Wymagania dotyczące dawcy krwi

Kilka dni temu byłem oddać honorowo krew. Był by to mój pierwszy raz. Był by, gdyby nie to, że lekarz nie zgodził się na pobranie ode mnie krwi bo w jego mniemaniu ważę zbyt mało.
Mam 173 cm wzrostu i ważę 51,3 kg w ubraniach. Wszędzie jest napisane, że trzeba ważyć 50 kg bez ubrań. Jednak, zdaniem lekarza, kobiety mają ważyć minimum 50 kg a mężczyźni 55 kg. Gdzie tu jest kurwa logika? Chyba powinno być na odwrót.
I powiedział że mam przytyć do tych 55 kg. Jak? Wszyscy myślą że to takie proste. Najwięcej w swoim życiu ważyłem 53 kg i to dlatego, że chciałem przytyć.

Czuję, że albo ktoś robi mnie w chuja, albo nie jest na bieżąco z wiedzą…
Albo che na mnie wymusić (Na chuj!?) przytycie.

Chyba pojadę do innego miasta i tam oddam krew. Nikt nie będzie sobie ze mnie robił jaj.

7
51

Powiat krośnieński

O czym mowa? O tym ponad stu tysięcznym, liczącym niemal 1000 km kw. tworze powstałym w wyniku reformy administracyjnej w 99 r. Wyjątkowo syfiasty region tego beznadziejnego kraju. Zewsząd porośnięty lasami, przecięty kilkoma śmierdzącymi rzeczkami i kilkoma pagórkami przy okazji. Prócz w/w nie znajdziecie tu niczego więcej… poza… Właśnie.
Równie wrednych wścibskich ludzi, wtykających swoje zdradzieckie mordy (cytując jednego pana z Żoliborza – uwielbianego , będącego tutaj niemal bogiem) nie znajdziecie nigdzie indziej. Nie można przejść spokojnie drogą bo zaraz napotyka się jakiegoś „filozofa” i trafia się pod ostrzał zestawu pytań obowiązkowych:
1 Gdzie idziesz?
2 Po co?
3 Co u ojca, matki, brata, siostry, kuzyna itd
4 Gdzie obecnie pracujesz
5 Kiedy wróciłeś zza granicy, ile zarobiłeś, co tam robiłeś i kiedy wracasz (tak się składa, że co jakiś czas za granicę jeżdżę bo zarobić coś tutaj…. szkoda nawet strzępić ryja)itd, itp Niektórych ogarnia taka paranoja, że jeśli udaje mi się jakimś cudem pozostawić zawoalowanymi pewne sprawy to potrafi iść jedno z drugim do moich krewnych i wypytywać się o mnie. Zero jakiejkolwiek prywatności. Nie kurwa, każdy musi wszystko wiedzieć. Oczywiście 150% ludzi tutaj to zdeklarowani katolicy. Idzie taki jeden z drugim w niedzielę do kościoła (kościołów też tutaj pod dostatkiem) siada w pierwszej ławce i bacznie obserwuje: kto w czym przyszedł, jak siedział, czy był do komunii, kogo nie było, kto nowy się pojawił, ile jeszcze nieochrzczonych dzieci, kiedy kto ślub bierze (oczywiście kościelny bo cywilny to tylko „rejestracja”) I tak płynie tutaj życie, w akompaniamencie pieśni kościelnych, plotek, nieustannego „robienia wywiadów” o innych i liczenia ile to jeszcze czasu aż 500+ na nowy miesiąc wypłacą.
Z pracą tutaj też radośnie jest. Miesiącami trzeba żebrać i upokarzać się o byle gównianą posadę (przy składaniu amortyzatorów, w biedronce, hucie itp), na którą ostrzy sobie zęby 50 innych osób. Jak już wreszcie po rzeczonych miesiącach które czasem składają się w lata coś wyżebrzesz, to traktują się w zakładzie jak śmiecia do tego od czasu do czasu przypomną ci że na twoje miejsce chętnych nie brakuje, później dostaje się wypłatę całe 1500 netto – żeby nie mieć złudzeń, że jest się wartym cokolwiek więcej niż minimalna pensja. Tylko znajomości tutaj coś pomagają. Nie ma znaczenia. Można mieć doktorat do tego kursy itp nie ma znajomości siedzi się na bezrobociu, albo miesiącami szuka zatrudnienia, znam kilka przypadków w których nawet posady sprzątaczek były dziedziczone, o budżetówce nie mówię bo to w ogóle paranoja. Trzymajcie się z daleka od tego województwa i powiatu.

67
8
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Powiat krośnieński"

  1. to chyba najbardziej polski powiat w Polsce 🙂

    6
    1
    Odpowiedz
  2. A co ty myślisz, że gdzie indziej jest lepiej? Mieszkam w zupełnie innej części kraju i te same mam spostrzeżenia. Tak wygląda prawie cały kraj, totalna beznadzieja, pracy albo nie ma albo marna lub po znajomości. Pracowników traktuje się jak gówno. Do tego kosciolkowi wpierdalajacy się we wszystko i wredni, zawistni i plotkawi ludzie. Tutaj coraz bardziej nie da się żyć. Jeszcze mało tego to co chwilę ktoś wyskakuje z głupim już i nudnym jak flaki z olejem tekstem „Eee masz dziewczyne? Kiedy się zenisz? Co będziesz sam tak siedział?” Taa, pewnie zeniaczka to byłby mój ostatni gwóźdź to pierdolonej trumny…

    20
    1
    Odpowiedz
  3. 100tyś ludzi? To wcale nie rak mało, a opowiadasz jakby to jakaś wioska były chyba coś ci się pomyliło.

    1
    0
    Odpowiedz
  4. Dzięki za informacje ! Miałem się przeprowadzać do tego miejsca. Ale jeśli to zrobię wiec Że cię znajdę! I napije się z tobą szlachetnego trunku 🙂

    1
    1
    Odpowiedz
  5. W Tarnowie to samo. Urok miast które utraciły status województwa. Młodzi z głową na karku wyjechali, zostały tylko wćcibskie mohery i małoletnie pijaki pod monopolem słuchające Cypisa i oglądające Blowków i innych degeneratów.

    10
    0
    Odpowiedz
  6. Srasz we własne gniazdo POlszewiku

    1
    9
    Odpowiedz
  7. Ogólnie na całym chyba Podkarpaciu tak jest, no może poza Rzeszowem który w ostatnich latach bardzo się rozwinął.

    4
    1
    Odpowiedz
  8. To dlaczego nie opuscisz? Moze bedzie ci brakowalo zasciankowego zycia, ale czas sie ruszyc.

    1
    0
    Odpowiedz
  9. Kolego, zdaje mi się, że opisałeś większość polskich wsi 😉

    3
    0
    Odpowiedz
  10. Identycznie jest w świętokrzyskiem. Na szczęście jeszcze mi tutaj zostało tylko parę miesięcy.

    6
    0
    Odpowiedz
  11. dzięki za ostrzeżenie

    1
    1
    Odpowiedz
  12. Opisałeś polską wieś, nie tylko powiat krośnieński. Też mnie to wkurza.

    3
    1
    Odpowiedz
  13. a macie internet? ja pracuję zdalnie

    1
    1
    Odpowiedz
  14. W czerwcu przepracowałem 23 dni. Włączone w tym jest sobota i niedziela. Zarobilem 1790 netto. To duzo czy malo? Robota na produkcji w zakladzie..

    1
    2
    Odpowiedz

Jebane pielgrzymki

Wkurwiają mnie pielgrzymki przechodzące pod moim domem. Kurwa co niedziele 5 minut po szóstej rano idą i drą te ryje „PAAANIE DOOOBRY JAK HLYYYYB”. Nie potrafią iść o tej ósmej czy dziewiątej. Kurwa byłoby dobrze nawet, jakby szli o tej szóstej ale z zamknietymi ryjami. Na prawdę, człowiek chce odpocząć a tu ci idzie kordon fanatyków… ŚRUT!!!

92
22
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Jebane pielgrzymki"

  1. Nie przejmuj się, to tylko kontrreformacja, za niedługo zainstalują ci obowiązkowo głośniki w mieszkaniu/domu i będziesz słuchał jedynie słusznej rozgłośni obowiązkowo. Aha, i będą ci do wyra zaglądać, co tam robisz, tak więc rączki pobożnie na pierzynce trzymaj a z żoną(o ile cię na nią stać w naszym państwie „dobrobytu”) tylko po bożemu i raz w roku. 😉

    13
    7
    Odpowiedz
    1. Po bożemu w celu posiadania potomstwa. W innym celu nie.

      8
      0
      Odpowiedz
  2. Mesio wróć 🙁

    11
    3
    Odpowiedz
    1. Nie jęcz, nie jęcz. Gdybyś miał lepszy wzrok, już zauważyłbyś że ten melepeta tu bywa. Na razie bez wyzwisk „patałachu”, bez podpisu pod postami. I mruga do nas rdzawym okiem zupełnie jak w tej piosence „płynie gówno potokiem, kołysze się wśród fal”.

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Fanatycy i ich indoktrynacja.
    Tekst tej jakże eucharystycznej pieśni jest w ogóle zajebisty:

    „bądź uwielbiony od swego Kościoła”… od kogo? Aaaa, no tak, od instytucji na której cieniem kładzie się inkwizycja, Banco Ambrosiano i pedofilia.

    „Tyś na pustkowiu chleb rozmnożył byśmy do nieba w drodze nie ustali.” A gówno mnie to obchodzi, zresztą „nie ustali” to jakiś pierdolony rusycyzm. Naprawdę, coś takiego? W tamtym kraju świątynie albo rozpierdalano albo zamieniano na magazyny zboża.

    „Ziarna zbierzemy, odrzucimy chwasty” – o tak! Najlepiej takie jebane chwasty, które hałasują o szóstej rano.

    „jeśli spełnimy, co nam przykazałeś cóż my bez Ciebie, Panie, uczynimy?” – już objaśniam: jeśli przestaniecie dawać na tacę (i okazyjnie wydzierać mordy w niedzielę nad ranem) stanie się NIC. Szlag wam trafi siłę przewodnią i gówno mnie to obchodzi. Co najwyżej nie będziecie już pruć mord nad ranem.

    „a w znaku Chleba z nami pozostałeś” tak, kurwa, taka poezja powala niektórych na kolana. Amen.

    18
    11
    Odpowiedz
    1. Czytać się Twoich wypocin nie da. Jestem generalnie nie wierzący w żaden kościól, ale po prostu siekiera się w kieszenii otwiera jakie głąby mają dostęp do netea.

      1. Co ma inkwizycja wspólnego z tekstem ? Dzięki inkwizycji tak notabene dziś mówisz po Polsku i żyjesz w kraju w którym te brednie możesz pisać, inaczej dziś byłbyś ukamieniowany za ten tekst…
      Inna sprawa co ma wspólnego głąbie chodzenie i śpiewanie z pedofilią ? (jak już to zoofilia-pedofilia-nekrofilia-LGBTV i chuj wi co jeszcze to lewaki jak Ty)

      2. A co kogo obchodzi co takie biedackie zero jak Ty myśli czy obchodzi.
      Debilu język Polski ma ponad 1000 lat i taki ktoś jak Ty nie będzie mówił co to rusycyzm.

      3. Tego nie skomentuje bo to umysłowa kloaka.

      4. Chodzi kretynie o przykazania, nie dawanie na tace, to już ludzie sobie dopowiadają w nadzieji na ekstra „traktowanie”.
      Co do stania sie, czy ktos wierzy czy nie wierzy, cóż chłopku, gówno wiesz, gówno osiągnąłeś i gówno znaczysz, więc nie będziesz twierdził co się stanie, a co nie. Ja natomiast wiem że do roboty rano masz żeby zarobić te biedackie 3tys i jakoś przeżyć do końca miesiąca.

      Tak samo jak Twoja inteligencja na poziomie 20 powala chujowiczów.

