Ja się wiążę z takim problemem…

Od wieku nastoletniego nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że jestem lepszy od innych. I nie – nie chodzi o pieniądze czy urodę. Chodzi o głębię myślenia. Chodzi o to, że prawie każdego traktuję z góry, bo ludzie (w większości) wydają mi się po prostu albo nudni, albo głupi, a najczęściej jedno i drugie. Za chuja nie mogę pojąć, jak można być tak prostym cepem, jak niektórzy. Jak można zapuścić się w wieku dwudziestu paru lat i jeszcze ogłaszać wszystkim: „a mnie jest tak dobrze!”. Jak można rzucać tymi ogranymi tekstami o pieprzeniu, albo cieszyć się, że się znowu do nieprzytomności najebało w weekend. Jak można oprzeć całe swoje życie na fanatycznej wierze w coś, czego (kogo?) istnienia nikt nigdy nie udowodnił? Albo odczuwać dumę, że jest się zwykłym prostakiem, czy na przykład kibolem. Albo tapeciarą z wiejskiego dicho, lub też głupią pipą z Insta czy innego Tindera. Jeszcze całkiem niedawno lud chociaż trochę czytał, a dziś wpierdala jakieś memy z chujowymi cytatami i myśli, że się przez to staje mądry życiowo. LUDZIE! Dajcie mi, do chuja wafla, choć cień szansy, żebym mógł traktować was jak równych sobie! Żebym mógł traktować was poważnie! Dlaczego chleb i igrzyska to wszystko, czego wam trzeba? Dlaczego „pyfko” i grill u szwagra to szczyt waszych możliwości? Czemu nie potraficie rozmawiać o sprawach choć odrobinę głębszych, niż wasze dekolty (panie) albo kieliszki (panowie). Co za zjebana planeta!

180
45
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Ja się wiążę z takim problemem…"

  1. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    4

    18
    Odpowiedz
  2. Aha, kolejny Janusz z kompleksem wyższości:(

    35

    18
    Odpowiedz
  3. Mam to samo co Ty.

    17

    5
    Odpowiedz
  4. Ciekaw jestem jak inny mizantrop opisałby Ciebie mój drogi 🙂

    Osobiście nie przepadam za tymi ludźmi ,którzy pragną prowadzić wywody intelektualne. Każdy ma swoje przemyślenia co nie znaczy ,że uwielbia uzewnętrzniać się i imponować otoczeniu. Zdecydowanie wole piwko u szwagra. Czy już jestem podczłowiekiem?

    No i nikt nie ma zamiaru żebyś traktował go na równi z sobą ,bo kim ty jesteś do „chuja wafla” jakimś bucem i tyle. Czemu ktoś miałby zabiegać o twoje uznanie. Raczej wszyscy mają je w dupie ,więc już tak nie zadzieraj nosa.

    68

    13
    Odpowiedz
  5. Sam pewnie jesteś takim samym zjebem, o których tu piszesz, tylko jeszcze tego nie do dostrzegasz.

    52

    11
    Odpowiedz
  6. Tak naprawdę to większość osób myśli podobnie do Ciebie, no i tu Cie pewnie rozczaruje, ale jeśli tym swoim myśleniem nie wybiłeś się na poziom odnalezienia jakiejś innowacji to cóż – jesteś tak samo przeciętny jak te osoby które tutaj wypunktowujesz, po prostu lubisz pierdolić na inne tematy niż alko i ujebanie się w weekend

    51

    4
    Odpowiedz
  7. Bo ludzie są w większości jak zwierzęta.

    26

    4
    Odpowiedz
  8. Myślisz że tylko Ciebie to wkurwia i tylko Ty się tak czujesz? Zmień towarzystwo na lepsze 🙂

    16

    2
    Odpowiedz
  9. Niby taki inteligentny, ale jaki głupi. Też kiedyś myślałem tak jak ty, jednak w pewnym momencie dotarła do mnie prosta rzecz. Czego byś nie robił i tak umrzesz. Chcesz spędzać czas na smętnym rozkminianiu wszystkiego? Nie ma problemu. Ktoś lubi najebać się w weekend, to niech się najebie. Ktoś lubi gryla ze szwagrem, to niech sobie je organizuje. Chuj ci szczerze do tego. Czasem sam chciałbym być jak oni. Cały czas zabawa, beztroska, nie myślenie co będzie jutro itp. W końcu i tak kiedyś każdy umrze i gówno tak naprawdę będziemy z tego mieli.

    PS. Musisz być nieźle zakompleksiony (podświadomie), skoro uważasz się lepszy od każdego (bądź prawie każdego) lub po prostu otaczasz się ludźmi nudnymi tak jak ty. Ja na przykład powiem, że w moim najbliższym otoczeniu są ludzie wyłącznie inteligentni i z pasją.

    39

    13
    Odpowiedz
  10. Baranami się łatwo rzádzi więc promuje się baranie życie.
    Lepiej niestety nie będzie gdyż barany leniwe sá z natury.

    25

    0
    Odpowiedz

Porażka z rodziną i celem w życiu

Witajcie. Mam 26 lat i nie mam żadnej motywacji do czegokolwiek w życiu, w szczególności to znalezienia kobiety, posiadania dzieci, do założenia jakiejkolwiek rodziny. Przez kilkanaście lat nałogowo masturbowałem się po kilka razy dziennie. Robiłem to na wszelkie możliwe sposoby i widziałem przez ten czas wszystkie możliwe rodzaje pornoli. Wszelkie mieszanki ras, wieku, gatunku, typów urody, schorzeń. Wszelkie pozycje, dewiacje, pakowanie we wszystkie rodzaje otworów. Zaczęło się od zwykłych klasycznych erotyków. Następnie pojawił się głód nowych bodźców i poszukiwanie nowych rodzajów pornoli, aż doszedłem do momentu, gdy widziałem już wszystko, przeżyłem wszelkie możliwe bodźce i nie podnieca mnie już nic. Od kilku miesięcy nie staje mi pała i nie odczuwam żadnego pociągu seksualnego. Myślałem, że po odstawieniu pornoli to minie, ale chyba jest już za późno. Od tych orgazmów przepalił mi się mózg. Jestem jak zombie.

