ktoś to pokochał bo jak nie to będę się czuć głupią pindą. Powiem nawet, że te najchętniej odpisują i same wysyłają oczka.

– Pinda desperatka:
„Dla mnie facet może być nawet łysy i mieć 130kg”
Czytaj: Chciałabym wziąć do buzi ale nikt mi jeszcze nawet w ten mój krzywy ryj nie dał. Te to nawet oczka same wysyłają.

– Pinda z wybujałym ego
„Jestem zajebista i nie będę się reklamować” albo ” … ” ” :)” w opisie siebie
Czytaj: Wysyłajcie mi oczka bo chcę wiedzieć ile frajerów chciałoby się we mnie spuścić a i tak biorę do buzi innemu.

– Ekskluzywna pinda
„Szukam prawdziwego mężczyzny z ustabilizowaną pozycją zawodową”
Czytaj: Ja nie jestem jak tamte tanie pindy. Ja nie biorę do dupy i buzi za 100zł ja chcę 10 tysi na miesiąc.

– Zwykła pinda
„Jestem sympatyczna, miła, czuła, wrażliwa i szukam wrażliwego, kochającego faceta. Wiem, że nie jestem zbyt piękna ale mam serce”
Czytaj: Mam trochę krzywy ryj i brałam kilka razy do dupy ale ktoś mnie kopnął i szukam następnego komu mogłabym possać. W zamian ugotuję i wypiorę. Chcę za to ślubu i 1-2 tysi wypłaty. Oczywiście na boku obciągam pewnym siebie dupkom. Więcej kasy też nie zaszkodzi. Te ostatnie szukają facetów w realnym życiu, pomagając sobie na Sympatii. Też rzadko odpisują, ale czasem odpiszą jak się spodobasz.

JA SIĘ PYTAM! GDZIE SIĘ PODZIAŁY TE KOBIETY Z POKOLENIA MOICH RODZICÓW I MAŁŻEŃSTWA DO GROBOWEJ DESKI?!?!!

37
46
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Obleśne kobiety z portali randkowych"

  1. Gdzie się podziały? Na roksa poszukaj. (:

    3
    2
    Odpowiedz
  2. Haha a wiesz jacy sa faceci na tych stronach?
    W skrocie: kazdy jest siebie warty.

    1
    1
    Odpowiedz
  3. Trollujesz, czy po prostu jesteś sfrustrowanym onanistą z wybujałym ego?

    5
    0
    Odpowiedz
  4. Jestes debilem,na dodatek rozgoryczonym…

    4
    1
    Odpowiedz
  5. + Za typy Pind
    – Za kupowanie chujowych kursów
    wychodzisz na zero okejek dawidowych.

    8
    3
    Odpowiedz
  6. Skończ Waść pierdolić, wstydu sobie oszczędź

    6
    0
    Odpowiedz
  7. „Niedawno zarejestrowałem się na portalu.”

    Nie dość, że patałach, to jeszcze frajer… /Mesio
    PS. „Kupiłem specjalny kurs uwodzenia przez internet” I to w dodatku podwójny frajer. Skąd wy się, kurwa, bierzecie…

    5
    2
    Odpowiedz
  8. Aha, jeszcze jedno, bo Pan twój ze śmiechu zapomniał… Weź sześć stówek w łapę (tak, to nie jest błąd w druku -dla ciebie stawka „preferencyjna”) i staw się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Jak się ładnie pokłonisz i przejdziesz testy zdrowotne, to Pan twój przeznaczy cię na kompost pod chryzantemy Byczywąsa. Przynajmniej przydasz się na coś, frajerzyno do kwadratu. /Mesio PS. PS już był.

    2
    3
    Odpowiedz
  9. te małżeństwa były do grobowej deski bo kiedyś kobiety ze wstydu nie mogły brać rozwodu. Tak, jak i rozwodnik mogł liczyć tylko na pindy, bo te kobiety do grobowej deski nie są zainteresowane alimenciarzami po rozwodzie.

    3
    3
    Odpowiedz
  10. Takie kobiety, o których piszesz w ostatnim akapicie, nie potrzebują portali randkowych.

    8
    0
    Odpowiedz
  11. Skąd wiesz, że wszystkie brały do dupy, albo chciały brać? A no tak, tak ci się zdaje.

    4
    1
    Odpowiedz
  12. Odpowiadam:
    zwal se konia i walnij browca
    to takie proste, że aż głupie 😉

    5
    0
    Odpowiedz
  13. Ja! Ja chcę spankadoo!!! Biorę wszystko!!!!!!!
    I serwer też kupię!

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Hmm, sorki, zaszło pewne nieporozumienie…
      Jednak nie kupię spankadoo 🙁
      A przyrzekałam sobie nie robić zakupów pod wpływem emocji, ech.
      Ale przeczytaniu tej chujni muszę poszukać pilnie jakiegoś detoksykacza!
      Toż to aż mdli.
      Hej! A może to celowe? Taka parodia? Kwintesencja wypowiedzi w chujni na temat kobiet?…
      No panowie, mam nadzieję, że to nie jest jednak nastoletni chłopaczek, który chciał popłynąć na fali,
      wykazać się przed wami, a teraz zbiera nie całkiem to czego oczekiwał?

      0
      1
      Odpowiedz
  14. Ty mały wredny gnoju. Zwal sobie sam konia jak zwykle i nie zawracaj dupy kobietom bo a nuż jakaś pieprznięta się znajdzie i zmarnuje sobie życie z tobą ty toksyczny odpadzie, a tą grobową deską swoich starych to sobie w łeb pieprznij , może cię oświeci.

    6
    4
    Odpowiedz
    1. O. Znów którąś zabolało.

      2
      2
      Odpowiedz
  15. Obrzydliwy jesteś, gamoniu. Zostaniesz sam do końca swoich dni. Dziewczyny, omijajcie go wielkim łukiem.

    5
    2
    Odpowiedz
    1. I kolejna, którą prawda boli. Nie trzeba było nóg rozkładać przed byle kim, żeby dać się zalać, nie trzeba by było dziś ze wstydem frajera szukać, który przygarnie. I analogicznie, nie trzeba było się szmacić, nie byłoby wstyd w lustro patrzeć.

      2
      3
      Odpowiedz
  16. Jakbym jakiegoś dewianta czytał. Na pewno masz skrzywione postrzeganie kobiet, sprowadzając je wszystkie do pozycji „poniżonych seksualnie”. Pewnie wyczuwają że sfiksowany z ciebie typ i dlatego ci nie odpisują.
    [prawicowiec]

    7
    0
    Odpowiedz
  17. ale jestes wulgarny, nie dziwne ze jestes sam. A ty to jakis adonis kurde jestes ze jezdzisz po innych?

    5
    0
    Odpowiedz
  18. Gdzie te dziewczyny, gdzie tamten czas…

    1
    2
    Odpowiedz
  19. Ja prdl kim ty jesteś twoja ocena i poziom twojej wrażliwości , to jak to opisujesz chłopie zastanów się nad sobą , widać że jedynie wymagasz a ciekawe co ty sb reprezentujesz ze zasługujesz na najlepszą z najlepszych bo tak piszesz chłopie zastanów się

    5
    0
    Odpowiedz
  20. Bezczelny plagiat całkiem udanego i dobrze opisującego randkową rzeczywistość wpisu z przeszłości.

    5
    0
    Odpowiedz
  21. „Kupiłem specjalny kurs uwodzenia przez internet” – hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahaahahahahahahahahhahahahahahahahahahhaha!!!!!!! 😀 😀 😀

    6
    0
    Odpowiedz
  22. Twoja stara też pewnie dobrze ciągnęła i uchylała zwieracza odbytu zanim poznała twojego starego,który też pewnie go uchylał…- pewnie stąd to twoje skrzywienie psychiczne… Mówił : lek.med.hab.wet.nadzwyczajny

    0
    0
    Odpowiedz
  23. Troll jak nic… ale co tam. Jeśli chcesz miłości do grobowej deski to zapoznaj jakąś koleżankę twojej matki albo kogoś w przedziale 50 – 70 lat.

    Nie wiem dlaczego wszyscy myślą, że osoby starsze są mądre, stateczne i normalne. Owszem teraz są, ale kiedyś były tak samo głupie i naiwne jak my – osoby młode – teraz. To że takie się stały to zasługa ilości lat jakie przeżyły, a nie czasu w którym się urodziły. Ludzie są i będą tacy sami. Zmienia się tylko otoczka.

    0
    1
    Odpowiedz
  24. portale są gówno warte, gość ma racje, dlatego na nich nie jestem

    1
    0
    Odpowiedz
  25. Z Twojego wpisu bije brak pewności siebie i złość na siebie samego nieudolnie przerzucana na laseczki, które działają na portalach randkowych.

    Weź się kurwa zastanów nad samym sobą – to nie one mają problem, tylko TY. Większość pewnie ma swoje odchyły, ale z pewnością biorą większą odpowiedzialność za swoje czyny, niż Ty. I potrafią przyznać, że jak coś nie wychodzi, to może być ich wina, a nie całego świata dookoła. Jesteś pieprzonym narcyzem, szkoda mi Cię; sam trochę taki jestem (byłem?) – wiem jak za każdym razem bardzo mnie bolało, kiedy świat weryfikował wykreowaną przeze mnie iluzję i okazywało się, że wcale nie jestem taki zajebisty jak mi się wydawało. Także doskonale rozumiem Twoją frustrację, ale już nie akceptuję sposobu w jaki ją wyrażasz.

    0
    0
    Odpowiedz

Na nikim nie można polegać

Jak mnie to już wkurvia. Na nikim nie można już polegać. Ludzie nałogowo nie dotrzymują słowa. Zero szacunku dla innych osób.
Umawiam się z siostrą, że da mi materiały do nauki dla dziecka (miała na komputerze). Miała przynieść na pendrive, przy okazji rodzinnego spotkania. Przychodzi, a pendrive nie ma – zapomniała. Wyślij mailem proszę. Cisza. Dzwonię rano czemu nie wysłała – bo nie miała czasu, a dzisiaj już z domu wyszła.
Umawiam się do mechanika z tygodniowym wyprzedzeniem. Określamy co jest do zrobienia, ustalamy cenę, koleś zamawia część. Organizuję dojazd do pracy, kolegę co mnie podwiezie do mechanika itp. Przyjeżdżam – części nie ma. „Nie dowieźli”. Nosz kurwa, masz telefon, zadzwoń wcześniej, powiadom. Cały dzień zrypany.
Jeszcze rozumiem, jak ktoś od razu mówi uczciwie, że czegoś nie zrobi bo to i tamto. Ok, szanuję to. Ale obiecywanie, zapewnianie że już zaraz, że na pewno, że nie trzeba potwierdzać, przypominać, a potem chujnia. I tak jest niemal wszędzie. W Urzędach też: „No tak, zaświadczenie miało być, ale pani Grażynka co to robi poszła na zwolnienie”. Człowiek pracuje, próbuje ogarnąć różne tematy, nie ma czasu na wiele rzeczy, a tu jeszcze z każdej strony cię ludzie olewają. I oczywiście żaden z nich nie widzi w niczym swojej winy. A bo dostawca zawiódł, a to Grażynka chora, a to pamięć słaba i wiele spraw na głowie.
Ale to chyba chroniczne, bo jak mi się zdarzy umówić, a potem nie mogę przyjechać (np. ostatnio do lekarza), to mi znachor dziękował bardzo, że go poinformowałem. Podobno większość tego nie robi. Masakra.

73
2
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Na nikim nie można polegać"

  1. Mam tak samo. Od czerwca czekam na staż. Uczelnia to organizuje. Wszyscy są tacy kompetentni, że staż odciągnął się 4 miesiące. Umówiłem się z kobietą z corpo, zaprosiła mnie w tym tygodniu na rozmowę (wszystko zajebiście, tak chcemy pana), ale powiedziała, że oddzwoni po 11, bo ma spotkanie. Godzina 15, ni chuja – cisza. Dzwonię – odrzuca połączenie i pisze – jestem na spotkaniu. Żadnej wiadomości typu „proszę dzwonić później” itp. Jest 12 i nie wiem czy mam dziś dzwonić sam i robić z siebie debila czy czekać chuj wie na co. Pozdro 600.

    10
    0
    Odpowiedz
    1. Co to znaczy „Pozdro 600”?

      1
      0
      Odpowiedz
      1. Jest taki DJ 600v, mowią na niego volt lub DJ volt. Na w utworze „Merctedes s600″ rapujący w nim Tede zwraca się do producenta słowami „pozdro 600”. A te zjeby które używają „pozdro 600” myślą że to pozdrowienie, nara, siema, elo itp, a tak naprawdę za każdym razem, gdy używasz tego zwrotu , to nie żegnasz się z rozmówcą, tylko pozdrawiasz Dja 600v.

        0
        0
        Odpowiedz
  2. Nic dodac, nic ujac – dzieki za te chujnie (przepraszam, ze bez polskich znakow).

    2
    0
    Odpowiedz
  3. No niestety, takie jest cebulactwo, patałachu płci odmiennej. Pan twój, Mesio, też to zna. Choć u roboli i wyrobnic wyplenił ogniem i byczywąsową nahajką… /Mesio PS. A najbardziej wkurwiający są tacy znajomi, którzy mogą np. odpowiedzieć na e-mail, czy oddzwonić, bo mają czas, ale nie poświęcą tych trzech minut. A potem wielkie zdziwienie, że ich też ma się w dupie, bo po co się z buractwem zadawać.

    3
    4
    Odpowiedz
  4. Dobrze mówisz, wkurwiające to jest na maksa. I że coś komus nie wypaliło to jeszcze kumam – gówno chodzi po ludziach. Ale w czasach, gdy każdy ma komórkę, czy to tak trudno zadzwonić i powiedzieć, że trzeba zmienić plan?