      11
      15
      Odpowiedz
      1. Co ma inkwizycja do wolności tego kraju? Inkwizycja miała na celu „nawracanie heretyków”. Wszyscy wiemy jakimi metodami. Wg niektórych źródeł dobrotliwy KK wymordował więcej ludzi niż Hitler (oficjalne źródła oczywiście podają liczbę rzędu 15 – 20 tys – jest to wyraźne działanie długich rąk KK) Nie wiem czy wiesz, ale podczas II WŚ ówczesny przywódca KK Pius XII błogosławił armię Hitlera, popierał również reżimowy rząd utworzony na Słowacji przez księdza J. Tiso – rząd który przysłużył się do wywózki Słowackich żydów do obozów koncentracyjnych, człowieka który potrafił wezwać na Słowację Wermacht i SS w momencie wybuchu powstania w 44 r. przyczyniając się tym samym do śmierci kilkunastu tysięcy ludzi i doszczętnego zniszczenia kilkunastu wsi i miast – później w B. Bystrzycy odprawił mszę dziękczynną za zdławienie powstania nazwał powstańców bolszewikami i komunistami a Obergruppenfuhrera Hermanna Hofle odznaczył najwyższym orderem narodowym. O poczynaniach polskich księży wszyscy wiemy i co jakiś czas wypływają nowe afery.

        PS Tak przy okazji pisze się „nadziei” nie „nadzieji”

        2
        1
        Odpowiedz
      2. Zdanie powinno brzmieć:
        „A ja myślę że co mnie to obchodzi co kogo obchodzi co takie biedackie zero jak Ty myśli czy obchodzi”.

        0
        1
        Odpowiedz
  4. Chrześcijanin tańczy, tańczy, tańczy, tańczy.

    8
    3
    Odpowiedz
  5. Lepsze to niż „Allahu Akbar!!!” 🙂

    18
    13
    Odpowiedz
  6. Ciekawa chujnia. Rzeczywiście ze śpiewaniem pielgrzymi mogliby poczekać do tej 8 czy 9, a wcześniej modlić się w ciszy. Ale już widzę miny oburzonych katolików. Wielu wierzących uważa, że inni powinni ich tolerować, a jednocześnie narzekają na szczekające psy czy zbyt głośną muzykę na koncertach. Każdy ma prawo do spokoju i to też jest ważne.

    24
    2
    Odpowiedz
    1. Te smutne pieśni powinni śpiewać po swoich prywatnych norach, a makabryczne i zarazem dosyć groteskowe pochody, urządzać w kościołach za zamkniętymi drzwiami i wyłączonymi głośnikami zewnętrznymi. Nikt nie ma jakiegoś obowiązku, ani nawet ochoty tego słuchać, ani oglądać w przestrzeni publicznej. To samo z różnymi kolorowymi marszami, paradami równości, miesiączkami smoleńskimi i kontrmiesiaczkami kodowymi, i innymi podobnymi banialukami. Niech ci wszyscy debile zaszyja się w swoich norach i tam urządzają sobie prywatne orgie, marsze, pochody w ogródku czy co tam chcą, a normalnym ludziom pozwolą kurwa żyć.

      15
      0
      Odpowiedz
  7. Zapomniałeś jeszcze dodać że blokują drogi, w zeszłym roku prawie 3 godziny jechałem z Warszawy do Sochaczewa w upale pierdolonym dostawczakiem blaszanką bez klimy, bo pielgrzymka szła i nijak tego ominąć. Krzaki popodsrywane, ludzie wkurwieni bo barany myślą że jak pójdą z buta do Częstochowy wyjąc jakieś koszmarne pieśni na równie koszmarną melodię, to dostaną +15% do zbawienia.

    4
    0
    Odpowiedz

Reklamy pożyczek chwilówek

Wkurzające jest naciąganie na branie pożyczek na duperele. Wciskanie chały przez porównywarki i inne badziewia. To, że nie ma rzetelnych danych o pożyczce a tylko zbierają dane.

70
6
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Reklamy pożyczek chwilówek"

  1. Jak Cię na coś nie stać w gotówce, to Cię na to nie stać. Nie myśl o pożyczkach, bo Cie tylko wyjebią w dupę i pozostanie tylko ból.

    20
    2
    Odpowiedz
    1. A co myślisz o kredytach mieszkaniowych? Ludzie mają pod mostem mieszkać

      5
      9
      Odpowiedz
      1. tak. Ja nie kupiłem domu dopóki nie zarobiłem gotówki. Dzięki temu mogłem klepać biedę (czyt. rozwijać biznes) bo nie miałem poważnych zobowiązań.

        Kupiłem taki na jaki mnie było stać (450k) i dalej rozwijałem biznes. Dziś buduje nowy dom o powierzchni ponad 1000m2 (basen 220m2, zewnetrzny 300m2), do tego sadzą specjalne palmy, wraz z ogrzewaniem podziemnym i systeme grzewczym na pniach, nie mówiąc o pozostałej części posesji (a ma grubo ponad 17000m2).

        Wszystko wymaga wysiłku i iść po najlżejszej linii oporu każdy potrafi.
        Wiem że sporo osób się ze mnie śmiało i obgadywało.

        Dziś nagle już się nie śmieją jak mogę kupić nowe Porsche z salonu co miesiąc za gotówke…

        Tyle że jak się śmiali to ja wiedziałem co chce i po vo wszystko robię.

        2
        4
        Odpowiedz
        1. Nowy mesio? A gdzie byczywąs?

          3
          0
          Odpowiedz
        2. Ło kurwa Panie, kto to ogarnie?! Gratuluję rozmachu, teraz wszyscy się dowiedzą, jak ciężko orałeś skromny – jak mniemam człowieku. Pozdrawiam.

          1
          0
          Odpowiedz
        3. System grzewczy na pniach? Haha, zainstaluj sobie lepiej taki na tyłku, będzie Cię grzało niezależnie od siedzenia. Gej Roman może zapewnić Ci taka instalację lecz będzie troche piekł odbyt.

          1
          0
          Odpowiedz
  2. Zbierają dane po to żeby najebać do wszystkich moich skrzynek pocztowych pełno swoich gównianych ofert. Tak samo potrafią wysrać milion gównianych sms-ów dziennie. Już nie nadążam ani skonfigurować filtrów poczty ani dopisać do czarnej listy w callblokerze. Myślę, że celowe byłoby zaimplementowanie jakiegoś filtra nawet w każdym takim zegarku z takim niebieskim podświetleniem. Tak na wszelki wypadek…

    6
    3
    Odpowiedz
  3. RRSO 3000% 😀

    4
    2
    Odpowiedz
  4. Chciałeś sobie wziąć pożyczkę na nowe sudoku?

    2
    0
    Odpowiedz
  5. Reklamy niewolników rozwalających gruzy w kamieniołomach.

    0
    0
    Odpowiedz

Youtubowy syf

Sama nie wiem czy się wkurwiać czy nie. Chodzi mi o to, że młodzi ludzie (podstawówka i gimnazjum) wchłaniają jak gąbka rzeczy znajdujące się na YT. Najbardziej drażnią mnie gamerzy dobijający do trzydiestki, w „super zajebistym oryginalnym” intrze wstawiający randomowy dupstep, którzy przed kamerą na siłę robią z siebie idiotów a co drugie słowo jest przekleństwem, żeby tylko zarobić na widowni w przedziale wiekowym 7-14. Aby była jasność, nie mówię w tym wypadku na przykład o Pewdiepie’ju, którego pierwsze filmiki faktycznie tworzone były z pasji do grania i przy okazji wywoływały szczery uśmiech na gębie (Nie wiem jak jest teraz, bo przestałam go oglądać jakieś 2 lata temu). I teraz jak wspomniałam na początku, nie wiem jak mam zareagować. Nie będę wkurzała się na dzieci, które oglądają te badziewne streamy z Minecrafta czy innego CS’a całymi dniami, ponieważ to nie ich wina, że w tych czasach jest tak a nie inaczej i myślę, że ogląda to jakieś 80% z nich, ale nie mam prawa też mieć nic do tego co kto wstawia na swój kanał YT. Boli mnie tylko, że większość młodych ludzi rozmawia między sobą praktycznie tylko o tym szajsie, wplatając w to jeszcze cytaty z jakiś chujowych memów. Kiedyś mnie wkurwiało jak ktoś starszy mówił, że za jego czasów było lepiej, ale teraz doskonale zaczynam to stwierdzenie rozumieć. Musiałam to z siebie wyrzucić, bo niestety widzę to po otaczających mnie dzieciakach. Chujnia i śrut.

100
15
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Youtubowy syf"

  1. Mnie przeraża gówniarzeria słuchająca cypisa „Impra jest tu, a ludzi w pizdu”

    28
    2
    Odpowiedz
    1. Mnie przerażają ludzie których Cypis przeraża 😀

      3
      16
      Odpowiedz
  2. Sparafrazuję więc, w oddzielnych zdaniach, kilka komentarzy z ostatnich dni:

    Youtube nie jest taki ważny, a nawet jest nieistotny dla człowieka, który zrozumiał siebie samego.
    Świadomość, że można nie oglądać YT, to świadomość bycia mężczyzną…
    Pieprz Youtube!
    Mnie Youtube wyleczył z nałogowej masturbacji ot tak.
    Bo YT to treść życia, podstawa wszystkiego i szpryca w żyłę, która dowartościowuje.
    Duh, a która by chciała być z facetem, który nazywa YT „portalem” i twierdzi, że YouTube jest porządniejszy od zwykłego chujnia.pl?
    Ja pierdolę, kup sobie YouTube! i zamknij dupę.
    Mi bardziej przeszkadza chujnia.pl. Ani to ładne ani eleganckie.

    Dziękuję za uwagę.

    8
    10
    Odpowiedz
    1. Masz jakieś zwarcie między uszami?:)

      4
      1
      Odpowiedz
      1. Drętwy jesteś.

        0
        0
        Odpowiedz
  3. Do tego jeszcze jakieś zyebane „czelendże” i inne gówno, pokroju Blowka (co to za nick w góle?!). Patrząc po tym ile koleś ma subów, to chyba jest „zapotrzebowanie” na tego typu „produkcje”. Smutno. : /

    16
    1
    Odpowiedz
  4. Też pewnie byłaś takim dzieciakiem, skoro oglądałaś takie gówno.

    7
    4
    Odpowiedz
  5. Yt się skończyło kiedy zamienili gwiazdki (ocena 1-5) na te wszechobecne gowniane kciuki. Szkoda nawet gadac

    8
    5
    Odpowiedz
  6. „Za moich czasów było lepiej”. Tak, wkurza to. Można też zrozumieć starszych, ale ci młodsi nie będą tego wymawiać. Te super czasy sie kończą na rocznikach 94 lub jeszcze 98. Chociaż i tak w większości tego rocznika prezentuje DNO. Szkoda ryja. A jutuberzy to banda patałachów co nawet do normalnej roboty sie nie nadaje… POzdro Rafal S

    3
    3
    Odpowiedz
  7. Nie oceniłem, bo nie wiem, o czym traktujesz, a mam 33 lata.

    4
    4
    Odpowiedz
  8. Zgredziejesz

    2
    7
    Odpowiedz
  9. Mnie już od jakichś 4 lat wkurwiają dzisiejsze bachory (w sensie pokolenie po nas) ogólnie, a sam mam 20…Co się dzieje z tym światem…

    10
    7
    Odpowiedz
  10. Masz rację. Powstał już o tym film, nazywa się „Idiokracja”. Pośród youtubowego raka, polecić mogę Tobie kanał „Echa leśne” i ich serię „Oblicza Lasów”. Trochę wiedzy nie zaszkodzi, a podana jest w bardzo zabawny sposób 😉

    5
    1
    Odpowiedz
  11. Za dużo siedzisz na necie jeśli wkurzają Cię takie bzdury, nie zapłać za net 3 miechy i po problemie.

