Laski z ekstraklasy

Tym razem chciałem napisać o chujni, nie swojej, ale części z Was. Chodzi o tzw. laski z ekstraklasy, czyli bardzo atrakcyjne, bardzo świadome swojej (rzekomej o czym za chwilę) wartości.

Otóż, kilku chujowiczów pisze jak taką zdobyć, kilku narzeka, że taka przyprawiła rogi lub potraktowała jak psa. jedna z nich gdzieś tak w komentarzu napisała z oburzeniem, że startował do niej koleś nie z jej ligi.

Więc na początek opowiem Wam coś. Dawno temu na weselu kuzyna stałem z jednym kolesiem i zachwycaliśmy się nogami jednej z dziewczyn, przechodził koło nas lekko zawiany kolo około 60tki. Usłyszał, prychnął pogardliwie i stwierdził: „młodziście, głupiście, nogi i tak idą na bok”

Jeżeli wszystkie kobiety tworzą piramidę niczym ośmiotysięcznik, to te super laski znajdują się na jego szczycie, czyli w tak zwanej strefie śmierci. Można tam się wdrapać jak się uda czujesz euforię, ale nie da się tam przeżyć. i bardzo wielu przypłaciło swój wysiłek życiem.

Ok, zdobędziesz taką dziunię i co dalej? Zabierzesz ją tu i tam, pokażesz kumplom, wyobracasz, ale co dalej. Odjedziecie na jednorożcach w stronę zachodzącego słońca? One kompletnie nie nadają się do wspólnego życia, urodzi dziecko i będzie cię nienawidziła za wstawanie w nocy, zmienianie pieluch, obwisłe piersi za stracone imprezy i 30 adoratorów. Co gorsza „ciągnie wilka do lasu” i taka rozrywkowa dziewczyna może cichcem wrócić do starych zwyczajów… albo otwarcie, a wtedy staniesz się pośmiewiskiem tych wszystkich, którzy zazdrościli.

Zrób sobie jeden z drugim prosty test zanim uderzysz do takiej super loszki. Otóż wyobraź sobie, że po 30 latach wspólnego pożycia umierasz na raka i potrzebujesz pomocy, żeby skorzystać z kibla. Czy wyobrażasz sobie taką, że ci pomoże? Jeżeli nie, to dopuść sobie.
A gdybyś chciał się przekonać, że one nie mają zrobionej z macicy perłowej wysadzanej diamentami wejdź na Roksę, zapłacisz i tanio się przekonasz (tanio bo bez spierdolonego życia, a kasa nawet największa niewiele znaczy).

Uważam, że kumaty, zdrowy i nie mający dwóch lewych rąk do roboty zawsze sobie znajdzie pannę, ale świadomie powinien ograniczyć się do górnej strefy stanów średnich. Zatrzymać się na 6.000 m.n.p.m. i wchodzić do strefy śmierci. Tak zrobiłem i jestem od 12 lat w szczęśliwym małżeństwie.

14
4

Narzekactwo na Polskę

Wkurwia mnie niemiłosiernie, jak ludziska narzekają na nasz kraj… jaki chujowy, małe zarobki, januszy biznesu, słabą służbę zdrowia, podatki i ogólnie wszystko.

Nie zarabiam nie wiadomo jak, ale moje zarobki są spoko i odpowiadają ilości lat mojego doświadczenia. Czasem myślę, że jestem jakąś elitą, bo nie zarabiam najniższej.

Ja żyję ok. Mam mieszkanie i średniej klasy samochód. Raz na rok (czasem dwa) wyjadę na jakieś zagraniczne wakacje. Ktoś by mógł pomyśleć, że złapałem boga za nogi, ale codziennie widzę ludzi w lepszych samochodach, lepszych mieszkaniach, domach, etc… Skoro jest w naszym kraju tak chujowo, to czemu jest tak dobrze?

Rozumiem, że można się dopierdolić, że nie jesteśmy Szwjajcarią czy Norwegią, ale czy naprawę u nas jest tak źle? Mamy szpitale, drogi (nie najlepsze, ale nie najgorsze), i inne udogodnienia cywilizacyjne… nie koniecznie gorsze niż na „zachodzie”.

Kurwa… ludzie, weźcie się w garść i zróbcie coś ze sobą i popwawcie nasz kraj na lepsze, niż kuwra narzekać na wszystko.

17
36
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Narzekactwo na Polskę"

  1. „Ja żyję ok. Mam mieszkanie i średniej klasy samochód. Raz na rok (czasem dwa) wyjadę na jakieś zagraniczne wakacje”. O żesz, jaki patałach… To twoje mieszkanie to pewnie nora w mrówkowcu w kredycie na 40 lat, samochód to matiz w gazie, a wakacje to Egipt last minute. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja, wiedziałbyś, że prawdziwe życie zaczyna się na osiedlu ekskluzywnych willi w Wawce, gdzie mieszkają Biznesmeni, prawnicy, lekarze, politycy, aktorzy i piłkarze. Że prawdziwe trunki pije się w The Eve, a potem, na wakacjach na Seszelach, dyma się najgorętsze suczki drżące z podniecenia i czekające z niecierpliwością na prężną pałę Prawdziwego Mężczyzny. Ale co ty możesz o tym wiedzieć, patałachu…

    5

    2
    Odpowiedz
  2. Spierdalaj ze swoją propagandą do TVP. Chuja na to kładę bo nie płacę abo i nie zamierzam.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. „Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest” Johann Wolfgang von Goethe

    2

    0
    Odpowiedz
  4. To co opisałeś jest piękna iluzją większości właśnie tych jebanych Januszy biznesu, cwaniakow , przebiegłych lisów albo po prostu spadkiem po dziadkach, którzy w prl’u byli kimś. Polska piękny kraj tylko ludzie kurwy, gdyby nie codzienne kłótnie w telewizji odnośnie tej zjebanej polityki i szczucia polaków byłoby pięknie. Przecież te kurwy żydowskie zamiast kraść działali by wspólnie, jeden rząd dla Polaków, a nie tysiąc małych partii i kto wstanie ten rządzi… Gdyby tylko dać szansę młodym ludziom , którzy mają w sercu wartości i podpisali klauzulę, że będą działali na szkodę państwa to z automatu huj w dupe..byłoby cudownie , kolorowo i odjazdówo! Nie byłoby w Polsce żadnych złodziei , kombinatoryki, menelstwa… Po prostu każdy by się w takim systemie odnalazł i cały świat by nam zazdrościl … No i się kurwa obudziłem zalany potem i moczem z pięknego snu…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie głosuj na PO i PiS (szczególnie PO).

