Podróże – drugie dno

W ostatnich latach bardzo wielu ludzi funkcjonuje tak, jakby żyło w niekończącym się blogu podróżniczym. Widać to zwłaszcza w internecie, zalewanym każdego dnia tysiącami zdjęć, na których wszelkiej maści atencjusze wypinają swoje dupska w najróżniejszych zakątkach świata. Pytając jakąkolwiek dziewczynę o hobby, z prawdopodobienstwem graniczącym z pewnością można spodziewać się odpowiedzi P O D R Ó Ż E. Czy jest w tym coś złego? Zdecydowanie nie. Zastanawiam się jedynie, czy tylko mnie po powrocie z jakiegokolwiek dalszego wyjazdu łapią aż takie
feelsy.

Ostatnio złapałam doła, uświadomiwszy sobie coś w gruncie rzeczy banalnego. Mianowicie to, że w podróżach jak w soczewce skupia się ludzkie życie. Po raz pierwszy pojechałam niedawno na wakacje do Grecji, gdzie miałam okazję przyglądać się z bliska obiektom sprzed kilku tysięcy lat i uderzyła mnie ta z pozoru oczywista myśl, że podczas gdy one stoją w tym samym miejscu tyle czasu, to przez ziemię przewinęło się kilkanaście miliardów ludzi. I co? No właśnie nic. Stały kilka tysięcy lat przed moim przyjściem na świat – ba, nawet niewyobrażalnie dłużej niż istnieje cały mój kraj – i jeśli nie dojdzie do żadnej katastrofy, to będą stały tam, gdy ani po mnie, ani po Polsce nie będzie już śladu.

Aspekt czasowy to pierwsza kwestia. Druga związana jest z poczuciem przestrzeni. Dalsze wyjazdy ze zdwojoną siłą uświadamiają, że człowiek jako jednostka nie znaczy nic. Nie wyjeżdżając nawet z kraju, tylko jadąc od punktu do punktu mija się po drodze tyle miejscowości, których nigdy nie będzie się miało okazji zwiedzić. A w każdej z nich dziesiątki, setki, tysiące ludzi. I każdy z nich ma swoją historię, której nigdy nie poznamy. Dlatego kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy po kilkugodzinnym pobycie w jakimś państwie uznają, że mają je „odhaczone”. Co to w ogóle za określenie? To jakiś wyścig, kto szybciej i więcej „odhaczy”? Tymczasem, jeśli ktoś mieszka w większym mieście, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że przez całe swoje życie nie odwiedzi nawet wszystkich jego ulic. A co dopiero mówić o skali regionu, kraju, kontynentu czy świata.

Wreszcie ostatnia sprawa to to, że jakiekolwiek miejsce, które odwiedzamy, przez okres naszego pobytu staje się centrum naszej życiowej aktywności. To tam śpimy, jemy, robimy zakupy. I co chyba najważniejsze, poznajemy nowych ludzi. Świadomość, że to wszystko jest tylko na chwilę, niesamowicie mnie dołuje. To, że nie dowiem się, jak dalej potoczyły się losy sympatycznych gospodarzy, u których nocowaliśmy, to, że nie zobaczę, jak po remoncie wygląda stary rynek, który podczas naszej wizyty był cały rozkopany.

A najdziwniejsze jest uczucie po powrocie. Było się tak daleko, zobaczyło się tyle nowych miejsc, poznało się tylu nowych ludzi, aż wreszcie wróciło się do swojego własnego pokoju. I co? Znowu nic. Wszystko jest dokładnie tak samo, jak przed wyjazdem. To samo nieszczelne okno, ten sam głośny tramwaj na ulicy i te same dzieci siedzące na klatce schodowej. Tyle się zmieniło, żeby wszystko pozostało takim, jakie było.