    1
    0
    Odpowiedz

Uganianie się za facetami

Patrzę sobie tak czasem na przeróżne kobiety i to jak latają za swoimi chłopakami, narzeczonymi a nawet mężami i łapię się za głowę. Mówię tu o swoich sąsiadkach, kuzynkach, koleżankach czy nawet zwykłych znajomych. Każda przeciętna dziewczyna a właściwie to nawet dorosła kobieta w każdym wieku przejawia to samo kretyńskie zachowanie. Jest o wszystko i wszystkich zazdrosna, ma wybujałe ego i to Ona jest absolutną księżniczką swojego partnera. Jest zła o każde spojrzenie innej kobiety, o zwykłą wymianę zdań na fb, o wszelkie relacje koleżanka-kolega, Wy wiecie jakie zdanie ma o Was Wasz facet? Jesteście dla Niego jak żałosne gówniary z wygasających już gimnazjów, które zrobią wszystko żeby na siłę usidlić swoich partnerów a prawda jest taka że w ten sposób będą Was zdradzać na lewo i prawo bo nie macie do siebie za grosz szacunku i całe życie płaszczycie się przed Nimi robiąc z Nich niewolników. To jest tak śmieszne i niedojrzałe kiedy dla przykładu obgadujecie ze swoimi równie głupimi koleżankami chociażby byłe swoich facetów, bo zwyczajnie jesteście zazdrosne i zakompleksione jak małe dziewczynki które mają nasrane w głowach. Przeciez Ci faceci to mają z Was taki ubaw jak nigdy. Macie się za najlepsze, najpiękniejsze, „patrz tylko na mnie” a tak naprawdę nie jesteście warte złamanego grosza. Prosząc się całe życie o atencję po prostu jesteście łatwe jak prostututki z ulicy. Ja ze swoim partnerem jestem dla niektórych już, dla niektórych dopiero- 4 lata i uwierzcie, nigdy w życiu nie zachowywałam się tak idiotycznie jak Wy, a szanuje mnie tak, że gule by Wam z zazdrości chodziły. Bo nie pokazuję swoich wiecznych wątów o nic, jednocześnie kompleksów i nie wystawiam się sztucznie na piedestały robiąc z siebie rozpieszczoną księżniczkę. A Was… Facet kopnie w dupę nie jeden raz, w sumie i tak zawsze będziecie mu lizać dupę, uganiać się za Nim a jeśli duma Wam nie pozwoli to wymyślać tysiące sposobów na zemstę jak mu dopiec, bo taki właśnie poziom reprezentujecie. Żenada.

82
29
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Uganianie się za facetami"

  1. Bo to nie są kobiety tylko puste lachociągi bez ambicji,wykształcenia itd nadające się tylko do jednego więc nie ma się co dziwić że lata taka za swoim księciem bo się boi że ją zostawi dla równie głupiej koleżanki,sąsiadki itd.Osobiście lubię takie sytuacje oglądać mam z tego niezły ubaw ha ha ha!!!

    24
    3
    Odpowiedz
  2. Poza tym o mszczeniu sie, obgadywaniu byłych, fochach o byle gówno i robieniu z siebie księżniczki (no dobra jestescie przyjebane w chuj…) to jeśli chodzi o poniżanie sie to napisałbym to samo o facetach.
    Pozdro 24 latek który od 5 lat stopniowo tracił zainteresowanie kobietami coraz lepiej dostrzegajac wasz fałsz a od roku nie ma go wcale.
    PS. Kwintesencja waszego spierdolenia polega na tym ze jak juz ich usidlicie to ich zranicie i zostawicie was tak niestety TRZEBA traktować…

    14
    6
    Odpowiedz
  3. Oo jakiś psycholog rehabilitowany n.med. parapsychologii i astronomii

    8
    6
    Odpowiedz
  4. Ciekawe ile razy ciebie już zdradził xd bo masz coś nie tak w głowie skoro się przejmujesz innymi

    10
    3
    Odpowiedz
  5. Ktoś tu bez bolca dostał pierdolca 😀
    Coś Ci chyba się nie układa ze swoim facetem skoro z takim jadem i zazdrością mówisz o kobietach uganiających się za swoimi facetami. Co Cię to kurwa obchodzi co robią w swoich związkach? Jeśli chcą zachowywać się w ten sposób to ich wolna wolą i nic ci do tego, ty też masz swoją więc możesz robić co sama uważasz za słuszne. Najlepsze w tym wszystkim jest to iż tym wpisem właśnie pokazujesz swój kompleks biednej niedopieszczonej dziewczynki która chciała by być księżniczką ale coś nie pykło 😉

    22
    7
    Odpowiedz
    1. Nie, no to jest z dupy wyciągnięta odpowiedź. Laska ma rację a jej niesmak porównać można do sytuacji karka co się spierdział w przedziale pełnym ludzi. Niby jego wola ale jakoś nastrój prysł…

      8
      3
      Odpowiedz
      1. Podałeś zły przykład bo jeśli kark spierdzi się w przedziale pełnym ludzi to wszystkim śmierdzi, a jeśli ‚spierdzi’ się w związku to czuć tylko tam, chyba że pakujesz się niezaproszony w czyjeś życie i jeszcze masz pretensje ale wtedy to z Tobą jest coś nie tak. Fakt trochę racji ma, tylko co z tego? Ich życia, ich sprawa, nie krzywdzą siebie takim zachowaniem? Nie. Ponawiam więc to co powiedziałem – co kogo to kurwa obchodzi jak ktoś sobie egzystuje jeśli mu to pasuje i nikogo nie krzywdzi? Wasze własne żywoty są tak nudne że musicie wypełniać je innymi przy okazji sącząc zazdrość i mając ciągły ból dupy o to że ktoś może być szczęśliwy nie tak jak wam pasuje? Mam taki skromny apel do wszystkich którzy wdychają/będą wdychać czyjeś prywatne „pierdy” i mieć pretensje że śmierdzi – zajmijcie sie własnymi sprawami albo jesli nie to chociaż weźcie rozbieg i pierdolnijcie z barana w ścianę 🙂

        4
        2
        Odpowiedz
  6. Bardzo łatwo przesadzić w ocenianiu samego siebie. Zastanów się czy nie jesteś taka sama jak te głupie i poniżające się kobiety. Może po prostu tego nie zauważasz.

    10
    5
    Odpowiedz
  7. Bo jak się jest ogólnie NIKIM (intelektualnie, finansowo etc) to posiadanie faceta to jedyna szansa na życie na innym poziomie niż biologiczne minimum. Spora część kobiet w Polsce czuje się zerem jeśli są same, wynika to z ich durnoty, potwornych kompleksów, braku jakiegokolwiek pomysłu na siebie i wieloletniej tresury mamuś i koleżanek, które same nie znały innego życia. Wciąż jednak zero podniesione do dowolnej potęgi pozostaje zerem. Poza tym, zawsze śmieszyły mnie przeróżne nadęte teorie opisujące dobór w pary i techniki podrywu. Ludzie, w Polsce wg moich ocen 80-90% ludzi łączy się w pary z BIEDY!!! Rozwód dla każdej ze stron oznacza wyraźne obniżenie stopy życiowej plus często dodatkowe zobowiązania finansowe, co kredyt złączył niech nikt nie waży się rozłączać. To podstawowa motywacja. Jak patrzę na wiele znajomych parek to tam próżno szukać „ognia z dupy”, tudzież motyli w brzuchu, wzajemnej fascynacji, wspólnych ambitnych planów. Ich cel to przetrwanie, bycie kolejnym elementem „hodowli ludzi”, funkcjonowanie jako mrówki, które wyplują z otworów rodnych kolejne mrówki i same zejdą z tego świata.
    Czasami ktoś zarzuca mi szowinizm, nic z tych rzeczy. Zawsze czułem respekt przed kobietami inteligentnymi, które potrafią samodzielnie kierować swoim życiem i które nie definiują siebie inaczej niż poprzez bycie bądź niebycie w związku. A także takimi, które potrafią być same, lubiłem ich towarzystwo na stopie prywatnej jak i zawodowej. Przez myśl by mi nie przyszło postrzegać je poprzez tymczasowe niezobowiązujące relacje intymne, czy np sypianie z babami (bo i takie dwa przypadki znam). Opowieści o płaczach w poduszkę przy kocie, laptopie i czwartej butelce wina to brednie, powtarzanie przez typowe zahukane babska, wytresowane przez mamusie na powtarzalne układne grzeczne dziewczynki, z którymi wszystkim ma być dobrze. To metoda na wytłumaczenie i pocieszenie się przed samą sobą, dlaczego siedzi się w przeciętnym związku z przeciętnym typem do końca swojego przeciętnego życia.

    34
    2
    Odpowiedz
    1. O, słowo klucz w Twoim wpisie to przeciętność. Ludzie właśnie tacy są. Zawsze byli. Jest maka grupka która żyje jak chce, nie patrzy na to co powiedzą inni, co wypada a czego nie, jakie oczekiwania ma wobec nich rodzina czy ich środowisko. To co dla nich jest podłoga, dla reszty jest sufitem. Takich ludzi jest może 10% z moich obserwacji. A reszta żyje jako element układanki, swoim nudnym życiem według schematu. Szkoła, studia, przecietna praca, ślub i dziecko albo w odwrotnej kolejności, po drodze kredyt na ciasne mieszkanie i tak przez kolejne 30 lat. Później maja 50 na karku, niewiele w życiu przeżyli i bliżej im do marnej emerytury niż do zmian, do czegoś niestandardowego. Z nimi często w ogóle nie ma o czym rozmawiać. Nie interesują się niczym poza piłka nożna, życiem celebrytów i wakacjami all inclusive raz do roku w Afryce Północnej albo gdzieś indziej jeśli jest tanio. Pasje i zainteresowania ludzi nieprzecietnych to dla nich kosmos. Nie potrafią zrozumieć, że ktoś może chcieć od życia więcej niż stabilizacji i spokoju. Kurwa, jak ja się cieszę, że się do tej większości nie zaliczam.

      10
      3
      Odpowiedz
      1. Ta i siedzisz na chujni. Kogo chcesz oszukać

        4
        2
        Odpowiedz
      2. Ciekawe co robisz na tej stronie

        1
        1
        Odpowiedz
    2. Taki jest niestety wielopokoleniowy model życia w naszym kraju. Spotyka się dwóch przeciętnych, pracujacych w byle jakiej robocie, przeciętnie lub niewiele zarabiających(czasem nawet tylko jedna osoba ma pracę). Schodzą się razem z czystej konieczności, bo przecież nie z innego powodu, składają te grosze do kupy i klepia tą biedę do końca swoich dni. W miedzyczasie wydadzą na świat (najczęściej po libacji alkoholowej), paru takich samych przecietniakow, którzy dziedzicza ten sposób na życie i jadą na tym wózku dalej, przekazując ten model swoim potomkom. Do tego dochodzą jeszcze potężne kompleksy, presja otoczenia(nikt nie chce przecież aby dany osobnik szedł własną drogą, mogłoby się okazać, że ma się lepiej i mogliby to powielic inni a to już duże zagrożenie dla interesów stada i jego pasterzy), często irracjonalny strach przed samotnością czy myślenie pewna częścią ciała. Choć z drugiej strony nie ma się co dziwić, każdy orze jak może, gra takimi kartami jakie ma starając się przetrwać, tym bardziej, że ekonomia w naszym kraju nie rozpieszcza.

      8
      0
      Odpowiedz
    3. Halo autorzy i komentatorzy. Tak, ten najdluzszy komentarz jest wyjatkowy i zawiera wiele prawdy, madrosci, o kobietach, zyciu, bezsensie rzeczywistosci, absurdzie egzystencji na tym padole. Gdyz w gruncie rzeczy mamy taki status jak wszystkie ssaki. Tylko inny poziom, stopien rozwoju. Skonczymy jak te inne stworzenia, wiele z nich znajduje swoj cmentarz w naszych zoladkach. Przeminiemy bez sladu, bardzo szybko bedziemy czescia nicosci, wiecznosci, pojecia, ktore trudno pojac. Tak bedzie zawsze. A mnie i wielu innych interesuje bardzo opinia Pana Mesia o powyzszym wpisie autorki.

      1
      0
      Odpowiedz
    4. Nieprawda. Zero podniesione do potegi zerowej daje jeden.

      1
      0
      Odpowiedz
  8. Dobrze napisane. Z 1 ale. cytat : ” całe życie płaszczycie się przed Nimi robiąc z Nich niewolników „. Nie rozumiem co autorka miała na myśli. Jako całość pozytywna.