93
18
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Porażka z rodziną i celem w życiu"

  1. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    14
    Odpowiedz
  2. Rozumiem, że skoro nie chce ci się zapakować jakiejś babce kutasa w piczu, dupu, paszczu, to nie masz nic innego do roboty i nie masz sensu życia, karaluchu? To się zabij bo po co się męczyć, a takich robali dla których liczy sie tylko rozmnażanie jak u innych zwierząt i tak nie brakuje.

    14

    22
    Odpowiedz
  3. Ja rok temu byłem w podobnej sytuacji ale chyba w porę odstawiłem pornole i ograniczyłem walenie do około 1 raza w tygodniu i zmiana była niesamowita.

    18

    1
    Odpowiedz
  4. Zrób sobie badania na hormony płciowe, żelazo, cynj itp itd…

    11

    4
    Odpowiedz
  5. ty konski zwisie

    16

    2
    Odpowiedz
  6. a hentaje też oglondales ??

    13

    5
    Odpowiedz
  7. Konar zapłonie

    11

    0
    Odpowiedz
  8. Nie przepalił ci się mózg od orgazmów tylko myślę że masz depresję. Sam powiedziałeś że nie masz chęci do życia to nic dziwnego że cię nie ciągnie do seksu. W takiej sytuacji byłoby to normalne. Twój problem może polegać też na tym że zadowalasz się czymś wirtualnym zamiast szukać tego czego potrzebujesz w rzeczywistoci.

    23

    3
    Odpowiedz
  9. Siema. Ogółem mam jak ty za wcześnie się dowiedziałem o pornosach. To rak. To jest uzależnienie i to niszczy. Poczytaj w sieci o uzaleznieniu od porno, tak.samo działa jak narkotyki silny bodziec w ośrodku nagrody. Trzeba leczyć się i tyle. Sam mam problem, bo mam dziewczynę a nieraz wolę sobie zwalić pod pornosy niż z nią coś robić. Przykre ale prawdziwe. Niestety trzeba będzie się pomeczyc. Sam jestem dokładnie w twoim wieku stary 26l. Ale mi staje i cała reszta jest ok. Ale jestem potwornie zmęczony. I na psychikę wyniszczajaco działają te gówna w sieci. Nic tylko zerwać z nałogiem i najlepiej jakieś hobby zajęcie czasu żeby nie myśleć.o dupach. Tyle i powodzenia ✋

    36

    1
    Odpowiedz

Okres próbny

Kurwa. Wkurwia mnie ta dziwna maniera polskich pracodawców i to nie tylko prywatnych ale również w panstwowkach, że robią pracownikon chuj wie jak długie staże, okresy próbne, umowy na czas określony. Kurwa to jest już szczyt pojebania. Niedługo jak ktoś będzie przyjmowany do pracy dorywczej przy dmuchaniu balonów na trzydniowym wiejskim festynie to będzie musiał się najpierw zatrudnić na trzymiesięczny okres próbny. No i oczywiście musisz mieć conajmniej 2 lata doświadczenia w branży do której się zatrudniasz, bo wiadomo, że jak gdzieś pracowales to dopiero po dwóch latach zaczales jarzyć mniej więcej jak pracować na swoim stanowisku i o co chodzi w Twojej robocie, a przez te dwa lata cierpliwie czekali w twojej firmie aż się nauczysz i płacili ci za nic.

94
4
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Okres próbny"

  1. wszystko dlatego ze masz zly toster. kup sobie
    diablo:

    3

    8
    Odpowiedz
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    6
    Odpowiedz
  3. Jakie 2 lata ? Musi być 5 lat.

    5

    3
    Odpowiedz

Praca w biurze

Mam dosyć już tej roboty.
Na poczatku były studia. Później szereg dupo-prac a teraz robota w biurze ze zmierzłymi babskami. Jestem jedynym siurakiem pracującym w towarzystwie bab w różnym wieku. Myślałem, że po przejściu do biura wyzwole się od pracy fizycznej i bedzie już supcio. Co prawda jest lepiej, bo sie nie męcze ale znowu trafiła się jakaś inna uciążliwość. Problem sprawiają niesympatyczne babska, które są bardzo złośliwe i upierdliwe. Mam taki plan, że: Powiem im, że jak się nie uspokoją to wydymam każdą w dupsko i w cipsko. Może to pomoże a ponadto połącze przyjemne z pożytecznym.

82
17
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Praca w biurze"

  1. Jak tak powiedz to dopiero cię … wykorzystają.

    4

    0
    Odpowiedz
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    7
    Odpowiedz
  3. Jak powiesz że wydymasz to baby się ucieszą i dopiero wtedy nie dadzą ci spokoju. Widać że nie znasz się na kobietach. Baby są bardziej napalone na seks niż faceci. Szczególnie takie na które mąż już nie chce spojrzeć.

    20

    0
    Odpowiedz
  4. Jestem ananasem, nasze ananasowe panny nie mają ani cipsk, ani dupsk, i jest to dość felerna sytuacja…

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Ruchaj wszystkie po kolei.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Powiem tak przyjacielu 🙂 bardzo spodobał mi się ten pomysł z wydymanien każdej, powiem więcej! Zerżnij każdą w pysk! Bo to jadaczka jest problemem tak?? Jak włożysz pałę w gębę takiej idiotce i dajmy na to przez parę minut zacznie się dławić kutasem to może zmięknie. Na koniec nie zapomnij zakleić jej ust spermą tak żeby popamiętała co czyni!!! I tak z każdą. Fajny pomysł co nie? 😀 ewentualnie jeszcze jest pomysł żebyś odbił na ksero swojego kutasa i podrzucił którejś kartkę. Będzie śmiesznie a pizdy będą miały o czym gadać i paplać! Powodzenia!

