Praca z kobietami

Kiedyś myślałem, że to tylko stereotyp, że z kobietami nie da się pracować. Jednak przeszedłem już w życiu kilka miejsc pracy i teraz mogę przysiąc, że jednak to nie jest czczy stereotyp. Nie da się pracować z kobietami i nie skończyć na psychotropach. Praca z facetami jest taka, że większość ma na wszystko wyjebane, pilnuje swojego nosa, i nie zajmuje pierdołami, tylko konkretami, zdarzają się wyjątki. Praca z kobietami to wieczny ferment, nawet jeśli nie ma problemów to one szybko jakieś wynajdą. Praca z kobietami to wieczne czepianie się ciebie o pierdoły, które nikogo nie obchodzą, jeśli pracujesz na tym samym stanowisku. Kobiety w pracy to intrygantki, wiele z nich ma chorobliwą ambicję i chęć zabłyśnięcia za wszelką cenę. W pierwszej pracy, gdzie dorabiałem na studiach natrafiłem na początku na kierowników facetów to nigdy nie było problemów. Wykonywałem swoją pracę w spokoju. Oni się nie czepiali i nie było problemów. Po kilku miesiącach zastąpiła ich baba. Od razu wszystko obróciło się o 180 stopni i nie dało się żyć, bo ciągle coś jej nie pasowało. Dziwne, że nikt do tej pory nie miał problemów. Powiedziałem jej, że pierdolę tą robotę i się zwolniłem. Potem praktyki studenckie. Przełożona kobieta, nie dało się dyskutować na argumenty, nawet nie dała dojść do słowa. Kolejna robota. Faceci siedzieli cicho i mieli wszystko w dupie. Kobiety prawily sobie słodkie słówka, ale za plecami donosiły o swoich błędach szefowej, podkładały świnie, plotkowały. Dwie laski szarpały się ze sobą na moich oczach. I teraz w obecnej pracy nie mam lepiej. Ciągłe czepianie się i szukanie dziury w całym, gdzie problem jest błahostką, albo intrygi i knowania. Przecież to ochujeć idzie. Właśnie dlatego faceci schodzą najczęściej na zawały albo udary. Ze stresu, który generują baby. I najlepsze, że facet nie może się bronić, bo to stawia od razu kobietę w roli ofiary i możesz narazić się na lincz. Moim skromnym zdaniem rynek pracy stał się burdelem przez to, że weszły na niego kobiety. Nie dziwię się, nigdy nie powierzyłbym kobiecie kierownictwa nad firmą, bo gdyby właśnie był wybuch gazu, albo zatrzymanie ważnej dostawy to ona wytykalaby w tym czasie komuś przez pół godziny, że gdzieś źle wpisał jakąś cyferkę.

178
11

Jestem dzieckiem nieudaczników

Cześć. Jest to mój pierwszy wpis na tej stronie i chiałbym wam się tak trochę wyżalić.
Mam ojca który po 3 latach gdy się urodziłem… zwiał. Był z moją mamą dobre 7 albo 8 lat zanim się pojawiłem. Gdy przyszedłem na świat, on zaczął ją zdradzać (o ile nie robił tego wcześniej) aż do momentu gdy nie narobił jej takich długów że się rozstali. Po prostu nie miał jaj żeby być ojcem, od czasu do czasu do mnie zadzwoni ale mnie nie odwiedza; nie wiem czy to przez jego zazdrosną nową kobietę ale tego nie robi.
Teraz moja mama. To ona ma prawo do opieki nade mną i się mną zajmuje. I nie chcę jej obrażać ani nic bo naprawdę ją bardzo kocham. Ale ona też według mnie jest nieudacznikiem. Ma słabą pracę bo pracuje 12 godzin a dostaje prawie najniższą krajową. Ma „narzeczonego”, i specjalnie napisałem w cudzysłowie bo nie wiem jak to z nimi jest, niby są razem ale często jak ON przyjeżdża (bo pracuje za granicą) to ZA KAŻDYM RAZEM; chociaż raz w tygodniu, się pokłócą i to do tego stopnia że mama już kilkanaście razy mówiła że się rozstaną. I były takie sytuacje jej chłopak się wyprowadzał ale po ok. 2 misiącach dostawał kolejną szansę. Mam narzeka że jej nikt nie kocha, że jest nieszczęśliwa, że wszystko musi robić sama itd. Staram się jej pomagać ale według niej wszystko robię źle.
Wiem że są gorsi rodzice ale mam takie konkretne wrażenie odnośnie moich. Chcę po prostu już skończyć 18 lat, zebrać pieniądze i wyjechać do Warszawy bo mam wrażenie że tam będę mógł rozwinąć skrzydła
Pozdrawiam. Przypadkowy licealista 🖕

52
19

Reklamy w radiu

Pewnie było już tysiąc razy, ale czy was też to nie wkurwia? W internecie korzystam z wtyczki do blokowania reklam. Telewizor mogę wyciszyć. Co innego radio. Tu nic nie da się zrobić, szczególnie że skurwiele jeszcze robią tak że raz nadają reklamy przez 50 sekund, a raz przez 5 minut. Pracuję w małej firmie, gdzie jeden gość non stop słucha radia. Ogólnie to nawet fajnie bo przy żmudnej robocie na kompie cisza na dłuższą metę wnerwia. Problem w tym, że co 15 minut nadają tam blok reklamowy, z którego względnie najprzyjemniejszą rzeczą są reklamy wyprzedaży aut i lichwiarskich pożyczek. Znacznie gorsze są reklamy sprzętu AGD RTV „Pralka Amica klasa energetyczna A PLUS PLUS PLUS!!!” „Nołtbuk Samsung!!! Procesor Intel! Grafika Dżifors! Dysk tysiąc! Za jedyne dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć złotych!!!” Ale to jeszcze idzie przeżyć. Powiem więcej, słuchanie tego to jest wręcz czysta przyjemność. Bo są sytuacje, kiedy mam ochotę złapać jego laptopa (bo z niego radia słucha) i pierdolnąć nim z całej siły o ścianę! Względnie wziąć 5-kilogramowy młot i jebać nim dopóki razem z lapkiem w drzazgi nie pójdzie całe biurko i nie wyrąbię dziury w podłodze wielkości leja po bombie lotniczej. Domyślacie się o czym mówię? Chodzi o reklamy środków na różne dziwne dolegliwości…

„-Teresko, czemu nie byłaś wczoraj z nami w kawiarni?
-Muszę ci się do czegoś przyznać, NON STOP LEJĘ KURWA W GACIE!!!”

