Ktoś tu ostatnio pisał o szpetnym ryju, to ja muszę też napisać, że mam szpetny. Wkurwia mnie to, nie zwracam na to uwagi, ale robią to inne chuje, dziewczyny mi nawet tego nie wypominają, ale to z grzeczności. Cierpię jeszcze na chorobę skóry, która oszpeca mnie jeszcze bardziej. Gapią się na ciebie ludzie, wyglądasz jak nienormalny, do dziewczyny strach zagadać, bo byłby sajgon i smród (czyt. obgadywanie) przez miesiąc. Ale co z tego, że mam wiedzę, nie jestem tępy, interesuje mnie wiele rzeczy, jak dziewczyny mnie mają w otworze. I nie mówcie, że mam się tym nie przejmować, bo jak każdy człek na tej obsranej planecie pragnę MIŁOŚCI i zbliżenia :/. Co ja bym dał, żeby mieć jaką dziewczynę, która by mnie chciała i akceptowała. Jest taka jedna, z którą chciałbym zawrzeć chociaż koleżeński kontakt, ale nie mogę się odważyć :/ Szczęście, że kumple się nie odwracają... Wygląd to jednak dużo, ale nie ma się co dziwić. Dobra, popierdoliłem trochę, ale biorę się do pracy. Będę gadał/nękał te babska, może mnie jakaś zechce :D A jak wyjdę na głupka, to co. Będę odważny i pewny siebie. Srać takich obgadujących, bez ambicji, obszczymurków, zarobię kiedyś jebane krocie i sami będą mi buty czyścić. HAHAHAHA. Śrut akurat nie pasuje tutaj, ale lubię to słowo na zakończenie użyć ;) ŚRUT.
1. Niestety szlajają sie takie małe skurwysynki, gapie.. którzy nie maja pojęcia, za grosz inteligencji i mózgu... Takimi to Ty sie nie przejmuj.. chuj z nimi!
2. Heh troche tak i troche nie ;)
Nie tylko wygląd się liczy, ale jak znajdziesz kobietę to też zaczniesz tak mówić.
3. Elo to ja pisałem o szpetnym ryju kiedyś.Hehe.Rozumiem Cię.Niestety wygląd jest najważniejszy.Pierdolenie że liczy się charakter,to nieprawda!Liczy się ładny wygląd a jesli nie masz wyglądu to zostań koksem,brutalem,chuliganem ,one lubią z takimi chodzić.A gapie którzy się gapią też są nieźle wkurwiający,jeszcze tacy co się obracają za tobą.Ja osobiście wiem że miłości dziewczyny nie zaznam,pragnę tylko akceptacji społeczeństwa.Pozdrowienia dla Ciebie,trzymaj się.
Wakacje, czyli nuda i... fizyka na "kampanię wrześniową". No pierdolone zadania. O ile teoria jest całkiem do rzeczy, to zadania to jakaś porażka. Siedzę w domu, pogoda się zjebała, ani nigdzie wyjść ani nic... A nawet jakby była, to i co z tego, jak w środku lata ma się pieprzony katar, boli łeb i nie ma się ochoty ruszać z łóżka!! I ani na basen, ani nic. No chujnia! I jeszcze ten cholerny ból istnienia, poszukiwanie sensu w bezsensie i rozważanie nad czymś nad czym nie ma co rozważać... No bo co rozważać nad życiem, trzeba do cholery żyć, a nie...!
Zacznę od gustownych słów - JA PIERDOLĘ, nie wydolę! Mój problem polega na tym, że wkurzają mnie stare mohery w autobusach, żyć człowiekowi nie dają. Bez kitu jestem urażony, może ja też zmęczony po pracy jadę, w domu rodzina na mnie czeka, żona, 5 dzieci. W 2 robotach muszę zapierdalać na raz żeby mieć co do gara włożyć, 20 minut mam na przejechanie autobusem linią 123 na drugi koniec miasta, a te stare pizdy tak zrzędzą za uszami, że żal dupę ściska. Pozdro
1. Zgadzam się z Tobą. Też miałem taką sytuacje, że stare mohery ględzą nad uchem w autobusie, że są state i zmęczone ale pod blokiem potrafią stać 2 godziny i nagle okazuje się, że nogi ich nie bolą ale w autobusie nie potrafią 5 minut stać.
Ja pierdole, miałam wygarnąć współlokatorce, że zostawia psujące się żarcie na kuchence i że zamiast kupić sobie popielniczkę strzepuje popiół i gasi fajki na parapecie, który jest już cały poprzypalany, i nie wiem, kto zapłaci za jego wymianę jak przyjdzie co do czego. Kurwa mać, laska traktuje mieszkanie jak hotel! Mieszkamy razem już 2 miechy, a ona nawet nie wie, który klucz jest do śmietnika! Zostawia brudne waciki po demakijażu na zlewie, i oczywiście ja po niej sprzątam! Ale zlew to nie jest brama do narni, w co chyba ona wierzy! KTOŚ to sprząta! Może niedługo zacznie zostawiać tam zużyte podpaski??? A co ja jestem - wróżka zębuszka???? No i oczywiście nie wygarnęłam jej. Jestem ciota i wafel...
