Przypałowe hobby

Witam was koledzy, muszę wam o czymś powiedzieć. Mianowicie jak byłem mały kolekcjonowałem papier toaletowy. Nie kolekcjonowałem całych rolek, tylko brałem kilka-kilkanaście listów i nawijałem na rolkę. Zawsze jak szedłem w gości czy to do kolegów czy rodziny, często udawałem, że chce mi się kupę tylko po to by zebrać trochę papieru do kolekcji. Moji rodzice kupowali zawsze Velvet i to jeden rodzaj więc musiałem powiększać swoją kolekcję metodą zdobyczną, bo nie miałem pieniędzy na kultywowanie swojego hobby. Nie lubiłem jeździć w gości do dziadków, ale za każdym razem w ich domu był inny papier. I tylko z tego powodu znosiłem te nudne dla mnie wizyty. Wizja zdobycia kilku listków do kolekcji podnosiła mnie na duchu. Gdy już przyjechałem zawsze z niecierpliwością czekałem na obiad ponieważ dopiero po zjedzeniu mogłem iść od stołu i pójść się bawić. Ja natomiast pierwsze co robiłem, to szedłem do toalety. A tam raj, istne papierowe eldorado! Pamiętam to jak wczoraj, był powieszony pomarańczowy papier dwuwarstwowy, bardzo miękki, przypuszczam, że jakiś markowy. Szybko zamknąłem drzwi, podniosłem deskę by wygenerować hałas który utwierdziłby domowników w przekonaniu, że przyszedłem defekować. Nie mogłem zdradzić swoich prawdziwych motywów, bowiem naraziłoby mnie to na publiczną kompromitację. Czym prędzej urwałem kilka drogocennych listków, po czym dojżałem nieopodal kolejną rolkę w innym kolorze! Żółtą! Dobrze, że siedziałem na tronie, bo ze szczęścia się zsikałem! Schowałem zdobycze do kieszeni, spuściłem wodę i wyszedłem. Niefortunnie nie schowałem tego dobrze do kieszeni i wystający papier zauważyła moja mama. Zaczęła mnie wypytywać i przyciskać. Czułem się jak na przesłuchaniu przez gestapowców. W końcu pękłem. Cała rodzina ryknęła śmiechem, a ja się rozpłakałem. Wtedy to, podszedł do mnie dziadek, przytulił mnie i zabrał na krótki spacer. Wyjaśnił mi, że każdy kolekcjoner papieru toaletowego musi kryć się że swoim hobby, bo ludzie tego nie rozumieją, dla nich to dziwne oraz traktują to jak zboczenie. Po czym zabrał mnie do swojej łazienki i otworzył ogromną szafkę. Jak zobaczyłem co jest w środku to tylko oczy mi się zaświeciły. To był istny raj! Pełno różnych rolek papieru, popakowane w worki foliowe by zachować trwałość, po dwa egzemplarze każdy! Były rosyjskie szare, amerykańskie perfumowane, dużo egzemplarzy miały etykiety w nieznanych dla mnie językach. Był nawet papier, podobno niemiecki i to z okresu międzywojennego! Dziadek jak się okazało również był kolekcjonerem, przytulił mnie i chciał mi dać kilka rolek ze swojej kolekcji. Wzruszyłem się, ale nie chciałem całych rolek, wszakże kolekcjonowałem tylko po kilka listków. Otworzył zatem szafę w której miał świeżo zakupiony papier różnych firm i dał mi po kilka listków. Powiedział mi bym nikomu nie mówił o jego kolekcji, że to będzie nasz mały sekret. Dziadek pomógł mi wykręcić się z oskarżeń i wyśmiania w rodzinie. Minęło wiele lat, dziś już jestem dorosły. Niestety dziadek miał straszne zaparcia i zmarł na wylew w trakcie jednej z wizyt w sali tronowej. Wyobraźcie sobie minę rodziny, gdy dostałem zapisany w testamencie dom oraz cały pokój rolek papieru toaletowego xD