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Chyba nie byłeś za granicą dlatego tak mówisz

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Średniej klasy samochód – Passat 😀 😀 😀
    Powiem Ci czemu widzisz wszędzie bogactwo a no dlatego,że ludzie biorą auta w leasing, mieszkania na kredyt itd.a potem się prezentują „bo mnie kurwa stać”. Taaa, jakby było stać to byś kurwa nie brał kredytu. Policz sobie ile lat ludzie musieliby odkładać na nowe auto klasy wyższej ?? Latami, przyjmując,że samochód np. Audi kosztuje 200 000. Co najmniej 4 lata i to odkładając równe 4 koła miesięcznie. Na takie rarytasy stać tylko Januszy biznesu mających firmy. Chyba,że trafisz 6 w totka, w co niestety wątpię. Nie zachwalaj mi polskich szpitali i dróg, bo chyba nie wiesz co mówisz. Ile czasu trzeba czekać w kolejce np. do Kardiologa?? 3 miesiące? Dlaczego nie wszystkie zabiegi są refundowane w leczeniu zębów?? Mogłabym wymieniać dalej. Polskie drogi haha, nie rozśmieszaj mnie, może u Ciebie są lepsze,ale ja już na nich popsułam 2 razy zawieszenie,bo w Polsce używa się najgorszego i najtańszego asfaltu i stąd te dziury.Pojeździj po Niemczech, Holandii,Belgii. Dziury zdarzają się naprawdę rzadko, a te cholerne zapadnięte studzienki w Pl, tutaj tak nie ma,bo są zrównane ładnie z nawierzchnią. Przede wszystkim jest za zachodzie czysto, lepsza komunikacja miejska(pociągi!!) i kulturalniejsi ludzie.Nawet jak zarabiają najmniej, stać ich na wszystko i potrafią się zachować, nie tak jak Janusz i Grażyna na wyprzedaży w Lidlu 😀

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Nie narzekaj, ze inni narzekaja. Ciesz sie czym masz, bo z opisu wynika, ze jestes grubo powyzej sredniej i pewnie mieszkasz gdzies w duzej metropolii. Ludzie, ktorzy zupelnie sa w dupie tu nie zagladaja, bo walcza o przetrwanie.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Kurcze całkowicie cię popieram kolego. Dla mnie w tym wszystkim najważniehsze jest to że nikt mi orzy robocie nad głową nie strzela. Ale oatrząc na ilość łapek w dół pod twoim wpisem ludziska mają faktycznie zryte banie. Pozdrawiam.

    2

    1
    Odpowiedz

Olimpiada

Polska zdobyła 2 medale na igrzyskach w Korei. Media trąbiły, że pojechało najwięcej sportowców w historii. Tylko po co? Aby w każdych zawodach oprócz skoków narciarskich zajmować miejsca w czwartej dziesiątce? Być pośmiewiskiem na całym świecie. Po co bierze udział tylu ludzi, jeśli nie mają szans na medale. Bo na olimpiadzie chodzi o to aby zdobywać medale. Inne miejsca niż medalowe nie są brane pod uwage.
W Polsce nie ma torów saneczkowych, bobsleyowych. Nie mamy tras do zjazdu na nartach. I jeszcze wielu innych rzeczy, które są potrzebne w trenowaniu zimowych sportów. A pchamy się na igrzyska rywalizować z krajami jak Norwegia, USA, Kanada, Niemcy, Szwecja, gdzie jest wszystko co potrzebne do trenowania praktycznie wszystkich dyscyplin zimowych.
I najgorsze jest to, że wszyscy sportowcy, trenerzy i bliskie im osoby jadą na igrzyska za pieniędze związków sportowych, które są opłacane z kieszeni obywatela w postaci podatków. I tak naprawdę 90% ludzi, którzy jadą na takie igrzyska, mają darmowe wakacje. I to jest bardzo słabe, bo jeśli jadą oni tam za nasze pieniędze, to powinni walczyć o medale. A niestety jest kompletna porażka. Jedynie Stoch zrobił swoje.

6
1

Śmierdzące bąki

Moja chujnia polega na tym, że mam strasznie śmierdzące bąki. Na codzień wali jak cholera, ale jak zjem fasolę, smażoną cebulę czy brukselkę to wtedy jest naprawdę mega czad. Przez to nie mogę umówić się z żadną dziewczyną, tym bardziej, że w stresie gazy napierają i nie zawsze dam radę powstrzymać i puszczę cichacza – z cicha pęk, cholera jasna. Raz panna ode mnie uciekła gdy odprowadzając ją nie wytrzymałem. Spierdalała jak Kenijka na maratonie. Nie wiem co robić. Dobre to jest tylko w tramwaju – jak się zebżdżę to momentalnie mam miejsce siedzące.

12
1
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Śmierdzące bąki"

  1. Rup doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Zacznij kurwa biegać ty leniwy patałachu to nie będziesz miał śmierdzących bąków, też tak miałem jak siedziałem z dupą i nie ćwiczyłem. Ruch sprawia że metabolizm się poprawia ja nawet jak coś zjem ciężkostrawnego to nie czuje efektów zapachowych trawienia tego 😀 Pozdrawiam, Radek chujowa rada.

    1

    0
    Odpowiedz

Oprawy na meczach

Jak w temacie.
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, czy inni chujowicze również… otóż wkurwiają mnie „oprawy” na meczach piłkarskich. Ale do rzeczy.
Siedzę sobie w przed tv (czasem na mecz też się przejdę, zależy od pogody, nastroju itp.), a tu sebixy potrafią spierdolić całą transmisję, bo zachciało im się k**** race odpalić. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć treści, które tam propagują, ale kurwa race? Na chuj? Czemu to ma niby służyć? Chyba tylko temu, żeby wkurwiać innych ludzi, którzy chcą sobie w spokoju mecz obejrzeć i żeby Sebix jeden z drugim lepiej się poczuł. No i w tym miejscu się zastanawiam po chuj jest ta cała ochrona, stewardzi etc., po chuj trzepią na bramkach, skoro i tak na każdym kurwa jednym meczu jest to samo? A potem kluby kary płacą. Spierdolenie umysłowe po całości. Niech kurwa na swoich ogródkach takie rzeczy odpierdalają. Amen.