„Masz problem, chcesz zaruchać a kutas nie stoi?! Zażyj te cudowne tabletki, tak się podniecisz że z rozpędu wyruchasz babki z kółka różańcowego, krowy z obory sąsiada, a nawet auta na parkingu pod Tesco!!!

„- Wojtku, dla twojego dobra muszę ci o czymś powiedzieć.
– Tak, słucham.
– ŚMIERDZI CI Z JAPY!!!”

„-Cześć Martuniu, co u ciebie słychać?
– Aaa, szkoda mówić.
– Co się stało?
– Wstydzę się o tym rozmawiać.
– Możesz mi powiedzieć o wszystkim, jestem przecież twoją siostrą.
– MAM GRZYBA W PIŹDZIE!!!
(alternatywnie)
– MOJA PIZDA JEST SUCHA JAK PUSTYNIA ATACAMA!!!”

Tego się po prostu nie da wytrzymać. Po kilku takich reklamach bierze człowieka cholera, trafia szlag i dostaje się szewskiej pasji. A wczoraj usłyszałem jeszcze lepszy hit:
„-Dlaczego siedzisz w golfie, przecież jest gorąco?
– Mam atopowe zapalenie skóry
– Ooo, AZS?
– TAK, KURWA, AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA!!!”

Do tego dochodzą środki na dolegliwości związane ze sraniem: „sram dalej jak widzę” albo „nie mogę się wysrać”, na wzdęcia, zgagę, żylaki, bóle kręgosłupa, reumatyzm… te ostatnie są tym śmieszniejsze że to jest radio którego słuchają w 90% młodzi ludzie, max do 40-45 lat. Tak więc strzelają sobie w próżnię i tylko wkurwiają ludzi.

Ja po takiej sesji zaczynam tęsknić za słynnym „WŁĄCZAMY NISKIE CENY!!!” Okazuje się, że jeśli idzie o poziom reklam, to dno po prostu nie istnieje.

114
4

Historia chujowego życia…

Chujnia no to tak podzielę się moją chujnią z życia zaczynając od tego że ludzie zawsze mieli ze mnie bekę bo niska itp. to całe dzieciństwo przejebane na użeraniu się z tymi pachołkami których teraz zmiotłabym dobra ripostą następnie rodzina która przypierdala się o wszystko nawet o to że leżę a potem o to że wychodzę… Chłopak 2 lata związku po roku poszedł do innej wrócił na kolanach że to był błąd że żałuję i wgl. Szkoda że wierzyłam no ale chuj było minęło następnie nasz wspólny znajomy odjebał akcję że mu niby coś powiedziałam czego nie powinnam (mimo iż kilka miesięcy nawet z Nim nie rozmawiałam) no to nasz związek definitywnie się rozpadł od kłamstwa. Potem miałam wypadek przy którym złamałam rękę nic wielkiego ale że nastolatka to testy narkotykowe i co…wyszła morfina KURWA NA OCZY TEGO W ŻYCIU NIE WIDZIAŁAM ponowiono badanie i drugie czyste ale nie oczywiście że brałam bo policja wie najlepiej…tak mam teraz sprawę sądową. Znajomi się odemnie odwrócili jestem jak taki śmietnik jak coś chujowego się dzieje to do mnie piszą tak to: ” Hania… Hmm…nie znam” wysłucham jak już napiszę pocieszę (w głowie wyzywając od najgorszych szmat i że dobrze jej tak) Ale ogólnie jak coś jestem na każde zawołanie co mnie wkurwia ale no cóż człowiek to istota społeczna nie zmienię tego. Co do znajomych jak już zapytam te kurwy czy wyjdą to wieczny brak czasu a potem tylko te zdjęcia… „Przecież nie lubisz tej kurwy to na chuj z Nią wychodzisz” myślę ale nie istotne i tak tego nie powiem. Mimo to że najciekawiej w życiu nie mam wierzę w karmę kiedyś nie byłam najgrzeczniejsza to może teraz się wyrównuje? Chuja prawda przez całe życie staram się pomagać żeby wyrównać te pierdolone szalki akcje charytatywne, w głupiej grze online dawałam graczą słabszym i tym którzy wydawałali się mili itemy i hajs, dawałam bezdomnym jedzenie nie tylko ludzią ale w większości zwierzątą bo ludzie to kurwy, dawała znajomym nie pożyczałam przykładowo pieniądze myśląc że „Los się odwdzięczy” haha nigdy ani Dziękuję ani odwdzięczenia losu nie doznałam I teraz jak już wiem w 100% że nie mam chłopaka już chyba nie chce mieć, moi znajomi to kurwy, rodzina mnie nie nawidzi i jebany świat się nade mną znęca. Kolejne wakacje przeleżę w łóżku grając w jebaną grę. Dzięki za przeczytanie…

