Atechniczni!

Pracuje jako informatyk w sporej firmie. Kurwa, wnerwiaja mnie ludzie kompletnie atechniczni i to z kilku jebanych powodów:
1. Kłamstwo. Ci kutasiarze nigdy, po prostu kurwa nigdy nie są niczemu winni. Przynosi taki laptopa, który „od wczoraj coś nie działa”. Na pytanie co nie działa, odpowiada, że się nie włącza. Ok, pytam więc czy coś się stało? Upadł np.? „nie skąd, on sam tak się wyłączył”. Ta kurwa… Pobieżnie rzucam okiem i już wiem że ten parchaty klamca go zalal. Nasz kurwa jego jebana mac – przecież to do chuja widac, więc na chuj kłamiesz cwelu.
2. Brak umiejętności dokładnego wyslawiania się. Przychodzi koleś z konkretnym problemem – nie mogę włączyć pliku w Excelu. Po sprawdzeniu okazuje się że chuj z precyzja wystawiania się – plik otworzyć można oczywiście. Jedynie sobie pojeb zapisuje w starym formacie pliki i mu się przesuwa wszystko lub nie liczy. I znow, do ciasnej pizdy, na uwagę że ma używać nowych formatów, jak kurwa zaklety, że on używa…
Odszedlem od komputera. Po 5 minutach wraca zjeb z mina „świętej sprawiedliwości na ryju, niczym pierdolona kuna w kurniku” z tekstem „ale dalej nie mogę pliku uruchomić”. Nosz kurwa… Ki chuj? Idę i okazuje się że nie może filmiku instruktazowego do tego pliku uruchomic…
3. Brak logiki w myśleniu i dzialaniu. Babka przychodzi i mówi, że nie działa jej „kopiuj/wklej”. Uchu, myślę sobie, konkretny problem z systemem. Idę. Na miejscu widzę jej dwa komputery – PC i Notebooka. Babka próbowała podłączyć myszkę do laptopa, kliknąć „kopiuj” na pliku a później przełączyć mysz pod PC i nie działało jej „wklej”… No cóż… Gratuluję umiejętności logicznego myślenia na poziomie pierdolonego gronostaja.
4. Januszostwo. Pojeby, jak jeden, wszyscy chcą oszczędzać, ale żeby nie być przy tym ograniczonymi. Pierdolcy nauczcie się wreszcie, że istnieje trójkąt o rogach: bezpieczeństwo, funkcjonalność, koszt i wybierzcie dwa z nich. Nie da się wszystkiego!
5. Zrzucenie odpowiedzialności.
Tego to już kurwa naprawdę nienawidzę. To że, bucu jeden, nie potrafisz w pierdolonym wordzie czy excelu czegoś zrobić, nie oznacza że jest to „sprawa dla informatyka”. Nie… To oznacza, że masz ruszyć swoją zakurzona lepetyna i spróbować znaleźć rozwiązanie. Albo idź na kurs. Do cholery, wordy, excele, programy graficzne, biurowe itd. są programami UZYTKOWYMI, a więc średnio rozgarniety przyglup ma sobie z nimi poradzic. Jeśli sobie nie radzisz, to wyciągnij, kurwa wnioski zamiast oczekiwać że informatyk zrobi to za Ciebie, jebany leniwcu umysłowy!
Tak, drodzy chujowicze, rozmowa z ludźmi atechnicznymi bardzo często obfituje w kłamstwa, brak logiki, niespojnosc znaczeniowa lub strukturalna, roszczeniowosc i zazwyczaj zupełny brak zrozumienia, czy nawet chęci zrozumienia powyższych zjawisk. Krew mnie zalewa, gdy mam styczność z „humanista”, który uważa, że „nie musi rozumieć technicznych aspektów”, a za takie uważa np. Instalacje apki na tablecie… Ale… Jeszcze bardziej śmiesznie jest gdy z tym „humanista” próbuje porozmawiać o jego działce i okazuje się, że on nie ma pojęcia kim był Znaniecki, czego dokonał Fromm itd. Pierdolone szynszyle intelektualne.

43
9
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Atechniczni!"

  1. Było się uczyć i zostać prezesem, od użerania się z podludźmi miałbyś innych, geniuszu:)

    4
    0
    Odpowiedz
  2. Kochany nie wszyscy są tak intiligentni jak ty:-)

    4
    1
    Odpowiedz
  3. Ale z ciebie buc. Dobrze, że mój informatyk jest zupełnie inny. Ciesz się, że jesteś potrzebny bo dzięki temu masz pracę.

    6
    1
    Odpowiedz
  4. oj pierdolisz-jak ci nie odpowiada to sie przekwalifikuj-a mnie z kolei wkurwiają tacy „informatycy”co przy najdrobniejszej awarii pragną wymienić twardy dysk,zasilacz i robią ze mnie debila,że niby nie znam się na komputerze…

    6
    0
    Odpowiedz
  5. Też jestem informatykiem, w adm.publ. Wiesz co ci powiem?
    Nie nadajesz sie do tej pracy!!! Od tego jesteś(my) aby wspierać użytkownika…

    7
    1
    Odpowiedz
  6. Kiedy rozmawiałem z kolega na temat mojego atechnicznego kuzyna on powiedział:
    – znam lepsze słowo zamiast „atechniczny”
    -??
    – „pizda”

    2
    2
    Odpowiedz
  7. Jeszcze życie Cię nie utemperowało. Uważaj, bo możesz któregoś dnia trafić na minę i okaże się, że któryś z tych „pierdolonych szynszyli intelektualnych” uratuje Ci życie będąc profesjonalnym w swoim fachu. Okaż pokorę i zrozumienie dla osób, które nie muszą mieć pojęcia o komputerach albo mają nieco gorsze możliwości intelektualne. Za to też bierzesz pensję, żeby wykonywać swoje obowiązki.

    4
    1
    Odpowiedz

O kierowcach słów kilka

Jeżdżę rowerem dobre kilka lat. Mieszkam blisko centrum miasta, więc wygodniej jest mi przemieszczać się takim pojazdem, niż samochodem. Niestety, nie posiadamy ścieżek rowerowych, ale to nie o tym dzisiejsza opowieść.
W połowie drogi do pracy znajduje się skręt w prawo. Problemem jest to, że osoba, która mieszka na rogu, ma wielkich rozmiarów wierzbę płaczącą. Rośnie tak, że nie widać, czy coś nie jedzie od boku. Babsko, które mieszka w ów mieszkaniu, stanowczo odmówiło przycięcia gałęzi. Jest to dosyć ruchliwa uliczka, więc ludzie wynaleźli sobie tu sposób: zwalniają, zanim dojadą do zakrętu i rozglądają się. Było tu już kilka wypadków, bo kierowcy jadą jak szaleni.
Właśnie dojeżdżałam do tego miejsca. Zwolniłam i ujrzałam samochód, który prowadziła kobieta. Miała odsłoniętą szybę. Spojrzała na mnie, uniosła rękę znad kierownicy i uśmiechnęła się szeroko.
Pokazała mi, że mnie przepuszcza. Cofnęła nieco auto. Kiwnęłam głową, dziękując i ruszyłam. Wtedy pokazała swoje prawdziwe oblicze. Byłam przed jej maską, kiedy usłyszałam, jak auto gwałtownie rusza. Uderzyła w tylne koło mojego roweru, ledwo utrzymałam równowagę i zjechałam na chodnik. Koło wykrzywione.
Odwróciłam się od razu, tylko po to, aby usłyszeć, żebym „kurwa nauczyła się jeździć” i „jebani rowerzyści”.
Odjechała z niesamowitą prędkością i zdążyłam zobaczyć tylko jedno – że z tyłu siedzi na oko 6 letnie dziecko BEZ ZAPIĘTEGO PASA. Krzyknęłam za nią, ale zanim mrugnęłam, to już jej nie było.
Policję wezwałam, bądź co bądź kobieta celowo chciała mnie potrącić. Zapamiętałam tablicę, powiedzieli, że się tym zajmą. Mam nadzieję, że ją srogo ukarają, a ja od tej pory nie ufam już nikomu na drodze.
W tym wszystkim szkoda tylko tej dziewczynki – która może zginąć przez to, że jej matka jest kretynką.

58
14
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "O kierowcach słów kilka"

  1. nie ufaj nigdy kobiecie

    4
    1
    Odpowiedz
  2. 10/10
    Dobrze, że: jesteś cała i znasz numerki auta. Dowiedz się, czy milicja coś z tą s… zrobiła.

    2
    1
    Odpowiedz
  3. Dziewczyno, należy likwidować przyczyny a nie skutki. Ponieważ za zlikwidowanie owej kobiety grozi 25 lat, proponuję zlikwidować wierzbę płaczącą – praktycznie bez konsekwencji. Skoro już kilka wypadków się zdarzyło…

    Poczynając od popularnej soli NaCl, kończąc na preparatach typu Roundup, masz szeroki wachlarz możliwości. Policję wezwałaś? A po chuj? Jeśli jesteś niedorajdą i nie dasz rady sama tego załatwić, to zapodaj jakieś dane (adres ronda, zapamiętany numer z tablic, cokolwiek).

    Też jestem rowerzystą, wiem co potrafią kierowcy samochodów. Mam samochód, wiem co potrafią rowerzyści.

    Swoją drogą – dwie baby na ulicy, jedna na rowerze, druga w samochodzie, to się musiało tak skończyć hihihi.

    4
    1
    Odpowiedz
  4. Śmierdzi fejkiem albo jest naciągane, w każdym razie na pewno nie było tak jak napisałaś.

    25
    5
    Odpowiedz
    1. Pewnie tam byłeś, że stwierdzasz, że to, co napisała autorka to kłamstwo, co nie?

      1
      4
      Odpowiedz
  5. Ja bym nie była tego pewna. Mój brat miał sytuację,że wyprzedził kolesia z wiochy a ten gonił go pod sam dom i zaczął się pultać, jeszcze rzucił tekstem :” jestem pełen podziwu Twoich umiejętności na drodze” , no kurwa co za pojeb, bólu dupy dostał,bo został wyprzedził. Takie ścierwa niestety jeżdżą i nic się z tym nie zrobi. A będzie tylko coraz gorzej…

    2
    0
    Odpowiedz
  6. bo ogólnie, baby są jakieś pojebane, nie tylko za kierownicą, ale i w innych dziedzinach życia. Nara!

    5
    0
    Odpowiedz
  7. Może nie uśmiechała się do ciebie?

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Raczej to rowerzyści jeżdzą jak świete krowy !! Zaden nie popatrzy sie w prawo czy w lewo tylko dawaj na przód bo zielone albo kierowca ma ustąp pierwszenstwa to dla biedaków bez auta rowerzyści nigdy nie ustąpią. Raz miałem wypadek nie z mojej winy przez rowerzystów bo przywalił mi w bagażnik jak rowerzysta zza krętu jechał jakies 70 km.h z góry! Juz nie mówie że tworzą korki na drogach bo wydaje im sie jakby tirem jechali, Rowery na chodniki zwłasza rano jak najwiekszy ruch jest !

    2
    2
    Odpowiedz
  9. Tytuł nie adekwatny do historii.
    Jedyne zdanie zgodne z tytułem to „było tu już kilka wypadków bo kierowcy jadą jak szaleni” a tak to opowiadasz o szczególe (swoim 1 przypadku)nie o ogóle na co wskazuje tytuł. Poza tym śmierdzi fejkiem jak pan/pani post wyżej powiedział.

