Rodzinna chujnia

Prawdopodobnie wielu chujan mogłoby opisać podobną, lepszą, czy gorszą chujnię na ten temat, ale dziś ja muszę wyrzucić z siebie żale. Rodzinna chujnia dotyczy się mnie, mojego ojca i matki. Zacznę od tego, że ojciec był starym kawalerem, a matka starą panną – nawet nie wiem jak się poznali, ale dziś wiem, że nigdy nie powinni tego zrobić. Różnica ich temperamentów, zachowań, poglądów skutkuje pogłębianiem się rodzinnej chujni, wywoływaniem codziennych awantur i sporów nawet o byle gówno. To ma swoje podłoże już we wcześniejszym pokoleniu. Jedna z babć zapewniała równie dobrą jazdę bez trzymanki mojemu dziadkowi, który po kilku latch rodzinnych wojen powiesił się. Dziadka nie pamiętam, zaś babcia dożyła starości i nawet w ostatnich dniach swojego życia była wredną kurwą (tak, wiem o zmarłych źle się nie mówi). Ja zaś, będąc synem moich rodziców cieszę się z tego, że żyję na tym świecie, na którym nawet daję sobie radę. Jeszcze mieszkamy razem w jednym domu (który jestm notarialnie mój i miałbyć do mojej starości), ale za półtora roku chciałbym się już wyprowadzić. Powód jest taki, o którym już wcześniej wspomniałem – codzienne awantury. Co prawda większość sprowadza się do braku pieniędzy i biedy jakiej klepiemy, jednak awantury trwają codziennie. Ojciec jest impulsywny i strasznie porywczy (charakter po babci) co skutkuje wielkim wkurwem nawet o wyrzucenie gazety sprzed trzech miesięcy, której ten jeszcz nie doczytał. Awanturę mógłbym nazwać ciągłym, wzajemnym napierdalaniem się, napierdalaniem o byle gówno, o byle małe kurwidełko, napierdalaniem, które zaczyna się od szóstej rano. Każdy może się czegoś doczepić, ale tego już dłużej nie zniosę, nie potrafią ani chwili ze sobą porozmawiać, od razu zaczyna się wrzask i wielkie largo, chwilami również wolałbym zawisnąć na sznurze niż słuchać godzinnego wrzasku o mycie rąk po szczaniu, w końcu powinienem dorzucić się do rachunku kolejną stówę za zużywanie dodatkowego litra wody dziennie. Kurwa, może jest późno i brakuje mi słów do ułożenia tej chujni, ale nawet nie potrafię tego opisać. Potrafię powiedzieć tyle, że na sto procent jesteśmy patologiczną rodziną, patologiczną rodziną, w której wulgaryzmy lecą jak wiory z drzewa. Najbardziej żal mi mojej dziewczyny – staram się założyć normalną rodzinę, być dla dziewczyny miły i czuły, ale co z tego kiedy dziewczyna widzi zachowanie moich rodziców. Ona jest jedyną osobą, do której mogę się zwrócić, ale ile jeszcze wytrzyma? Gorzej jeśli na starość jakaś korba mi odpierdoli i będę równie jebnięty jak ojciec. Prznamniej jestem dumny z tego, jak dobrze sobie radziłem w tym kurwidołku, wychowałem się wręcz sam, rodzice mnie tylko odchowali i przypilnowali abym nie zdechł z głodu i wyziębienia. Resztę załatwiłem we własnym zakresie.

1
2

Dupokracja

Wkurwia mnie to, że banda debili musi decydować za mnie. Zapierdalam do tej roboty dzień w dzień – nie powiem, lubię ją, staram się rozwijać zawodowo w wolnym czasie, chcę się sam dorobić samochodu, mieszkania. A większość swojej wypłaty muszę oddawać temu jebanemu państwu, które wie co dla mnie najlepsze. Szkoda tylko, że jak miałem problemy ze zdrowiem i musiałem pilnie skonsultować się z lekarzem specjalistą to dostałem termin ‚za miesiąc’, kurwa wykitowałbym do tej pory. Oczywiście musiałem pójść prywatnie i chuj, nie dość że kradną mi pieniądze na składki zdrowotne to jeszcze muszę płacić za lekarzy – oczywiście nie muszę, ale w innym wypadku umrę 😀 Nie ma to jak socjalistyczna troska o drugiego człowieka. Ciekawe, że człowiek który chce coś robić to jest dojony jak się da i daje się pieniądze pierdolonym nierobom, nieudacznikom albo frajerom, którzy potrafią tylko narobić bachorów. Wkurwia mnie to, ale mimo wszystko poradzę sobie, gorzej mają ludzie ci na samym dole – z produkcji, sklepów, sprzątających, którzy zarabiają gówniane pieniądze a okrada się ich tak samo ze swojej ciężkiej pracy. Nie zazdroszczę im, jeśli zachorują. Na szczęście nasi politycy nie są aż tak zidiociali i jeszcze mają w swoich łbach resztkę zdrowego rozsądku, żeby nie spędzać tutaj islamskiego, zdziczałego bydła, tego jeszcze by tu brakowało.

38
7
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Dupokracja"

  1. Bo ten popierdolony naród uwielbia żyć w biedzie. Polacy chyba uważają, że bieda uszlachetnia a każdy majętny człowiek jest zły i zepsuty. W związku z tym każdy jest zobowiązany do orbitowania wokół 2000 brutto na miesiąc.