65
6
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Podróże – drugie dno"

  1. Gdy byles w podrozy, cichodajka z Filmowki mogla zaliczyc kolejnego niemca kazdego jasnego dnia.

    1

    1
    Odpowiedz

Liczcie…

To znowu ten z włoskiego lasu, z tej „sekty”, jak tu się głosy podniosły. Czytam wasze chujnie i jedyne, co mi przychodzi do głowy to – Liczcie. A kto umie liczyć – liczy na siebie.
I oto czytamy – cała pensja poszła na opłaty. My tu w lesie nie mamy żadnych opłat, woda z rzeki, prąd ze słońca, jedzenie na grządce. Nawet polskiej wódki jest jeszcze parę flaszek. Czytamy dalej – mieszkania drożeją. U nas nie drożeją, bo po co komu prostokątna jaskinia? Tu nie ma bloków! A tym bardziej takich jak w obozie pracy atomowej strefy zgniotu? Tu są domki kamienne, które tanieją, bo italiańce wymierają. Kolejny pisze, że mu w robocie źle, tępe pizdy co włażą w dupę go wygryzają z kariery. My to mamy w dupie, bo nie chodzimy do żadnego korpo do pracy, a żadna tępa dziunia tu nie przeżyje. Kryzys na eurodolarze? Nikt nie zauważył, bo wszyscy na plaży, zresztą strona banku nie działa od miesiąca… Jak deweloper wróci z wakacji na Sardynii, to już kryzys się skończy. Spokojnie robimy sobie pomidorki w oliwie na zimę, choć zima krótka i będą na krzakach do grudnia. Za chwilę będą winogrona, a potem orzechy i na końcu oliwki, a potem znowu kiwi, cytryny i pomarańcze i wiosna… Ludzie patrzą, dziewczyny z Polski lajkują, bo kto nie lubi włoskiego jedzenia zamiast oliwek z lidla smakujących jak tektura i pomidorów smakujących jak kłaki z kanapy? No i popatrz, niektóre nawet przyjeżdżają…

18
8
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Liczcie…"

  1. Skoro tak tam genialnie to po co się reklamujecie? I to w dodatku na takich stronach? Przecież na chłopski rozum po osiągnięciu sukcesu marketingowego (przyjazd dodatkowych 100 osób) wasz raj może się posypać 🙂

    4

    1
    Odpowiedz
  2. wszystko dlatego ze masz zly toster. kup sobie
    diablo:

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Żebyś się zrobił ogromny niczym Ciotka Marge i odleciał w powietrze

    2

    0
    Odpowiedz

Dzień wypłaty…

Zarabiam 3000 zł na rękę. Tyram na budowie jak dziki osioł. Po opłatach,rachunkach,zostawieniu sobie 400 zł na życie i jebanym komorniku krwiopijcy została mi stòwa. No w sumie to już 75 bo kupiłem pół litra żubrówki żeby zapomnieć o tym syfie.

39
8
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Dzień wypłaty…"

  1. Ja nie pracuję i wychodzę na tym do przodu.

    9

    0
    Odpowiedz
  2. Ile godzin w miesiącu pracujesz? Bo jak 160h na miesiąc to nie jest źle, ale jak więcej to chujnia po całości… skurwysyny

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Cichodajki z Filmowki mozesz ruchac za darmo kazdego jasnego dnia!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jak to kurwa komorniku?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czego oczekujesz po państwie a raczej po rządach gdzie patolom dają 500+, a zmarłemu redukują zasiłek pogrzebowy aby żyło sie lepiej złodziejom, kutafonom. Mafia komornicza wydoi wszystko co możliwe. Wypłata mała, wydatki duże a podatki jeszcze większe. 3000 w łape to i tak jesteś hrabia.

    11

    0
    Odpowiedz
  7. Żebyś się zrobił ogromny niczym Ciotka Marge i odleciał w powietrze

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Po co narobiłeś bachorów karynom?

    10

    0
    Odpowiedz
  9. powiem że dobra i konkretna chujnia. Pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. TO jest właśnie POlska kurwa mać, jebiesz jak osioł, a wnet dostajesz po dupie i do ręki marne szekle, za które można wegetować bo życiem tego nazwać nie można….