    5
    0
    Odpowiedz
  5. Przyzwyczaj się, ze wiekszosc ludzi to tępe bydło. Tępe, zwierzęce, egoistyczne, konsumpcyjne bydło z wąskimi horyzontai na swoj czubek nosa. Kazdy zapierdala jak zwierzę zebym miec najwiecej, byc najlepszych i lache kładzie na innych. Atawizmy i biologia rządzi tym kurewskim ludzkim gatunkiem i tą skurwiałą planetą.

    4
    1
    Odpowiedz
  6. To wszystko blizny komunizmu.
    Na zachodzie jak nie pojdziesz na spotkanie do lekarza to rachunek na sto zlotych. Kazdy chodzi jak w zegarku.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. W Japonii nigdy nie bylo komunizmu (jako dominujacej ideologii), a na poziomie prywatnym jest tak samo (oficjalnie, w urzedach, uslugi, itp., bez zastrzezen co prawda).
      Co do „Zachodu”, slyszalem, ze tez szacunek do czlowieka lezy.

      Ale sa jeszcze porzadni ludzie, gdyby nie bylo, swiat by stal w miejscu.

      0
      0
      Odpowiedz

Bachory sąsiadów

Piętro nade mną mieszka rodzina z dwójką dzieci… nie, przepraszam, nie dzieci, z dwójką niedorozwiniętych małych potworów z ADHD, owsikami w dupie i chuj wie czym jeszcze. Chciałam się wreszcie wyspać w sobotę po tygodniu ciężkiej pracy to chuja, gówniaki tupały od bladego świtu. Skaczą tak kurwa cały dzień, wieczorem tak samo intensywnie jak rano. Jak się wypierdolą i rozbiją sobie coś to jest ryk na pół bloku a potem zabawa zaczyna się od początku. I tak do późnej nocy. Parę metrów od bloku jest plac zabaw, czy ich popieprzeni rodzice nie mogą zabrać ich tam na parę godzin, żeby się wybiegały w pizdu i poszły spać o normalnej porze? Czy nie mogą wygnać ich ze skakankami pod blok? A w ogóle czy te cholerne bachory nie mogą pięć minut posiedzieć na dupie, obejrzeć bajki, poczytać, pograć na kompie, pobawić się samochodzikami, lalkami, porobić cokolwiek innego niż napierdalanie piętami w podłogę centralnie nade mną?! Moja współlokatorka uczyła się do sesji, mimo że chodziła do sąsiadów i prosiła o odrobinę ciszy to chuja, rodzice usprawiedliwiali się, że przecież je uspokajają, no ale wie pani to dzieci itd., musiała siedzieć cały dzień w czytelni, bo w mieszkaniu nie dało się skupić. To jest jakaś polska odmiana terroryzmu, terroryzm gówniaków, nie można nic powiedzieć krytycznego na temat bachorów ani ich jeszcze głupszych mamuś, gówniak centrum świata jest i chuj.

53
5
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Bachory sąsiadów"

  1. Wiesz co mam siostrzeńca i powiem Ci tyle że chuja da to że pójdziesz z nim na jakieś 3 godziny na plac zabaw. Dzieci mają tyle energii że dla nich to jak splunąć. Wróci do domu i od nowa będzie napierdalał w te i we wte. Oczywiście rodzice mogliby w twojej sytuacji coś poradzić, żeby aż tak ciągle nie napierdalały, ale nie licz na to że w bloku mając 2 dzieci nad sobą będziesz miał idealną ciszę. Blok to blok, niewykonalne.

    8
    0
    Odpowiedz
    1. Jak mają tyle energii to wysłać je do pracy np. do zbierania owoców/warzyw to się zmęczą i nie będą mieć siły później na wygłupy.

      2
      2
      Odpowiedz
  2. Wy studencioki to tylko przed sesją musicie mieć ciszę. A tak to hulaj dusza piekła nie ma, libacje, tańce, wcale nie jesteście lepsi, miałem takich artystów nad sobą. Jak nie pasuje to można się pouczyć w bibliotece. I sam idź pograć na kompie albo pobaw się lalkami bo do niczego innego się nie nadajecie.

    16
    5
    Odpowiedz
  3. Moje okna wychodzą na plac zabaw i jest to samo. W dodatku gnoje urzadzaja sobie zawody, kto głośniej mordę wydrze. Trudno coś z tym zrobić, bo do gnoja nic nie dociera, a rodzice gotowi Cię zajebać, że się ich Brajanka czepiasz. A potem ciężkie zdziwienie, że ktoś do gówniarzy z wiatrówki napierdala. Jedyna pociecha, że lokalne koty srają do piaskownicy.

    22
    3
    Odpowiedz
    1. a w kocich odchodach są pasożyty które przedostają się ludzkiego mózgu i mogą człowiekowi nieźle namieszać 🙂 poważnie, poczytajcie

      1
      0
      Odpowiedz
  4. Ziomek mam to samo tyle gorzej bo bachorów jest 3. Kurwa czasem do północy nakurwiają a starzy nic nie robią a policja tym bardziej
    Dzielnicowy debil powiedział ze nie widzi problemu bo dzieci to dzieci a ja? Nie mam prawa do spokoju w mieszkaniu? Te pokurwie małe słychac nawet 2 pietra nizej i sasiadka z dołu myślała że to u mnie tak napierdala

    4
    0
    Odpowiedz
  5. Narzekającym na dzieci singlom chcącym spokoju niezbędnego do medytacji polecam dom na wsi.

    5
    2
    Odpowiedz
  6. MIAŁEM PODOBNY PROBLEM Małe skurwysyny chyba bliżniaki bo przyszly na swiat chyba w tym samym terminie. Wprowadziła sie para nade mna i jak sie urodzily to skurwysyny piszczaly ryjami najpierw w lozeczkach przez rok jak jeszcze nie chodziły, przekrzykiwaly sie a lubilem pospac wiec kiedys sie wkurwilem na tych malych skurwieli i wzialem glosniki kurwa podstawilem na sam sufit i wpierdolilem na maxa ultradzwieki z kompa i te kurwy bachory zaczely plakac hahahahaha 😀 i za kazdym razem jak morde pruly kiedy spalem wstawalem i puszczalem im ultradziweki zeby sie nawpierdalaly. 😀

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Brajanek i Dżesika się ładnie bawią (tzn napierdalają tymi kopytami i drą ryja), a matka polka siedzi i ma to w dupie, bo ona ma święty spokój że nie musi się z nimi bawić. Ja nad sufitem mam to samo. Pozdrawiam

    1
    0
    Odpowiedz

Zawiła sytuacja nieco

Straciłem przyjaciela, bo powiedziałem jego dziewczynie, że ją zdradził.

Tak serio to mnie wkurwił, bo wmawiał jej, że to wszystko jej wina, że przez nią ich związek się rozpada. Ona Bogu ducha winna dziewczyna, a on jak zwykle kota ogonem odwracał, manipulant jebany. No to postanowiłem ją pocieszyć i powiedziałem jej prawdę, że miał ją w dupie i kręcił z innymi. Zresztą, od dawna to podejrzewała, ja jej tylko udowodniłem, że nie ma paranoi za co z resztą mi podziękowała. (Dodam, że rozmowę rozpoczęła ona, żaląc mi sie ze wszystko zepsuła)

Najśmieszniejsze nastąpi. Pare dni później ta dziewczyna pisze do mnie: „wiem że kłamałeś, Łukasz mi wszystko opowiedział i mu wierze, czemu kłamałeś?”

Na to ja jej odpisuję „okej, kłamałem szczęścia Wam życzę”. Jeżeli on ją tak przekabacił to nie chciałem w to dalej brnąć i odpuściłem. Szkoda mi jej troche, bo jest nim totalnie zaślepiona i nie myśli racjonalnie i będzie cały czas żyła w kłamstwie.

Minęło pół roku. Ich związek przetrwał i nadal są razem. On się domyślił, że to ja jej wszystko sprzedałem o jego zdradach, a ona myśli że jestem oszustem. Oboje są na mnie obrażeni.

Czasem mi go brakuje, bo to był dobry kumpel, ale nie tak dobry jak ja dla niego, nie doceniał mnie. Cały czas zastanawiam się czy dobrze zrobiłem – dla siebie na pewno nie. Czy słusznie odpuściłem w połowie, czy słusznie w ogóle to zacząłem.

Na koniec dodam, że nie zrobiłem tego tylko i wyłącznie z troski o tą dziewczynę. Też dlatego, bo mój były „przyjaciel” mnie wkurwiał i pod wpływem chwili i w niekorzystym czasie chciałem go pogrążyć, aby zrozumiał jakim chujem jest. Oczywiście w taki sposób, by mojej złośliwości nie było tu w ogóle widać – to akurat się udało.

Jedni mówią, że jestem nielojalny a inni że postąpiłem słusznie.
Ogólnie mogłem trochę pogmatwać, trudno. Po prostu chciałem to opowiedzieć gdzieś.

60
8
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Zawiła sytuacja nieco"

  1. Miłość jest ślepa. A dziewczyna zakochana. Sytuacja nie jest czarno-biała. Powiedziałeś, straciłeś przyjaciela. Z drugiej strony, gdybyś nie powiedział, on by ją nadal krzywdził (teraz też pewnie krzywdzi, ale może trochę się ogarnie). Chciałeś pomóc niewinnej dziewczynie, wyszedłeś na tego złego. Życie nie jest sprawiedliwe.

    11
    3
    Odpowiedz
  2. Dobrze zrobiłeś facet, nie wnikam już w Twoje intencje. Ważniejsza ponad lojalność przyjaźni jest czystość sumienia, a więc lojalność wobec siebie.
    Pozdrawiam, T

    11
    4
    Odpowiedz
  3. „Jedni mówią, że jestem nielojalny” pewnie mówi to typowa patusiarnia, która sama zdradza swoje kobiety. Zgadłem? Postąpiłeś bardzo dobrze, tylko że do końca chyba nie wiesz jak ten świat funkcjonuje. Nie pomaga się głupim pindom, bo one i tak wiedzą swoje, i wierzą tylko w to co im „miś” powie. Nie wiem z czego to wynika, ale 50% kobiet w związkach, je swoim chłopakom z rąk. 45% to desperaci jedzący kobietom z rąk. Kolejne 5% to normalne związki. Dlaczego tak jest?

    19
    5
    Odpowiedz
    1. Bo prawdziwa normalna miłość to skrajna żadkość i tyle…

      0
      1
      Odpowiedz
      1. co to jest „żadkość” ?

        0
        0
        Odpowiedz
  4. Tak byłeś mega NIELOJALNY. Jak już Ci się to nie podobało jak on z nią postepuje to powinieneś z nim o tym pogadać, zjebać go z góry na dół. Zdradziłeś go. Przyjaźń to przyjaźń, przyjaciel ma być przede wszystkim lojalny wobec Ciebie nie Twojej żony, dziewczyny czy kogoś tam jeszcze. Tak samo ty. Nie masz być lojlany wobec jego dziewczyny, tylko wobec przyjaciela.

    Jakby mój kumpel nawet porabiał żonę i chodził na dziwki to bym go krył i tyle. Może bym tego nie pochwalał ale to nie jest kurwa moja sprawa czy on swoją żonę porabia czy nie.

    Swoją drogą jestem na 99,9% pewny że byłeś zazdrosny o tą laskę, i że chciałeś im zjebać zwiążek, może nawet ją odbić. A teraz pierdolisz o szlachetnych zamiarach prostowania moralności kumpla. Chuj nie przyjaciel jesteś. Tyle ode mnie.

    22
    19
    Odpowiedz
    1. Tak samo postrzegam przyjaźń. Piąteczka.

      3
      4
      Odpowiedz
    2. Ich związek był już zjebany, sam ją wtedy rzucił zwalając na nią wine. Oboje mówili ze juz do siebie nie wrócą, to se palnołem. Po paru tygodniach do siebie wrócili. Nie byłem o nią zadrosny, już bardziej o niego.

      1
      4
      Odpowiedz
    3. Zgadzam się w 100 %. A rada dla Autora chujni powyżej – to nie wpierdalaj się w czyjeś związki bo staniesz się wrogiem obojga. Nie wiesz widzę jak funkcjonują związki międzyludzkie gdzie w grę w chodzą emocje często mocne. Oczywiście byłeś nielojalny – a jeśli myślisz inaczej to nie wiesz co to lojalność. Donieść dziewczynie na przyjaciela. Kurwa ! Dupy przychodzą i odchodzą. Przyjaciel zostaje. I nie staraj się zbawić świata na siłę.

      9
      4
      Odpowiedz
      1. Gdyby twoim przyjacielem był Hitler też byś go krył?

        Jak śpiewał kiedyś Dżem ‚ale jedno wiem po latach, prawdę musisz znać i ty, zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy’ 😉

        1
        2
        Odpowiedz
  5. Najpierw powinieneś z nim pogadać i wybadać sytuację, czy warto było jej mówić.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Zapomniałeś tylko dodać,że chciałeś ją przelecieć.A poza tym wszystko się zgadza,jesteś głupim kutasem i świnią jakich mało.Masz wielką przyszłość przed sobą.Tacy są dziś potrzebni.Zostań politykiem.

    10
    5
    Odpowiedz
  7. W tej sytuacji jesteś pierdoloną kanalią i tyle. Żaden z ciebie przyjaciel, przykro mi.

    10
    4
    Odpowiedz
  8. Postąpiłeś źle. Związek kumpla to nie Twoja sprawa. I tej lasce też powinieneś tak powiedzieć – że to nie Twoja sprawa. Nic nie wskórałeś i wyszedłeś na chuja.

    4
    3
    Odpowiedz
  9. jaki kosmita ! ty autorze jesteś jebnięty

    0
    4
    Odpowiedz
  10. Pojęcia przygłupie jeden nie masz o prawdziwej przyjaźni. Szkoda na ciebie czasu.