    12
    1
    Odpowiedz
  2. Mamy doskonałą propozycję, która dopasuje twoje oczekiwania do oferty przedsiębiorstwa. Otóż w jakich okolicznościach musisz oddać dużo państwu? Gdy dużo zarabiasz oraz dużo wydajesz. Trzy stówy do łapy (to jest nieopodatkowane, nic nie stracisz dla państwa) i pędź złożyć CV w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym na taśmę. Ujebiesz u nas 800 zł brutto, na wydatki zostanie ci max połowa z tego. Uwzględniając składki i podatki z tytułu pracy, a także twoje podatki związane z konsumpcją, wydasz na państwo max 600 zł miesięcznie. Pokaż kogoś innego, kto musi wydać tak mało?

    1
    5
    Odpowiedz
    1. Czarni ukradli Twój patent, a nawet cię przewyższyli.Żadne 800 brutto.Za 3 stówy możesz kupić Pakiet Wolontariusza i masz prawo do zapierdalania za friko przez tydzień.

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Gdzie ty masz, tępy chuju, socjalizm? Następny szczyl, który niczego nie rozumie. Informuję cię pajacu, że mamy kapitalizm kolonialny i jesteś (jak zdecydowana większość mieszkańców tego kraju) tak jebany w dupę, że te ochłapy, które państwo pobiera z twojej marnej pensji wschodnioeuropejskiego paroba, wydają ci się fortuną. W dodatku nie starczają na porządną opiekę zdrowotną i emerytury. Pieniądze z ZUSu podpierdalał każdy kolejny rząd, bez skrupułów. To nie socjalizm, więc każda szmata może zatrudniać na śmieciówkach, lub na czarno, ewentualnie zmuszać do samozatrudnienia. Nie wspominając o prywatnych ubezpieczeniach, różnych filarach, które dostały prawne przyzwolenie na wyjebanie milionów polaków w dupę. Winnych brak, bo to nie socjalizm i złodziejstwo jest cnotą. Pensja przeciętnego Niemca jest obciążona bardzo wysokimi podatkami, a mimo to, ten przeciętny Niemiec jest w sto razy lepszej sytuacji od Polaka i zarabia co najmniej czterokrotnie więcej. W rozwiniętych krajach działają prężne związki zawodowe, dbające o interes swoich grup zawodowych. Tylko takie niedojebańce jak ty, wychowane na mleku z korwińskiej pały, najchętniej zlikwidowałby wszelkie zabezpieczenia socjalne, charakteryzujące cywilizowane społeczeństwa. Myślisz kutasie, że jak zarabiasz chuj, to 1/3 tego chuja więcej starczy, żebyś sam sobie opłacił opiekę zdrowotną i odłożył na zabezpieczenie przyszłości? Myślisz, że Janusz, który płacze nad koniecznością opłacania składek, płacze, bo nie chce tych pieniędzy płacić państwu, tylko woli je dorzucić do twojej pensji? – jesteś pierdolonym idiotą. Nie martw się, nie utrzymujesz nierobów, frajerów i nieudaczników, bo jesteś takim dziadem, że możesz co najwyżej utrzymywać chomika. Nie podoba się państwowa służba zdrowia? Jedna poważna operacja na twój koszt, i tonąłbyś w długach, albo kupował sobie miejsce na cmentarzu (jakby ci starczyło). Nie pisz o socjalizmie, bo ten socjalizm zrobił dla tego wiecznie jebanego w tyłek narodu, więcej niż setki lat rządów prawackich panów wyzyskiwaczy i watykańskich katabasów. Ale ty nie masz o tym pojęcia, bo się urodziłeś na długo po rewolucji Bolka, który cię sprzedał (oczywiście nie sam) i przeznaczył do dymania, ciebie, twoje dzieci i wnuki. Teraz masz taki socjalizm, że wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej 12zł brutto (która w roku 2016 jest obrazą ludzkiej godności) jest w tym kraju niemożliwe i bojkotowane ze wszystkich stron – taki masz socjalizm, parówo. Po prostu spierdalaj z tymi mądrościami gówniarza.

    15
    9
    Odpowiedz
    1. sam spierdalaj lewaku, który tylko by wymagał a nic od siebie. Nikt ci nie jest nic winien i nie ma obowiązku ci niczego dawaj. Won do roboty. A socjal w cebulakowie jest za duży. Powinno się zabrać 90% z tego.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Mocno i sama prawda – tak właśnie należy odpowiadać ostro i bez pierdolenia takim korwinowym niedojebańcom, którym się wydaje, że za własne nędzne grosze się wykształcą, wyleczą i w ogóle kraj będzie miodem i mlekiem płynąć jak tylko wprowadzimy XVIII wieczny liberalizm i zlikwidujemy urzędników i państwo. Oczywiście Korwin chciałby być królem. To dopiero darmozjad. Skopiuję se Twój wpis jak nie masz nic przeciwko, bo jest naprawdę świetny.

      0
      0
      Odpowiedz
    3. A może zamiast doić pieniądze z kieszeni ludzi (których i tak nie mają zbyt wiele) poobniżać podatki i dać ludziom żyć? U niemców kwota wolna od podatku to 32000 zł a u nas 10 razy mniej. Co to w ogóle za porównania? W Anglii obciążenia podatkowe są duże mniejsze niż u nas. Socjalizm to lipa i na pewno nie poprawi a nawet pogorszy sytuację w Polsce

      1
      0
      Odpowiedz
    4. Typowy przykład nielogicznego pajaca, który najeżdża na Korwina – „Gdzie ty masz, tępy chuju, socjalizm?” by za chwilę „Tylko takie niedojebańce jak ty, wychowane na mleku z korwińskiej pały, najchętniej zlikwidowałby wszelkie zabezpieczenia socjalne”. Skoro są zasiłki socjalne to jest socjalizm, proste. Program 500+ to czysty narodowy socjalizm.