    9

    0
    Odpowiedz

Własne mieszkanie

Wkurfia mnie, że tylko 1 procent osób w tym kraju stać na to, żeby kupić mieszkanie bez kredytu. To oznacza, że mamy gorzej niż niewolnicy. Zarobki 8-9 tysi to minimum, żeby dało się oszczędzić na mieszkanie, czyli coś na co w każdym normalnym kraju może sobie pozwolić większość ludzi. Jak ktoś ma zarobki 5 tysi i sam się utrzymuje to oszczędzi na mieszkanie w wieku 40 lat. A dla większości polskich tyraczy taśmowych nawet 3 tysiaki to abstrakcja. Koszty życia w tym kraju są chore. To 75 procent kosztów Europejskich przy 1/5 średniej pensji Europejskiej. Nawet po auta ludzie jeżdżą z Polski do Niemiec, czy Austrii, bo taniej tam kupić niż u nas. Mam dość życia w tym kraju. Weźmiesz kredyt na dom warty pół miliona i nie spłacisz 1/4 bo stracisz robotę to bank wystawi całą twoją hatę na aukcji i sprzeda za 1/5 ceny jakiemuś kolesiowi że znajomościami, bo oni w pierwszej kolejności sprzedają kumplom. Mój wujek tak kupił wille za bezcen. Gówniany kraj. Gdzie ludzie tyraja na taśmie za 1800 a wąskie elity, politycy, nieroby, piłkarze i tępe vlogerki dorabiają się na tych tyraczach taśmowych mieszkań, hoteli i restauracji. I jeszcze jedno. W Norwegii dostajecie po roku pracy o 20 Zeta na godzinę podwyżki. W Polsce o 80 gr za godzinę.

53
6
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Własne mieszkanie"

  1. Jesteś debilem i innym próbujesz te ciemnotę wciskać. I nie pierdol o Norwegii bo raz, że to nienormalny kraj, a dwa tam metr kwadratowy mieszkania kosztuje 50-65 tys koron. A godzinowa stawka dla super wykwalifikowanego fachowca pracującego w zawodzie to ok 200 koron, reszta ma nawet i połowę niżej, a koszty życia są drogie.

    Także nie pierdol, lamusie, i wypierdalaj.

    5

    7
    Odpowiedz
  2. Głosujcie dalej na tych co od 30 lat was w dupsko dymają to nic się nigdy nie zmieni na lepsze. A uwierzcie mi – partii politycznych w Polsce jest znacznie więcej niż banda czworga.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. jesteście frajerami poloczki, zamiast zawalczyć o los to wy jeszcze bronicie swoich żydowskich panów chuj wam w dupe kurwy

    9

    1
    Odpowiedz
  4. Jeśli ktoś chce kupić mieszkanie to na chuj czekać i zbierać? Brać kredyt i użytkować od razu a nie za pierdylion lat jak już będziesz szykować się na cmentarz

    0

    6
    Odpowiedz
  5. To jest nic, za to co piszesz to Cie zjadą jakies kurwy, porownaj Polske z Białorusią, Białoruś ma o wiele niższe PKB niz Polska a tam 20latek ma rodzine założoną i wlasne auto i mieszkanie, to jest abstrakcja dla Polaka a dla nich tam to standard

    10

    1
    Odpowiedz
  6. 1. Ci, którzy mają głowę na karku dają sobie radę. Kilka lat pracy po studiach, zdolności i wiedza, umiejętność ustawienia się przy korycie tak by inni popracowali na nich i sobie radzą. Sam znam takich wielu. Koniec kropka, musisz wiedzieć czego chcesz, jak nie jesteś wystarczająco dobry i przebojowy to zostaje ci narzekanie na cały świat.
    2. Nie każdy może mieć wszystko od razu – wy młodzi uważacie że wszystko wam się należy JUŻ a to tak nie ma i nigdy nie było.
    3. Nie ukrywam tego, uważam że rodzice powinni pomyśleć o tym, że ich słodkie dzieciaczki rosną bardzo szybko i zawczasu zadbać o to żeby im trochę pomóc w usamodzielnieniu się. Niestety większość z nich to taka sama ciemna masa jak i ich potomkowie. Ciągłe narzekanie, zero dobrych wzorców, wpajania zasad, uczenia wiary w siebie. Inna sprawa, że tym wypranym przez elektronikę mózgom ciężko coś przetłumaczyć i w końcu odpuszczają by nie tracić nerwów.
    4. Co do uwag o reszcie świata to mieszkania się głównie wynajmuje, u nas ten trend zaczął być bardzo widoczny od roku, dwóch.
    5. A poza tym, po co wam te mieszkania. Żenić się nie chcecie, rodzin zakładać też , na dzieci i kobiety psioczycie najgorszymi wyzwiskami. To już lepiej posiedzieć ze starymi dołożyć się do gara i opłat i dać im wsparcie na starość, przynajmniej będzie z tego jakiś pożytek.