    1
    0
    Odpowiedz
  9. Chciałbym, żeby dziewczyny były dla mnie łatwe jak dla was i tak dostępne, że mógłbym sobie gardzić lachociągami. A ja mogę sobie tylko o takich pomarzyć… Nawet nie rozumiecie, jakie macie zajebiste życia…

    0
    0
    Odpowiedz

Człowiek o stu radach

Jak mnie wkurwiają tacy ludzie, którzy po przedstawieniu im trapiącego cię problemu, udzielają zajebistej rady (którą tak naprawdę dopasowują pod naszą wypowiedź i to w kierunku czego się skłaniamy) po czym, gdy ich posłuchamy i wcielimy poradę w życie, to okazuje się, że pomysł ten był chujowy wybitnie, więc idziemy do nich raz jeszcze, żeby im o tym grzecznie powiedzieć, ale oni nagle zmieniają zdanie o 180 stopni, jakby wypierając się wcześniejszych słów i mówiąc „a bo ja ci radziłem zupełnie co innego, ty nigdy mnie nie słuchasz” i pierdolą farmazony innego typu.
Ludzie, miejcie wy swoje zdanie! Jeśli ktoś was prosi o radę, to mówcie to co myślicie, a nie to, co wydaje się wam że powinniście tej osobie powiedzieć, bo tak wypada z jej przekonań… Jak ktoś was prosi o radę, to nie po to, by usłyszeć potwierdzenie tego, co sam myśli co powinien zrobić, ale po to by usłyszeć WASZE zdanie. I nie udawajcie potem, że wcale tak nie mówiliście i nie dostosowujcie się do swojego rozmówcy, dając za każdym razem inną radę, bo to tak jakby kurwa rozmawiać z samym sobą – nic z tego nie wynika.
Nie pozdrawiam takich ludzi. Brakuje mi w życiu chociaż jednego takiego szczerego skurwysyna, który bez problemu powie mi, kiedy robię coś chujowo i wyrazi swoje zdanie, co na ten temat myśli, nie przejmując się tym, czy mnie urazi, ale tym, by jakoś mi rzeczywiście kurwa doradzić i pomóc.
Amen.

39
12
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Człowiek o stu radach"

  1. Jako szczery skurwysyn powiem Ci, że proszenie kogoś o radę to chujowy pomysł. Co to kurwa jest? Widowisko w stylu „Gulczas a jak myślisz?”?
    Rób jak uważasz. Szczególnie jeśli wcześniej nie uważałeś/łaś jak robisz.

    5
    1
    Odpowiedz
  2. Strasznie nie lubię ludzi niemających własnego zdania. Oczywiście sam też nie wszystko mówię, bo niekiedy trzeba przemilczeć pewne rzeczy. Ale jeśli osoba prosi o „walenie prosto z mostu” to czemu nie? Co takiej osobie może pomóc bardziej, niż inny punkt widzenia?

    4
    1
    Odpowiedz
  3. Problemem w byciu takim właśnie szczerym jest to, że jak już jesteś Dr.House to potem kończy się tak jak w moim przypadku, że ludzie się od ciebie kompletnie odsuwają. Ja osobiście mam w dupie, że trzymam tylko z dwoma osobami ale sporo osób jest zbyt słabych psychicznie żeby sobie poradzić z odosobnieniem i alienacją. Ale wybacz, jeśli koleżanka pyta mnie czy dobrze wygląda w miniówce a waży tyle co Fiat 126p to nie będę kłamał, że zostanie królową parkietu. Tak samo gdy kolega pyta mnie, czy wzięcie kredytu na budowę domu na 35 lat bo żona chce mieszkać „pod miastem” (gdzie pytający ma ponad 40 lat) to nie będę mu ściemniał, że „jasne stary, to doskonały pomysł”. Niestety mamy teraz takie społeczeństwo, że powiesz komuś prawdę w oczy to wielka obraza majestatu. Masz najlepszy przykład na chujni właśnie. Napiszesz komuś, że jest idiotą używając najbardziej rozsądnych i logicznych argumentów to zamiast przemyśleć sprawę odpisze ci „spierdalaj” albo inne „heheszki” i pogadane.

    11
    1
    Odpowiedz
  4. Chyba jesteś jednym z tych, którzy zawracają innym dupę żałosnymi pierdołami, które uważają za „problemy” i nawet nie zauważasz, że mówią byle co, abyś tylko się od nich odpierdolił. Jakbyś miał jaja to powiedziałbyś jednemu z drugim, żeby traktował Cię poważnie, a ty wolisz żalisz się na chujni. Jak wiesz, że rady innych nie pomagają, to radź sobie sam.

    5
    1
    Odpowiedz
  5. Po ch*j pytasz o radę. Miej swoje zdanie

    3
    1
    Odpowiedz
  6. Moich rad nikt nie słucha i mu się życie na łeb wali.

    4
    0
    Odpowiedz
  7. jak coś z budowlanki to mogę pomóc

    8
    0
    Odpowiedz
  8. Taa jasne, a ajkby ktoś był z tobą szczery to byś się obraził paniczyku. Prawda jest taka, że ludzie nie chcą znać prawdy.

    6
    0
    Odpowiedz
    1. Chcą! Pod warunkiem ze jest po ich myśli.

      1
      0
      Odpowiedz
  9. Spójrz na sprawę z innej sytuacji- gdy ktoś „prosi o radę” potem dostanie rzeczową odpowiedź uwzględniającą korzyści oraz straty pewnego rozwiązania, to taki ktoś uchodzi za takiego co się mądrzy i wszystkie rozumy pozjadał. Ludzie nie lubią szczerości i jej nie oczekują, to że ty masz do tego czyste ludzkie podejście to nie znaczy, że każdy takie ma. Mam koleżankę co sobie wymyśliła super-zaje-kurwa-bisty biznes i jak się mnie pytała o radę i jej powiedziałem, że bez zatrudnienia pracowników jej się to nie opłaci, a jak ich zatrudni to koszty wyniosą więcej niż zarobki, a oprócz tego zniszczą ją podatki, to stwierdziła, że pierdolę głupoty. Fajnie tylko, że wcieliła go w życie i teraz narzeka, że gówno z tego wyszło, ale ja i tak wyszedłem na takiego co się „mundrzy”. Nikt ci nie powie czegoś szczerze, bo nawet ktoś taki jest to przestanie bo ludzie po prostu to zlewają.

    3
    0
    Odpowiedz

Po prostu seks

Określenie tego chujnią nie jest trafne, bo większość chujni jest humorystyczna, nawet dla autorów. Ta będzie humorystyczna tylko dla was, dla mnie nie, mnie już wykończyła życiowo. Rzecz w tym, że dla każdego normalnego faceta znalezienie cipki samej w sobie do zaruchania, jakiegoś szlaufa, pustej lali, czy innej szmaty, jakie to określenia są niezwykle powszechne, to jest coś banalnego, trywialnego. Normalny facet gardzi takimi lasiami, które wchodzą mu do łóżka tylko, żeby go wyssać na kasę, czy w inny sposób wykorzystać. Normalny facet ma dość takich dup i stara się ich unikać. Bo są dla niego zbyt łatwe.
Dla mnie żadna nigdy nie była łatwa. Mnie nigdy żaden szlauf nie wchodził do łóżka, a znalezienie cipki na seks zawsze było najtrudniejszą rzeczą na świecie. Mimo, iż jestem wsyportowany, nie wyglądam jak kupa, mam fajne auto i dobrze zarabiam. Jestem więc podczłowiekiem, odpadem genetycznym.
Nieważne, czy chciałbym zaliczać, czy nie. Ważne, że nie mam wyboru. Że nigdy nie miało znaczenia czego chcę.
Chujnia jest taka, że każdy, który wie, że mógłby zaliczać, napisze, że to gówno warte. Co jest nieprawdą. Świadomość, że można mieć cipkę na seks, to świadomość bycia mężczyzną. Bez tego jest się smutnym, zniszczonym, zamkniętym i zdemolowanym człowiekiem.
Ale największa i prawdziwa chujnia jest taka, że nie mam odwagi, by to zakończyć. Stałem już na torach, na parapecie, wiązałem pętlę na szyi i tak panicznie boję się tego bólu i śmierci, że wciąż nie potrafię się na to zdobyć, przez tyle lat… podczas, gdy nawet nastolatka, czy nastolatek potrafią się powiesić, bo ktoś ich tam ośmieszy w klasie, czy na fb.
Ale czego można oczekiwać od beznadziejnego dna, które nawet przeciętnemu nastolatkowi nie dorasta do pięt i które przeciętny nastolatek mógłby wyśmiać prosto w twarz i miałby rację, bo koleżanki, jakie ma i z jakimi się bawi, ja mogę sobie tylko pooglądać na obrazkach i pomarzyć…
I tak nie zrozumiecie, bo dla was ruchanie, to coś normalnego i dostępnego… zupełnie inny świat. I mean it. Zupełnie inny.

47
88
Pokaż komentarze (94)

Komentarze do "Po prostu seks"

  1. Wszystko siedzi w twojej głowie. Ruchanie nie jest takie ważne, a nawet jest nieistotne dla człowieka, który zrozumiał siebie samego. Więc albo zaczniesz medytować i podczas tej medytacji zaczniesz układać sobie wszystko w głowie i zaczniesz logicznie myśleć nie zważając na większość albo w końcu się powiesisz. Ewentualnie będziesz miał problemy jak bohater „dnia świra”. Miałem podobnie jak ty. Zrelaksuj się podczas tej medytacji, zapuść sobie muzykę typu „stara rzeka-przebudzenie boga słońca”(najlepiej po zmroku, oczy przestają wtedy przeszkadzać). Jeśli dobrze się wczujesz to zobaczysz w niej całe życie każdego człowieka.
    Jeśli zrozumiesz, ale dalej będziesz nieszczęśliwy to wybierz się do lasu i zjedz grzyby(tej jadalne, nie nakłaniam do używania środków psychoaktywnych). Nawet jeśli to nie będzie przyjemny trip to otworzy ci oczy.
    I pooglądaj filmy Vincentego Docenta na youtubie 🙂 człowiek oświecony.
    Trzymaj się przyjacielu.

    17
    5
    Odpowiedz
    1. Aha, czyli ludzie, którzy zrozumieli siebie nie uprawiają seksu. Aha.

      6
      1
      Odpowiedz
      1. Przyjecielu? Nie chciałbym być przyjacielem takiego hipokryty.

        0
        0
        Odpowiedz
  2. ” Świadomość, że można mieć cipkę na seks, to świadomość bycia mężczyzną…”
    Otóż nie.
    Bycie mężczyzną to coś zupełnie innego.

    57
    8
    Odpowiedz
    1. Powiedział ten, który wie, że może mieć cipkę na seks.

      6
      0
      Odpowiedz
      1. I tu sie mylisz. Autorem wpisu jest kobieta.Wiem, bo sama to napisałam.I jak widze sporo osób się ze mną zgadza.

        4
        0
        Odpowiedz
    2. No to powiedz co, geniuszu, a nie rzucaj pustymi frazesami rodem z „Przyjaciółki”…

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Pieprz kobiety/dziewczyny! Jesteś nieszczęśliwym człowiekiem jeśli uzależniasz swoje poczucie wartości od czynników zewnętrznych. Miałem 2 dziewczyny w swoim prawie 28 letnim życiu, żadnej nie poderwałem i wiesz co? Nie rozpaczam i nie żałuję chociaż jestem teraz samotny. Znajdź coś co sprawia Ci przyjemność, postaw sobie cele, zarabiasz dobrze? Zwiedź trochę świata, poznaj ciekawe miejsca skoro masz taką możliwość. Doceń to co masz, a nie pieprzysz jak to nastolatkowie podrywają dziewczyny, jebać to, miej ich w pogardzie i tyle.
    Jeszcze raz Ci mówię miej gdzieś to towarzystwo, ten odpad ludzki. Wykorzystaj energię seksualną na coś pożytecznego. Daj coś światu od siebie, możecie się ze mnie śmiać mnie to jebie. Jestem wysoki, wysportowany, mam swój kodeks wartości, którymi się kieruję ale już nie mam złudzeń, kiedy się dowiedziałem jakie są współczesne kobiety, kiedy jedna mi powiedziała że jestem za niej „za dobry”. Są niezrównoważone, rządzą nimi hormony, imponują im rzeczy, które dla mnie są trywialne. Za cenę samotności nie będę się zmieniał, żeby się dopasować do tego ustrojstwa. Nie jesteś sam człowieku, możemy podać sobie rękę. Głowa do góry i żyj, a kobiety pieprz (mentalnie oczywiście) bo szkoda na nie czasu. Pozdrawiam, chociaż dałem Ci minusa 🙂

    38
    8
    Odpowiedz
    1. Jesteś głodny? Głodujesz permanentnie całe życie? Pieprz to, znajdź sobie jakąś rozrywkę, pojedź gdzieś i się uśmiechaj, jest super.