    24

    7
    Odpowiedz

A chuj z tym wszystkim

Mam już wszystkiego dość, mam już dość wstawania z łóżka o 5.50 rano bo po co. Po co się męczyć. Od dłuższego czasu nachodzą mnie myśli ze łatwiej było by to wszystko zakończyć, przestać się męczyć. Nie mam nikogo bliskiego, komu mógłbym powiedzieć co mi siedzi w głowie. Tylko powierzchowne znajomości. Toksyczni rodzicie od których odciąłem się i wyprowadziłem niedawno, zatruwali mi umysł przez 25 lat i zrobili kisiel z mózgu. Zawsze bylem inny. Wiem to, wiedziałem ze nie będzie mi lekko w życiu jeśli chodzi i kontakty międzyludzkie. Mając ponad 25 lat nigdy nie miałem dziewczyny i na tym chyba najbardziej mi zawsze zależało. Każde wesele – sam, prawie każdy sylwester – sam, wakacje – sam, teraz pewnie i święta spędzę samemu bo nie wiem czy pojadę do rodziców. Mam 25 lat a jestem styrany przez życie jak bym miał 80. Mogę obyć się bez znajomych ale zawsze chciałem mieć jedną osobę przy sobie przy której będę mógł być sobą i która mnie będzie akceptować. Najgorszy problem to dla mnie początek znajomości. Długo mi trzeba żeby poczuć się swobodnie przy kimś. Nienawidzę imprez, wesel, klubów, miejsc gdzie jest głośno i dużo ludzi – koncerty to wyjątek. Lubię naturę, las, noc, spokój, świeże powietrze, klimatyczne miejsca, spacery. Rozmowa sprawia mi trudność. Czuje jak się wtedy mecze gadając o pierdołach. Może dlatego ze ciągle natykam się na chujowych ludzi? Depresja, fobia społeczna, skrajny introwertyzm, wrażliwość, osobowość unikająca, osobowość schizotypowa czy schizoidalna, już sam nie wiem co mi dolega – a mimo to jeszcze mam siłę zakładać tą pierdoloną maskę i żyć między ludźmi, pracować, chodzić na zakupy i gotować. Jestem osobą z ułomnością społeczna ale inteligentna. Dlatego w pracy nie idzie mi źle, powiedziałbym że nawet ją lubię jak nie musze za dużo się integrować. Jak słyszę słowo „impreza integracyjna” to włącza mi się ucieczka i chęć zwrócenia śniadania. Nadmierna inteligencja to przekleństwo. Ekscentryzm w polaczeniu z odmiennymi poglądami na świat to przekleństwo. Lepiej być tępym i szczęśliwym. Nie wyobrażam sobie swojego życia w nudny i schematyczny do porzygu sposób typu edukacja + wesele i ślub + dzieci i życie tak jak większość. Moim idealnym życiem było by zamieszkać gdzieś w spokojnej okolicy, najlepiej blisko lasu z tą jedną wyjątkową osobą i zwiedzać świat. Nie wyobrażam sobie ze mógłbym urządzić swoje wesele, nie ma mowy. Całe to życie jest gówno warte. Jesteśmy tylko pierdolonymi atomami w potężnym wszechświecie. Mamy wąskie pole widzenia ograniczone przez nasza świadomość. To ona każe nam się bać śmierci, steruje emocjami, jest z nami tylko od punktu A do punktu B czyli narodziny i śmierć. To niezwykle jak nasz mozg może sam na nas sprowadzić śmierć poprzez depresje czy inne choroby. Wszechświat i umysł – to są dwie najbardziej tajemnicze rzeczy które istnieją. O co w tym wszystkim chodzi? Pewnie się nigdy nie dowiemy.

138
8
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "A chuj z tym wszystkim"

  1. Mam to samo moze psychoterapia coś da pewnie czujesz sie tak przez bycie ddd

    9

    0
    Odpowiedz
  2. Czuję, jakbym to ja pisał o sobie :O

    14

    0
    Odpowiedz
  3. dobra…;..;.;.;.;..;…;.;…;.;….;.; zamknij się kurwa. Oschłeś ??

    1

    14
    Odpowiedz
  4. Pozostaje nadzieja, że kometa pierdolnie na te zjebeną planetę. Szczytem szczescia byłby cel polski. Byłaby pewność że wszyscy z tego zjebango kraju zdechną. Czas na powstanie nowego gatunku czymkolwiek on by był.

    22

    6
    Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    3

    13
    Odpowiedz
  6. Znałem takich jak ty „romantyków”
    W końcu poznawali swoja drugą połówkę i do puki był to związek bez zobowiązań to wszystko było ok . Ale kobiety w większości bezpłodne nie są i jak ktoś uprawia seks, to musi się z ciążą liczyć. Sama myśl was przytłacza że będziecie musieli wsiąść kredyt na mieszkanie i poświęcać większość swojego czasu rodzinnie. Na szczęście jak widać na twoim przypadku, kobiety w Polsce głupie nie są i wolą mężczyzn twardo stąpających po ziemi. Którzy zamiast szwędać się po lasach i podziwiać pszczółki i kwiatki, umieją się odnaleźć w społeczeństwie i nie boją się zobowiązań.

    13

    37
    Odpowiedz
  7. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie nie ma imprez integracyjnych, i dzięki temu nasza gospodarka jest na poziomie 25% wzrostu rok w rok od wielu lat.

    13

    0
    Odpowiedz
  8. Poruchamy się?

    8

    5
    Odpowiedz
  9. Znam życie solo, a jeśli chcesz pogadać z kimś kto ten status zna, napisz do mnie koniecznie podając link do posta, abym mogła skojarzyć z kim piszę: woman88@o2.pl

    7

    0
    Odpowiedz
  10. czytam o sobie

    Z pozdrowieniami, A.