30
18

Wszystko

Poczynając od pogody. Od marca jedyne co chodzi mi po głowie to 30 stopni, basen i zimne piwo a gdy przychodzi co do czego to jedyny widok jaki można ujrzeć za oknem to chmury, deszcz i świeży wiaterek prosto z Syberii. Nikt nigdzie nie wyjdzie, wszędzie pusto jak w dupie a galerie pełne, właśnie GALERIE no na miłość boska niech mi ktoś wytłumaczy ten fenomen. Ludzie nie chodzą tam żeby coś kupić, tylko robia z tego walone miejsce spotkań, a potem się dziwią ze kolejki do przebieralni dłuższe niż mur chiński. GŁUPOTA SPOŁECZEŃSTWA tez jest porażająca, każdy zachowuje się jak pionek sterowany z góry za miskę ryżu i pare groszy żeby potem mógł sobie połazić bo galeriach. Każdy boi się poruszać poważnych i ciężkich tematów, siedzą w swojej ciasnej strefie komfortu czekając na kolejna WYPŁATĘ. Chuj mnie bierze jakim cudem w mieście z cenami mocno zachodnimi gdzie za kawalerkę płacisz 2k miesięcznie a żeby pozwolić sobie na dom 30km od centrum trzeba zarabiać 15k minimum niektórzy zarabiają jebane 2500 myśląc ze to dobrze. Podejście „zarabiam mało bo pracodawca mało placi” tez jest wkurwiajace ale jak mieć jakiekolwiek ambicje żyjąc w świadomości ze żeby oszczędzić na start biznesu trzeba oszczędzać kilkanaście lat, to jest chore. POLITYKA to już jest dno, wszystko opiera się na manipulacji głupim ludem. „Klient głupi wszystko kupi” to już jest choroba cywilizacyjna. Codzienne pranie mózgów i podświadome zmuszanie do innych decyzji to już działka social mediów. Promocja patologii i następujące ogłupianie społeczeństwa jest porażające. Przysłowiowi KIBOLE to już jest wisienka, jebani idioci pozabijali by się, a kibiców innej drużyny traktują jak największych wrogów. I czym to się kurwa różni od wojen religijnych? No naprawdę XXI wiek a ludzie się tłuką ze względu na wyznanie. Jebane średniowiecze które intelektualnie znowu wkracza do polski kiedy to wszystko znowu zmądrzeje.

49
7

Chyba jestem jakiś duchem

Witam! Ja nie wiem co jest ze mną nie tak, raczej zwykle zachowuję się normalnie, nie jestem duszą towarzystwa, ale też nie stoję w ciszy po kątach. Nie mam raczej wrogów, część osób często przychodzi do mnie się wyżalić, ale na tym koniec. Uwielbiam pomagać ludziom, ale oni przychodzą do mnie tylko jak czegoś potrzebują, a tak to wyjebane, idę w zapomnienie. Są wakacje, wszyscy sobie gdzieś wychodzą, miło spędzają czas, a ja tylko non stop w domu. Chciałam coś zorganizować, wyjść z kimś na piwo, ale zawsze jest „dzisiaj jednak nie mogę”, „idę już z kimś innym”. Zawsze jak chcę się spotkać muszę pisać pierwsza ale po co jak i tak wszyscy mnie oleją. Poczym dostaję zdjęcia i wiadomości, jak świetnie się ludzie bawią i nagle se po fakcie przypomną ze ja też mogłam przyjść.

Czasen zastanawiam się czy jestem człowiekiem. Może jestem jakimś duchem? albo nie wiem, nie widzialna się nagle robię? Bo jakos dziwnie znikam z pamięci ludzi…

90
2
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Chyba jestem jakiś duchem"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. to zrob sama impreze, napewno nie zapominsz sama siebie zaprosic

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Ludzie interesują się kimś kto jest dla nich w jakiś sposób atrakcyjny. Wyjątek to rodzina. Także może nie jesteś dla nich wystarczająco atrakcyjna. Mogą np. wyczuwać że ci zależy, a to już oznaka słabości i mało interesujące. Albo może być na odwrót, możesz być dla nich jakoś groźna np. bo masz za złe że się nie odzywają. To też niezbyt ciekawe. Także im bardziej ci zależy tym gorzej dla ciebie bo ludzie reagują na takie sytuacje instynktownie i stronią od osób które mają „problem”.

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Mam to samo, ale co jest ciekawe kiedyś miałem setki znajomych i sami do mnie dzwonili i wyciągali. Coś się pozmieniało i teraz sam jestem. Nie wiem co to spowodowalo. Kiedyś jak wchodziłem w grupę nowych osób to wszyscy mnie lubili, szanowali i słuchali mojego zdania, chcieli sie umawiać, zmieniło się to o 180 stopni i nie znam przyczyny. Jak poznaje nowe osoby to nikt nie jest mną specjalnie zainteresowany.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A moze jestes cichodajka z Filmowki, co popuszcza szpary niemcowi?

    2

    5
    Odpowiedz
  7. To nie są przyjaciele ani znajomi, z czasem zrozumiesz że to są ludzie którzy chcą Cie znać jak tylko coś potrzebują. Olej ich totalnie i wyklucz z swojego życia, lepiej mieć 1 znajomego który o tobie pamięta nie tylko jak coś potrzebuje, niż 30 takich jak masz.

    8

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś za dobra dla ludzi oraz być może za mocno się angazujesz. Potwierdzone i udowodnione. Zacznij ich olewać, to pomyślą: „ojej, coś się stało, że się nie odzywa”. Będąc w liceum strasznie przeżywałam takie sytuacje, obecnie mam na to wywalone. Podobnie jest z facetami – powiedz mu, żeby spierdalal to zacznie lazic za Tobą jak pies 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Co to jest? Czerwone i szkodzi na zęby?!