      7
      2
      Odpowiedz
    2. Gratuluję postawy!
      Tak trzymaj chłopaku!
      Przez stawianie cipki na piedestał facet tylko traci godność.
      Skoro wokół brakuje szparek do penetracji to trzeba penetrować świat!

      3
      4
      Odpowiedz
    3. Nie przekładaj swoich niepowodzeń na paradygmaty życiowe.

      3
      5
      Odpowiedz
    4. Ten komentarz już gdzieś tu czytałam…

      1
      4
      Odpowiedz
    5. Kolego, chyba potrzebuję z Tobą popisać…jakieś namiary?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Jestem szczerze pewien, że do niczego „popisanie ze mną” nie jest potrzebne ani Tobie, ani mnie, bo niczego nie może zmienić. Ale jeśli ma to sprawić, że poczujesz się lepiej, to mój spamowy mail, sprawdzam go czasem: number696@wp.pl.

        0
        0
        Odpowiedz
  4. Kup sobie tą japońską lalkę z cyberskóry, i mówię to jako kobieta. Facet, wyprodukowali takie piękne lale, że prawdziwa kobieta może się przy tych lalkach schować.

    27
    9
    Odpowiedz
    1. Ile dałeś za swoją?

      2
      0
      Odpowiedz
      1. Ja kupiłam sobie wersję męską z kanady- 40 tyś złotych. Cholernie drogie, a jakie pocieszne

        1
        0
        Odpowiedz
  5. Kolego powinieneś zajrzeć do Biblii ( nie mylić z kościołem ) i osobiście zwrócić się do Boga o pomoc. Jedynym pośrednikiem do Boga jest Jezus, który jak się dowiadujemy z Ewangelii zniósł wszelkie kapłaństwo natomiast wszystkie te kościoły, księża i figurki to wierutne bzdury. Problem polega na tym że nam wmówiono że Pismo Święte to tylko księża potrafią zrozumieć i jeszcze do tego Biblia jest wszędzie ośmieszana i kojarzona z kościołem mimo że jest starsza od kościoła o jakieś minimum 200 lat.
    Poza tym wydarzenia biblijne są udowodnione naukowo i archeologicznie.
    Nie załamuj się. Bóg na Ciebie czeka. Nie w kościele, nie w jakiejś sekcie tylko czeka na Ciebie osobiście.
    Porozmawiaj z Jezusem jak z dobrym przyjacielem trzymając się z dala od wszelkich obrazków, figurek itp a zobaczysz że da Ci znak.
    Mnie Jezus wyleczył z nałogowej masturbacji ot tak. Pstryk i koniec bo uwierzyłem w Niego. Naprawił moje relacje z rodziną i cały czas zmienia moje życie powoli i sukcesywnie.
    Nie pomogli mi psychiatrzy, ani psychologowie ani księża tylko sam Jezus.
    Zobaczysz jak piękne jest życie gdy zaczniesz panować nad chęcią posiadania czy fizycznego zaspokojenia.
    Pozdrawiam Cię Autorze i życzę powodzenia.
    P.S.
    Nie jestem żadnym duchownym i nie należę do żadnego kościoła.
    Jestem zwykłym człowiekiem, który wychował się bez prądu, bieżącej wody a swoje potrzeby musiałem załatwiać do wiaderka. Mam też za sobą ośrodek dla bezdomnych i gdy zaczynałem samodzielne życie to miałem tylko jedną parę gaci, stary tapczan i rozpadający się rower.
    Jezus wyciąga z bagna i pomaga tym którzy go chcą w swoim życiu. Masz wolną wolę więc wybieraj bo Bóg Cię nie zmusi abyś do Niego przyszedł jeśli nie będziesz chciał.

    23
    28
    Odpowiedz
    1. lol, to jeszcze nie wymarło? xD

      6
      2
      Odpowiedz
    2. Jezus dał ci rower, tapczan i gacie czy raczej opieka społeczna hmm?

      7
      2
      Odpowiedz
  6. Laski wyczuwają, że masz o sobie takie zdanie i dlatego żadna się nie ładuje do wyra. Musiałeś od zawsze mieć złą samoocenę, za bardzo zależało Ci na babach i podrywałeś je w zbyt miły sposób, a one lubią jak się je olewa i jest chamem.

    23
    9
    Odpowiedz
    1. Ale nie gburowatym chamem bez prawdziwej pewności siebie.

      1
      3
      Odpowiedz
    2. Święta racja. Powiem tak mam 35lat nie mam żony i nie chcę. W swoim życiu miałem wiele kobiet, dziewczyn, młodych i starszych. Mężatek i zagraniczne też były. Po latach stwierdziłem że kobieta jest naprawdę gorszą płcią. . . Są nudne puste i płytkie. . . Przyznam że od dawna nie spotkałem takiej która by mnie zainteresowała czymś więcej niż tyłkiem i piersiami. . . A nawet jeśli chodzi o wygląd wewnętrzny to . . . Bardzo mało jest kobiet które mają naprawdę ładne ciała… A wyglądając jak wyglądam nie będę się wiązał z grubą. . . Zresztą związku nie szukam i chyba nie chcę. . . Nie ma się co starać o kobietę – one lubią być olewane. . . Są tak głupie że to lubią. . . Prymitywne głupie wręcz istoty które ranią i wykorzystują tylko tych którzy za bardzo za nimi gonią.

      2
      2
      Odpowiedz
  7. Łapki w dół na tę chujnię dają Ci, którzy zawsze mieli dostęp do seksu i nie rozumieją, co to znaczy go nie mieć przez całe życie.

    19
    27
    Odpowiedz
    1. Czyli jest dobrze, bo większość ma dostęp do seksu, patrząc po łapkach. 🙂

      1
      2
      Odpowiedz
    2. Tak sobie to tłumacz.

      1
      2
      Odpowiedz
      1. A jak inaczej to tłumaczyć? Taka jest prawda. Zaliczenie szmaty jest banalne, więc tym gardzicie. Dla mnie zawsze było nieosiągalne, więc szkoda słów. Skoro nie potrafiłem zdobyć nawet czegoś, czym inni gardzą, bo jest tak łatwe. Tak łatwe, że nie macie nawet wyobrażenia jakie byłoby życie i jakimi bylibyście ludźmi, gdyby było nieosiągalne. Nie umiecie sobie tego wyobrazić, serio, to dla większości w zasadzie jakaś nierealna abstrakcja, dla mnie codzienność i całe życie…

        1
        0
        Odpowiedz
  8. Zacznij biegać!

    9
    7
    Odpowiedz
    1. Jestem w czołówce w biegach z przeszkodami. W ostatnich dwóch startach pierwsza trzydziestka. Autor.

      1
      0
      Odpowiedz
  9. Seks jest przereklamowany, to nic specjalnego. Idź na dziwki to się przekonasz i nabierzesz pewności siebie

    28
    8
    Odpowiedz
    1. Aha, czyli nie uprawiasz seksu w życiu w ogóle? Jest przereklamowany przecież.
      Nawet nie wiesz czym byłoby Twoje życie, hipkryto, gdybyś nie miał dostępu do seksu, bez względu na to, jak bardzo i jak długo byś o tym marzył.

      6
      2
      Odpowiedz
    2. Nie ma to jak porównywać seks z dziwką do seksu z partnerką życiową.

      5
      0
      Odpowiedz
    3. Fajna ta pewność siebie zbudowana przekonaniem, że jesteś tak słaby, że seks masz dopiero wtedy kiedy zapłacisz bo żadnej kobiety nie potrafisz wyrwać xD Poza tym miłych kilku fajnych wenerów jak np. hpv, przed którym gumka chroni w 60% ^^

      2
      5
      Odpowiedz
    4. Zgadza się. . . Tak naprawdę mała, bardzo mała część kobiet ma pojęcie jak doprowadzić faceta do dobrego finału. Zdecydowana większość to zwykła beznadzieja.

      1
      2
      Odpowiedz
  10. Seks jest przereklamowany. Jak tak bardzo chcesz seksu to idź na prostytutki, zobaczysz że to nic specjalnego.

    12
    9
    Odpowiedz
  11. Chłopie.. ludzie mają problem ze znalezieniem pracy. Gniją w chujowych związkach które ciężko jest przerwać ze względu na dzieci. Borykają się z nieuleczalnymi chorobami. Czy lądują na wózku inwalidzkim. Ty jesteś zdrowy, jak sam piszesz nieźle zarabiasz i jesteś nieźle zbudowany. Chłopie… jesteś w lepszym położeniu niż pewnie połowa polaków więc skończ pierdolić z tym odpadem genetycznym. Trudno mi uwierzyć, że nie jesteś trolem. Ale jeżeli nie jesteś to idź do burdelu albo skontaktuj się z jakimś specjalistą bo masz depresję przysłaniającą Ci prawidłowy osąd twojej sytuacji.

    47
    7
    Odpowiedz
    1. Klasycznie błędne rozumowanie. Nie rozumiesz, że seks jest jednym z filarów, jedną z fundamentalnych potrzeb człowieka, o wiele bardziej fundamentalną i ważną, niż praca. Po co w ogóle jest praca!? M.in. żeby móc sobie pozwolić na seks. A nie odwrotnie. Tyle w temacie.
      Rozumiem, że wolałbyś mieć świetną pracę i całkowity brak możliwości uprawiania seksu, niż brak pracy i mnóstwo seksu z kim chcesz? Aha. To pozdrawiam, hipokryto.

      8
      2
      Odpowiedz
      1. „Rozumiem, że wolałbyś mieć świetną pracę i całkowity brak możliwości uprawiania seksu, niż brak pracy i mnóstwo seksu z kim chcesz?” – a chuj mi z zajebistego seksu jak nie miałbym pracy, nie miałbym co włożyć do gara i opłacić rachunków. Najpierw robota, potem ewentualnie zabawa, jak byłoby z kim i była ochota. Seks wcale nie jest aż tak ważny.

        1
        4
        Odpowiedz
      2. Jeśli naprawdę tak myślisz, to chyba faktycznie nigdy nie zaruchałeś, masz ze 20 lat (na pewno mentalnie) i mieszkasz jeszcze z mamą. Bo normalny dorosły facet z typową ścieżką doświadczeń życiowych od dawna tak nie myśli i nie jest to dla niego takie ważne. Jest jeszcze inne wyjście – jesteś po prostu popierdolony i musisz się leczyć.

        2
        3
        Odpowiedz
        1. Otóż to. Bo normalny dorosły facet z typową ścieżką życiowych doświadczeń dawno nasycił się łatwym seksem, którego mu nie brakowało. Ja tak nie miałem, czy Ty tego kurwa nie rozumiesz? Co za debile tu piszą… myślicie, że jak umiecie złożyć dwa zdania, które brzmią mądrze, to wiecie co piszecie? Chuja, tępaki… Ale na nic wam to potrzebne nie jest, bo i tak ruchacie od młodości i cieszycie się życiem… cóż… mogę już tylko zazdrościć 🙁

          2
          0
          Odpowiedz
    2. Po tej chujni naprawdę ciężko nie zgodzić się z faktem, że autor jest odpadem genetycznym. O ile to nie troll.

      2
      1
      Odpowiedz
      1. Nie jestem trollem. I wiem, że jestem odpadem genetycznym. Śmieszne, ale zdarza mi się czasem wejść na pewien czat z takim właśnie nickiem…
        Ciesz się życiem, bo nie każdy ma możliwość.

        1
        0
        Odpowiedz
        1. Nie załamuj się.