1. Zrób jej desant z kiepów i wacików do pokoju:) Z tym, że najpierw przestań być waflem i jej to po prostu powiedz. Nie ma co tego kumulować w sobie, bo tylko kurwicy się dorobisz.
2. wypij kielicha i wygarnij jej! szmata! Wierze w Ciebie! Widać w chlewie sie dziewcze chowało :D
Jestem chudy jak badyl. Mam zero mięśni. Nie ukrywam charakter mam ciężki, i lubię się chwalić :D . Jestem inteligentny ale nie silny. Przez to żadna laska nie chce ze mną chodzić (17 lat mam). Jak ja założę rodzinę jak nie dam kobiecie żadnej ochrony, no jak? Co za denne zasady na tym pojebanym świecie! Najlepsi są nie najmądrzejsi ale najsilniejsi! No przynajmniej dla 90% kobiet i dla 100%, którymi się interesuję...
1. To idź kurwa na siłownie człowieku i przestań biadolić. Lubisz się chwalić czy żalić, nadęty bufonie..
2. Widać, że masz o wiele za duże ego, młodziaku.
3. Po pierwsze ZWIĘKSZ MASĘ ;) :D
4. z tego co piszesz, wnioskuję że jesteś bardzo zadufany w sobie i pewny siebie. To że lubisz się chwalić, świadczy o niskim poczuciu własnej wartości. To nie jest mój wymysł, wszyscy psycholodzy ci to powiedzą. Taki człowiek ma problem ze sobą i w głębi duszy wie że jest gorszy od innych (błędne)oczywiście chodzi o osoby które chwalą się notorycznie, przy kazdej okazji, itp. A twoje wnioski, wybacz, powiem to co myślę- nie świadczą znowuż o wybitnych uzdolnieniach intelektualnych. Brakiem mięśni się nie martw, to się da załatwić, wystarczy basen, siłownia trochę wysiłku, (2h,3h tydzien) niedużo pieniążków i sylwetka ci się poprawi. Chudy i patykowaty ? 100 procentowo ektomorfik, będziesz trochę dłużej budował mięśnie ale wszystko da się zrobić. Głowa do góry.
5. Rozumiem Cię.Wszystkie(no powiedzmy 99%) :) młode ,nastoletnie dziewczyny patrzą tylko na wygląd,siłę,pieniądze.Imponują im przeważnie tępi ,łysi chuligani,ćpuni,bogacze lub puste przystojniaki.Chłopak spokojny ,mądry,osiągający dobre wyniki w szkole jest dla nich nikim.Po prostu wśród młodzieży panuja takie zasady że to co jest złe jest cool i super a dobro jest niemodne,może zauważyłeś to zjawisko.Wiem coś o tym ,we wszystkich szkołach tak było do których chodziłem.Jestem starszy od Ciebie o 3 lata i dziewczyny tez nie miałem,może nie jestem jakiś drobny(nie jestem też pakerem) ale nie przepadam za alkoholem i imprezami no i nie jestem zbyt przystojny więc w oczach dziewczyn jestem nikim.Jedyne co Ci na pocieszenie powiem ,to że ponoć z wiekiem dziewczyny zaczynają patrzeć na charakter,ale czy tak jest to nie wiem,Poczekaj kilka lat,zobaczysz...mnie jest lżej bo się pogodziłem z tym że też bd kawalerem:)
6. Człowieku ogarnij się i nie pierdol z łaski swojej, ja mam zanik mięśni i jakoś żyję a Twój problem sobie wyimaginowałeś. Może podbijasz do blachar?
7. www.100pompek.pl - to na początek jeżeli chcesz coś zmienić. Dla takich jak Ty najlepsze są takie domowe ćwiczenia, one wbrew pozorom bardzo wiele dają.
8. to ja nie wiem jakimi Ty się kobietami interesujesz... a co do postury, to też taki byłem, ale trochę ćwiczeń w domu, bez żadnej siłowni i już po nie najgorzej to wygląda ;]
9. 1. Zacznij więcej jeść - głównie nabiału. 2. Rób pompki - to podstawowe ćwiczenie ale rozbuduje ci porządnie mięśnie. Jak przez rok będziesz regularnie "pompował" to nie będziesz co prawda wyglądał jak po siłowni ale będziesz cokolwiek miał między skórą a kośćmi.
10. Idź na siłownie -.-
11. Jaki to problem? Weź się za siebie, jakaś dieta, siłownia, i będziesz coraz lepiej wyglądać. Na to masz wpływ jak wyglądasz.
12. Samo nic się nie zrobi, zacznij ćwiczyć - proste.
13. Po pierwsze Zwiększ masę! :D A tak poważniej, jak oglądasz się za pustymi plastikami to się nie dziwę. Na świecie jest jeszcze dużo kobiet dla których wygląd nie jest ważny (w granicach rozsądku oczywiście) więc nie jęcz tylko ją znajdź, a jeżeli chodzi o ochronę swej wybranki to ci się odrobinę czasy popierdoliły. Już nie trzeba jak w średniowieczu bronic zbrojnie kobiet przed germańskim-kurwa-oprawcą, tylko liczy się intelekt i kreatywność. Policzyć sobie jak bank przy kredycie chce nas wyruchać i nie brać tego ścierwa, jak "kreatywnie" zinterpretować przepis aby nas fiskus tak bardzo nie wyruchał, albo czy ta super działka na terenie zalewowym jest taka super (znowu ktoś chce biednego obywatela wyruchać).