      1
      0
      Odpowiedz
    5. Dokładnie kurwa, bo w socjaliźmie żaden pisowski chuj nie sprzedałby polskich wodociągów izraelowi, ani banków ani przemysłu ani nic. Chociaż i tak burdel i syf będzie dopóki Polacy nie rządzą a żydostwo jest u sterów państwowych.

      0
      0
      Odpowiedz
    6. Tak się unosisz na gościa a sam całe gówno wiesz. Akurat w Niemczech opodatkowanie jest znacznie niższe a w ZUS jest podobnie. Przy czym ci najmniej zarabiający mają potrącane tylko 1/5 z wypłaty. Przenosząc niemieckie przepisy ZUS na polskie warunki to 80% Polaków miałoby z pensji potrącane niższe składki, reszta takie same albo niewiele wyższy i tylko kilka procent najwyższej kadry płaciłoby dużo więcej. Przenieś niemiecki system podatkowy do Polski i okaże się, że 70% Polaków w ogóle nie płaci PITu bo jest zwolniona, 20% nie płaci bo korzysta z wysokich odliczeń (poza tym tam jest bardziej okrojona podstawa opodatkowania), 9% płaci ale po dużo niższej stawce (14%) i od dużo niższej podstawy (przenosząc na grunt niemiecki – tam prawie wszyscy pracownicy są w tym progu) i tylko 1% płaciłoby więcej niż płaci teraz. Nawet przenosząc to na grunt niemiecki to taki zwykły szary Niemiec łapie się na ten próg 14% i wystarczy że ma jedno dziecko to nie płaci żadnego podatku dochodowego bo takie są tam odliczenia i niskie podstawy. Niemcy ponadto w sklepie mają towary opodatkowane niższym o 4% VAT-em (czyli jak Niemiec wystawi fakturę w przeliczeniu na polskie na 95 zł brutto to więcej zarobił niż Polak który wystawił na 100 zł i jeszcze klient ma towar o 5% taniej, w wielu branżach te 5% to cały zysk), przedsiębiorcy płacą o 90% niższy podatek od nieruchomości i mają praktycznie nieopodatkowaną dywidendę, a w ZUS płacą tylko zdrowotną bo emerytalnych nie muszą. Podatki się tam zaokrągla w dół do 100 euro, a u nas od 50 groszy już w górę. Jak im klient zalega z fakturą to nie płacą nic, a w Polsce od wystawionej faktury muszą (dopiero po wielu miesiącach możliwa jest korekta, więc rozwala to płynność finansową). To skąd ci wyszło, że tam są wyższe podatki? Bo 1-2% milionerów i 3% najlepiej opłacanych specjalistów płaci wyższą stawkę dochodowego? Socjalizm nie polega na tym, że się łupi wszystkich jak baranów, bo takie kraje jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania wcale tego nie robią. Tam się normalnym ludziom daje najpierw dorobić i dopiero jak mają wielką kasę to są wysokie podatki. Stąd jest tam taki wysoki procent zamożnych ludzi. W Polsce jest odwrotnie. Sprzątaczka dzieli się 1/3 pensji a jakiś cwaniak po optymalizacjach płaci promil od milionów. Same ubezpieczenia nie są złe ale sposób ich finansowania robi z ludzi niewolników bo zabiera się za dużo tym którym się nie powinno i nie pozwala się im dorobić, a tym co już się dorobili stworzono raj podatkowy.

      0
      0
      Odpowiedz
  4. „Panowie” dadzą zarobić „robolom” tylko tyle aby z ledwością dociągnęli do następnej pensji ale nic ponad to. „Robol” „Panom” jest potrzebny i musi coś zjeść aby miał siłę dalej zapierdalać. Za dużo mu nie dadzą zarobić bo by się rozleniwił i nie chciałoby mu się robić po 12 godz 6 dni w tygodniu. Zachciało by mu się wolnych niedziel, sobót, świąt i o zgrozo płatnych urlopów.

    1
    0
    Odpowiedz
  5. chujokracja, kurwa

    0
    0
    Odpowiedz
  6. W ocenzurowania słowa demokracja nie chodzi o to, że się ją nazywa dupokracją, tylko słowo demo jest ocenzurowane jako obraźliwe. 😀

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Dlaczego nie mozna juz dawac gwaizdek dawidowych?