          0
          1
          Odpowiedz
    3. Zajebiście to napisałeś/napisałaś. Po prostu ja to nazywam głupim pierdoleniem… Autor tego postu mało jeszcze widział i mało wie o tym świecie a już chce się wieszać,co jest absurdalne.

      2
      2
      Odpowiedz
  12. Seks jest beznadziejny. Nic nie czuć podczas. Do tego ten obrzydliwy widok czyichś genitaliów.

    16
    26
    Odpowiedz
  13. Rozumiem cię doskonale, niestety, bo zrozumie tylko ten kto przez cos podobnego przeszedł w życiu, albo ma w chuj empatii, ale to rzadko się spotyka

    12
    8
    Odpowiedz
  14. Mało przekonujaca prowokacja, ewentualnie rzeczywiście jesteś pojebany, ale nie dlatego, że z jakiegoś powodu nie „zaliczasz” co wcale nie jest żadną tragedią, a dlatego, że robisz z gówna problem i jeczysz jak pizda. Bez zaliczania cipek też się żyje i znajdź sobie jakieś zajęcie a nie truj dupy innym. Ewentualnie konia se zwal, czasem to przyjemniejsze i mniej problematyczne od pakowania chuja do byle szamba.

    25
    3
    Odpowiedz
    1. Nie rozróżniasz „czasem” od „zawsze”.

      Chciałbym, żeby pakowanie chuja do byle szamba było dla mnie tak łatwe, że mógłbym tym gardzić, jak wy.

      Tego właśnie nie potraficie za chuja zrozumieć.

      8
      1
      Odpowiedz
      1. Przykro mi bardzo, ale ja jestem prawiczkiem i też nie maczałem chuja w szambie tak jak Ty, ale nie robię z tego takiego problemu. Na świecie są ludzie którzy co chwila coś zaliczają, są tacy co zaliczają raz od czasu, a są tacy co nie robią tego w ogóle z różnych powodów. Są też tacy, co siedzą w jakimś popieprzonym „małżeństwie” i samicę mają niby pod ręką, a seksu nie mieli od tak dawna, że nie pamiętają już jak to wygląda, tym to dopiero współczuje. W pewnym sensie ci są samotni jak łza mają lepiej pod tym względem bo wiedzą, że mogą liczyć tylko na siebie, a tak siedzi taki biedaczyna w chorym układzie, czasem bez możliwości skoku w bok(ewentualnie dostanie jakieś ochłapy seksu na odjeb się) i co ma zrobić, to dopiero jest lipa, no ale takie życie, nie ma co stękać trzeba iść do przodu.

        4
        1
        Odpowiedz
  15. Bo ruchanie to treść życia, podstawa wszystkiego i szpryca w żyłę, która dowartościowuje. Bez tego trzeba sobie strzelić w dyńkę… Zastanów się nad sobą i skończ pierdolić takie farmazony.

    23
    4
    Odpowiedz
    1. Powiedział ten, który ruchał.

      7
      2
      Odpowiedz
  16. Wiesz co? Masz rację, to komiczne, nie dziw się przy swojej postawie że musisz zazdrościć nastolatkom. Prawda jest taka że nie chodzi o umięśnienie, auto albo grubość portfela choć w wielu przypadkach pomagają. Chodzi o pewność siebie, kobiety ciągnie do bezpieczeństwa, możesz być sucho klatesem ale dopóki będziesz silny psychicznie to nie będziesz miał problemu ze znalezieniem sobie nawet czegoś więcej niż byle okazji do zaruchania 🙂

    21
    3
    Odpowiedz
    1. Dla osoby silnej psychicznie kobieta nie jest do niczego potrzebna.

      9
      3
      Odpowiedz
      1. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙂

        3
        1
        Odpowiedz
  17. Kolejny gównowpis – „…nie wyglądam jak kupa, mam fajne auto i dobrze zarabiam…”. Zapomniałeś oznajmić że zarabiasz 17 tysi, bo przecież my tego kurwa nie wiemy.

    Od jakiegoś czasu nie widać na Chujni wypocin niejakiego mesia. Za to wzrosła ilość gównowpisów. Podejrzewam, że jedno z drugim ma związek.

    56
    2
    Odpowiedz
    1. Też tak podejrzewam (:

      2
      2
      Odpowiedz
      1. A dupa! Byłem na wakacjach u Hansa. Było cudownie. Hans ma takie silne, męskie dłonie i takie jędrne pośladki… ale do rzeczy, patałachy. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem Panwaszem, nie mieszkałem w willi za dwie bańki z Mercedesem i miejscem dla kuca też chodziłem na dziwki. I chociaż instytucja ta jest pożyteczna i chwalebna to na widok mojego ptaka divy wymiękały i wybuchały gromkim śmiechem. Nie wiem dlaczego. Jedna nawet naprawdę wybuchła ale to była islamska ekstremistka, temat na inną opowieść. Tak więc po kolejnym nieudanym skoku na lachony i drenażu portfela – musiałem bulić co by się kumple nie śmiali – odkryłem jogę. Tak, patałachy. wyćwiczyłem kręgosłup i mieśnie gardła tak, że teraz bez trudu sam sobie sięgam i robę fantastycznego loda. Raz nawet zassałem tak mocno, że prześcieradło wessało mi do tyłka. Cośmy się z Hansem naśmiali jak je wyciągaliśmy… Tylko joga, patałachy. To mówiłem ja, Meś Panwasz, łubudubu..

        4
        1
        Odpowiedz
  18. Nawet nie czytam komentarzy – nie daj sobie wmówić, że seks się nie liczy. Jak sobie dobrze zdałeś sprawę, seks też się liczy. W życiu liczy sie właśnie seks, władza i pieniądze. Ja nie mam żadnej z tych rzeczy. Ale Ty możesz mieć – skoro zarabiasz dobrze, przejdź się od czasu do czasu na dziwki, bylebyś nie został dziwkarzem. Jeśli jeszcze jesteś prawiczkiem a masz więcej 25 lat, na dziwki wypierdalaj w tej chwili. Zaruchasz parę razy i dla ciebie też to będzie normalne, i jakąś dziewczynę na dłużej łatwiej Ci będzie ogarnąć – tylko nie mów jej że byłeś na divach. Ja zaruchałem dopiero w wieku bodajże 22, kiedy zdobyłem pierwszą prawdziwą dziewczynę, ale poza nią (byliśmy razem 2 lata) nie ruchałem nikogo innego i trochę nad tym ubolewam, natomiast pracuję nad tym aby to zmienić. Chociaż muszę przyznać, iż z powodu odrzucenia przez płeć piękną coraz bardziej uświadamiam sobie, że kobieta to właśnie nic więcej niż generator losowego bełkotu i zestaw otworów do wkładania chuja. Pozdrawiam

    9
    8
    Odpowiedz
    1. Bez seksu, władzy i kasy jesteś nikim? Gratuluje sposobu myślenia kształtowanego przez popkulture… Problem w tym, że nawet mając te powyższe atrybuty wciąż możesz być kompletnie bezwartosciowym osobnikiem i nikim.

      4
      2
      Odpowiedz
  19. Po prostu ostre dymanie przez strażników.

    2
    0
    Odpowiedz
  20. Jeśli to post-troll, to kij Ci, kolego, w oko.

    Jeśli nie, mam bardzo prostą poradę. Wyluzuj się. Nie myśl o tym przez jakiś czas. Znajdź sobie jakieś zajęcie, najlepiej coś fizycznego na świeżym powietrzu. Może żeglowanie, rowery, cokolwiek. Może strzelnica. Coś, co będzie Ci sprawiało przyjemność, a przy tym sprawi, że poczujesz się dowartościowany. Dobrze byłoby, gdyby takie zajęcie dawało Ci jakąś szansę na kontakt z ludźmi. Gwarantuję, że w ciągu kilku miesięcy znajdziesz normalną, miłą i w miarę ładną dziewczynę, i odejdzie Ci ochota na zaliczanie pustych szmat (jak to ładniej ująłeś).

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale napisałeś to, do człowieka, który całe życie spędza właśnie na realizowaniu swoich zainteresowań, hobby, uprawianiu sportu, gdzie zresztą startuje w zawodach z dobrymi wynikami. Od lat. I komuś takiemu proponujesz… zajęcie się czym? I wówczas gwarantujesz znalezienie dziewczyny w kilka miesięcy, co tylko pokazuje Twoją ignorancję. I zastanawia mnie, co ma znaczyć „w miarę ładną”, nie rozśmieszaj mnie człowieku. Nie wiesz o czym piszesz po prostu.

      I nie wiesz o czym ja piszę, bo nie o znalezieniu jakiejś tam desperatki w wieku 34 lat, tylko o zmarnowanej młodości, zmarnowanych najpiękniejszych szansach i najlepszym czasie w życiu. O tym, że zwykłemu nastolatkowi mogę i do końca życia będę mógł już tylko zazdrościć kontaktów ze ślicznymi, młodymi, otwartymi i chętnymi koleżankami, czego ja nigdy w życiu nie miałem. I już miał nie będę, choćby nie wiem co. Pozostały resztki, a to co najlepsze, lata życia i zabawy z laseczkami przepadło. Coś, co dla każdego młodego kolesia jest banałem. Właśnie takim, że aż tym gardzicie. Bo takie to dla was łatwe. I to nie pozwala wam spojrzeć na sprawę realnie. Nie widzicie, że właśnie dlatego, że to macie, nie dostrzegacie wartości tego dla całego waszego życia.
      Dlatego wiem, i zupełnie mnie to nie zaskakuje, że nie macie szans mnie zrozumieć, nawet gdybyście mieli dobre intencje, po prostu nie zdajecie sobie sprawy o czym mówicie.

      3
      2
      Odpowiedz
      1. A skąd wiesz, że Cię nikt nie rozumie? Ja rozumiem aż nadto. No ale nie ma co za bardzo stekac bo to prosta droga do załamania psychicznego i samobójstwa. Ja też z młodości nie wiele korzystałem i wciąż nie korzystam, nie mam zbyt wielu możliwości po prostu no, ale takie jest życie. Będzie co będzie.

        0
        0
        Odpowiedz
      2. Mam 28 lat i też jedyne na co mogę liczyć juz tylko to zdesperowane „biedne” samotne mamusie lub rozwódki. A kysz ode mnie!

        0
        0
        Odpowiedz
  21. Skoro rzeczywiście dobrze zarabiasz to zrób sobie tygodniowy maraton po kurwach, z tym że takich naprawdę lepszych i gorszych, spełniając wszystkie swoje mniej lub bardziej chore dewiacje, po tygodniu ci się znudzi
    Ja doskonale wiem o czym piszesz, ale jedyne co możesz zrobić to próbować zagrać takimi kartami jakie dostałeś albo po prostu pas, obecnie w tych czasach jest naprawdę sporo nieruchających

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Zawsze było sporo nieruchajacych, to domena nie tylko czasów dzisiejszych.

      1
      0
      Odpowiedz
  22. Żałosne. I jeszcze raz żałosne. Niedorajda życiowa, która chwali się że „nie wygląda jak kupa”, ma samochód czy jest wysportowany. Jakaś siła wyższa cię słusznie ukarała, typowy frajer z ciebie i niech sytuacja z „cipkami” niech się prędko, o ile kiedykolwiek, nie zmieni, tego ci życzę. ; )

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Nie rozróżniasz chwalenia się od informowania. Napisałem o tym tylko dlatego, żeby uniknąć rad (które i tak się pojawiły), żeby wziąć się za jakiś sport, czy za coś.
      A to, że jestem niedorajdą życiową i frajerem, to wiem, właśnie o tym jest ten post…

      0
      0
      Odpowiedz
  23. A co za problem znaleźć sobie laskę do wyruchania za kasę? W każdym mieście są tysiące ogłoszeń towarzyskich w ramach sponsoringu ze zdjęciami na portalach lokalnych. Wybierz towar, który ci się spodoba, zapłać raz te 2 stówki czy ile tam się należy i sprawdź czy jest w ogóle nad czym szlochać. Przynajmniej zrób to zanim zaczniesz myśleć o głupotach (samobójstwo) i tylko załóż gumę żeby nie złapać jakiegoś syfa.