    11

    1
    Odpowiedz
  11. człowiek wez zarob se jakis kwit wypierdol na wakacje do tajlandii obczaj co tam się odpierdala (to tylko przyklad), tam uzyskasz dalsze wskazówki piona.

    9

    1
    Odpowiedz
  12. Aktywowałeś tym wpisem we mnie tryb marudy i muszę to z siebie wyrzucić…:
    Dlaczego ludzie widząc jak to całe życie i wszechświat wygląda dalej się rozmnażają, a nie pokażą temu wszystkiemu środkowego palca i papa?… Istnienie jest potwornie pojebane i przerażające, a koncept czasu to wgl choooy co wgl jest prawdziwe? Codziennie chodzimy ulicami pod którymi leżą trupy miliardów takich ludzi jak my, którym wydawało się, że są bóg wie kim i wszystko wiedzą i zamiast nawzajem umilać sobie ten ziemski pobyt byli sobie wzajemnie gnojami i wywoływali wojny. Ludzkość to skończeni kretyni skąd niewolnictwo (zniesione dopiero ok 150 lat temu!), bestialstwo itp? Nie chce być tego częścią, nienawidzę życia ale jestem jego niewolnikiem jak całe nasze ludzkie stado baranów idące za tym co inne barany na górze narzuciły bo najlepiej skryć się w stadzie by czuć się bezpiecznie i iść gdzie wszyscy chooy, że ja Hitlerem czy innym. A no tak już pamiętam rozmnażamy się by gospodarka mogła być stabilna, bo znajomi mają dzieci to my też tak musimy, ktoś musi robić na zus, ̶b̶o̶ ̶ż̶y̶c̶i̶e̶ ̶j̶e̶s̶t̶ ̶p̶i̶ę̶k̶n̶e̶, z miłości ̶d̶o̶ ̶w̶ł̶a̶s̶n̶y̶c̶h̶ ̶o̶r̶g̶a̶n̶ó̶w ̶r̶o̶z̶r̶o̶d̶c̶z̶y̶c̶h̶.

    29

    2
    Odpowiedz
  13. Zamiast szukać kogoś w klubach i na imprezach idź do teatru, galerii (sztuki, nie kurna handlowej), muzeum lub biblioteki.
    Pamiętaj o tym, że dziewczyn z takimi probmemami jak ty masz jest pewnie tyle samo, co chłopaków. Szukaj w dobrych miejscach, a kogoś wartościowego poznasz.

    POWODZENIA!!!

    21

    1
    Odpowiedz

Praca…

Ja nie wiem… czy ludzie są aż tak pojebani? PRACA NAJWYŻSZĄ WARTOŚCIĄ! Przepraszam, ale czy was popierdoliło? Jaką, kurwa, najwyższą wartością? Co my, kurwa, mrówki jakieś?!!!
Na całe szczęście – mam swoją firmę. Na nieszczęście – dopiero po czterdziestce ją założyłem. Wcześniej pracowałem na etacie i były to najgorsze lata mojego życia. Niby życie jest bezcenne, ale 8h tego życia dziennie sprzedajesz za bezcen jakiemuś platfusowi, który robi z tobą wtedy, co mu się żywnie podoba. Wstajesz rano. Wyrabiasz nadgodziny (zwykle bezpłatnie). Błagasz na kolanach, żeby móc wyjść 1-2h wcześniej. Usprawiedliwiasz się, bo śmiałeś (!) zachorować. Do tego te pizdy (zwłaszcza wyemancypowane panny), które wsadzą ci nóż w plecy, byle tylko przetrwać i utrzymać się na stanowisku (najgorsze są samotne matki, no i oczywiście katoliczki). I jeszcze te jebane zebrania, na których jest konkurs, kto głębiej wejdzie szefowi w dupę…
Powiem wam tak: jak się okazało, pracując na swoim, zarabiam na godzinę więcej, niż wcześniej przez cały dzień. Nikt mnie nie wkurwia, nikt mnie do niczego nie zmusza, a zebrania to sobie co najwyżej robię sam ze sobą.
Praca NIE JEST najwyższą wartością. Najwyższą wartością jest samo życie i czas, a im więcej ich mamy, tym bardziej wygrana jest po naszej stronie. Na łożu śmierci nie będziemy tęsknić za biurem. Dziękuję za uwagę.

150
11
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Praca…"

  1. no synek życie to nie bajka zapierdalać czeba

    2

    12
    Odpowiedz
  2. Kiedyś też tak będę! 😉 Propsy!

    7

    2
    Odpowiedz
  3. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie pracujemy tylko wtedy, gdy ma to jakiś sens, nie musimy pracować, by przeżyć, bo umieramy tylko wtedy, gdy ktoś nas zje.

    7

    8
    Odpowiedz
  4. Nic dodać, nic ująć, naszym celem jest życie w wygodzie, a praca i pieniądze to środek do tego. Kurwa, serdecznie gratuluję własnej działalności, też rozwijam teraz umiejętności, by być kiedyś na swoim i nie musieć dla nikogo pracować. A teraz i tak prawie nic nie robię i zarabiam ponad 6 tys., a dwa razy w roku bonusy, co rok podwyżki… Ale i tak wolę swoje.

    16

    3
    Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    7
    Odpowiedz
  6. Jam jest Illuminati i mnie szokuje Twój wpis.

    6

    3
    Odpowiedz
  7. Tyle że ty miałeś chociaż pomysł na dz. Gosp. . I ci jakoś ona idzie. A są działalności gospodarcze które ledwo idą. I co? I wtedy to dopiero wkurw

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Ba! Żeby to było 8 h i żeby w biurze! Niektórzy zapierdalają po 12 h w najgorszych kołchozach za najniższą krajową!
    Ale co do całej reszty zgadzam się w 100%!