    0
    0
    Odpowiedz
  8. „Europa to nie kołchoz”.To czemu unie europejską nazywa się ZSRE(związek blabla europejskich),eurokołchozem i jewropą(zwróćcie uwage na trzy pierwsze litery słowa JEWropa)?I czemu jest coraz więcej głosów za wyjściem z jewrouni(pomińmy fakt wyjścia UK z jewrouni bo to była sprawna i dobrze zaplanowana operacja której przebieg i skutki były znane na długo przed przeprowadzeniem operacji „Brexit”),i związanych z tym potężnych zadym organizowanych przez sfrustrowanych,rozwścieczonych złą sytuację krajów jewropy ludzi(i nie,to nie była sprawka ruskiej agentury zimnego czekisty putina,tylko najnormalniejszy ludzki odruch)?Chociaż rozbicie uni niczego nie załatwi,bo i tak czy tak jeden twór bez granic powstanie z centralnym ośrodkiem decyzyjnym gdzieś w city of london,tylko że nie obędzie się to tak bezkrwawo jak byłoby w przypadku gdyby unia istniała nadal,bo unia to jest taki jakby poligon doświadczalny,który miał dać odpowiedz panom tego świata na temat utworzenie jednego,wielkiego imperium w którym znikają podziały na granice,narody,kultury,wszyscy mówią jednym językiem,żrą to samo,ubierają się tak samo,mają jedną kulturę a raczej antykulturę i tak samo w pocie czoła i trudzie jebią niewolniczo na chwałę panów i władców tego potężnego tworu,tylko że unia upadła a raczej niedługo upadnie więc pozostanie już tylko tylko pożoga,chaos,terror jawny,hektolitry krwi.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. bo żeby prowadzić wózek widłowy, trzeba mieć uprawnienia, a do zrobienia bachora już nie…

    0
    0
    Odpowiedz
  10. nie chciało mi się czytać tego pierdolenia

    0
    0
    Odpowiedz

Zaburzenia lękowe

Chujnia, ponieważ nieudolnie staram się wyleczyć z zaburzeń lękowych. Próbowałam już wszystkiego – zabrać się za robotę, hobby i nie pierdolić, porozmawiać ze specjalistą, leczyć w szpitalu, łykać prochy i nic kurwa, nic. Mam dosyć ludzkiej i w tym własnej bezradności.

29
2
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Zaburzenia lękowe"

  1. Witam, niestety tak to już jest, że pewnych słabości czy ułomności nie da się wyeliminować. Trzeba nauczyć się z nimi koegzystować. Strach odczuwa każdy z nas, i jak mniemam każdy z nas potrafi z nim żyć. Twoim problemem są jego zaburzenia, ataki itd. Nie łykaj żadnych prochów, bo to chemia i świństwo. Ja np. Mam zdiagnozowaną przez psychiatrę depresję i fobie społeczną. Mam też swoje mantry, jak np codzienne bieganie, bez których bym wykonał harakiri. Nie ukrywam, czasem jest ciężko. Ale ja z początku walki z tymi zaburzeniami, a ja teraz t0 dwie inne osoby. Pamiętaj że tocząc codzienne boje z samym sobą, masz przewagę ponieważ widzisz więcej niż osoby które są „czyste” od zawsze., masz też więcej empatii, oraz więcej odporności ,na nagłe wypadki i negatywne wydarzenia życiowe. Głowa do góry i praca. Praca nad sobą. Pozdrawiam

    10
    0
    Odpowiedz
    1. Idź do prawiczka poniżej to może Cię wyleczy. Albo do łwf – tam Byczywąs nachajką i prężną pałą wyleczy Cię szybko. A, i zwiększ masę i rób doktorat. Jak masz części do żuka to też daj znać.

      6
      2
      Odpowiedz
  2. Wiem co czujesz, kobieto, mam tak samo. Z prochami nie jest dobrze, ale przynajmniej da się przeczołgiwać z dnia na kolejny zasrany dzień. Trzymaj się, nie jesteś sama.

    6
    1
    Odpowiedz
  3. Ach, ja bym swoją długą lufą wyleczył cię z tych zaburzeń od razu. Daj znak że chcesz, a przyjadę. Andrzej Czołgista.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Najpierw podrośnij i przestań trzepać tyle kapucyna.

      4
      2
      Odpowiedz
  4. Nie zawsze prochy są złe. Pobierz przez jakiś czas a nie całe życie. Kwestia dobrego dobrania leku polecam escitalopram.

    1
    0
    Odpowiedz
  5. To się leczy tylko psychoterapią, hobby czy leki na to nie pomogą. Można pójść do terapeuty na NFZ, ale to niewiele da, jeśli jest w Twoim mieście Oddział Nerwic w szpitalu, to polecam. Z pozdrowieniami – wyleczony lata temu z zaburzeń lękowych.

    2
    0
    Odpowiedz
  6. Jest sposób niezawodny na twoje problemy. Odstaw tabletki, zoszczędź trzy stówy, weź je do łapy i pędź złożyć CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas będziesz ostro jebać. Są 2 warianty: 8 x 365 albo 12 x 5 x 52. Umowa na 10 lat. Przez te 10 lat będziesz napierdalać w kółko codziennie tę samą sekwencję 10-sekundowej czynności, a w czasie wolnym chlać tanią wódę z biedry, na kleszczowisku wraz z innymi patałachami. Po kilku tygodniach takiej egzystencji twoja psychika oczyści się z wszelkich chorób i w ogóle ze wszelkich ludzkich właściwości.

    0
    5
    Odpowiedz
    1. Nudzisz, podróbo. Meś z taśmy wcześniej wypuścił, czy za nadgodziny przy ssaniu pał na poboczu wylotówki parę groszy na internet się znalazło?

      0
      1
      Odpowiedz
  7. Uspokój się kurwa mać

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Może brakuje Ci faceta? Powiedz z jakiego województwa jesteś, może podam ci swoje namiary i sie zapoznamy?