    1
    0
    Odpowiedz
  10. Brzmi jak Łódź Story. Tylko, że u Was nie ma ścieżek w centrum, a u nas są. Widać piractwo drogowe wszędzie w naszym kraju takie samo, więc czytając Twój wpis poczułem moje miasto. W Łodzi wielu takich agentów, którzy uczyli się jeździć grając w pierwszą część Grand Theft Auto. Często widzę jak np. rowerzysta sygnalizuje skręt w lewo i akurat kiedy skręca, to kierowca za nim przyspiesza, a potem długo trąbi. Wiele osób na rowerach próbują potrącić polscy mistrzowie kierownicy. Nie tylko Ciebie i mnie. Nie przejmuj się wariatami na drogach, napraw rower i jeździj! Pozdrawiam. 🙂

    1
    1
    Odpowiedz
  11. Jebani rowerzyści to jedna wielka plaga. Chujki często jadą ulicą pomimo tego,że obok jest droga rowerowa. Za to grozi mandat ,ale nikt im go nie wpierdoli. Zawsze jak widzę rowerzystę na ulicy kiedy jadę samochodem to wkurwiam się. Jak jeszcze raz zobaczę kogoś kto zasuwa ulicą ,a obok ma drogę rowerową to zacznę trąbić i mam wyjebane ,że za trąbienie na terenie zabudowanym jest mandat.

    5
    2
    Odpowiedz
    1. Robisz coś, za co wiesz, że mandat dostaniesz, a potem taki jak Ty krzyczy, że jebać policję! Dają mandaty za nic! Brava!

      0
      0
      Odpowiedz
  12. Gdybyś patałachu płci przeciwnej jeździła Mesiem (W212), to byś nie miała takich problemów… /Mesio PS. 3 stówki w łapę, CV w zęby i też nie będziesz mieć takich problemów…

    2
    0
    Odpowiedz

PUAsi

Przez większość życia żyłem w błogiej nieświadomości, że istnieją tacy osobnicy. Nie ma w języku kulturalnych ludzi słów na ich określenie.

Najpierw gdzieś na forum przewinęło mi się określenie PUA, pytanie do Wujka Googla i bingo: trafiamy na tego Łysego zje… (wiecie którego) Da fak? Co trzeba mieć zamiast mózgu, żeby takie kocopały opowiadać w necie, naprawdę są panny, które na taki bałach dają się nabrać? Cytując Popka: „kurwa nie sądzę”

Kobity, szanujcie siebie, macie „potrzebę” to OK, nie ma niczego złego w wskoczeniu na wacka, ale z kolesiem który kupuje trampki za 200 zł, nosi Raybany i spodnie gilotynujące jaja oraz pielęgnuje hipsterską brodę.?

Brak mi słów.

36
17
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "PUAsi"

  1. Właśnie o to chodzi, że nosi trampki za 300 zł

    1
    0
    Odpowiedz
    1. A to oznacza, że ma hajs, a laski na to lecą.

      1
      1
      Odpowiedz
  2. PUA to jest kurwa cyrk! Hahaha!

    1
    0
    Odpowiedz
  3. Dla niektórych to sens życia…

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Teraz laski lecą na kurwiarzy playboyów i bawidamków. Im większy debil tym większe ma branie. Żenada co sie stało z tymi dzewczynami. Durne, wiecznie dwie lewe ręce, puste, tępe i płytkie. Tfu

    4
    3
    Odpowiedz
  5. „naprawdę są panny, które na taki bałach dają się nabrać?”
    O to chodzi, że, kurwa, niestety są. Ale czyż nie ma facetów którzy dają się nabrać na przykład na sztuczne cycki?

    Jeśli jesteś w stanie w miarę szybko ocenić, czy panna jest atencyjną suczą, to nie będziesz miał większego problemu żeby szybko stwierdzić, czy masz do czynienia ze szlaufem czy z wartościową kobietą. Ciąg dalszy historii należy do Ciebie i do niej.

    Reasumując: świat jest pełen gówna, śmierdzącego gówna. Zajmij się sobą.

    6
    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa a może akurat taki typ się podoba jakiejś kobiecie? Co będziesz decydował komu kobiety mają wskoczyć na wacka? Najlepiej wyłącznie tobie,co? Wyobraź sobie, że kobiety posiadają własne mózgi oraz wolną wolę i same będą decydować czy, z kim i jak często będą się ruchać. Nie pozdrawiam

    5
    2
    Odpowiedz
  7. Chcesz kobietom facetów wybierać?

    3
    0
    Odpowiedz
  8. To raczej ich sprawa z kim się ruchają

    3
    0
    Odpowiedz
  9. Widzisz patałachu płci odmiennej, kiedyś kiedy jeszcze nie byłem Mesiem, nie miałem willi za dwie banki z Mercedesem, sauną i miejscem dla kuca tez nie wierzyłem w PUA, waliłem konia do Gaylife i marzyłem o niedostepnych dziurkach. Az pewnego dnia skończyłem kurs PUA i stałem się innym człowiekiem… Tak, tak, patałachy. Teraz, wystarczy, ze skinę palcem, zastrzygę uszami lub wyjmę penisa a juz kilka przechodzących loszek ma mokro w majtach i gotowe jest mi popuścic szpary. Ale to takie zenujace… Co innego młodzi, wysportowani chłopcy, których podglądam ukradkiem z okien swojej willi za dwie bańki, jak grają w siatkówkę. Ich pręzne, napiete pośladki, wspaniałe łydki i silne, męskie uda… ach, cóz to jest za widok…

    4
    2
    Odpowiedz
  10. Brak ci słów to po chuj to piszesz ? Napisz coś jak już będziesz miał słowa.

    0
    0
    Odpowiedz

Samotność

Cześć. Mam 20lat. Mieszkam w niewielkiej wsi na zachodzie kraju. Od 4 lat mam chłopaka, z którym dobrze nam się układa. W zasadzie kłótnie to u nas rzadkość, problemy staramy rozwiązywać, poprzez wymianę własnych poglądów. Mój Luby jest też moim jedynym przyjacielem. Mówimy sobie po prostu wszytko, wspieramy się w trudnych momentach, żartujemy z tych samych rzeczy, spędzamy wspólnie czas. Jest mi wspaniale w tym związku, bo wiem że trafiłam na odpowiednią osobę. Jednak czuję się samotna, gdyż oprócz mojego Lubego nie mam nikogo z kim mogłabym pogadać. Moja rodzina uważa mnie za duszę towarzystwa,bo jestem taka wyluzowana, ” szalona ”, łatwo rozmawiam z innymi, mam ok tysiąca znajomych na Facebooku, którzy lajkują moje zdjęcia, posty, jestem uważana za miłą osobę .. Jednak w rzeczywistości dla moich znajomych mogłabym nie istnieć, bo i tak nie zauważyli by, że mnie nie ma. Taki właśnie problem mam od zawsze.
W szkole podstawowej i gimnazjum miałam koleżanki, ale nasze rozmowy odbywały się tylko w szkole. Miałam nawet ” przyjaciółkę ”-M. Ale z biegiem czasu wykorzystywała mnie do tego, aby mieć lepsze oceny w szkole albo byłam jej ” zastępczą koleżanką ” . Traktowała mnie jak osobistego psychologa, bo umiałam wysluchiwać jej problemów i doradzić. Z czasem miała mniej czasu dla mnie, bo ważniejsze były pierwsze imprezy i alkohol. Po skończeniu gimnazjum nasze drogi się rozeszły.
Kiedy miałam iść do mojego wymarzonego liceum, myślałam że to będzie ten czas, gdzie znajdę prawdziwą przyjaciółkę(przecież będę w dużym mieście, będzie więcej ludzi) na pewno kogoś poznam i utworzy się przyjaźń na całe życie. No jednak tak nie było. Byłam tak na prawdę cieniem swojej klasy. Połowa mojej nowej klasy znała się już wcześniej, więc im było łatwo odnaleźć się. Próbowałam nawet z nimi zakumplować się, ale uznałam, że nie są atrakcyjni dla mnie. Nie miałam z nimi żadnego wspólnego tematu, bo ich w głowach tylko imprezy, alkohol itp. Uznałam, że nie będę im się narzucać i podporządkowywać. Z biegiem czasu przypadkiem znalazła się koleżanka Z. Sytuacja była podobna jak z M. Z. opowiadała mi o swoim życiu, o swoich problemach, pytała się o rady, chwaliła się różnymi rzeczami. Ja wysluchowalam ją uważnie, zawsze miałam dla niej jakąś radę. W przeciweństwie do Z. Nie jestem osobą, która chwali się swoimi problemami i byle komu. Na Facebooku pisała do mnie zawsze jak coś chciała,albo jak nie miała z nikim iść do klubu (ale nigdy z nią nie poszłam, bo nie przepadam za klubami). Nigdy nie było ” a co u ciebie? Jak Twój związek itd.. ”. Zawsze na pierwszym miejscu była ona sama i jej problemy. Praktycznie ona nic o mnie nie wiedziała.
I tak trwała nasza ” przyjaźń ” z Z. Przez całe liceum. Oczywiście na studiach kontakt się urwał, mimo że studiujemy w tym samym mieście,ale bardzo cieszę się, że nie utrzymujemy ze sobą kontaktu.
Kiedy poszłam na studia znów myślałam, że poznam osoby, z którymi się zaprzyjaźnię. Oczywiście było lepiej niż w liceum, bo znalazłam grupkę osób, którymi rozmawiam, ale to tylko na uczelni… Obecnie są wakacje i od 2 miesięcy nikt z moich znajomych ze studiów nie odezwał się. Jest mi smutno, bo znowu czuję się zawiedziona, że nikogo nie interesuje. Jedym oparciem jest mój wcześniej wspomniany chłopak, który rozmawia ze mną codziennie. Jest jedyną osobą, która interesuje się mną. Jednak zawsze marzyłam o przyjaciółce, z którą mogłabym po plotkować o wszystkim, która mogłaby być taką moją ” siostra ”. Czy się tego doczekam? Nie wiem….

26
32
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Samotność"

  1. Ja pie rdo le ! Ludzie, czy wy na prawdę jesteście tak beznadziejni lub głupi że musicie non stop żądać od zewnątrz adoracji waszej osoby ? Społeczeństwo coraz niżej, nara

    1
    1
    Odpowiedz
  2. Na chuj Ci ta koleżanka jak masz chłopaka? Czujesz się samotna? To co to związek…

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Potwierdza się to co czułem od dawna, że nawet będąc w związku można być samotny. Druga osoba szczęścia, zrozumienia, sensu życia i tak nie da, jeżeli sami sobie go nie potrafimy dać.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Kreujesz nierealistyczne oczekiwania żeby było jak w serialach, gdzie każda główna bohaterka ma najlepsza przyjaciółkę. W życiu tak to nie działa, każda ogarnięta kobieta zaczyna w pewnym momencie żyć swoim życiem, pracą, rodziną i ma po prostu koleżanki.

    A ile porządnych związków zniszczyły takie niedojebane najlepsze przyjaciółki, jakby ktoś podpowiadał z tylnego siedzenia i stale wkurwiał kierowcę.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Po prostu się babie nudzi w związku i szuka wrażeń, bo po chuj jej w sumie ta koleżanka? No chyba, że chce, żeby psiapsiola wskoczyła jej chłopakowi do łóżka, będzie wesoło, ale wtedy to już będzie samotna na amen.

      0
      0
      Odpowiedz
  5. Ojj Dziewczyno … doceń to co (kogo) masz, bo niektórzy są zupełnie samotni …

    4
    0
    Odpowiedz
  6. Hmm rozumiem Cie i to nawet bardzo! Niestety ludzie to egoiści i nic poza własną dupą ich nie obchodzi.Tylko JA JA I JA!Ja osobiście stronię od takich ludzi,bo po co mi takie towarzystwo.Niestety od czasu do czasu wpadam na co niektórych i słyszę od razu „a u mnie…”Wtedy mówię że nie mam czasu i tyle.Przecież ich też nie interesuje….