    4
    1
    Odpowiedz
  24. Jesteś toksycznym hipokrytą i dobrze że nic ci nie wychodzi.

    0
    3
    Odpowiedz
    1. Dlaczego hipokrytą?

      0
      0
      Odpowiedz
  25. Miesiu nie pierdol

    2
    2
    Odpowiedz
  26. Kiedyś jak nie było humanizacji, ciasnych spodni i chłopców pokazujących kosteczki, był pobór do wojska, tam nauczyłbyś się być ruchanym tak, że nie pomyślałbyś nawet o pisaniu takich pierdół.

    3
    2
    Odpowiedz
  27. dupa kobieca kosztuje ponoc 100-200 zł. , a za 200-500 masz naprawdę ładne dupy

    5
    2
    Odpowiedz
  28. Nie jestem autorem tej chujni, ale jak patrzę na komentarze, to mam wrażenie, że dokładnie tak jak autor przewidział – kompletnie nie zrozumieliście o co w niej chodzi. Faktycznie zrozumie tylko ten, co jest w takiej sytuacji.

    9
    2
    Odpowiedz
  29. No, trochę lipa. A myślałem, że tylko ja mam taki problem, że dupy omijają mnie jak ognia. Możesz zawsze pójść do domu, gdzie się płaci za dymanko. Kobiety robiące to za pieniądze są często bardziej porządne od tych, które mają „ukryte koszty”, że tak powiem, a te akurat stanowią większość Polek. Mam 23 lata i wszystkie się mnie brzydzą, mimo iż też chodzę na siłkę już z ponad 2 lata, nie wyglądam na biedaka, ale tu też żadna nie chce mi wejść do wyra. Doszedłem do wniosku, że Polki nie lubią inteligentnych, porządnych i szanujących kobiety facetów. Co prawda od dwóch lat mam dziewczynę (akurat, jak zacząłem podchodzić do pań bardziej męskoszowinistycznie) i aż tak to nie boli, ale zostaje w głowie ta myśl, że baby ode mnie uciekają i się mnie brzydzą, w najlepszym wypadku mnie wyśmieją za plecami. Nie jesteś jedyny. Myślę, że nas, tzw. „przegrywów” jest więcej. Jesteśmy po prostu mniej zauważalni, wręcz w podziemiu. Powiem Ci, że jest jedna zaleta takiego braku powodzenia u pań. Że jeśli znajdziemy dziewczynę, to nie ma żadnej opcji, żebyśmy mieli zdradzić ukochaną, bo przecież żadna nie będzie chciała nas odebrać naszej przyszłej lubej. Więc nie jest to aż takie beznadziejne. A laski do poruchania są w domach publicznych, albo na portalach randkowych. No i może pomóc też kilka wizyt u psychologa. W tej sprawie też się zapisałem na wizyty i przyznam, że pomogło mi to wytrwać do momentu aż jakimś cudem znalazłem swoją. Jeśli jeszcze żyjesz i to czytasz, to ziomek, damy radę. Nie jesteś sam. Pozdrawiam.

    7
    7
    Odpowiedz
    1. Takich jak ty są miliony na całym świecie, moim zdaniem nie ma się czym martwić.

      2
      3
      Odpowiedz
    2. Duh, a która by chciała być z facetem, który nazywa kobiety „dupami” i twierdzi, że dziwki są porządniejsze od zwykłych kobiet? Do tego ta nadmierna generalizacja: „ja jestem najlepszy we wszystkim, a te wszystkie kobiety bleh” po czym: „zupełnie nie rozumiem dlaczego nie chcą mnie i się mnie brzydzą”. Faktycznie, inteligentny w uj jesteś.

      12
      3
      Odpowiedz
  30. „Mnie nigdy żaden szlauf nie wchodził do łóżka” – i dobrze, ciesz się, że nie nabawiłeś się dzięki temu choroby wenerycznej lub dzieciaka z jakąś głupią cipą…

    15
    1
    Odpowiedz
    1. Nie rozumiesz o czym jest ta chujnia.

      1
      0
      Odpowiedz
  31. Słowa skierowane do facetów, którzy po prostu lubią zaruchać a nie taplać się w emocjonalnym bagnie jakiegoś super związku. Zdajecie sobie sprawę, że piczka za pieniądze tak z logicznego i ekonomicznego punktu widzenia wychodzi taniej? Ogarnijcie. Na imprezie żeby „wyrwać” pannę trzeba w knajpie czy restauracji minimum 100 zł zostawić chyba, że cipisz i jedziecie na wodzie mineralnej przez parę godzin, do tego koszty paliwa, chyba, że jesteś łajzą albo studentem i na podryw tramwajami jeździsz, to też parę złotych. Paczka gumek i leci kolejna „dyszka”. A wszystko po co? Żeby zamoczyć. A nie daj bóg dojdzie ci do tego jeszcze całe to emocjonalno-hormonalne bagno, które kobiety ze sobą noszą i masz potem przejebane bo się nie chce odczepić. A zwiążesz się z taką to nagle się okaże, że jedną trzecią kasiory miesięcznie wypierdalasz na jakieś gówniane filmy w kinie, obiadki i chuj wie co jeszcze. Dla kontrastu masz ciśnienie, idziesz do burdla albo na jeden z wiadomych portali, płacisz te 150 zł i masz co chcesz, jak chcesz i w zasadzie kiedy chcesz w takich wymiarach jak ci pasuje. Bez jebania się w podrywanie i rozkminiania. Jak pomyślę ile lat i kasy zmarnowałem na takie podboje to bym bez kitu lepiej wyszedł chodząc do burdeli. 😀 I co mi z tego, że XX panienek zaliczone jak za te wszystkie koszta mógłbym to samo mieć w burdelu w ciągu miesiąca i jeszcze by zostało na zakup nie wiem, samochodu osobowego 🙂

    8
    2
    Odpowiedz
  32. Żyję z identyczną chujnią bracie. W 27 letnim życiu byłem tylko z dwoma kobietami, a między nimi miałem 3 letnią przerwę. Nie zliczę ile koszy dostałem. Tak sobie zjebałem samoocenę, że straciłem wszelką chęć znalezienia dziewczyny. A wszystko przez to, że nie potrafię ich swobodnie bajerować.

    5
    0
    Odpowiedz
  33. możliwe, że przesadzasz troche

    0
    2
    Odpowiedz
  34. Zamordowanie siebie samego z powodu cipy jest najglupszym powodem zakonczenia egzystencji na tym padole. Wyjmij glowe z dupy i ogarnij to troche.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Samobójstwo z braku cipek do zaliczania… doskonały wątek do programu 1000 sposobów na głupią śmierć. Trzeba by mieć naprawdę zjarany łeb, żeby tak postąpić. Zresztą tak samo głupie jest zabijanie się z powodu, na przykład głupiej baby, która zdradza i generalnie w chuja wali, nigdy nie rozumiałem takich ludzi. 😉

      3
      2
      Odpowiedz
      1. Oczywiście, że nie rozumiałeś, bo nie wiesz co znaczy całe życie bez cipki. Np. patrzenie przez kilkanaście lat, jak wszysci inni się bawią z dupami, a Ty nie możesz. Oczywiście, że nie zrozumiałeś.

        1
        0
        Odpowiedz
  35. Efekt oddziaływania popkultury, mniej kurestwa w przestrzeni publicznej a mniej będzie takich chujni.

    1
    1
    Odpowiedz
  36. Jeśli miałbym do wyboru seks ze szlaufem lub brak seksu, to wybrałbym to drugie.Świadomość, że coś przyszło samo, za darmo i bez starania się by mnie zabiła.Owszem, są rzeczy które chciałoby się mieć od ręki (wygrana w totka na przykład), ale jednak coś wypracowane przez miesiące lub lata daje dużo większą satysfakcję.

    1
    1
    Odpowiedz
    1. Nie wybrałbyś. Nie wiesz o czym piszesz, bo masz życie z dostępem do seksu, co jest dla Ciebie standardem. I brak wyobraźni.

      1
      0
      Odpowiedz
  37. Nie ma czegoś takiego jak brak dostępu do seksu. Po prostu nie ma. 😀 Są prostytutki.

    1
    2
    Odpowiedz
  38. Jeśli to nie jest głupia prowokacja to odpowiem poważnie.
    Musisz zmienić podejście do życia. „Ruchanie”… co to za określenie?! Jak można do czegoś tak niezwykłego podchodzić jak do za przeproszeniem kibla, do którego się sika…
    Miłość fizyczna tylko po ślubie, czyli najpierw znajdź dziewczynę, porządną, najlepiej czystą, ożeń się a potem będziecie mogli do woli być blisko.
    Gwarantuję Ci, że jesli tak zrobisz za jakiś czas będziesz człowiekiem szczęśliwym, bo na razie chyba nie jesteś. A szkoda, bo świat jest taki cudowny 🙂

    1
    6
    Odpowiedz
    1. Nigdy takich głupot nie słuchajcie, sex po ślubie to największy idiotyzm. Znam takie pary z kółek katolickich, po ślubie okazało się że są niezgrani i rozwód. Przyszłego partnera trzeba poznawać przez dłuższy czas, z każdej strony, pomieszkać razem, przejść przez jakieś problematyczne sytuacje, intymne również.

      7
      1
      Odpowiedz
  39. Chłopie kup sobie książki „jak uwodzić kobiety” tam wszystko Ci wyjaśnią. Potem trening i stukania do woli. Też kiedyś myślałem jak Ty. W końcu postanowiłem skorzystać z wiedzy. Kobiety są bardzo łatwe, po prostu do każdej jest inny klucz.
    Powodzenia

    0
    1
    Odpowiedz
    1. Do pewnych rzeczy nie potrzeba wiedzy jak z zakresu fizyki. Kurwa książki, do tego jak poznać kobietę. Co za świat.

      1
      1
      Odpowiedz

„Rurki”

Irytuje mnie sytuacja z męskimi spodniami spodniami. Tak drodzy koledzy i w mniejszym stopniu koleżanki, chodzi o tak lubiane przez sączących sojowe latte brodaczy… „rurki”.

Nie przeszkadza mi, że są. No ok, jak ktoś ma potrzebę takie nosić, a ma przy tym nóżki takie, ze cudem jedynie utrzymują w pionie jego przerośnięte ego to ok. Ale kurwa żesz mać, większość mężczyzn ma normalną nogę z normalną łydką. Jak ktoś lubi sobie pojeździć na rowerze (nie mylić z pedałowaniem, bo to domena tych od „rurek”) pójdzie z raz w tygodniu na siłkę, jakiś sport w młodości to noga jest cokolwiek muskularna. Nie chodzi o spasienie, ale troszkę większy mięsień.

Teraz gdzie nie pójdziesz, do jakiej sieciówki to wszędzie na portkach czytasz „slim fit”. Da fak? Mamy wszyscy się poubierać w „rurki” czy jak. Jak ja żadnych spodni slim fit (mimo, że rozmiar jak chodzi o długość i pas jest OK) nei wciągnę. Noga nie przejdzie, albo przejdzie ale ciśnie jak skurwysyn. Mamy dzieciakom nogi krępować jak Chińczycy dawniej stopy swoim loszkom?

Przebiegniesz całą galerię, w kilku sklepach szukasz i gdzieś tam prawie na zapleczu mają, uff już o dobraniu koloru jaki się chce nie marzę, dobrze, ze są i mogę ubrać. Kupuję, wybiegam z galerii zanim jakiś desperat mi je wyrwie z ręki.

Jadę tramwajem, metrem, busem patrzę, większość mężczyzn to nie są brodacze w „rurkach”, czy istnieje jakieś podziemie normalnospodniowe? Gdzieś się zaopatrujecie jak za komuny spod lady? Jakiś tajny sklep, gdzie na wejściu częstują sojowym latte i jak wyplujesz z obrzydzeniem to dopiero możesz wejść?

Chujnia i śrut!

87
13
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "„Rurki”"

  1. Idź na zwykły bazar. Tam mają podróbki co prawda ale przez jakiś czas wytrzymają a jeśli nie no to zostaje Levis itp marki tylko że drogie.

    8
    1
    Odpowiedz
  2. Mi bardziej przeszkadzają dresy. Ani to ładne ani eleganckie.