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Pierdol ich, olej ciepłym moczem, zacznij robić swoje. Też tak miałem, po pierwsze nic nikomu nie jesteś winien/winna a ludzie to świnie więc nie rób za frajer, po drugie rób coś dla siebie, byle co, kup se rower, pójdź na basen i siłkę, jedź na koncert, może jakiś kurs. Najczęściej poznaje się fajnych ludzi gdy ma się jakiś wspólny cel, ja straciłem znajomych i znalazłem nowych na studiach, w drodze do, w pracy. Pamiętaj nie rób za frajer bo takich się wykorzystuje i olewa, jak ktoś jest fałszywy to się go leje po mordzie i pokazuje mu gdzie jest jego miejsce w szeregu bo tak to ci na łeb wejdą.

    7

    0
    Odpowiedz
  11. Trzymaj się ciepło. Znajdziesz w końcu bratnie dusze! Głowa do góry!

    2

    0
    Odpowiedz
  12. mam to samo, jestem facetem. Powiem, że niby się do tego przyzwyczaiłem ale czasem potrafi to być na prawdę przykre i frustrujące zarazem.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. A masz wygoloną ?

    6

    5
    Odpowiedz
  14. Moze jestes brzydka albo gruba

    4

    3
    Odpowiedz
  15. Witaj w klubie. Na pewno nic z Tobą nie jest nie tak. Raczej masz kiepskich znajomych. Moja rada – olej ich. Wykasuj numery, zablokuj na Fejsie. Nie inicjuj kontaktów. Nie pomagaj im. Zrób sobie detoks od toksycznego środowiska ludzi, którzy mają Cię gdzieś. Poszukaj innych przyjaciół. Zapisz się na jakieś warsztaty czy do klubu, czegoś co Cię interesuje. Jest szansa że poznasz ludzi, którzy odbierają na tych samych falach. Postaw na jakość, nie ilość.
    Sama miałam dosłownie ten sam problem. Olalam ich. Mam dosłownie 1-2 bliskich znajomych, których mogę gdzieś wyciągnąć i nie robią łaski. Odcięłam się od ludzi, dla których byłam tylko kołem zapasowym. Nawet nie, po prostu przestałam pierwsza inicjowac kontakt. I wiesz co? Nikt z nich się do mnie pierwszy nie odezwał. Tacy ludzie to martwe dusze, cyferki w książce telefonicznej. Pies ich trącał.

    9

    0
    Odpowiedz

Popierdolony świat, religia, niemiłosiernie wkurwienie

Siema chuje. Mam duży problem ze wszystkim co mnie otacza. Od razu mówię, że będę nadużywać przekleństw bo inaczej nie da się tego opisać. Pierwsza rzecz to jest religia, nie mogę znaleźć tej właściwej od zalania dziejów… A może nie ma czegoś takiego jak ”Bóg”, nie istnieje chrześcijaństwo, kościół to kłamstwo? Z dnia na dzień bardziej przekonuję się o tym, staję się przez to pierdolonym ateistą – chyba zmierzam w dobrą stronę skoro czuję, że religia mnie mocno ogranicza… czuję, że wiara w jakiegoś stwórce jest totalnie zakłamana o ile dobrze to ująłem. Jakieś parę miesięcy temu, od paru lat nie moglem, ale i tak ulegałem walenia konia. Otóż dlatego nie mogłem ponieważ bałem się boga który może mnie ukarać, teraz z tego wyrosłem, to dla mnie staje się głupie, cała religia i wszystkie wierzenia stają się głupie, być może dlatego, że dorastam. Bardzo dużo szukałem w internecie prawd o religii. Tak jak pisałem, z dnia na dzień przekonuję się, że religie nie są prawdziwe. Pozostaję cały czas w tym twierdzeniu bo znalazłem parę ”wpadek”, ”kłamstw” w biblii. Może się wydawać Wam – kłamstwa w biblii? Wpadki? Tak, dokładnie. Nie będę wymieniał tego wszystkiego, ale mogę tylko napisać „Szukajcie a znajdziecie”, zapewne każdy to zna. Rzecz w tym, że jeśli chcecie wiedzieć prawdę to z całego, kurewskiego serca musicie szukać, znajdziecie. Czytając wiele postów ludzi na stronach doszedłem do wniosku, że wyznający ludzie jakąś religię są po prostu głupi. Moim zdaniem najbardziej trafną religią już może się chociaż nazywać buddyzm. Teraz staję się wolny od jakiś rozjebanych religii które nie mają w ogóle żadnego sensu, ograniczają mnie, kłamią prosto w oczy, potrafią zauważyć to tylko ludzie o otwartych głowach, mózgach. Nie ma czegoś takiego jak grzech, są tylko poczynania. Przechodząc do innego tematu; wszystko mnie totalnie wkurwia… szkoła, ludzie, samo życie. Debile i spierdoliny niszczą mi psychikę i sposób trzeźwego myślenia. Jaki ten świat jest popierdolony, dużo ludzi, w tym moja rodzina po prostu są okropnie głupi, mam tego kurwa dosyć. Nie można nic zrobić bo i tak będzie źle. Chcesz odpocząć? NIE BÓJ SIĘ – I TAK CIĘ KTOŚ WYRWIE Z ŁÓŻKA. Masz fajny dzień? Nie bój się, i tak Ci ktoś go rozpierdoli. Cieszysz się tym co w końcu osiągnąłeś? Nie martw się, człowieku. Los i passa dadzą Ci tak popalić, że spierdolisz tam gdzie pieprz rośnie i nawet dostaniesz myśli samobójczych. Dosłownie, wszystko co robię musi się spierdolić i źle skończyć, nie wiem co mam za życie… Naprawdę. Wkurwia i irytuje mnie rutyna, brak możliwości przez zasrany system edukacji, wszystkiego… Rządy, politycy, dosłownie kurwa wszystko. Czasami mam ochotę wylecieć na inną planetę na której jest taka sama natura jak na ziemi, ale… Bez pewnych stworzeń, jakich? Ludzi. Oczywiście chciałbym tam być sam, bo jaki by miało sens moje życie na innej planecie. Oczywiście wiem, że to nie jest realne. Pewna osoba w moim życiu po prostu mnie doprowadza do nieopisywalnego wkurwienia. Szlag mnie do chuja pana trafia gdy czuję, że muszę żyć jeszcze w taki sposób jeszcze kilkanaście ładnych (czyt. zjebanych) lat na pierdolonym zadupiu. Moje ukojenie to muzyka, uzależnienia które ma większość osób. Nie wiem czy korzystać z życia na całego, czy czekać na jakieś magiczne zbawienie. Robiąc to pierwsze będę ryzykować i według ”chrześcijanów, katolów” będę grzeszyć. Nie. Pieprzyć grzech. Takie pojęcie mnie okropnie ogranicza. Nie wiem co dalej napisać bo to wszystko mnie zżera od środka. Nie dajcie się ludziom którzy chcą przejąć nad wami kontrolę. Otwórzcie swoje mózgi, oczy, starajcie się spojrzeć inaczej na cały świat, może to polepszy w jakimś stopniu społeczeństwo. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu zrozumieliście to co chciałem Wam przekazać i się tutaj wyżalić w marnym poście. Mógłbym się rozpisać więcej, ale uznałem, że nie ma sensu.