18
20

Ustawione rekrutacje

Mam już tego dość. Jak można tak tracić cenny czas ludzi i szargać ich układ nerwowy? Potem będą Janusze mieć pretensje do całego świata, że nikt nie chce u nich robić i nie ma „rąk do pracy”. Tylko, że człowiek się starał, wypruwał sobie żyły, żeby aplikować na jakieś oferty, które okazały się fejkiem, bo firma chce zatrudnić, ale konkretnego pociotka, kolegę kogoś z zarządu, generalnie jakiegoś plecaka. Sam ucierpiałem przez to niejednokrotnie. Ostatnio szukam lepszej pracy, znalazłem ofertę. Wymagana znajomość dwóch języków. Wysłałem CV, oddzwonili, poszedłem na rozmowę, stres jak chuj, bo wiedziałem, że zweryfikują mi te języki, ale ok. Poszło dobrze, ucieszyłem się. No, a na drugi dzień spotykam kumpla, który mi mówi, że ma info o tej mojej rozmowie i ta frima otworzyła rzeczoną rekrutację dla jakiegoś bratanka dyrektora, czy chuj wie kogo tam, nie pamiętam, ale to mało istotne. Sedno jest jasne. Musieli dodać ogłoszenie, bo są do tego prawnie zobowiązani, ale wynik z góry przewidziany i nie byłem pierwszą osobą, która się tam nacięła. Tak mi skoczyło ciśnienie, że prawie eksplodował mi łeb. I teraz pomyślcie ile jest takich rekrutacji. Ilu ludzi z nas marnuje swój cenny czas i nerwy, uczestnicząc nieświadomie w oszustwie i to swoim kosztem. Mam nadzieję, że to wszystko się zemści na tych Januszach, zarządach i rekruterach. Bez cienia skrupułów zapraszają ludzi na rozmowy, wiedząc, że nikt nie dostanie tej roboty, bo dobre roboty są tylko dla tych, którzy mają układy. Mogę sypać przykładami jak z rękawa. U mnie w pracy ostatnio otworzyli rekrutację dla czterech osób na dobre stanowiska, oferta poumieszczana na każdym portalu. Jednak ja jako osoba z wewnątrz mam jako takie rozeznanie i wiem, że żadne z tych miejsc nie było od początku przeznaczone dla ludzi aplikujących. Ta rekrutacja była ustawiona i na te stanowiska przewidziano już braci, kumpli i innych pociotków tej sitwy, która u nas rządzi firmą. W państwówkach jest jeszcze gorzej. Mój przyjaciel przerobił już wszystko. Produkujesz się, sterta dokumentów, wymagań, formalności, a koniec końców i tak wygodną posadkę dostanie jakiś pociotek. Nie dziwię się, że jest zapaść demograficzna, a ludzie emigrują. Ten kraj to gówno i jeśli masz jakieś talenty, albo umiejętności to wszystko tutaj zmarnujesz. Rynek pracownika dotyczy tylko gównianych robót jak taśma, albo kasa. Reszta jest poobsadzana przez sitwy. Robole bez znajomości tyrają na opierdalające się sitwy ze znajomościami, tak wygląda ten kraj.

61
2

Detonacja stolca

Mam znajomą której mąż prowadzi restauracje od niedawna idzie im całkiem nieźle, ale to co mi opowiedziała ostatnio przeszło ludzkie pojęcie, otóż w toalecie jakaś świnia najpierw nasrała na klapę po czym (prawdopodobnie) wbiła w gówno petardę i zdetonowała je, cała kabina ściany w brązie, ludzkie chamstwo chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, współczuje osobie która musiała potem to sprzątać.