9
6
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Oprawy na meczach"

  1. jaranie się piłką to pedalstwo a każdy klub to ciota i chuj

    2

    1
    Odpowiedz
  2. Bo mecze sa dla Sebixow.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja patałachu, wiedziałbyś, że mecze to rozrywka dla plebsu. Sportami godnymi Ludzi na Poziomie, którzy mieszkają na osiedlu Pana twojego, są golf czy wyścigi konne, ewentualnie seks w miejscach publicznych – potem przy niebieskim Johny Walkerze opowiadamy sobie o swoich dokonaniach. Dla Pana twojego jest jeszcze jeden sport – gonienie roboli taśmowych w Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Przy tym robimy sobie z Byczywąsem różne zakłady, np. który z nas dłużej da radę machać nahajką po robolskich tyłkach i który robol wyjebie dziś ponad i tak już wyśrubowaną normę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Sprzedam passata

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam żylaste prącie.

    0

    0
    Odpowiedz

Oderwany od rzeczywistości

Od kilku lat spotykam się z pewnym mężczyzną, nie na zasadzie związku, bardziej jak przyjaciele. Przez te lata byłam w nim zakochana, nadal jestem. Niedawno wyznał mi miłość. Pomyślicie pewnie ‚i gdzie tu chujnia?’. Otóż chujnia polega na tym, że o ile czuję, że to moja bratnia dusza, mamy podobne zainteresowania, poczucie humoru, gust, to ten człowiek nie myśli poważnie o życiu. Nie mamy już po 18 lat, chciałabym się w końcu ustatkować i myślę o przyszłości, ale on jest jakby oderwany od rzeczywistości. Oświadczył, że chce iść na studia, bo obecne wykształcenie niewiele mu daje. Super, popierałam ten pomysł, do czasu gdy nie przyznał na jaki gównokierunek chce się wybrać. Nie jestem wysrana na pieniądze i to nie jest dla mnie żadne kryterium przy wyborze partnera, ale, do licha, chciałabym mieć kiedyś dzieci i chciałabym, żeby im niczego nie brakowało, a sama nie dam rady uciągnąć gospodarstwa domowego, bo oczywistą sprawą jest, że pracuję na równi z partnerem. Nie wiem co mam robić, bo z jednej strony bardzo bym chciała, żeby studiował i robił to, co sprawia mu przyjemność, ale z drugiej wiem, że tylko zmarnuje czas pod względem podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Czy jestem w tej sytuacji suką?

15
16
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Oderwany od rzeczywistości"

  1. Nie trać czasu siostro, życie mamy jedno

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Zostaw go bo i tak się puścisz jak tylko zbajeruje cię lepszy (bogatszy, bardziej zaradny) samiec. A on zostanie z ręką w nocniku. „Nie jestem wysrana na pieniądze i to nie jest dla mnie żadne kryterium przy wyborze partnera, ale, do licha, chciałabym mieć kiedyś dzieci i chciałabym, żeby im niczego nie brakowało”. Jak to baba, w jednym zdaniu sama sobie przeczysz. Niby nie zależy ci na forsie, ale chcesz żeby dzieciom niczego nie brakowało. Szukasz typowego beta providera, więc nie wróżę niczego dobrego temu związkowi. Poszukaj samca z dobrym zawodem i domem. I czytaj Kotońskiego.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. A tam pierdolisz.
    Nawet nie powiesz co to za niby „gównokierunek”. Nie lubię tego określenia tak samo nie czaje babskiego rozumowania… Chcesz hajsu to zapierdalaj a nie liczysz że amant przyniesie co miesiąc wypłatę w zębach. Gadaj z nim ,przelicz korzyści a nie tu chujnie bez konkretów piszesz.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. jaki to kierunek?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak, jesteś. Bo z góry przewidziałaś, że kierunek na który idzie gwarantuje z góry niedobrze płatną pracę w przyszłości, lub jej brak. Przykład oderwania od rzeczywistości? Marny, może iść na budowę i robić na czarno za ok 3k, albo wyjechać za granicę i robić za więcej przy opierdalaniu szparagów. 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Masz rację mówię to jako biznesmen, studia to strata czasu i pieniędzy, gówniana inwestycja, ja na nie nie szedłem. Polecam nowego gacha

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Przecież studia może zasponsorować firma! Jesteś niedojrzała w huj skoro żałujesz gościowi kasy na studia, no chyba, że chce studiować jakieś bezpieczeństwa albo filozofię to go odciągaj bo zmarnuje tylko czas, życie i pieniądze. Jeżeli jest to kierunek techniczny to jak najbardziej , ale łatwo nie będzie!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Widać, że chcesz mieć dzieci. Ale gość jest dla ciebie tylko zimną kalkulacją zysków i strat – nie kochasz go. Zamknij temat zamiast na siłę w to wchodzić, bo potem będzie biadolenie, że schrzanił ci życie.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Jaki by gownokierunek nie skonczyl to sobie nie pogorszy obecnej sytuacji. Wiec jesli obecna sytuacja jest akceptowalna to nie ma czym sie przejmowac.
    A moze tylko tak sie wydaje, ze to gownokierunek? A moze to kierunek przyszlosci? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jako mężczyzna radzę Ci: rozejrzyj się za kimś innym. Jeśli chcesz mieć w miarę dobre życie, a nie chcesz skazać swoich dzieci na niską na starcie pozycję społeczną i niesamowity zapierdol w dorosłym życiu, żeby cokolwiek się dorobiły (bo z taką sierotą będą niestety musiały zaczynać od zera) i gówno miały z życia w wieku 20-30 lat kiedy ma się najwięcej siły i energii, to rzuć go w cholerę. Skoro on jest dorosły i dalej ma takie podejście, to nie zmieni się (co najwyżej zmieni się na 2-3 lata bo dostanie przy dziecku wyrzutu hormonów, a jak opadnie to wróci do dawnego poziomu, czyli będzie leniwym wygodnym cwaniaczkiem) i będziesz na wszystkich zapieprzać. Nie marnuj sobie życia. Moja matka taką sierotę za męża wybrała i niestety musiałem być od dziecka mocno ogarniety i ambitny żeby nie skończyć za 1,5-2k netto lub na taśmie w Holandii czy innej Anglii jak większość moich rówieśników. A i tak ludziom z lepszym startem jest lepiej niż mi, bo to co ja na inwestycje oni wydają na rozrywkę. Nie dlatego że nieroztropni, ale dlatego, że mogą. Więc naprawdę, jak nawet nie dla siebie to zrób to dla swoich dzieci i zostaw tego nieudacznika.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Za malo danych..