31
29
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Popierdolony świat, religia, niemiłosiernie wkurwienie"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz racje. Tendencja już od szkoły podstawowej jest taka, że masz mieć mózg wyprany przez katosektę i brać fikcje literacką za fakty. Większość skończy jak marionetki zapierdalające jak biali murzyni z magicznym myśleniem na codzień. A pieniążki zapierdalają do kiermany wszelkiej maści liderów. Trzymaj się, piona.
    ps. lektura na dziś ”Rama. Byłam w sekcie”.

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Całkowicie ciebie rozumiem, czytałem Biblię i nie podobno aby Bóg natchnął taki bełkot, który w wielu miejscach jest ze sobą sprzeczny. Jaki bóg potrzebowałby książki, napisanej ludzkimi dłońmi na martwych kartach, jest przecież Bogiem, po co mu książka. Czy nie umie się z nami porozumieć bez niej? Dlaczego w ST zachowuje się jak dyktator? Nie różni się od znanych nam tyranów XX wieku, tak samo każe mordować inne narody i tych którzy w niego nie wierzą.
    „Ciekawość pierwszym stopniem do piekła.” – kto wymyślił takie głupie przysłowie? Ano pewnie ten kto kierował się Biblijną opowieścią o zjedzeniu owocu przez Adama i Ewę, pokazuje ona że nie warto się interesować i zagłębiać w znaczenie dogmatów, bo jeśli się wyhylisz albo za dużo dowiesz to będzie wielkie kuku.
    Chrzanią o tym że bóg jest wyznacznikiem moralności a sam te moralność dostosowuje do czasów w których żyją ludzie, mało tego, jeszcze Biblię interpretują zależnie od czasów. O tym jaka jest Biblia nie mogę tu napisać, trzeba ją po prostu czytać.
    Biada nam jeśli jakikolwiek stwórca nie istnieje. Patrząc w nocy na świecące kulki i planety bez życia można naprawdę poczuć brak stwórcy.
    Pozdrawiam.

    4

    5
    Odpowiedz
  5. Liberalne pierdolenie jak widać dalej w modzie. Was to kurwa wszystko durnie ogranicza, nawet powietrze

    6

    5
    Odpowiedz
  6. Masz nerwicę masturbanta. Po co mieszasz w to religię? Czy myślisz, że Absolut obchodzi twój onanizm? Ogarnij się albo kup se konsolkę. MSPANC

    7

    3
    Odpowiedz
  7. Powiem tylko tyle ze chujowy z ciebie detektyw religijny skoro nie trafiles na spirytyzm allana kardeca to jest jedyne sluszne podejscie do tematu duchowosci , mowi to byly ateista i agnostyk ktory szedl przez takie samo gowno co ty peace

    1

    4
    Odpowiedz
  8. „Rutyna i nuda to najgorsi wrogowie umysłu.” Autor nieznany

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Jest pewne rze rzadnego boga niema we wrzechseiecie jestesmy mniejsi od ziarnka piasku xd na 1000% sa inne formy zycia na innym planetach w innych galaktykach a galaktyk jest miliardy to pomysl nie xd oczywiscie nigdy do nich niw dolecimy bo to zadelkie odleglosco ale na pewno istnieja istnialy i moze teraz wlasnie powstaja dziwazdtwa rozne pozdrawiam 😉

    4

    4
    Odpowiedz
  10. Ogarnij sobie na youtube „tajemny plan”, się zdziwisz skąd wywowdzi się religia :D.
    I tyle nie będziesz szczęśliwy nie dasz szczęścia innym i koło się zamyka.