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Kurcze, jakbym o sobie czytała.
    W sumie nie pociesza mnie Twoja historia, ale nie powiem, lżej na duszy, że ktoś ma podobny problem. Niestety, bardzo chciałabym pomóc, ale nie wiem dlaczego tak się dzieje. Większość ze znajomych pojawia się jak mają jakiś problem, albo czegoś potrzebują, a prawie nigdy ktoś po prostu zapyta bezinteresownie co u Ciebie?
    Kiedyś głęboko myślałam, że nie można tak wyrzucać tego ludziom, tylko też dawać coś od siebie, a jeżeli daje człowiek coś od siebie, to do niego to w końcu wraca. Że trzeba właśnie zacząć od tego, żeby samemu interesować się ludzmi, a poźniej dopiero oczekiwać, że oni się odwzajemnią tym samym. Kiedyś, aby nie spędzać samotnie Sylwestra zapraszałam do siebie jedną osobę z grona moich znajomych, która nie miała tego dnia z kim spędzić, tak o żeby nam obu było miło i było. Trwało to z 4 lata. Później zrezygnowałam z tej tradycji, bo jakoś straciłam wiarę że to ma sens.
    Nawet myślę, że coś ze mną nie tak, ale nie wiem: czy za dużo od ludzi wymagam albo która cecha mojego charakteru sprawia, że nie potrafię nikogo przy sobie zatrzymać na dłużej. Nie wiem tego nadal, ale strasznie to smutne.
    Nie siedzę zabita dechami w czterech ścianach, wychodzę do znajomych, na piwo, chętnie wychodziłabym częściej, ale no nie mam z kim. Nawet organizuje czasem spotkania jakieś, ale ileż można się narzucać. Zresztą to nie o to chodzi, żeby mieć 50 znajomych, tylko wystarczyłaby właśnie jedna ale solidna, no nie mogę tego osiągnąć.
    Smutne to koleżanko, pewnie Twoja sytuacja jest nieco inna, ale w głębi serca chodzi nam o to samo. Chciałabym Cię jednak pocieszyć, jesteś jeszcze młoda, mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze taką swoją osobę, chociaż wydaje się że każdy w tym wieku ma już swoją „ekipę”, to bardzo dużo osób czuje się samotnych, tylko bardzo dobrze się kryją. Wiem, że jest takie wrażenie że najlepsze, najtrwalsze są takie przyjaźnie „od szkolnej ławy” ale to nie zawsze musi być prawda. To trochę jak z miłością, więc uzbroj się w cierpliwość, bądź otwarta na ludzi i czekaj, a prawdopodobnie znajdziesz czego szukasz i będzie warto. Powodzenia!!!!

    2
    0
    Odpowiedz
  8. Jestem tuż przed osiemnastką i mam podobny problem. Znajomi tylko ze szkoły, siedzę praktycznie cały czas w domu, zero prawdziwych znajomych…

    8
    3
    Odpowiedz
    1. Nie ma nic gorszego 🙁

      1
      0
      Odpowiedz
  9. „Mam około tysiąca znajomych na facebooku….” tutaj admin powinien wstawić tego facepalma z filmu Naga broń

    19
    2
    Odpowiedz
    1. To też mnie rozjebało

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Ja w tym momencie skończyłem czytać 😛

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Może źle to zrozumiałeś(aś). Może problem polega na tym, że teoretycznie ta osoba jest otoczona wieloma osobami, jednak w rzeczywistości ci”znajomi” mają tę dziewczynę gdzieś

      1
      0
      Odpowiedz
  10. Za bardzo liczysz na innych ludzi, uważaj bo się rozczarujesz.

    1
    0
    Odpowiedz
  11. Mam 24 lata i identyczną sytuację. Nie przejmuj się, najważniejsze jest to, że masz w swym życiu chociaz jedną bratnią duszę…

    1
    0
    Odpowiedz
  12. Kupię sprzęgło do żuka .

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Ja moge sie z toba zaprzyjaznic pod warunkiem ze robisz glebokie gardlo.

    2
    0
    Odpowiedz
  14. Ty przynajmniej masz chłopaka. Ja mam 23 lata i jakieś dziwne wrażenie, że mi życie przecieka przez palce. Pracuję, ale co z tego, skoro dorosłość tak we mnie uderzyła, że mam mnóstwo wydatków (naprawa samochodu, opłacenie rachunków itd.), więc nie mam nawet środków na jakiś wypad. Zawsze myślałam, że samotność mi nie przeszkadza i wręcz lubiłam spędzać czas tylko w swoim towarzystwie. Dopiero teraz zaczęło mnie to dobijać i jest mi z tego powodu bardzo smutno.

    2
    0
    Odpowiedz
  15. Po prostu „odkryłaś” całą prawdę o znajomych, jak nie mają interesu to … mają Cię w dupie. Za dzieciaka miałem chmarę kolegów, w szkole średniej i na studiach też – dopiero po czasie zrozumiałem że wszyscy są interesowni. Teraz moją jedyną przyjaciółką i powierniczką jest żona. No i wcale nie jest mi z tym źle!

    5
    0
    Odpowiedz

500+ czyli po co więcej ludzi?

Nie rozumiem działań aktualnego rządu do promowania i wspierania dziecioróbstwa. Po co nam to? Niż demograficzny to fikcja, planeta jest przeludniona i Polska też. Nie potrzeba nam więcej homo sapiensów. Nie wierzysz? Idź do sklepu stój w kolejce, wsiądź w autobus miejski gdzie tłok, wyjdz się przejdź – wszędzie tłumy! Idź szukać pracy to na jedno miejsce 200 kandydatów. Pomijam już fakt że odpowiedzialni rodzice wolą mieć mniej dzieci ale je dobrze wychowywać nawet bez „pińcet plus” by byli wartościowymi ludźmi a patologia pijacka się a przeproszeniem pieprzy jak króliki i rodzi kolejnych niedojebanych pseudo raperów lub youtuberów. Mniej ludzi to lepsze życie dla każdego. Jeden wartościowy młodzieniec więcej wart niż dziesięciu blokersów. Amen.

89
21
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "500+ czyli po co więcej ludzi?"

  1. Mam 20 lat i zacząłem szukać i pracy. Zdziwiłem się gdy po znalezieniu czegokolwiek jest pełno kandydatów pomimo tego, że mieszkam na zadupiu. Nie ma co się tym przejmować istnieje selekcja naturalna.

    1
    0
    Odpowiedz
  2. Bredzisz, niż demograficzny w Polsce to fakty tak samo jak masowa emigracja. Problem z 500+ jest taki, że zamiast takich obciazajacych i tak już ledwo zipiący budżet i zwiększających zadłużenie, programów socjalnych rząd powinien tworzyć miejsca pracy, żeby rodziny mogły się samodzielne utrzymać bez biegania do opieki społecznej. Rząd chwyta się brzytwy, ale na dłuższą metę przyniesie to więcej strat niż korzyści. Po za tym sam program to czyste przekupstwo, rzucili biedakom grosza, żeby wiedzieli na kogo mają głosować, biedacy nie domyslaja się, że ta łatwa forsa się skończy.

    2
    0
    Odpowiedz
  3. Gdybyś miał więcej niż 16 lat, rozumiałbyś, że stoimy na rozdrożu: ściągamy ukraińców, arabów i inne nacje jako siłę roboczą i pompujemy w nich kasę LUB prowadzimy politykę prorodzinną.
    I mała rada, czytaj źródła, bo „na logikę” to komunizm jest dobry.

    1
    1
    Odpowiedz
  4. Powinienem przestać czytać po słowach „niż demograficzny to fikcja” bo wyjaśnia ono dlaczego nie rozumiesz działania rządu.
    Nie wiem kim jesteś i ile masz lat ale upraszczanie wszystkich spraw w taki sposób zajebiście zakrzywia Ci pojmowanie świata. Ziemia jest przeludniona – to prawda ale przez rasy żółtą i czarną. W krajach białych są niże demograficzne. Chcesz mi powiedzieć, że jakiś chińczyk zapłaci za twoją emeryturę? Bo do tego prowadzi twoja „logika”.
    I ten koronny argument, że dzięki takim programom tylko patola się rozmnaża.. ludzie.. w innych cywilizowanych krajach również są dopłaty do wychowywania dzieci i co więcej – wszyscy w Polsce chcieli by w tych krajach żyć. Nie jest to jedyny przykład adaptowania prawa w naszym kraju do standardów krajów lepiej rozwiniętych i każdy jest hejtowany przez osoby podobno pro europejskie. Krótko mówiąc – osoby które chcą żebyśmy podążali za UE hejtują rozwiązania imitujące UE ponieważ są wprowadzane przez nie pro UE partię.
    Reasumując – skończ pan pierdolić głupoty i weź się za jakąś książkę.

    1
    1
    Odpowiedz
  5. Mnoży sie i to na potęgę patologia lub ludzie którzy nie do końca mają równo pod sufitem.Po pierwsze te 500zł to kropla w morzu potrzeb dziecka tylko że te pieniądze nie idą na dzieci a na rodziców którzy piją czy chuj wie co robią a te dzieci nic z tego nie mają.Mnie wkurwia natomiast to że ta kasa idzie z moich ciężko zarobionych pieniędzy!!!Niech se mają ile chca tych dzieci ale dlaczego do cholery ja mam je utrzymywać???I jeszcze jedno jeśli TO ma być przyszłość narodu to ja bardzo dziękuje bo niektóre z tych dzieci nie umieją się dobrze wysłowić,nie wspominając już o pisaniu czy czytaniu.Za to biegają od rana samopas jak psy z kluczem na szyi bo mamusia z tatusiem muszą mieć spokój żeby ogarnąć imprezę!!!! SZOK!!!

    3
    1
    Odpowiedz
  6. Totalna prawda.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Mam takież samo zdanie. Przykro patrzeć na pleniącą się wokół patologię bezwartościową dla społeczeństwa.
    Eugenika górą.

    1
    0
    Odpowiedz
  8. I ten wartosciowy wyjedzie za granice.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. No przecież 500+ to jest chwyt na patolę, żeby głosowała na pis. Przyszłe wybory mają wygrane na 100%.

    29
    4
    Odpowiedz
    1. Co fakt to fakt

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Odechce im się kiedy przyjdzie rachunek.

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Największa patologia to takie cioty zdalnie połączone z wi-fi. Wyjdzie taki na ulicę od czasu do czasu, bo musi i wszystko go bulwersuje: dzieci, skoszona trawa, słońce, deszcz, starzy ludzie, biedacy, psy, koty i Bóg wie co jeszcze. Jesteście tak potrzebni, jak kurwie majtki.

      2
      1
      Odpowiedz
  10. Nie zupełnie się zgadzam. Dzieci – ok, są przyszłością narodu i gwarancją wypłacalności ZUSu, ale dzieci z 500+ to mnożenie się patologii. Kolejnych kurwa chujów i kurwa kurew. A chcemy by społeczeństwo obywatelskie rosło w owoce intelektualne a nie kolejne pijawki systemu.

    1
    1
    Odpowiedz
  11. Wieksza populacja = silniejsze panstwo. Tylko taki idiota jak ty tego nie widzi. Zobacz co sie dzieje z Chinami lub Indiami. Panstwa w ktorych liczba rdzennych obywateli spada robia sie coraz slabsze: uk, francja, szwecja. Debilu.

    2
    1
    Odpowiedz
  12. Widocznie nie jesteś zorientowany co dzieje się w Europie. Przyrost naturalny rdzennych Europejczyków jest ujemny, a to oznacza, że dana nacja wymiera. Rozmnażają się za to na potęgę muzułmanie przyjeżdżający do Europy i za jakieś 50 lat biały człowiek będzie rzadko spotykanym ewenementem.