    13

    1
    Odpowiedz
  9. a co jak ktos nie dorobił się biura

    0

    4
    Odpowiedz
  10. pierdol pracę zostań nindża

    12

    0
    Odpowiedz
  11. Zgadzam sie w 100 % odnośnie sprzedawania pracodawcy swojego cennego czasu. Mamy tylko 1 bezcenne życie i jeszcze trzeba je oddawać za określona stawke. Młoda jednostka musi tracić swoją młodośc po to, by odlożyć na samochód czy jakieś inne gówno, które predzej czy później i tak się rozleci. Najlepiej zająć się twórczością i pracować na swój wizerunek

    17

    0
    Odpowiedz
  12. U mnie było wręcz odwrotnie. Firmę prowadziłem od 24 ronu życia. Kasa była lepsza, niż na etacie, ale obowiązków więcej i duża odpowiedzialność. Jako przedsiębiorca często pracuje się 24h/7 Teraz mam 43 lata i znowu robię na etacie. Niech się szef wszystkim martwi, ja odpierdzielę moje godzinki i jestem wolny!!! Faktem jest, że pracę mam w zawodzie, który lubię, a nadgodzinki są rozliczane co do minuty i ekstra płatne. Wolne biorę kiedy chcę i tyle dni ile mam ochotę. Po prostu wtedy nie zarabiam. Coś jak freelancer, zero odpowiedzialności za firmę, zero obowiązków niewolnika. Prosta zasada: robisz – masz kasę, nie robisz – masz bezpłatny urlop, po którym wracasz do swoich obowiązków i już 🙂

    17

    1
    Odpowiedz
  13. ciekawe w jakiej branzy w godzine zarobisz 5 stówek ?
    Adi

    6

    2
    Odpowiedz

Moja matka

Wkurwia mnie moja matka. Zawsze jak jest na coś zła cholera wie, na co, albo ma chujowy dzień, to zaraz się na mnie wydziera, krzyczy na mnie z byle powodu lub w ogóle bez powodu. Jak coś jej dolega, to niech napisze o tym na tej stronce lub na jakiejś innej, po wyładuje się na kartce papieru, nie wiem co jeszcze , ale niech się kurwa nie wyżywa na mnie, tak jakbym był coś winien, bo ja nie jestem osobą, na której można wyładować swoją złość!!! Pozdrawiam wszystkich.śrut.

42
4
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Moja matka"

  1. Kurwa, moje „dzieciństwo”…

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    6
    Odpowiedz
  3. Pokaż jej to co napisałeś albo jej to powiedz stanowczo. Może dotrze.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Szanuj swoją matkę, bo jak jej zabraknie to będziesz kwiczeć jak zaczynają świnia, a będzie za późno. Amen

    4

    13
    Odpowiedz
  5. ona potrzebuje samca alfa stań się nim to sie odwali. admin zatwierdź bo ważne, kc

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Też mam taká matkę. Wyprowadziłam się i mam spokój.

    6

    0
    Odpowiedz
  7. No to powiedz jest to i tyle…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Widać jesteś dla niej ciężarem

    2

    2
    Odpowiedz

Jednak Ferdydurke to była prawda

Gdy w szkole polonistka omawiala z nami ta książkę, której nie przeczytałem. To zastanawiałem się o co jej chodzi. Jakieś wpadnie z formy w formę. Gdy uwolnimy się z jednej wpadamy zaraz w inną. Teraz kończąc 3o lat wiem o co w tym chodziło. Wpadamy z gówna w gówno. Życie to tylko robota. Zmienimy ją i co z tego? Będzie inna.. Podobna. Oczywiście znajomi tam pracujący będą gadać że jest super i inne farmazony. Przychodzisz tam i okazuje się że jest podobnie. A owi znajomi też na nią narzekają. I już nie bajkopisarza jak jest super.
Jeżeli ktoś zrozumiał moja chujnie to dzięki. Jeśli nie.. To trudno.

71
1
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Jednak Ferdydurke to była prawda"

  1. Dlatego dziś mnie olśniło. Trzeba przestać pracować na etacie.

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    4
    Odpowiedz
  3. Łatwiej byłoby ją zrozumieć, gdybyś pisał po polsku. Ale wynika z niej, że już w szkole unikałeś czytania książek i efekty tego widać jak na dłoni.

    12

    1
    Odpowiedz

Zupełnie tego nie rozumiem

Od dziecka zawsze i wszędzie słyszę, że trzeba być z ludźmi, żeby być szczęśliwym. A mnie od dziecka ludzie wkurwiali. Nie mogę przypomnieć sobie choćby jednego spotkania czy imprezy, po której stwierdziłbym, że było warto. Mało tego, zawsze mam po nich poczucie straconego czasu, nic więcej. Wielu moich kumpli uważa, że w weekend trzeba się zabawić i idą do klubu. Próbowałem. Musiałem porządnie się napić, żeby tam wytrzymać. Oczywiście rano żałowałem.
To prowadzi mnie do innego wniosku: na imprezach ludzie piją nie dlatego, że lubią pić. Piją, żeby jakoś wytrzymać te parę godzin, bo na trzeźwo jest ciężko.
Nigdy nie miałem w sobie tej potrzeby zabawy i bycia z kimś. Lubię, kiedy pada, bo od razu mniejsza szansa, że ktoś do mnie wpadnie albo będzie mnie gdzieś wyciągał. Mój idealny dzień? W łóżku, z książką. Nie potrzebuję wrażeń z zewnątrz, bo mam wystarczająco bogate życie wewnętrzne.