25
6

Chujowe życie

Witam! Mam 16 lat i musze Wam powiedzieć że mam i miałem kiepskie życie. Pochodzę ze średnio zamożnej rodziny i mieszkam w małym miasteczku. Czuję się gorszy od innych. Czuję, że nic fajnego w życiu nie przeżyłem, nie osiągnąłem, nie zrobiłem. Całe życie się nudzę, podczas gdy moi znajomi robili dużo fajnych rzeczy, mieli wiele przygód itd. Nigdy nie byłem na żadnej fajnej imprezie, nigdy nie palilem, nie piłem i nie ćpałem. Nigdy nie bawiłem się na całego. Mimo, iż moja rodzina nie jest biedna, nigdy nie miałem choćby jednej rzeczy materialnej z której bym się cieszył. A gdy ich o coś prosiłem to zawsze słyszałem : nie bo to ci nie potrzebne,bo za drogie, bo takie, srakie. A chuj by to strzelił. Nigdy nawet nie zaznałem miłości. Nigdy żadna dziewczyna mnie nie pocałowała. W ogóle mam wrażenie jakbym nie miał znajomych. Nikt do mnie nie pisze ani nie chce się ze mną spotykać. Jedyny kontakt z ludźmi mam w szkole, gdzie czasem się trochę pośmiejemy. Ale to chuja znaczy! Z nikim nigdy nie wyszedłem po szkole ani u nikogo nie nocowałem. Wokoł mnie ludzie cały czas chwalą się tym czego to oni nie robili, jakiego to oni fajnego życia nie mają itd. co mnie jeszcze bardziej dołuje. Tak jestem zazdrosnikiem! Nie mam nawet jakiegoś swojego hobby tylko gnije i tonę w smutku w moim jebanym pokoju w mieścince bez perspektyw w której są 2 sklepy. Wiem, że jestem jeszcze młody i mogę jeszcze wiele przeżyć, ale z biegiem czasu nic się nie zmienia i wydaje mi się to coraz mniej realne. Nie wiem co mam zrobić aby zacząć żyć normalnie i przestać chodzić cały czas przygnebiony. Moja matka też w kółko się na mnie drze o byle pierdołe i mówi że mam za dobrze. Ta kurwa za dobrze! Ja nie mam nic i nic nie przeżyłem w tym moim jebanym szarym i beznadziejny życiu. Chujnia i śrut!

14
25

Chujnia z pryszczami i nie tylko

Pryszczatą mordę mam od zawsze, ale od niedawna zrobiło się tak źle, że nie da się wyjść z domu bez grubej tapety, a domownicy patrzą na mnie ze wstrętem. Jestem szczupła, mam ładne włosy, ale z takim ryjem i tak zawsze byłam i będę sama.
Do tego mam bardzo dziecięca twarz i jestem strasznie mała, wyglądam na góra 12 lat i przez to i pryszcze czuję się jak gówno. Tym bardziej nikogo sobie przez to nie znajdę.
Dla jasności: brałam antybiotyki w tabletkach, ale po nich wymiotuję cały dzień, antybiotyki w smarach nic nie dają, ani wysuszanie, ani nawilżanie ryjca kosmetykami nic nie daje, hormony mam w normie, jem same warzywka, ryż i popijam wodą, więc to też nie przez dietę. Nabiału, cukru, fast foodów kilka lat nie jadłam i taki chuj.
Siedzę tylko 24h/7 na chacie i oglądam seriale, albo się uczę na studia, bo z takimi pryszczami wstyd mi gdziekolwiek wyjść.
Przejebane z taką cerą, żyć się nie chce.
W środę chyba dostanę izotek.
Chujnia i śrut, pozdrawiam wszystkich pryszczatych pobratymców!