    7
    5
    Odpowiedz
  11. Pytanie co miałeś na myśli pod określeniami zdradził, „kręcił z innymi”? Uprawiał seks z innymi, całował się, flirtował, gadał? Bo to w sumie robi różnicę.

    1
    2
    Odpowiedz
  12. To nie była twoja sprawa. Zrobiłeś źle.

    6
    4
    Odpowiedz
  13. Ja nie mógłbym zrobić czegoś takiego przyjaciołom. Znamy się tyle lat że każdy zna swoje brudy. Jak by ktoś otworzył mordę to wszyscy jesteśmy skończeni. Takich rzeczy się niee robi. Teraz twoja koleżanka obrabia pęto twojemu byłemu przyjacielowi a Ty jesteś tym złym.

    5
    3
    Odpowiedz
  14. Oczywiście, że postąpiłeś słusznie i nawet w to nie wątp!!! PS: Każdy Łukasz jakiego znam to kawał chuja! 🙂

    2
    6
    Odpowiedz
  15. Źle zrobiłeś. Jak panna ładna, to trzeba ją było uwieść, wyruchać i tak zmanipulować by uznała dotychczasowego misia za nieudacznika. 😀

    2
    5
    Odpowiedz
  16. No tak a jak przyjaciel ukradnie batonika w sklepie, to zadzwoń na policję, bo przecież postępuje źle! Dla jego dobra zadzwoń!

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Z drugiej strony jebać takiego przyjaciela. Bo to gówno nie przyjaciel. A skoro nie jest przyjacielem, to nic nie stoi na przeszkodzie.

      6
      0
      Odpowiedz
  17. Ciekawe czy wy byście chcieli być zdradzani i oszukiwani przez wszystkich dookoła mądrale. Taki Łukasz nie zasługuje na przyjaciela.

    6
    0
    Odpowiedz
  18. Dobrze zrobiłeś według swojej moralności. Tylko że wiesz że ona może tak napisała bo chciała sprawdzić kto kłamie? A ty się przyznałeś? Trzeba było napisać ‚wierz komu chcesz, twoja sprawa’. Kobiety stosują różne metody, a tak ani nie zaruchałeś ani co.

    0
    2
    Odpowiedz
  19. Mam takiego kolege jak ty, jest od 7 lat z jedną laską i ją robi na prawo i lewo. Tacy mają tendencje do robienia w chuja wszystkich ludzi, więc i ciebie przy byle okazji prawdopodobnie by sprzedał, ja oceniajac kogoś patrzę jak traktuje innych ludzi, jeśli koleś robi w chuja panne to mysle sobie ze mnie też może robić w chuja więc ja nie wczuwam się w taką przyjaźń. Ten o ktorym pisze jest jedynakiem i mysli ze wszystko mu się należy, samolubny i wykorzystuje innych ludzi, ja już poznałem jego gierki wiec jestem odporny. Poznaje laski czasami nowe bajeruje je i je wali jak leci ale nic nie mowie jego lasce, chuj mnie ona obchodzi 😀 Jak jest głupia to jej wina. Ja raczej bym wiedział kiedy mnie laska w chuja robi, mam na to sposoby…

    1
    1
    Odpowiedz
    1. Nieprawda. Znasz powiedzenie że dupy się zmieniają, a przyjaciele zostają Ci sami? I to prawda jest. Ja też byłem w wielu związkach, nieraz leciałem po bandzie że miałem 2 panny na raz i o sobie nie wiedziały. Nie powiem kawał świni dla bab byłem bo ruchałem co się napatoczy, młodym się jest raz. Ale nigdy nie podłożyłem świni kumplowi.

      Teraz mam więcej lat, wyszumiałem się, jestem od 4 lat z jedną kobietą i jej nie zdradzam. Ten co pisał chujnię to kawał frajera i tyle. Kapuś, konfident i zwykły czop. Tak uważam i kropka.

      0
      0
      Odpowiedz

C.d. po 5 latach od pierwszego wpisu

http://www.chujnia.pl/zdradzilam/ link do pierwszego wpisu.
Siedząc dzisiaj, po pracy, przypomniało mi się, że kiedyś tutaj napisałam. Może są tutaj nadal komentujący stary wpis 🙂 można by powiedzieć, że karma wraca, ale dzisiaj, po latach, bo jak się okazało sama byłam zdradzana na prawo i lewo. Tak, rozstaliśmy się, bo to ja się dowiedziałam, że on mnie zdradza. Po 8 latach razem wyszło to, co podejrzewałam od dawna, a do czego się sam przyznał, że zdradzał mnie od początku. Oczywiście, nie przyznał się, tylko stracił czujność 🙂 Chujnia polega na tym, że ja swojego błędu nie popełniłam po raz drugi, a on robił to od zawsze, przy okazji traktując mnie jak śmiecia. Przekaz mam jeden, zdrada jest zła, bo nawet jeśli człowiek nie odważy się o niej powiedzieć, to męczy się z nią. Przynajmniej jednemu pozostałam wierna, zdrady się nie wybacza, a ludzie rzadko się zmieniają. Odeszłam. I gdybym wiedziała, jak będzie wyglądało moje życie z nim, to przyznałabym się od razu po zdradzie. Ale widocznie taka była moja kara. Pozdrawiam

27
15
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "C.d. po 5 latach od pierwszego wpisu"

  1. Przeczytałam Twoją poprzednią historię i podziwiam, że po tych wszystkich wypowiedziach miałaś chęć napisać o sobie znowu. Obawiam się, że tym razem również nie spotkasz się ze zrozumieniem. Chujnia jest zdominowana przez świętojebliwe męskie robaczki strasznie ukrzywdzone przez kobiety. Jak by nie było, zawsze jesteśmy dla nich kurwami – zdradzisz, to żeby nie wiem jak było Ci z tym źle i chciałabyś to cofnąć – jesteś kurwą. Nie zdradzasz, a jesteś zdradzana – też kurwa bo to kwestia czasu, kiedy zdradzisz. Ale jak jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń to jest w porządku. Dobrze, że są w mniejszości i jest tak wielu normalnych facetów po za Chujnią bo „Seksmisja” stałaby się faktem. Ja doskonale Cię rozumiem. Wprawdzie nie zdradziłam, ale (szczególnie w pierwszym związku) miałam okazje i powody, żeby szukać pocieszenia i poczuć się kobietą przy innym mężczyźnie. Nie wchodziłam w te sytuacje bo wiedziałam, że będę się potem czuć koszmarnie mimo, że tamten zdradzał mnie, kiedy tylko miał okazje. Wiem jednak, jak niewiele czasem trzeba, żeby dać się ponieść na fali. Stało się i nie ma sensu już się tym zadręczać. Tak jak nie cofniesz już spędzonych z nim lat. Może warto by spojrzeć na te lata jako na naukę na przyszłość. Ja chyba potrzebowałam tych trzech lat upokorzeń, żeby zejść na ziemię i zacząć bardziej realnie patrzeć na związek, nabrać poczucia własnej wartości i w ogóle dorosnąć. Może właśnie dzięki temu jestem teraz w dłuuuuugim i całkiem udanym związku. Pozdrawiam Cię i z całego serca życzę Ci dobrego życia i jeśli będziesz chciała – udanego związku.

    10
    13
    Odpowiedz
    1. Następna co to wrzuca do wora całą płeć, zamiast danych przypadków.
      Każdy kto zdradza to kurwa, niezależnie od płci.
      Jak sobie to chcecie w jakikolwiek śmieszny sposób usprawiedliwiać, to jebnijcie się w łeb, żyjcie sami do śmierci i ruchajcie się codziennie z kimś innym.

      11
      4
      Odpowiedz
      1. Oj, coś kulawo z czytaniem ze zrozumieniem – w którym momencie wrzucam do jednego wora całą płeć? Wręcz przeciwnie, przecież. Ech, to masakra jakaś …

        2
        4
        Odpowiedz
        1. ,,Chujnia jest zdominowana przez świętojebliwe męskie robaczki strasznie ukrzywdzone przez kobiety. Jak by nie było, zawsze jesteśmy dla nich kurwami – zdradzisz, to żeby nie wiem jak było Ci z tym źle i chciałabyś to cofnąć – jesteś kurwą. Nie zdradzasz, a jesteś zdradzana – też kurwa bo to kwestia czasu, kiedy zdradzisz. Ale jak jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń to jest w porządku.”
          Tu wrzuciłaś większą część płci męskiej tego portalu.

          0
          0
          Odpowiedz
    2. Same sobie wybieracie takich facetów co zdradzają, a potem pierdolicie, że faceci to świnie

      13
      9
      Odpowiedz
    3. Ooo… jaka piękna solidarność jajników… Jedna szmata wspiera drugą…
      Bo choć facet okazał się skurwielem, to chyba nie należy zapominać, że autorka to szmata, skoro sama zdradzała. I to nie wiedząc jeszcze wtedy o jego zdradach, więc usprawiedliwienie: „bo on się taki okazał” jest debilne. No ale czego się spodziewać, jak nie „babskiej logiki” i usprawiedliwianego tym kurestwa.

      A swoją drogą to jak się dwie szmaty wspierają, jest urocze… A „na ulicy” mawiają, że solidarność taka też jest na pokaz, bo tak naprawdę to jedna baba drugiej chętnie by oczy wydrapała z -urojonej bądź nie- zazdrości. I to pewnie też prawda, bo zapytaj samej siebie patałachu płci odmiennej, która komentarz napisałaś, czy jak by się okazało, że szmata-autorka zdradziła swojego chłopa pierdoląc się z twoim, byłabyś dla niej tak czule wyrozumiała… I Pan twój nie oczekuje odpowiedzi, bo wie, że otrzymałby kolejny bełkot babskiej logiki w odpowiedzi. /Mesio

      PS. A osobiście Pan twój, Mesio, uważa, że swój do swego ciągnie, stąd nie dziwi Pana twojego, że oboje się zdradzali.

      PS2. W kwestii formalnej… Wypierdolcie tego patałacha, który tu komentarze zatwierdza, bo kasuje nie wg. merytoryczności a wg. widzimisię. Np. Pan wasz napisać raczył komentarz pod chujnią: „Skąd ludzie mają tyle kasy?”, który był odpowiedzią pajacowi pierdolącemu coś o tym, jak to na Białorusi się cudnie żyje. Nie przeszedł przez cenzurę. Dwa razy (i Pan wasz nie przegiął nim pały, by na to zasłużyć; podejrzewa, że ten komentarz o Białorusi napisał pierdolony w dupę przez barany cenzor i dlatego nie przepuścił odpowiedzi, bo po prostu była mu nie w smak). Ponadto pod tą samą chujnią był inny komentarz Pana waszego, który został przepuszczony, a potem śmiano go skasować, pomimo jego niewątpliwej wartości (w tym merytorycznej). Taka chujnia, jako portal, jest chujowa -nie pozwala na swobodną dyskusję. Wypierdolić cenzurę. Nie róbcie z chujni łOnetu czy innego gówna.

      10
      7
      Odpowiedz
      1. lol wolność słowa dla egocentrycznego pojeba!

        3
        0
        Odpowiedz
      2. Solidarność jąder jest Ok, solidarność jajników Ble. Największe brednie pisane przez faceta – Ok, odpowiedź kobiety – bełkot. Ubliżasz, wyzywasz… A gdyby Twój kolega przeleciał Ci żonę to też byś był wyrozumiały?
        Skąd tyle nienawiści? Wiesz co, Mesio czy jak ci tam, niektóre twoje wcześniejsze wpisy sugerowały inteligentniejszego człowieka. Cóż … Może (nie ty jeden) nie doczytałeś, ale napis Chujnia.pl ma pod spodem takim drobnym druczkiem napisane: „Napisz co Cię boli”. Czy ty piszesz co cię boli czy raczej szukasz okazji do dopieprzenia bo napisała co ją boli, a jej odpowiedziałam. Moim zdaniem admin puszcza tu aż za dużo obraźliwych, lepkich od nienawiści wypowiedzi. A jak ci jeszcze źle to weź załóż sobie stronkę „guru mesio” z dopiskiem „wstęp tylko dla pojebusów” to na pewno nie będę się tam wypowiadać, ani nawet zaglądać.

        2
        4
        Odpowiedz
        1. „Solidarność jąder jest Ok, solidarność jajników Ble.”

          A czy Pan twój, Mesio, coś takiego raczył był napisać?
          No widzisz, walczysz w tym momencie z tym, co sobie uroiłaś na temat Pana twojego wypowiedzi.
          Czy nadal się dziwisz, że „odpowiedź kobiety – bełkot”?

          „Ubliżasz, wyzywasz…”

          Wrong. 😛 Jak to powiedział Julek Tuwim: „nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą tylko diagnozą”. Analogicznie, nazwanie rzeczy po imieniu jest nią (diagnozą) także.

          „A gdyby Twój kolega przeleciał Ci żonę to też byś był wyrozumiały?”

          Wrong again. Widzisz, nadal kontynuujesz odpowiadanie na swoje urojenia (patrz odpowiedź w tym komentarzu pod pierwszym cytatem z ciebie), co do tekstu popełnionego przez Pana twojego, albowiem Pan twój nigdy czegoś takiego nie powiedział. Jednocześnie unikasz odpowiedzi na to, o co Pan twój pytał. Typowe… Tak więc bełkoczesz, skarbie. Co Pan twój przewidywał.

          „Skąd tyle nienawiści?”

          And wrong again. To nie jest nienawiść (BTW, czemu ludzie za kilka słów prawdy, gdy nie mają dla siebie żadnego usprawiedliwienia, wyjeżdżają z tak oklepanymi chwytami retorycznymi jak „nienawiść” albo „sączenie jadu”?), to po prostu stwierdzenie kilku faktów i nazwanie rzeczy po imieniu. Jeśli trudno ci to przełknąć, to jest to twój problem, bo to nie Pan twój kazał ci się np. szmacić (czy cokolwiek tam sobie w życiu nagrzeszyłaś innego). Paniatno?