    13

    9
    Odpowiedz
  7. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Przemyślenia na swój temat

Zawsze myślałam, że nie mam nikogo bo spotykam na swojej drodze samych zjebow. Po głębszych przemyśleniach na swój temat doszlam do wniosku, że to ja jestem zjebem.
Miałam coś jeszcze dopisać, ale byłoby to tłumaczenie się, a na pewne rzeczy nie ma innego wytłumaczenia niż niedojebanie mózgowe.
Przy okazji pozdrawiam wszystkich zjebów. Może są tu tacy.

52
2
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Przemyślenia na swój temat"

    1. Od konsolki jest zjebem.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Chujowo to nie jest zamieszkać w Wyszogrodzie i robić zakupów w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16. Ponadto tę Twoją konsolkę można właśnie kupić w Biedronce w Wyszogrodzie przy ul. Mickiewicza 16.
      A Wyszogród znajduje się na zachodzie Mazowsza, bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka Wisła.

      0

      0
      Odpowiedz
  1. Też jestem zjebem, anty społecznym. Miło poznać.

    0

    1
    Odpowiedz
  2. Zjebów tu raczej nie brakuje.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Szukam właśnie kobiety zjebanej na umyśle. Podaj kontakt jakis to sie moze poznamy? Nienawidzę nudnych bab wiec Ty powinnaś byc idealna i moze ja dla ciebie

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Zrób se tosta diablo.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Daj spokój kurwa, może kogoś w końcu spotkasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Staraj się o eutanazję

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Właśnie dotarło do mnie, że chyba też jestem zjebem. Też myślałem tak jak ty do tej pory. Odmieniłaś moje spojrzenie na mnie i ludzi , których spotykam.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Skoro zdajesz sobie sprawę, że możesz być zjebem to jest nadzieja że nie jest z Tobą tak źle. W sumie najważniejsze żebyś dobrze opierdalala pałę swojemu facetowi reszta to drugi plan.

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Czy jestes cichodajka z Filmowki?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Męczy mnie te życie.

    0

    0
    Odpowiedz

Refleksja na temat społeczeństwa

Odnoszę wrażenie, że coraz bardziej odstaję od współczesnego stylu życia przepełnionego wszelakimi ideami. Ludzie wypowiadają poglądy zaczerpnięte z różnych źródeł traktując je jako prawdę (i do tego uważaną za własną). Nie ma w nich żadnej refleksji, nie ma chęci pogłębiania wiedzy, nawet nie ma intencji poznania problemu, skoro już się w niego tak bardzo wierzy. Społeczeństwo jest otumanione wszelakimi ideami począwszy od mody, poprzez różne teorie naukowe (np. że niby człowiek wywołuje globalne ocieplenie), kościelne, polityczne, obyczajowe, dotyczące finansów, medycyny itd. To jest porażające, gdy widzi się tłum ludzi krzyczących jakieś hasła na ulicy, których to haseł nie rozumie albo gdy ktoś zdecydowanie narzuca agresywnie poglądy innym ludziom. Ogół społeczeństwa podupada na umyśle! A wystarczy po prostu sceptycznie podchodzić do tematów, dopóki samemu nie wyrobi się jakiejś opinii na podstawie własnych dociekań. Tak, dociekań, przemyśleń, poznawania różnych punktów widzenia, nie teraz ani jutro ale przez dłuższy czas. Obcowanie z ludźmi przynosi mi coraz większe rozczarowanie i pesymizm na przyszłość.