    1

    0
    Odpowiedz
  12. A co to jest poważne myślenie o życiu? Zapierdalanie na dwa etaty żeby zarobić na Twoje zachcianki? Pieniądze nie są dla Ciebie kryterium? Właśnie pokazujesz co innego. Może nawet wierzysz w to, co mówisz, ale robisz coś przeciwnego. Jak na kobietę przystało, racjonalizujesz sobie wszystkie swoje sucze przywary, żeby w swoich oczach jednak nie wyglądać na sucz. Ale z zewnątrz to po prostu widać. W dodatku jesteś leniwa i bez ambicji. Oto dowód: „sama nie dam rady uciągnąć gospodarstwa”. To nie jest żadne wyzwanie, ale Ty już z góry mówisz, że nie dasz rady i nawet nie będziesz się starać. Nie poszukasz lepiej płatnej pracy, nie będziesz podnosić kwalifikacji. I to jest poważne myślenie o życiu? Ty próbujesz znaleźć jelenia, któremu wleziesz na garba i tak przejedziesz przez życie. Super poważna postawa.

    4

    0
    Odpowiedz

Sąsiedzi z góry

Wynajmuję pokój w jednym z warszawskich bloków. Nade mną mieszka małżeństwo ok 60l. Codziennie te same odgłosy z sufitu: stukanie, pukanie, szuranie, przestawianie mebli, łażenie jak słoń. Jak przyjdą dzieciaki w odwiedziny to już w ogóle tragedia, krzyki, bieganie w butach starej, skakanie. Aż żyrandol się trzęsie. Raz byłem u tego pajaca u góry po 22 i mówię co i jak, no to się wyparł że to nie u nich. Wymienili chyba stare klepki i założyli płytki w całym mieszkaniu albo biegają po gołej podłodze. Nie da się przyzwyczaić do tych odgłosów. Pozostaje wyprowadzka. Dobrze że wynajmowane, a co gdybym miał takich idiotów we własnym mieszkaniu?

26
13
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Sąsiedzi z góry"

  1. Po pierwszym zdaniu czuć chujnie.

    13

    0
    Odpowiedz
  2. Idź się przejdź do sąsiada na dół i spytaj czy go nie wkurwia jak jakiś debil mu nad głową hałasuje. Albo faktycznie jest tak jak mówisz, albo to problem ludzi mieszkających w bloku pod kimś. Życie.

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Chujowe masz życie, kolego… Ja za zarobione pieniądze w Norwegii (3 lata pracy w lesie) kupiłem działkę w lubuskim i wybudowałem dom. Mam blisko do jeziora, łowię ryby. Mam blisko do lasu, zbieram grzyby. Mam ogródek, hoduję warzywa, owoce oraz 6 kur, krowę, świnię i dwie kaczki.

    Od 4 lat nie robię nic innego, nie pracuję, mam wyjebane. Żyję z tego co mi da moja ziemia, las, jezioro i ogródek sąsiada. Za prąd nie płacę, mam solary. Za wodę też nie płacę, bo mam studnię głębinową. Opał podpierdalam z lasu. Ostatnio, jak bladym świtem szedłem zajebać trochę chrustu, trafiła mi się naprawdę niezła łania. Oczywiście nadziałem na chuja. Polecam taki tryb życia. Mam bardzo niewiele zmartwień:)

    15

    3
    Odpowiedz
    1. hehe ty śmieszku

      0

      0
      Odpowiedz
    2. n-ty raz już to czytam

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Tylko czekać, aż reżim Kaczosława zabierze Ci to „w imię bezpieczeństwa narodowego”. W naszym kraju jesteśmy wolni tylko na papierze.

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Internet żeby pisać o tym co jakiś czas na chujni też sam wyhodowałeś?

      0

      0
      Odpowiedz
    5. Mam sześć kurek i dwie kaczki
      Bardzo lubię swoją krowę
      Po zlizaniu jej łechtaczki
      Sąsiadowi służę rowem.
      Bum tarara, bum tarara!
      Tony śniegu zżarła stara.

      Jestem bałwanem z Norwegii, mam niewiele zmartwień.

      0

      0
      Odpowiedz
    6. łee…. też chujowo… bo komary … też masz chujnię, ale jeszcze o tym nie wiesz, a lato się zbliża wolnymi krokami, lepiej spierdalaj na pokój do warszawki (jak chcesz to z łanią na chuju).

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Każdy mieszkający pod kimś ma ten problem, dlatego kupiłem mieszkanie na najwyższym pietrze, choć to też nie do końca najlepsze rozwiazanie bo gdy pada deszcz to tłucze o blachę i najgłośniej słychać na najwyższych piętrach. Ale jest rozwiazanie na twój problem, zasponsoruj sąsiadowi akustyczną podłogę, nie wiem do końca jak się ją robi i ile to kosztuje, ale chyba kładzie się kilku centymetrowej grubości gąbki miedzy betonem a posadzką, i problem odgłosów z głowy 🙂

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Zasponsorować to mu może wizytę w łwf u mesia albo przyjazd mundurowych co najwyżej. Nie cierpie ludzi, którzy nie mają szacunku dla innych…

      0

      0
      Odpowiedz
  5. No to Ty w bloku. Ja mieszkam w domu prywatnym. Ale co z tego jak mój somsiad pojeb z auta na podworku taka muze zapuszcza że chce sie wyć. Dziś niedziela a ten pojebaniec o 8.30 rano napierdalanke zaczął. Miałem smak rano sie pobzykać ze starą ale momentalnie mi przeszło…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nadziałeś na chuja a potem się obudziłeś z kamiennym drągalem w swoim mieszkaniu przedwojennym wołającym o pomste do nieba

    0

    0
    Odpowiedz
  7. bloki i spółdzielnie to plan światowego żydostwa na zniszczenie ludzi
    prawo własności to podstawa egzystencji!!!
    kup ziemi i buduj na swoim, inaczej zawsze będziesz jebanym niewolnikiem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie bój się. Jak mój wielki kutas się wbije w twoje jelito nie będziesz już słyszał żadnych odgłosów tylko będziesz chciał jeszcze. Czule całuje gej Roman.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zapros somsiada do siebie podczas radosnych harcow wnuczat . Moze zrozumie . Druga mozliwosc – nagraj dzienny koncert . Nie wkurwiaj sie . Moze jakis dywan ? Mam nadzieje ze logika zwyciezy . Powodzenia .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Stary blok + modne panele bez dywanów i masz efekt. Jak były dywany to chociaż trochę to tłumiło.
    Btw. mi np. w ogóle nic nie przeszkadzają odgłosy w bloku ale cóż ja całe życie mieszkam w bloku ty chyba nie…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A ja mam nad sobą ograniczonych studentów którzy robi dokładnie to samo

    0

    0
    Odpowiedz
  12. U mnie słychać tylko szuranie i skrzypienie łóżka oraz miarowe jęki. Dobrze mi się przy tym wali, ale stulejka nieco przeszkadza.