          „Czy ty piszesz co cię boli czy raczej szukasz okazji do dopieprzenia bo napisała co ją boli, a jej odpowiedziałam.”

          Chujnia owszem ma na celu „napisanie co cię boli”. Ale chujnia to ma (w sensie: gdy taką napiszesz) a niekoniecznie tyczy to komentarzy. Te nie muszą być o tym „co mnie boli”. Widzisz, złotko, znów babska logika…

          Pan twój raczył był napisać komentarz z opinią, bo TAK UWAŻA. To czy cię zabolało czy nie, to już nie jest Mesia problem. Poza tym ma boleć. I to -wbrew temu co sugerujesz- nie dla jakiejś chorej satysfakcji Pana twojego. Ku przestrodze dla innych, którzy może przemyślą to i owo, i nauce dla ciebie. Nie ma w tym nic osobistego. Chcesz się puszczać (czy ona) albo się puszczasz, to się puszczaj, chuj Panu twojemu do tego. Ale opinia zostaje. I trudno. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.

          „Moim zdaniem admin puszcza tu aż za dużo obraźliwych, lepkich od nienawiści wypowiedzi.”

          Primo. Na tym polega urok tego miejsca. Secundo. To rzadkie miejsce w internecie, gdzie można powiedzieć (czy też wyrzucić w chujniach „co nas boli”) to, co rzeczywiście się chce (plus minus, nie licząc cenzury). I to jest potrzebne. Dlatego dobrze, że jest i że takie jest.

          „A jak ci jeszcze źle to weź załóż sobie stronkę „guru mesio” z dopiskiem „wstęp tylko dla pojebusów” to na pewno nie będę się tam wypowiadać, ani nawet zaglądać.”

          Kto wie? Może Pan twój rozważy… 😉 I idzie o zakład, że byś przyszła. Choćby z ciekawości. I może by ci się nawet podobało… 😛

          BTW, „wstęp tylko dla pojebusów”? I kto teraz „Ubliża, wyzywa”… 😛 /Mesio

          PS. Ty się ciesz, patałachu płci odmiennej, że jest w Cebulandii jak jest. Zakłamane skurwysyńskie pajace z Frondy już nawołują, żeby cudzołóstwo karać „publiczną chłostą, dybami lub śmiercią”. I ten pierdolony kłamczyński, żeby utrzymać się u władzy i koryta to im może dać jednym głosowaniem… I kto wie, czy tego nie zrobi, zwłaszcza jak będą słupki sondażowe spadać. Ta pieprzona ustawa aborcyjna to dopiero przygrywka tego, co nas czeka (o ile ludzi fizycznie nie wypierdolą na zbity ryj tej jebanej kaczej hołoty. I to szybko, bo gdy zorganizuje się macierewiczowa obrona terytorialna, to już nikt ich od władzy nie odsunie (chyba że kosztem wojny domowej). A wtedy będzie jak w państwie sekciarskim, pozazdrościmy Iranowi, że mają tak dobrze). Tak to jest jak cebulackie ćwoki mają prawo głosu i na pojebów głosują.
          Także uważaj, bo możesz jeszcze zatęsknić za tym, że ze strony Pana twojego, Mesia bolało… 😉

          6
          4
          Odpowiedz
      3. Ps. Pewnie nie zmieści ci się to w głowie zajętej nadmuchanym ego, ale jednej wybaczyłam, innej nie. Wybaczyłam tej co mnie przepraszała i było jej z tym źle. Nie wybaczyłam tej co była zdziwiona, że to przecież „tylko sex” i nie ma z czego robić problemu. Ale to taka babska, pokrętna logika i takie mądre Mesie jak ty tego nie zrozumieją. Szkoda czasu.

        1
        1
        Odpowiedz
        1. „Wybaczyłam tej co mnie przepraszała i było jej z tym źle.”

          W takim razie rzeczywiście jesteś głupia. Albo dlatego, że to zrobiłaś, albo dlatego, że sama siebie oszukujesz. /Mesio PS. „Ale to taka babska, pokrętna logika”. No właśnie… 😛 Dzięki za udowodnienie tego. Po raz kolejny…

          3
          3
          Odpowiedz
        2. Aha, i jeszcze jedno. Wybaczyłaś facetowi? No przecież tak wyrozumiała dla koleżanki-szmaty jesteś… Ona taka biedna nieszczęśliwa, nogi rozłożyła, bo kurestwo ciągnęło „wilka do lasu” i należy przecież ją zrozumieć i jej potrzeby… Ale co innego facet, co? W końcu to „świętojebliwe męskie robaczki”, które „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”, nie? Nie ma to jak podwójny standard… /Mesio PS. PS-a… nie będzie.

          3
          3
          Odpowiedz
  2. Dlatego wybrałem rękę. Polecam.

    12
    0
    Odpowiedz
    1. A powinieneś iść z duchem czasu i wybrać spankadoo. 😉 Kupujcie, bo inaczej nie będzie kasy na serwer. 😉

      8
      0
      Odpowiedz
  3. Czyli tak: intuicja, uczucia i co robimy to cala prawda. Bajki nie istnieja.
    Wenery nie masz?

    0
    2
    Odpowiedz
    1. Nie mam na szczęście, dobrze że się zabezpieczał jak mnie zdradzał 🙂

      0
      1
      Odpowiedz
  4. ale wy nudne jesteście

    0
    1
    Odpowiedz
  5. Chodzi o to, że ja swojej zdrady żałowałam. Stało się, trudno. Emocje wtedy wzięły górę. Ale nie powtórzyłam już tego nigdy, chociaż okazję miałam niejedną. Cały ten związek biorę jako karę, za to co zrobiłam. Odświeżając ten temat chciałam zobaczyć, czy zmieniło się podejście mężczyzn do tego typu spraw. Nie zmieniło. I kiedy kobieta kobietę zrozumie, jest w stanie to logicznie wytłumaczy, to mężczyźni dalej żyją w zaścianku umysłowym. Bo Wy tacy dobrzy jesteście. Dobrych facetów już prawie nie ma.

    2
    3
    Odpowiedz
    1. „Dobrych facetów już prawie nie ma.”

      I na pewno nie macie z tym nic wspólnego, nie? 😛 /Mesio PS. Nie ma PS-a. Pan nie ma czasu, drugie śniadanko idzie jeść. 😉

      2
      3
      Odpowiedz
    2. To, co nazywasz logicznym wytłumaczeniem, w rzeczywistosci jest szukaniem wymówki. Każdą sytuacje da się jakąś wymówka poprzeć, bez wyjątku. Jednak patrząc z większej perspektywy fakty pozostają faktami. Zachowałaś się źle i to jest fakt. Teraz możesz szukać miliona wymówek, żeby się wybielić. Z pewnościa poprą Cię tacy, którzy postępują jak Ty. A reszta to zaścianek, ciemnota itp. Tak sobie to tłumacz.

      6
      0
      Odpowiedz
    3. „Dobrych facetów już prawie nie ma.”

      Są i to sporo, tylko trzymają się z dala od takich jak ty.

      4
      2
      Odpowiedz
    4. Przykro mi, że sprawdziły się moje przewidywania. To nie jest dobre miejsce na pisanie o swoich błędach, szczególnie jeśli jesteś kobietą. Taka publiczna spowiedź (wymagająca zresztą dużej odwagi i moim zdaniem godna szacunku) to pożywka dla tych co w obawie, że usłyszą własne sumienie rzucają się na kogoś, kto się wychyli. A nie daj Bóg, kobieta.
      Chrześcijanie… Niech pierwszy rzuci kamieniem… itd …
      Nie daj się zdołować. Ci „sędziowie” w większości też mają się czego wstydzić. Zdrada fizyczna to nie jedyne kurestwo jakie ludzie ludziom wyrządzają. Ja nikogo nie zdradziłam, ale jestem kurwą, szmatą, zdzirą (oczywiście to nie obelgi, nie ma w tym krzty nienawiści i nic osobistego – sama szczera, obiektywna prawda). I wiesz co? Jest mi żal tych ludzi. Musieli nieźle w życiu oberwać. Nigdy nie doświadczyli (i pewnie już nie doświadczą) miłości, a może nawet bliskości drugiego człowieka. Wiesz dlaczego? bo nie potrafią wybaczać. Nienawidzą własnych błędów i słabości – tym bardziej nie wybaczą innym. Nie daj sobie wmówić, że nie ma normalnych mężczyzn. To tylko tutaj tak wygląda. Szczególnie jak się trafi temat „Kobiety”. Po takim temacie odchodzę od komputera jak z magazynu odpadów toksycznych. Patrzę na męża, na syna, na sąsiada jednego, drugiego, na facetów, z którymi mam okazję rozmawiać w pracy… i wiesz co – to NORMALNI, a nawet całkiem fajni mężczyźni. Lubię ich. A Ci tutaj… no cóż…
      Niejeden jak by miał coś fajniejszego do roboty to nie poświęcałby tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet.
      Smutne jest też to, że przychodzi tu wielu młodziutkich facetów i nasiąkają szybko toksycznymi „mądrościami” starych tetryków. Ech… Szkoda. Ale trudno. Czas najwyższy wziąć przykład z mądrzejszych kobiet i pomijać milczeniem te żałosne wypowiedzi. Wciąż mam nadzieję, że coś mi się uda wyprostować. I tu się zgodzę – głupia baba.
      A Ty, dzielna „spowiedniczko”, daj sobie już spokój z tym samobiczowaniem. Czasu nie cofniesz. Odpokutowałaś złym samopoczuciem, byciem w upokarzającym związku i wystawieniem się w Chujni. Może starczy? Tego błędu już nie popełnisz. Może będą inne…, ale tylko ten co nie ma odwagi żyć i podejmować życiowych decyzji nigdy nie popełnia błędów. Trzymaj się.

      1
      3
      Odpowiedz
      1. „Taka publiczna spowiedź (wymagająca zresztą dużej odwagi i moim zdaniem godna szacunku) to pożywka dla tych co w obawie, że usłyszą własne sumienie rzucają się na kogoś, kto się wychyli.”

        Sądzisz wg. siebie. A zarzucałaś facetom uprzedzenia, skończona hipokrytko… Poza tym to żadna odwaga napisać anonimowo w sieci (co najwyżej robol od zatwierdzania komentarzy 😉 zna IP).

        „Chrześcijanie… Niech pierwszy rzuci kamieniem… itd …”

        A kto ci powiedział, że Pan twój, Mesio, jest chrześcijaninem?

        „Ci „sędziowie” w większości też mają się czego wstydzić. Zdrada fizyczna to nie jedyne kurestwo jakie ludzie ludziom wyrządzają.”

        A skąd to wiesz, patałachu płci odmiennej?
        Znów sądzisz wg. siebie, nie?

        „Ja nikogo nie zdradziłam, ale jestem kurwą, szmatą, zdzirą”

        Ale mentalność taka sama. Inaczej, po pierwsze, nie byłoby wcześniejszego tekstu (zakładam, ze to twoje): „Wprawdzie nie zdradziłam, ale (szczególnie w pierwszym związku) miałam okazje i powody, żeby szukać pocieszenia i poczuć się kobietą przy innym mężczyźnie.” (bo „MYŚLĄ OWĄ, uczynkiem i zaniedbaniem”, tak to leci? :P), a po drugie, nie byłoby takiego wyrozumiałego poklepywania puszczalskiej po plecach. Swój swego po prostu rozumie. Nawet jeśli z wyrachowania nie posunął się do tego samego. Tu cytacik: „Nie wchodziłam w te sytuacje bo wiedziałam, że będę się potem czuć koszmarnie”. Widzisz? Jedyny powód, przez który tego nie zrobiłaś, to własne samopoczucie, a nie dlatego, że to złe. Bo ty kogoś innego i jego odczucia masz przy tym w dupie. Liczy się tylko tyle, że miałabyś kaca (i w sferze domysłów pozostają inne dodatkowe powody, jak np. nie opłaca mi się, bo jak się wyda, to ląduję na lodzie/może bez kasy i dachu nad głową/z fatalną opinią/itp.). Ale przecież taka porządna jesteś, w końcu nie zdradziłaś, choć mogłaś…

        Każdy może, bo to żadna filozofia. Ale wiesz, ludzie, którzy choćby myślą o zdradzie, już zdradzili. Samym tym myśleniem. A o istnieniu jakichkolwiek uczuć wobec drugiej, rzekomo bliskiej osoby, można w takim wypadku zapomnieć. Dlatego cóż… Nie dziwne, że sądzisz wg. siebie i stąd „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”. Ano tak… W końcu to przecież: „świętojebliwe męskie robaczki (…) zawsze jesteśmy dla nich kurwami”. Bo nie daj co, żeby dotarło do zakłamanego babskiego łba, że są nimi te, które NA TO ZASŁUGUJĄ.

        „Nigdy nie doświadczyli (i pewnie już nie doświadczą) miłości, a może nawet bliskości drugiego człowieka. Wiesz dlaczego? bo nie potrafią wybaczać.”

        Ojej, jakie to urocze… Tylko się popłakać…

        Oczywiście poza tym, że ponownie masz projekcję na temat komentujących (którzy w odróżnieniu od ciebie praktycznie nic o sobie nie powiedzieli), nie przyszło do głowy, że niektórych rzeczy się NIGDY NIE WYBACZA, nie? Nie przyszło też do głowy, że jeśli wspomnianych niektórych rzeczy nie wybacza się osobie X, to wcale nie oznacza, że z góry założy się, że osoba Y jest taka sama (vide: ludzie rozstają się z innymi na skutek np. zdrad dokonanych przez tych partnerów i po jakimś czasie zdarza się, że układają sobie normalne życie z kimś innym). Choć owszem jest się ostrożniejszym.
        Tak zakładają ludzie z takimi samymi projekcjami jak twoje, bo ponownie sądzisz wg. siebie.

