Cebula Boss

Pochorowało mi się dziecko na grypę, wziąłem więc tydzień wolnego L4 bo nie było wyjścia. Żona wcześniej sama 2 tygodnie chorowała, pewnie ona zaraziła syna, więc już nie chciała więcej wkurwiać swojego szefa. L4 na dziecko to tak zwane opiekuńcze, płaci ZUS, szef nic nie dokłada. No ale oczywiście już pierwszego dnia mi dzwoni że coś tam trzeba zrobić, i czy nie mógłbym zerkać w maile i jak coś to ogarniać bieżące sprawy. No to mówię mu że ok, myślę, pójdę mu na rękę. Także choć nie powinienem to odpisywałem na maile, dzwoniłem do kontrahentów itd. Po tygodniu syn zdrowy a ja się zaraziłem. Szef wkurwiony jak nie wiem co, jakby to była moja wina że leżę z 39 stopni gorączki (nadmienię że choruję niezwykle rzadko, raz na kilka lat). Mówię mu że jestem dętka i muszę parę dni się ogarnać. No to znowu mnie pyta czy coś z domu popracuję jak lepiej się poczuję. I ja głupi znowu się zgodziłem i jak mi gorączka schodziła po lekach to coś tam robiłem.

Wszystko co robiłem zapisywałem, w końcu podliczyłem i wyszło że pracowałem na tych L4 łącznie 40 godzin. No więc mu to wysłałem i mu mówię, żeby mi albo za to zapłacił jakoś, albo jakiś urlop dorzucił albo co. No bo przecież wcale tego nie musiałem robić, więc byłem pewien że to oczywiste że za free tego nie robiłem. A ten kurwa do mnie z pretensjami, że jestem bezczelny, nie dość że mnie 2 tygodnie nie było to jeszcze chcę dodatkową kasę czy urlop. A w ogóle to skoro dawałem radę pracować to wcale taki chory nie byłem! I w ogóle żebym wziął dupę w troki bo są i tak plecy z robotą, a nie wymyślam JAK GO OSZUKAĆ! Kurwa zamurowało mnie. Mam dość tych polskich Januszy Biznesu. Jestem oburzony tym elementarnym brakiem przyzwoitości i złodziejstwem najzwyklejszym. Polska to dziki kraj.

80
4
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Cebula Boss"

  1. Uklęknij patałachu a Pan twój, Mesio, powie ci jako następuje: szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego.

    Skoro dawałeś radę zapierdalać, to szef twój, w oburzeniu świętym swoim, ma rację. Zresztą, i tak stracił przez ciebie, bo miał pracownika na pół gwizdka, a ty jeszcze kasę od niego chciałeś. A do ZUS-u to, co żeś na chorobowym zarobił, zwróciłeś, cebulaku parszywy? I ty będziesz tu Panu twojemu śmiał narzekać, że to „dziki kraj i szef niedobry”… Jesteście siebie warci. Wygrał ten, który miał lepszą pozycję i tak zresztą powinno być, nie ma kogo żałować. Spierdalaj więc w podskokach sprzed Pańskiego wzroku (Gdzie… Pokłoń się najpierw.), bo jakbyś u nas, w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, taki numer odstawił, to zapierdalałbyś, nosząc na akord wory na obolałych od byczywąsowej nahajki plecach, spał byś na brzuchu przez tydzień (albo i dwa) i żarł w stołówce na stojąco, bo na obitej dupie nie byłoby jak usiąść… /Mesio

    PS. Masz dożywotniego bana na stawianie się pod bramą naszego zakładu. Chyba, że od razu chcesz trafić w konserwy lub do kompostownika. W takim razie zapraszamy. I pewnie zobaczymy się, gdy tylko szef twój zredukuje zatrudnienie, lub znajdzie kogoś na twoje miejsce. Więc pooddawaj długi, ubezpiecz się wysoko, żeby rodzina miała co do gara włożyć, i czekaj na nieuniknione, w zaskórniaku odkładając na bilet do Łodzi.

    7
    20
    Odpowiedz
  2. No niestety.Polska przeistoczyła się z komuny zamiast w kapitalizm to w feudalizm.Przyjebali do tego złodziejskiego systemu naklejkę z napisem demokracja i bronią go jak hiena ścierwa.Zaraz napiszą Ci podobne do Twojego „bossa”cwaniaczki,że nieudacznik z Ciebie i każdy w tym raju może uruchomić swój biznes.

    17
    0
    Odpowiedz
  3. Zacznij chorować długoterminowo np. na stany lękowe, nerwice, albo na „głowę”. W międzyczasie szukaj innej pracy.

    8
    0
    Odpowiedz
  4. Szef traktuje cię jak oszusta, ja wchodzę do urzędu jestem traktowany jak oszust, rozliczasz się z dochodów (paranoja) też jesteś traktowany jak oszust. Skurwysyński kraj traktują cię jak gówno a sami są ścierwem pasożytniczym, co żyje z ludzkiej krzywdy. Śmierć politykom, komuchom, socjalistom, urzędniczym darmozjadom i nierobom.

    23
    2
    Odpowiedz
  5. Naprawdę nie przewidziałeś takiego rozwoju wypadków…?

    3
    0
    Odpowiedz
  6. Nie podobała wam sie komuna to macie to co macie

    11
    1
    Odpowiedz
  7. Jest coś takiego jak sąd pracy…

    2
    0
    Odpowiedz
  8. Ogarnij se inną robotę, a najlepiej u konkurencji. Tak się kurwa zaczyna im bardziej idziesz na rękę tym bardziej w dupe jestes kopoany. A dojdzie jeszcze do tego, że wszyscy dostaną wypłatę na czas a o tobie dziwnym trafem będzie się zapominać, ale nie z robotą. O niej zawsze będziesz wiedzieć pierwszy. Najlepiej sam stań się takim Januszem. Nie musisz zatrudniać. O wiele lepiej z kasą na swoim i sam ustalasz r robotę i klientów.

    6
    0
    Odpowiedz

Zawiść

Jestem zawistną osobą, i to naprawdę przeszkadza w życiu. Nie cierpię, gdy ktoś ma lepiej ode mnie. Przykładowo wkurwia mnie widok zakochanej pary, trzymającej się za ręce. A jak się jeszcze przytulają albo całują, to już masakra. Ja nigdy nie miałem laski, i nie zanosi się żebym miał. I mnie to wkurwia, że inni mają laski, i mogą się przytulać i całować, i są szczęśliwi, a ja do chuja pana jestem sam i muszę se walić do pornosów! Nosz kurwa jasna jego mać!!
Także jak ktoś ma więcej forsy niż ja, to się wkurzam. Bo ja się nie znam na zarabianiu i mam mało kasy, a inni to umieją skombinować kasę! W ogóle mnie wkurwia, że inni są szczęśliwi i coś mają, a ja jestem smutasem i nie mam niczego!
A teraz czas komuś rozwalić związek i ukraść kasę. Niech ma!

28
26
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Zawiść"

  1. „Ja nigdy nie miałem laski, i nie zanosi się żebym miał.”

    No Pan twój się nie dziwi… /Mesio

    PS. Pan twój, we wspaniałomyślności swojej, raczy wyświadczyć tobie i światu przysługę i pośle umyślnych, by cię przywlekli do nas. Co wolisz? Występy w gejowskim porno (przytulą cię, wycałują… a zwalisz nie jednemu :P), czy od razu na kompost?

    3
    1
    Odpowiedz
  2. ojej, to na razie

    0
    0
    Odpowiedz
  3. to można wyleczyć lub zminimalizować – idź na terapię, nie będzie długa, a odetchniesz pełną piersią, już jest dobrze, że masz świadomość zawiści. Laski mogą czuć, że masz ze sobą niepoukładane, nie chcą się plątać w takie akcje bo to gwarancja problemów. Naprawdę idź do terapeuty, za 3 miesiące zapomnisz o tym gównie i zacznie Ci się w życiu układać, z tymi laskami głównie. Fajne babki mają radar, jak coś intuicyjnie je niepokoi, nie wychodzą w relację. NAPRAWDĘ da się sobie pomóc, idź próbuj, szkoda życia! Powodzenia.

    2
    0
    Odpowiedz
  4. I po chuj żeś napisał to ostatnie zdanie?

    3
    0
    Odpowiedz
  5. Słaba zarzutka

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Niższy level trollingu

    3
    0
    Odpowiedz

Kurewskie błoto

Już mam dość tego chujowego błota. Te jebane roztopy i omijanie kałuż żeby tylko się do buta nie nalało. Mieszkam na wsi i nigdzie nie da się normalnie przejść. Całe podwórko to wielkie bagno. Wczoraj kilkanaście ładnych minut próbowałem wjechać samochodem niestety bez skutku. Juz wybierałem wodę, sypałem piaskiem, tłuczniem i nic nie pomaga do tego, co dzień pada, a dalsza prognoza nie jest optymistyczna. Nie długo to błoto odetnie mnie od świata.

17
4
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kurewskie błoto"

  1. Zrób tam mini-woodstock. Ludzkie zwierzęta będą zadowolone 😉

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Zrób tam mini-woodstock. Ludzkie zwierzęta będą zadowolone 😉 Możesz np. utworzyć parking i trzepać na tym hajs. Powiedzmy 5-10 zł za postój auta w jednym miejscu.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Bo oczywiście nie przyszło ci, wsioku zatelepany, wybrukować sobie podwórka. Albo wybetonować, czy chociaż ścieżek wylać… Pewnie… Lepiej całe życie pierdolić się na bagnach. /Mesio

    PS. Przypatrzcie się patałachy -oto wsiur mentalny, czyli -o dziwo- ktoś jeszcze gorszy od was.

    5
    2
    Odpowiedz
  4. Zdzwoń sąsiadów, pokopcie poboczem coś a’la rowy melioracyjne
    Albo petycja do wójta o jakiś asfalt wtedy samo spłynie

    2
    0
    Odpowiedz

Daltonizm

Choroba bardzo dziwna. Kiedy ktoś dowiaduje się, że nie rozróżniam kolorów wybałusza na mnie gały jakbym był kosmitą i „ale jak? Opowiedz jak ty to widzisz? Ale czarno biało? A to jaki kolor? A ten? A moja koszulka jaki ma kolor?” W gimnazjum to już w ogóle byłem traktowany jakbym był jakiś popierdolony. W zasadziem nie przeszkadza ona w życiu, nie myślę o niej i po prostu już się przyzwyczaiłem ale było kilka sytuacji w których dała mi się ta choroba we znaki. Raz na maturze z geografii było zadadnie z mapy aby opisać czerwony szlak w górach. Pech chciał, że opisałem brązowy. To taka drobnostka w sumie ale ostatnio przez tą chorobę straciłem 2000 złotych. To było w wakacje. Dorabiałem sobie w anglii na myjni samochodowej co by mieć hajs na studia. Na myjce mieliśmy kubełek z woskiem i kubełek z kwasem do czyszczenia wyjątkowego brudu z kół. Wosk w zielonym kuble, kwas w czerwonym. Pewnego dnia byl taki zapierdol, że chciałem szybko obsłużyć typa i mu wywoskować brykę, ale ktoś postawił kwas tam, gdzie zawsze był wosk. Był duży bajzel, szef darł mordę i nie było nawet kogo spytać wię dawaj mu to auto spryskałem kwasem. Ja pierdolę, straty wycenił na 420 funtów a było to przed brexitem gdzie funt stał po prawie 6zł. Szef zaplacił a mi upierdolił z wypłaty. Myślałem że coś rozjebie. 10 dni ciężkiego zapierdolu poszło na marne.

27
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Daltonizm"

  1. Trzy stówki w łapę, CV w zęby i przybądź pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Pana twojego pierdoli, czy rozróżniasz czerwony od niebieskiego, ważne, że odróżniasz grabie od łopaty, bowiem dostaniesz u odźwiernego skierowanie do naszego gospodarstwa agroturystycznego w Byczkach pod Skierniewicami i nie będziesz miał więcej, patałachu, takich problemów. /Mesio

    PS. Poza jednym problemem, na który musisz uważać…

    Małżeństwo świętuje 25 rocznice ślubu.
    – Muszę ci, kochanie, coś wyznać. – mówi mąż – Jestem daltonistą.
    – I ja chciałabym coś ci wyznać… – mówi żona – Nie jestem z Rzeszowa, tylko z Mozambiku…
    😉

    7
    2
    Odpowiedz
  2. A skąd wiesz,że nie rozróżniasz kolorów skoro nie rozróżniasz?

    4
    3
    Odpowiedz

Wszechobecna nagość i wciskanie porno

Kurwa ile można co nie załączę jakąś stronę to jeb zapierdalają mi po ekranie cycki albo tania podróba Megan Fox wygięta jak uchwyt do szuflady. Jestem kobietą i mam po dziurki w nosie dostosowywania wszystkiego pod dyszących samców których jedynym celem życiowym jest wyszlifowanie prącia na wysoki połysk własną dłonią. Nie jestem świętoszką, ale ile kurwa można, są jakieś granice! Na poczcie mailowej – POWIĘKSZ PENISA, cztery Kasie chcą ze mną pogadać i jest ponad 9 napalonych kobiet w okolicy! Zajebiście! Czy cały świat musi się kręcić wokół nagości i pornografii? Czy nie może to zostać jakoś rozgraniczone?? Czy poważnie słuchając nutek na YT jestem tym samym zmuszana do oglądania zdjęć które od pornosa różnią się tylko brakiem nasienia? Każdy pierwszy lepszy serwis z memami – przynajmniej jedno na stronę to jakaś perfekcyjna karyna XXI wieku! Wy sami nakręcacie to całe gówno, a potem narzekacie że laski są tępe, puszczają się i nie mają do siebie szacunku. A co mają robić skoro od najmłodszego wpajany jest wzorzec tarzającej się w oliwce Kim Kardashian? Potem kobiety mają kompleksy, starają się na siłę upodobnić do tych wszystkich tapmadls i do czarnej dupy to wszystko dąży. Fb z wkurwienia usunęłam, nie wierzę że można odpierdalać takie szopki, zasysać ryja korkiem żeby usta wyglądały na lepsze lachociągi?! Serio?? Zostałam wychowana trochę inaczej, zawsze byłam raczej pewna siebie, uważałam się za atrakcyjną dziewczynę ale przestałam – bo nie mam war jakbym obsłużyła 2 wioski UNICEF, nie mam dupala do kolan i cycki też mam przeciętne – nie podskakujące, sterczące, skropione oliwką. Całe to gówno wpędziło mnie tylko w kompleksy bo nie zamierzam się poddawać tej kretyńskiej modzie. Brawo panowie, tylko tak dalej 🙂 Wyprodukujcie armię identycznych lachojebów a potem zastanawiajcie się gdzie popełniliście błąd.