21
3

Bycie dobrym kolegą to za mało

Odkąd pamiętam zawsze byłem w towarzystwie obiektem drwin i żartów. W podstawówce niby miałem kolegów, ale tak naprawdę nikt mnie nie szanował. Jak graliśmy w piłkę na wf-ie i coś mi nie poszło, to każdy miał do mnie pretensje i krzywo się patrzył,gdy komuś innemu podwinęła się noga, to było mu to wybaczane i przyjmowane z uśmiechem. Pamiętam te złośliwe uśmieszki i puszczanie oczek, gdy ”koledzy” próbowali mnie w coś wkręcić. Widziałem to kątem oka, ale udawałem,że tego nie widzę. Gdy wszystko było dobrze, byłem traktowany jako 5 koło u wozu. Natomiast gdy któryś potrzebował wygadać się lub miał jakiś problem, wtedy zawsze byłem przyjacielem nr jeden. Dawałem sobie wchodzić na głowę, ceniłem bardziej czyjś komfort niż swój własny, dlatego nikt mnie nigdy nie szanował. Ludzie którzy z nikim się nie liczyli mieli dużo lepiej niż ja. Zawsze mnie to wkurwiało, nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego mimo starań jakie wkładałem w każdą relację z drugim człowiekiem to każdy miał mnie w dupie. Mijały lata, a ja dalej popełniałem te same błędy, poszedłem do pracy i myślałem, że tutaj moje problemy się zakończą. Wydawało mi się, że obcowanie z dorosłymi ludźmi będzie łatwiejsze, liczyłem na to, że wykażą się większą empatią i zrozumieniem. Jak pewnie się domyślacie, nie zmieniło się nic. Czułem się dokładnie tak samo jak w szkole, po prostu ludzie którzy mi dokuczali, robili to z większym wyrachowaniem. Po czasie zrozumiałem dokładnie o co chodzi, zrozumiałem, że bycie dobrym dla innych nie da mi absolutnie nic. Nie zdobędę szacunku i uznania od żadnej osoby, dopóki nie wyjdę ze swojej strefy komfortu i nie pokażę pazurów. Sam po sobie widziałem, że gdy ktoś był dla mnie za dobry, to nie szanowałem go za specjalnie. Musiało minąć wiele lat, żebym poukładał sobie w głowie te wszystkie rzeczy. Zamiast starać się być przyjacielem wszystkich i zabiegać o względy każdego, zacząłem myśleć o sobie. Zorientowałem się, że czasem nawet lepiej być chamem niż potulnym pieskiem, który każdemu schodzi z drogi. Dopiero teraz mogę powiedzieć, że inni zaczęli się ze mną liczyć. Prawda jest taka, że ludzie mają strasznie skurwysyńską naturę, nasrają na łeb każdemu kto im na to pozwoli. Nawet własna matka nie będzie Cię szanować, jak nie pierdolniesz pięścią w stół i nie powiesz co myślisz. To jest właśnie moja chujnia, obserwuję świat i z każdym dniem coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wszystkiemu winni są ludzie. Ludzie ludziom potrafią zgotować piekło na ziemi. Czasami jedynym wyjściem jest obicie komuś ryja. Pamiętajcie, zawsze myślcie najpierw o sobie, a dopiero potem o innych. Chujnia i śrut.

53
2

Po co ludzie hodują psy?

Po co ludzie hodują psy? Nic od siebie nie dają, tylko żrą i srają po chodnikach i trawnikach. No i jebane szczekają, nawet nocą, i potrafią ugryźć, są niebezpieczne. Na chuj ludzie to hodują? Najgłupsze zwierzęta świata, nic tylko srają i szczekają. A najgorsze są pojeby, co mają psa ale bez kagańca, no takich to kurwa zamykać się powinno w więzieniu za powodowanie zagrożenia dla społeczeństwa. Wszędzie tylko te pierdolone psy dookoła.

36
33
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Po co ludzie hodują psy?"

  1. Oho jakiś zakompleksiony śmierdzący kociarz.

    5

    11
    Odpowiedz
  2. ludzie nie lepsi…

    9

    2
    Odpowiedz
  3. Niezła próba sparodiowania wpisu o gołębiach…ale i tak zjebałeś…

    8

    1
    Odpowiedz
  4. Niektórzy po prostu lubią towarzystwo zwierząt, bardziej nurtuje mnie pytanie po co jacyś ludzie wychowali takiego zjebanego na umyśle polaczka jak ty, pewnie też tylko żresz srasz i piszesz głupoty w internecie.