80
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Zupełnie tego nie rozumiem"

  1. Pojebany jest łańcuch pokarmowy, choroby, zwłoki, śmierć, sranie, ruchanie, psychopaci, zaprogramowanie genetyczne, skazanie na los, cierpienie, smród, brzydota, stęchlizna, rutyna, schematyczność, znanie życia na pamięć, rozkład, przemijanie, zyskiwanie by tracić, udręka z przymusu, samotność, niemoc, niezrozumienie

    13

    0
    Odpowiedz
  2. po prostu jestes frajerem bez poczucia humoru i sztywniakiem elo

    2

    10
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    4
    Odpowiedz
  4. Adi
    co ty pierdolisz, ska=ąd bierzesz znajomych ze chcą cie gdzieś wyciaągnać, skoro wolisz masturbować się w wyrku przez cały dzień zasłaniając namiot książką, ja wolę zamoczyć w pachnącą wypielęgnowaną cipę

    5

    5
    Odpowiedz

Wkurwiają mnie śluby

Tak, jestem kobietą i tak, wkurwiają mnie śluby.
Zupełnie nie rozumiem co praktycznie całe społeczeństwo widzi w tej jebanej szopce?
Dodam, że sama mam chłopaka ale już mu na wstępie powiedziałam- żadnych ślubów, ewentualnie w przypadku dziecka czy coś, szybkie załatwienie sprawy w urzędzie i do domu. I nie, nie chodzi o to, że go nie kocham, nie jestem go pewna itp. To mit wymyślony przez ludzi z tak ciasną czaszką, że nie są w stanie sobie wyobrazić, że dwa stworzenia mogą być razem, przedłużać gatunek, ruchać się czy co tam jeszcze robić bez durnych papierków, białych, brzydkich, zjebanych sukien i żelastwa na łapach. Tragedia. Nie chcę brać ślubu z jednego tylko powodu- NIE INTERESUJE/ NIE INTERESOWAŁO mnie to nigdy. Małe dziewczynki zawsze marzą o byciu żoną, matką, o białej sukni, welonie itp. Dla mnie to kicz. Każdy ślub, każde wesele wygląda tak samo. Wszystkie zdjęcia moich znajomych z ich imprez są nie do odróżnienia. To ma być WYJĄTKOWY dzień? Jaki kurwa wyjątkowy jak tak czy siak wylądujesz w kościele/ urzędzie, a potem chlańsko z ciotkami, wujkami, disco polo, jakieś idiotyczne przesady typu tłuczenie szkła czy łapanie wel0nów czy innych gówien, rodem ze średniowiecza, noc poślubna i ruchanie tak inne, na pewno, zupełnie inne niż to które uprawialiście już przed tym zjebanym obrządkiem jakieś milion razy. Ale wiecie, to WYJĄTKOWY dzień. Dżizas…

Ale dlaczego hejtuję śluby? A hejtuję bo im starsza jestem tym coraz częściej słyszę jakieś zjebane teksty od ludzi na temat tego, że chcę sobie całe zyce przeżyć w związku partnerskich na tzw. kocią łapę, co dla mnie jest najkorzystniejszą opcją. I tu mam rzeczy, które mnie wkurwiają u ślubowiczów:

1. Pierdolenie, że bez ślubu to taka wiecie, zabawa… No kurwa zupełnie jak dzieci w piaskownicy. Szkoda tylko, że życie po ślubie i mieszkanie razem bez ślubu to… uwaga uwaga.. ZUPEŁNIE TO SAMO. Kurwa, tak samo pierzesz brudne gacie, tak samo gotujesz, tak samo ustalasz rachunki, tak samo się kłócicie, tak samo się kochacie, tak samo kurwa. Sa pary, które wychowują razem dzieci. BEZ ŚLUBU. Myślicie, że ci ludzie nie płacą rachunków? Że nie wiem…imprezują ciągle do białego rana? Że ich związki jakoś naczej wyglądają? Chuja tam inaczej. Ślub może zmienić życie pary tylko w jednym przypadku- kiedy przed ślubem mieszkali osobno inaczej nie ma szans, że po podpisaniu kawałka papieru człowiek zmieni się jakimś cudem o 360 stopni z dnia na dzień. Jeśli dzielisz życie z drugim człowiekiem to nie ma znaczenia czy masz obrączkę czy nie, i tak te same „poważne’ (jak to kisielu w gaciach dostają na to słowo osoby po ślubach) obowiązki was dopadną prędzej czy później.

2. Bez ślubu ktoś może spierdolić. No może i faktycznie łatwiej niż po ślubie i wiecie co ? I bardzo dobrze. Kim ja do choler jestem, żeby trzymać swojego faceta na siłę? Ten argument sam się gryzie, bo skoro facet po ślubie (mówię cały czas o facetach bo piszę z perspektywy kobiety ale wiadomo, że chodzi o obie płcie) chce odejść ale nie robi tego BO ŚLUB no to kurwa rzeczywiście, powód do radości macie. To zupełnie jak ci wszyscy ludzie, którym sypią się związki ale trwają w nich bo dzieci. To jest gówno a nie argument. Taki człowiek tak czy siak odejdzie, ja tam już wolę żeby zrobił to dnia na dzień niż latać po sądach, kasę wydawać, bo już nie chcemy być razem, zresztą sam pomysł to paranoja. Czaicie, nie chcesz zadawać się z tym określonym człowiekiem ale o zgodę na łaskawe zerwanie tej znajomości musisz prosić kurwa obce osoby XD No rzeczywiście, DOJRZAŁY ten obrządek w chuj.

3. Jak się oświadcza to znaczy, że kocha. Eee nie? Po pierwsze to masa ludzi idzie do ślubu bo nie mogą znieść już jęczenia drugiej strony, po drugie wiele osób już po zaręczynach/ ślubie zdradza swoich partnerów po trzecie, co drugie małżeństwo się rozpada więc nie, nie tworzycie trwałych związków, bo macie obrączki na palcach, żyjecie w iluzji i żadne z was się do tego nie przyzna. Oczywiście, związki pozamałżeńskie też się rozpadają i pewnie tak samo często jak te po ślubach. Różnica jest taka, że ci drudzi nie oszukują innych i siebie przy okazji, że wraz ze ślubiem będą żyć długo i szczęśliwie, że przestana się kłócić, zdradzać i chujowo zachowywać. Tak, bo pamiętajcie- osobowość człowieka zmienia się diametralnie po podpisaniu papierka.