39
5
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Refleksja na temat społeczeństwa"

  1. Jedz kurze odchody, a będziesz miał duże dochody patałachu.

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Konstytucja! Konstytucja!

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Brzydki i spokojny to przekleństwo

Witam.

Od dziecka słyszałem iż jestem brzydalem. Ponadto jestem typem zupełnie innym niż większość facetów. Nie fascynują mnie używki, bitki i koflikty, rywalizacja, dopiekanie innym, nie potrzebuję drogich rzeczy by czuć się lepszy. Uwielbiam zdobywać wiedzę, interesuję się nudnymi dla innych tematami jak elektronika i informatyka. Wolny czas zamiast spędzać na zabawach poświęcam hobby które jest jednocześnie moim źródłem zarobków. Nie jestem religijny, ba nawt agnostykiem jestem lecz zawsze uważam by nie zranić czyichś uczuć i żyć zgodnie z prawem. Znajomych mam mało bo większość mnie męczy, nudzi – typowy ze mnie introwertyk. Od ponad 10 lat szukałem kobiety, trafiły się dwie tylko, jedna się znudziła mną po miesiącu, seks dopiero po ślubie lecz to mi nie przeszkadzało bo popęd nie jest dla mnie tak ważny. Druga mnie oszukała i okradła. I teraz po 10 latach poznałem kobietę z charakteru jak ja. Rozumieliśmy się we wszystkim. Myslałem że w końcu to to, wiecie jak ciężko spotkać spokojną kobietę? Taką typu szara myszka, domatorka, naukowiec? Facetom takim jak ja zarzuca się że lecimy na ostre suki a gówno prawda! Ja całe życie wodziłem wzrokiem tylko za tymi bez tapety, cichymi. Takich praktycznie nie ma nigdzie. Wracając do tej dziewczyny z którą wiązałem nadzieje, niestety po długim okresie pisania doszło do spotkania. Usłyszałem że świetnie się ze mną dogaduje lecz z wyglądu nie mam szans żadnych. A co ciekawe sama zbyt ładna nie była. Mam doła. Czas ucieka, w zasadzie w mym wieku brak wolnych. Nastolatki mnie nie interesują bo pedofilem nie jestem a dzieciatych nie chcę bo naprawdę ja nawet nie wiem jak to jest być blisko z kimś więc nie będę się rzucał „na głęboką wodę” wychowując nieswoje dziecko. Aha i jeszcze dodam że nigdy nie zakochiwałem się w dziewczynach z wyglądu, wszelkie moje zauroczenia były związane ze spokojem i uduchowieniem tychże dziewczyn. Liczy się dla mnie tylko charakter, w wyglądzie później się zakochuje. Niestety kobiety mają inne podejście.

42
13
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Brzydki i spokojny to przekleństwo"

  1. Typowe, baby teraz gówno sobą reprezentują do tego np. brzydal ale wymagania i oczekiwania na takie jakby była co najmniej księżna Walii i miss Polonia w jednym … A potem płacz że 36 lat a ja nadal sama… To przez tych złych facetów….