14. Bo jak szukasz w rynsztoku byle kurwy której można tylko masą zaimponować zamiast mózgiem...
A jak cię to tak boli to zacznij sobie trenować jakąś sztukę walki która nie wymaga masy a umiejętności i zręczności...
15. weź się chłopcze w garść! zacznij jakąś porządną dietę i ćwiczenia a zdobędziesz to czego pragniesz - kobietę, rodzinę i inne takie ;) do roboty a nie tutaj siedzisz!
16. To proste przypakuj trochę i będzie lepiej. Staraj się o łapki (całe ręce najlepiej - barki, biceps, triceps i przedramienne) klatę i brzuch. treningi nie muszą być w siłowni(ale jak wolisz) ja się wyćwiczyłem w domu z tym że tak na odwal się ;p no ale co nie co mam xP do tego dodaj jeszcze suplementy np białko lub geiner albo oba na raz XD do tego może kreatyna itd. a jak za mało to metaanabol i efekt dużo szybszy ;p No ale podstawą jest trening! nic trudnego w wykonaniu paru brzuszków i pompek tak?
17. Idź na siłownię + dobra dieta oraz odżywki. A jak nie to po maturze idziesz na adwokata lub jakiś zawód gdzie garnitur wskazany, w dobrym garniturze jak szczupły to przebijesz nawet najbardziej przypakowanego ;)
18. Zacznij ćwiczyć? Zawsze nabierzesz troche kilogramów jak się przyłozysz i siły przybędzie. Zawsze możesz też wpierdalać kaloryczne rzeczy i to przed snem żeby nabrać tłuszczu w cielsku. A co do tych lasek, to fajny masz gust jeśli znajdujesz same takie które patrzą na twoją tężyznę fizyczną. Nic tylko pogratulować twojej inteligencji.
19. Pojebało Cię facet.
Mięśnie masz jak każdy, ale nie musisz nimi kipić, a kobiety powszechnie wiadomo za bezpieczeństwo uznają szeroką klatkę piersiową, a nie biceps i triceps.
Pieprzysz od rzeczy jak w ogóle jesteś wątły to kup sobie serwatkę białkową i zacznij ćwiczyć.
A jak chcesz naturalnie przy kiepskiej posturze to musisz diete zmienić i jeść dużo tego co ma białko.
Basen,siłownia to chyba najlepsze metody, żeby się czuć dobrze.
Nie chodzi tu o to, żebyś wyglądał jak taki kiep, ale jak się czujesz dobrze, wiesz, że masz siłę to kobieta od razu to wyczuwa i ma do Ciebie inne podejście.
A wiadomo są też takie, którym tylko na tym zależy, żeby wyglądać jak jebany kark, ale nie wiem czy Cie takie interesują...
20. zapisz się na siłownię, niech ktoś Ci ułoży diete, trening i za rok czy dwa starzy znajomi nie będą Cię poznawać na ulicy
21. No to się uśmiałem. Gratuluję podejścia :D
22. stary nic nie bój: Dekadurobolin, testosteron, te koksy co się koniom daje i już masz mięśnie:) tylko pożyjesz do 50 a potem padnie wątroba i serce:P
23. zapisz się na siłkę, 3 lata poćwiczysz, dobra dieta i suple i będziesz niezły kark. tylko czy wtedy cie laski będą chciały? wiem po sobie, bo miałem tak samo jak ty, że to nie do końca się sprawdza. pozdrawiam chujowicza
24. dlaczego do chuja mój koment nie jest pokazany? panie spod 5! wpieniasz mnie pan ;)) ja patrze na charakter i nie chciałabym mieć napakowanego faceta, na starość mógłby mnie np bić ;) wole delikatnego gentlemena który bd miał ze mną wspólne zainteresowania, z którym bd mogła posiedzieć np. nad rzeką i popatrzeć na niebo z dala od zgiełku...dodam ze non stop zaczepiają mnie faceci ale oni patrzą tylko na moją twarz i ciało...czuje ze mogłabym zaufać tylko właśnie skromnemu facetowi ;) i zakochałam się w takim, nie miałam mu odwagi powiedzieć żeby nie myślał ze jestem łatwa ..ale powiem mu to ;) uwielbiam jego spokój, patrzeć w jego oczy, jego styl...pozatym jest religijny a ja nie za bardzo..podoba mi się to w nim ;P chciałabym go uszczęśliwic bo pewnie myśli tak jak Ty ze zostanie sam...ale ja..ja go kocham ;D jak tylko wrócę do Polski ofiaruje mu swoją miłość, nie zechce -trudno ;)
Zaraz mnie chuj strzeli! Ja pierdolę! Ileż można?! Od dwóch lat kocham dziewczynę! A chujowe jest to, że ja też nią jestem! Ja nie mogę... no ludzie! Co to ma znaczyć?? Nie jestem lesbą! Ale kocham Ją! Coś ze mną nie tak? Przecież wolę chłopaków! A tu nagle takie coś mi się przytrafia... Najgorsze jest to, że nie potrafię o Niej zapomnieć! Kocham Ją i chce z Nią być! Proszę o tak wiele?! Zastanawiam się całymi dniami! Ale najwyraźniej tak! Z całym szacunkiem, ale jak Bóg mógł mi zrobić taki żart? To śmieszne! Jestem nieśmiała i nie potrafię w Jej obecności nic powiedzieć! Rzadko się to zdarza... ja mam 16 lat... może to od dorastania! Ale żeby ponad dwa lata być zakochanym w jednej i tej samej osobie! I całymi dniami, dzień w dzień 24h na dobę myśleć tylko o NIEJ?! Mi się żyć z tym nie chce! Jak ja się mam odkochać?? Nie potrafię! Łatwo przyszło i ni chuja nie odchodzi! A ja wiem, że z Nią nie będę!! Ona nie zechce przecież! A przyszłość?