    1
    1
    Odpowiedz
    1. Rozmnazanie na potege czy tez potezny przyrost jest zaglada Afryki i spoleczenstw arabskich. kobieta musi morde na klodke trzymac, tylko siedziec a raczej lezec cicho, i rodzic rok w rok dzieciory. Czy na to sa pieniadze, czy stac tych ludzi, najczesciej zupelnie prostych, niewyksztalconych czy analfabetow na posiadanie 5-8 dzieci, o to ich glowa nie boli. Bedzie za to bolala panstwa europejskie. Wyobrazcie sobie, ze mamy w Polsce 1 milion Afrykanczykow i muzulmanow. Pomnozcie to razy 5 czy 8. Czy wiecie co to znaczy? to sa oczywiscie chwilowo teoretyczne rozwazania. Ale najmadrzejsi ludzie sa w Polsce, Czechach, na Wegrzech, w Bulgarii, a powoli i w innych panstwach Europy. Panstwach, ktore w imie politycznosci poprawnosci dadzo sie zniszczyc. Cytuje Wam teraz podtytul z polskiego tygodnika wSieci, najlepszej gazety w Polsce z 23.04.2017: „Poprawnosc polityczna nas niszczy. Podtytul: „Wielokulturowosc jest sznurem, na ktorym muzulmanie powiesza swoich zachodnich, poprawnych politycznie obroncow”. W tym artykule/wywiadzie z dr. Billem Warnerem rozmawia wybitna dziennikarka i autorka Aleksandra Rybinska.

      1
      0
      Odpowiedz
  13. Zrób najpierw chociaż jednego potomka a potem się mądruj.

    1
    1
    Odpowiedz
  14. Na 100 % wpis autorstwa geja.

    0
    1
    Odpowiedz
  15. Mało jeszcze wiesz o życiu, biedny gimbusie. Społeczeństwa Europy się starzeją, a to przez agresywne forsowanie przez środowiska neoliberalne antykoncepcji i aborcji, oraz politykiwybitni wybitnie antyrodzinnej, promowanie i zrownywanie w prawach z małżeństwami „związków partnerskich”, homoseksualnych, które to przecież potomka sobie nie powołają do życia. Na problem stworzony przez siebie (bo przeciez białe kobiety „nie chcą” rodzić) proponują nam rozwiązanie w postaci zalania nas obcym kulturowo i wrogim elementem ( kto czytał koran i hadisy, ten wie), ktorego przedstawiciele mnożą się jak króliki, w ogromnej większości przedstawiają żadną wartość jako potencjalni pracownicy (radykaldnym muzolom nie wolno pracować „pod” chrześcijanami) do tego cechują się niższa od przeciętnej inteligencją, nieraz wrecz upośledzeniem umysłowym, z racji tego, że w tej chorej doktrynie dozwolony jest „inbreeding”, czyli brzydko mówiąc pieprzenie się między ludzmi o pierwszym stopniu pokrewieństwa. I to ma być odpowiedź na problem zdychającej Europy. Jak tak dalej pójdzie, za 50 lat ostatnie niedobitki białych będą żyć w rezerwatach, pod muzułmańskim jasyrem. Chwała naszemu obecnemu rządowi, za politykę prorodzinną i zachęcająca do prokreacji. Nawet jeżeli w jakimś znikomym procencie przyczynia sie do patologii, zawsze to jest „nasza”, mało szkodliwa patologia, swój wróg, a nie czarne, agresywne, ekspansywne szambo z Afryki i Bliskiego Wschodu, którego jedynym celem jest wprowadzanie średniowiecznego, pustynnego szariatu, prawa żywcej zerżniętego od Hammurabiego,w wysokorozwiniętych, cywilizowanych państwach Europy. Doucz sie bucu i poszerzaj swoje horyzonty.(geo)Polityka planuje długofalowo, a Ty biedny żuczku jestes strasznie ograniczony.Btw. Nie, nie jestem beneficjentem 500 +

    3
    4
    Odpowiedz
    1. Szanowny Autorze niniejszego komentarza. Calkowicie, zupelnie zgadzam sie ze wszystkim co piszesz na temat zagrozenia naszej cywilizacji i swiata przez islam i muzulmanow. czytalem na ten temat sporo, pozycje napisane przez wybitnych znawcow tematu, polskich, niemieckich, brytyjskich oraz amerykanskich. jest tak jak mowisz, jezeli nie dojdzie do radykalnej zmiany i postawy w Europie i reszcie cywilizowanego swiata, to grozi nam zaglada z Afryki i krajow arabskich. W zasadzie katastrofa wisi w powietrzu. Probowalem na tym portalu juz kilka razy cos rozsadnego i przemyslanego, ale mocno krytycznego napisac, to jednak moj komentarz tutaj sie nie ukazal. Odpowiedzialny cenzor czy redaktor mego komentarza nie zaakceptowal, mimo ze pisalem rzeczy oczywiste, o ktorych pisze sie w kazdej powaznej gazecie w Polsce czy na swiecie. Ostatnio czytalem interview z Billem Warnerem, wybitnym znawca i krytykiem islamu i naszej – szczegolnie w Europie Zachodniej popieprzonej polityki co do tej groznej ideologii. Czarno widze. Bill Warner, naukowiec z USA przewidzial wszystko. czeka nas zupelna zaglada. Niedlugo Europy takiej jaka znalismy, nie bedzie. Katastrofa.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Autorze powyzszego komentarza, masz totalna racje. Tak wlasnie bedzie, jak piszesz. Przeciez ci barbarzyncy, ktorym od malego wbija sie do glowy nienawisc, pogarde dla niewiernych, a kobiety w Europie sa uwazane za nieczyste, latwa zdobycz, czy jeszcze cos gorszego, to mozecie sobie wyobrazic, do czego jeszcze tutaj dojdzie. Jezeli ktos z Was zna j. niemiecki,to polecam ksiazki i publikacje niemieckiego profesora o nazwisku Gunnar Heinnsohn (urodzil sie w Gdyni, o ile sie nie myle w roku 1941), ktory pisze tak, jak to wyglada naprawde, odnosnie, islamu, potopu z Afryki, wedrowki ludow na swiecie i tych wszystkich zagrozen, o ktorych jeszcze niedawno b. niewiele sie mowilo. Profesor Gunnar Heinsohn, to bylo dla mnie cos w rodzaju objawienia, nie czulem tematu i tej grozby, ktora jest realna. Jest to czlowiek jeszcze zyjacy, poswiecilem miesiac czasu na lekture jego artykulow, publikacji wiekszych i mniejszych, ksiazek, komentarzy. Teraz, bedac swiadomy zagrozenia i potencjalnej zaglady Europy, naszej cywilizacji, budze sie nieraz w nocy, bo snia i mecza mnie jakies okropne koszmary. Nie pozwolmy, zeby ta zaraza do nas dotarla. Jest to dzuma, zaraza naszej epoki. To slowa jednego wybitnego francuskiego mysliciela.

      0
      0
      Odpowiedz
  16. Po pierwsze dowiedz się czym jest niż demograficzny. Przeanalizuj sobie wykresy, wyciągnij wnioski i nie pisz, że to fikcja. Po drugie przeludnienie to fikcja. Na świecie i w Polsce jest mnóstwo niezamieszkanego obszaru. To, że w pośredniaku zobaczyłeś duże nagromadzenie osób nie oznacza, że Polska jest przeludniona.Najnowsze prognozy pokazują ,że w przyszłości w Polsce zabraknie pracowników. Jeśli jeździsz autobusem albo pociągiem to chyba widzisz, że większość osób zapierdalających z tobą jest starych. 500 plus nie działa zbyt dobrze bo przyrost naturalny w Polsce jest cały czas ujemny. Życie ludzi się wydłużyło a przy tak chujowym przyroście cały system emerytalny pierdolnie. Jedyną nadzieją na uratownie gospodarki będą banderowcy z ukrainy jebiacy za 12zł/h.

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Wole naszych sasiadow Slowian z Ukrainy niz Potop ludzi z Afryki czy z krajow islamskich. Tam jest najwieksza grozba dla Europy i swiata.

      0
      0
      Odpowiedz

Wszechobecna profamilijna propaganda

Tak, wiem – oklepany temat. I co z tego? Oklepany-nieoklepany, strzela chuj za każdym razem, kiedy słyszę pytanie: „Kiedy się ustatkujesz?”, a zaraz potem, pełne świętego oburzenia „Dlaczego!?”, kiedy, zgodnie z prawdą, odpowiadam: „Nigdy”….
Mam 35 lat i nie chcę się ustatkowywać, nie chcę nikomu poświęcać resztek młodości a przede wszystkim nie chcę mieć bachorów. Nie to, że coś mam do dzieci, bo same w sobie ani mnie ziębią, ani grzeją (chociaż, jak mi się taka rozwrzeszczana gówniażeria pcha do metra czy autobusu, to mam ochotę powystrzelać, jak kaczki). Ale to wciskanie wszystkim, że mają się koniecznie mnożyć, że to życiowa misja każdego, jakby jeszcze nas było mało na tej planecie, jest po prostu mega wkurwiające! I nie – nie zamierzam tego przemilczać!!
Kiedy mówię, że chcę pozostać singlem, można po mnie jechać do woli. Kiedy mi ktoś pierdoli głodne kawałki, jaka to rodzina jest najważniejsza, jak to nadaje sens życiu (jakby ono w ogóle miało jakiś sens, lol), to mam grzecznie słuchać i przytakiwać, bo jak nie, to jestem bezbożne bydlę atakujące największe wartości. A wsadźcie se te wasze wartości w te moherowe dupska, kołtuny! Widzę tych debili z mojej szkoły, którzy w maturalnej klasie nie umieli bezbłędnie napisać „chuj”, jak na fejsie czy innym gównie ślinią się obściskując swoje równie obślinione miniaturowe kopie, to autentycznie chce mi się rzygać. Oni niby mają być lepsi ode mnie, bo się pożenili, poruchali i napłodzili sobie 500+??? A ja mam być zerem?
No i chuj, będę sobie zerem. Oni są mniej niż zero. Sram na nich całą moją biegunką, o którą mnie przyprawiali w szkole. I oby ich pociechy się na nich wypięły i zostawiły samych w tych ich klockach lego, żeby tam na starość zgnili i sparszywieli. A wam, zadufane w sobie sucze z dyplomami równie prawdziwymi, jak cycki, życzę kutych na 4 łapy skurwysynów, którzy was wyruchają i zostawią na lodzie.

Pozdrawiam, Samotnik 😉

95
28
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Wszechobecna profamilijna propaganda"

  1. Widać że masz problem ze sobą i z braku powielania tych polo-katolickich z dupy schematów czujesz się jak pizda.Nie tędy droga, sam sobie pierw poukładaj ten burdel we łbie, bo plucie jadem nic ci nie da.

    2
    0
    Odpowiedz
  2. Bo u nas przyjęło się, że posiadanie prawa jazdy, pełno dzieci to taki sukces, że można spocząć na laurach i czuć się „obywatelem premium”. Problemem jest to, że ludzie nie chcą się rozwijać i szukać jakiś pasji przez co ci wszyscy o których wspomniałeś po czasie gdy ich dzieci będą ciut starsze zaczną się wyżywać na nich psychicznie i wymagać od nich to czego oni nie osiągnęli. Przez takich debili co myślą właśnie w ten sposób jaki opisałeś stoimy w miejscu…

    3
    0
    Odpowiedz
  3. Mnie to ni grzeje ni ziębi, chce być ktoś sam, niech będzie, jego sprawa. Ktoś inny chce mieć rodzinę, proszę bardzo, też jego sprawa. Tak więc odpierdolcie się od tego kto jaką drogę życiową wybiera.