Innym słowem- dla mnie ślub to idiotyzm, nie rozumiem aż takiego parcia na to, traci się mnóstwo pieniędzy, nerwów i zaczyna żyć w iluzji i pogardzie dla tych, którzy to bagno nie wdepnęli.

154
53
Pokaż komentarze (55)

Komentarze do "Wkurwiają mnie śluby"

  1. Ty od konsolki, wypierdalaj!

    22

    2
    Odpowiedz
  2. Taką chujnie to ja lubię.

    24

    3
    Odpowiedz
  3. Wypierdalaj na Łódzki Wydział Fabryczny, tam też nie potrzebują ślubu denna labadziaro

    14

    22
    Odpowiedz
    1. nie byłbym taki pewien.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zdanie mam identyczne. Do tego kwestie materialne, jak można przepłacić nierzadko 100 patyków na jeden wieczór. Prawda jest taka, że taką imprezę szło by zrobić za ułamek tego, co kosztuje te nieszczęsne wesele, ale jak już ktoś usłyszy to magiczne słowo to ceny się mnożą x5. Dla mnie ślub jako taki nie ma żadnej wartości, nie daje mi NIC, czego bym w związku nie miał, a jak słyszę od kogoś, że wypada się oświadczać, to mam mega polew.

    Pozdrawiam, człowiek wolny od zabobonów.

    38

    5
    Odpowiedz
  5. Ślub to coś wyjątkowego, gdy jest dwoje mądrych ludzi, którzy wiedzą co to prawdziwa miłość. Tym, którzy widzą tylko ruchanie w życiu, jest to zbyteczne. Możesz mieć mnóstwo partnerów w życiu, ale pewne rzeczy dzieją się tylko 1 raz. Ślub prawdziwy jest tylko raz, potem już tylko kopia. Mądrzy ludzie, umiejący kochać, potrafią po ślubie kochać się nawet 50 lat, bo wiedzą co to miłość. A teraz takich ludzi coraz mniej, bo liczy się rżnięcie, FB, foteczki, kasa i inne bzdety. A nie bezcenne wartości + ślub z kimś kto oddałby za ciebie życie.

    32

    40
    Odpowiedz
    1. Wiesz co moja babcia z dziadkiem mieli cywilny bo takie czasy byly twoja teoria jest z dupy wyssana i chyba masz zal dupy ze poslales tyle kasy praktycznie wpizdu do blota.jeden raz prawdziwy slub przyrzekania nie zyciowe przed obca osoba czarna pchla .co to za bzdury wypisujesz?

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Widze ktoś tu jeszcze nie dorósł i nadal czerpie wiedzę o rzeczywistości z bajek i filmów…

      1

      0
      Odpowiedz
    3. zapraszam wypierdalać

      2

      1
      Odpowiedz
    4. Jak mądrością jest przepierdalanie kosmicznych dla szaraka pieniędzy na jedną noc, to dzięki. Wolę być głupim debilem z samochodem o równowartości wesela.
      Wolę mimo tego, że nie mam prawa jazdy i ten samochód by stał i się kurzył.

      7

      2
      Odpowiedz
    5. Prawdziwa miłość? Burza hormonów wykolejająca na łeb, na szyję zdrowy rozsądek. Wszystko po to, by przedłużyć gatunek, nic więcej. No ale niektórzy dodają do tego jakąś magiczną otoczkę zaślepiając samych siebie. Jeśli masz 15 lat, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć ten twój niepoprawny romantyzm. Jeśli więcej, to cóż…

      7

      4
      Odpowiedz
    6. Lecz się na nogi bo na mózg za późno

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ja pierdolę. Jeśli autorem tej chujni faktycznie jest kobieta, to chciałbym tylko powiedzieć: zaimponowałaś mi w tym momencie. Pytanie tylko gdzie w prawdziwym życiu są tak zdrowo i krytycznie myślące kobiety potrafiące wyjść poza wpojony szablon, no gdzie?

    49

    11
    Odpowiedz
    1. W dupie kurwa

      2

      5
      Odpowiedz
  7. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
    Poza tym popieram.

    3

    10
    Odpowiedz
  8. szkoda, że masz chłopaka bo chętnie bym się z Tobą ożenił kek

    18

    5
    Odpowiedz
  9. Jak widac nikt na tym nie cierpi tylko ty sama. Widocznie jednak cię coś w tym boli skoro aż tak to przeżywasz

    24

    29
    Odpowiedz
    1. Bo pewnie łażą takie mendy jak ty i co chwile jej d trują kiedy ślub, jak tak można itd.

      14

      2
      Odpowiedz
  10. Spierdalaj toksyczna babo czy gimbusiaro, jestes pusta bo tych prostych spraw dla „plebsu” nawet nie czaisz to jestes gorsza niz ci ktorych krytykujesz.

    16

    36
    Odpowiedz
    1. Dla ciebie zbyt madra jest

      5

      4
      Odpowiedz
    2. ojej jakie lotne słownictwo baby bądź chłopa, który to wszystko „rozumie” – wykurwiaj

      4

      1
      Odpowiedz
  11. Za długie. Lubisz mlec ozorem.

    17

    16
    Odpowiedz
  12. Najlepsza chujnia w tym roku, elegancko wypunktowane. Szanuję postawę.

    29

    17
    Odpowiedz
  13. Mam to samo, ale niestety, w biały dzień każdy się śmieje z memów z nosaczem, gardzi polactwem. Gdy przychodzi czas na czyjeś wesele to nagle się okazauje, że każdy jest takim samym cebulakiem, dla którego szczytem rozrywki jest śpiewanie jakichś wiejskich głupot będąc najebanym.