1. Bo ilości wykrzykników i formie pisma, stwierdzam że masz jakieś zaburzenia emocjonalne. Zgłoś się gdzieś.
2. Powiem tyle - nie jestem kobietą, nie jestem lesbijką, nie miałem takich problemów nigdy, ale chyba mogę Ci powiedzieć, że psycholog za dużo tutaj nie pomoże, chyba że znajdziesz naprawdę człowieka, który chce pomóc. Bo w innych przypadkach to jest kreowana przyjaźń za pieniądze i tak naprawdę chuja daje. Pozdrawiam i życzę Ci żebyś zakochała się w jakimś fajnym facecie ;)
3. Jesteś biseksualistką...
4. od 14 roku życia? oj dzieci, dzieci...
5. Jak na 16 lat to masz super zasób słów. Pierwsze zdanie robi wrażenie.
6. To jest dorastanie; zdarzają się takie zauroczenia, to normalne. Nie jesteś homoseksualistką, to się po prostu zdarza.
To minie ;)
7. Może to tylko jakaś fascynajacja/ zauroczenie? Może ci przejdzie, a jak nie homoseksualizm to nie jest nic strasznego ;)
8. Jesteś bi i tyle-nic strasznego.
9. zawsze możesz być bi ;)
10. Akurat orientacja seksualna w większości wypadków nie jest kwestią wyboru... Może jesteś Bi??
11. przejdzie ci. W tym wieku wiele osób ttak ma. Hormony, dojrzewanie... też myślałem że jestem homo, ale przeszło i jestem wyrywaczem dupeczek że aż strach
Mój problem polega na tym, że straciłam sens życia i nie umiem go odzyskać. Sporo się ostatnio w moim życiu działo, dużo problemów zwaliło mi się na głowę i nie mogę sobie już sama z tym wszystkim poradzić. Nie cieszą mnie już nawet te spokojne, w miarę radosne dni. Wszystkie ewentualne, dobre rzeczy, które mi się przytrafią, mam głęboko w dupie. Nie mają dla mnie żadnego sensu. Z resztą nic go już nie ma... Nie wiem co robić, to zabrnęło już tak daleko, że sobie z tym nie radze... A każde kolejne przeszkody, problemy, dobijają mnie jeszcze gorzej. Czuje, że sięgnęłam dna i już się od niego nie odbije. "Lepiej spłonąć, niż się wypalić", a ja właśnie czuje, że się wypalam. Chciałabym to skończyć, ale z drugiej strony brak mi odwagi. Więc kurwa będę musiała użerać się z tym wszystkim do usranej śmierci, tej naturalnej.
1. Głęboko współczuje. Polecam pójście do psychologa i środki antydepresyjne.
2. zwróć się gdzieś o pomoc, pierwszy krok już za Tobą.
3. Mam to samo...cóż życie jest już takie że ono sensu chyba w sobie zbytnio nie ma...
Chcesz to napisz na gg 25077626
4. hmmm momentami wydaje mi się że strona powinna nazywać się żalnia.pl eh jaki sens? życie nie ma sensu, nie ma się co go doszukiwać, trzeba tylko czerpać z niego radość, robić co się lubi, przebywać z ludźmi których się lubi, pić co się lubi, jeść co się lubi i żyć pełnią życia, a nie siedzieć i użalać się, marazm nic nie zmieni !!