    0

    1
    Odpowiedz

Patorobota

Witam ciepło wszystkich.
Bez zbędnego wstępu rzygnę swoją chujnią.
Pracuję jako pracownica hali 8 lat. Zarabiam umiarkowanie na godne życie bez długów, fanaberie typu wyjazd Grażyny za granicę all inclusive jednak nie wchodzą w grę. Do sedna. Zdałam sobie sprawę, że mam jakiś sydrom sztokholmski, albo wyprany silnie zinstytucjonalizowany mózg, lub zwyczajnie jestem silnie popier dolo na, bo boję się zmienić pracę. Co ja mam z tym dzbanem słuchajcie nie wiem, ta robota juma mi większość czasu, zdrowie i szare komórki. Tak kochani – SZARE KOMÓRKI, bo pracuję z bandą kretynów dla których celem jest dotrwać do weekendu, zachlać te durne pały i osuszyć wora/rozchylić kalafiora. Doszło do tego, że odizolowałam się od nich, mianowali mnie wiecie… No wyrzutkiem. Jestem intro, samotność mi nie straszna. I nie z tym mam problem, kurde nie o tym. Chodzi o to, że straciłam wiarę, że mogę zrobić coś ze swoim życiem i powoli ewoluuję w przegryweczka. Kiedyś miałam pasje, książki, bieganie, muzyka, fotografia. Teraz moją jedyną lekturą w ciągu dnia jest paragon z marketu, jedynym sportem przeciąganie w łóżku po przebudzeniu i bieg sprintem do kibla po kawie, muzyką dźwięk maszyn przez pół pieprzonego dnia, a fotografia to zdjęcie tego co akurat robię dla znajomych, jeśli pada takie zapytanie.
Czekam aż ktoś da mi liścia i obudzi z transu, bo nie mam „jaj” i całkiem tam zdziczałam. Człowiek z dzikiego plemienia dałby sobie z tym radę, nie ja. No po prostu nie. Nope.
Możecie mnie zjechać w komentarzach i tak nie poczuję się gorzej ✌️
Chujnia i śrut.

89
2
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Patorobota"

  1. Po prostu boisz się ze trafisz z deszczu pod rynnę.

    8

    0
    Odpowiedz
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    1

    3
    Odpowiedz
  3. No to masz wyimaginowanego liścia na mordę i kopa w dupę. Zacznij się ogarniać powolutku. Takie baby steps. Trzymaj się.

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Wiem co Ci pomoże. Wal konia, rzeźwij knura, dokonaj stymulacji narządu nierządu, spijaj nektar z orchidei koleżanek, liż patelnie, masuj wargi, wal się w dupę dildosem aż stracisz czucie w nogach.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Napisz do mnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Łódzki wydział fabryczny czeka na Ciebie, 300zł i CV do łapki i zapraszamy.
    Mesio.

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Za wora i kalafiora dałbym 6/5. Świetna chujnia. Z czasem pasje giną, bo codzienność je tłumi. Co robić, żeby się nie obudzić na emeryturze, patrząc na wnuki…

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Hahahahha 8 lat ? Ty nie ewoluujesz w „przegryweczka” tylko już dawno jesteś w pełni ukształtowanym przegrywem. Osoba inteligentna, mądra, oczytana i wykształcona (niekoniecznie) już dawno by zrozumiała, że praca w takim środowisku to regresja.

    6

    2
    Odpowiedz
  9. Chciałem jeszcze dodać, że warto rozsądnie wybierać środowisko w którym przebywamy oraz informacje którymi się faszerujemy. Jak dane towarzystwo ci nie odpowiada to automatycznie zrywasz kontakt, bez żadnych skrupułów. Dlaczego miałbyś je mieć w stosunku do ludzi którzy ciągną cię na dół. Analogicznie, po co masz się truć bełkotem z wiadomości w tv czy radiu, nakręcającym tylko afery, wyłącz. To wszystko ma ogromny wpływ na to jak postrzegasz świat. Jeżeli z natury nie przepadasz za gatunkiem Homo sapiens (ja osobiście go nienawidzę), masz ogromne możliwości. Bo nie musisz czerpać energii z towarzystwa innych ludzików, bo masz ją w sobie. W tym dystopicznym, niemalże postapokaliptycznym świecie, jedyną słuszną opcją jest stworzenie nowego alternatywnego świata od podstaw, w swoim wnętrzu. A ten pierwotny konsekwentnie selekcjonować oraz piętnować. Życie jest naprawdę krótkie, szkoda czasu na zbędne rzeczy.

    11

    0
    Odpowiedz
  10. Wez rusz pizde i zmien prace

    2

    2
    Odpowiedz
  11. „Możecie mnie zjechać w komentarzach i tak nie poczuję się gorzej ✌️” Nic dziwnego że Cię nie lubię, mi też zepsułaś zabawę. Jeżeli Ci środowisko nie odpowiada to musisz złożyć podanie do swojego Pana żeby pozwolił Ci się przenieść w inne miejsce. Serio kurwa? Ogarnij się załóż firmę/złóż CV, zacznij sprzątać klopy bogaczom za 25zł miesięcznie to się napatrzysz jak życie wygląda. Wegetacja->Egzystencja->Prosperowanie. Sama wybierz w której jesteś grupie. I nie bądź pizdą bo zostaniesz w tym miejscu do końca życia a głupota niczym rdza Cię w końcu zeżre.

    2

    2
    Odpowiedz
  12. Ja też zasiedziałam się ok. 5 lat w hotelu jako pokojówka. Tak jak Ty bałam się zmienić pracę. Miałam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Aż w końcu nadszedł taki moment, że miałam serdecznie dość i zwolniłam się. Stwierdziłam, że tyle kobiet pracuje w biurach, na recepcji, przy komputerze, w dokumentach i to bez żadnych studiów, więc dlaczego ja nie miałabym dostać takiej pracy, mam licencjat z kulturoznawstwa. No i zaczęło się szukanie pracy biurowej czy chociaż stażu. Było ciężko. Po 4 miesiącach bezrobocia dostałam staż na recepcji w przychodni. Praca okazała się być udręką, ciągłe użeranie się z pacjentami… to mnie wykańcza psychicznie. Nie mogę znaleźć nic lepszego, staż zaraz się kończy, a ja jestem w czarnej dupie. Chyba pójdę na jakąś produkcję, przynajmniej nie będę miała kontaktu z klientem, pacjentem czy innym hujem…