99
20
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Wszechobecna nagość i wciskanie porno"

  1. Weź Ty zacznij książki czytać, do teatru chodzić… Po przeczytaniu tego wpisu dochodzę do wniosku że Twoje problemy biorą się z marnowania czasu przed komputerem, telewizorem i od czytania kolorowych pism… Media karmią ludzi tym, na co jest popyt, ale na szczęście świat się na nich nie kończy. Jeśli nie podoba Ci się to co widzisz, może warto zacząć spoglądać w inną stronę…

    11
    3
    Odpowiedz
  2. Jak masz to po dziurki w nosie to idź do lasu i buduj sobie wszystko od zera z kobietami, bo wszystko co znasz stworzyli mężczyźni. Zamiast Ciebie są inne ładniejsze i już młodsze, więc sugeruję kupno kota albo szukaj sobie jakąś męską popierdółkę, bo normalny Cię nie zechce. Mamy już dość pretensji i feminizmu, chcemy młodych, pięknych i seksownych kobiet oraz dobrze wychowanych, a nie manipulantek z pretensjami. Masz słabsze geny to pretensje kieruj do rodziców. I przestańcie hipokrytki czytać o multimiliarderze Greyu skoro Was tak pornosy rażą.

    10
    17
    Odpowiedz
  3. „Potem kobiety mają kompleksy, starają się na siłę upodobnić do tych wszystkich tapmadls i do czarnej dupy to wszystko dąży.” (…) „uważałam się za atrakcyjną dziewczynę ale przestałam”

    No to mów od razu, patałachu płaci przeciwnej, że po prostu bóldupisz, że nie wyglądasz jak dzisiejszy wzorzec lochy i stąd ten wkurw… 😀 Po co się oszukujesz, wmawiając sobie, że to wina świata? Widocznie podświadomie też chcesz taka być i zazdrość (również podświadoma) cię zżera, że nie jesteś (nawet jeśli jesteś tzw. wartościową jednostką; Pan twój, poniekąd, zna ten ból 😉 ). Gdyby nie to, miałabyś na te wszystkie rzeczy wyjebane i by cię nie wkurwiały, bo -jak wszyscy normalni ludzie- nawet uwagi byś nie zwróciła. Innymi słowy: albo terapia, albo kup se chociaż duże dildo i wary ćwicz, jak nie masz komu zassać. Bo problem jest w tobie. /Mesio

    PS. A co do tekstu: „Brawo panowie, tylko tak dalej 🙂 Wyprodukujcie armię identycznych lachojebów a potem zastanawiajcie się gdzie popełniliście błąd.”, to jesteś w błędzie, patałachu. Ładnie już klęczysz, czytając ten post, wiec może wykorzystaj dodatkowo ten czas i zacznij ćwiczyć te wary, a Pan twój, Mesio, w łasce niezmierzonej swojej, naświetlić ci raczy, dlaczego… Już? Masz usta wypełnione jakąś gumową imitacją? 😛 To jedziemy.

    Nikt nie będzie się zastanawiał nad tym, gdzie „popełniono błąd”, bo każdy będzie zadowolony z tego, że ma co poruchać i może bez żalu kopnąć w dupę lub po prostu trzymać w domu jak psa czy krowę. Tego rodzaju baba, o jakich wspominasz, to „żywy inwentarz”. I tak się go traktuje.

    Problem „zastanawiania się nad błędem”, paradoksalnie, wynika z tego, że istnieje jeszcze odsetek kobiet, który, w większym lub mniejszym stopniu, różni się od wspomnianego tu „lachojeba”. Istnienie tzw. normalnych dziewczyn oraz XX-wieczne wzorce wychowania facetów powodują, że laski są dziś najczęściej inaczej traktowane niż ten wspomniany żywy inwentarz. To jest przyczyną tego, że faceci zastanawiają się „gdzie popełnili błędy”. Dlaczego? Bo współczesne normy społeczne w naszym kręgu kulturowym spowodowały, że generalnie podejście facetów do lasek jest zgoła wprost przeciwne do traktowania jej jako żywy inwentarz. Jedynie ten najbardziej „puszczalski” sort jest dziś traktowany jak przedmiot. A ponieważ każda baba jest głupia (w różnym stopniu), to wspomniane normy spowodowały, że babom odpierdoliło. Z biegiem czasu stawały się coraz bardziej roszczeniowe, wiecznie niezadowolone, agresywne, chamskie, głupio się zachowujące, puszczalskie, zatraciły kobiecość itd. To wszystko dzieje się za społecznym przyzwoleniem, bo nikt nie postawił im granicy, i w konsekwencji doprowadziło (a raczej doprowadza, bo proces jest w toku) do tego, że lochy zwyczajnie przegięły pałę.

    Jaki jest tego efekt?

    Efekt jest taki, że faceci wręcz chcą, żeby laska była pustakiem z warami w sam raz do obciągania, jaki opisałaś (a mass-media tylko podkręcają tę „modę”, bo po prostu zarabiają, gdyby była moda na życie w ascezie, to właśnie na pokazywaniu tego by media z kolei zarabiały, tu nie ma spisku, to po prostu podaż i popyt). Dlaczego? Bo z taką jest łatwiej. Taką możesz traktować właśnie jak żywy inwentarz. Masz więc automatycznie zero problemów, a jak laska odstawia cyrki, bez żalu kopiesz w dupę, bo zastępstwo jest na wyciągnięcie ręki (popatrz na Trumpa i na to co mówi o kobietach i jak je traktuje a problemów z nimi nie ma żadnych, taka niestety będzie przyszłość i to właśnie kobiety sobie same ukręciły sznur). Problemy z laskami mają jedynie ci, którzy nie zorientowali się jeszcze w regułach gry i ci, którzy nie są w stanie już przeskoczyć wpojonych im od dziecka wzorców i norm. Ale ponieważ facet jest biologicznie wyposażony w zdolność logicznego myślenia, to adaptuje się do sytuacji (albo od dziecka (pokolenie XXI wieku) uczony już nowych norm, w których laska jest żywym inwentarzem, albo nauczany „wtórnie” złymi doświadczeniami z normalnymi babami, które mają popierdolone we łbach i odstawiały mu cyrki (co genialnie podsumowuje jeden z kawałów: „a teraz mam 40 lat i szukam laski z dużymi cyckami…”)). Efektem jest to, że coraz większa ilość facetów chce właśnie takich lasek, na jakie pomstujesz. Na naszych oczach tworzy się więc nowy rodzaj norm społecznych. Norm, w których kobieta znów będzie tylko żywym inwentarzem. A ponieważ coraz więcej facetów tego szuka, to laski mają coraz większy problem, bo konkurując, to one z kolei muszą się jak najlepiej dostosować. Reszta w takiej konkurencji odpada. Tak jak ty. I tak spirala się nakręca.

    Jaki będzie efekt? Cóż, może być taki, że kiedyś, jakimś cudem, trend się odwróci. Bardziej prawdopodobne jednak, że będzie się pogłębiał. Ale wtedy żaden facet nie będzie się zastanawiał, gdzie był błąd. Dlaczego? Bo jemu będzie w tym układzie dobrze. Znacznie lepiej niż z tą dzisiejszą normalną laską, u której norma to „jazdy” nie do wytrzymania na dłuższą metę. A dodatkowo coraz większa rzesza facetów nie będzie znała innego wzorca, a nie tęsknisz za czymś czego nie doświadczyłaś. Tym bardziej więc będzie zadowolony. Będzie miał w domu potulną cipę, która za przysłowiowy „wikt i opierunek” grzecznie się nadstawi, z uśmiechem obciągnie z połykiem, a potem wróci do swoich mało ambitnych zajęć przy plotach, telenowelach i malowaniu paznokci, nie zawracając mu dupy, że jej nie zaspokoił, nie ciosając kołków na głowie o byle co (a często o urojenia), nie mając pretensji, że poszedł gdzieś z kolegami itp. A jak jeszcze będzie umiała posprzątać i ugotować, to żaden facet z takiego raju nie pomyśli nawet rezygnować. A już na pewno nie dla jakiejś mniej lub bardziej feministycznie podchodzącej do życia lochy, która mu kołki na łbie regularnie będzie ciosać i na dokładkę porożem jeszcze obdarzy. Bo, powiedz patałachu, ale tak szczerze… Po chuj? Facet jest prostą konstrukcją. Potrzebuje mieć dom jako spokojną przystań, dostęp do dobrego ruchania na żądanie i zapewniony święty spokój. Resztę rozrywek (typu: hobby, czy pogaduszki na jakiś temat, który pustaka nie interesuje, zorganizuje sobie bez trudu we własnym zakresie i będzie szczęśliwy (i, jak na ironię, „mądry” pustak będzie szczęśliwy koło niego, zwłaszcza mając tzw. życie na poziomie). Roszczeniowa „feministka” z jazdami na co dzień mu tego nie zapewni. To co wybierze? I dziwisz mu się? To wcale nie jest tak, że faceci „boją się silnych kobiet” (Pan twój na ten przykład takie uwielbia; no ma takie skrzywienie (a może to przekleństwo…?), że lubi te superinteligentne i konkretne, a nawet i one muszą zostać zdominowane i im to odpowiada -wot, atawizm i brak tego w relacjach z innymi ludźmi, co w efekcie po prostu podnieca), oni po prostu wiedzą, gdzie im będzie wygodniej i lepiej i dlatego im większy feminizm i „siła” (mylnie często przez kobiety pojmowana) bije od takiej lochy, tym szerszym łukiem jest ona omijana. Co powoduje frustrację i jeszcze większe traktowanie faceta jak wroga, co z kolei pociąga za sobą omijanie jej jeszcze szerszym łukiem…

    Natomiast odleglejsza przyszłość jest jeszcze ciekawsza. Kobietę zastąpią androidy (prawdopodobnie kobiecie faceta także). Tym bardziej nie będzie zmartwień o jakieś rzekome błędy.

    Widzisz, patałachu, na dłuższą, niż dzisiejsze ludzkie życie, skalę, błędów natura nie czyni. A to dlatego, że błędy niejako eliminują się same. Reszta się dostosowuje. A w wyniku tego dostosowania, ludzie nie postrzegają danych rzeczy za błąd, lub nie ma czego w ogóle postrzegać, bo błąd znika wraz z niedostosowanymi a życie toczy się dalej, mając nas, jako jednostki (i nasze zachcianki), w dupie. Tak więc nie bądź taka pewna siebie z tą produkcją „armii identycznych lachojebów”, bo w zasadzie to dokładnie o to właśnie chodzi (inną sprawą jest to, czy z jakiegoś obiektywnego zewnętrznego punktu widzenia -takiego hipotetycznego „obserwatora naszej cywilizacji z boku”- jest to fajne i korzystne czy nie).

    No. Możesz wyjąć gumowego ptaszka z ust, pokłonić się, powstać z klęczek i znikać sprzed oblicza Pana twojego. 😛
    Zmieniać się jakoś diametralnie nie musisz (nawet „war-obciągar” mieć nie musisz, nie każdy takie lubi, aczkolwiek ćwiczenia fellatio z pewnością ci się przydadzą), ale miej trochę luzu, przyjmij do wiadomości, że świat nie jest idealny (i miej to w dupie), skoryguj tu i ówdzie kryteria doboru faceta i niech ci nie odpierdala, to się jakiś znajdzie, zabolcuje, frustracje „epatowaniem zewsząd seksem” opadną i jakoś doczołgasz do jesionki. A reszta zajmą się robaki, a one wybrzydzać nie będą(co więcej, jako produkt bardziej naturalny będziesz mieć lepsze wzięcie 😉 ). Wpierdolą nawet plastik.

    10
    11
    Odpowiedz
    1. Z roku na rok coraz głupszy. Składnia i interpunkcja leżą. Mesiu. Nie cofamy się, tylko idziemy do przodu.

      5
      2
      Odpowiedz
  4. Cóż, feminazistki też nie są lepsze, poprzez wpływ na media i szkoły produkują armię pedałów w rurkach. Nawet jak taki nie jest homosiem, to i tak raczej nie zagada do dziewczyny, raczej sobie zwali do jej zdjęć na fb, ewentualnie napisze na spotted, ale jakby co to chętnie ustąpi miejsca ciapatemu przybyszowi z wyższym poziomem testosteronu.

    6
    3
    Odpowiedz
  5. Jestem facetem,ale też mnie zaczynały wkurzać takie reklamy. Stosuję Adblock i Tobie też polecam

    7
    0
    Odpowiedz
  6. Skończ pierdolić, popierdolilo ci się we łbie i jebiesz bzdury ni do rumu, ni do sensu.

    3
    6
    Odpowiedz
  7. 1. Widzisz takie treści bo: się na nich skupiasz, nie wchodzisz na inne wartościowsze strony, bo np. nie zmieniłaś poczty na pozbawioną takich reklam.
    2. Reklamy powiększania penisów to odp. na wpędzanie mężczyzn w kompleksy zbyt małego członka przez właśnie was, kobiety.
    3. Czy ktoś ciebie zmusza do oglądania Kardashianki czy Top Model? NIE. Sama tam wchodzisz, porównujesz się, i masz kompleksy z tego powodu. Nie oznacza to jednak, że nie należy zadbać o siebie.
    4. Jeśli kobieta robi sobie szeroką dupę jak Jennifer Lopez czy Kim Kardashian, jeśli ma takie kacze wargi, to nie potrzeba tutaj żadnego nakręcania mężczyzn bo rzeczywiście jest ona tępa. Gdyby nie była tępa to by tego nie robiła choćby dlatego, że wiedziała by, że jest to i głupie i karykaturalne.
    5. Wy kobiety same odkrywacie np. piersi do takiego stopnia, że prawie wam wypadają więc jako, że akcja rodzi reakcję to nic dziwnego, że ściągacie na siebie uwagę pożądania, ale o to wam przecież chodzi, o bycie pożądanymi.

    Rzeczywiście jest przegięcie z wszechobecnym seksem, ale cały twój wpis wygląda na marną próbę zrzucenia całej winy na tą złą męską rasę myślącą tylko penisem. Zastanawiam się też czy nie piszesz tego z zazdrości, bo jakieś kobiety wyglądają lepiej od ciebie. I jeszcze jedno, „A co mają robić skoro od najmłodszego wpajany jest wzorzec tarzającej się w oliwce Kim Kardashian?” a co mają robić młodzi chłopacy skoro od dziecka są atakowani seksem z każdej strony?