    0

    0
    Odpowiedz

Studiujemy życie

Witam wszystkich, otóż hujnie czytam od jakichś dobrych 7 lat i spośród tysięcy tych wpisów ostatnio czuję się jakbym sam pisał większość. Na początek zacznijmy od największej bolączki przewijającej się ostatnimi czasy czyli ,,STUDIA”. Mianowicie pojawia się dużo wpisów na ten temat to i ja dodam coś od siebie(studia inż. + mgr oczywiście na państwowych uczelniach abyście zaraz w komentarzach nie wylali na mnie pomyj chociaż i tak wiem, że to nieuniknione). Żaden prywatny pseudotwór. Otóż połowa nawet nie wie ile kosztują takie pierdolone studia, które zniszczyły zdrowie i psychikę. Dzięki Bozi już jestem na ostatnim semestrze tej mordęgi i po zmianie uczelni, ale wiem, że czym są studia do pozostałych lat życia wśród mordoru wkurwiających ludzi w korpo, ale opiszmy trochę ten wątek. Od poniedziałku do niedzieli jak nie zajęcia od 8- 20 to jeszcze sprawozdania , projekty , wejściówki i nikt nie pyta czy masz na to czas, zdrowie, siłę, charakter, determinację aby to ukończyć w terminach, a nie płacić po tysiąc za warunek. Oczywiście o wakacjach można było pomarzyć bo co roku człowiek starał się zapierdalać chociażby nawet za grosze aby ten wcale niełatwy warunek opłacić i nabierał doświadczenia i obycia pośród typowych januszów wszechwiedzących i wszystko potrafiących, a najlepiej to co potrafili to marudzić i pierdolić nad uchem opowiadając jak to się nie naruchali i nie najebali w weekend. Teraz gdy już najwyższy, umiłowany czas końca udręki wpierdalamy się w następny czyli cudowna, oczekiwana, radosna o wielkich nadziejach rozmowa, a raczej zastanawianie się jak idealnie zaprezentować swoje kompetencje pani od HR bo jak wiadomo dzisiaj trzeba mieć dyspozycję najlepiej 25/8, angielski biegle, doświadczenie w wieku 25 lat to nie inaczej jak 26 letnie i oczywiście za wysokie wynagrodzenie na początek kariery w wysokości przy dobrym wietrze 2500 pesos polskich bo jesteś ,,świeżak” i musisz coś pokazać oraz udowodnić jebiąc za trzech. Według mnie to zwykle pierdolenie w waszych komentarzach pod innymi wpisami, że studenty wyżej srają niż dupe mają. Ciekawe ilu z was by wytrzymało psychicznie zapierdol od rana do wieczora i jeszcze jak wspominałem sprawko jebane ręcznie, a do tego naucz się na wejściówkę, kolejny dzień to samo i tak prawie przez cały semestr. Łatwo wam wszystkim oceniać , a tak naprawdę realnie podchodząc do sprawy to byście to jebneli od razu. Oczywiście pojawia się komentarze , a lekarze to co też kują 6 lat, ale przynajmniej oni na start wyciągają 4k + solidne nadgodziny jednak oczywiście nie można po raz kolejny zapomnieć o ,,było zostać lekarzem” otóż nie każdy ma do tego predyspozycje i ja osobiście bym nie mógł wykonywać tego zawodu. Więc po raz trzeci już zapewne pojawia się komentarze to po huj ten wywód, otóż po to , aby zwykły człowiek został chociaż w minimalnym stopniu na starcie ,,kariery” brany poważnie, a nie jako kolejny kąsek dla HR’owych statystyk. Można rzec było iść na zaoczne i do roboty, owszem można było, ale tak to jest jak o życiu decyduje się za młodu kiedy jest się debilem. Kolejna sprawa już nie rozczulając się tak dogłębnie to bezdenne głupie kobiety, którymi jedynym osiągnięciem jest płaska dupa i wypięte cycuszki na instaczku, fejsbuniu, snapku czy innych tworach. Konkluzja jest smutna, że przez tyle lat studiowania poznałem tylko tak naprawdę kilka wartościowych dziewczyn które nadawały by się na matkę, reszta oprócz powyższych oczywiście fajeczki, alkohol, imprezki. Tyle wystarczy w tym temacie. Facetów też trzeba opisać(pedałem nie jestem), ale no to co się dzieje w większych miastach to sprawia, że coś przez ostatnie 2-3 lata się totalnie spierdoliło, co 2 gość jest nakoxowany i noszący idealnie taką samą fryzurkę jak osoba minięta kilka chwil przed nią, a już nie wspominając o ubiorze bo to już w ogóle pomsta do nieba. Szczególnie widać to u osobników 15-22 czyli najprawdopodobniej straconego pokolenia. Właśnie skoro ubiór to i temat galerii – kiedyś sam lubiłem te miejsca, ale dzisiaj gdy widzę tam tych wszystkich jebanych tumanów, którzy nie szanują czyjejś pracy to boli mnie w stawach, a co dopiero sprzedawczynie, które muszą to wszystko ułożyć, posprzątać albo nie daj Boże słuchać roszczeń ,,pierdolonych wrednych januszy i Grażynek”. Także kończąc ten pierwszy lakoniczno-smutny wywód pozdrawiam wszystkich czy tych, którzy hejtuja czy też chwalą i tak kurwa lecimy na tym samym wózku…

38
11
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Studiujemy życie"

  1. ” bezdenne głupie kobiety” – 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Nie rozumiem o co chodzi…
    ŻE studiowanie jest chujowe i ciężkie to ok. Dalej to już nie łapie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rób akapity chuju!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zbliżasz się do końca jednego z trudniejszych etapów w Twoim życiu. To naprawdę zrozumiałe, że boisz się, co będzie dalej albo że tak właśnie będzie… Łatwiej by Ci było, gdybyś trochę popracował nad swoim nastawieniem, podejściem do życia, ludzi, siebie. Nie mówię, aby być ślepym, tylko by dostrzegać więcej dobrego. To nie prawda, że widzimy świat takim jaki jest, świat jest taki, jakim go widzimy.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Najpierw czytajac – nie kumam … Co ten Chujan pierdoli … A potem – Eureka !!! Moze chaotycznie napisale/a/s ale trafna chujnia . U Was ( w Polsce ) juz dawno jest ameryka . Opisale/a/s amerykie tylko w polskim wydaniu . Pozdrawiam Chujan (trademark ) , Chujowiczow & Chujeta . Sorry ze nie mam polski znaki . Dowidzenia a tera ide nabyc sprzeglo do Trabanta .