    12

    3
    Odpowiedz

Święta u babci

Zbierają się te wszystkie kuzyneczki i kuzyni, oczywiście każdy ze swoją drugą połóweczką i ”Babciu, poznaj Marcina”, ”To jest właśnie mój Michał”, ”Szymon ma firmę taką i chuj wie jaką”, ”Budujemy z Andrzejem dom na jakimś zadupiu, ale działka była po jego starych, no to budujemy”. A ty to ta niewydana przybłęda, która jako jedyna siedzi sama co roku. I te życzenia męża, dzieci, lepszej pracy, tfu. I to machanie tymi łapami, żebyśmy wszyscy zobaczyli, co ona tam ma na tym palcu. Pierścionek! No zajebiście mnie to cieszy i obchodzi. Jeszcze jest eksponowanie brzucha i ”Hehe, no, ja winka się w te święta nie napiję, niestety” (w tym roku nie było). Święta od tej strony to chujnia w chuj.

53
6
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Święta u babci"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Ból dupy wide

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Wyjebane w tych ludzi kurewskich

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Nie porównuj sie z nimi. Ty jesteś lepsza. Teraz może jest im wesoło, bo na początku wszystko jest wesołe, ale gdy przyjdzie czas rozwodów, pożyczek po rodzinie na to i na tamto i użerania się z wiecznie niezadowolonymi bachorami, wtedy sprawdzi się stara prawda, mianowicie: Ostatni będą PIERWSZYMI. Więc wyluzuj 🙂

    15

    1
    Odpowiedz
  5. Każdy udaję na pokaz. Choćby ktoś gówno trzymał w łapie to powie ci, że jest wspaniałe. Takie czasy skurwiałe nastały by tylko się pokazać i ukryć cały brud pod dywan.

    14

    0
    Odpowiedz
  6. Po co z nimi siedzisz? Bo to rodzina? Daj spokój.

    7

    0
    Odpowiedz
  7. O w mordę ale jesteś zazdrosna hahaha.

    6

    5
    Odpowiedz
  8. Jaki masz problem z kobietami? Bo widać, że ich nie lubisz. W sensie, czego takiego negatywnego doświadczyłeś z ich strony? Nie mówię, że nie masz choć trochę racji, ale ciebie to męczy i dobrze zrobisz sobie, jak się uwolnisz od tego, w sensie przebaczysz.

    5

    1
    Odpowiedz

Czteropak piwa

Miałem raz taką pojebaną sytuację w sklepie, w którym pracuję. W sklepie robiono akurat zamówienia, układano towary, to wszyscy pracownicy trochę zajęci. Koło drzwi stały czteropaki piwa. W pewnej chwili widzę, jak taki młody koleś wychodzi z czteropakiem piwa w ręku. Pytam się koleżanki przy kasie – zapłacił ten Pan za to piwsko? – Nie. Kurwa, Madzia weź obejrzyj ryj złodzieja… Bo jak tu przyjdzie to chujoza mnie trafi. Jeden z pracowników poszedł zakraść się do niego, bo już wybiegł na zewnątrz. Wybiegł za róg sklepu, a tam budowa i ślad po nim zaginął. Mija parę godzin, Darek (pracownik) ma ochotę zjeść se na obiad chinola w barze obok. Mówię, idź spokojnie se zjedz, my podziałamy. Idzie do tego baru, zamawia, je. Wchodzi taki młody budowlaniec, patrzy – ej, to ten co czteropak nam zajebał. Podchodzi do niego: Ty chuju, jesteś mi winien 14 zł za czteropak piwa. – Niech się Pan nie gniewa, już daję. Dał 20 zł i się rozeszło wszystko po kościach. Dzwoni do mnie i mówi: Maro, nie uwierzysz, ten gościu co nam zajebał czteropaka oddał nam kasę. Sobie myślę: No to grunt, że uregulowane i do tego jeszcze ten napiwek… Ale taki chuj, że trzeba kurwa kraść? Ludzie naprawdę są tak pojebani, że w XXI wieku się kurwa nie chce nawet podejść do kasy i zapłacić normalnie. Heh, mimo wszystko dobrze że oddał.