    11

    3
    Odpowiedz

Tęsknię jak cholera

Jak ja tęsknię za dawnymi czasami… Teraz mam 19 lat i pewnie powiecie mi, że najlepsze były lata 90-te, a 2000-2010 zaczęło się jebać. Ale właśnie te lata uważam za piękne, nawet mogą dociągnąć do 2012/13. Dlaczego? Bo byłem gówniarzem i niczym nie musiałem się przejmować. Pamiętam jak „śmialiśmy” się z kolegą, bo mój brat musiał chodzić już do zerówki, a my mieliśmy wolne. Wydaje się, że to było tak niedawno, a to już kilkanaście lat… Jakże było pięknie… Rano się wstawało, słychać było jak na dworze radośnie śpiewają ptaszki, a babcia z mamą rozmawiają z sąsiadami na ciekawe, fajne tematy śmiejąc się przy tym. Z kolegą i bratem przeżyliśmy tyle przygód… Mieliśmy taką fajną „bazę”, gdzie w poziomie rosło kilkanaście drzew. Przechodziliśmy je na czas, mieliśmy huśtawkę z opony na gałęzi, domek okryty liśćmi… Chodziło się do lasu na grzyby, jagody, maliny, jeżyny. Jeździło się na rowerach. Mieliśmy piekarnię/sklep w piaskownicy, z huśtawki skakaliśmy na odległość, rzucaliśmy małą piłeczkę na taki dość płaski dach, i kto pierwszy złapał wygrywał i tak aż się ściemniło. Oczywiście przedtem o 19 wieczorynka, Tabaluga, Smerfy, Gumisie, Muminki, Miś Uszatek, Salimali, Bracia Koala… Niezwykły klimat rodzinny, prawdziwa zima, emocje przy całej rodzinie kiedy leciał Adaś Małysz. Skakało się na nartach po 5 metrów, robiło się tamy w potoku. I chuj, nikt się nie przejmował że tatuś ogolił mu cały łeb na łyso, że ma dziadowskie ubrania. Każdy cieszył się z dnia na dzień, życie było jakieś takie fajniesze, ludzie grali w karty, rozmawiali ze sobą, nie było promowania jakichś imbecyli, ćpunów, blachar tak jak teraz, czytaj Daniel Magical, Marta Linkiewicz znana z obiągania kutasów. Świat się kurewsko zmienił, nie pasuję do niego. Nie umiem. Tęsknię, chciałbym wrócić i zostać tam na zawsze. Było zajebiście kurwa idealnie.

105
5
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Tęsknię jak cholera"

  1. mam to samo. 23 lata, juz pracuje.
    poczatek lat 2000 byl najlepszy i dziele pelno wspomnien z toba.

    4

    0
    Odpowiedz
  2. Ten świat istnieje jeszcze w Italii, wyjechałem tu 3 lata temu i choćby mi willę z basenem w generalnej guberni dawali to nie wróciłbym, czołgałbym się do najbliższej granicy, albo do najbliższego czynnego lotniska. Tutaj nastolatki na plaży grają dalej sobie z chłopakami w karty, a ludziem mają po domach dalej magnetowidy i bajki na kasetach video. Dodaj do tego pyszne jedzenie, piękną pogodę cały rok, najlepszą kawę na świecie i pierdolenie zabójczego globalizmu i niewolnictwa. Wybór nie pozostawia wątpliwości. Obejrzyjcie filmy gościa ‚absolutarianin’ na ty rurce. On stamtąd nadaje i to będzie szok mentalnościowy dla wielu hiperrobociarzy na terenach okupowanych.

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Tu Arktos, władca Lodolandii.
    Tabaluga był kiedyś emitowany na TVP1 a ja też tam byłem 😀
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Proszę państwa! Właśnie dożyliśmy czasów, kiedy ludzie urodzeni po 2000 roku z sentymentem mówią o swoich czasach dzieciństwa „kurła, kiedyś to było” i psioczą na obecne czasy!

    6

    2
    Odpowiedz
  6. Takie są twoje odczucia, ponieważ dziecko zupełnie inaczej postrzega rzeczywistość i upływający czas. Ty niestety już dorosłeś. A życie dorosłego to głównie męka i upokarzająca walka o przetrwanie, żeby trochę dłużej się pomęczyc na tym skretyniałym świecie.

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Wyczekujmy aż pierdolnie asteroida. Bo świat ten już do niczego dobrego się nie nadaje, o ludziach nie wspominając.

    6

    2
    Odpowiedz
  8. Dzięki tobie przypomniałem sobie misia uszatka i doszedłem do wniosku, że był zjebany (ale i tak się oglądało).

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Dzieciaku ty jestes nienormalny, najlepsze lata przed Toba dopiero, skonczyles dziecinstwo ale teraz zaczyna sie mlodosc! Otrzasnij sie siuśmajtku bo mowisz jakby zycie ci sie juz skonczylo. pozdro 43 letni magazynier

    5

    7
    Odpowiedz
  10. To samo terz chcial bym sie cofnoc do tamtych czasow i w niich zostac pami3ysm jetoxa naruto pilka na dworzu bazy na drzewach itd. meh…KURLA kiedys to bylo kurla teraz niema meh
    Pozdrawiam 19 lat

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Jacieżpierdolękurwajaniemogę (tak, to było jedno słowo), dziewiętnastolatek wspomina stare czasy, ah ahahahahhaha. Idże chłopie ciesz się życiem, zarób kilka groszy, jedź gdzieś, daj komuś w ryja, niech później on ci da, zrób koleżankę w krzakach, a potem jej koleżankę, jedź na stopa do, poszukaj ulubionego miasta. „Życie prosto trzeba brać, jednych kochać drugich prać no i żadnej nie dać trzymać się na sznurze”. Jebać czasy, kształtujesz je swoją postawą, nic więcej nie możesz, trzymaj więc fason i nie pochwalaj promowania kurewstwa i ćpunów. Essa 😉

    3

    3
    Odpowiedz

Najpierw się wysiada!