    0

    0
    Odpowiedz
  6. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś nikim i zostaniesz nikim (ja też) ludzie co mają kasy jak lodu nie przejmują się takimi gównami (np.Rothschildowie) bo mają co chcą. Chcą studia to mają, chcą pracować w tv to pracują. Świat należy do nich a my jesteśmy jebanymi robolami żeby było komu płacić podatki (tak nawet ten twój lekarz 4k+).

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Studia to nic, poczekaj aż zacznie się prawdziwe życie

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Ciśnij kapucyna.

    0

    0
    Odpowiedz

Odwiecznych miłosnych problemów rozwiązanie

Od razu zaznaczam, że wpis nie jest kierowany do 1% facetów którzy urodzili się z naturalnymi zdolnościami zachowania się przy kobietach. Oni są pewnie teraz i tak zajęci dupczeniem jakiejś panienki. Wpis kieruję do 99% facetów którzy nie mają zielonego pojęcia o kobietach.

Drodzy Chujanie. Teoretycznie nie powinienem tego pisac, bo po co zwiększać sobie konkurencję, ale chuj mi w dupę. Niech będzie. Zresztą, ilu ludzi czyta ten portal i ilu weźmie sobie to do serca? A później ilu zrobi jak podpowiem i będzie potrafiło sobie to przyswoić?Niewielu. I dla nich piszę a resztę jebać (o jebaniu więcej już za moment). Przeglądając wpisy od czasu do czasu, odnoszę wrażenie, że duża część cierpiących z powodu kobiet Chujan nie ma zielonego pojęcia co robią źle i za chwilę wrócą tu pisać o kolejnej. Weźcie się do chuja pana w garść. Ile razy dostaliście nóż w serce od kobiet?
Czas chyba wyciągnąć jakieś wnioski skoro ewidentnie coś robicie źle. Ja też kiedyś robiłem źle. Ale po pewnym razie miałem już dość i trafiłem przypadkiem w necie na książkę kolesia, który otworzył mi oczy. Nie, nie zachęcam do kupna. W dupie to mam czy ją kupicie czy nie, zwłaszcza, że można znaleźć na necie za darmo. No ale można autorowi sie odwdzięczyć za tak bezcenną wiedzę jaką w tej książce znajdziecie. Jak on sam pisze, ktoś musi za apartament przy plaży zapłacić. Tytuł wymienię raz, żeby nie było że reklamuje. The System by Doc. Love. Pierdolcie jakieś pisane przez baby czy pedałów poradniki. Tylko w tej książce znajdziecie odpowiedź na to zajebiście trudne pytanie, mianowicie, czego pragną kobiety. Sama ksiązka napsiana jest moim zdaniem dość chaotycznie i trochę źle się to czyta, ale tu nie chodzi o formę, a treść. Nie będę tu pisał streszczenia, bo nikt mi za to nie płaci, a wolontariatu nie uznaję. Ale dlaczego to polecam i o co chodzi. Przejrzyjcie na oczy. Kobiety, z zwłaszcza atrakcyjne kobiety bo o innych nie mówię gdyż się nimi nie interesuję, mają w życiu łatwo, prawda? No dobra. Muszą jednak urodzić (feminazistki nie muszą ale o tych też nie mówimy, bo żaden normalny facet takiej nie chce). Ale pomyślcie ilu samców CODZIENNIE się do nich zaleca. W autobusie, w pociągu, w parku, na imprezie, w pracy, w sklepie. Wszędzie. Bez przerwy. Większość facetów, którzy dadzą radę sie z taką umówić albo będzie olana, albo nie doczeka drugiej randki. Dlaczego ? A no dlatego, że nie dają jej tego czego ona podświadomie potrzebuje. Nie pozwalają jej się wysilić i spróbować takiego kolesia złapać. Dają jej całego siebie, od już, od zaraz, na zawołanie. Jak pies. Nawet jeśli na początku jest to dla niej fajne, to szybko pójdziesz jeden z drugim w odstawkę, bo na Twoje miejsce czeka już wagon innych. Masz w jej oczach zero szacunku i jesteś z jej punktu widzenia taki, jak każdy inny. I nie ma tu znaczenia, czy jesteś inteligentny, nadziany (w tym wypadku będziesz przyciągał inny typ kobiet które z uprzejmości pomińmy), czy kurwa uzdolniony muzycznie. Jesteś dla niej frajerem, a nie facetem. Bo psujesz całą zabawę której ona, z jakiegoś powodu potrzebuje. I żadna kobieta tego otwarcie nie przyzna. Część może nawet nie wiedzieć, że tak jest. Ale one chcą, muszą czuć że to one polują na Ciebie a nie Ty na nie. Weźmiesz od takiej numer i dzwonisz czy piszesz od razu, żeby umówić się na randkę? Odpadasz w przedbiegach. Opowiadasz historię swojego życia na pierwszych randkach ? Odpadasz. Odpisujesz szybko i często ? Odpadasz a najlepiej w ogólę nie pisz z nią. Umów się na randkę i cisza. Pierwsza randka była dobra i od razu pytasz o drugą zamiast poczekać ? Odpadasz. Na tym się cała koncepcja opiera. A im dalej w las, tym ciemniej i trudniej. Ale to już odsyłam do książki. Od razu mówię, że będzie kurewsko trudno po pierwsze wszystko sobie przyswoić, po drugie zapamiętać, a po trzecie robić tak w realu i nie wyłamać się, zwłaszcza, że będzie Wam się wydawało, że to przesada, że nie trzeba tak bo już miesiąc sie spotykacie z fajną babką i w łóżku jest super. Do czasu aż Was kopnie w dupę. Zdobyć takie śmiertelnie niebezpiecznie stworzenie jaką jest piękna kobieta jest trudno, a utrzymać ją przy sobie wielokrotnie trudniej. Z książki dowiecie się jak zrobić i to, i to. Więc kto ma dość zawodów miłosnych, bycia nieszczęśliwie zakochanym, cierpienia i łez, to wypad do lektury. A, obiecałem, że będzie więcej o jebaniu. Więc Wy do lektury, a resztę jebać.