20
17
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Czteropak piwa"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. „Jeśli zajebałeś, a oddasz, to nie zajebałeś”, Wladimir Putin

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Człowieku, w Polsce, to nawet serwetki kradną na imprezach, serio! Zwykłe, papierowe serwetki za grosze. A potem tacy nieraz innych wyzywają od złodziei, chociaż sami kradną, zasrani hipokryci!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Czy Madzia ma wygoloną?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Piwo i jakiekolwiek inne uzależniające używki są dla podludzi essa.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Kurwa ja też kradne i chuj ci na pizde frajeże

    3

    3
    Odpowiedz

Robota bez sensu

Witam panie i panowie. Mam ciężką chujnie w robocie. Mam 20l i to moja pierwsza praca. Skończyłem technikum hotelarskie a pracuje miesiąc jako pracownik produkcji przy pakowaniu nasion. Samo to jest bez sensu. Wchodzę do szatni i od razu jakiś cwaniaczek ostrzeżony na jeżyka mówi, że za pomyłkę przy pakowaniu od razu chuj w dupę a kiedy chciałem się przebrać i położyłem ubranie do szafki drugi taki z odstającymi uszami rzucił mi „uwal się dalej na pizde i ani słowa” i jakby tego było mało kierownik produkcji, zjawił się niewiadomo skąd (jak Pazura przy Kondradzie w dniu świra) do mnie „widzisz!tu się zapierdala” i poszedł sobie. Wchodzę na halę a tam smród jakby ktoś się zesrał. Chłopy robią po 12h chociaż standardowo jest 8h i chyba srają w nachy aby dorobić do tych 10zl na godzinę. Łapy bolą bo normy trzeba wyrobić a jakiś kutas wymyślił zmiane dla mnie od 13 do 21 także mam rozjebany cały dzień. Na koniec jeszcze typ co miał łyse z przodu i resztki włosów na głowie i wyglądał jak mieszanka Borysa Szyca i Zamachowskiego powiedział czy to zaproszenie jak przy nim wszedłem pod prysznic. Jebać taką robotę. Chuj i sto kotwic w pizde pracodawcy.

77
2
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Robota bez sensu"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. No niestety nie mam dla ciebie dobrych wieści. Tak jest w wielu miejscach pracy w tym kraju, bo ten naród na ogół jest taki, jak ludzie u ciebie w pracy. Ciągłe chamstwo, chlanie, poniżanie innych i wywyższanie siebie, różne manipulacje, dwulicowość, zakompleksienie, pazerność, kłamanie, obrabianie dupy, hipokryzja, ubaw po pachy, jak komuś coś złego się stanie i inne. Ludzie tutaj są często po prostu źli, dosłownie źli. To się często zaczyna w ich domach, gdzie jest chlew, a nie normalna rodzina. Widzę jednak autorze, że i ty się zaczynasz taki stawać jak i tamci. Przesiąkasz już tą toksycznością. To nie jest nic dobrego dla ciebie. Sugeruje ci więc wyjechać za granicę, ale tutaj też musisz wiedzieć gdzie, bo inne narody, wcale nie muszą być lepsze, a niektóre są nawet gorsze. Ew. będziesz musiał zmieniać miejsca pracy, jak rękawiczki, aż znajdziesz sobie coś dla siebie, ale szczerze, trochę słabo, że wybrałeś takie technikum. Bez obrazy, bo nie o to mi chodzi by ciebie poniżyć, ale patrzę po prostu realnie. Nie chciałbyś może się nauczyć np. programowania w językach takich jak C++? Miałbyś z tym łatwiej o znalezienie pracy w dobrych warunkach. Do programowania generalnie potrzebne jest myślenie logiczne. Jeśli tak masz, to już byś coś mógł w tym ogarnąć. Nie mówię, że nie trafisz na gnidy, pracując w takich miejscach, bo gnidy generalnie wszędzie się trafią, ale powinno być i tak lepiej. Nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale u mnie, na pomorzu w trójmieście jak już potrafisz coś z programowania, to możesz liczyć na 3 koła na rękę, zaraz na wejściu. No i się normalnie pracuje, a nie jakiś zapiernicz po 12 godzin, aż masz ochotę umrzeć. Masz autorze 20 lat, tak ja 31 i trochę żałuję moich błędów przeszłości. Dzisiaj jest u mnie po prostu źle, i dobrze ci radzę, działaj już teraz w kierunku by było ci lepiej, JUŻ TERAZ! Bo potem to może być tylko gorzej, jak teraz nie zadziałasz. Wiem co mówię. Pozdrawiam!