    0
    0
    Odpowiedz

35-letni prawiczek

A ja jestem 35-letnim prawiczkiem i mam to w dupie. Zarabiam 4,5 tys netto (niezbyt dużo, ale też nie mało, nie są to zarobki totalnego przegrywa), mam mieszkanie 2 pokoiki w bloku – w salonie narożnik, regał, telewizor, stolik i stół, widna kuchnia, sypialnia z pojedynczym łóżkiem i biurkiem, jeżdżę 8-letnim chevroletem epicą w dieslu. Jeżdżę na urlop np. na Majorkę, do Grecji, za rok jadę na Azory. Ale z kobietami nie wychodziło. Miałem problemy z fiutem za młodu i brak odwagi do kobiet i tak zostało. Pogodziłem się z tym. Zresztą już mi się nie chce. Zawsze było słabo z tymi sprawami. Jak walę konia to też rewelacji nie ma, żołądź mało wrażliwa, szybki spust pod pornole i tyle. Ale lubię swoje życie, nie każdy musi być ruchaczem, ograniczeni ludzie oceniają i wartościują człowieka po tym ile wyruchał. A teraz cebulaki, rozsiekajcie mnie z zawiści że dymacie na swoje żonki które jebią was w rogi, kiedy jesteście w pracy.

37
9
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "35-letni prawiczek"

  1. Każdy ma swoje życie i chce je przeżyć na swój sposób. Niestety patałachu, ale pisząc o tym na chujni, dajesz jednak do zrozumienia że masz z tym problem. Po stylu twojej wypowiedzi też to widać. Więc skończ waść te żale i bierz w grabe swoja wrazliwa zoladz i se klepnij. A jak nie to 300 stówki do łapy i pod brame. Tam w barakach dadzą Ci zamoczyć w jakiejś bladzi.

    Nie jestem Mesiem. Uważam jednak zże to własciwa osoba, do której należy wyslac naszego chujowiana.
    Nie pozdrawiam.

    8
    5
    Odpowiedz
    1. „Tam w barakach dadzą Ci zamoczyć w jakiejś bladzi.”

      Pan twój, Mesio, podejrzewa, że w naszych przyzakładowych barakach, to w tym patałachu prędzej by zamoczono, niż on by zamoczył. 🙂 /Mesio
      PS.
      -Dlaczego prawiczek załatwia wszystko szybko i sprawnie?
      -Bo się nie pierdoli. 😉

      3
      5
      Odpowiedz
  2. Jeśli jest ci tak super zajebiście to po co tu jesteś? pochwalić się, że jesteś chory?
    Obojętnie co w życiu robisz, ile zarabiasz i czym jeździsz prawda jest taka, że nie jesteś 100% facetem i sam o tym wiesz. Prawdziwy facet nie musi dymać wszystkiego co się rusza ale powinien mieć potrzebę bycia z kobietą i seksu. Takie są normy. Masz odchyły, ok, rozumiem ale dlaczego próbujesz tu ludziom udowodnić albo zareklamować, że ze zwiędłym wackiem jest super życie? Bo dobra praca, klatka na króliki w blokowisku z regałem i telewizorem to pełnia szczęścia ?
    Piszesz o zawiści…a ja myślę, że zawiść jest w tobie. To ty zazdrościsz innym facetom normalnego życia, żon, dzieci. Wylałeś morze jadu na mężczyzn „żonki jebią w rogi” , tak, bo kobiety w Polsce nie pracują tylko siedzą w domu i czekają jak listonosz albo hydraulik przyjdzie je wyruchać 🙂
    Jesteś impotentem, to można leczyć jeśli nie chcesz twoja sprawa ale po co ta reklama?

    10
    5
    Odpowiedz
    1. Autor – wiedziałem że zaraz będzie nie jesteś 100% facetem. W dupie to mam jestem facetem i wcale nie odczuwam nienawiści do zonatych mężczyzn. Mi się po prostu w tym aspekcie nie powiodło, popęd mam nieduży, a i jestem mizoginem i antyfeministą i czytam Kotonskiego. Wy sobie bądźcie żonaci, miejcie firmy, stanowiska czy co tam jeszcze i ruchajcie ile wlezie, ale przestańcie obrażać i wyzywać tylko za to, że ktoś nie rucha. Dlatego to piszę bo zaraz jest atak że prawiczek to straszne dno, nieudacznik i w ogóle. Teraz już nie będę szukał laski, bo która zechce 35-letniego prawiczka to jasne jak słońce. A ilu ludzi jest chorych, inwalidów i też nie ruchają, też nie są mężczyznami? Dajcie żyć i zyjcie sobie i tak wszyscy umrzemy.

      8
      2
      Odpowiedz
      1. ktoś cię obraził? a ty nie obraziłeś żonatych facetów pisząc, że ich żony to kurwy? i kobiet też nie obraziłeś? żałosny gnojek z ciebie. nawet jakbyś miał pałę do ziemi to i tak byś musiał sam freda marszczyć.

        5
        3
        Odpowiedz
        1. Autor – wiesz, jak się tak spinasz to chyba strona nie dla ciebie. Polecam maść na ból dupy. A może jest powód skoro bierzesz to do siebie? Pytam tylko.

          0
          0
          Odpowiedz
    2. I jeszcze raz autor – Kotoński pisze, że gra damsko-męska nie jest dla każdego i niektórzy mogą dać sobie spokój. Widocznie dla mmie nie jest. To nie tak że w ogóle nie próbowałem z kobietami, tylko byłem taką wrażliwą cipką i łajzą, która zrobiłaby wszystko dla swojej księżniczki i jak to się kończyło wiecie – dostawalem kopa w zad zanim do czegokolwiek doszło. Poza tym jestem za spokojny, czyli nudny i przewidywalny. Kobieta nie będzie miała emocji. Teraz życie i książki mnie oduczyly tego, ale stałem się mizoginem. Żadna kobieta mnie nie zechce chyba że jakaś powalona cizia z odzysku która i tak jebnie mnie w rogi. W dupie to mam już wolę być sam. A znowu ten sesk ach i och trochę przyjemności trudno, żyje bez tego.