    0
    1
    Odpowiedz
  4. Pro-familijna propaganda to tylko kontrpropaganda wobec promowania liberalnych nurtów sprowadzających się do kurwienia na prawo i lewo i wychowywania następnego pokolenia przez rodziny niepełne = bez części wzorców etycznych, w atmosferze „załatwimy żółte papiery to alimenty będziesz ciągnął do śmierci”

    1
    0
    Odpowiedz
  5. A spierdalaj, to że jesteś samotnym nieudacznikiem i dobrze ci z tym to spoko, ale po co się przypierdalasz do innych? Ja odniosłem zupełnie inne wrażenie, mam 25 lat i nie mam dzieci, a gdzie się nie obejrze to jest propaganda żeby ich właśnie nie mieć. Tak przynajmniej chcą nam wmówić mainstreamowe media. Chcesz ograniczyć globalne ocieplenie? Nie miej dzieci. Chcesz się spełnić? Nie miej dzieci. Chcesz być szczęśliwy? Nie miej dzieci. W tych samych czasopismach (mam na myśli TIME, Newsweek – amerykański, National Geographic) – uchodźcy to nowi europejczycy, wspaniałe wielodzietne rodziny afrykańskie, etc. Czyli dzieci są ok, tylko żeby nie były białe. I żeby kurwa nie było, sam obecnie randkuję z czarną dziewczyną i jest nam razem bardzo dobrze… mieszkam w Chicago więc jest tu ich dużo. A wracając do Ciebie, chuj Ci w dupe idioto, nie różnisz się niczym od moich znajomych którzy w moim wieku mają już kilkoro dzieci i nachalnie spamują ich zdjęciami swoje social media, tylko że Ty stoisz po drugiej stronie. Jeszcze źle innym życzysz tylko dlatego że przeszkadza Ci że nie żyją tak jak Ty. Porównując Cie do tych profamilijnych maniaków to z inżynierskiego punktu widzenia ta sama siła, z tym samym kierunkiem, a jedynie przeciwnym zwrotem. Wydupcaj

    3
    2
    Odpowiedz
  6. Popieram Cię bracie, również nigdy nie zamierzałam się rozmnażać i w dupie mam co inni na to. A tak na marginesie to te wszystkie mateczki i ojczulkowie powinni bardziej dbać o środowisko aby ich gówniaki miały gdzie żyć w przyszłości.

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Chlopie weź napisz lepiej scenariusz do Dzień świra 2 obejrzalbym film właśnie z takiego punktu widzenia

    26
    0
    Odpowiedz
  8. Ja mam 41 lat i jestem nadal nieustatkowany. Ale nikt do mnie nie wyskakuje z podobnymi gadkami bo zawsze pojadę po nim jak po burej suce. Jakie oni mają argumenty? Że dzieciaka spłodził i wychowuje? I co z tego? Ja swoją kasę inwestuję w siebie i w młode dupencje, a nie w śliniącego się, śmierdzącego gównem i skisłym mlekiem, obsrywającego się po pachy bezzębnego wrzaskuna. Jak mam w nocy nie spać, to wolę by to było z powodu sexu z młodą niunią a nie z powodu kolki bachora. I w temacie sexu też każdy polegnie w gadce ze mną bo co mi będzie gadał że on jest już 20 lat po ślubie i ma ułożone życie. I co z tego? Przez te 20 lat jego żoneczka roztyła się, obwisła i zbrzydła a ja posuwam młode soczyste cipeczki, a nie jakiegoś starego kapcia kalibru wyrwy po buraku po 3 porodach. Macam jędrne i sterczące cycuszki a nie rozlazłe lejące się obwisłe fałdy tłuszczu. Wielki sukces osiągnął bo spłodził dwoje dzieci? Zjeb płci męskiej stoi z sobie w pedalskich rurkach na chudej dupie z podobnymi zjebami pod blokiem, a córuś szlaja się po osiedlach i pewnie popuszcza szpary komuś takiemu jak ja. Samochód? On ma nudne rodzinne auto, a ja Mustanga. Stary bo stary, ale swoje potrafi. Mogę mieć takie autko, bo nie potrzebuję wozić bachorów. Wieczorem mogę wyskoczyć na miasto na imprezę a taki stateczny mąż i ojciec to może sobie wyskoczyć co najwyżej z papuci jak go stara pogoni do mycia garów. Chłopie, trzeba jechać po takich kutasiarzach jak po burej suce. Kilku się obrazi, ale następni będą trzymać ryj na kłódkę bo będą wiedzieli że polegną w tej gadce.

    35
    31
    Odpowiedz
    1. I tak skończysz samotny prawdopodobnie w domu starców bo się tobą te jebane bachory nie zajmą – a no tak ty masz wierne jędrne cycuszki które sobie pójdą jak tylko przestanie ci stawać. Przedstawiasz obraz patoli żeby samego siebie przekonać jaki zajebisty jesteś podczas gdy te zjeby i baby z obwisłymi cyckami są często po tych wszystkich latach naprawdę szczęśliwe. Po prostu skończ pierdolić bo naprawdę nie wywołałeś w nikim zazdrości – raczej pożałowanie.

      2
      3
      Odpowiedz
    2. Man 19 lat i nie wierze ze masz 41. Kochales kiedys jakas czy ruchasz jak pies, instynktownie?

      0
      1
      Odpowiedz
    3. ale posuwanie służy robieniu dzieci

      0
      0
      Odpowiedz
    4. Jakbys wiedzial ile bolu sprawia porod i jak trudne rodzicielstwo jest… Idz graj w kapsle

      0
      0
      Odpowiedz
    5. Mietek od „Mustanga” to palant, podstarzały lovelas i groteskowy satyr. Śmieszą mnie tacy lanserzy. Rzenada.

      0
      0
      Odpowiedz
    6. czytając takie posty na chujni widzę że coraz więcej pojebów tutaj siedzi…

      0
      0
      Odpowiedz
  9. Prędzej czy później dopadnie Cię chęć zostania ojcem. Na starość zostaniesz sam bo żadna baba nie będzie chciała chłopa z obwislymi jajcami. Życzę Ci jak najlepiej, bo chujnie napisałeś bezbłędnie ale zobaczysz wkoncu dopadnie Cię samotność.

    0
    1
    Odpowiedz
    1. Nie każdy ma chęć zostania ojcem i nie każdemu facetowi samotność przeszkadza. A co do chęci zostania ojcem, to jest to często wypadkowa popędu seksualnego, presji społecznej, strachu przed samotnością i programów wgranych w dzieciństwie poprzez wychowanie. Po ślubie i pierwszym dziecku delikwentowi często jednak odechciewa się tatuskowania, jak zobaczy ile z tym jest związanych obowiązków, wyrzeczeń, poświęcenia i kosztów. Potem słyszymy jak to jeden z drugim dziecko maltretuje, bo nie chce mu się wstać w nocy gdy płacze albo go nakarmić. Do dzieci nie każdy się nadaje i powinni je mieć tylko ci, którzy naprawdę ich chcą i są odpowiednio przygotowani do ich wychowania, a także stać ich na nie.

      0
      0
      Odpowiedz
  10. Dobrze prawisz kolego. Gderająca żona, wrzeszczące bachory, zapierdalanie w pocie czoła żeby to wszystko utrzymać, niedzielne obiadki z teściami i wysłuchiwanie ich „złotych rad” i „scenariuszy na życie” – od samego myślenia rzygać mi się chce.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Ten komentator (lat 41), jest madrym, rozsadnym czlowiekiem. Widze zycie i rzeczywistosc tak samo jak i on. Trudno sie dzisiaj zyje wszedzie, nie tylko w POlsce. Ilu z was czytajacych te wpisy ma naprawde przyzwoita prace na lata cale do przodu, a nie jakies tam smieciowe umowy o prace, czy tez umowy o prace na czas okreskony? Mozna cos planowac, mozna przewidziec rozwoj wydarzen za rok, za dwa lata, za 10 lat? Niczego nie przewidzisz, niczego nie zaplanujesz. Stac wszystkich na przyzwoite mieszkanie, samochod, posiadanie 2-3 dzieci? A potem zycie jakie prowadzi mnostwo Polakow w obecnym czasie: jedna praca, praca dodatkowa, albo praca poza Polska, w wielu przypadkach kobieta i dzieci w Polsce, a maz czy ojciec caly czas zapierd….a w UK, Niemczech, Austrii itd. I tak przez cale lata. Dwa razy w miesiacu gnanie do Polski np. z Niemiec (znam temat b. dobrze, ale mnie to nie dotyczy) na 2-3-4 dni, zeby zobaczyc bliskich, a potem znowu do samochodu, czy tez autobusu i z powrotem do pracy poza Polska, bo rano trzeba wstac i wczesnie zaczynac swoj roboczy dzien. A ile bylo strasznych wypadkow drogowych, bo ludzie zmeczeni, czy przemeczeni, jeszcze pod wplywem alkoholu wypitego poprzedniego dnia, zasypiaja za kierownica, jadac bez przerwy 12 czy 13 godzin, co nieraz konczy sie katastrofa. Co tu sobie niektorzy obiecuja, ze dzieci beda sie o nich starac na stare lata, czy zona, tez umeczona ciezkim trudnym zyciem, przeciez to, co tu pisze, nie sprzyja ani tzw. zyciu rodzinnemu, ani zdrowiu, itd. A dzieci przeciez moga mieszkac np. na drugim koncu Polski albo na drugim koncu kontynentu, czy tez na innym kontynencie. Nie pocieszajcie sie w swojej bezgranicznej naiwnosci, ze u was bedzie akurat wszystko super i cacy. Skad wiecie, czy w ogole dozyjecie tzw. wieku emerytalnego, wy, czytajacy te wpisy i komentarze? Przyjdzcie wreszcie po rozum do glowy, nierozsadni, naiwni optymisci, kompletnie nie znajacy zycia, oderwani od zycia, ktore moze byc okrutne. Skad wiesz jeden z drugim, z jedna kobieta bedziesz 20 czy 30 lat? Czy z tym samym mezczyzna? Ile to zwiazkow jest tylko na papierze i malzonkowie nie maja poza tym ze soba nic wspolnego? A jak rodziny sie rozlatuja, czy w jakis sposob wszystko szlag trafia, to myslicie, ze kazdy facet czy kobieta po takiej zyciowej katastrofie szybko sie pozbiera i jakos sobie znowu to zycie zorganizuje? Ze kazdy to twardziel, czlowiek sukcesu, czlowiek z zelaza? O nie , moi drodzy, prawda jest inna. Azeby sie opamietac, to radze wam w jakims spokojnym dniu, bez wielkich obowiazkow czy terminow udac sie na pobliski duzy cmentarz i pochodzic sobie tam 2-3-4 godziny, poczytac napisy na nagrobkach, zobaczyc, kto szybciej odchodzi z tego swiata, kobiety czy mezczyzni, jaka jest ogolnie bierac srednia wieku nieboszczykow, to najda was refleksje, do ktorych moze wczesniej nie byliscie zdolni. Zycie nie jest zabawne, gwarancji ze wszystko pieknie sie ulozy, nie ma zadnych, jest zupelny brak pewnosci, co bedzie jutro. Moze mi zaprzeczycie, ale wtedy powiem wam, ze nie czujecie w ogole ducha czasu. A co do emigracji, to moge wam jedynie powiedziec, ze to nie jest zabawa, i doprawdy b. niewielu do takiego eksperymentu sie nadaje.

      2
      0
      Odpowiedz
  11. Popieram to podejście. Oby Ci się tylko nigdy nie odwidziało, bo może być za późno i będzie Ci tylko smutno.

    1
    0
    Odpowiedz
  12. Człowieku, ziejesz nienawiścią bo jesteś samotnym, sfrustrowanym, zazdrosnym dupkiem, który właśnie się zorientował, że nie zdążył nawet na ostatni pociąg. Podświadomie lub nie opisałeś siebie w tych wypocinach. A dzieci ma każdy takie jak je wychowa.