5. Witaj w klubie :) od paru lat czuje to samo, co chwile mam depresje, co z niej wyjde to od nowa, praca dom, samotnosc, to wszystko dobija.. rutyna, beznadzieja.. poczucie bezradnosci i zagubienia
6. Nie łam się, ja przechodziłęm przez to samo i powiem Ci, że to tylko trwa przez okres dojrzewania emocjonalnego. Potem to mija, przestajesz o tym myśleć i wyznaczasz sobie inne cele w życiu niż szukanie jego sensu. Bo tak naprawdę to się go bardzo nie doszukasz. Życie polega na tym aby urodzić się, dojrzeć, narobić dzieci tyle ile się da i umrzeć. Oczywiście umilając sobie to życie od czasu do czasu jakimiś przyjemnościami żeby nie popadać w apatię tak jak to właśnie jest to z Tobą. Jeśli coś kochasz w życiu to niech to będzie dla Ciebie laską/podporą życiową. Bo wbrew pozorom każdy takiej laski potrzebuje. Jeden odnajduje ją w religi, drugi w miłości do czegoś (patriotyzm, zamiłowanie do jakiejś dziedziny życia czy anwet w nienawiści do czegoś). Twoją siłą jest umysł a ty ją niszczysz wmawiając sobie że nie dasz rady, nie ma po co żyć, że chcesz umrzeć mimo, że nawet nie masz odwagi żeby się zabić. Ale czy na pewno nie masz odwagi żeby to zrobić? Jeśli naprawdę byś tego chciała to bez skrupułów byś to w desperacji zrobiła. Też tak sobie wmawiałem że się boję a prawdziwym powodem była nikła nadzieja na poprawę mojego zywotu i chęć zobaczenia tego co chciałem jeszcze ujrzeć i to zawsze owocowało chwilą zawachania nad dwukrotną chęcia skończenia ze sobą (a po usłyszeniu realcji dziewczyny która otruła się lekami i przez wielokrotne godziny mędzyła się walcząc o zycie czy też o jego utratę, zrozumieałem jak cenne jest życie. Czytałem potem także jak ten incydent odminił jej światopogląd i ogólne myślenie). Życie mi się waliło i wali dalej, wczoraj ojciec prosto w oczy powiedział mi co o mnie myśli i tak to mnie zabolało jak wszystko razem wzięte co do tej pory przeżyłem. Mimo to jednak jestem tu dziś z oczami pełnymi łez, pełny smutku i żalu ale wiem że jeśli się złamie to pokaże tylko że nie byłem warty tego życia. A śmierć wcale nie rozwiązuje problemów. Ona zostawia je niedokończone i powoduje ich jeszcze więcej dla twoich bliskich. To nie jest żadna ucieczka. Pracuj nad umysłem a będziesz mogła być szczęśliwa jak nikt na świecie. Wszystko zależy od tego jak bardzo chcesz odrzucić ten ból w sercu jaki budzi Ciebie codziennie rano. Weź się w garść i poczytaj o afirmacjach, jak być szczęśliwym na internecie a nie dołujesz się jeszcze bardziej wyżalając się. I jeszcze dobra rada, nie płacz bo to osłabia Ciebie. Niby przynośi ulgę, ale odbiera też energię. Pozdrawiam i życzę powrotu do normalnego żcyia.
7. Sprzedaj wszystko i jedź gdzieś wpizdu :) Zamiast kończyć życie spójrz na to z tej strony - możesz zrobić z nim COKOLWIEK :) Ja np marze o tym, żeby pewnego dnia po prostu pojechać sobie daleko daleko do Finlandii :)
8. Jak nie potrafisz się cieszyć zwykłymi banałami to marny Twój los:)
9. Pocieszyłbym Cię z wielką chęcią.
10. Dokładnie tak samo kiedyś miałam. Ale to już za mną. Ktoś trafnie napisał że to trwa tylko w okresie dojrzewania emocjonalnego. To prawda, jak przekroczy się ten próg pojawiają się inne cele i pragnienia, tak jakby pojawia się światełko w tunelu i człowiek jest w stanie zrobić wszystko żeby tam dotrzeć. Dla mnie takim światełkiem okazała się miłość i dążenie do stworzenia czegoś nowego dzięki tej miłości. Oczywiście problemy i niepowodzenia nadal zdarzają się ale mam w sobie taką cholernie ogromną siłę żeby to pokonać bo przecież mam jakiś cel. Dorosłe życie jest w chuj ciężkie ale nie ma co się zrażać bo to tylko od nas zależy jak je przeżyjemy. I nie ma co się spinać zbytnio bo jak ktoś ładnie napisał " życie nie ma sensu, nie ma się co go doszukiwać, trzeba tylko czerpać z niego radość, robić co się lubi, przebywać z ludźmi których się lubi, pić co się lubi, jeść co się lubi i żyć pełnią życia, a nie siedzieć i użalać się". Proste jak chuj!
No zawzięli się na mnie. Człowiek ryje na tych fagasów jak głupi, a że na czas, a, że ładnie, a, że szybko. A po miesiącu przychodzi jeden baran z inną pizdoliną i jebią nad głową, że to nie ładne, a tamto za późno. Sram na was patałachy.
Drodzy chujowicze, powiem wam, iż denerwują mnie muchy. Tak Muchy! Nie wiem kurwa skąd one się biorą w moim domu. Mieszkam w mieście, wiec tym bardziej się kurwa dziwię;/ Oczywiście aby sprostować jeszcze bardziej moją wypowiedz, w moim domu jest czyściutko! Żadnego smrodu, więc nie wiem. Ale wiecie jak mnie to wkurwia?! Wieczorem wszystkie pozabijam szmaty, ale rano... noż w pizdu! nawet taka jednak pizda .. musi mnie zdenerwować. I jak tu się wyspać ;( No jak ?! ;( A nad ranem wiadomo komu się chce wstać żeby to kurestwo zabić? Śrut i chujnia.
1. Pierdolone muchy i komary jebane jak mawia stara piosenka...no nic z nimi nie zrobisz,wlatują do mieszkania i tyle.
No możesz jeszcze sprawdzić kosze na śmieci tam się czasem lubią zagnieździć...