    5
    1
    Odpowiedz
  8. Serio ? Nakręcam ? Ja wcale tego nie chcę.

    1
    0
    Odpowiedz
  9. Zastanawiające jest to, dlaczego dostajesz na maila oferty powiększania penisa.

    5
    0
    Odpowiedz
  10. Nikt nigdzie nie popełnił błędu. Jest popyt – jest podaż. Tak, jak kobiety kłamią (nawet same siebie) co do cech, jakie pociągają je w facetach, tak faceci potrzebują czegoś innego, niż się oficjalnie mówi. Armia lachojebów nie narzeka, nie narzekała i nigdy nie będzie narzekać na brak powodzenia 😉 A Ty nie spinaj rowa. Jak Ci jest dobrze takiej, to po co marudzisz? A jak źle, to się zmień. Pozdro.

    6
    0
    Odpowiedz
  11. Masz 100 procent racji.Lepiej bym tego nie ujęła…

    4
    1
    Odpowiedz
  12. Wystarczy zainstalowac ad blocka lub podobny program i problem z glowy. Ja uzywan i zadnych tego typu reklam nie uswiadczylem. Ogolnie chujnia wartosciowa lecz chujowa bo problem z kompem mozna latwo rozwiazac gorzej z rzeczywistoscia…

    3
    0
    Odpowiedz
  13. W pełni popieram. Kurestwo jest wszędzie. Nawet blache na dach reklamuje wygięta lafirynda.

    7
    2
    Odpowiedz
  14. Reklamy masz automatycznie dostosowywane dotego co oglądasz 😉

    3
    1
    Odpowiedz
  15. Za dużo pornosów oglądasz to się wyświetlają takie rzeczy 😀
    Zamiast usuwać fejsa i pisać chujnie to ściągnij antywirusa i adblocka.
    Albo wstąp do klasztoru jak Cię to tak boli XD

    PS: Jak podajesz maila na różnych fajnych stronach to później przychodzi oferta powiększenia penisa i inwestycje w dinary
    PS2: Tylko idioci narzekają na łatwe dziewczyny .Mnie sytuacja odpowiada. Atencjuszki jebać wiadomka.
    PS3: Kobiety mają kompleksy przez samców? Jak mi przykro. Wcale się nie rewanżujecie XD

    2
    1
    Odpowiedz
  16. to sa reklamy sledzace kolezanko. Tomasz Lis na przyklad mial chetne „ukrainki w okolicy”. Zacznij czesciej zagladac na portale informacyjne to bedziesz miala inne, ale po prostu pogadaj ze swoim facetem ; )

    0
    1
    Odpowiedz
  17. Sorry, ale najwyraźniej to ty nie rozgraniczasz pornofikcji od rzeczywistości. Obecnie szacuje się, że 90% maili w sieci to spam. Spam reklamowy jest wszędzie, większość tego gówna to najprymitywniejsze skojarzenia: seks-pieniądz. Jak nie pompki do fiuta, to bezdomny, który odkrył klikanie w necie i w tydzień zarabia tyle co prezes banku. To już prawdziwe perpetum mobile debilizmu. Nie wiem kto to tworzy i dla kogo, nie wiem jak ciężko upośledzonym trzeba być, żeby się tym interesować, kliknąć w to, wziąć to na poważnie. Ja jestem „samcem”, ale rzygam już od przedzierania się przez to błoto. Jednak nie zawsze muszę, na Youtube pod dobrą muzykę nikt raczej nie podkłada zdjęć rozebranych lasek. Do głowy mi też nie przyjdzie przykładanie pornowzorców do kobiet które znam. Internet, jakkolwiek zaśmiecony, ma całe obszary nieskażone głupotą. Ale jak się słucha taniego dicho, hip hopu, disco polo, techno, wsiowo-klubowej popeliny (lub innego gówna), ogląda strony z memami i inne (gdzie średnia wieku „twórców” to 14 lat) – to czemu się dziwisz? Na koniec zauważę, że swój pełen oburzenia głos, zamieściłaś na stronie chujnia.pl (samo to!), na której przez długi czas królowała reklama sztucznej cipy i innych otworów.

    5
    0
    Odpowiedz
  18. nic dodać nic ująć!

    1
    0
    Odpowiedz
  19. Miło czasem poczytać kogoś normalnego. Pozdrawiam.

    1
    1
    Odpowiedz
  20. Też tak sądzę. Męska część społeczeństwa chce mieć super lachociąga w domu tipsy, rzęski super szmatki mała dupcia dobrze żeby się wystawiała na zawołanie, dopilnowała i dobrze wychowała dzieci, najlepiej przynosiła sianko do domu i jeszcze żeby obiad był pod nos codziennie coś innego, aaaa zapomniałam o wiecznie wydętych usteczkach lekko rozchylonych chętnych. Nie można mieć dobrego gustu i być sobą czasami tez pobiegać w dresie albo po prostu być zmęczonym bo kop w d… albo pobajerujemy się z inną na FB może uda się wyhaczyć coś na boku. Ten świat oszalał ludzie opamiętajcie się nie wszystko musicie mieć, nie wszyscy musza wyglądać tak samo, jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia bez kasy super cycków i przy małym nakładzie finansowym.

    4
    4
    Odpowiedz
    1. To zabawne, bo znam zaledwie garstkę takich osób.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Jestem facetem. To, co opisałaś wyżej, to jest dokładne przeciwieństwo atrakcyjnych u kobiety cech. To właśnie wam się wydaje, że wysmarowanie mordy jakimś gównem sprawia, że jesteście piękniejsze, a chyba praktycznie każdy facet jakiego znam twierdzi, że najlepiej jeśli dziewczyna w ogóle się nie maluje, bo z makijażem wygląda jak jakiś pieprzony klaun.

      1
      1
      Odpowiedz
  21. Masz w 100% rację! Ps. Jestem facetem, który był wychowany na innych wartościach.

    3
    0
    Odpowiedz
  22. Uuuuups. Ulało się.
    _____________
    „Jak to mawiał święty Łukasz, chuja ręką nie oszukasz.”

    0
    0
    Odpowiedz
  23. a na górze reklama sztucznej dupy i pipy haha co za ironia

    5
    0
    Odpowiedz
  24. Ojoj, czyżbym słyszał feministkę. Dlaczego mówisz, że to faceci są za to odpowiedzialni? Myślisz, że mężczyzn obchodzi cokolwiek jakaś kardashian? Ta gównomoda rozprzestrzenia wyłącznie dzięki, co głupszym osobnikom naszej rasy. Nieważne czy to facet, czy kobieta.
    Po drugie. Sama pokazałaś swoją inteligencję tym, że oglądasz stronki z memami, oraz wpadłaś w kompleksy przez papkę serwowaną przez mass media. Brawo.

    4
    1
    Odpowiedz
  25. Wiesz dlaczego wszędzie widzisz porno? Śpieszę z odpowiedzią „Google dostosowuje reklamy pod preferencje użytkownika”. Już masz odpowiedź. Nie pogrążaj się więcej.

    7
    0
    Odpowiedz
  26. Mi nic nie wyskakuje może to przez ciasteczka? Ogranicz wchodzenie na strony z cyckami i Megan Fox moze coś podziała

    2
    0
    Odpowiedz
  27. Mnie tez wkurwia porno i katolicy na każdym kroku. 99% internetu to nic nie warte gówno

    1
    0
    Odpowiedz
  28. jaki kurfa błąd?

    0
    0
    Odpowiedz
  29. Zgadzam się z tobą, tylko… nie mam wpływu na media 🙂 To one kreują trendy. A na reklamy polecam uBlock.

    0
    0
    Odpowiedz
  30. a teraz pytanie na ile to wina facetów, a na ile nas- kobiet. po co to sobie robimy? mam takie samo zdanie na ten temat jak ty, a dodam, że mam 21 lat i teoretycznie też mogłabym byc taką pustą lalą (mam do tego warunki fizyczne), ale po co? ile jest juz takich dziewczyn? miliony! najwazniejsze sa lajki, atencja samców, która bardziej wypnie tyłek do zdjęcia. dziewczyny ze sobą konkurują, aż żal patrzeć. jedna drugiej rzuci kłody pod nogi, byle by ona była górą. to jest chore. poza tym… kto występuje w tych reklamach? pornosach? teledyskach? kto wypina biust do nagich zdjęć? obie płcie są tutaj winne, niestety

    4
    0
    Odpowiedz
  31. Ja nie popelnilem bledu lubie dupeczki za to ty masz syndrom niedopchniecia. Znajdz sobie swojego Stanleya Boltzmanna zeby ci zrobil forsowanie odry walem pomorskim to przestaniesz widziec seks na kazdym kroku

    4
    1
    Odpowiedz
  32. adblock i nawet na stronach porno nie ma reklam z kutasami cyckami i dupami i wgl

    1
    0
    Odpowiedz
  33. Prawdę powiedziawszy, mnie te reklamy w internecie jakoś szczególnie nie bombardują, natomiast co do ogółu, zgoda. Takie już mamy czasy, niestety. Tylko przy tym naprawdę, daruj sobie to gadanie o sapiących facetach i biednych, zakompleksionych dziewczynach, bo prawda jest często taka, że kobiety same takowych tworzą. Oczekujecie adoracji, szczerych uczuć względem was jako całości, nie jedynie biustów, oddania, a kiedy ktoś wam to wszystko daje, często po prostu zaczynacie się tym bawić. I nie mam tu bynajmniej na myśli pi*dowatowego desperata na białym koniu, a raczej normalne podejście osoby, która poza pociągiem fizycznym czuje też jakąś więź, po prostu. Wtedy to wy czujecie się silne i zaczynacie swoje gierki. A później dziwicie się, że nie ma wrażliwych facetów z klasą, tylko sapiący napaleńcy i „dupki”.

    4
    1
    Odpowiedz
  34. Jestem facetem. Programista. Zarabiam 12 tys miesiecznie, 26 lat. Nie mam i nigdy nie mialem konta na FB. Nie wiem kto to Kim Kardashian ( musialem wpisac w google). Nie ogladam telewizji od 10 lat. Na pierdoly i gatke szmatke nie mam czasu. Nigdy nie mialem dziewczyny. Dalem sobie spokoj ze spoleczenstwem i kobietami. Splacam i wynajmuje kolejne mieszkanie (trzecie) zamierzam kupic jeszcze 2 zeby miec portfolio 5. Ogolnie inwestuje na emeryture w wieku 30 lat i dziwki w Thailandi. Kobiety sa zbyt tepe i podatne na pranie mozgu – zla inwestycja. Nie pozdrawiam.

    14
    3
    Odpowiedz
  35. Po pierwsze – dyszący samiec szlifujący prącie dłonią został wykreowany przez polskie królewny przeciętnej urody i przeciętnego intelektu odwrotnie proporcjonalnego do mniemania o sobie. Takie królewny, których żaden samiec nie jest godzien, godzien jest za to hotelowy pomywacz garów i kibli w tanim hotelu w Egipcie albo innym Arabowie.
    Po drugie – dyszący samiec szlifujący prącie dłonią, tą samą dłonią zarabia też pieniądze, które następnie wydaje na jakieś punkty, kredyty, czy cokolwiek innego na płatnych stronach z różnymi Kasiami, Laurami, Sandrami i innymi naciągaczkami. Twórcy stron też z czegoś muszą żyć. Producenci powiększaczy penisa też. Cwaniaczki sprzedający zadrukowane karteczki z arabskimi ćwiczeniami na wydłużenie penisa też. Zwykły biznes i nic więcej.
    Po trzecie – jak posługujesz się słownictwem jak z podrzędnego gimnazjum w kiepskiej okolicy, to się nie dziw że faceci wolą sobie strzepać niż podbijać do wulgarnej feminazistki o nienahalnej urodzie.

    3
    3
    Odpowiedz
  36. Święte słowa. Kolesie mają sprane łby, posprzedawaliby swoich najbliższych, dają się poniżać laskom, nic od nich nie wymagają byleby tylko zamoczyć. Co za żenada. Niestety z „paniami” jest jeszcze gorzej, szambo i bezmózgowie. W potwornych czasach przyszło nam żyć.

    4
    1
    Odpowiedz
  37. Dokładnie jest tak jak mówisz. Mam identyczne odczczucia. A już myślałam, że jestem w tym jedyna.

    1
    0
    Odpowiedz
  38. Żeby było porno nie musi być spermy

    0
    0
    Odpowiedz
  39. Za uchwyt od szuflady leci piwko!

    1
    0
    Odpowiedz

Mam zajebiste życie i co z tego…?

Mam zajebiste życie. W miarę wysokie stanowisko, zarabiam naprawdę sporo (kole 6000 zł) . Mam zajebistą, ładną, kochającą żonę, zdolne, kochane dzieci. Mieszkam w dużym przyjemnym mieście (Gdańsk) Jestem w miarę kumaty – I NIC MNIE NIE CIESZY.
Chodzę, do wszystkiego się dopierdalam. A to pies śmierdzi, a to dzieci w pokoju nabałaganiły, a to szef mnie wkurwił, a to żona znowu dłużej w pracy została (prowadzi w miarę dochodowy biznes). TAK MI KURWA WSTYD!!! Ludzie by wszystko zrobili żeby mieć moje życie. Siedzę, chlam browara, zapuszczam brzuch – wkurwiam swoich pracowników – ja pierdolę… Mam wyższe wykształcenie (jestem prawnikiem) , robię do tego MBA-a – potrafię bez sensu pierdolić tak aby każdy słuchał z zaciekawieniem – mógłbym mieć jeszcze więcej – ale po co? Tak mi wstyd że nie potrafię docenić tego co mam. Większość tu piszących ma naprawdę duże problemy – ja mam po prostu zjebany beret. Pamiętajcie deprecha, smutek, bezsens to stan świadomości – a nie posiadania.

66
18
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Mam zajebiste życie i co z tego…?"

  1. Polecam znaleźć jakieś aktywne hobby, ja naprzyklad ćwiczę sztuki walki idealne i nie monotonne. Pozdrawiam 😉

    1
    0
    Odpowiedz
  2. To nie jest zryty gar tylko normalna sprawa, habituacja to się nazywa czyli zanik reakcji na bodźce. Nieszczęścia napędzają ludzi. Masz teraz dwa wyjścia, odpuścić sobie albo piąć się w górę.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. To nie Pan twój jest autorem. /Mesio

      PS. A autora zapraszamy pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Wyleczymy cię, w góra dwa tygodnie, ze wszystkich twoich urojonych problemów (choć nie wyjdziesz od nas, zanim się 10-letni kontrakt nie skończy, chyba że nogami do przodu (do wyboru tradycyjnie -kompostownik lub puszki konserw)).