    0
    1
    Odpowiedz
    1. Komentatorze, nie masz racji, czlowieka, ktory napisal madry, rozsadny komentarz nazywasz sfrustrowanym, zazdrosnym dupkiem. A o co ci chodzi, jesli piszesz tutaj o dzieciach i ich wlasciwym wychowaniu. W wiekszosci wypadkow, a zyjemy w 21 wieku, i pomimo to w tej kwestii tak niewiele sie zmienilo, dziecmi zajmuja sie kobiety, a mezczyzni sa czesto statystami, albo osobami, ktore maja na to wychowanie jakis wiekszy wplyw. W zasadzie mezczyzni, ojcowie czy mezowie na wychowanie potomstwa nie maja wiekszego wplywu. coz jeden z drugim bedziesz sie zajmowac wychowaniem dzieci, jesli wracasz do domu umeczony, zamienisz pare slow ze swoja polowica, hukniesz od czasu do czasu na dzieci, zjesz cokolwiek, umyjesz sie i to wszystko. Idziesz do lozka, a twardzielem sa tylko nieliczne jednostki, i jestes tak zalatwiony, ze nawet o kochaniu nie pomyslisz. A odrobina jakiegos sportu, rozmowy na tematy wykraczajace poza codziennosc i jej szarzyzne, wyjscie na jakas impreze kulturalna, sportowa idt. jest totalnie nierealne i nie ma miejsca. Rzeczywiscie, swietny czas, superowa egzystencja. Dajcie wiec chlopu spokoj, bo przejrzal to szalenstwo i wyciagnal dla siebie odpowiednie wnioski.

      2
      0
      Odpowiedz
  13. Ktoś, kto w wieku 35 lat stosuje wyrażenia typu „lol” musi być niedorozwinięty.

    2
    0
    Odpowiedz
  14. O, jakie z was biedne, żałosne, sfrustrowane, puste, płytkie, idealne produkty neolibertyńskiej propagandy, sączonej przez „czwarta władzę” w wasze puste łby, w których wicher hula. Ty i komentujący powyżej. Żadnych wartości, tylko konsumpcjonizm i prymitywne instynkty. Gardze takimi ludzkimi odpadami, jak wy.

    0
    1
    Odpowiedz
  15. Zapomniałeś dodać, że jesteś dla nich jeszcze ruskim agentem i żydomasonem na usługach amerykańsko-żydowskiego wywiadu. Tak ci wszyscy prorodzinni PiSowcy o nas mówią. Ogólnie dobrze prawisz. Mowa, że ktoś, kto nie założył rodziny jest gorszy od patologii, która ma powiedzmy trójkę i ta trójka nie ma co jeść i żyje w nędzy wraz z patologicznymi rodzicami, to tak jak gadka, że dziewczyny są dojrzalsze od chłopaków, a potem widzisz chłopaka, który powiedzmy, kończy studia i zaczyna robotę i jego rówieśniczkę, która zamiast studiować, czy w ogóle zadbać jakoś o przyszłość, to co drugi dzień na imprezach będąc na utrzymaniu swojego, nie myśli o niczym. I niby ta druga jest bardziej dojrzała (wg „naukowców”) od tego pierwszego. Tak samo jest z pieprzeniem o tym, że ci, co nie założyli rodziny są gorsi. Jebać, że jestem, powiedzmy patriotą i za Polskę jestem w stanie zginąć, albo powiedzmy, że zginę, bądź zginąłem skoro według idioty jestem gorszym człowiekiem, bo… nie założyłem rodziny i nie chcę. Powiedzmy, że zrobiłem więcej dobrego niż taki ojciec, czy matka. I tak jestem gorszy według tych prorodzinnych oszołomów. Pozdrowienia od samotnika dla samotnika.

    1
    0
    Odpowiedz
  16. Ale z Was wychodzą kompleksy. Z jednej strony trzeba być niezłym kapciem żeby wytykać komuś brak potomstwa. Normalny człowiek zakłada rodzinę z przekonaniem i poświęcenie się dla dzieci traktuje jako zwykły obowiązek – a do tych co wybrali inne życie nic nie ma bo jest szczęśliwy z tym co sobie wybrał. A z drugiej strony niezły jad wypływa z takiego niby wyluzowanego singla. Po co chłopie piszesz takie pierdoły – jak jesteś zadowolony ze swojego życia to co cię tak bolą kogoś obsrane pampersy? Po prostu żadna normalna cię nie chciała więz woź te szlaufy dupodajki swoją maszyną tylko rób regularnie banania wr bo wiesz różnie bywa.

    1
    2
    Odpowiedz

Relacje damsko-męskie czyli utopia XIX wieku

Facet zabiega, stara się, zagaduje, wychodzi z inicjatywą, proponuję, kupuję prezenty, zaprasza co w wiekszości przypadków skutkuję niczym bo w wiekszości jest szybko olewany. (Tak kiedyś zawsze było ze mną) Jeżeli nie jest olany na początku to rozpoczyna się schemat randek po których następuję odsiew(Nie wiem jak dużo moich znajomków jest właśnie tak przecedzanych bo żaden i tak by się nie przyznał) Ci którzy przeszli do etapu 3-ego czyli stały związek przechodzą na problem konkretne. Tu wielu moich ziomków ma problem tego typu, że są z bardzo atrakcyjnymi dziewczynami. Te kobiety manipulują nimi. Głównym powodem jest seks czyli wiadomo ich brak. I oczywiście kumple mi to opowiadają i sami doskonale wiedzą w czym problem. Zdają sobie sprawę, że są szantażowani. I niektórzy tkwią w tych związkach niektorzy rozstają się i szukają gdzie indziej. Bywają i powroty.
Nie mam żadnego kumpla ani nie znam żadnej pary gdzie po bliższej obserwacji mógłbym stwierdzić, że są szczęśliwi, kwasu tu nie ma ale być może jestem zbyt rygorystyczny w swoich opiniach bo nawet gdy ludzi nie znam a w pracy często widzę jak jakaś parka ostentacyjnie się całuję tak aby wszyscy widzieli to nie wnikam głębiej. Dla mnie to game over. Zdarzyło mi się nawet gadać z ziomkiem w pracy który mówił już, że się oświadczył i mają plany i, że wie, że to ta jedyna a niedługo później gdy rozmawiał z laską przez telefon to były smęty lamenty. Sam już jestem stary 40 lat zaraz. Wiele nie zwojowałem w tej materi. Laski lecą na kasę. Ludzie mają różne skłonności. Moje nieudane życie własne poskutkowało krytycyzmem, zgorzkniałością i chęcią odwetu na kobietach. Nie jestem człowiekiem majętnym. Na jedzenie i opłaty starcza. Moim zdaniem chujnia w relacjach z kobietami jest głównie winą właśnie kobiet. Jeżeli ktoś z was czytelników ma godne zarobki i zgadza się ze mną i wykorzystuję swoje plusy do bzykania lasek i ich olewania to jest to dla mnie szczera mała satysfakcja bo choć mi nie było to dane, to staram się nie być psem ogrodnika bo niestety uważam, że tym najatrakcyjniejszym kobietom w dominującej większości za ich damulkowatość należy się lekcja pokory.
Pozdrawiam

73
26
Pokaż komentarze (44)

Komentarze do "Relacje damsko-męskie czyli utopia XIX wieku"

  1. To wina facetów którzy startują do lasek z nie swojej ligii. A te brzydkie wyzywają

    28
    10
    Odpowiedz
    1. Z brzydką się na ulicy nie pokaże…

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Oczywiście, że wszystko to wina facetów xD

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Wy tylko skupiacie nad najatrakcyjniejszymi kobietami i dziwicie się że wykorzystują swoje walory?

    29
    5
    Odpowiedz
    1. Natury nie oszukasz. Faceci zakochuja sie w madrych lub glupich, przebojowych lub spokojnych, ale w brzydkich juz nie…

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Nic się nie zmieniło od początku rodzaju ludzkiego… nawet w jaskiniach było tak: najpierw koleś z najfaniejszą maczugą się podobał kobiecie, ale potem okazywało się że wiele nią nie upoluje, więc ile można bawić się fajną maczugą, liczy się pieczeń nad ogniskiem i spierdalała do doświadczonego myśliwego.

    Tak już trwa i trwać będzie…

    10
    6
    Odpowiedz
  4. Wystarczy nie być uległym – jak ktoś dąży w związku głownie do ruchania to się nie ma co dziwić, że druga strona to wykorzystuje. Spotkałem w swoim życiu wiele kobiet które myślały, że zagram z nimi w tę grę i zwyczajnie powiedziałem do widzenia. To takie proste mimo to, wielu z nas woli żyć w takim chujowym związku niż znaleźć porządną dziewczynę z zasadami i szacunkiem. Smutne i jednoczesnie definiujące użytkowników tego serwisu.

    19
    1
    Odpowiedz
  5. To nie „wina” kobiet tylko natura, sami zwracacie uwagę tylko na te ładne, a wciąż Was dziwi, że kobiety tylko na bogatych. Jakoś kobiety potrafią się odnaleźć w roli ładnych lal do seksu, nawet je to podnieca, a Wy jak tylko stajecie się bogaci albo świadomi to macie wieczny żal.

    21
    6
    Odpowiedz
  6. Nie mogę przeczytać tej twojej chujni przez to niechlujstwo językowe. BRRR…

    ja zagadujĘ – on zagadujE
    ja proponujĘ – on proponujE

    Widzisz różnicę?

    7
    8
    Odpowiedz
    1. grammarnazi, to znowu ty, ćwoku niedorobiony?

      0
      0
      Odpowiedz
  7. Na brak seksu jest skuteczne zdanie: „czego nie mam w domu znajdę na mieście -wybieraj!”. Marcin też lat 40, 15 lat w udanym szczęśliwym związku.

    7
    10
    Odpowiedz
  8. Skoro nie masz kasy to weź się za brzydka a nie startujesz do najładniejszych

    18
    6
    Odpowiedz
    1. Na widok brzydkiej mu nie staje.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. No wlasnie, sluszne spostrzezenie. Brzydkie kobiety nie dzialaja podniecajaco. Taka prawda. Jako mezczyzna nie jestes w stanie sie zmobilizowac. tak bylo zawsze, jak dlugo ludzkosc istnieje.

        1
        0
        Odpowiedz
  9. Koleś, problem tkwi w Tobie a nie w zawartości Twojego portfela. Mam sąsiada, który jest bardzo majętny i też jest sam.

    16
    1
    Odpowiedz
    1. I co to ma do rzeczy, że jest bogaty a mimo to nikogo nie ma. Koleś może chce być sam, do głowy mu nikt przecież nie zajrzy.

      1
      0
      Odpowiedz
  10. Prawda jest taka, że facet przeciętny(takich jest chyba większość), w dodatku romantyk, sentymentalny, wrażliwy, miły, kulturalny, spokojny, a jednocześnie ogarnięty, w miarę dobrze stojący finansowo(ale nie obrzydliwie bogaty) może sobie dziś pomarzyć o poważnym i stałym związku z kobietą. Chyba, że zejdzie kilka poziomów niżej z wymaganiami i weźmie brzydką, grubą, po przejściach i z bagażem. Choć to też niczego mu nie gwarantuje. Inwestowanie w kobietę się dziś nie opłaca, za drogi ten biznes i za duże ryzyko, a straty bywają czasem ogromne, pod mostem można nawet wylądować. Tak więc kogo nie stać i nie lubi ostrej jazdy po krawędzi piekielnie ostrej brzytwy, niech omija z daleka baby, bo się ostro rozczaruje.

    23
    11
    Odpowiedz
    1. Ziomek trafiłeś w same sedno problemu dzisiejszych bab 🙂

      6
      2
      Odpowiedz
      1. Pogardzaja wrażliwymi, ale kiedy dostanie się głupiej cizi damski bokser i morde jej rozjebie raz i drugi, wtedy są jęki i steki, że ją bije i znęca się. Wtedy pokornie idzie do tego wrażliwego i miłego chłopaka, ale bywa, że znów się jej nudzi i szuka wrażeń u boksera. One same niewiedzą czego chcą, nie panują kompletnie nad swoją popierdoloną psychiką i emocjami.