2. Zamontuj moskitiery okienne - proste.
3. człowieku, są na to sposoby, środki, urządzenia i inne takie, nie musisz ze szmatą latać, mucha zawsze znajdzie wejście, sęk w tym żeby szybko tego pożałowała hehe
Mój facet ma pierdolonego bzika na punkcie swojego ciała. Ostatnio zaczął znowu łazić na siłownię i wdupiać te ciulstwa. Mówiłam mu, żeby tego nie brał, bo bedzie miał Wacka wielkości 3 cm, ale chuj... bierze dalej. Koło dupy mu to lata. Ale jest taka chujnia z tym, że po tym ciulstwie ma jakieś chore jazdy. A to się bez powodu wkurwia, a jak nie to, to narzeka, że mu krew z nosa leci... Masakra. Jak baba z okresem. Jak przetłumaczyć takiemu, że ma zarąbiste ciało i wyjebane w kosmos to ja nie mam pierdolonego pojęcia. Chujnia z grzybnią. I śrut
1. nie chciałbym mieć laski, która tak mięchem rzuca. a co do Twojego faceta to zaproponuj mu może czyste kurze białko, na jedno wychodzi, albo podrzuć mu jakąś specjalistyczną książkę, przecież nie wszystkie odżywki to gówno, muszą być jakieś domowe, zdrowsze sposoby.
Proponuję zamist siłki duuuuużo seksu:D
2. Zostaw go.
3. każ mu wybierać, Ty lub siłka ;] to dla jego dobra...
4. wiesz no może znajdź taki moment gdzie będzie "potulny" miły itd. i powiedz jakoś miło ale dosadnie że ma super ciało itd. ale że nie chcesz by był jakiś "większy" czy coś i że jeżeli woli siłownie to z wami koniec bo nie możesz być z kimś kto woli siebie od Ciebie. A jak nie pójdzie to odejdź i poczekaj zobaczymy ile bez Ciebie wytrzyma, no chyba że nie chcesz od razu tak z grubej rury no ale rób jak chcesz;p (P.S. tylko od sterydów pała maleje XD )
5. Możę się uzależnił? Tu byłaby już potrzebna pomoc lekarza.
6. Nie wydaje mi się, żebyś była w stanie mu przetłumaczyć cokolwiek - to jest jak odwrotność anoreksji - jemu się wydaje że jest mały i będzie wdupiał ciulstwa aż mu jajczęta uschną. A to niestety nieunikniony finał...
7. Nie będzie takiego miał wiecznie, jeśli przestanie ćwiczyć.
A jak ma ciało zbudowane z koksu to i tak pare lat i zacznie wyglądać jak debil :)
Zresztą kto się koksuje to jest debilem na dzień dobry :)
A wacek 3cm czyli ma 13cm to i tak mały, ale stawać po tym gównie nie będzie ;)
I się będzie wkurwiał i znając życie wyżyje się na Tobie :)
Miłego dnia.
Dziś jak wyskoczyłem spod prysznica poszedłem użyć wacików (tych mini chujków na pseudopatyku) i jak zacząłem "czyścić" lewe ucho to mi się coś zatkało. Dawniej jak mi się ucho zatkało to za jakiś czas mi się samo odetkało. A tym razem? NI Chuja! Zatykałem nos i próbowałem wypuścić powietrze nozdrzami ale jedynie mi coś pochrupotało. Zaraz mnie chuj strzeli. Już nie wiem jakich domowych sposobów mogę w takim jakże chujowym przypadku użyć. Jak rano będę miał dalej zatkane to jebane lewe ucho to użyje odkurzacza. Chujnia z boszczem i Śrut.
2. Bo to kurwa trza umyć ucho wodą z mydłem lub czymś innym, a nie wpychać dalej brud tymi patyczkami
3. Idź do laryngologa, bo było coś kiedyś że uszy myję się jakimś płynem specjalnym, a nie patykami. Ale chuj z tym, idź do lekarza.
4. noo, to 'coś' co ci zatkało to brud pewnie :D nie żebym ci wrzucał, ale uszy się chujowo czyści. Podobno dobrze to robić szamponem przy myciu włosów bo shampoo nie zostawia osadu, ale 'coś' i tak ci je kiedyś zatka (I guess). w każdym razie jak mi się tak dzieje to biorę jakąś średnią/większą strzykawkę, napełniam ją wodą i nad wanną albo czymś wkładam do ucha i naciskam tłok z całej siły. woda pod takim ciśnieniem powinna przepłukać korek :)
5. Idz do laryngologa to sprawdzi i odetka
6. Stajesz pod prysznicem, przechylasz głowę, woda wcieka Ci do ucha potem na druga stronę głowe przechylasz i potrząsasz mi tam zawsze pomagało coś takiego ;d
7. Ja raz czyściłem uszy tymi patyczkami kosmetycznymi to mi potem w jednym uchu została wata.bo te patyczki są strasznie chujowe trzeba uważać żeby wata nie spadła.Miałem cały czas zatkane ucho a jak próbowałem wypłukać to wodą to tylko pogorszyło sprawę bo woda nie chciała wypłynąć.Po całej biurokracji załatwianiu skierowania itp.poszedłem do laryngologa ,który mi to wyjął w parę sekund:)
8. Najlepsza metoda ze strzykawą - mnie sam laryngolog tak ratował
9. Widać, żeś niestabilnym chujowiczem. Był już temat chujni ucha - preparat a-cerumen w aptece załatwia sprawę. Wlewasz chujnie w ucho a syf sam wypływa zaniedługo.