    8
    5
    Odpowiedz
  3. Hahahaha 🙂 Dobra chujnia i jaka prawdziwa. Ja przeszedłem na kupowanie spodni w szmateksach, autentycznie nie mam już cierpliwości. Chodzisz po tych pojebanych galeriach i wszędzie tylko pedalskie rurki właśnie. Facet ze mnie wysportowany i dobrze zbudowany i mam dokładnie ten sam problem, za chuj pan przez łydkę to gówno nie przejdzie. Niech sobie obecni „menszczźni” chodzą w tym badziewiu ale na litość boską niech normalne spodnie także będą w sklepach dostępne.

    17
    1
    Odpowiedz
  4. Rozwiązaniem jest nie kupowanie rurek, tylko zwykłych, prostych spodni. Da się, serio.

    7
    3
    Odpowiedz
  5. Niestety nie ma podziemia normalnospodniowego… też żałuję.

    Jako ciekawostkę dodam ,że zawsze kupuję rozmiar większe i oddaje do podwinięcia. Jak raz wbiłem na szybkości w slim fity to nie mogłem się przez 10 minut uwolnić XDDD.

    Ja naprawdę nie wiem skąd projektanci biorą te spierdolne proporcje.

    16
    1
    Odpowiedz
  6. Możesz targać na rowerze, uprawiać sporty i mieć łydki wyglądające jakby ledwo utrzymywały ciężar ciała. Biologii czasem nie oszukasz.

    15
    2
    Odpowiedz
    1. W sumie racja, wystarczy spojrzeć na kolarzy jeżdżących w tych różnych Giro, Tour de …. Kolesie jadą po 200km dziennie przez pare tygodni a ich babcie pewnie załamują ręcę jacy oni niedożywieni.

      1
      0
      Odpowiedz
  7. Nie pierdol, normalnie kupisz zwykłe spodnie, w jakimś wranglerze, big starze czy innej sieciówce. Mają ich jakieś 20%, bo reszta to rzeczywiście te obcisłe. Nie wiem czy te 200zł to drogo, ale jeśli tak to zostają ci lumpy.

    0
    1
    Odpowiedz
  8. Rozjebałeś mnie ostatnim akapitem 🙂
    Podzielam Twoje zdanie, to samo z różnymi swetrami, bluzami jest. Niby rozmiar jest, na grzbiecie jakoś leży ale jak pchasz rękę do rękawa to albo wejść nie chce albo na wcisk ledwo co.

    1
    0
    Odpowiedz
  9. Mądrze prawisz kolego. Sam od lat uprawiam kolarstwo i obecnie zakup spodni to istny dramat…

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Przybijam piąteczkę! Ostatnio ten sam problem miałem. Przeglądam, a tu wszędzie spodnie dla wychudzonych waginosceptyków. Koniec końców musiałem się zaopatrzyć na bazarze; taka smutna prawda – teraz normalne spodnie można dostać jedynie tam. Przynajmniej w promieniu 60 km wokół mojej mieściny.

    3
    1
    Odpowiedz
  11. Szukaj w skateshopach, mam ten sam problem.

    1
    0
    Odpowiedz
  12. Ja kupiłem wygodne Gacie w sklepie z militariami… Co do rurek to porażka.. Gilitynuja jądra i ptaka przy każdym kucnieciu

    2
    0
    Odpowiedz
  13. Ja jakoś nie mam chudych nóg, a znajdują spodnie, które nie są rurkami. Naprawdę wystarczy szukać slim fit albo regular fit, a nie skinny fit… To nie jest aż takie trudne.

    1
    2
    Odpowiedz
    1. W slim fit też mało który chłop wejdzie

      2
      1
      Odpowiedz
  14. Chodź cały dzień w garniturze

    1
    1
    Odpowiedz
  15. Jeżeli jesteś z okolic Wrocławia, to polecam (nie lubię reklamować, ale sam pytałeś) Factory Outlet (bo w miarę tanio), a w nim outlety big stara, mustanga, względnie jeszcze w diverse coś można czasami utrafić. Niestety ostatnio zmienili nazwę galerii na jakąś szyderczą „Wrocław Fashion Outlet”, ale to podobno nadal ta sama galeria.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Mam radę: weź tłusty wieprzu schudnij a nie pieprz jaki to świat niedostosowany do twojej zajebiaszczej piwnej sylwetki.

    0
    3
    Odpowiedz

Wszelki hałas nie przeszkadza, muzyka ZAWSZE…

Dla mnie jest to po prostu niepojęte. Z racji tego, że pracuję w innym mieście, daleko od domu, zmuszony jestem wynajmować pokój. I to co mnie niesamowicie wkurwia w tej całej sytuacji to fakt, że nawet nie mogę po pracy się odprężyć słuchając swojej muzyki, bo ZAWSZE trafia się jakiś niedojebany współlokator czy współlokatorka, którym to przeszkadza i mają do mnie wielkie pretensje. Od razu mówię, że nie słucham muzy jakoś mega głośno tylko na zupełnie normalnym poziomie głośności, ale nie… Zawsze kurwa w dupach źle!!! Przychodzi ktoś do kogoś, głośne rozmowy, śmiechy, chichy – nie przeszkadza. Dzieciaki, które cały czas drą japy przed samymi oknami – nie przeszkadzają. Trzaskanie drzwiami, napierdalanie garnkami i inne hałasy pozostałych współlokatorów – nie przeszkadzają. Dwugodzinne głośne pierdolenie przez telefon, że słychać na całe mieszkanie – nie przeszkadza. Odpalić sobie muzykę – od razu wielki ból dupy i pretensje! Co tam, że każdego dnia wiele innych czynników generuję zdecydowanie większy hałas, zawsze jakiś muł musi się dowalić o muzykę. Nie ogarniam takich ludzi…

30
53
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Wszelki hałas nie przeszkadza, muzyka ZAWSZE…"

  1. A słuchawki zostaną wynalezione dopiero za dobrych kilka lat niee???

    26
    2
    Odpowiedz
  2. Widać nikt z nich nie traktuje Cię zbyt poważnie

    12
    1
    Odpowiedz
  3. Nie daj się.

    3
    8
    Odpowiedz
  4. Kup słuchawki i suchej muzyki jak biały człowiek..

    15
    2
    Odpowiedz
  5. Zwykłe hałasy generują raczej wysokie tony. Muzyka całe spektrum, od wysokich do niskich. Przez ściany przechodzi sam bas, który najbardziej wkurza, kiedy jest stłumionym dudnieniem z tyłu twojej głowy. Coś jak chińskie tortury z kroplami wody.

    17
    0
    Odpowiedz
  6. Ja pierdolę, kup sobie CAL! i zamknij dupę.

    4
    0
    Odpowiedz
  7. U mnie jest identycznie – naprzeciwko budują nowy blok, obok przycinają płyty chodnikowe, sąsiad też chrupie wiertarą udarową, ale prześwięte gówniaki za ścianą budzi tylko i wyłącznie moja muzyka, puszczana za dnia, nie w nocy i w normalnej głośności.

    4
    8
    Odpowiedz
    1. nie wolno tobie sluchac muzyki bo to kultura a szerzy sie chamstwo

      0
      3
      Odpowiedz
  8. Kup sobie słuchawki

    6
    1
    Odpowiedz
  9. Nie masz słuchawek?

    5
    1
    Odpowiedz
  10. Weź ogarnij logikę człowieku: czy ludzie mają do siebie mówić szeptem, czy dzieci mają się bawić na dworze po cichu, czy wyciągając garnki z szafki masz kurwa trenować grę w bierki żeby nic nie brzęknęło itd. itp. kurwa nie porównuj tych odgłosów do napierdalania basów czy innej gitary z głośników. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie każdy nie przeszkadzając nikomu może napierdalać muzyką do woli, wybór słuchawek jest przeogromny. Możesz napierdalać aż Ci krew z uszu pójdzie. Ale wiadomo, nie ma fejmu na dzielni, musisz poczuć bas pod stopami, że podłoga drży. Ale że kurwa przy okazji sąsiadowi trzęsie się sufit i być może chłop nie może po pracy chwilę odpocząć, to masz w dupie. Jesteś samolubnym i niewychowanym wieśniakiem. Niestety coraz więcej takich.

    31
    3
    Odpowiedz
  11. Słuchasz jakąś chujnie i potem tak się kończy.

    9
    3
    Odpowiedz
  12. Wynaleziono słuchawki gdybyś nie wiedział!Nie każdy musi lubić rodzaj muzyki jakiej słuchasz!!

    18
    2
    Odpowiedz
  13. Kolejny który myśli że ok jest atakować innych swoją muzyczką. Masz słuchawki ? To ich używaj, nie masz ? To KUP !

    18
    4
    Odpowiedz
  14. Wiesz co, to może zamiast wynajmowania pokoju kup sobie jakąś przyczepę kempingową?

    0
    0
    Odpowiedz
  15. W słuchawkach nie czuję się muzyki. O słuchawkach piszą zazwyczaj cipki, które nie zdają sobie sprawy, że wysokiej klasy słuchawki to wydatek przewyższający ich laptopy,z których piszą te jebane komentarze. Poza tym słuchawki ograniczają wiele innych codziennych czynności, bo nie każdy jest taką pizdą życiową, żeby legnąć w wyrze i spędzać tak cały dzień. Poza tym muzykę trzeba czuć całym ciałem, a nie ciągłę napierdalanie w uszy, bardzo szkodliwe dla zdrowia. Pozdrowienia dla miłośników muzyki 🙂

    1
    8
    Odpowiedz
    1. Tak, ty musisz czuć całym ciałem, a z tobą 10 innych osób, które nie mają na to ochoty. Co za ludzie….

      3
      0
      Odpowiedz
  16. Przyznaj się, słuchasz disco polo

    2
    1
    Odpowiedz
  17. Jeżeli im przeszkadza to już widzę jak tej muzyki słuchasz – basy niosą się po całym mieszkaniu i nawet stopery nie pomagają. gdy ktoś słucha NORMALNIE muzyki w swoim pokoju nikomu to nie przeszkadza. Sam mam takiego współlokatora który żyć nie może bez basów, nawet filmy z nimi ogląda. W ogóle, nie rozumiem, czy ciężko kupić słuchawki i na nich słuchać ile wlezie? Bezprzewodowe, jak komuś kabel przeszkadza? Nie, muszą targać te swoje wielkie głośniki i włączać, bo oni muszą się zrelaksować

    2
    1
    Odpowiedz
  18. Witaj Ancymonie, ja również szlajam się po świecie i ze względów praktycznych najmuję pokoje bo jestem samotnym wojownikiem. Problem może leżeć w tym, że Ty po pracy odprężasz się przy „majteczki w kropeczki” lub „cipuleńka”, a ktoś za ścianą wolałby np. Milesa Davisa. Właśnie niedawno też trochę przesadzałem z głośnością i sąsiad z pokoju obok przewinął mi, że trochę zbyt głośno nakurwiam, ale jak któregoś dnia katowałem Tadka Nalepę i wyruszyłem po prowiant, który właśnie dochodził w kuchni, przechodząc obok jego pokoju słyszałem jak śpiewał akurat ten kawałek, który leciał tj. „Oni zaraz przyjdą tu”. Tak się skurwiel nakręcił, że napierdalał głośniej od mojej miniwieży, jakby miał kurwa występ, jakby był piosenkarzem. A nie jest -_-

    0
    0
    Odpowiedz
  19. Sory ale już tak jest że muzyka przeszkadza bardziej, muzyka nawala bezprzerwy i dlatego to denerwujące i uciążliwe nerwowo bo dużo bodźców i różne natężenia dźwięku, słuchaj sobie na słuchawkach a jak przeszkadzają ci czyjeś śmiechy chichy to też możesz zwrócić im uwagę, po to mamy mowę żeby się komunikować między sobą szczerze z kimś pogadasz to lepiej będzie się wam mieszkać

    2
    1
    Odpowiedz
  20. Słyszałeś o SŁUCHAWKACH?

    2
    1
    Odpowiedz
  21. Polecam nagrania Yoko Ono .

    0
    0
    Odpowiedz