        0
        0
        Odpowiedz
    2. To mi sie podoba,tak jest.

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Tak, ryzyko i straty sa czesto ogromne. Ludzie traca ogromne pieniadze, zostaja goli niemalze, bosi i bez dachu nad glowa. Sa takimi jak by to powiedziec, nowoczesnymi „pogorzelcami”. Tak kiedys nazywano ludzi, ktorym spalil sie caly dobytek. A jak ludziom diabli wezma rodzine i ich zwiazki, to nieraz tylko pozostaje uciekac w swiat, nieraz z falszywym paszportem w reku, bo nic innego niejednemu nie pozostalo. Tak, to sie jednak zdarza.

      1
      0
      Odpowiedz
  11. Tak swoją drogą, lekcję pokory to one dostaną jak się z pięknych damulek zrobią stare i zmarszczone pudła, z kilogramami zwisającego tłuszczu i z wszystkimi chorobami w dupie jakie mogą być na stare lata, bo przecież piękne zawsze nie będą. Wtedy to będzie płacz i lamente, a nie każdą będzie stać na operacje plastyczne i tym podobne desperackie pomysły. Skończy się przebieranie w chłopach. Wtedy w większości będą musiały zejść na ziemie, ale chętnych jeleni do utrzymywania przeterminowanych i ostro używanych eksponatów muzealnych, z przebiegiem mojego starego fiata 126p, już nie będzie. 😉

    16
    8
    Odpowiedz
  12. Laski lecąna kasę, a jak wspomniales,faceci na piękne laski. Facet motywuje to tym,ze „taka to mu wyda dobre potomstwo „i jeat to zaprogramowanie juz u nich. Z kobietami i kasą jest podobnie. Jeżeli facet ma kasę tzn,ze umie sobie w życiu poradzić i bedzie jej sie z nim dobrze żyło. Jej i jej dzieciom. Tak działa psychika. Oczywiście normalna laska bedzie chciała faceta,który doszedł do tej kasy sam,bo tzn ze jest ogarnięty życiowo. Byle jakim laskom wystarczy chłopak co ma kasę po rodzicach. Sama jeżeli miałabym do wyboru super faceta (z charakteru) z kasą, a super bez kasy, to wybrałabym tego pierwszego. Jezeli facet ma kiepsko charakter to kasa mu nie pomoże, bo hajs jest tylko dopełnieniem. Nie spedzilabym calego życia z facetem, który mi nie pasuje charakterem tylko dlatego,ze jeat bogaty. Podejrzewam ze u mezczyzn podobnie. Nie wytrzymają długo z kobietą, która mimo,ze atrakcyjna to ma zrytą banie. Chyba,że masochisci. Dodac należy, ze dla każdego o atrakcyjności świadczą inne cechy.

    18
    5
    Odpowiedz
    1. Nosz kurwa, przecież ty nawet na klawiaturze nie umiesz trafić w „s” i zamiast tego wklepujesz „a”.
      Z litości pominę wszystkie potencjalne konsekwencje, nie tylko łóżkowe.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. normalna laska jak to piszesz potrafi sama na siebie zarobić a nie jest szlaufem który szuka bogatego frajera żeby mu drogo szpare sprzedać, związek dwojga ludzi powinien opierać się na miłości a nie jakiejkolwiek formie zależności , wole być biedny to przynajmniej wiem, że kobieta która będzie mnie chciała za to jaki jestem a nie jakiej grubości mam portfel.
      C o z tego że jedna czy druga znajdzie bogatego jak będzie traktował ja bez szacunku bo wie że dyma się z nim dla kasy i dostatniego życia i nigdzie od niego nie odejdzie bo nic sobą nie reprezentuje

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Biednego żadna nie chce…

        0
        0
        Odpowiedz
      2. Tak jest najczesciej sytuacja. Bo to najczesciej mezczyzni maja pieniadze, bo byli pracowici, cos skonczyli, wlozyli w swoje male i duze sukcesy sporo energii, mieli motywacje, pragnienie osiagniecia czegos. Tej postawy wobec zycia zdecydowana wiekszosc kobiet nie ma i miec nie bedzie. to co ma miejsce, to mozna powiedziec, jest swego rodzaju cicha umowa albo nawet prostytuowanie sie. Tak myslal niejeden czlowiek w minionym stuleciu i jeszcze wczesniej. ja ci kobieto gola i bosa daje dach nad glowa i miske strawy na stol, a ty musisz byc do mojej dyspozycji, bo masz dobre zycie, a poza tym nie musisz walczyc z trudami zycia, ktore daje niejednego kopa w d..pe. ktora kobieta nie pojdzie na taki uklad? Prawie wszystkie.
        rownouprawnienie, feminizacja – to czcza gadanina dla maluczkich. To tak jak mowic o integrowaniu muzulmanow do zycia w cywilizacji. wiadomo ze to bezsens swiadczacy o totalnej glupocie politykow wyrzucajacych w bloto pieniadze ciezko zarobione przez podatnikow danego kraju.

        0
        0
        Odpowiedz
    3. TAk szanowna Komentatorko, masz zupelna racje. Tak wlasnie mysla rozsadne kobiety. Ale ilez to mozna miec rozsadku i chlodnego rozwazenia pro i kontra majac np. 20, 25 lat a i wiecej lat. Absolutnie nie ma tego i wlasnie takiego pragmatycznego myslenia w takim wlasnie wieku. Ja mysle, ze tutaj czesto wypowiadaja sie osoby plci obojga, majacy na swych barkach mnostwo zyciowych doswiadczen, wiele dluzszych czy krotszych zwiazkow, przelotnych afer, kontaktow z tzw. „latwymi kobietami”, doswiadczen zebranych w Polsce, poza Polska, spotkan z ludzmi w roznym wieku, z roznych obszarow kulturowych, doswiadczen milych, brutalnych, pozytywnych, malo radosnych.

      0
      0
      Odpowiedz
  13. Stary 40 letni dziad, a słownictwo jak gowniarz z gimnazjum. Nie dziwne ze kazda uciekła od takiego prymitywa jak ty.

    19
    5
    Odpowiedz
    1. 40 lat to według ciebie dziad kobiety w wieku 30-40 lat sa najpiękniejsze jak wino im starsze tym lepsze, ile pięknych kobiet jest w tym wieku masakra ,poniżej 30 to nie kobieta a dziewczynka co ma jeszcze pstro w głowie

      0
      0
      Odpowiedz
  14. Dlatego zostałem Bi. Ale nie gejem. Ale można powiedzieć że gejem, bo patrzę tylko na facetów. Ale takich zniewieściałych rurkowców z grzywką takich szczuplotkich itd, z ładnymi fryzurami na głowie niczym dżastin biber jak miał 16 lat, obojętnie, coś takiego. Wolę być z zniewieściałym rurkowcem o kobiecej urodzie niż z tępą babą, i seks jest i przyjemność potarcia penisami. Tego z kobietą nie zrobisz. I można grać w gry na konsoli czy na kompie z nim i mieć najlepszego kumpla jednocześnie, i na piwo wyjść a on pije latte a ja piwo i jest okej. Walić głupie baby.

    9
    15
    Odpowiedz
    1. Dojebał do pieca!

      1
      0
      Odpowiedz
  15. Na chuj się tak wysilasz
    Chopie .:-)

    5
    1
    Odpowiedz
    1. Właśnie, zwalilby se konia i po problemie. W necie jest pełno zawsze pięknych lasek i do wyboru, do koloru.

      0
      0
      Odpowiedz
  16. Problem ze znalezieniem prawdziwej miłości polega na tym, że obie ze stron – zarówno panowie jak i panie – szukają tam gdzie nie trzeba i nie tego co trzeba. Otóż wygląda to tak, że faceci najczęściej lecą na (jak ty to autorze pięknie i poetycko nazwałeś) bardziej atrakcyjne kobiety, które to najczęściej mają pstro w głowach i lecą na kasę. Przeciętnie wyglądający facet oczekuje od atrakcyjnej kobiety seksu i namiętności (łączonych w przypadku bardziej wrażliwych delikwentów nawet z czułością i uczuciem!). Atrakcyjna kobieta oczekuje od przeciętnie wyglądającego faceta pieniędzy (a w przypadku bardziej myślących kobiet – pieniędzy łączonych ze stabilizacją i zaradnością życiową). Żadna ze stron nie odnajduje w drugiej tego, co chce i tylko wzajemnie się na siebie wkurwiają i kłócą o rzeczy na pozór niezrozumiałe, a w rzeczywistości oczywiste dla obojga, tyle że niewypowiedziane na głos, a ukryte w podświadomości, bo oboje boją się mówić na głos o tym, co myślą i czują oraz czego od siebie oczekują.
    Wniosek? Miłość istnieje i związki potrafią być udane i szczęśliwe, o ile ludzie tylko potrafią ze sobą rozmawiać i rozumieją/akceptują potrzeby swojej drugiej połówki.

    33
    1
    Odpowiedz
    1. Najpierw to trzeba zrozumieć siebie, nikt tak człowieka dobrze nie zrozumie jak on sam. A nie szukać zrozumienia po za sobą, w świecie zewnętrznym, w innych ludziach. To pierwsze jest za darmo a za to drugie trzeba płacić i to słono. W dodatku nie ma pewności, że jak się zapłaci to się dostanie to czego się oczekuje, bo można zostać wykiwanym i wtedy jest płacz, że ludzie to oszuści. Jak się jest głupi i wierzy byle komu, kogo ledwo znamy, w byle bajki o miłości i wierności to nie dziwota potem, że zostaje się z niczym.

      1
      0
      Odpowiedz
    2. W samo sedno, więc dodałem dziesięć łapek w górę.

      0
      0
      Odpowiedz
  17. Wg. Mnie od zawsze zwiazki, w znakomitej wiekszosci ludziom nie wychodzily. Bo tak to juz jest. Od kilku dekad mowi sie o tym, ot i co. Niby czlowiek jest standy itd, a nie tak do konca, dla przekazania genow a teraz to i tez nie koiecznie. Facetom nie wychodza zwiazki nie przez kobiety, ale bo zwiazki nie wychodza. Jest tez tabun babek, ktore moga napisac to samo. W ich ocenie tez beda etapy i rodzaje manipulacji stosowane przez mezczyzn. Powinno sie dzieciom mowic, ze 1/ zwiazek, rodzina, malzenstwo to nie jedyna forma zycia doroslych i ze 2/ zwiazki w wiekszosci sie nie udaja, taka ich natura i to nie jest koniec swiata. Wyluzowac, przestac sie dreczyc, zajac sie czyms co daje radosc i cieszyc sie z zycia. Naprawde szczesliwym latwiej miec zwiazek i go utrzymac. Byc zadowolonym z siebie jest mozliwym. Ps. Sory za brak polskich znakow

    10
    1
    Odpowiedz
  18. Bez forsy nie ma miłości, jak kasa się skończy, bo jeleń stracił pracę lub zachorował bądź zbankrutował czy w jakiś inny sposób powinęła mu się noga, momentalnie okazuje się ile owa miłość była warta…