    Kobieta złoto, myślałem, że takie nie istnieją.

    Aha i walić w czoko frajerów, co bawią się w rytułały wejścia w związek małżeński i traktują je poważnie. Wmawiacie sobie, że związek jest nierozerwalny tak samo jak pięć tysięcy lat temu ludzie wmawiali sobie, że kręcąc dupą przy ognisku sprowadzą na swoje ziemie deszcz.

    34

    8
    Odpowiedz
    1. Ta niby kobieta to facet bez siura.

      5

      2
      Odpowiedz
  14. kocham Cię !

    5

    2
    Odpowiedz
  15. Ad 1, cytując Bombę, „nawrót o 360 stopni i cała naprzód!”

    15

    0
    Odpowiedz
  16. Chciałbym widzieć minę gościa, który napisał tu kiedyś „Żadna kobieta nie myśli perspektywicznie”

    10

    3
    Odpowiedz
    1. Bo nie myślą. Ta tutaj (o ile faktycznie jest kobietą) to owszem – wyjątek, ale reguły to wciąż nie zmienia.

      2

      2
      Odpowiedz
  17. Fakt .pewnie wielu mysli ze jeszcze ze na samym weselu jeszcze zarobia I czarna pchla zarobi. to rzniecie z siebie kogos niedoinformowanego po nie zyciowych przyrzeczeniach ktore zloza przed czarnym-hipokryzyjnej istoty dalej beda zyc tam samo

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Dorośniesz, zrozumiesz o co w tym chodzi. Mi zajęło to 40 lat hahaha

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Wyjdź za mnie. Zakochałem się.

    3

    2
    Odpowiedz
  20. Aleś się dziewczę napisała… podsumowując: chuj tam, idę się odesrać…

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Koszerni wymyślili śluby żeby ludzi zniewolić.

    3

    3
    Odpowiedz
  22. 4. Wywala się do kilkanastu tysięcy w błoto na wesele.

    5. Niektórzy zdradzają się tuż przed ślubem na panieńskim/kawalerskim albo na samym weselu.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Autorka zapomniała o czymś tak cudownym jak walka o majątek przy rozwodzie. Albo o tym, że jak ma się dziecko to ojciec ma z nim ustalone widzenie przez sąd. Albo o tym, że mąż płaci na dziecko nawet jak kobieta go zdradziła i ma dziecko z innym (bo sąd kieruje się tzw. dobrem dziecka).

    13

    1
    Odpowiedz
  24. Jesteś tak pusta, głupia i wulgarna, że temu twojemu facetowi jeżeli w ogóle istnieje to tylko serdecznie współczuć. Wyczuwam samotną, zazdrosną i roszczeniową blacharę której nikt nie chce.

    8

    8
    Odpowiedz
  25. Po ślubie wszystko zmienia się o 360 stopni. Czyli wcale.

    3

    0
    Odpowiedz
  26. Nie chcesz ślubu to nie bierz. Twoje życie, Twoje wybory, ale „ciasny umysł” to masz i Ty bo nie rozumiesz, że nie dla wszystkich to tylko szopka i nie wszyscy muszą chcieć żyć tak jak Ty. Czemu nie reagujesz odpowiednio do tych, którzy Cię krytykują czy nagabują pytaniami, tylko wrzucasz wszystkich do jednego wora i obrażasz? Ja jestem po ślubie. Chcieliśmy tego oboje. Może nawet mąż bardziej niż ja. To mit, że tylko kobiety chcą ślubu. Tak czy inaczej, nie masz prawa nikogo krytykować, ani nikt Ciebie. Ochłoń trochę i reaguj na bieżąco, a nie wybuchasz jak gniazdo szerszeni jak by Ci po odcisku deptali.

    9

    9
    Odpowiedz
  27. Pełna zgoda.

    1

    1
    Odpowiedz
  28. Jaki rynsztok…

    3

    1
    Odpowiedz
  29. Ślub można traktować pragmatycznie – małżonkowie płacą razem podatki, współdzielą majątek, mogą się reprezentować bez upoważnień. Razem we dwoje można zdziałać wiecej pod kątem organizacyjnym i finansowym. Co do wiejskich wesel, też ich nie znoszę. Razem z narzeczoną kosztem wiekszego wysiłku organizacyjengo zrobiliśmy wesele z charakterem, bez disco-polo, a na dodatek spędziliśmy je z tylko tymi ludźmi, których chcieliśmy. Nie było w nim Kościoła ani pierdolenia o obowiazkach obywatelskich w urzędzie. Tak się da. Rozumiem, że możesz nie chcieć albo nie będzie Cię to cieszyło – spoko. Proponuję zatem wycieczkę do USC i uprzejma informacja dla Waszych rodzin, że oto zakładacie swoją własną rodzinę na Waszych zasadach. Kochają, to zrozumieją, jak nie to niech się pi******

    9

    2
    Odpowiedz
  30. A kto by się chciał z tobą żenić? Jesteś coraz starsza, coraz mniejsze szanse, więc rzeczywistość ślubną psychologicznie wspierasz i dissujesz. Nie chcesz ślubu. Twoja brocha i twój bóbr. 😉

    4

    5
    Odpowiedz
  31. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie nie ma ślubów, są tylko zaduszki.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Jestem kobietą i uważam tak samo

    4

    1
    Odpowiedz
  33. Jesteś jebniętą lewaczką – zajeb się więc.

    1

    8
    Odpowiedz
  34. Sama jesteś dzieckiem! Raczej dziewczynką, która nie wie czego chcieć od życia! Stąd te Zjebane wywody!

    4

    4
    Odpowiedz
  35. Bo one mają sens z religijnego punktu widzenia a tak dla świeckich ludzi to faktycznie nie.

    4

    2
    Odpowiedz
  36. Jesteś zajebista i tyle, chętnie wytaśtał bym Ci kuciapkę.

    3

    2
    Odpowiedz