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Tak kolego, mój ojciec takim podejściem spierdolił życie całej rodziny, więc się może ogarnij. A moze Ci czegoś brakuje?

    2
    0
    Odpowiedz
  4. Nie będę brać z ciebie przykładu

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Skup się na czymś co lubisz, myśl o tym często itd

    1
    0
    Odpowiedz
  6. Racja masz tak zjebany łeb że szkoda gadać.Współczuje Twojej rodzinie…

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Musisz odnaleźć spokój duszy. Zastanów się nad swoim życiem. Dlaczego tak naprawdę jesteś zły. Może pomoże Ci jakaś terapia. Spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu, zrób coś dobrego dla innych – dla dzieciaków/żony jakiejś organizacji. Znajdź sobie jakieś hobby. Poświęć codziennie 15 minut na coś przyjemnego tak, żeby nikt Ci w tym czasie nie przeszkadzał, a ten czas był święty. Spędź też trochę czasu bez hałasu na uporządkowanie myśli i zastanowieniem się, czego w Twoim życiu brakuje. Ogranicz alkohol. Pozdawiam i powodzenia.

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Pierdolnij tym I zatrudnij sie w PSS Spolem na kasie wtedy bedziesz szczesliwy…

    2
    0
    Odpowiedz
  9. Depresja, ot co. Zapierdalaj do psychologa.

    0
    0
    Odpowiedz
  10. mam podobnie. chyba juz pora isc do psychologa. a jakie miales dziecinstwo? ja nie za ciekawe i pewnie teraz sie to odbija.

    2
    0
    Odpowiedz
  11. Ty ja nie wiem o co Ci chodzi.Zajebiste życie.
    Depresja nie istnieje,tylko sobie wkręcasz. Zresetuj się ziomek. Wyjdź na bibę ,spuść komuś wpierdol ,jakiś trip raz na jakiś czas nie jest zły ,polecam kodeinę. Stan emocjonalny wróci do normy.Siema.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. ” Pamiętajcie deprecha, smutek, bezsens to stan świadomości – a nie posiadania.”
    Pięknie powiedziane. W sedno.

    1
    0
    Odpowiedz
  13. Już od lat powtarzam,że pokolenie,któremu młodość przypadła już w czasach po PRL-u potrzebuje jakiegoś kataklizmu,np.wojny.Wtedy nadejdzie otrzeźwienie i zupełnie inne spojrzenie na zagadnienia ludzkiej egzystencji.Po prostu w główkach wam się pierdoli od dobrobytu.Coś mi się zdaje,że w końcu nowa wojna przyjdzie.

    2
    0
    Odpowiedz
  14. moze ci sie zdarzy jakas choroba, wtedy bedziesz docenial. cale zycie przed toba

    1
    0
    Odpowiedz
  15. Stary, to klasyczna nerwica, może i depresja (często idą w parze). Idź sobie na terapię, przepracuj przyczyny i ciesz się tym co masz. Czeka na ciebie zaplecze w postaci udanej rodziny i życia zawodowego. Uwierz mi, bez takiego zaplecza to dopiero jest „fajnie”.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Nie mysl tylko ze inteligencja idzie razem w parze z wykształceniem. Znam paru „inteligentów” cudem jakos pozdawali testy sami nie wiedza jak im sie to udało i teraz szpanuja. Glupie to jak but. A co bys im krytycznego nie powiedzial to odrazu wyjezdzaja ze on skonczyc studia czy cos tam i jest ch*j wie kim. hah Niewiem dlaczego akurat szkoła ma byc takim wyznacznikiem kto mądry a kto nie, przeciez to bez sensu juz wole byc sprytny i zaradny niz jakis tam wykształcony.

    3
    0
    Odpowiedz
  17. Zacznij uprawiać jakiś sport mi pomogło może Tobie i twojej rodzinie przyniesie to korzyści.

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Pierdol to MBA… całe życie chcesz się ciśnieniować? Całe zajebane życie w wyścigu…. Odpuść trochę, znajdź sobie swoją i tylko swoją zajawkę. Na emeryturze zabawnie nie będzie więc kiedy jak nie teraz… Albo krew z wkurwu cię zaleje, żyłka pęknie czy co…

    0
    0
    Odpowiedz
  19. Oddaj trochękasy mnie, upuścisz sobie to będziesz szczęśliwszy.
    Powiedz co byś chciał? Co Tobie brakuje? Chłopie, idz na zadupie, jakaś wieś pod lasem czy nad woda. Idz sam. Stan tam i patrz na drzewa, wode, niebo ptaki. Wciagaj nosem powietrze i nie myśl o niczym. Poczuj że żyjesz. Poczuj jak dobrze jest widzieć to co widzisz i czuć wiatr na twarzy. Żyjesz. Już masz wszystko. Pieprz bałagan, srającego po kątach psa uwiąż do budy, kochaj się z żoną, bądz dumny z dzieci – nic innego po Tobie nie zostanie, przestań chlać. To wygryza mózg. Czlowieku masz za dużo kasy? Zgłoś się do pck i powiedz że chcesz poznać biednych ludzi którym sie w życiu nie powiodło( nie patole, pijaki, dziecioroby). Idź, gadaj z nimi, pomóż. Podobno wszystko masz i wszystko możesz. Pokaż że to prawda

    2
    0
    Odpowiedz
  20. Nie mówię, że pierdolisz głupoty, czy coś takiego, ale myślę, że masz mniej zmartwień od osoby, która musi za 1200 przeżyć przez miesiąc. Możliwe, że się mylę i nawet jakbym miał w chuj hajsu to nadal nie miałbym radości z życia.

    2
    0
    Odpowiedz
  21. studiuję prawo i trenuję crossfit, i jestem bezglutenowym weganem

    1
    3
    Odpowiedz
  22. 6k bto czy nto ?

    0
    0
    Odpowiedz
  23. a teraz powiedz manejo ,kiedy to wymysliles ,przy tanim winie czy na posredniaku?

    0
    0
    Odpowiedz

Oj tam oj tam podejście

Witam Chujanie, choruję na insulinooporność (coś w rodzaju cukrzycy, ale na innych zasadach, nieleczona prowadzi do cukrzycy właściwej). Staję na rzęsach, żeby trzymać dietę, bo zdrowie najważniejsze, wiadomo. Ale nie o tym będzie chujnia. Chujnia będzie o tym, że moja mama ma cukrzycę. I co? Właśnie – i gówno. Nic z tym nie robi. Prośby, groźby, tłumaczenia, nic. Dalej wpiernicza co popadnie: biały chleb, ziemniaki, makarony, jakieś gówniane szynki z glukozą w składzie, kurwa SŁODYCZE, wszystko. Bo oj tam, oj tam. Bo raz na jakiś czas nie zaszkodzi (po pierwsze bzdura, po drugie raz na jakiś czas to, raz na jakiś czas tamto i wychodzi codziennie coś). Bo od jutra. Bo milion innych wymówek. Trudno się dziwić, bo moja babcia (jej mama) jest kropka w kropkę taka sama. A siostra babci to już w ogóle ewenement – wstrzykuje sobie insulinę na zmniejszenie poziomu cukru, a za każdym razem jak ją widzę u babci, to ciasta, ciasteczka, chuje muje. I za każdym razem to samo: – Chcesz ciastko? – Nie, nie mogę cukru. – Ja też.
I żre, bo jedzeniem tego nazwać nie można. Kocham moją mamę i bardzo bym chciała, żeby o siebie zadbała, ale przecież jest dorosłym człowiekiem i nie będę za nią latać, bo i tak jej nie upilnuję. Bezsilność to najgorsze uczucie, jakiego człowiek może doświadczyć. Dbajcie o siebie.

50
8
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Oj tam oj tam podejście"

  1. Radziłbym sobie odpuścić, ale to Twoja matka, więc pewnie i tak wciąż bedziesz o tym myśleć. Ludzie na starość robią się pojebany, uparci itd, jak się jej coś w końcu stanie przez to zaniedbanie to może zrozumie. A jak nie to już nic nie pomogą Twoje starania. Szkoda Twoich nerwów, mozesz się w sumie modlić za nią.

    1
    0
    Odpowiedz
  2. Jestem na studiach medycznych, w szpitalu na praktykach na oddziale chirurgicznym często widzę skutki takiego ‚oj tam, oj tam’. Pokaż mamie jak wygląda ‚stopa cukrzycowa’. Pozdrawiam.

    2
    0
    Odpowiedz
  3. Chuj cię to obchodzi co ona je. Patrz w swoje koryto.

    2
    6
    Odpowiedz
    1. Ale to ona jej bedzie podcierac dupsko jak sie zapadnie

      0
      0
      Odpowiedz
  4. A tam takie gadanie, również jestem diabetykiem i wpierdalam białe pieczywo w połączeniu ze słodkimi napojami a wyniki dobre w dodatku poziom cukru we krwi też nie przekracza 110-120 w zależności od pory dnia. Jak regularnie przyjmujesz insulinę i stosujesz sie do zaleceń lekarza dotyczących podstawowego leczenia to wszystko jest spoko. Poza tym każdy jest inny, jak może to niech żre co chce. Trzymaj się cieplutko, powodzenia.

    1
    1
    Odpowiedz
  5. Niestety nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu jest to zachowanie dla nas – jako gatunku – naturalne. Wyewoluowaliśmy w warunkach stałego niedoboru, bardzo rzadko można było pojeść do syta. Zobacz co się dzieje w Stanach, tam ludzie głodowali jeszcze mniej niż 100 lat temu, teraz sobie odbijają. Nigdy w historii ludzkości jedzenie nie było tak tanie, a najtańsze jest tłuste. Patrząc jednak na Niemcy i Szwecję widać, że włączył się kolejny naturalny mechanizm:http://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Z początkiem się zgadzam, ale ten co podałeś na końcu dotyczy wpływu przeludnienia na gatunek, a nie wpływu stałego dostępu do żywności. Pozdrawiam.

      0
      0
      Odpowiedz
  6. Dobra z Ciebie dziewczyna. Trzymaj się. :-*

    0
    0
    Odpowiedz
  7. A ja miałem od dziecka stwierdzoną astmę.Niby bo tak naprawdę nic mi się nie działo poza tym że częściej łapałem katar/kaszel niż inni.Co miesiąc chodziłem do lekarza który stale powtarzał że jest strasznie źle że co on to w płucach niby nie słyszy,leki miesięcznie koszt prawie 200zł.I wiecie co?Miałem dość tego stania w kolejkach w przychodni i tracenia czasu pieniędzy,przestałem chodzić do lekarza.Od 15 lat nie byłem i czuję się świetnie,żadnych duszności itp.Morał taki że kupa lekarzy chce nas tylko naciągnąć lub się nie zna.Jeśli chodzi o cukrzycę to chyba lepiej żyć krócej a szczęśliwiej niż żyć długo ale obwarowanym samymi zakazami.

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Darwinizm. Niech ginie. Głupota nie leczona prowadzi do zgonu.

    0
    1
    Odpowiedz
  9. Mam podobny przypadek w domu, mój teść o siebie nie dba. Też je wszysto, co popadnie, a teraz leży w szpitalu z podejrzeniem miażdżycy. Niestety głupiemu nie przetłumaczysz.

    1
    0
    Odpowiedz
  10. Upierdliwy jesteś. Daj ludziom żyć jak chcą. Babka skoro dożyła bycia babką wie co robi.

    1
    0
    Odpowiedz
    1. Babka skoro dożyła bycia babką 😀

      0
      0
      Odpowiedz

Lepiej w markecie

Jestem pielęgniarką. Zarabiam 1700zł, pracuję w nocy, mam dyżury w święta, mam nad sobą odpowiedzialność karną za jakikolwiek bład lub niedopatrzenie. Dzisiaj dowiedziałam się, że pani pracująca na kasie w moim mieście w niemieckim markecie zarabia 2900zł. Po tylu latach nauki jestem nieudacznikiem.

112
3
Pokaż komentarze (51)

Komentarze do "Lepiej w markecie"

  1. Niestety znam to z wlasnego zycia. Tez zawod medyczny i ciagla frustracja z zarobkami. Na nic ciezkie studia i idea niesienia pomocy innym. Powinnismy pracowac charytatywnie o ile juz tego nie robimy.. nic, trzeba skladac papiery do lidla. Przesrane

    2
    1
    Odpowiedz
  2. Od zawsze ci co się starali dostawali soczystego chuja w dupę.Począwszy od tego jak w szkole średniej matoły mające 1 na koniec roku przechodziły do następnej klasy przez „ładne oczka” tak i w życiu codziennym mając farta.Mam nadzieję,że i do takich ludzi jak ty los się kiedyś uśmiechnie.

    7
    0
    Odpowiedz
  3. Jest to Polska

    0
    1
    Odpowiedz
  4. Trzy stówy w łapę, CV w zęby i zamelduj się, patałachu płci odmiennej, pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Potrzebujemy właśnie kogoś, kto będzie naszym robolom i wyrobnicom przepisywał wyjazdy na kuracje sanatoryjne do naszego gospodarstwa agroturystycznego w Byczkach pod Skierniewicami, gdzie leczymy m. in. inhalacjami końskimi bąkami. Praca lekka, łatwa i przyjemna… W dodatkowym pakiecie socjalnym kąt w przyzakładowym baraku, zakładowa stołówka, cotygodniowe koncerty Jego Ekscelencji Wiecznego Prezesa Byczywąsa na ukulele i organkach, cokwartalne piesze postne pielgrzymki oraz możliwość delegacji do filii ŁWF w Gabonie na szkolenie u lokalnej czarownicy (z zakresu homeopatii przy biegunkach i zatwardzeniach (przyda się po wizytach w stołówce)) oraz w Phenianie (z zakresu północnokoreańskiej akupunktury (przyda się do wyleczenia z lenistwa roboli, którym nie pomogą końskie bąki). /Mesio

    PS. A jak zasłużysz, to się nawet Pan twój pobawi z tobą w doktora… 😉
    (Pod warunkiem, że strzykawka zostanie pod zamknięciem, bo Pan twój cholernie nie lubi zastrzyków. 😉 )

    9
    8
    Odpowiedz
    1. A lekcje odrobione?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. „A lekcje odrobione?”