10. Ja się pytam po chuj myjecie uszy patyczkami?
W 100% czyste uszy mamy po myciu ich szamponem do włosów używając palców.
Za 5 dni wyjeżdżam na wakacje. Wymarzone i zaplanowane już zeszłego lata. Wszystko pięknie ładnie, ale chuj. Otóż mam infekcję gardła, przełykanie boli jak skurwysyn, leki przeciwbólowe działają za krótko i za słabo, płukanką mogę sobie co najwyżej przepłukać dupę i efekt będzie taki sam. Czyli żaden. Jak mam się cieszyć wyjazdem? Jak mam się schlać i drzeć ryja po pijaku gdy każde wypowiadane słowo i każdy łyk napoju sprawiają mi ból od którego aż kutas więdnie? Jak mi nie przejdzie do soboty to znaczy, że życie to dziwka i naprawdę mnie nienawidzi, gdyż przez cały rok zapierdalam zdrowy jak koń.
2. Nie martw się, jak zaczniesz pić to będzie Ci lepiej, a i gardło będzie mniej bolało. To nie jest teoria!
3. w 5 dni antybiotyk by ci to gówno wyjebał z organizmu :-)
4. Herbata z cytryną i sokiem malinowym ;D pomaga na wszystko a śpij i lataj całe dnie w szaliku + orofar żryj całymi dniami ( najwyżej skończy się sraką ) mi pomogło w 2-3 dni a i odstaw fajki jeżeli je już jarasz ;d
5. Gorąca kąpiel wręcz wrząca + opierdol cytryne + sok z maliną i cytryną + mleko z masłem i miodem + 2-3 tabletki "EMSKIE" + kanapki z masłem i czosnkiem. 2-3 dni i ulga gwarantowana!
A jak zaczniesz pić wódkę to i tak Ci się zrobi "dobrze", bo choroba nie lubi 40% tak jak polska dusza ;)
6. do 3# .. chyba Cie pojebało? To jest najgorsze.. kobieta i siłka, ta sama miłosc :D po prostu moze są inne sposoby.. :)
Nie wiem o co chodzi... może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego, gdy przechodzę sobie jak cywilizowany człowiek ulicą, to średnio 2/4 samochody na mnie trąbią, kolesie rzucają jakieś durne komentarze, oglądają się, wkurza mnie to, czuję się wtedy jak szmata a nią nie jestem. Dodam, że nie mam kilo tapety, delikatny makijaż jedynie tusz i fluid, wyzywająco się nie ubieram, bardziej elegancko, krótkich spódniczek i bluzek z dekoltem też nie noszę i głupia również nie jestem, więc o co do chuja pana tym ludziom chodzi?
1. daj fotkę, może być z google laski o podobnym stylu
2. po prostu śliczna jesteś bejbe :) nie byłem nigdy laską i nie wiem czy takie sytuację są denerwujące czy nie, ale jak się urodziłaś aniołem to teraz musisz z tym żyć ;)
3. jest lato, facetom uderza testosteron do łba i kompletnie im odbiera inteligencje, a jak są jeszcze w furkach to już w ogóle szajba hehe
4. widocznie wyróżniasz się urodą, ciesz się, a nie narzekaj :)
5. Może właśnie trąbią dlatego, że mężczyznom podobają się właśnie takie kobiety - z delikatnym makijażem, subtelne i bardziej eleganckie?
6. nie chodź po ulicach i (wątpliwa) chujnia z głowy
7. pokaż cycki
8. @5 właśnie sądzę, że takim prostakom co wychylają głowy przez okno samochodu i rzucają durne komentarze, podobają się plastiki, bo jak to się mówi, ciągnie swój do swego. Facet który lubi delikatne i naturalne kobiety potrafi się zachować.
9. @8 dokładnie, dlatego strasznie mnie to nurtuje i zwyczajnie wkuuuuuurza,
@7 cycki ma krowa, a co do piersi, to dużych nie mam, więc coś Ci nie wyszło, @1 nie będę teraz szukać, dodam, że szpilek nie noszę, płaskie buty jedynie, cholery można dostać
10. To chyba jasne, że 100 razy ładniejsza jest kobieta która ma leciutki makijaż i potrafi tak ukryć swoje wdzięki, że facetowi pała dygocze jak ruski wentylator.
Goła cipe i cycki to każda potrafi pokazać.
11. a ty się chwalisz czy żalisz ??
12. Też pewnie bym trąbił i gwizdał, bo zapewne jest na czym oko zawiesić. A to, że masz delikatny makijaż jest jeszcze lepsze. Oł je, bejbe :DD
13. Widocznie wyglądasz jak amerykańska blachara...
Witam Drogich Chujowiczów! Jak większość z nas, lubię sobie popierdzieć po sutym posiłku. Szczególnie wieczorem, gdy leżę na brzuchu i zasypiam, lubię zasrać tak, że huk wprawia szklanki w rezonans, a kwiaty więdną od smrodu. To zdrowy i naturalny odruch. Gorzej, gdy w łóżku pojawia się kobieta. Wtedy się powtrzymujemy z wiadomych przyczyn. Brzuch robi się wydęty i bolesny. Nie pomaga nawet częste wychodzenie do toalety, bo pierd raz zatrzymany, cofa się gdzieś wgłąb i nie da się go później wydobyć na zawołanie. Chujnia i śrut.