13
26
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Odwiecznych miłosnych problemów rozwiązanie"

  1. W Wyszogrodzie jest sporo seksownych kobiet. I to naturalnych a nie jakiś sztucznych „lal”.

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Chyba nie chce mieć do czynienia z kobietami, które zwracają uwagę na takie głupoty.

    10

    3
    Odpowiedz
  3. Po co tracić czas na te gówno zwane kobietami?! Przecież one mają w głowie gówno, ale spokojnie większość z czasem 25 lat i więcej zaczyna czuć ta presję i nawet te piękne zaczynają chęć stabilizacji więc poniżej tego wieku panowie tylko ruchac i nic więcej.

    3

    6
    Odpowiedz
  4. Dobry wpis. Dużo racji. Pisze kobieta.

    1

    5
    Odpowiedz
  5. Czyli sam sobie zaprzeczasz – miej być sobą a jednocześnie nie liż dupy, jestem miły w danym momencie to bede, jestem zły czy zdenerwowany to bede. A te farmazony jaki kto ma być to sobie schowaj w kieszeń „czytelniku” 🙂
    Graj sobie kogo tam chcesz, ja nie zamierzam.

    10

    1
    Odpowiedz
  6. To już wolę kaske rzucić na coś innego, niż dupe sobie zawracać zachciankami bab.

    8

    0
    Odpowiedz
  7. Słuchaj kolego Doc Love jest po angielsku, ale niejaki Paweł Grzywocz przepisał prawie słowo w słowo z Doc Love i robi biznes. Doc Love powinien zgłosić się do niego po prowizję…

    A poważnie, to masz wiele racji. Ale warto też poczytać Kotońskiego, żeby wiedzieć, dlaczego tak jest z babami. A jeżeli chcesz tylko ruchać i nie zależy ci na trwałym związku z kobietą – czytaj materiały „Adepta” Marcina Szabelskiego.

    Ale Kotońskiego i tak warto poczytać – wyjaśnia, o co tak naprawdę chodzi tym sukom. Prawdziwy strzał w pysk dla stulejarzy.

    8

    4
    Odpowiedz
    1. Co wy macie z tym Kotońskim? Przecież on pierdoli jak potłuczony. Te jego wywody to jakaś radosna, z dupy wyssana twórczość dla ameb umysłowych. On nie ma żadnej wiedzy, tylko uprawia jakąś swoją filozofię.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Za trudne te kobiety. Coś mam, kurwa, zdobywać, fikołki jakieś odstawiać, 100 zasad : a pójdę na kurwy ha ha

    15

    1
    Odpowiedz
  9. Baby trza traktować podobnie jak psa lub kota. Albo jak male dziecko. Nie wazne czy to baba po zawodowce czy po doktoratach. Kobieta to nadal tylko kobieta. I nic tego nie zmieni. Trans~zjeby i zydy tez nie.

    4

    5
    Odpowiedz
  10. Problem polega na tym że to te piękne laski mają w życiu najgorzej, bo trafiają na typów myślących hujem, którzy kochają je miłością chwilową, jedynie za wygląd, czytaj dobry seks. Tylko te z drugiej, trzeciej i dalszej ligi mają partnerów kochających je dozgonnie za umysł, osobowość i duszę. Tylko te brzydsze gdy urodzą dziecko z zespołem Downa mają szansę nie zostać samotnymi matkami, te piękne od razu są skazane na dozgonną samotność.

    13

    3
    Odpowiedz
    1. Co Ty pierdolisz? Ładna laska ma fory na każdym kroku. Każdy samiec chce ją wydymać, każdy się do niej ślini, więc wszystko jej przychodzi łatwiej. Profesor na studiach lepiej oceni na ustnym, w pracy ma fory bo stado stulejarzy chce ją we wszystkim wyręczać, każdy pokaże co i jak w Excelu, skonfiguruje kompa, podwiezie, zawiezie, wniesie bagaże, nawet, kurwa, na przejściu dla pieszych nie musi czekać bo od razu się zatrzymują. Więc nie pierdol smutów jak to piękne laski mają ciężko. Partnera też może wybrać, dyrektora, przedsiębiorcę, lekarza, a jak ona i partner mają dpbre geny to i szansa na dziecko z downem jest dużo mniejsza.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Urzekła mnie Twoja historia – te nadęte lochy nie tyle trafiają na takich typów, ale odstraszają normalnych facetów i dobrze i chuj im w dupy (co akurat lubią)

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Chuj w dupę takim lachonom – OK, wykorzystam takie rady, „zdobędę” taką zdzirę i co mi z tego przyjdzie…? W necie znajdziesz instruktarz jak doprowadzić laskę na ręcznym do ejakulacji. To wszystko jest tyle samo warte… chuja warte

    Jaką masz szanse, że z tak „zdobytą” panną przeżyjesz 30 lat i doczekacie się gromadki wnucząt? Zero, null!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wszystkie kobiety to kurwy

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kanony piękna się zmieniają i choć o gustach się nie rozmawia to zapewniam Cię, że jest więcej pięknych kobiet, tylko ich jeszcze nie widzisz. Proponuję zacząć od szacunku do innych i siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeśli Twój wpis zostanie zaaprobowany przez jakąkolwiek kobietę, to jesteście siebie warci.
    Człowieku, zrozum jedno – jeśli darzysz niechęcią płeć przeciwną, uważasz ją za zakłamaną i podłą, a mimo to uczysz się technik podrywu, to nie jesteś żadnym „samcem alfa”, tylko ciotą zniewoloną przez własny popęd seksualny.
    To, co tu opisujesz w rzeczywistości potrafi zadziałać, fakt, tylko po co z tego korzystać?
    Czy jeśli związki damsko-męskie to przeważnie zimna wojna, z obiema stronami nieustannie knującymi przeciwko sobie, to nie lepiej poszukać kobiety, która wyjątkowo ma na to inny pogląd, albo wysiąść z tego pociągu donikąd?
    Cały ten „alfa syf” i filozofie troglodytów mnie brzydzą. Widzę obleśnych dziadów, albo młodszych wsioków, którzy ohydnym wzrokiem oblepiają licealistki i nóż mi się w kieszeni otwiera. Jeżeli ja, facet, potrafię tym tak gardzić, to coś musi być z wami nie tak. Przestańcie nazywać sukcesem stan, który jest moralnym dnem i słuchać myślicieli, którzy myślą fiutami.
    Szczęściem jest dla Ciebie zdobycie kobiety szeregiem manipulacji? To jest większy powód do płaczu, niż spędzone samotnie Walentynki.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Spalisz te książki jak gej Roman porządnie cię wychędoży.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A ja mam w chuju te wszystkie gierki i podchody. Pierdoli mnie to serio, wolę sobie być stulejarzem, mam gdzieś jak mnie inni widzą pod tym względem, lubię wypić, zapalić, pogadać z kumplami a na baby w ogóle uwagi nie zwracam i się nie staram, jasne, chciałoby się, ale szkoda czasu na jakieś kurwy które oceniają cię przez pryzmat tego jak wypadniesz w tych jebanych podchodach i gierkach. Kutasa na to kładę, wolę do końca życia walić kapucyna, pogodziłem się już z losem i wyjebane na to mam.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Za dużo o tym wszystkim myślisz. Te „kobiety” o których piszesz to najpewniej nastolatki – dzieciuchy. Poszukaj sobie kobiety, a nie dzieciucha. Albo sam najpierw dorośnij, a potem się staraj o kobietę. Tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Masz w sumie rację. Facet nie może być frajerem ale oprócz tego musi mieć jakąś kasę, pozycję bez tego dalej jesteś frajerem. Przystojny, zajebisty i bogaty nigdy nie będziesz. Więc nie będziesz miał dup na zawołanie żebyś mógł byś skurwysynem, a one same by do ciebie leciały. Elo frajerzy.
    Przystojny, zajebisty i bogaty zapamiętaj sobie