      7
      1
      Odpowiedz
  3. Szukasz usprawiedliwienia ?
    Gdyby to, że ci to nie przeszkadza było prawdą, to nie pisał byś tego tu gdzie napisałeś.

    9
    5
    Odpowiedz
  4. Ten portal nazywa się „Chujnia pl , napisz co cię boli”
    A więc co cię boli? , że jesteś impotentem? czy, że masz super życie a inni mają takie chujowe bo mają normalne fiuty i uprawiają seks? o co ci chodzi? bo nie rozumiem
    a po „łapkach w górę” policzymy jaki procent „szczęśliwych” impotentów mamy na chujni 😉

    7
    8
    Odpowiedz
  5. Że się nie pierdolisz, to chuj nam do tego. Ale musisz mieć z tego powodu zapierdoliste kompleksy… I to jest żałosne. Ze wszystkich chujni ty jesteś najżałośniejszy. Właśnie dlatego, nie dlatego, żeś nie zamoczył.

    Tak swoją drogą myślę, że to prowo.

    3
    4
    Odpowiedz
  6. On m nieświeży oddech i najwyraźniej o tym nie wie. Weź halitomin.

    6
    3
    Odpowiedz
  7. Patałachu, ja Domina Marta zrobiłabym z ciebie faceta. Twój sflaczały i zmaltretowany pornolami mały wacuś stałby się twardy jak skała. Zobaczyłbyś co to kobieta i co to seks i jak wygląda prawdziwe życie robaku. Ale nie zobaczysz, bo nawet nahajką cię bym nie dotknęła. Co ty możesz wiedzieć o życiu patałachu…

    8
    3
    Odpowiedz
    1. Na pysk, patałachu żałosny, nieudolnie pod Panią Pana twojego śmiący się podszyć…

      Pani Pana twojego niezadowolona z twojego zachowania, robaku oślizgły, jest. Ale wie, że bardzo byś chciał, żeby cię ukarała, prawda? Dlatego nic z tego. Cierp. Dniami i nocami myśląc o Mnie… Bo tak jak przez całe twoje nędzne życie, spędzane w zagrzybionej norze w mrówkowcu, nadal zostaje ci się samozaspokajać przez tarmoszenie tej cienkiej, miękkiej i smrodliwej glizdy, którą trzymasz w spodniach, a uważasz a fiuta. I nigdy inaczej nie będzie. No chyba, że się z autorzyną chujni skumacie i pobawicie we dwóch (forma męska użyta wyłącznie z powodów gramatycznych, wiemy przecież, że mężczyznami nie jesteście, o prawdziwych samcach alfa nawet nie mówiąc). Tylko się najpierw odgrzyb, żeby nasz prawiczek się nie zaraził. Mimo wszystko szkoda by było… /Marta -prawdziwa Domina Pana waszego, Mesia PS. I jak Pani nadal będzie z ciebie niezadowolona, larwo oślizgła, to, na Jej rozkaz, Pan twój, każe „Muminkom” internet ci odciąć. A wtedy wiesz co się stanie, prawda? Już nigdy więcej nie zwalisz do RedTuba… Nie poskutkuje, to „Muminki” odetną ci i tę twoją glizdę, o ile sama wkrótce nie odpadnie…
      Klęczysz z ryjem przy podłodze do wieczora.

      1
      4
      Odpowiedz
      1. Mesiu, w pysk masz, przestaję cię lubić patałachu.

        4
        1
        Odpowiedz
        1. Pana twojego to masz zasrany obowiązek wielbić po kres dni robaczych twoich, patałachu. A nawet i dzień dłużej.
          I nie porywaj się z motyką na słońce. Dentyści dziś kosztują, patałacha nie stać, z rok by musiał zapierdalać i odkładać. Zaś licząc na NFZ to do końca życia będziesz wpierdalał owsiankę. 😉 /Mesio
          PS. A „Muminki” są na rozkazy, o Pani. 🙂

          0
          0
          Odpowiedz
  8. Oż kurwa, zapraszamy do złożenia CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Powołaj się na Prezesa, będziesz zwolniony z trzech stów opłaty za rozpatrzenie CV. Nawet jeśli jesteś nieefektywnym mięczakiem i wyjebiemy cię na zbity pysk bez wypłaty po miesiącu, to i tak beka będzie przednia: „Jestem prawiczkiem, jeżdżę szewroletem, zarabiam cztery i pół tysia netto. Jak walę konia to relewacji nie ma”. Ożesz jaki patałach. Tylko nie wal w tyrze, bo wtedy wylecisz jednak szybciej, niezależnie od beki.

    2
    7
    Odpowiedz
    1. Fałszywy meś. W ŁWF nikt nie jest zwalniany z wpisowego.