    3

    1
    Odpowiedz
  2. Ty pizdo. Przyklej jaja i zacznij być normalnym facetem.

    2

    4
    Odpowiedz
  3. Sama prawda. Powodzenia, ja znalazłem.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Cześć, wiesz czytam twoją chujnię i czuję się jakbym czytał swój opis trochę, ja też jestem brzydki ale właśnie bardzo spokojny, jak Ty, nie lubię kłótni ani imprez, wolny czas spędzam w domu albo idę pobiegać lub pograć w nogę(jestem zapisany w klubie), to akurat bardzo lubię i to moje jedyne zajęcie poza domem. W kwestiach sercowych, też nie zakochuję się tylko w wyglądzie, jest dla mnie drugorzędny i liczy się przede wszystkim charakter i to jak się dogaduję z drugą osobą. Wiesz powiem Ci że swoją dziewczynę poznałem przez neta, długo rozmawialiśmy i świetnie się dogadywaliśmy, w końcu przyszedł czas na spotkanie(po ponad roku) a ja nigdy wczesniej jej nie widziałem lecz i nie odrzuciłbym jej i tak bo była wspaniała zawsze, teraz jesteśmy ze sobą, więc wierzę że są dobre kobiety jeszcze na świecie. Znajdzie się jeszcze jakaś na pewno, może spróbuj jakiś portal, nie wiem, próbuj poznawać ludzi, trzymaj się i pozdro. Aaa, zapomniałem dodać że kobieta z którą jestem jest moją pierwszą i mam nadzieję ostatnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Typowy stulejarz z ciebie. Jeśli nic nie zmienisz to sytuacja się nie zmieni sama. Bo niby dlaczego ma się zmienić. Cudu nie będzie. Jesteś towarem na rynku matrymonialnym. Towarem , na który popyt jest prawie zerowy. Zainwestuj w siebie, w wygląd przede wszystkim i będzie git. Laski patrzą tylko na wygląd i kasę. Kasę zakładam masz. Charakter to sprawa drugorzędna. Musisz się spodobac z wyglądu i mieć kasę, duuużo kasy.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kazdemu pasztetowi trafi sie cichodajka z Filmowki, nawet jasnego dnia!

    0

    0
    Odpowiedz

Seksualne niedopasowanie

Te głupie królicze jebadła, dla których tak prosta czynność jest jeszcze prostsza, niż dla kogokolwiek takiego jak ja… Ci idioci myślący pizdami i chujami, ci bezduszni – w zupełnie innym sensie, bo lubią produkować biedne dzieci – trutnie, dla których jebanie jest tym, czym dla mnie bezcelowe otwieranie lodówki co 5 minut. Ich egzystencja obrzydza mi tę część mojej osoby, której chciałabym się teraz poświęcić i dać jej prawo głosu, prawo – jakże należyte – istnienia. Zatracić się w błogiej przyjemności, nadać jej swoją twarz i ciało. Uczynić to dziełem dla samego dzieła z człowiekiem, który patrzy na to podobnie, a nie jak kolekcjoner zatęchłych remizowych pizd, które wilkotnieją na hasło ‚500+’. Gardzę tym pierdolonym motłochem i gardze tymi bezmózgimi pizdami, które nic kurwa nie wiedzą, tylko się kurwa puszczają, gdy ty zarywasz noce, żeby się czegoś nauczyć. Pieprzone idiotki faworyzowane przez ewolucję i programy socjalne. Biada ich mądrzejszyn córkom – z większym bólem odczują niedopasowanie do tego rozpierdolonego oborniczego świata.

32
11
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Seksualne niedopasowanie"

  1. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Dość gorąca

A ja mam dość upałów. Leje się z dupy, cuchnie ode mnie jak od żula. Wszędzie wszystkich pełno na osiedlu, nie mozna nawet „przemknąć” bez powiedzenia setek „dzień dobry”. Dzieci piszczą, psty ujadają. Ech ja tak lubię zimę, za chłód i ciszę. Pozdrawiam zimnolubny introwertyk.

P.S a ja piję piwo Kustosz z Biedry,nie dobre ale nie miałem siły iść dalej po inne.

20
7
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Dość gorąca"

  1. W biedrze dobre czeskiepiwo żateckie . 10 zł za 4 puszki. Szwejk

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mój piesek nie szczeka bo go zjadłem 🙂 (ps jestem w chajna)