        Pan twój nigdy nie odrabiał. Zawsze miał jakiegoś frajera-wyrobnika od którego raczył spisać, a cenny czas swój przeznaczał na własny rozwój i panienki. Ech, to były czasy… /Mesio

        PS. A ty się, patałachu, módl, żeby Pan twój nie sprawdził twoich zadań domowych…

        2
        0
        Odpowiedz
    2. Złe wspomnienia z Tworek?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. „Złe wspomnienia z Tworek?”

        Z tym zastrzykiem? 🙂
        Rozczarujesz się, patałachu, ale nie. Pan twój po prostu nie cierpi zastrzyków i tyle. /Mesio

        PS. Choć w dzieciństwie stoczył nie jeden bój z pielęgniarką, gdy przypadkiem dostał grypki, czy czegoś w tym stylu, i wykłócał się o grubość igły, bo każda wydawała mu się za duża… 😉

        0
        0
        Odpowiedz
    3. Przejadłeś się już jakieś 2 lata temu. Odejdź z godnością.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. „Przejadłeś się już jakieś 2 lata temu. Odejdź z godnością.”

        Nie będziesz Panu twojemu mówił, co ma czynić, patałachu cebulą podśmierdły. /Mesio

        PS. Panu twojemu tu dobrze, a nie przychodzi tu cię rozbawiać.

        0
        0
        Odpowiedz
  5. Według mnie to jest jakiś chory żart. Jak dla mnie granicą biedy jest 2500 zł na miesiąc . Ale w tym kraju nic się nie zmieni przez podejście społeczeństwa. Zawsze jak jakaś grupa strajkuje to ludzie mają ból dupska o to ” a ja też zarabiam mało” i tak w koło. I ten brak szacunku dla drugiego człowieka. W Polsce szanuje się tylko tych co są „ogarnieci” i nic nie robiąc skombinuja sobie kasę. Ale jeśli poświeciłaś młodość na naukę, w dorosłym życiu żyjesz od 1 do 1 to jesteś nikim. Tu liczy się cwaniactwo. Według mnie najniża pensja w służbie zdrowia powinna wynosić 3000 zł a im zawód z większą odpowiedzialnością tym więcej. Rzecz jasna mówię tu o pensji na strat.

    6
    1
    Odpowiedz
  6. Wyjedz do norwegii

    1
    0
    Odpowiedz
  7. Bo pracujesz w szpitalu państwowym. W prywatnej przychodni też byś tyle zarabiała. I nie użalaj się tak, miałem dziecko w szpitalu, było nawet w Centrum Zdrowia Dziecka, i wiesz co? Chuj wam w dupę, takim młodym lafiryndom w fartuchach, „niedopatrzenie” za które grozi więzienie to oczywiste spowodowanie śmierci dziecka, tak jak to było ostatnio np. poprzez wstrzyknięcie leku, który miał zostać podany doustnie. A korzystanie z telefonu podczas pracy, ciągłe wyłażenie na fajka to jest norma. A później dzieciaki na pooperacyjnym umierają na grzybicę płuc albo sepsę, nawet jak operacja się udała. Powiedz mi, jak to możliwe, że troje dzieci jest na tej samej sali w inkubatorach, nikt ich nie dotyka oprócz pielęgniarki, i raptem cała trójka dostaje tego samego gronkowca?

    10
    4
    Odpowiedz
    1. Czyli piguły na tym oddziale to świnie bo nie chce im się rąk dezynfekowac. Można o to walczyć żeby po dupach dostały za to. Zgłosić do pielegniarki epidemiologicznej i dyrektora. Są fleje, sa idiotki, są takie które brzydzą się pacjentów, mają ich w dupach.
      Sa też i inne. Nie bronię. Sa fajne piguły, dobre dla pacjentów i dbające o ich dobro.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Moze salowa ta sama ścierka je wytarła..

      0
      0
      Odpowiedz
  8. Weź kredyt, zmień robotę…

    3
    0
    Odpowiedz
  9. To 2900 na kasie nie starczy jej na nic w Niemczech. To nawet mniej lokalnie niż kwota, którą Ty odbierasz w Pl. Natomiast chory ten kraj, jeśli Twoje stanowisko jest tak nisko opłacane. Życzę Ci, byś mogła jak najszybciej odebrać adekwatną, a na pewno wyższą pensję. Mimo, iż pracuję w innej branży to przyłączę się do ewentualnego protestu ze strony Pani środowiska.

    1
    6
    Odpowiedz
  10. Nie przeczytałem prawidłowo na rausziu. Jeśli tak to wygląda to zacznijcie jak najszybciej protest. Nie przypuszczałem, że jest aż tak źle i takie dysproporcje.

    0
    1
    Odpowiedz
    1. Protest już był, w Centrum Zdrowia Dziecka w czerwcu 2016. Robole jak to robole, zawsze chcą więcej, podpięli się pod to politycy, głównie platformersi, a kto policzył, ile dzieci zmarło z powodu zamknięcia szpitala na przeszło miesiąc?

      0
      0
      Odpowiedz
  11. 2900? chyba brutto i z nadgodzinami.

    1
    0
    Odpowiedz
  12. 2900 to chyba po 12h.

    1
    1
    Odpowiedz
  13. Dlaczego nieudacznikiem? To jebane państwo jest winne a nie ty, to po pierwsze, a po drugie tepić to jebane polactwo z ich pierdolonym nazewnictwem. zarabiasz tyle, robisz to co robisz to gówno kogo obchodzi, żeby cie nazywac tak czy inaczej. polactwo spierdalać..

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Nie. To nie państwo jest winne ze … ktos .. mało zarabia! Gdyby to byla prawda to wszyscy w tym panstwie malo by zarabiali! Ja nie narzekam.
      Informatyk.

      1
      0
      Odpowiedz
  14. ale jesteś kimś a nie parobkiem na kasie

    1
    1
    Odpowiedz
  15. Witam w klubie. Ja jestem po studiach, pracuję w instytucji kultury od kilku lat, a pani sprzątaczka po podstawówce (która pracuje tutaj krócej ode mnie) zarabia 7 zł (!) mniej ode mnie. Pozdrawiam

    3
    4
    Odpowiedz
    1. To zapierdalaj w podskokach zmywać podłogi. Broni ci ktoś, patałachu? /Mesio

      PS. Kiedy wy się nauczycie, że takie jest życie, patałachy? Nikt nie każe siedzieć w robocie czy w zawodzie, który wam, z dowolnego powodu, nie odpowiada. Nikt też nie kazał go wybierać, a różnice w stawkach w poszczególnych zawodach są znane od dekad. Nie opowiadajcie Panu waszemu, że nie wiedzieliście, na co się piszecie, i że robicie to dla idei (A jak dla idei to po chuj te narzekania?). Owszem, chujowym jest zarabiać grosze za lata szkoły i odpowiedzialny zawód, ale nikt was nie zmusza. Możecie iść do tej Biedronki, czy gdzieś tam, i dostawać te kilkaset zeta więcej, jeśli wydaje się wam to lepsze. Innymi słowy, winni jesteście sami. Mało tego. To, że się nic nie zmienia -w tym w płacach- to także jest wasza wina. Począwszy od tego, że godzicie się na takie płace, przez to jak głosujecie w wyborach, a skończywszy na tym całym burdelu, jaki jest w tym kraju z winy milionowych rzesz takiego patałachowatego robactwa o mentalności przysłowiowego cebulaka, bo to właśnie wy (swoimi wadami, których jest wiele) tworzycie rzeczywistość, na jaką potem narzekacie. Każdy np. narzeka na Janusza biznesu u którego tyra, poganiany i poniewierany, za grosze, a co robicie stając się pracodawcą (czy choćby awansując w robocie szczebelek wyżej)? To samo. To samo dotyczy, zawiści, łapówkarstwa, tumiwisizmu, złośliwości, bezmyślności i wielu innych. I wy się dziwicie, że potem tak jest…

      0
      2
      Odpowiedz
    2. To się kurwa z nią zamień. Raczej nikt nie poczuje różnicy, chyba że nie domyjesz kibli.

      0
      0
      Odpowiedz
  16. klamala. Nie wierz w takie cuda. 2900 to moze ma ale na reke wyjdzie jej 1400.

    0
    1
    Odpowiedz
  17. Bo jesteś, serio myślałaś że zarabiają 1500? 1500 to zarabia młoda dziewczyna na umowę zlecenie które się dopiero uczą. Trzeba było wcześniej się rozeznać. Pozdrawiam

    1
    0
    Odpowiedz
  18. Bo tak kurwa jest w tym pojebanym świecie. Niskie stanowisko, niska płaca. Natomiast wysoka odpowiedzialność i duże oczekiwania. Do tego oczekują inwestycji od pracownika w biznes – poza czasem – swojego telefonu, komputera, samochodu i pierdolonej odpowiedzialności za nie swoje mienie, etc.
    Przykłady? Jest ich o chuja. Informatyk – rozmowy telefoniczne na koszt własny, dodatkowa wiedza księgowa i kadrowa za darmo. Monter – pytania z zakresu statystyki i tylko, bo rekruter wykłada statystykę. Kierownik – materialna odpowiedzialność za samochód, którym jeździ tylko kierowca.
    Sprzedawca w markecie elektronicznym ma odpowiedzialność za sprzęt, którego nawet nie dotyka.

    Ja na wstępie podchodzę w następujących krokach:
    1. Nie moja firma więc nie inwestuje. Nie moje więc nie ruszam. Jestem tylko pracownikiem. Będę miał udział w zysku to sporządzamy umowę dodatkową.
    2. Chcesz użyczenia telefonu czy samochodu w firmie, to zapłać.
    3. Chcesz ode mnie odpowiedzialności za towar w firmie, tylko ja muszę mieć do niego dostęp, bez osób postronnych, inaczej robi się galimatiasowa chujnia. Jeśli jest to market lub takiego typu miejsce to zainstaluj se kamery lub zatrudnij ochroniarza, a ode mnie się odpierdol. Jak złapiesz za rękę, to wtedy się upominaj.

    Pozdrawia kolejny już Janusz biznesu. Kończąc chujnię. Nie ważne jak i co robisz, ale dla kogo i za ile. Nie musisz mieć pracy, ale dobre źródła kasy. Nie robić na kogoś, a na siebie samego. Nie zatrudniam ludzi, jestem chciwy, uznaję tylko wolontariat (wpis w CV). Jak ta chujnia nie pasuje, to chuj wam odbyt. 😀

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Z tego steku pojebizmów przebija się tylko jedno ziarenko prawdy, które niestety i tak nie zakiełkuje we łbach szaraków. KASA nie równa się TYRA (a z takimi prezesami jak ty – również na odwrót). Jest mnóstwo innych sposobów zdobycia KASY niż tyranie na etacie czy działalności, ale to są arkana życia niedostępne dla pospólstwa. I dobrze, i tak ma zostać. A wiecie co mnie najbardziej śmieszy? Że wcale nie jest trudno odnaleźć tę wiedzę, problem jest w jej praktycznym zastosowaniu, psychika nie wytrzymuje, lepiej niech odpowiedzialność przejmie jakiś Szef, chcoćby i taki Prezes jak Mesio.

      0
      0
      Odpowiedz
  19. NIE KOCHANA NIE JESTEŚ NIEUDACZNIKIEM…mieszkasz w kraju patologii i tyle.Najlepiej jebać 24h mieć w huj odpowiedzialna prace, zarabiać grosze i się z tego cieszyć.Normalny wykształcony człowiek w tym kraju nic nie osiagnie.Nie to co patologia z 500plus nic nie robić dobrze żyć bo państwo da.I taka jest tu sprawiedliwość, sama stąd wypierdalam za granice bo tu….szkoda gadać

    10
    1
    Odpowiedz
    1. Jak się nie chce rodzić dzieciaków to nie miej żalu dupy, tylko faktycznie wypierdalaj, skończysz jako materac ciapatego w Londynie.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Tak… Patologia to to ze za swoj los i niepowodzenia obwinia sie mityczne „państwo „…. Z takim podejsciem jesteście straceni! I zawsze bedziecie klepać biede. Bo zamiast zrobic cos ze sobą i mieć z tego zysk czekacie aż… państwo zrobi za Was….. Homo sovietikus….

      0
      0
      Odpowiedz
  20. Oj tam,zapraszam do Tarnowa.Nieważne jakie masz zajebiste wykształcenie i tak trafisz na taśmę w fabryce za 1200pln lub na hutę szkła za 800pln i będziesz tyrać gorzej niż w Łódzkim Wydziale Fabrycznym u Mesia.Ech.Za 1700 to bym żył jak lord.A 2900 zł to w życiu nie słyszałem by ktoś zarabiał.Ale na pociechę powiem że miasto ma najwięcej wiernych i powołań na księży.Ufff…jak dobrze.

    4
    2
    Odpowiedz
    1. „Oj tam,zapraszam do Tarnowa.Nieważne jakie masz zajebiste wykształcenie i tak trafisz na taśmę w fabryce za 1200pln lub na hutę szkła za 800pln i będziesz tyrać gorzej niż w Łódzkim Wydziale Fabrycznym u Mesia.”

      Nie łudź się, patałachu… Pan twój zaprawdę powiada ci: nigdzie, nawet w chińskich obozach reedukacyjnych nie jest gorzej niż u nas. 😛 /Mesio

      PS. A jak przyniesiesz w zębach trzy stówki, to Pan twój chętnie ci to udowodni. O co zakład, że po pierwszym wyścigu ze szczurami do michy z odpadkami pod nasza stołówką bodziesz miał dosyć? I myślisz, że to źle? Poczekaj z oceną zanim tych odpadków nie spróbujesz…
      Tym niemniej, dziki kapitalizm, jaki obowiązuje w naszym zakładzie, nadal jest najlepszym i najsprawiedliwszym systemem -tak działa ewolucja. Poświadczą to ci robole i te wyrobnice, które w naszym zakładowym środowisku osiągnęły jakąś pozycję. Jak i w jaki sposób? Ano Pan twój, na dobry początek rozważań w tym temacie, poleca ci „Króla szczurów” Clavella.