Wkurwiają mnie „ludzie”, którzy za Chiny Ludowe nie mogą zrozumieć, że z autobusu lub tramwaju najpierw się wysiada, a później dopiero się do niego wsiada.
Wychodzący pasażerowie mają pierwszeństwo i to nie dlatego, że czują się wyżsi nad wsiadającymi, tylko dlatego że to jest po prostu logiczne i najbardziej komfortowe rozwiązanie. Jeśli pojazd jest zawalony pasażerami, to lepiej żeby kilka osób najpierw wysiadło na swoim przystanku, by pasażerowie wsiadający mogli się tam wcisnąć, nie tworząc przy tym kompletnego zamieszania i (opcjonalnie) wszczynać awantur. Ale nie, kurwa, ten motłoch wsiada dosłownie milisekundy po otworzeniu się drzwi. Zrozumcie, że te 5 sekund was nie zbawi i nie musicie generować niepotrzebnego zamieszania. Proste rzeczy, kurwa.
To nie jest fizyka kwantowa, nie transplantacja mózgu, nie Wielki Zderzacz Hadronów, tylko prosta zasada, które można jasno opisać w dwóch, maksymalnie w trzech zdaniach.

Po prostu chujnia ze śrutem! I jeszcze tona śmieci na to wszystko!

75
2
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Najpierw się wysiada!"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ziomuś, trafiłeś w sedno!
    Mnie też wkurwia to bydło, które się pcha do wejścia nie dając możliwości opuszczenia autobusu przez wysiadających. Jeszcze darcie ryja w stylu „Gdzie się pchasz”.
    Pluje na tą swołocz. Hhh…TFU! Macie!

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie to jak bydło tylko w ubraniach, więc cudów nie oczekuj.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Mnie wkurwia, że jak wysiada człowiek z jakiegoś tam środka komunikacja miejskiej, to zawsze u jego wrót z obu stron ojebane ludzi jak dupa po sraniu, żesz kurwa, czy nie da się ustawić z jednej strony drzwi, tylko oblepiają się wokół jakby miał im autobus z miejsca spierdolić

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pamiętaj! najpierw swołocz do środka, a później, patałachu, ty lufcikiem przez dach 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Też mnie to niezmiernie wkurwiało, takie bezrefleksyjne bydło, łeb w dół i od razu atak bo przeca nie może stracić 3 sekund. Jak wysiadam to wjeżdżam na pełnej kurwie przez samiuteńki środek drzwi prosto w bydło i nie przesuwam się nawet o centymetr. Takie zachowanie sprawia, że już mnie to nie wkurwia, a nawet zaczęło bawić bo widzę po twarzach bydła, że wiedzę, że źle robią, a i tak mają grymas i sapią pod nosem bo im wyjebałem bokiem aż musiała jedna z drugą podnosić torepkem i ajfon 😉 Załączam instrukcję: Bydło traktujemy jak bydło, a młode damy i młodych dżentelmenów z klasą ;)))

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kiedyś tak nie było bo ludzie myśleli.Dzisiaj mało kto myśli bo wpatruje się w ekran smartfona i pierdoli wszystko i wszystkich.Bo ma w dupie kulturę i zdrowy rozsądek.A teraz pojadę po nowobogackiej hołocie,która sprzedała „morgi” i sprowadziła się do Wawy.Uważają się za rodowitych warszawiaków i do chuja to oni wprowadzili chamskie zachowanie i wsiową kulturę do stolicy.Powtarzam raz jeszcze kiedyś tego nie było i niech mi nikt nie pierdoli,że kłamię.Żyję w tym mieście ponad 50 lat i było mi dane widzieć chyba wszystko co się działo na ulicach Wawy.Smutną prawdą jest,że rodowitych warszawiaków takich z dziada,pradziada to zostało może 15-20% a reszta to ludność napływowa.I to głownie oni wznieśli „kulturę na niebywale wysoki poziom”.Bo kurwa gdzie mieli nabrać ogłady w chlewie czy oborze?Wiem że dostanę kupę chujów za powyższą wypowiedź,za to wywyższanie się ponad innych ale to serdecznie pierdolę.I tak kurwa nie zmieniecie prawdy.Gierek miał rację,że nie wpuszczał hołoty do Wawy.Kto nie miał meldunku ten wypierdalał do siebie na wiochę.I tak powinno zostać.Tym,którzy mnie nawyzywają od chujów i kurew mam tyle do powiedzenia:PIERDOLCIE SIĘ.Chuj wam w dupę-zawsze wam będzie wystawać słoma z gumofilców nawet jak porobicie doktoraty na UW.I nie zmienicie tego nawet jak byście się posrali.Jebta się w czapkę!Wali mnie to co tu napiszecie.I tak jestem górą i za chuja tego nie zmienicie.Sram na was z 30-tego piętra Pałacu!Wypierdalać do siebie na wiochę!(To jest moja mowa „miłości” żeby nikt mnie nie zarzucił mowy nienawiści).

    7

    2
    Odpowiedz
  9. Dodam do tego jeszcze pociągi…

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Kurwa, batona i jebać na lewo i prawo, po jakichś 2 miesiąca codziennego wpierdolu albo Cię zamkną albo się nauczą żeby nie pchać ryja.

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Bo to tępaki i z bara ich trzeba. Raz chciałam wysiąść, to jakaś pinda dosłownie wsiadła na mnie, nie wiem jak to zrobiła, ale przekroczyła poziom mojego wkurwienia i zepchnęłam ją z bara ze stopnia tramwaju i ryknęłam, że najpierw się wysiada. Aż mi się jej żal zrobiło, bo była z chłopakiem, a ja potraktowałam ją jak szmate. Była zaskoczona, jej chłopak też. Nic się nawet do mnie nie odezwali. Może i za ostro ją potraktowałam, ale może to ją czegoś nauczy i na przyszłość nie będzie się pchała i deptała ludzi…

    3

    0
    Odpowiedz