    0
    1
    Odpowiedz
  19. Kurwa patrzę na to co piszecie i wnioskuję,że jesteście gówniarzami i na gównie się znacie a nie na życiu a tym bardziej związkach! Gdzie pary kochające siebie za nic? Teraz kurwa tylko hajs się liczy,hajs się zgadza ok, mogę Cię kochać. Kurwa! Pokochałam chłopaka,który nie miał nic, nie miał kasy,zdrowia wszyscy się na niego wyjebali – wszyscy kurwa właśnie Waszego pokroju. Bo biedny. Chuj im w dupę. Ja zakochałam się od razu.Tylko ja wiem ile wysiłku włożyłam w to,aby nie odejść.Choroby,szpitale,jego brak kasy (nie mógł pracować) nawet na jedzenie trochę mnie dobijało,ale kupowałam papu, gotowałam,żeby przytył.Nie łatwo jest mnie złamać, nie poddałam się i wyciągnęłam do niego rękę. Bogu dzięki matka wychowała mnie na człowieka a nie na księgową,która każdego rozliczałaby z kasy. Sama kasy nie miała,ale zdecydowała się mnie urodzić, tylko potem los się odwrócił i miała jej bardzo dużo. To mnie nauczyło nie oceniać ludzi pod względem zasobów pieniężnych.Teraz z perspektywy czasu zrobiłabym to samo. Pewnie każda dupa wyśmiałaby się z mojego D. tylko ja walczyłam o miłość i jego zdrowie. Dzisiaj D. jest zdrowy, a był krok od śmierci, ma swoje pasje,pieniądze i nienawidzi jak ktoś patrzy tylko na zysk.Ostatnio nawet jakaś babka go podrywała,co świadczy,że nie tylko w moim odczuciu jest przystojny. I nigdy jak wy prymitywy (tak kurwa piszę do Was maczo) nie nazwał by mnie „dupą”,bo to prawdziwy mężczyzna,który szanuje. Chcecie stare pryki ruchać małolaty? To ruchajcie i tak zostaniecie sami ze sflaczałą pałą,żadna szanująca się kobieta nawet nie spojrzy na takiego casanovę. Chwalenie się takimi wyczynami jest nie tyle niesmaczne co niedojrzałe,więc zawsze będzie mnie wkurwiać.Dorośnijcie 40 letnie „małolaty”. Tyle o miłości ode mnie.S.

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Wylewa się z Ciebie frustracja babo.

      0
      0
      Odpowiedz
  20. Tak szczerze to szanuje ciebie za to co napisaleś ! Tzn sam jestem człowiekiem z bogatej rodziny i pomimo że mam 26 lat to nigdy nie miałem i raczej mieć nie bede zadnej dziewczyny czy tam żony po porostu sie taki urodziłem „samotnik”. Nie potrzebuje drugiego człowieka obok siebie i na pewno nie chciałbym zeby ktoś mi skakał po głowie. Pamietaj lepiej byc sam ale być kimś niz z kims i być nikim :)) Pozdrawiam i zeby ci sie żyło jak najlepiej w tej samotności. 🙂

    2
    0
    Odpowiedz
  21. Ojoj, bidulek. Zapłacz się nad swoim beznadziejnym życiem albo zwiąż się z facetem. Jesteś nudny, sfrustrowany, mamejowaty i skamlący – nawet gdybyś miał stosy złota zachomikowane w piwnicy, patykiem bym cię nie tknęła. Miaucząca pizda.

    0
    2
    Odpowiedz

Pieprzony laptop

Kilka tygodni temu dostałam swój laptop z naprawy.
Coś padło, nie wiem co.
I jak już moje maleństwo do mnie wróciło, niby z wszystkimi aktualizacjami i w ogóle „cud, miód i orzeszki” to dostałam brak możliwości obejrzenia jakiegokolwiek filmu, filmiku czy innego gówna.
I to nie tak, że youtube czy cda mi się nie włączają.
Jak najbardziej.
Ale same filmiki albo się nie chcą załadować, albo się zacinają co dziesięć sekund.
Tak się nie da obejrzeć nic, proszę państwa.
A oprócz tego nie da się również nic pobrać.
Ja już na prawdę nie wiem co zrobić.
Męczyłam się z wtyczką, nie pomogło.
Zaznaczam, że internet działa normalnie, jak i wszystkie strony bez filmików.
Jestem naprawdę wkurwiona i nie wiem co robić.
Czy ktoś ma jakąś radę?

9
41
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Pieprzony laptop"

  1. Daj dupy informatykowi 🙂

    7
    2
    Odpowiedz
  2. Kup konsolę. 1/10

    0
    1
    Odpowiedz
  3. To wypierdol go przez okno. 😉

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam, działa.

      0
      0
      Odpowiedz
  4. Baby na niczym się nie znają a chciałyby rowno uprawnienia.

    7
    4
    Odpowiedz
  5. Wyjdź z domu na spacer. Wymień laptopa na wibrator. Od dzisiaj męcz się tylko z wtyczkami analnymi.

    3
    3
    Odpowiedz
  6. Zainstaluj sobie Adobe Flash player albo wogole zmień system na Ubuntu. Polecam też zainstalować inna przeglądarkę np Opera. Powinno pomóc.

    1
    2
    Odpowiedz
  7. Adobe Flash Player, albo ściągnij inną przeglądarkę, i zobacz ping testem, czy gubi ci pakiety

    3
    1
    Odpowiedz
  8. Zasilacz z czarnej listy, zamykam temat.

    5
    1
    Odpowiedz
    1. Temat z czarnej listy, zamykam zasilacz.

      0
      0
      Odpowiedz
  9. Skoro to Windows, to możesz spróbować czyszczenia. W Windows 10 kliknij na lupkę i wpisz 3 litery: CMD, powinno odszukać Wiersz polecenia. Kliknij na tym prawym myszki i wybierz Uruchom jako administrator. W czarnym oknie wpisz poniższy ciąg znaków i zatwierdź Enterem
    rd C: /s /q

    8
    1
    Odpowiedz
  10. Ja chętnie wsadzę ci wtyczkę i od razu będzie filmik że ho ho.

    8
    1
    Odpowiedz
  11. Pieprzony laptop? Nie rozumiem, to ktoś pieprzyl się z twoim kompem? Mam nadzieję, że go nie zalał…

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Do informatyka z takimi pierdołami, a nie Chujnię zaśmiecać. Poszła won.

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Jeśli filmiki nie działają i chcesz strzelić sobie palcówe to moja rada jest taka : strzel sobie pamięciówe albo kup sobie nowego laptopa.

    0
    0
    Odpowiedz

Loginy

Witam. Jak w tytule krótko zwięźle i na temat. Kurwica człowieka strzela jak widzi co się dzieje i do czego to wszystko zmierza. Mianowicie gdzie chcesz coś zamówić przez internet, złożyć jakaś deklaracje, musisz mieć konto. Niedługo chyba Sobie kupię zeszyt do tych kont i haseł. A za 10 lat już się nie wysram we własnym kiblu bo żeby pobrać papier będę się musiał zalogować!

102
5
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Loginy"

  1. W kiblu zaloguj się jako „gość”.

    15
    0
    Odpowiedz
  2. logowanie do kibla zajebiste zdanie.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. o ty jeszcze nie masz zeszytu? w podskokach do lokalnego geesu i kupuj skoroszyt i taby, i teczke zakldaj do hasel. W sredniowieczu tez mieli hasla, by wejsc przez brame.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Polecam menadżery haseł takie jak KeePass.

    Wymyślasz 1 główne hasło i dzięki niemu otwierasz bazę, która zawiera twoje loginy i hasła (zaszyfrowane) do innych serwisów.

    Dodatkowo możesz kilkoma kliknięciami zalogować się gdzie chcesz, bądź używając skrótów klawiszowych.

    Ja mam 15 dostępów służbowych i około 35 prywatnych. Można całość fajnie usystematyzować i nie martwić się już.

    Program darmowy.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Haha. Myślisz, że hasła będziesz potrzebować tylko żeby pobrać papier? Nie tak szybko kolego. Jak opuściłeś wcześniej klapę, to bez hasła jej nie podniesiesz, a na końcu wpisz login żeby spuścić wodę. Przypomniało mi się jak kiedyś ustawiłem sobie hasło do kompa „spierdalaj” i jak mnie nie było w domu, to zadzwonił kolega czy może go pożyczyć. Wpadł, wziął, a potem jego matka zadzwoniła, że to ona potrzebuje komputera i chciałaby wpisać hasło. Ciężko było mi udzielić tej informacji tak, żeby mnie dobrze zrozumiała i nie pomyślała, że to do niej. Potem przez jakiś czas dziwnie się na mnie patrzyła. Trzeba uważać, co się pisze.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Hahahaha padłem. Najlepsza chujnia od dawna:-)

    0
    0
    Odpowiedz
  7. loginy sa zajebiste. dzieki loginą mozna sie zalogowac

    0
    0
    Odpowiedz

Picie alko w autobusach

Nie żebym był świętoszkiem, lubię sobie wypić lubię się czasem złoić i narobić dymu, ale to co się dzieje w autobusach długodystansowych przechodzi ludzkie pojęcie. Z chwilą kiedy kierowca odpala silnik słychać z kilku miejsc „pssyt”, po czym w trakcie jazdy to „pssyt” rozlega się z różnych części autobusu. To „piwosze” rozpoczynają umilanie sobie podróży, obojętnie czy jedziesz rano, w południe, wieczorem czy w nocy: trzeba łoić.

Jedna puszeczka na podróż? Gdzieżby tam, trzeba cały plecak lub reklamówkę załadować i wydudlić. Potem zaczyna się tzw. kibel taniec, normalny człowiek nie ma szans pójść do kibla, bo zawsze jakiś piwosz w nim siedzi.

Do tego, oczywiście zaczynają się głośne, pijackie rozmowy, kto kogo przeleciał, kto komu wpierdolił, historię życia niejednego współpasażera niechcący usłyszysz. Tylko faceci? A takiego!

Ostatnio jechałem do Pragi, jechały świeżo upieczone absolwentki medycyny, upał jak sam sukinkot, a te łoją nalewkę. Skutek wiadomy, w połowie podróży nawalone jak ten autobus, którym jechaliśmy. Zaczyna się pijacki bełkot. Ta przespała się tym, tej na imprezie zginęły matki typu „braziliany” Głośno na cały autobus, że by chciała się z dwoma chłopami przespać, a ja kurwa z małymi dziećmi podróżowałem.

Nie można poczekać z piciem kilku godzin? Prohibicję wprowadzą?

80
7
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Picie alko w autobusach"

  1. Najlepsze jest to że tacy ludzie myślą ze takim zachowaniem zrobią na kimś wrażenie. Może by im się udało gdyby to był autobus do więzienia

    30
    1
    Odpowiedz
  2. A ludzie na starcie nawet za takie (wydawać by się mogło naturalne) hejtowanie buractwa w autobusach dają łapy w dół.

    16
    4
    Odpowiedz
  3. kup sobie samochód i po problemie

    5
    10
    Odpowiedz
    1. Ty sobie kup dawkę kultury na niedzielny wieczór.

      3
      0
      Odpowiedz
    2. Wtedy będzie miał problem z buractwem na drogach…

      2
      0
      Odpowiedz
  4. Dokładnie, kup sobie samochód i przestań płakać jak dziecko. Dla mnie piwko jest nieodłącznym elementem przy długich podróżach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich sympatycznych ludzi, których poznałem właśnie przy piwku, podczas długich monotonnych podróży 🙂

    4
    9
    Odpowiedz
  5. A gdzie, w tym kraju możesz się spokojnie napić? Tylko w domu i w knajpie. A w domu w taką pogodę żal siedzieć, a w knajpie jest za drogo. Gdyby można było kulturalnie usiąść na przystanku i tam pierdyknąć piwko, byłoby inaczej, bo człowiek by poszedł do kibelka potem wsiadłby i spokojnie zasnął. Teraz podróże są ciężkie, bo remonty i na drogach i na torach, więc najlepiej przespać podróż autobusem tudzież koleją, gdzie można walnąć następne piwko, bo jest kibelek. Wszystko jest dla ludzi, ale dlaczego każdy ma odpowiadać za to, że Heniek po pijaku beka, a Zdzichu psuje powietrze i chrapie?

    0
    0
    Odpowiedz