        „Nienawidzą własnych błędów i słabości – tym bardziej nie wybaczą innym.”

        And wrong again. 🙂

        Choć oczywiście istnieją i takie osoby, to co, jeśli komentujący -przynajmniej niektórzy- nie mają takich słabości i nie mają takich błędów na koncie? Znów sądzimy według siebie, co?

        No cóż, ciężko przyjąć do wiadomości, że nie każdy tak postępuje (Czyżbyśmy czuli się przez to gorsi i leczyli kompleksy? Cóż, to by tłumaczyło założenie z góry, że „świętojebliwe męskie robaczki” „jeden z drugim latają z fujarką, szukają wrażeń”.) i -tym bardziej- nie ma obowiązku komuś takiego postępowania wybaczać. Bo z jakiej racji? Mam -zakładając, że byłbym w takiej sytuacji- się umartwiać, bo jakaś głupia cipa okazała się kurwą (żeby nie było zaraz ponownych urojeń z twojej strony: w przypadku płci przeciwnej obowiązuje to samo)? Mam jej wybaczyć, że jest kurwą, stojącą w „hierarchii społecznej” (z braku lepszego określenia ;)) głęboko poniżej poziomu mułu rynsztoka, który dzieli ją od zawodowych dziwek w tym rynsztoku siedzących ponad tym mułem? Chyba cię pogięło. Karm głodnymi kawałkami jakiegoś frajera, słonko.

        BTW. Ta twoja tak pocieszana puszczalska sama napisała: „zdrady się nie wybacza, a ludzie rzadko się zmieniają”. Pominąwszy na chwilę, że w tym ma rację, w świetle tego, co powypisywałaś, chyba można ją podciągnąć pod sumujący wszystko cytat: „A Ci tutaj… no cóż…”. Ale tego nie zrobisz, nie? W końcu robiąc to, sama sobie byś musiała zaprzeczyć, solidarność jajników by także ucierpiała… Więc wolałaś zignorować. I zresztą to chyba jedyna sensowna opcja, jaka ci pozostała, bo przy babskiej logice pogodzenie tego wszystkiego to murowany -jak to niedawno ktoś tu gdzieś określił- error i wywalenie bluescreena. Ale widzisz, patałachu, lekko nie będzie, bowiem świat jest brutalny i okrutny i dlatego Pan twój nie omieszkał ci tego wyciągnąć. 😛 Niech się system nawet wypierdoli aż dym pójdzie uszami.

        „Po takim temacie odchodzę od komputera jak z magazynu odpadów toksycznych.”

        Się nie dziwię. Prawda boli.

        „Patrzę na męża, na syna, na sąsiada jednego, drugiego, na facetów, z którymi mam okazję rozmawiać w pracy… i wiesz co – to NORMALNI, a nawet całkiem fajni mężczyźni.”

        To pogadaj z nimi szczerze na taki temat (i nie wciskaj mi kitu, że rozmawiałaś). Np. powiedz chłopu, że rozumiesz doskonale jakąś szmatę, bo sama masz takie ciągoty i o tym myślisz, tylko odwagi zabrakło. Na pewno się ucieszy i cię zrozumie (a jeśli nawet nie od razu będzie niepożądana przez ciebie reakcja, to nie świętuj jeszcze, niech on to przetrawi :)), bo w końcu on jest „prawdziwy facet” a tutaj to same sfrustrowane chłoptasie… 😛 I nie zapomnij zapytać „fajnego, normalnego” sąsiada, co by zrobił i pomyślał, gdyby mu się babsko puszczało. Tylko uważaj, żeby ci sąsiadka -„z wdzięczności”- oczu nie wydrapała za to, że jej potem w domu awanturę zrobił.

        „Niejeden jak by miał coś fajniejszego do roboty”

        A co, jak mam takie skrzywione hobby (nie jedno zresztą ;)), jak pisanie komentarzy?

        „to nie poświęcałby tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet.”

        Przyganiał kocioł garnkowi. 😀
        A ty co tu robisz? Co, chłop nie zaspokaja i żale na „ród męski” 😉 w tasiemcowych postach wylewasz, jakie to „świętojebliwe robaczki”, przesiadując na chujni (założenie równie dobre jak twoje)? Zrób mu porządnego loda, zamiast czas marnować na „toksyczne odpady”, to może się odwdzięczy i nie będziesz warczeć. 😉 Sumienie zagłuszasz? Gary umyte, gacie wyprane i się nudzimy, bo zainteresowań nie mamy? Może warto się czegoś nauczyć? Pan twój nie wie… haftu, jodłowania albo chociaż butaprenu powąchać (jeden wąchał i wicemarszałkiem sejmu został)…

        „Smutne jest też to, że przychodzi tu wielu młodziutkich facetów i nasiąkają szybko toksycznymi „mądrościami” starych tetryków.”

        Niech się uczą. Przyda im się.
        I zgadnij, dlaczego im się przyda…

        „A Ty, dzielna „spowiedniczko”, daj sobie już spokój z tym samobiczowaniem. Czasu nie cofniesz. Odpokutowałaś złym samopoczuciem, byciem w upokarzającym związku i wystawieniem się w Chujni. Może starczy?”

        „Dzielna „spowiedniczko””, bo Pan twój skiśnie… 😀 Prawdziwy melodramat… 😛

        Starczy to jest uwiąd, moja droga. Marszałek mawiał: „raz się skurwisz, kurwą zostaniesz”. I mądrze mawiał.

        Niestety. Za błędy się płaci nieraz całe życie. A w tym wypadku, jakim jest tego rodzaju skurwienie się, pokuta nie ma końca. Wiesz, dlaczego? Bo żeby coś takiego kiedykolwiek zrobić, to trzeba mieć kurewski charakter, a ten -sama twoja poklepywana po pleckach zdzira tak twierdzi- się już nie zmieni. Po prostu.

        Zresztą, zobacz. Możesz ją tu poklepywać po plecach, pocieszać, mówić głodne kawałki, twierdzić, że odpokutowała i co tam jeszcze chcesz. I nic to nie da. I to nawet nie dlatego, że w cudzych oczach to szmata. Ona sama się nigdy nie pozbędzie tej świadomości. Tak już jest. Zawsze będzie pamiętać i zawsze się wstydzić przed samą sobą, nawet jeśli już nigdy tego jakimś cudem nie zrobi. Nigdy od tego nie ucieknie. [I tego, szczeniaki płci obojga, też się nauczyć!]

        „ale tylko ten co nie ma odwagi żyć i podejmować życiowych decyzji nigdy nie popełnia błędów.”

        To jest kolejny głodny kawałek dla tych, którzy karmią się takimi bzdetami, żeby się usprawiedliwić. Bo owszem błędy się popełnia. Ale o ile prawdą jest to w powiedzeniu, że „tylko ten co nic nie robi, nie popełnia błędów”, to nie jest prawdą w przypadku takich spraw. Dlaczego? Dlatego, że tego rodzaju „błędy” wynikają ze wspomnianego kurewskiego charakteru. A to już nie ma nic wspólnego z tym mądrym powiedzeniem. Nie oszukuj siebie i innych, jaką to rzekomo życiową decyzją jest to, czy się jakaś cipa puściła z obcym facetem czy nie. Życiową decyzją to jest decyzja typu: zakładam firmę, żenię się, wybieram taki zawód itd. A nie to, że jakaś szmata rozłożyła nogi, zdradzając, bo miała chcicę -to po prostu kurewstwo, które nie wymaga odwagi, bo wynika z charakteru. Mylisz więc pojęcia. /Mesio

        PS. Tak, „żałosny” Pan twój, Mesio, nie ma nic „fajniejszego do roboty”po nocach, dlatego „poświęca tyle czasu na pisanie bredni na temat kobiet”. 😛 I chuj. To Jego czas, Jego hobby i gówno ci do tego. 😉

        0
        1
        Odpowiedz
    5. A, jeszcze jedno do autorki: Byłemu (dobrze, że poszedł w cholerę), spróbuj wybaczyć. Wiem, że to nie łatwe, ale po co masz dalej iść z takim balastem.

      2
      0
      Odpowiedz
  6. Swój do swego ciągnie.

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Kiedyś myślałem że się zakochałem. Zwaliłem konia i mi przeszło 😉

    1
    0
    Odpowiedz
    1. Wszystko w tym temacie. Miłość to tylko kilka liter alfabetu.

      0
      0
      Odpowiedz

Mistrzowie sarkazmu i „zołzy”

Wkurwiają mnie wszechobecni mistrzowie sarkazmu, zimne suki, trochę romantycy, a trochę skurwiele. A, jeszcze ZOŁZY. Namnożyło się ich jak króliki, zazwyczaj w internecie, bo w rzeczywistości już trochę brakuje odwagi. Opanowali sztukę srakazmu do perfekcji, wręcz nią kurwa ociekają. A przynajmniej w ich mniemaniu. Rzucają jakimiś chujowymi tekstami, po czym sami się z nich śmieją. Każde ich słowo jest sarkazmem! Niesamowite, jacy inteligentni muszą być, żeby tak sprawnie nim władać.
Zazwyczaj ta cecha łączy się z kobietami typu ZOŁZA, SUKA, NIEBEZPIECZNA KOBIETA, fanatyczki związków. A w czym ona w ogóle jest niebezpieczna? Wsadzi kosę między żebra czy wypierdoli legendarnym stylem kokoszki Mnichów Shaolin? A fanatyczki związku mam na myśli kobiety-pasożyty, zazwyczaj w wieku studenckim, które nie mają żadnych zainteresowań, oprócz swojego gacha. „A mój chłopak ostatnio…”, „A MÓJ CHŁOPAK MA FIRMĘ!”, „A, byłam ostatnio z moim chłopakiem…”, „MÓJ CHŁOPAK!”. Spróbuj kiedyś taką zapytać w jakiej literaturze gustuje albo jakie ma zainteresowania. Wtedy włączy się Error 420, wypierdoli jej bluescreena. „CO? A… no maluję paznokcie i spędzam czas z moim chłopakiem.”
I na zakończenie, proszę Państwa, zapodam ten wspaniały cytat „Kiedy nie możesz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, to nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza ;-))”.

67
9
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Mistrzowie sarkazmu i „zołzy”"

  1. bez chłopaka by nie żyły … tak od stuleci głupie baby

    5
    6
    Odpowiedz
  2. Chujnia trochę a nawet bardzo nieskładnie napisana ale nieważne.Ogółem ludzie to mało myślące stworzenia,interesujące się najczęściej kopulacją,oglądaniem upoconych facetów ganiających za piłką(sport),alkoholem,cpaniem,paplaniem o pogodzie.Trzeba wyłowić z tego „morza gówna” perełki-tych co są normalni i mają wartościowe zainteresowania a rozmowa z nimi nie męczy a daje przyjemność.

    7
    2
    Odpowiedz
    1. Ogólnie się zgadzam, ale co złego jest w oglądaniu sportu? O wielki hrabio, najjaśniejsza ekscelencjo.

      0
      1
      Odpowiedz
      1. chyba lepiej zadbać o zdrowie i zamiast oglądać sportowy biznesz tv ruszyć dupę?

        1
        0
        Odpowiedz
  3. Ten cytat to od laski? Uciekaj od takiej.

    2
    1
    Odpowiedz
  4. A czego ty się spodziewasz, kobiety takie są i już. Takie są uwarunkowania biologiczne i choćby nie wiem ile się kłócić, to fakty są fakty. Dla faceta znalezienie samicy i jej zapłodnienie to tylko jedna z wielu opcji. Czynność, która jest gdzieś pomiędzy wieloma innymi i nawet nie jest jakoś specjalnie ważna. Dla kobiety znalezienie samca, któremu da się zapłodnić to wręcz sens życia, cel egzystencji, najwyższy priorytet. Ten tryb intensywnego, desperackiego wręcz poszukiwania samca włącza się gdzieś w wieku nastoletnim. Przejawia się w ciągłych rozmowach o „związkach” (matko, jak to słowo mnie niewypowiedzianie denerwuje), oglądaniu filmów o tematyce miłosnej, czy też czytaniu książek, również nawiązujących tematycznie do relacji damsko-męskich. Oprócz tego jest jeszcze tak bardzo typowa dla samic czynność, jak próba możliwie jak najmocniejszego zwiększenia swojej atrakcyjności wizualnej np. makijaż, malowanie paznokci czy obsesyjna w tym czasie dbałość o figurę. Działanie tego całego mechanizmu przypada głównie na okres największej atrakcyjności fizycznej i kończy się gdzieś około wieku 30 kilku lat. Wtedy samica już jest zazwyczaj zapłodniona, lub ma potomstwo. Wtedy przełącza się w tryb zajmowania się tym potomstwem, a samiec ma już tylko służyć do obrony przed zagrożeniami, zapewniania pożywienia i ogólnie, do szeroko pojętego utrzymywania rodziny. Cały ten prokreacyjny amok kończy się (a i to nie zawsze), gdy kobieta nie jest już zdolna do rodzenia dzieci. Jeśli wcześniej była inteligentna, to dopiero teraz można będzie się spodziewać jakichś realnie głębszych refleksji z jej strony. Dopiero teraz, gdy biologiczny cel zostanie osiągnięty, samica zacznie w końcu logicznie myśleć i nie patrzeć na wszystko przez zaciemnione okulary romantyzmu. I do tego właśnie zmierzam – dopóki kobieta nie osiągnie swojego biologicznego celu, dopóty jest zaślepiona panicznym dążeniem do prokreacji.
    Ja naprawdę nie chcę nikogo obrażać. To, co napisałem wynika z wielu lat obserwacji. Obserwacji całej palety wycinka żeńskiej części społeczeństwa. Bez względu na wiek, poziom inteligencji, zainteresowania czy jakiekolwiek inne czynniki, każdą kobietę daje się wpisać w tę formułę. Ktoś powie, że ma żonę, koleżankę, znajomą, siostrę (niepotrzebne skreślić) która jest całkiem inna i w ogóle nie pasuje do tego schematu. Dla tych osób mam tylko jedną odpowiedź: widocznie nie umiesz tego obiektywnie zaobserwować, kolego. Miałem takie chwile zwątpienia, momenty, w których myślałem „czyżbym się pomylił”? Bywało, że poznawałem jednostki, które faktycznie zdawały się zupełnie do tego schematu nie pasować, zdawały się być zupełnie inne. Ale to tylko złudzenie.