    0

    0
    Odpowiedz

Społeczeństwo

Denerwuje mnie popularne oraz kłamliwe hasło ‚just be yourself’ czy inne gówna. Mimo, że jest moda na bycie tolerancyjnym to warto nie zapominać, że ludzie to hipokryci. ‚Bądź sobą’ jest równie kłamliwe co cała ludzkość, bo możesz sobie żyć po swojemu do momentu, aż nie przekroczysz granicy wyznaczonej przez społeczeństwo co do bycia ich zdaniem ok. W innym przypadku, jesteś skazany na życie pod presją. Chcesz być sobą i iść na kulturoznawstwo? Te studia to jedynie przedłużenie dzieciństwa gówniarzu! Jesteś wysoką laską, co chce założyć wysokie szpilki i mieć 190 cm wzrostu? Nie powinnaś tego robić, jesteś już wystarczająco wysoka! Zobacz jak ty wyglądasz! Masz 30 lat, ale życie z rodzicami tobie i im nie przeszkadza? Jaki przegryw, może byś w końcu coś zrobił ze swoim życie. Wolisz pograć sobie w gierkę zamiast szlajać się ze znajomymi po klubach i chlać alkohol? Cholerny jaskiniowiec bez życia. Masz nadwagę, ale założenie krótkich spodenek nie jest dla ciebie problemem? Czemu nie masz na sobie spodni? Wszystko ci się wylewa
Środkowy palec lamusy

93
7
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Społeczeństwo"

    1. A Ty zamieszkaj w Wyszogrodzie, który znajduje się na zachodzie Mazowsza, a bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka Wisła. I rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16. Bo warto. Napisz mi czy to zrobiłeś/zrobiłaś.

      A co konsolki to powiem, że jest fajna. Pozdrawiam.

      1

      7
      Odpowiedz
      1. Często tam bywam razem z moją Grażyną,Janusz z Bodzanowa gdzie kozy kóją

        0

        0
        Odpowiedz
  1. Podsumowując masz ból dupy że ludzie mają własne zdanie i Ci je komunikują. Przykre; może to denerwujące ale tacy ludzie to skarb, wolisz klakierów?

    Jesteś miękki.
    Jakby było inaczej to miałbyś to gdzieś i robił swoje.

    Szanuję że nie jara Cię ganianie po klubach ,a wolisz inne zajęcia-też nie lubię,to kwestia człowieka, nie powinno się z powodu presji spędzać czas tak jak się go nie lubi.

    Ale ale… W kwestii studiów używasz argumentacji dziciucha który – tak ,chce dłuższych wakacji. Pomyśl jak na to patrzy druga strona ,a sam pomyśl długoterminowo. Przez 3 lata możesz ogarnąć dorosłość co by żyć na poziomie ,a zainteresowania możesz poszerzać inaczej niż idąc na studia ,możesz też iść na zaoczne i tak dalej. Motywy postępowania,możliwości wyboru i wątpię żeby ktoś z premedytacją Ci źle życzył i blokował z premedytacją.Pozdro.

    8

    17
    Odpowiedz
    1. Fakt, że ten komentarz ma mniej minusów pokazuje, że nie warto wchodzić na tę stronę.

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Ale kulturoznawstwo to syf… Jak chce ktoś takie gówno studiować to niech najpierw znajdzie robotę, a później hobbystycznie uczy się na swoim ukochanym kierunku.

    6

    4
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    7
    Odpowiedz
  4. Ale z tymi spodenkami to prawda. Rzygać sie chce kiedy tłuścioch zakłada leginsy czy inne ciasne jeansy.

    11

    6
    Odpowiedz
  5. Jedyny ratunek to cichodajka z Filmowki, ona bedzie dawac kazdego jasnego dnia.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To chyba prowokacja, ale jak to prawda to schudnij tłusta parówo, albo inaczej – na chuj tyle żarłeś?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nic Ci do tego kto co robi. Jeżeli nikomu nie przeszkadza to niech sobie to robi. A to, że jesteś zakompleksiony i musisz o tym napisać na stronie dla innych sfrustrowanych przegrywów to twoja wina.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Buddyzm nadzieją dla Europy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeśli nie urodziłeś się żydem to masz przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „Jaki przegryw, może byś w końcu coś zrobił ze swoim życie.”
    „Wolisz pograć sobie w gierkę zamiast szlajać się ze znajomymi po klubach i chlać alkohol?”
    Dałeś receptę na bycie kimś. Sam jesteś hipokrytą, jakie masz prawo mówić innym jak spędzą swoje krótkie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdolić to społeczeństwo i tyle, które wymusza na mnie „bycie kimś”, jebać skórwysynów którzy dyktuja mi co mam robić by byc przez nich szanowanym.

    0

    0
    Odpowiedz