    9

    1
    Odpowiedz
  3. Fejk, była kiedyś podobna chujnia tylko z plaskaczem na ryj.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Takie roboty są najgorsze, jebane cwaniaczki co pracują tam (a raczej zapierdalaja za psie grosze) potrafią uprzykrzyć życie. Kiedyś robiłem na magazynie i podobna sytuacja, jakaś zjebana norma do wyrobienia, żebyś zapierdalal szybciej, jakiś cwaniaczek z kontroli zamówień który potrafił znajdować jakieś błędy przez które ucinali Ci 50 zł za jeden. Czasami z pizdy tracilo się z wypłaty po 200 zł w miesiącu, chujnia z makaronem. Do tego kierownik jebany ultras Lecha Poznań, który jebał podwójnie każdego kto nie był kibicem Lecha, dobrze że już tam nie pracuje, jebała szlo dostać.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Stary, wypad stamtąd i szukaj jakiejkolwiek innej roboty. Szkoda życia i nerwów na takich osobników.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Też jestem po hotelarstwie i podobnie zaczynałem. Teraz mam 24 i pracuję w restauracji. Dostaje 3k do łapy, w małym miasteczku to sporo. Zmień robotę na lekką i od razu zachce ci się robić. Ja planuje w tym roku jeszcze wyruszyć na saksy pozarabiać w ojro a do tej roboty wrócę bo rotacje są jak na zakładzie, przychodzą na tydzień miesiąc i elo.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Dlatego ja nie kończe szkoły i wypierdalam z tego kraju, jestem na tym samym kierunku co ty drugi rok mam wyjebane już w te życie kurewskie. Bądź kurierem później zrób to samo co ja i stąd wypierdol. Lżejsza praca dobra płaca i nie trzeba sie użerać ze frajerami chociaż zapierdol przy paczkach jest i dupa boli od siedzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Bo trzeba zapierdalać frajerze a nie że Ty przyjdziesz i będziesz siedział i chujnia.pl oglądał. Do roboty frajerze bo za chwile ja idę na emeryturę a Ty będziesz jebał na mnie. Tak jak ja jebałem 20 lat temu na innych. Do roboty maminsynku.

    2

    3
    Odpowiedz
  10. To Janusze! Uciekaj z tej roboty.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Nie wyrzucaj biletu z kina

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nie do końca rozumiem, dlaczego ludzie pracują w tego typu robotach i narzekają zamiast zmienić pracę?

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Młody, szukaj innej roboty!! Szybko uciekaj nim przywykniesz do tego co opisywałeś. Z pewnością poszukasz se lepszej roboty. Piona

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Haha witamy w cebulandii

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Spiardalaj z tej roboty czym prędzej bo ani się nie obejrzysz a będziesz takim samym zjebańcem jak te gnomy.

    2

    0
    Odpowiedz