      6
      2
      Odpowiedz
      1. Były takie (nieliczne) przypadki – poczytaj historię chujni kolego. Jeśli trafiał się ktoś wyjątkowo robotny i wierny, to czasem dostępował takiej łaski. Albo jak ktoś miał seksowną kobietę, która się spodobała mesiowi, i zdecydował się ją odstąpić na kilka ruchanek. Czasem jakiś wyjątkowo śmieszny patałach jak autor tematu, albo ktoś kto miał gdzieś poszukiwane chody, możliwości. Albo ktoś kto mógł pomóc w uwaleniu kogoś innego. Nie ma ścisłej reguły, wszystko zależy od łaski mesia. I tak jak piszę – są to bardzo rzadkie przypadki. Więc autor powinien czuć się doceniony.

        3
        2
        Odpowiedz
        1. Zaiste były takowe przypadki w historii naszego zakładu. Ale „meś” jest fałszywy, patałachu, jak morda tego śmierdzącego wazeliniarza Gowina, masz na to słowo Pana twojego. /Mesio PS. A co do autora chujni. Współczuć mu trzeba. Bo ewidentnie posrane i smutne ma życie znacznie bardziej niż statystyczny szary Kowalski z mrówkowca. Pan twój właściwie mógłby się nad nim zlitować i rozłożyć mu wpisowe na korzystnie oprocentowane raty. Ale 4,5 tysia to on u nas nie zarobi choćby się zajebał…

          0
          0
          Odpowiedz
  9. Także mam 35 lat i nie umoczyłem. Walę sobie konia z raz na tydzień, czasami częściej.
    Przeruchałem wszystkie gwiazdy porno…

    8
    2
    Odpowiedz
  10. Gdybyś miał to rzeczywiście w dupie to byś o tym tutaj nie pisał więc nie pierdol.

    4
    2
    Odpowiedz
  11. Seks to jedno, ale iść samotnie przez życie, to drugie. Współczuję.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. jakiej zawiści ??????? przecież ty jesteś nikim . haha boże co za człowiek.

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Do autora:
    Ha ha ha kluche masz i tym nie włożysz do piczy ani tym bardziej sralnika 🙂

    0
    0
    Odpowiedz
  14. moja zonka mnie nie zdradza przegrywie

    0
    0
    Odpowiedz
  15. To że prawiczek to nawet może i byłaby zaleta, tylko troche masz konsumpcyjne podejscie do życia, światopogląd ustawiony pod zanjomków dla których liczy się tylko ruchanie, a szkoda bo może fajny byłby z Ciebie facet.
    Mówię Ci, kiedyś to wszystko przestanie Ci wystarczać. Każdy ma taki moment, że chciałby mieć tą drugą osobę po prost do pagadania, przytulenia. Bo inaczej, czego by nie osiągnął, nie bedzie miał się tą radością z kim dzielić.
    PS. Kobiety nie służą jedynie do ruchania. Przynajmniej niektóre. WIEM, SZOK

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Ja pierdolę. 3 różnych mesiów albo jeszcze więcej napisało w tym wątku w komentarzach. Admin – wywal to gówno.

    1
    0
    Odpowiedz
  17. Stary to jest chemia. Jakbys zajebal sobie testosteronu chinskiego w zyly, to mizgonia i te sprawy by uciekly i chcialbys zlapac za biodra panne i wydupczyc.
    Zrob sobie test przez kilka miesiecy: silka, agresja, ogladanie mma, cynk, magnes i witaminy grupy B przez pol roku, do tego zdjecia filmiki ostrych babeczek plus wizyty w klubach z laskami (nie go go, tylko kluby disco) i zobaczysz czy wacek odzyje. To jest chemia nie jakies pierdolone ksiazki czy twoj „charakter”. Chemia.

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Rozumiem ze ci sie nie chce uzerac z tymi kurwami bo mi tez i ruchac mi się tez za bardzo nie chce(malo ktora ma fajna cipe w srodku) ale komin do ojebania podać i wytargać za cyca to ja jednak kocham. Bracie bez jadu ale serio coś jest z toba nie tak skoro nawet do cyca cie nie ciagnie.

    0
    0
    Odpowiedz
  19. W nowej rzeczywistości prawiczek będzie czymś tak rzadko spotykanym jak yeti,gatunkiem wymarłym i poszukiwanym towarem na rynku za który każdy będzie gotów zapłacić krocie,lecz niestety każdy kto będzie chciał go nabyć się rozczaruje ponieważ po całodziennym zapierdolu w obozach pracy przymusowej gdzie haruje się 14 godzin od poniedziałku do soboty a w niedziele i święta po 17-18 każde zwierze w ludzkiej skórze będzie tak zmęczone że nie nawet niepoczuje kiedy niewyżyty poganiacz bydła roboczego wsadzi mu agresywnie i bez mydła nierzadko wielką i potężną pałę do jego ciasnej i nierozdziewiczonej dupy,poczuje to jedynie kiedy w czasie zapierdolu poczuje nieznośny ból dupy.

    0
    0
    Odpowiedz
  20. Sfrustrowany człowieku, po co obrażasz innych, skoro nie masz pojęcia co to małżeństwo? Nie wiem jak to procentowo wygląda, ale jest cały szereg małżeństw, w których nie ma czegoś takiego jak zdrada, bo ludziom po prostu może być ze sobą dobrze i mogą kochać tę drugą osobę z którą są.
    Jak ci ktoś radzi iść na prostytutki to go nie słuchaj bo to droga do jakiegoś upodlenia. Weź się zmobilizuj, zacznij pracować nad sobą i jak nie potrafisz inaczej, szukaj przez neta. Tyle jest samotnych kobiet, które też nie mogą znaleźć kogoś sensownego.