    27
    3
    Odpowiedz
    1. Genialny komentarz, szacun. Zgadzam się z każdym słowem.

      PS. Czyżbyś czytywał Kotońskiego?

      2
      2
      Odpowiedz
      1. Słyszałem o nim, ale nie czytałem żadnej jego książki. Wszystko co napisałem jest oparte o moje własne obserwacje.

        2
        1
        Odpowiedz
        1. Rozumiem. Gratuluje więc mądrych wniosków i jednocześnie żałuję, że nie możemy wymienić poglądów na żywo, albo w jakiś inny sposób (również sporo zaobserwowałem w świecie kobiecym).

          0
          0
          Odpowiedz
  5. „Wtedy włączy się Error 420, wypierdoli jej bluescreena.” heheh, zabawne 🙂 Weź może jej zwiększ napięcie na procku i podkręć o 1GHz to może przetworzy dane 😉 Nie zapomnij odpowiednio schłodzić. „Kiedy nie możesz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, to nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza ;-))” ten sam tekst został lekko przerobiony i na memie widniał facet z pasem ręku oraz obok skulona, zakrywająca się kobieta przed laniem 😉 Masz rację, też nie znoszę tych jebanych księżniczek i zołz. W pracy w kółko docinki, kto mocniejszą ripostę jebnie, kto komu bardziej dojebie i tak kurwa dzień w dzień.

    7
    2
    Odpowiedz
  6. Po to jest technologia żebyście weszli we wspaniały świat iluzji który iluzją jest tylko w teori bo w tej iluzji majstrują panowie wasi i rejestrują każdy was ruch,gest,zachowanie i na podstawie tego sterują waszymi emocjami i umysłem.

    0
    2
    Odpowiedz
  7. Ręka jest lepsza.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. przestałbyś już trollować bo to już nawet nie jest żenujące, masz jakąś pracę albo inne zajęcie poza przesiadywaniem przed komputerem jak mama przynosi kanapki z serkiem almette?

      1
      1
      Odpowiedz
  8. Masz racje chlopie, ale powiem Ci, jebac te kurwa wszystkie puste laski, moja dziewczyna tez powtarzala teksty typu „jestem inna niz wszystkie” etc., a po dwoch latach zwiazku jak juz troche mi przeszlo, widze ze robi afery dokladnie takie same jak wszystkie laski, i tak samo sie zachowuje, chuj im wszystkim w dupy

    11
    3
    Odpowiedz
    1. Każda kobieta twierdzi, że jest inna niż wszystkie kobiety, że nie jest typową kobietą itp. I schodządz do poziomu odcisków palców można to uznać za prawdę. Natomiast patrząc z większej perspektywy ogromna większość jest taka sama.

      5
      3
      Odpowiedz
  9. O, ja pierdzielę… „Mistrzowie sarkazmu..”, „Zazwyczaj ta cecha łączy się z kobietami typu ZOŁZA, SUKA,…” Ty nie czytałeś żadnych wcześniejszych wypowiedzi w chujni? Kobiety mistrzami sarkazmu? No tak – wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tj nie, sorki – do kobiet. A Ci wszyscy faceci, których wypowiedzi w chujni wręcz ociekają sarkazmem to co to jest, przepraszam? No chłopacy, jak wy się nie obruszycie za odbieranie wam tytułu mistrzów sarkazmu to cipeczki jesteście, ZOŁZY i SUKI.
    A o literaturze i zainteresowaniach to spróbuj pogadać z kolegami. Coś mi się zdaje, że koleżanki nie czują się komfortowo w Twoim towarzystwie i dają Ci do zrozumienia, żebyś nie tracił czasu bo już kogoś mają.

    1
    3
    Odpowiedz
    1. żałosna, hahahahahaha. Wszystko co napisałaś to bezsens , nie będę tego drugi raz czytał

      4
      2
      Odpowiedz
      1. Lepiej nie czytaj bo ci się zwoje mózgowe przegrzeją i będę cię miała, dzieciaku na sumieniu.

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Naucz się czytać ze zrozumieniem, ale skoro tak emocjonalnie zareagowałaś to widać coś cię boli w tej chujni, prawda w oczy kole.

      0
      1
      Odpowiedz
      1. Tak, boli mnie głupota niektórych samców.
        I to jest twoja prawda. Ja mam prawo do swojej.

        0
        1
        Odpowiedz
  10. Sam miałem o tych ‚zołzach’, ‚sukach’ i innych idiotkach machnąć chujnie ale mnie uprzedziłeś 😛

    3
    2
    Odpowiedz
  11. Końcowy cytat esencja kobiet:)

    3
    2
    Odpowiedz
  12. Tego typu cytat zawsze stanowi podpis do zdjęcia na facebooku z swoim ruchaczem/w nowej skórze i torbie z frędzlami XD/zdjęcia z dziubkiem

    Ciekawe że te brzydkie nie kryją się z kompleksami i ich aforyzmy są typu „jesteś w chuj brzydka ale w życiu chodzi o to żeby znaleźć tego dla kogo będziesz najpiękniejsza”

    1
    0
    Odpowiedz

Oglądanie filmów w necie

Nic człowieka tak nie wkurwia jak limity, rejestracje i płatne logowania a stronach internetowych. Człowiek już po 2h bezowocnego szukania jest skłonny już zapłacić te 3,50 żeby obejrzeć ulubiony odcinek serialu ale i to jest niemożliwe. Pozdrawiam wszystkich z tym samym problemem.
PS: Szukam serialu „The Walking Dead”

21
18
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Oglądanie filmów w necie"

  1. A powiedz mi gimbie, co ty dałeś kiedyś drugiemu człowiekowi za darmo.

    1
    1
    Odpowiedz
  2. Tv Fox, chomik

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Rozterki gimbusa na utrzymaniu mamusi.Widać że masz wiele czasu by siedzieć i szukać za darmo filmów w sieci skoro nie stać Cię na 3,5zł.A poza tym głupiś bo są pewne strony z których można ściagnąć za darmo ale trzeba mieć trochę więcej oleju i mieć więcej niż te 14 lat.P.S „The Walking Dead”?Znowóż jakiś po raz setnie odgrzewany kotlet o zombiakach?Ech,przecież to już tak nudne,był już świt,dzień,noc,powrót itp żywych trupów.Chce się to wam jeszcze oglądać?

    7
    1
    Odpowiedz
  4. Pociotki panów waszych i szabesgoje posłuszni waszym panom zbierają owoce które panowie wasi wyhodowali robiąc z was debili na poziomie amerykanów,w końcu z czegoś trzeba wybudować te pałace ociekające przepychem,a robi się to na chudej szkapie którą jesteście wy i na której sobie panowie wasi patatają kiedy chcą.

    1
    1
    Odpowiedz
  5. Serialosy polecam 🙂

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Za darmo: torrenty, dc++, rapidshare i podobne. Problem tylko w tym, że 99,9% rzeczy za darmo jest po angielsku, ale jak znasz język to prosto dostać film/serial za darmo. Ja tam wolę anime więc: bakabt i nyaa

    0
    1
    Odpowiedz
  7. Widzę ze masz dobry gust 🙂

    0
    0
    Odpowiedz
  8. kinoman.tv, cda pozdrawiam

    1
    0
    Odpowiedz
  9. CDA, pozdrawiam

    1
    0
    Odpowiedz

Kochanka

Wchodzę w kryzys wieku średniego, czy jak mu tam. W moich przemyśleniach przejawia się temat kochanki. Nigdy jej nie miałem. W sumie ja tylko ze swoją żoną zakosztowałem seksu. Nie byłem nigdy z inną.
Przyznaję, że ciągnie mnie do innych kobiet, ale jakoś tak nie było okazji, a jak była to nie było odwagi.
Tak sobie myślę.
Czego będę żałował bardziej? Tego, że zdradziłem żonę, czy tego, że nigdy nie spróbowałem z inną? Jak na starość się okaże, że ja byłem zdradzany, a sam nie skorzystałem z uroków życia? Albo pójdę z inną, i to zniszczy moje małżeństwo? Wprawdzie nie jest to małżeństwo idealne, ale rozwód trochę mi życie skomplikuje. Mamy dzieci. Chętnie bym posłuchał bardziej doświadczonych w tym temacie.

22
40
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Kochanka"

  1. A Twoja kobita przed Tobą dawała komuś innemu?

    15
    2
    Odpowiedz
    1. A to ma znaczenie?

      3
      3
      Odpowiedz
      1. No jakieś tam chyba ma, bo jakby miała kogoś przed Tobą, to mógłbyś czuć się od niej gorszy i może dlatego masz myśli o spróbowaniu seksu z jakąś inną. A jak poza Tobą nie miała innego, to czy nie piękne byłoby dotrwać do końca w związku, w którym byliście dla siebie pierwszymi i jedynymi…?

        11
        2
        Odpowiedz
  2. Ja tez mam taki sam dylemat jak ty, już podjąłem decyzję, a brzmi ona ZDRADZAĆ. Pomyślałem sobie ze bym żałował na stare lata ze sexiłem się tylko z jedną, i nigdy się już nie dowiem jak to by było z inną także pierdole w czapke i czekam na okazję, pozdro

    6
    15
    Odpowiedz
    1. Doradzasz autorowi aby zdradził żonę, gratulacje.

      11
      1
      Odpowiedz
  3. Jestem prawiczkiem i nim pozostanę.Nie wstydzę się tego,niestety zdrowie oraz brzydota nie pozwoliło mi poznać kobiety,teraz już jestem zbyt stary.Może nie mam kompetencji by się wypowiadać ale wydaje mi się że co Ci to da iż zamoczysz w innej kobiecie?Czy to coś zmieni?Ja osobiście gdybym miał możliwość uprawiać seks to chciałbym z jedną kobietą która bym kochał.A już tym bardziej gdyby była moją żoną i matką moich dzieci.Nie rozumiem tego pędu do robienia tego z byle kim byle gdzie,lub jak w Twoim przypadku „a jakby to z inną było?”

    25
    3
    Odpowiedz
    1. Nie możesz iść na dziwki? 150 zł i przestaniesz być prawiczkiem, a będziesz pukał laski, jakie będzie chciał.

      4
      7
      Odpowiedz
      1. a nie lepiej zrobić to samemu? to dużo oszczędność i niema ryzyka zarażenia 🙂

        1
        0
        Odpowiedz
        1. guma i też nie ma ryzyka. A zresztą co go to na starość obchodzi

          1
          1
          Odpowiedz
  4. borykam się z tym samym problemem od 20 lat (ja już wtedy wchodziłem w kryzys wieku średniego), ale dość szybko doszedłem do wniosku, że sens takich dążeń jest żaden; po pierwsze (czyli primo) – myślenie o tym dowodzi, że już nie bardzo kręci Cię bycie z własną Żoną (a przecież jeszcze tak niedawno… itd.), a po drugie (czyli secundo vel drugie primo) – zyskując nawet doznania najwyższych lotów, będą one jedynie chwilą, po której nieuchronnie nastąpi ogromny dół (no bo kurwa w końcu nie masz pewności, że ta Twoja – jeszcze niedawno najukochańsza i przysięgana na wieki wieków – Żona rzeczywiście Cię zdradziła, co więcej, najprawdopodobniej tego nie zrobiła, a jeżeli zrobiła, to prawdopodobnie z powodu mąż do niczego… nie w sensie erotyki i seksu, ale tak w ogóle… no bo jakoś od jakiegoś czasu stracił zainteresowanie moją osobą, myśli o „skoku w bok” ukradkiem przegląda strony powszechnie uważane za nieprzyzwoite…)… namawiam serdecznie, ja – stary pryk – do poszukania i odnalezienia we własnej Małżowince tego kruchego, kochanego stworzenia, z którym tak radośnie i ochoczo braliśmy ślub; jeżeli emocje troszkę Wam opadły, to zapewne dlatego, że macie wspólne problemy… kasa, dzieci, chujowy szef w robocie etc.; pogadajcie o tym, pokonujcie te problemy razem i pamiętajcie – zawwze może być kurwa gorzej – np. jak będziecie jeszcze starsi i bardziej schorowani, albo bank zabierze Wam dom; aha – ochota na wspólny seks na pewno wróci, tylko nie należy o tym co chwilę myśleć spoglądając, czy nasz penis ma choćby niewielkie objawy wzwodu – to wróci samo, w najmniej spodziewanym momencie;
    powodzenia młody człowieku 🙂

    21
    5
    Odpowiedz
    1. Haha! „Małżowinka”! Sam tak mówię. 🙂

      1
      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie tak bo pamięć nie pozwala zapomnieć i będzie to zatruwało wszystkie piękne chwile. Życie to nie bajka ale to juz wiesz.