      PS2. Taka mała dygresja Pańska do wszystkich tu skierowana. Otóż niedawno Pan wasz natknął się na artykuł na temat prostytucji w PRL-u. I oczywiście wiedział od dawna, że to jest dochodowy interes, ale nie przypuszczał, że aż tak. A mianowicie, gdzieś w latach 70-tych przeciętna dziwka wyciągała miesięcznie na czysto 50 tys zł. A bywało, że i dużo więcej. Ówczesna przeciętna pensja zaś wynosiła 2,5-3 tys zł. I do dziś jest tak samo i nikt nikomu nie broni. Pozostaje jednak pytanie, czy jesteście w stanie zaakceptować to wszystko, co ten „zawód” ze sobą niesie (a, rzecz jasna, nie są to przyjemne rzeczy i ciągną się całe życie). A Pan wasz założy się o swoja emeryturę na Kanarach, czy innych Szeszelach u Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa w przybudówce z zajebistą fototapetą i gumowym basenem wzdłuż kupki piasku, że nikt z was by tego doświadczyć nie chciał, co te dziewczyny (i faceci też, bo i wy, patałachy płci tzw. męskiej, też przecież możecie „żyć z robienia loda”), wystarczy spojrzeć im w oczy. Zwłaszcza tym najniżej w hierarchii i robiącym to z przymusu ekonomicznego, jak jakieś Bułgarki czy Ukrainki, gdy już nie mają wyjścia i tym już „spracowanym” w zawodzie.

      Tak więc możecie zazdrościć dziwce zarobków, możecie się oburzać, że „tyle lat nauki, taka odpowiedzialność” i takie grosze a tu laska, co może nawet się podpisać nie umie, i taka kasiora… Ale kto z was naprawdę chciałby się z nią zmienić?

      I to samo -choć w lżejszym stopniu- dotyczy wszystkich innych zawodów i przypadków. Jakiś patałach w komentach narzeka, że zarabia tyle co sprzątaczka a jest po jakichś zasranych humanistycznych studiach, które dziś może każdy skończyć z palcem w dupie. Zamień się z nią, kurwa, posprzątaj zarzygane i zasrane kible za tę samą wypłatę, czy tam za stówkę więcej, i potem dopiero pierdol takie bzdety.

      1
      1
      Odpowiedz
  21. tyle to nawet nie zarabia (2900) wielu poczatkujacych programistow

    1
    0
    Odpowiedz
  22. Wyjedź za granicę – Zachodnia Europa się starzeje i potrzebuje dobrej opieki medycznej. Zarobisz spokojnie 10x tyle. Natomiast wszystkich Januszy biznesu, rząd i całą resztę szlag trafi, bo już teraz nie ma kto leczyć ludzi. No chyba, że Sasze i Beria z Ukrainy.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Żeby mnie leczyła Sasza, to sam bym coś zasymulował się kładł do szpitala, mniejsza o fatalne żarcie. Na razie chodzę do Ukrainek na prywatne masaże, jak się taka już domyje to nawet, nawet… A w szpitalu to najprędzej trafisz na jakiegoś ciemnoskórego dżentelmena, i będziesz szczęściarzem jeśli to będzie skośnooki, jak ciapak albo jakiś Nigeryjczyk to wypierdolisz w podskokach na własne żądanie…

      0
      0
      Odpowiedz
  23. U mnie w mieście w szpitalu pielęgniarki zarabiają ok.3.000 zł. Po za tym prywatnie po pracy tam zastrzyk, tu kroplóweczka a tam opatrunek. Można dorobić. Nie ma znaczenia w jakim zawodzie pracujesz. Znaczenie mają chęci.

    1
    0
    Odpowiedz
  24. Rozwiązanie twojego problemu w trzech krokach: 1)wybór cywilizowanego kraju, który będzie ci odpowiadał 2)język 3) nostryfikacja dyplomu. Koniec kłopotów. Tutaj możesz się zarypać i z głodu zdechnąć, na twoje miejsce przyjdzie choćby tania Ukrainka (póki i te nie spierdolą na zachód z tego grajdołu). …..Nie ma za co.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Zapraszamy do cywilizowanego kraju Szwecji. Wielu gerontów potrzebuje tam pomocnej ręki ze strzykawką ze środkiem do eutanazji. Tylko jedź od razu z ukraińskim ochroniarzem, bo jak cię wieczorem zobaczą ciapaki, to później sama poprosisz o zastrzyk.

      0
      0
      Odpowiedz
  25. Nie martw się. Nie jesteś nieudacznikiem. Praca na kasie jest chujowa, jest to chujnia nad chujnie. Jestem pewna, że w tym kraju kiedyś się polepszy pielegniarkom. Albo naucz się języka np. szwedzkiego i wyjedź stąd. Mogę jechać z Tobą. Serio.

    1
    1
    Odpowiedz
    1. Jako ochroniarz? Masz chociaż czarny pas?

      0
      0
      Odpowiedz
  26. Ale za to Ty jesteś bardziej potrzebna. Pozdrawiam / doktor Wiesław

    0
    1
    Odpowiedz
  27. Te, piguła, to idź na kase jak ci nie pasuje. Juz ja wiem ja wy pracujecie. Spanie w dyzurkach a pacjentami musi sie rodzina zajmowac. Na kase nie pojdzoesz bo tam harówka jest.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. O ty gnoju. Co, ból się zająć własnym członkiem rodziny? Podać coś, pomóc? Wyobraź sobie że pielęgniarka jest jedna na nastu pacjentów, jak sądzisz, jak ma się nimi wszystkimi zająć jednocześnie? Roszczeniowa łachudra

      0
      0
      Odpowiedz
  28. Jeżeli brakuje Ci kasy, spróbuj pracę rozbić sobie na to co ją przynosi i na to, co przynosi Ci przyjemność, może możesz zmniejszyć wymiar godz. w szpitalu i zacząć albo jeździć na taryfie.

    0
    0
    Odpowiedz
  29. Jestem prawnikiem, wcześniej zarabiałam 2100 na rękę, teraz nie zarabiam w ogóle bo firma podziękowała mi za współpracę. Także…I feel you. Nie załamuj się, poszukaj pracy u prywaciarza, tak jak ktoś wcześniej pisał. I omijaj oddziały odwykowe i psychiatryczne.

    0
    0
    Odpowiedz
  30. Niezła kicha. Faktycznie chujnia.

    0
    0
    Odpowiedz
  31. Właśnie myśle o tym żeby spieprzać z tej roboty do marketu.
    Odpowiem na kilka spraw które zostały poruszone w komentarzach: sa piguły leniwe, olewające pacjentów które pół dnia piją kawe a pacjent tonie w stolcu bo żadna łaskawie tyłka do niego nie ruszy.
    Są takie które zarabiają 3 tys ale w biednej Bydgoszczy żadna z moich koleżanek nie zarabia powyżej 2 tys.
    Żadna piguła nie może po pracy za kase podawać zastrzyków jeśli nie ma zgłoszonej własnej praktyki pielęgniarskiej (a tego prawie nikt nie ma-koszty sa okropne) lub nie jest Twoja pielegniarką z przychodni. Za to zabierają pozwolenie na wykonywanie zawodu i nakładają mega kary. Każda która tak dorabia na lewo ryzykuje.
    Za granice nie pojade z kilku powodów. Ale powoli rezygnuje z tego zawodu, ide w innym kierunku bo nie stać mnie na bycie pielęgniarką. Kocham moich pacjentów, każdy człowiek to inna historia, lubię tą robotę ale nie za te pieniądze. Musze za coś utrzymać rodzinę wiec idę do innej pracy

    2
    0
    Odpowiedz

Friendzone

Nigdy nie czułem potrzeby żeby dzielić się swoimi rozmyśleniami w Internecie z obcymi ludźmi. Moja własna głupota skłoniła mnie jednak ku temu i oto zawitałem na tej stronce. Nie jest to żadna moja biografia dlatego o sobie powiem tyle, że mam niecałe 19 lat i jestem chłopakiem. Ale do rzeczy.
Jako osoba młoda mam czasem skłonność do tego, żeby odwalić coś czego potem żałuję.
Byłem jakiś miesiąc temu na 18 kolegi, z osobą towarzyszącą. Osoba towarzysząca była moją koleżanką? Przyjaciółką? Tak jej się chyba wydawało, bo byłem w niej zabujany praktycznie od pół roku. No ogólnie rzecz biorąc ideał. Śliczna, ułożona, inteligentna, po prostu normalna. Rozmawiało nam się jakoś zawsze bardzo dobrze ale wstrzymywałem się z wyznaniem co czuję, gdyż w pamięci miałem już podobną sytuację, gdzie dziewczyna po tym, gdy dała mi kosza stawała się dla mnie kimś wrogim i zrywałem kontakt, żadnej przyjaźni, bff czy jakiegoś innego podobnego syfu. I właśnie na tej 18 wydawało mi się, że jestem gotów jej to powiedzieć. I teraz będzie jazda.
Wyszło jakoś, że doszło do całowania z inną. Nie była to tylko moja wina ale to nieistotne. Oczywiście się o tym dowiedziała i obraziła się, wkurwiła, nie chciała gadać, pisać, słuchać, nic. Ja na jej miejscu zachowałbym się pewnie tak samo, ale teraz podam wam argument dlaczego nie moge do końca tego zrozumieć.
Otóż imprezę wcześniej powiedziała mojej znajomej, że chce się ze mną tylko przyjaźnić. Że jestem super kumplem i w ogóle ale to na tyle. Ja oczywiście nie mam zamiaru bawić się w żadne przyjaźnie bo to sensu nie ma. Przyjąłem to ciężko. Cały tydzień byłem wkurwiony, załamany ale jakoś przebolałem.
Dlatego tak się zdziwiłem, że po tej 18 tak się wkurwiła, popłakała i odjebała takie coś. Po chuj mówiła o jakiejś przyjaźni? Nie mogła jasno? Oczywiście po tym wszystkim ją przepraszałem osobiście, powiedziałem, że to na niej mi zależy i na nikim innym, pisałem na fejsie, że nie wiem jak do tego w ogóle doszło ale ona chyba nie umie tego zrozumieć.
Teraz w sumie jest też już lipa chyba, gadamy niby normalnie ale wewnętrznie czuję, że nadal ma żal. Nie wiem co tu można zrobić, bo mimo mojego wkurwa nie potrafię jej olać i powiedzieć „Mam wyjebane”, choć często tego żałuję. Pozdrawiam wszystkich czytelników, podobnych wyznań jest tu pewnie od groma ale po prostu chciałem się nim podzielić.
P.S. Chodzi ze mną do klasy hah

23
60
Pokaż komentarze (63)

Komentarze do "Friendzone"

  1. O karwa
    Podobny problem mialem 😮

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Brawo, możesz pisać scenariusze do takich programów jak trudne sprawy, dlaczego ja, szkoła itp.

    12
    0
    Odpowiedz
  3. przeczytałem i żałuję

    6
    0
    Odpowiedz
  4. Idź w masę Ziom. Z Twoimi warunkami ciężko będzie w cokolwiek innego inwestować. Taki Gołota miał bardzo podobny potencjał, poszedł w masę i tak źle na tym nie wyszedł. Więc masa, Ziom.

    5
    0
    Odpowiedz
    1. A jak już zaczniesz przypominać Amerykanina, to każdemu tłumacz że najpierw masa, później rzeźba. Smacznego.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Hahahah 😀

      1
      0
      Odpowiedz
  5. Nie szukaj logicznego zachowania u nastoletniej dziewczyny:D

    8
    1
    Odpowiedz
  6. Jesteś bardzo młodym mężczyzną, ale niejeden starszy mógłby pozazdrościć Ci klasy (nie tej szkolnej, oczywiście :)). Po przeczytaniu, moim zdaniem sytuacja wygląda tak: Ty nie mówiłeś o swoich uczuciach (z wiadomych względów), ona nie będąc pewna Twoich uczuć i być może przeczuwając, że koleżanka może Ci wypaplać też nie chciała ujawniać się z tym co czuje. Kiedy zobaczyła Ciebie całującego się z inną, mocno ją to zabolało, a to znaczy, że czuje do Ciebie coś więcej niż do przyjaciela. Szkoda, że po rozmowie z koleżanką zamiast się wkurwiać i dołować nie spróbowałeś z nią porozmawiać. To co jest między wami wy macie tworzyć, a nie królik i krewni królika. Dobrze, że już rozmawiacie. Znaczy to, że Ci wybaczyła albo nad tym pracuje. Jeśli jest dla Ciebie ważna to nie żałuj, że „nie potrafię jej olać i powiedzieć „Mam wyjebane”, choć często tego żałuję” bo to jest tekst tych co próbują ukryć, że jest im źle pod płaszczykiem obojętności. Masz szansę na dobry związek tylko daj jej trochę czasu (postaw się na jej miejscu – nie da się nic przyspieszyć) i myślę, że odbudujecie wzajemne zaufanie.
    Ps. Nie przejmuj się tymi co będą Cię wyśmiewać i krytykować. Większość z nich nie lubi (delikatnie mówiąc), kiedy komuś się poszczęści i np. ma fajną dziewczynę. Taka to stronka. No i jak ktoś, kiedyś powiedział „lustro społeczeństwa”.

    4
    13
    Odpowiedz
    1. Dzięki za inteligentą odpowiedź 🙂

      1
      1
      Odpowiedz
  7. Masz kurwa plusa ode mnie, ale pięknie stary odjebałeś, ja bym na przykład spróbował zrobić inaczej i pewnie efekt byłby taki sam.

    2
    3
    Odpowiedz
    1. Hah dzięki 😀

      1
      0
      Odpowiedz
  8. Znam to az za dobrze sprzed wielu wielu lat gdy bylem w Twoim wieku. Dokladna kserokopia mojej owczesnej meki. Bedac juz dosc starym facetem dowiedzialem sie od lekarki ze mozna to wytlumaczyc tym ze Twoja ukochana ma bardzo wczesne objawy czegos co nie swiadczy w prosty sposob o jej niedojrzalosci mierzonej w kategoriach jej wieku, bo takie zachowania uznalbym z doswiadczenia za typowe takze dla kobiet znacznie ( przynajmniej dwukrotnie )starszych, miotanych i doslownie rozszarpywanych przez ich cykle hormonalne ( przed okresem ) lub przyjmowanie doustnych lekow sterydowych albo hormonalnych lub psychotropow,na przyklad w dystymii, (to lekka postac depresji)w bulimii lub miksie anoreksji z bulimia do czego nigdy sie nie przyzna niekiedy nawet swojemu ojcu. Mozesz sprobowac ponownie, ale nie predko bo wyzej wymienione leki trzeba przyjmowac przez kilka lub nawet kilkanascie miesiecy. Jesli zobaczysz ja z innym w bardzo jednoznacznej sytuacji ( pocalunki, namietne przytulanie sie ) jej placz oznacza zmaganie ze soba – nie wie kogo wybrac, a wlasciwie wie – tamtego a placze ( wielkie sorry Chlopie) nie z tesknoty lub
    zalu za Toba ale nad soba!!! Niestety , niepojete dla faceta ale takie wlasnie sa te boskie istoty! Dodatkowo, choc tu kopie lezacego, tamte lzy mogly byc skutkiem srodkow antykoncepcyjnych ktore czesto wala w kobieca psychike jak pociski nuklearne. Moze tez byc tak ze Ty jestes dla niej ok emocjonalnie i intelektualnie i w jakims sensie jestes jej drogi ( kochany) ale ktos ma wabik biologiczny ktory dziala na jej seksualnosc tak poteznie ze nawet gdyby 20 cudnych samiczek jeczalo z rozkoszy zaledwie przy pocalunku z Toba to niestety to nie dziala na Ukochana tak jak np antybiotyk ktory jednemu pomoze a innemu z ta sama przypadloscia nie!