2. Panie - dobrze Pan mówisz! na prezydenta! Piard z Tobą bracie - i bąkiem Twoim. prrruuuukkkkkk
3. Ochujałeś?
Ja tam czy jestem sam czy nie walę śmiało i chuj mnie wszystko obchodzi-to mój żołądek a wiatrów wstrzymywać nie wolno!!!
Jak się babie nie podoba to niech spieprza.Chociaż ja zawsze trafiałem na partnerki które to rozumiały...
Zresztą jak to było w "Nic Śmiesznego"-może ona też lubi sobie czasem pruknąć podczas:)
4. Trzeba być człowiekiem a nie maszyną. ;) jak pierdzi znaczy, że żyje, proste - a niech powie Swojej, że musi, to kobieta zrozumieć powinna ;)
5. Przecież wszyscy pierdzą...
6. Ja z moim mężczyzną nie mamy tego problemu. Wprost przeciwnie, lubimy, kiedy nasze pierdy mieszają się ze sobą pod kołdrą. Czujemy wtedy tę nadnaturalną więź międzyludzką, kiedy to nasze wnętrza dosłownie stykają się ze sobą... Czy może być coś bardziej romantycznego? Jakże realne staje się wówczas prastare polskie porzekadło o miłości: "oddaję tobie co kryję w sobie"...
7. @6 - zdublowany podkołdernik jadowity może zabić... A w ogóle, to wiecie, skąd biorą się posrane pomysły? Niepuszczone bąki unoszą się do głowy. ;)
8. Eee tam, ja tam podkołderniki zamieniam na okrutniki nakrywając głowę partnerki kołdrą:)
Witam, niech będzie chujnia z Wami wszystkimi! Pozdrawiam. Moja chujnia jest taka - obroniłem się na 5 - podwyżki ni chuja. Jak sam pyska nie otworzę, to ni chu chu, a w domu się nie przelewa. Po drugie żona zarobiła (ma firmę) i się cieszyłem, że trochę kaski wpadnie i odetchniemy - zapiszemy działkę - zrobimy pierwszy krok w kierunku budowy i jakoś będzie się powoli kombinować. CHUJ!! nie ma takiej opcji - bo auto jebło - najpierw przepustnica niby do wymiany. JAK golfa rozebrali i mi pokazali to wszystko (warsztat kolegi) to już była chujnia. Cały silnik do zrobienia. Pierścienie, zawory, głowica do planowania, uszczelka, pompa wody, filtr paliwa, kurwa wszystko. I chuj. Moja wypłata na naprawę nie starczy, a gdzie życie??? Czy wszyscy ludzie przed 30-tką mają takie problemy? Jak nie jedno się pierdoli to drugie. Jak już się człowiek cieszy, że trochę kasy odłoży to chuj, coś się spierdoli i trzeba ciągle za coś płacić. Pozdrawiam 26-latków :P
1. Gratuluję obrony!
No niestety, nie jesteś sam. Po pierwsze w Polsce nie ma warunków do rozwoju zawodowego, chyba że się ma dobre znajomości. Po drugie... złośliwość rzeczy martwych. Też się cieszyłem, że wpadnie coś więcej grosza (nadgodziny + premia) a tu chuj, samochód się zepsuł, przegląd + OC trzeba było zapłacić, do tego komputer siada. A chciałem sobie coś kupić, albo dołożyć "do skarpety" to jeszcze będę musiał dołożyć do tego "interesu".
Nie pękaj, nie jesteś w takiej złej sytuacji skoro planujesz budowę domu. Dopatruj się pozytywów, patrz uważnie. Życzę powodzenia, wytrwałości i cierpliwości. Cześć!
2. Takich remontów się nie robi - wymienia się silnik i jedzie dalej. Taniej. Masz robotę, żona ma firmę (sic!) i jeszcze piszesz, że się nie przelewa? 95% ludzi w twoim wieku ma gorzej.
3. Pierdol to, kup jakieś porządne auto które ci nie siądzie po tyg.
4. Mam to samo. Jak tylko na horyzoncie pojawia się jakiś cień szansy na odłożenie czegokolwiek to zawsze coś kurwa jebnie i trzeba wydać. Teraz się martwię (już na zapas) bo w sierpniu będzie trochę kasy z górką i już myślę, co tym razem pierdolnie i w co tym razem będę musiała włożyć te planowane oszczędności. Szlag by to trafił. Pozdro.
5. to to ja mam tak że zarobiłem sporo kaski, miałem sobie pojechać gdzieś na wycieczke, żeby w końcu odpocząć, zrelaksować się czy nawet pozwiedzać. i co? i chuj komornik wjebał mi sie na wypłate za dawno przedawnioną sprawę, i kasy nie chce oddać, a sprawa sądowa będzie kosztować mniej więcej równowartość zabranej mi sumy ;/ młodym wszystko sie jebie ;/
6. A ja nie mam pracy,nie mam pieniędzy(no dobra oszczędności z poprzedniej pracy są ale to nie do ruszenia),kładę chuj na wszystko i jeżdżę sobie po Polsce:)