      1
      0
      Odpowiedz
  5. Jeżeli wolno mi coś poradzić: nie komplikuj sobie życia. Nie można mieć wszystkiego. Ktoś nie ma przyjaciół, inny pieniędzy, tamten ma małego fiuta, a tej ktoś ukradł cycki. Ty miałeś tylko jedną kobietę, gdyż więcej nie było Ci pisane (póki co), ale co z tego? Moja druga rada jest taka: porozmawiaj z żonę, że chcesz urozmaić wasze życie seksualne, bo czujesz się znudzony. Może ona też to czuje? Chciałbyś, żeby przyprawiła Ci rogi? Nie? Więc też jej tego nie rób.
    Moja trzecia rada: obejrzyjcie jakiegoś dobrego pornosa i to, co widzieliście odtwórzcie w realu (tylko bez kręcenia filmu i wrzucania do netu). Zresztą, jak was jara aktorstwo to filmujcie…

    11
    1
    Odpowiedz
  6. Pomyśl sobie, jak Ty czułbyś się, gdybyś wiedział że zdradziła Cię żona. Na pewno zabolałoby Cię to. A co zrobisz, jak będzie gorzej niż z Twoją żona? Albo kiedy kochanka Cię wyda, będzie szantażowała? Po co komplikować sobie życie na własne życzenie. Miałam kilku facetów i fakt, seks jest różny, ale szczerze mówiąc mając aktualnego partnera, nie pamiętam jak było z tamtymi, nie skupiam się na tym i nie porównuje. Wtedy każdy był naprawdę dobry, ale kiedy kochasz się z kimś kogo kochasz…to jest najlepszy seks i nie warto zdradzać, bo prawda zawsze wychodzi.

    16
    2
    Odpowiedz
    1. pierdolisz 😀

      1
      5
      Odpowiedz
      1. I na Ciebie przyjdzie pora, kiedy Twoja żona lub dziewczyna się dowie..a na koniec zostaniesz smutnym, samotnym panem z obwisłym ptakiem.

        3
        1
        Odpowiedz
  7. Jeśli jesteś jej pierwszym to może też ma takie rozterki. Zrozumiesz jeśli spróbuje, żeby nie żałować? Czy zasilisz szeregi pokrzywdzonych przez kobiety chujowiczów?

    2
    0
    Odpowiedz
  8. Ja napisze ale nie musisz sie sugerowac. Na tyle na ile zdazylem w życiu poznac baby wiem ze nigdy zadnej nie bede wierny.

    2
    6
    Odpowiedz
  9. Trzeba ruchać.

    4
    8
    Odpowiedz
  10. Będziesz żałował. Tak czy tak zawsze będziesz żałował.

    11
    1
    Odpowiedz
    1. I to jest właśnie najgorsze, że czegoś nie zrobi. Albo nie spróbuje, albo nie będzie wierny. I musi wybrać teraz. Zarazem nigdy się nie dowie, co by było gdyby podjął inną decyzję. Chujnia.

      3
      0
      Odpowiedz
  11. Chyba za dobrze masz w życiu i nie masz faktycznych problemów. Że małżeństwo takie sobie, pewnie w przynajmniej 50% sam jesteś temu winien.
    Co to w ogóle za przemyślenia? Odwala ci na starość. Jak podłym trzeba być człowiekiem by zdradzać współmałżonka…
    [prawicowiec]

    13
    2
    Odpowiedz
  12. zdradzaj, i nie szukaj odpowiedzi na chujni

    2
    7
    Odpowiedz
  13. Jestem facetem i też uważam, że seks jest najlepszy z kimś z kim łączy Cie coś więcej niż tylko podniecenie. Ja miałem trochę bzika na tym punkcie, ale wierzyłem w ideały, chciałem być w związku z kimś i czuć tą miłość a dopiero potem pójść z kimś do łóżka, ale nie zdążyłem bo dostałem po dupie od laski i serce złamane. Długo się zbierałem z tego, ale w końcu znalazłem kogoś odpowiedniego i miałem z nią swój 1 raz w wieku dwudziestu paru lat. I to był najlepszy seks. Choć seks jest czymś naturalnym dla człowieka, to warto jednak traktować go trochę inaczej niż jedzenie i inne podstawowe czynności. Gdy mój związek z moją 1wszą sie zakończył, miałem takie myśli że na karku 25 lat a ja tak konserwatywnie podchodziłem do tematu. Miałem później przpadkowy seks z innymi kobietami, wiadomo że seks jest przyjemny i dostarcza dużoe emocji, ale zawsze miałem wyrzuty sumienia po, choć byłem singlem. Seks nawet z atrakcyjną fizycznie kobietą, która nie pasuje do nas, którą uważamy za mało inteligentną czy nawet głupią to faktycznie nic innego jak nażarcie się w jakimś fast foodzie, gdy jest się głodnym. Może być super w trakcie(choć nie jest powiedziane) , ale poźniej żałujemy. Dlatego autorze, nie idź tą drogą. Inna też sprawa, jeśi małżeśtwo okazałoby się błędem, byłbyś nieszczęśliwy itd, ale chęć zdrady z takich płytkich pobudek jak „ciekawe jakby to było z inną” jest według mnie słabe.

    20
    1
    Odpowiedz
  14. Prawdopodobnie już wszedłeś na drogę bez powrotu. Ciekawość cię zżera, marzy się dreszczyk emocji, chciałbyś znowu poczuć to co za pierwszym razem. Na nic ci się zdadzą cudze rady i doświadczenia, każdy tą drogą idzie sam. Nie zazdroszczę ci.

    1
    1
    Odpowiedz
  15. Jak byłem młody to też tak myślałem. Mimo, że nie mam żony (własny wybór) to nigdy nie zdradziłem swojej dziewczyny i jestem z tego dumny, chociaż nie wiem czemu, bo to powinna być oczywistość.
    Po pierwsze. Zadaj sobie pytanie, czy naprawdę chcesz zdradzić żonę i swoje dzieci, dla jakiegoś prymitywnej myśli: „bo nie spałem z inną”. A uwierz mi, że zdrada to największe skurwysyństwo jakie można wyrządzić bliskim.
    Po drugie. Wiadomo, że mężczyzn ciągnie do innych kobiet, ale czy jesteś nastoletnim troglodytą, który musi „zaruchać”? Uwierz mi, że seks to najbardziej przereklamowana rzecz świata. Jeśli uważasz się za osobę inteligentną powinieneś myśleć głową, a nie chujem. Powinieneś zrozumieć też, że seks to tylko prymitywna potrzeba, którą kierowali się jaskiniowcy. A ty chyba takowym nie jesteś? Ja od kiedy zrozumiałem, że seks wcale nie jest mi potrzebny do życia, a żadna inna kobieta nie może mi zaoferować niczego lepszego niż moja dziewczyna, to przestałem myśleć chujem.

    16
    1
    Odpowiedz
  16. Przyjacielu, jeśli się skusisz to prawdopodobnie będziesz żałował, a wtedy już tego nie odwrócisz. To zostaje gdzieś w zakamarkach pamięci. Nie warto robić tego sobie ani „małżowince”.

    2
    0
    Odpowiedz
  17. Chcesz to zdradzaj. Ale pamiętaj, że jak wszystko zniszczysz to już nigdy nie będzie tak jak dawniej.
    Konsekwencje są zawsze.

    2
    0
    Odpowiedz
  18. Powiem tak, zawsze tłumaczę młodszym jak pytają, że w małżeństwie szczególnie z dłuższym stażem nie chodzi o dobry sex i trzeba sobie to wpoić jak aksjomat. Takie postawienie sprawy dość ostre przyznaję ale pozwala pozbyć się złudzeń w przyszłości.
    Ciągnie cię do innych kobiet? To jest niestety efekt min. tego, że jak napisałeś nie miałeś w życiu więcej partnerek. Moim zdaniem to błąd ale nie chcę wdawać się w dyskusje natury etycznej, nie oto mi chodzi i tak mnie tu pewnie zjadą jak czytam poprzednie wpisy. Otóż uważam, że doświadczenia seksualne są potrzebne, bo budują wiedzę na temat tej sfery życia ważnej przecież przynajmniej do pewnego wieku. Powodują, że w późniejszym czasie gdy człowiek ma już ułożone życie i zobowiązania wobec najbliższych nie zastanawia się jak by to było z inną bo już tego doświadczył. Pisze tu gdzieś wcześniej 25 letni prawiczek. Nic to niego nie mam ale w mojej opinii mężczyzna w tym wieku powinien prowadzić normalne życie seksualne mieć dziewczynę, przyjaciółkę, partnerkę po prostu poznawać kobiety i nie chodzi tylko o sex ale również o sferę ich potrzeb, zachowań, emocji itd. bo wg mnie to również wpłynie na to czy jego prawdziwy związek w przyszłości będzie udany czy nie.
    Moja rada, jeżeli twoje małżeństwo jest udane, masz ułożone życie, być może dzieciaki to daj sobie spokój z bokami.

    4
    0
    Odpowiedz
  19. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak różnie i pysznie mogą smakować różne cipeczki, i jak różne być w łóżku 😉

    1
    3
    Odpowiedz
  20. Twoja żona po tym wpisie by Cię uznała za frajera. Bo się jeszcze zastanawiasz czy poruchać inną. 😀

    1
    1
    Odpowiedz
  21. Glupis i tyle…Ona jest wporzadku to ty tez badz…Swiat i zycie nie opiera sie na dupie.Widocznie nie miales jeszcze prawdziwych problemów i poprostu w dupie Ci sie przewraca…Kochaj zone i dzieci modl sie to odnajdziesz szczescie …Uwierz mi zycie naprawde jest czasami ciężkie i Ta druga osoba zasluguje na szacunek…Jaka miarka pozyczasz taka oddajesz…Tyle.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Nie rozumiem po co sobie komplikujecie życie. Biologia jest taka, że im więcej mężczyzna ma kobiet, tym jest odbierany przez nie za atrakcyjniejszego.

      W wielu państwach poligamia jest legalna.

      Po co więc ograniczać sobie przyjemności, być „niewolnikiem jednej cipy” i uchodzić jeszcze przez nią z tego powodu za frajera? By uchodzić za świętego?

      1
      0
      Odpowiedz
  22. Autorze spróbuj świadomego snu! Polecam if u know what i mean

    0
    0
    Odpowiedz

Złe uczynki

Bolą mnie wszystkie moje złe uczynki. Im jestem starszy tym bardziej mnie to przybija, bo zbiera się ich coraz więcej. Niektóre są naprawdę chujowe… i strasznie się ich wstydzę, a nie można ich już naprawić. Wymyśliłem sobie, że za każdy, który pamiętam postaram się zrobić coś naprawdę dobrego. I znów wyszło chujowo, bo jak zrobiłem coś dobrego, to często czułem, że nie ma to dla innych żadnego znaczenia i tak naprawdę nikt po mnie tego nie oczekiwał. Najgorsze jest to, że kiedyś byłem dobrym człowiekiem, ale życie mnie czołgało i stawałem się coraz gorszy i gorszy. Chciałbym być taki jak w dzieciństwie…

61
2
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Złe uczynki"

  1. Do spowiedzi idź bo dręczy ciebie sumienie. Przeczytaj sobie z Biblii 2 Tm 3 i porównaj z obecnymi ludźmi.

    2
    7
    Odpowiedz
    1. dokładnie…

      0
      1
      Odpowiedz
    2. Ale rada, aż zęby bolą.

      1
      1
      Odpowiedz
      1. To do dentysty wypieprzaj.

        0
        1
        Odpowiedz
  2. Nie zadręczaj się tak że jesteś zły bo ci się popier*oli w głowie i nabawisz sie nerwicy,staraj się robić dobrze i tyle,każdy jest zły i dobry,trzymaj sie 🙂

    17
    2
    Odpowiedz
  3. Kup mi Spankadoo, a grzechy będą Ci odpuszczone.

    0
    1
    Odpowiedz
  4. Też tak czasem mam, ale patrząc na ludzi dookoła i to co robią na co dzień i jak się zachowują to mam wrażenie, że mimo wszystko jestem zajebisty pod tym względem, bo w przeciwieństwie do nich nie uprzykrzam innym życia swoimi poczynaniami.. Z drugiej strony zaś nie ma z tego żadnych korzyści i czasem warto być chujem, żeby coś osiągnąć i jakoś przeboleć wyrzuty sumienia.

    1
    3
    Odpowiedz
  5. Ja tam złych uczynków za wiele nie mam, ale błędów głupich w życiu sporo popełniłem. Wiem jak to jest, gdy nie jest się do końca zadowolonym ze swoich poczynań. Przeszłości nie zmienisz. Postaraj się spędzić resztę życia czyniąc dobro. Nie oczekuj podziękowań czy pochwał. Satysfakcja z faktu, że postąpiłeś jak trzeba, będzie się kumulować z każdym dobrym uczynkiem. Powodzenia!

    8
    1
    Odpowiedz
    1. Na podstawie filmików z jewtuba sugerujesz, że papiesz Jan P@dał 2 albo uczony imam Al-Zayob się mylą, ty synu robaka i ladacznicy !?

      2
      0
      Odpowiedz
  6. Pierdolic przeszlosc. Liczy sie to co jest tu i teraz 🙂

    1
    2
    Odpowiedz
  7. Znowu się Pan naj

    1
    0
    Odpowiedz
  8. Ja tam chcę być jak Janusz Tracz i mam w dupie tych wszystkich ludzi.

    1
    2
    Odpowiedz
  9. Ja Ci powiem, że lada moment każdy człowiek może umrzeć. Jakość tego co będzie się działo ze świadomością chwilę po śmierci będzie ściśle związane z twoim sumieniem. Dlatego ja staram się utrzymywać jak najczystrze sumienie cały czas. Ludzie którzy chodzą do spowiedzi, po chwili robią to samo i są coraz gorsi, bo spowiedź to sztuczka szpiegowska kościoła wymyślona w średniowieczu żeby wiedzieć co w trawie piszczy, a nie prawdziwe oczyszczenie sumienia. Oczyścić sumienie może tylko osoba której coś złego zrobiłeś, a jak nie jest to możliwe, to sam/sama sobie możesz to zrobić. Żaden ksiądz ani bożek.

    5
    1
    Odpowiedz
    1. A jak Ci, który wyrządziło się krzywdę już nie żyją? Co zrobić?