    2
    10
    Odpowiedz
  9. Jak dla mnie to nie powinieneś mieć żadnych wyrzutów sumienia. Bo to jest tak: Ona jak pies ogrodnika nie chce żebyś całował się z inną, mimo że sama też nie chce żeby było między wami coś więcej niż przyjaźń. A w międzyczasie gdyby pojawił się na tej imprezie jakiś alvaro dla niej to jak myślisz, przejmowała by się tobą? Taki chuj, może nie dała by tego po sobie poznać, ale na drugi dzień już by z typem na luzie pisała wiadomości i się umawiała, a ty mógłbyś co najwyżej za kilka miesięcy wysłuchiwać jej płaczu gdy już alvaro puściłby ją kantem. Takie życie, albo ty ruchasz, albo ruchają ciebie.

    20
    2
    Odpowiedz
    1. ‌Zgadzam się. Kurwa piszesz gościu chujnie i sam nie widzisz,że twoje poczucie winy sam sobie wmówiłeś i chuj wiadomo z jakiego powodu. Chuj ją(przyjaciela) powinno obchodzić z kim się mamlasz. A poczucie winy jest jak rak niszczy cię od środka. To ją powinno zżerać poczucie winy,że zamiast powiedzieć w prost o co chodzi to pierdoli jakieś farmazony o przyjaźni,a bolec uciekł do innej.;) Kurwa sam piszesz że nie umiesz tego zrozumieć a jednocześnie przepraszasz za to….. tak wejdź jej do dupy niech zobaczy jaką jesteś parówą. Przepraszać to znaczy uznać swą winę. Najpierw powinieneś z nią porozmawiać a potem ustalić co kto źle zrobił i ewentualnie przeprosić. Ale przepraszać za zwichrowaną psychikę laski? Miała być przyjaźń a tu proszę jednak coś czuła pobeczała się a ty już jej do dupy wchodzisz. Co ty godności nie masz? Ile razy jeszcze będziesz ją przepraszał za coś czego nie zrozumiałeś byle tylko mieć dostęp do jej cipki? Tak tak deptaj swój szacunek do siebie, w końcu bez niej jesteś gówno warty, a przynajmniej chyba tak myślisz.

      6
      1
      Odpowiedz
    2. No kurwa święte słowa, przeczytaj ten komentarz i wbij se to w łeb.

      0
      0
      Odpowiedz
  10. Wyznania nastoletniego onanisty. A tak poza tym, to wygląda mi to na psa ogrodnika.

    14
    1
    Odpowiedz
  11. Lipa? Ja pierdolę. Nieświadomie, ale z tym lizaniem to bylo zajebiste zagranie. Laska widziała w tobie nudnego i wiernego frajera do odrabiania lekcji i noszenia zakupów, a tu się okazało, że masz swoje życie, inne opcje, że inne cię pożądają. Teraz ma histerię macicy, żeby pokonać konkurentki i dosiąźć jako pierwsza twojego chuja.

    23
    3
    Odpowiedz
    1. Ahahahahaaaaa najlepszy komentarz!!!

      2
      0
      Odpowiedz
  12. chłopaku, powiem ci coś z perspektywy 30-latka, który w twoim wieku miał podobne przeżycia. Mówiłeś, że czujesz/czułeś miętę do tej koleżanki, a jednocześnie całowałeś inną, gdy tamta już pośrednio zadeklarowała się ze swoimi zamiarami co do ciebie. Według mnie, to, że twoja sympatia dowiedziała się o tej sytuacji powinieneś obrócić na swoją korzyść i spowodować u niej taki zamęt żeby była pewna, że nic do niej nie czujesz oprócz zwykłej sympatii. Potem powoli i umiejętnie to rozegrać i ja rozkochać. Niestety jesteś już spalony.
    Mi z perspektywy 30-latka łatwo się teraz o tym mówi i daje lipne rady, ale gdy miałem 18-19 lat popełniłem podobne błędy jak ty i ciężko to przeżyłem. Odrzucenie w takim wieku przez osobę, która znasz od dziecka naprawdę boli i ryje beret na długie lata..

    9
    5
    Odpowiedz
  13. Studenckie przysłowie, można zastosować do klasy w szkole – nie bierz se dupy ze swojej grupy. To jedno.
    Druga sprawa to dałeś dupy przepraszając ją i zachowując sie jaki pizda. Nie jesteście parą i możesz się lizać z kim chcesz, a jej chuj do tego.

    12
    2
    Odpowiedz
  14. Popierdolona ta sytuacja… Ale ja mam bardziej popierdoloną, niewiem czy napiszę o tym chujnie w ogóle bo szkoda ryja na to… Btw wyobraź sobie że ta sytuacja jest na odwrót, dziewczyna całuje sie z innym chłopakiem a potem ci pierdoli że jej zależy na tobie, jakbyście sie czuli?

    2
    5
    Odpowiedz
    1. Jest was tam więcej?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Tak. Jest nas cały Legion.

        0
        0
        Odpowiedz
  15. Uwierzyłeś koleżance, że ona chce się tylko przyjaźnić. Nawet, gdyby prawdą było, że tak powiedziała, to nie powiedziała tego tobie-a innym często się mówi takie rzeczy ukrywając prawdziwe uczucia, tak jak ty ukrywałeś je przez pół roku. Zrozumiałeś? A teraz wracaj do poziomu gimbazy.

    5
    2
    Odpowiedz
  16. z tobą jest coś nie tak koleś, jesteś pojebany.

    7
    0
    Odpowiedz
  17. Chłopcze, kuj na środę na przyrodę by chociaż na klasówce nie było podobnego przypału jak ten który tu opisałeś.

    12
    0
    Odpowiedz
  18. Nie wiem czemu jesteś aż tak minusowany. Miałem podobną sytuację, tylko daaaawno temu bo już trochę starszy jestem. I powiem Ci tyle: bab nie zrozumiesz. W mojej sytuacji było podobnie, koleżanka, ja zabujany, ale ona ciągle jakichś tam chłopaków miała, a ja pierdolone friendzone. Po pewnym czasie stwierdziłem że mam to gdzieś, w końcu nic nas nie łączy oprócz mojego zabujania, o czym musiała wiedzieć bo to było jak na dłoni widać. I stwierdziłem że wychodzę na frajera bo za nią latam a ona ma chłopaków z którymi się liże itd.

    No więc była taka inna, całkiem niezła dziewczyna, której się wyraźnie podobałem. Więc umówiłem się z nią raz, potem drugi raz. No i w przeciągu kilku dni staliśmy się parą. I w tym momencie, ta moja koleżanka w której byłem zabujany dostała pierdolca. Pomimo że sama miała chłopaka to się na mnie obraziła, że ja mam dziewczynę i że w ogóle nie wiem, nie skonsultowałem tego z nią czy co? Chuj wie o co jej chodziło, ale była mega zazdrosna co było pojebane. Raz mi nawet się wpierdoliła na spotkanie z moją dziewczyną, po prostu sobie siadła z nami i nie chciała pójść i zachowywała się jak jebnięta. Nagle zerwała ze swoim typem, zaczęła mi wydzwaniać, pisać smsy, naprzykrzać się.

    A że byłem głupi to rzuciłem tą moją, bo dalej byłem zabujany w tej koleżance. Potem przyatakowałem koleżankę, był taki fajny wieczór, całowaliśmy się i w ogóle miło spędziliśmy czas, byliśmy w parku, zajaraliśmy jointa, gadaliśmy całe godziny. No zajebiście było. Myślałem że od tej pory jesteśmy parą, a ona co? Na drugi dzień wszystko wraca do stanu z przed kilku tygodni i mówi że jesteśmy tylko zajebistymi przyjaciółmi, że był fajny wieczór ale hahaha przecież wiadomo że to wygłupy. Ależ byłem wkurwiony.

    Sorry że rozpisałem się z moimi wspomnieniami, ale widzę w nich analogię do Twojej sytuacji. Głowa do góry, u mnie masz plusa. Ja tamtą po tej akcji olałem, i tobie radzę to samo.

    11
    3
    Odpowiedz
    1. Też nie wiem czemu tak minusują ;))

      0
      0
      Odpowiedz
  19. wez się za naukę albo robote a nie dupe zawracasz

    7
    0
    Odpowiedz
  20. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byłbyś w ruchaniezone. Jest to pewien kłopot dla Prezesa, bo im bardziej ponętna suczka, tym bardziej ciągnie ją do Prezesowej Pały i do składania obietnic bezwarunkowej wierności i miłości. Każda ma respekt dla Prezesa i raczej nic nie zrobi bez zgody, ale Prezes zapina rozporek na wszelki wypadek na kłódkę. Z falą zawodów spotyka się sytuacja, gdy Prezes rozpina tę kłódkę, bo zwyczajnie chce się odlać albo umyć Pałę pod prysznicem. Już się ślinią, już klękają, a tu nic. Są nawet propozycje połączenia jednego z drugim, ale bez przesady. Ser spod napleta potrzebuje też mydła.

    6
    2
    Odpowiedz
    1. Z tego co wiem, to na razie Mesio jest w ruchaniezone byczka Andrzeja. A kłódkę to nosi na majtach z tyłu, żeby go nagle nie dopadł ten buhaj.

      1
      0
      Odpowiedz
  21. trzyma Cię w pogotowiu aż znajdzie się lepszy, olej ją, rób swoje

    3
    0
    Odpowiedz
  22. Ja pierdolę, patałachu… Baby nie mówią jasno właściwie nigdy. Z jej zachowania wnioskuję, że byłeś „planem B”, pierdolnij to, jeśli chcesz móc spojrzeć w przyszłości w lustro bez pogardy dla siebie.

    11
    1
    Odpowiedz
  23. Chłopaku tego typu teksty proponuje do Bravo – choć nie wiem czy jeszcze jest w dystrybucji…

    5
    0
    Odpowiedz
  24. kobiety są popieprzone
    a ty jesteś dziewczynką z dałnem

    4
    0
    Odpowiedz
  25. Czy mógłbym prosić pana Admina o założenie jakiegoś subforum dla gimbusiarni, gdzie może wylewać swoje problemy życiowe rodem z telenoweli tureckiej? Bo – tu już zwracam się to szanownego PT Autora – nie jest to żaden problem. To po prostu kolejny koralik doświadczenia na twoim różańcu życia. Gdybyś właśnie częściej uzewnętrzniał się na internetach, gdybyś chociaż czytał wyznania podobnych gimbusiarzy umysłowych (bo zaraz będziesz tu sapał, że „przecież jesteś już w liceum!” – wiem, umiem liczyć, ja w twoim wieku byłem już na studiach, ale to szczegół) – zatem gdybyś zbierał chociaż takie wirtualne doświadczenie, to wiedziałbyś, że baby cwane są. Tak podświadomie, genetycznie wręcz. A więc: skąd wiesz, co naprawdę mówiła tej znajomej? Może akurat coś przeciwnego, a ta kurwisko ma jakiś interes w tym, żebyś nie chodził z tą swoją wymarzoną lalą? A nawet jak jej tak mówiła, to musisz się dowiedzieć, młody mężczyzno, że CZASAMI kobieta mówi „nie”, ale myśli „tak”, a ty masz wiedzieć kiedy. Cóż, mam nadzieję, że zapamiętasz tą nauczkę i do następnej sztuni nie będziesz się zabierać jak rasowy stulejarz. Możesz też uderzyć do tej wymarzonej, ale teraz to już ci został tylko jeden strzał, taki prosto z mostu, kup jej coś fajnego, zaproś na dobrą szamę (w ogóle to walentynki kurwa przespałeś?), tylko pod żadnym pozorem nie wolno ci robić jednego – wracać tu na chujnię ze swoimi gorzkimi żalami jak panna ostatecznie da ci kosza. A Pan wasz rozpisał się dziś tak nie z litości nad jakimś pojedyńczym stulejarzem, lecz skądinąd wiem, że moje wpisy śledzi liczne grono zadeklarowanych onanistów i nolife’ów, tekst ten jest również dla nich, niech się uczą życia i postępowania z kobietami. PSa nie będzie.

    7
    6
    Odpowiedz
    1. Nawet do końca nie doczytałem, ale kurwa człowieku to jest chujnia.pl, każdy pisze o tym co go boli, z czym ma problem, o jakimś chujowym doświadczeniu, którym chce się po prostu z kimś podzielić. Gimbus, czy nie gimbus, czterdziestoletni prawiczek, sfrustrowana feministka, czy chuj wie kto jeszcze, każdy pisze o tym o czym chce. To, że ktoś jest kurwa młodszy od ciebie kilka lat, jest innej płci, ma inne przekonania nie ma kurwa znaczenia, każdy może mieć z czymś problem, chcieć gdzieś o tym napisać, wyrzucić to z siebie.

      5
      0
      Odpowiedz
      1. To kurwa doczytaj, a później się wypowiadaj.

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Fatalna porada, kompletnie do dupy. Obsolutnie żadnych prezentów, żednej szamy! Tą drogą skończysz w jej telefonie zapisany jako ‚darmowe żarcie’. Pamiętaj – alpha fucks, beta bucks. Jak laskna nie wskakuje Ci na chuja sama z siebie, to znaczy tyle, że nie chce i żadnymi prezentami jej nie zachęcisz. Mało tego, będzie Cię naciągać na coraz więcej, a ni chuja nic z tego nie będziesz miał. Tak to działa. Najpierw ruchanie, potem ewentualnie możesz jej zerwać kwiatek z miejskiego klombu.

      5
      1
      Odpowiedz
  26. Witaj młody padawanie w Akademii Poznawania Psychiki Kobiet. Moc silna w tobie jest, lecz długo uczyć jeszcze się musisz.