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja pierdole … czytac jakies ksiazki jak postepowac z kobietami. Toz to trzeba byc jakims niedorobem, zeby tego potrzebowac. No tak, takie czasy … rurki, kolczyki, smartphony, tatuaze i gowno w glowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Wszystko sie zgadza pod jednym warunkiem: ze uwaza cie za atrakcyjnego od poczatku, wtedy te gierki pomoga. Jesli uwaza cie za nieogara stulejarza to faktem,ze sam sie pierwszy nie odzywasz tylko wyswiadczysz jej przysluge.

    0

    0
    Odpowiedz

Samotny

Wśród znajomych uchodzę za dowcipnego gościa, który bezproblemowo potrafi poderwać kobietę. Ale prawda jest taka, że gdy wracam do mieszkania to czuję zajebistą dziurę w brzuchu. Brakuje mi szczerej rozmowy, fizycznego kontaktu z osobą, której można ufać. Mam duszę romantyka ale jeśli spytasz kogoś z moich znajomych to powiedzą, że jestem po prostu dobry bajerant. Wróciłem właśnie z randki, pierwszej. Było super. Tylko jakiś ten koniec, to pożegnanie takie… niezręczne. Może się czegoś bała? Może wyczuła jakąś presję? Kiedy ja niczego od niej nie chciałem, tylko odprowadzić żeby była bezpieczna… God damn it z tymi randkami, chuj wie o co chodzi. Z drugiej strony nie chciałbym, żeby to była strata czasu, za długo byłem sam… Nie wyczerpałem tematu, ale też zawracać dupy więcej Wam mi się nie chce. Chujnia i śrut. Aha, jedno jest pewne: randkujcie jak najwięcej, to są zawsze cenne lekcje.

18
6
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Samotny"

  1. Zwal dobrze konia. Polecam okulary Samsung Gear VR 3 i virtual porn. Mmmm…

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Tak zrobię.

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Huj w te randkowanie i głupie cipy , zawsze na początku jest pięknie , a potem przy pierwszym lepszym kryzysie Cie zostawi! Szkoda nerwów i zdrowia.

    12

    3
    Odpowiedz
  3. walnij sobie ekstazy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdolony romantyk się trafił, a ja na samych ruchaczy trafiam!
    P. S. dobrego ruchania i owocnego przytulania życzę Chujanowi:D

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zaproś ją na kolejną randkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bała się? Oczywiście. Czuła presję? Jak najbardziej. Albowiem wiedziała że nie będzie miała najmniejszych szans jak gej Roman wkroczy do akcji, wiedziała że będziesz wykrzykiwał tylko jego imię podczas miłosnych uniesień. Słodkie buziaki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mickiewicz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „Niezręcznie”, człowieku, takie słowo nie powinno dla ciebie istnieć, wykreśl je ze swojego słownika raz na zawsze. Jak będziesz się tak czuł, albo myślał że laska lub ktokolwiek się tak czuje to będzie słabo. CHuj a nie bajerant z ciebie skoro nie potrafisz wprost powiedzieć czego chcesz i co możesz dać. Właśnie takich samozwańczych „bajerantów” jest pełno, a jak przyjdzie co do czego to kaplica, nie bądź bawidamkiem. Idziesz na randkę to idziesz tam po kobietę i nic więcej. Podoba ci się jakaś laska, widzisz błysk w oku, czujesz „chemię” to podchodzisz, przedstawiasz swoją osobę i mówisz to co chcesz, da ci kosza trudno, nie masz nic do stracenia. Odrzuć wszystkie bariery, rób to co chcesz a laski będą za tobą latały same. Nie musisz mieć hajsu jak lodu, BMW M3, czy klaty jak Brad Pitt, musisz być sobą i być pewny swoich czynów i decyzji, tyle ode mnie, powodzonka

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Znam ten ból. Zalogowałam się na pewnym popularnym portalu randkowym i jakie było moje zdziwienie, gdy pisali do mnie mężczyźni w stylu : jestem teraz w klubie „K…..” może spotkanko? – Tak,kurwa już lecę, bo księciuniu jest w klubie i mam do niego pędzić…
    lub gość pisze do mnie po raz 1 : Kiedy się spotkamy?? – Co, już?? Jak to?? Nic o Tobie nie wiem i mam się spotkać? Wyjazd!
    lub … zainteresowałaś mnie, bo jeździsz na motocyklu, dlatego napisałem – Serio, kurwa, tylko dlatego? Spier…. lub gościu wysyła mi zdjęcie, bo aktualnego nie miał, a na zdjęciu czarny kot przesłaniający pół jego twarzy… Ech, szkoda gadać. Wolę dać sobie spokój, bez kitu. Pozdrawiam normalnych i wrednych także 🙂
    {Wredna}

    0

    1
    Odpowiedz
  10. „Właśnie wróciłem z miejsca, gdzie byłem duszą towarzystwa, a z ust mych płynęły nieustannie dowcipy, śmiali się wszyscy, byłem podziwiany – ale myślami byłem daleko, na krańcu świata… Wyszedłem i chciałem się zastrzelić.”
    Cholernie współczuję.
    Współczuję też sobie, bo mam tak samo.
    Chujnia, śrut i kanał gówna, z którego nijak nie potrafię wypełznąć./W

    0

    0
    Odpowiedz