      1
      0
      Odpowiedz
      1. Zrobić cos dobrego dla kogos innego, kto potrzebuje pomocy – w intencji tego, któremu już nie mozna zadośćuczynic.

        2
        1
        Odpowiedz
        1. Jest to jakieś rozwiązanie.

          1
          0
          Odpowiedz
  10. Staraj się robić dobrze, a jak czasem coś pójdzie nie tak to się nie katuj bo nie jesteśmy tak doskonali jak byśmy nieraz chcieli. Super jeśli zauważasz, jak coś zrobisz źle. Wtedy jest szansa naprawić. Czasem się nie da. A kiedy zrobisz coś dobrego i chcesz by ktoś to docenił to zastanów się czy robisz to po to by inni widzieli, czy dla własnego dobrego samopoczucia, żeby móc spać spokojnie bo jesteś w porządku, żyjesz w zgodzie ze sobą, z własnymi przekonaniami i nie ważne czy inni to docenią. Oczekiwanie uznania przynosi często rozczarowanie i zniechęcenie. Twoją nagrodą jest spokojne sumienie. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze tacy ludzie.

    4
    0
    Odpowiedz
  11. Lepiej dymać niż być dymanym.

    3
    2
    Odpowiedz
  12. Jeśli robisz coś „dobrego” z nadzieją, że wszyscy za tę „dobroć” będą ci lizać rowa, to powiem ci szczerze: wiele w tym dobra nie ma.

    2
    2
    Odpowiedz
    1. Hm, problem jest gdy robisz zle i klepia cie po plecach…chore czasy…

      4
      0
      Odpowiedz
  13. Zle uczynki to tez brak udzielenia pomocy. Ja juz od dwudziestu lat mam wyrzuty sumienia ze nie przygarnelam bezdomnego szczeniaka. Lata 90 byly biednymi latami (w sumie zawsze byla bieda), ale ludzie mieli wtedy jakis pospiech do kapitalizmu i innych iluzji. Wiec ten szczeniaczek biegal po autobusie i kierowca byl wkurwiony i chyba wyrzucil na placu w miescie. Pozniej czytalam w gazecie ogloszenie ze ten szczeniak blakal sie i byl wykonczony. Dlaczego kurwa w miescie Warszawa gdzie kurwa tyle ludzi, nikt nie przygarnal biednego pieska? Mam nadzieje ze w koncu gdzies trafil do kochajacego domu. Ja do tej pory mam wyrzuty sumienia. Ale bylam wtedy jeszcze dzieckiem, i do glowy mi nie przyszlo by pieska wziasc do domu, bo bieda byla. Jak przeczytalam to ogloszenie to serce mi stanelo.npoczulam sie winna i zla.

    3
    1
    Odpowiedz
  14. problem jest z gatunku tych naprawdę poważnych; bez ściemy; masz przejebane niestety i nikt oraz nic nie może Ci pomóc; jedyne co możesz zrobić (aby złagodzić ten stan), to przyjąć do wiadomości, że byłeś dobrym, a potem złym człowiekiem i że znowu chcesz być dobry; no i bądź dobry! nie musisz kurwa robić DOBRYCH UCZYNKÓW, po prostu nie rób ZŁYCH; bądź normalny, żyj normalnie; cześć Kolego, pozdrawiam (ten zawsze dobry, ale nie zawsze mądry)

    2
    1
    Odpowiedz
  15. Nie ma dobra i zla przestancie pirdolic.

    0
    0
    Odpowiedz

Era smartfonów

Nie będę pewnie szczególnie orginalny pisząc o tym, ale naszła mnie ostatnio refleksja, jak te pierdolone telefony zmieniają ludzi w umysłowe zombie. Kurwa. Na każdym kroku, przystanek, autobus, ulica, dom pojebani ludzie z mordami w telefonach. Stoję na korytarzu w szkole i obserwuję w milczeniu grupkę znajomych stojących w piątkę, w kółku, każdy ma telefon w łapie i nawet się do siebie nie odezwą kurwa. I ja do nich też przestaję chcieć się odezwać, bo temat schodzi na to jaki kto ma telefon, jaką matryce kurwa, ile kosztował, jaki kolor, a jak firma najlepsza, a obczaj jakie zdjecia na snapa wrzuciłem. Rzygać się człowiekowi od tego chce. Wszystkie te jebane aplikacje, które z zasady mają „integrować” ludzi, tak naprawdę ich od siebie odizolowują. Boli mnie zajebiście nadejście tej jebanej ery smartfonów, kiedyś ludziom wystarczała prosta komórka do telefonów, sms-ów. Dzisiaj musisz mieć jak najbardziej dojebany telefon, bo inaczej jesteś dziwny, „niedzisiejszy”. Nie wiem czy to jak jestem jakiś popierdolny, ale mam jeden telefon, stary, dawno nadający się do wymiany. Nic więcej mi nie potrzeba. Patrzę jak znajomi wymieniają telefony co chwilę, noszą po kilka, wydają grubą kasę, chuj wie właściwie po co. A ja wydaję im się dziwny, no bo taki stary telefon hehe jak takie coś można nosić hehe trochę wstyd. Ja pierdolę, dałbym wszystko, żeby wróciły czasy gdzie mogłeś pogadać z kimś normalnie i ktoś nie przerywał rozmowy, żeby sprawdzić fejsbuka, snapa i inne gówno. Chuj w dupę wszystkim smart pojebom.

95
14
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Era smartfonów"

  1. Ile jeszcze jeszcze tych chujni o smarfonach nastolatkach i zjebaniu moralnym świata? Zrozum że to jest postęp i świat cały czas idzie do przodu a nie się cofa. Smartfon jest zdobyczą cywilizacji zrozumcie to w końcu!!! To wy ciągle stoicie w miejscu i oczekujecie że wszyscy będą stać tak z wami.

    8
    32
    Odpowiedz
    1. Postęp cywilizacji? Kiedy świat wirtualny jest ważniejszy niż tu i teraz? Postęp cywilizacji to byłby gdyby ludzie wiedzieli jak mądrze z niego korzystać. Komputer czy smartfon nie tylko do nauki, do zabawy też, ale nie tak, żeby wypierał całkiem realne życie. Póki co to nie postęp, ale pogłębiająca się choroba cywilizacyjna.

      11
      2
      Odpowiedz
      1. Internet jest na przykład potrzebny do edukacji, ile wikipedii i ciekawostek z netu ściągnąłeś? Całe mnóstwo. Telekomunikacja i cyfryzacja jest potrzebna do komunikacji świata, żeby np, kurwa dowiedzieć się jaka pogoda nas czeka, czy wojna się zbliża oraz postępach cywilizacji. Jak tego gimbie nie rozumiesz to współczuję na prawdę

        3
        2
        Odpowiedz
  2. „Ja pierdolę, dałbym wszystko, żeby wróciły czasy gdzie mogłeś pogadać z kimś normalnie(…)”. Dupy też?

    6
    25
    Odpowiedz
    1. Mało ku**a zabawne !!!!!

      1
      1
      Odpowiedz
    2. No to mam dla ciebie rozwiązanie kolego. Każdy będzie zadowolony, twoi koledzy, że nie przeszkadzasz a ty bo będziesz wśród ludzi z którymi da się pogadać twarzą w twarz. Po prostu stań się amiszem i dołącz do ich społeczności. Problem rozwiązany

      1
      6
      Odpowiedz
  3. Dorzucę kamyczek. Ostatnia niedziela, piękna pogoda, jadę przez las na rowerze i z za zakrętu wjeżdżam na grupkę 5 innych rowerzystów. Zrobili tam przystanek. Jasna sprawa na wycieczce. Ale co 3 trzymało w łapie? Dobra ja też spojrzę czasem na smarta bo mam program do pomiaru kilometrów, ale dziwne jest to, że taka grupa i żadnych rozmów. Może się nie znali, może to głuchoniemi byli ale wrażenie negatywne. Tak jak napisałeś – zombie. A z drugiej strony jakby mieli się drzeć w środku lasu to może i lepiej.

    3
    0
    Odpowiedz
  4. Bolek, sluchaj, zeby napisac to to uzyles komputera, tak?
    Wiec technologia jest potrzebna.
    Telefony sa potrzebne by ukryc nasza samotnosc, uniknac niepotrzebnych rozmow z innymi itd. Kup se lepszy telefon i tez taki badz bo inaczej tylko sie na tych gosci bedziesz patrzyl!
    Czasu nie cofniesz!

    1
    7
    Odpowiedz
  5. Kup sobie spankandoo

    1
    3
    Odpowiedz
  6. Postęp postępem.Ale fakt wszystko to zmierza w złym kierunku.Teraz powinniśmy trochę przystopować.

    5
    1
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się w 100% z artykułem. To tak cholernie boli że teraz wszystko jest na pokaz!! :'( Pojebane! można tylko samemu ze swoim motocyklem odjechać od tego wszystkiego

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Motocykl tez na pokaz!

      1
      0
      Odpowiedz
  8. Wyrosłam ze szkoły już jakiś czas temu i myślałam, że ludzie w chujni nieco przesadzają w tym temacie, ale ostatnio będąc na spacerze z córką zauważyłam scenkę, po której „wymiękłam”: chłopak kupił dziewczynie gofra ze śmietaną, chciał kawałek ugryźć, a ona – „Nie! Najpierw zdjęcie!”. I rzeczywiście, zaczęła robić zdjęcia gofra i z rozmowy wynikało, że gdzieś je tam ma umieścić. Nie muszę chyba dodawać, że chłopak zrezygnowany szedł obok. Śmiałyśmy się z córką – robi fotoreportaż z randki na fejsbuka czy co…
    Straszne. I niestety muszę przyznać – masz rację autorze. Oni się może boją kontaktów i chowają się za tymi smartfonami? Szkoda. Dużo tracą.

    16
    1
    Odpowiedz
    1. Ale ona inwestuje w lajki na fejsie.

      1
      0
      Odpowiedz
  9. w pełni popieram, nic mnie bardziej nie wkurwia niż te wszystkie zajebane od fejsbukow mordy, zapatrzone jak szpak w pizde, w ten jebany telefonik zwany smartgównem
    pozabierać im te cegły i dać normalny telefon,
    wkurwia mnie tez to jak jebani troglodyci kłócą się o to co lepsze: szajsung czy japko?
    jebać ich!

    10
    2
    Odpowiedz
  10. Smartfon ma wiele zalet, tylko trzeba go używać z głową gimbusie.

    2
    4
    Odpowiedz
  11. Witam.
    Smartfony nie są złe. Jest wiele fajnych możliwości (GPS, stroik gitarowy, aplikacje do nauki różnych rzeczy), jakie dają nam To te pseudo-aplikacje jak FaceBook są zmorą dzisiejszych czasów. Powstały dla egoistów. W tym wszystkim chodzi o to, by wypisywać tam nie wiadomo co, by pokazać jakiej to ty nie masz bogatej osobowości i zajebistego stanu materialnego, a jak przychodzi pogadać to wieje nudą. W „zamyśle” miało chodzić o to, by łączyć ze sobą ludzi o podobnych zainteresowaniach, poglądach. Ale którego egoistę interesuje to, co mają i myślą inni?
    To prawda. To jest postęp, niestety tylko technologiczny. Ewolucyjnie cofnęliśmy się do kamienia łupanego. Tam też kontakty ograniczały się do grona 4 – 8 osób z np. jaskini. Teraz jest podobnie. Taka osoba rozmawia twarzą w twarz jedynie z najbliższą rodziną, a niekiedy nawet nie to.
    Te aplikacje zabiły chęć naturalnego samodoskonalenia i osiągania coraz lepszych wyników.
    Pozdrawiam

    6
    1
    Odpowiedz
    1. A co złego jest w kontaktach tylko z paroma osobami lub najblizszą rodziną?Moim zdaniem ludzie ogólnie są nudni,mało inteligentni i szarzy,nie cierpię ekstrawertyków co muszą stale paplać i mieć masę innych koło siebie.Nie mam smartfona a to właśnie dlatego że jebie mnie to co robi znajomy znajomego.Mam stary telefon bo mam tylko kilku najlepszych przyjaciół a oni zawsze wiedzą gdzie mnie znaleźć.

      3
      0
      Odpowiedz
  12. Fajny wpis, musze wrzucić na fejsbunia, bo od 3 godzin niczego nie wrzucałem.

    1
    2
    Odpowiedz
  13. Nie mam smartfona bo kontakty z wieloma dennymi ludźmi mi nie sa potrzebne do szczęścia.Jakieś Fejsbuki itp.Jednocześnie nie uważam smartfona za coś złego.Jestem informatykiem i podziwiam ich możliwości.Chyba zdziadziałeś trochę,dam Ci przykład,moja babcia uważa że internet jest zły i grzeszny,komórki tez.Ma swoje lata,wychowała się w innych realiach gdzie wieś nie była jeszcze zelektryfikowana.I nie zrozumie o co chodzi w nowoczesnych technologiach.Za 20 lat Ty też pewnie będziesz nie rozumiał obecnego świata i nadawał na wszystko co nowe.

    2
    0
    Odpowiedz
  14. W autobusie,na przystakach i w innych miejscach publicznych trzymam sobie telefon w łapie, ponieważ nie lubię się rozglądać i patrzeć na innych ludzi- wolę stać z twarzą wlepioną w ekran licząc, że nie spotkam żadnej „znajomej” osoby ktora mogłaby do mnie zgadać.

    3
    1
    Odpowiedz
  15. Ktoś chce kupić ode mnie smartfona? Bo mi niepotrzebny.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. A ja w dupie to mam 😀 wreszcie wydaje się normalny. Przed erą smartfonów osoba gapiąca się w tel to był dziwak

    0
    0
    Odpowiedz
  17. Popieram Kolegę z młodszego pokolenia i dołączam do życzenia wyrażonego w ostatnim zdaniu.

    0
    0
    Odpowiedz