    1
    1
    Odpowiedz
  27. Niech laska spieprza od ciebie jak najdalej. Teraz przez przypadek całowałeś się z inną będąc z nią na imprezie, za jakiś czas przez przypadek będziesz spółkował z inną.
    Szkoda jej na takiego frajera. A to co powiedziała twojej znajomej, to całkiem zrozumiałe. Co miała jej więcej gadać, wiedząc że zaraz tobie wypapla.
    [prawicowiec]

    0
    11
    Odpowiedz
    1. O! Znałazł się biały rycerzyk – onanista. Chuja wiesz o laskach. Głupia cipa jara się tym, ilu to kolesi chciało by sie w niej spuscić. Nagle sie okazało, ze koleś, którego jej zdaniem miała owiniętego wokół palca, jednak interesuje się tez innymi. I to ja stawia w szeregu z tymi innymi. Nie jest juz wyjatkowa, jest jedną z wielu. A tego żadna głupia cipa nie potrafi znieść. Każda uważa się za wyjątkową, każda mówi, że nie jest taka jak inne laski. Powiedzieć takiej, że jest zwyczajna, jak inne, jedna z wielu to ciężka obelga. I nad tym ona rozpacza, a tego ziomka ma generalnie w dupie – statysta do nabijanie jej ego.

      8
      2
      Odpowiedz
  28. Po pierwsze baby udają ze im nie zależy po drugie skąd pewność ze to prawda co powiła o przyjaźni ? Może to sciema ? Że strony jej koleżanki

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie ściema. Laska po prostu chciała błysnąć, jaka to nie jest rozchwytywana, jak to rycerze o jej rekę zabiegają itp. Wyszło, że to chuj prawda i laska stała sie pośmiewiskiem wsród koleżanek.

      5
      0
      Odpowiedz
  29. Sama nie wie czego chce. Pies ogrodnika, sama nie zje a innej nie fd

    3
    0
    Odpowiedz
  30. Truuuudne spraaawy

    5
    0
    Odpowiedz
  31. Bo miałeś być kołem zapasowym który miał się do niej ślinić i robić jej przysługi na zawołanie za psi chuj, w wiecznej nadziei na coś więcej. Gdyby się ktoś ciekawszy nie pojawił (a zakłada, że z dużym prawdopodobieństwem się pojawi), to ostatecznie będzię z tobą, w końcu lepszy rydz niż nic, dla przeciętnej kobiety bycie starą panną jest gorsze niż chodzenie nago w biały dzień po ulicy. A tą akcją pokazałeś jej, że chuj z tego, żadnego czekającego frajera do przysług za damski chuj nie będzie, alternatywę na staropanieństwo szlag trafił. No to sie wkurwiła

    9
    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. W dodatku wyszła przed koleżanką na idiotkę.

      3
      0
      Odpowiedz
  32. Cóż, rada jest tylko jedna. Najwyraźniej masz być przyjacielem, ale nie wolno ci się spotykać z żadną inną, musisz poświęcić swoje życie uczuciowe i trwać w stanie celibatu i ascezy. Dlatego radzę, abyś obciął sobie jaja. Powinno pomóc. Ewentualnie, ale to pewnie zbyt trudne, mógłbyś nie czerpać wiedzy o jej zamiarach wobec ciebie od swojej znajomej, tylko bezpośrednio ze źródła.

    2
    2
    Odpowiedz
    1. Daj spokój, to jest przechodzona sprawa. To ona mogła wskoczyć temu typowi na chuja, ale oddała pole jakiejś innej, bo akurat rozglądała sie za lepszym. Nie spodziewała sie tego i sie rozbeczała, że została z niczym. Dał gosciu dupy, że ją przepraszał itp. Tym sposobem totalnie zawalił całą sprawę, bo wpierdolił sie na powrót do friendzone-u, a dodatkowo pokazał, że jest gotów rzucić inne laski, byle dalej w tym friendzonie siedzieć. Idiotyczne zachowanie.

      5
      0
      Odpowiedz
  33. Takie są właśnie dziewczyny w tym wieku.Tobie mówią „A” koleżance mówią „B” same myślą „C” a robią „D”,ale nigdy przenigdy nie przepraszaj,bo kobiety same nie wiedzą czego chcą więc z nimi trzeba krótko i bezpośrednio wyjaśnić jak jest,bo bez konkretnej rozmowy nic nie wyniknie tylko nieporozumienia.

    6
    0
    Odpowiedz
    1. Z konkretnej rozmowy też nic nie wynika, bo o ile facet potrafi konkretnie coś powiedzieś, przytoczyć fakty, powołać się opinie itp. to laski kompletnie tego nie potrafią. Każde konkretne wykazanie, że nie mają racji kończy się stwierdzeniem typu: ale to co innego… Tak, kurwa, każdy jest w stanie wskazać różnicę między dwoma rzeczami, sprawami, sytuacjami. Sztuką jest dostrzeganie podobieństw, analogii, trendów. Kobiety kompletnie tego nie potrafią. W ogóle z myśleniem to u kobiet jest słabo – dla kobiet fakty czy poglądy to sa jakieś mgliste koncepcje, które ustępują emocjom. A te są podatne na hormony, pogodę, porę dnia, roku i 100 różnych innych czynników. Miała swoją szansę i ją zmarnowała. Jest zasada, że każdy zasługuje na drugą, więc można jej dać pałę do possania. I tyle. Gadać nie ma sensu.

      6
      0
      Odpowiedz
  34. Pogadaj z nią szczerze. Tylko nie gadaj z nią w szkole, bo to tak, jak gdybyś zerwał z dziewczyną przez sms-a. Zaproś ją gdzieś, albo coś. Powiedz jej co czujesz i że się wkurwiłeś jak Ci powiedziała, że między wami jest możliwa tylko przyjaźń. Po prostu bądź szczery. I najważniejsze. Zapytaj co ona czuje. Ty nie jesteś najważniejszy, a w jej oczach powinieneś dużo zyskać.

    Powodzenia i życzę udanej „rozmowy kwalifikacyjnej” 😉

    1
    9
    Odpowiedz
    1. Kurwa, nigdy w życiu, przenigdy tak nie rób!!! Jedną z podstawowych zasad atrakcyjności jest ‚bycie wyzwaniem’. Lasku musi wiedzieć i czuć, że na Ciebie musi zapracować i Ty będziesz jej nagrodą za tę pracę. Jak jej wyłożysz, że nic nie musi robić, żeby Cię mieć, to wszystko przekreślisz. Staniesz się nieatrakcyjnym, zaślinionym przydupasem. NIGDY TAK NIE RÓB!!!

      8
      1
      Odpowiedz
    2. pisała baba..

      3
      0
      Odpowiedz
    3. Hahahaha kurwa ale porada no nie mogę, albo baba albo facet co nigdy nawet cycka nie dotknął i jego wiedza sprowadza się do sytuacji z lukrowanych filmów romantycznych

      3
      0
      Odpowiedz
  35. pomyliłeś portale

    3
    2
    Odpowiedz
  36. Z tego co slyszalem teraz przywrocili sluzbe wojskowo. Cale szczescie 🙂

    1
    4
    Odpowiedz
  37. Ja jebię, jakaś szkółka niedzielna się tu robi…

    0
    0
    Odpowiedz
  38. Dobrze że się przelizałeś tylko po huj ją przepraszaleś ?? Debilu. Baby takie są że podoba im się to co mają inne kobiety, po tej imprezie tak naprawdę Twój ,,reiting” w jej oczach wzrósł ale przepraszając ją zachowałeś się jak cipa więc znowu spadł….

    1
    0
    Odpowiedz

Kocham swoją pracę

Wreszcie wiem jak czuje się osoba, która zakochała się w kimś, kto zrobił jej nadzieję i porzucił. Tylko, że ja zakochałam się w swojej pracy. Dużo barwnych perspektyw na przyszłość, pochwał i nadziei, a teraz stoi to wszystko pod wielkim znakiem zapytania. Teraz, kiedy wszystko się już uformowało i było wspaniale. Jak stracę tę pracę to stracę wszystko, bo poza nią i tak nic nie mam. Była jedyną motywacją do życia i zaprzestania naprawdę niezdrowych nawyków. Może dla was jestem poje*ana, ale kocham swoją pracę i jak to wszystko, na co już zdążyłam zapracować stracę to nie wiem co ze mną będzie.

30
31
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Kocham swoją pracę"

  1. Ja też miałam szczęście trafić kiedyś do pracy, którą pokochałam. Pracuję już sporo lat i nie wyobrażam sobie, że mogła bym robić coś innego. Jednak i w tej miłości jest ryzyko straty. Kiedy złapałam się na obawach, że byłby to dla mnie koniec świata to ulgę dało mi uświadomienie sobie, że człowiek może realizować się na tak wielu płaszczyznach, że utrata jednej z nich nie przekreśla sensu życia. Oczywiście, życzę Ci, żebyś nie straciła pracy, która jest dla Ciebie tak ważna, ale spróbuj nie przerażać się tak perspektywą zmiany. One, chociaż często bolesne, przynoszą nieraz nowe, nie spodziewane rozwiązania, na które byśmy nie wpadli, gdyby nie zaistniała ta zmiana. Trochę to zdanie pokręcone, ale na pewno rozumiesz o co mi chodzi. Gdyby doszło do tego, pamiętaj, że to dalej jesteś Ty. Bogatsza o doświadczenia i nabyte umiejętności. I nawet jeśli ten teren usuwa Ci się spod nóg to jesteś w stanie odnaleźć nowy i pójść dalej. Byle się nie łamać. Nie na długo.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Obyś tylko nie złapała się na objawach…

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Zausz zakuad własny

    2
    0
    Odpowiedz
    1. „Zausz zakuad własny”

      „Wuasny”, nieuku.

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Nie wiem jak można poświęcać się tak pracy, ale może ja jestem z innej gliny. Dla mnie praca to tylko środek, coś co daje mi chleb i pieniądze na rozwój, ale może to ja się mylę. Tak z ciekawości, możesz choć ogólnikami napisać co to za praca? Bo za chuja nie wyobrażam sobie żebym mógł żywić tak poważne uczucie jak miłość, do czegoś takiego jak praca. Nawet gdybym kosmonautom został, tak jak marzyłem w dzieciństwie to nadal była by to dla mnie tylko praca.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Właśnie między innymi dlatego nie zostałbyś kosmonautą. Masz jakieś hobby, jakąś pasję? Ale taką prawdziwą pasję. To teraz pomyśl, że to jest twój sposób zarabiania pieniędzy. Nie mówię o oglądaniu filmów czy zbieraniu znaczków.

      0
      0
      Odpowiedz
  4. Zrobisz sobie przerwe, ogarnjesz się że to niezdrowe podejscie i znajdziesz pracę na którą wyjebane mam krzykniesz na wejscie i wyjcie z firmy mrugając okiem do szefa jednocześnje trzaskając drzwiami. I wtedy spełnią się słowa proroka: miej wyjebane a będzie Ci dane.

    2
    1
    Odpowiedz
  5. Pracujesz na taśmie u mesia?

    10
    0
    Odpowiedz
  6. Nigdy nie stawia się wszystkiego na jedną kartę, bo życie ją odwróci i zostajesz z gołą dupą(w której nie jeden by zasmakował, to tak na pocieszenie).

    4
    0
    Odpowiedz
  7. Zmień to. Praca nie może stanowić sensu życia. Wpadłaś w pułapkę. Z takim nastawieniem czeka Cię tylko cierpienie.

    0
    1
    Odpowiedz
  8. W czemu masz ją stracić chuju?

    1
    0
    Odpowiedz
  9. Dzięki za ten wpis.

    1
    0
    Odpowiedz
  10. a jaka to praca…kub gogo pewnie skoro nie raczyłaś się pochwalić ha ha ha ha

    2
    2
    Odpowiedz
  11. Porzuć nadzieję, chujnia cię dopadnie. Stracisz pracę/zmienisz ją nie jeden raz bo: firma okaże się do dupy i jej będziesz miał dosyć, zbankrutuje, zostanie zlikwidowana, bo zmieni się rynek, szefowie ją rozpieprzą itp.
    Uświadom sobie, że jak na Titanicu najlepiej grający muzyk, sprzątaczka czyszcząca talerze czy palacz w kotłowni nie zmieni losu statku. (Statek załatwił kapitan).

    2
    0
    Odpowiedz
  12. A co konkretnie robisz? Dlaczego zaraz wielki znak zapytania? Nie zawsze trzeba dawać dupy szefowi, często dobry lodzik wystarczy, nie łam się!

    3
    1
    Odpowiedz
  13. co to za praca?

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Też kocham pracować.Jestem pracoholikiem.Zagłuszam tym smutek,samotność,brak rodziny,bycie starym kawalerem…Tylko praca nadaje jakiś sens życia.

    6
    0
    Odpowiedz
  15. Tak to jest jak człowiek ma poprzestawiany system wartości. Czas na weryfikację priorytetów…

    0
    1
    Odpowiedz
  16. Zależy jaką pracę,bo jeśli za 6 koła na miesiąc,w biurze,w cieple po 8 godzin,to taką robotę można kochać.

    0
    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Niekompetentni kierowcy autobusów miejskich | Przegryw społeczny | Smog - temat nr 1 | Sprytni naciągacze | Ch*jnia astronomiczna | Ciekawy przypadek | Czemu nic się w polsce nie opłaca | Kobiety wieloryby | Poglądy ludzi | Lepiej posłuchać się przyjaciół... | Ona nic do mnie nie czuje | Błędy językowe | Powracanie do przeszłości | Jestem sobą i chuj | Żygam moją pracą | Kobiece zagrywki | Wielkie cyce: pokłosie | Już nie mam siły | Pierdolony Werter | Dietetyk- zawód przyszłości, niestety nie, rzeczywistość okazała się inna | Zdebilenie społeczeństwa | Chujowy Wiek Strachu | Pierwsza robota | Domofon i przekleństwo ostatniego numeru | Jak się pierdoli to wszystko i to na raz | Religia, wiara, religijność | "Lecznicza" marichuana | Mały biust, duży problem cz. 3 i ostatnia | Mieszkanie w bloku | Komin | Zakochałem się w koleżance z pracy! | W odniesieniu do "Mały biust, duży problem" + ujęcie chujni w skali makro. | Dlaczego ludzie wypowiadają się na tematy na które nie mają zielonego pojęcia ? | Aseksualny chłopak? | Jebane lenistwo | Ku przestrodze | Imprezy rodzinne | Pasażerowie MPK to śmierdzące bydło | Polak to, Polak tamto | Kradzież pomysłu | Przekomarzanki, czepialstwo | Mały biust, duży problem cz. 2 | Wpływ na innych przez WOŚP | Prace grupowe na studiach | Śmieć udający przyjaciela przez kilka lat... | Awizo w skrzynce | Pseudowykładowcy | Zazdrosna chujnia | Oferty pracy w Polsce