    0
    0
    Odpowiedz

Egzamin wewnętrzny na prawko (teoria)

Dzień dobry. Temat przewijał się już przez forum dużo razy, ale moja chujnia jest inna niż wszystkie. Od paru dni siedzę i robię testy na kat. B. wykupiłem se oficjalne pytania za 15zł, przerobiłem 4 podręczniki i dużo filmów na YT. Zdaję już każdy test, ale nie zawsze 74/74. Czasem popełnię błąd po prostu, ale te 71/73 pkt mam. Idę na lajcie do typa od teorii na egzamin wewnętrzny. Kolunio odpala mi egzamin. Wynik pozytywny 68 pkt. Trochę chujowo myślę, ale nie oblane. Typek mówi że mało i każe robić jeszcze raz. Spoko, next test, tym razem 71 pkt. Jeszcze raz mi każe. No ja pierdolę. Znów 71. Kurwa typ mówi, że nie podpisze mi papiera czy czego tam jak nie zdobędę 74. A jak zdobyłem to powiedział, że tak powinienem zdać każdy test i do egzaminu nie dopuści. Co do chuja pana myślę i pytam typa w czym problem skoro wszystkie zdałem? Typ mówi, uwaga, że nie sądzi że jestem przygotowany i że owszem zdaje, ale ‚na styk’ i jak bym zrobił jeszcze jeden błąd to bym miał po egzaminie i POPSUJE MU STATYSTYKI!! Ja pierdolę. I tak gorzej na tym wyjdzie bo będę każdem odradzał ten OSK. Nosz kurwa jak tu nie popełnić błędy skoro zawsze znajdzie się jakieś pytanie z części specjalistycznej typu na jaką głębokość powinno się uciskać klatkę przy resuscytacji – 4 cm? 5cm? a może 6? No ja pierdolę, czy ktoś będzie mierzył podczas reanimacji centymetry? W grubsza chodzi o to, żeby te uciski były mocne. Tłumaczę typowi, żeby się ogarnął bo część podstawowa czyli najważniejsza ciągle miałem 20/20 a to gówno z drugiej kategorii gdzie są pytania o takie bzdety jak ile może mieć metrów zespół złożony z 3 pojazdów w którym pojazdem ciągnącym jest pojazd wolnobieżny lub ciągnik rolniczy! jakby kogoś interesowało to jest to dokładnie 18,75 m. tak kurwa i ani milimetra więcej.

37
4
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Egzamin wewnętrzny na prawko (teoria)"

  1. Po co komu prawo jazdy?

    1
    2
    Odpowiedz
  2. To zmień szkołę

    0
    1
    Odpowiedz
  3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byłbyś inaczej traktowany – jak elita. Obracałbyś się w środowisku Biznesmenów, prawników i lekarzy. A tak – patałach to patałach. Tu nie chodzi o jakieś testy. Dobrze zdane, źle zdane. Chuj to kogo obchodzi. Prawko i tak dostaniesz, bo tak ten świat jest stworzony, że system nie ma interesu w tym, żeby zamykać ci drogę dojazdu matizem w gazie do tyry na taśmie na obrzeżach miasta. O to chodzi, żebyś posłusznie jebał i płacił wszystkie podatki i składki. A po drodze trzeba cię trochę sponiewierać i wydoić z kasy na przykład na dodatkowe testy – żebyś nie poczuł się zbyt pewny siebie i przypadkiem nie zaczął samodzielnie myśleć. A teraz morda w kubeł, morda do podłogi, uśmiech na mordę i tyraj ze zdublowaną energią. Masz ostro jebać, wydawać, zadłużać się, bać się, nie myśleć, nie zadawać pytań. W nagrodę dostaniesz browara i meczyk na koniec tygodnia, wraz z innymi patałachami.

    3
    10
    Odpowiedz
    1. …byłbyś inaczej traktowany – jak jelita. Obracaliby cię w środowisku biznesmenów, prawników i lekarzy. Najmilej proktolodzy.

      6
      1
      Odpowiedz
    2. Nie musisz nam tu opisywać swojego życia patałachu jak musisz robić na taśmie. Projektujesz swoje kompleksy na innych.

      3
      1
      Odpowiedz
  4. Bo widzisz, chodzi o to, żeby ten miał pracę, tamten miał pracę… A jak wszyscy zdadzą, to kto tę bandę złodziei będzie utrzymywał?

    Egzaminu na prawo jazdy w ogóle nie powinno być. To idiotyzm, ale idiotyzm wokół którego dobrze się żyje ćwokom związanym z branżą jego uzyskania (od szkółek jazdy, przez WORD-y, na szkoleniach dodatkowych skończywszy).

    Wiem, że zaraz jakiś pajac postuka się w głowę, ale zamiast w nią stukać, to nią, kurwa, ruszcie.

    Po pierwsze. Załóżmy, że masz to prawko… I co? Lepiej jeździsz niż bez niego? Gówno prawda. Jeździsz tak, jak umiesz. Do poprawy umiejętności potrzeba ci praktyki. A tę zdobędziesz tylko, jak będziesz jeździł. A przy wypadku. Czy posiadanie prawka ochroni cię przed nim i jego fizycznymi skutkami? Nie. Bo posiadanie papierka nie daje nieśmiertelności (O czym np. wczoraj przekonał się jeden 18 letni gówniarz w BMW (i jego starzy, którzy nie nauczyli go odpowiedzialności), który miał prawko… jeden dzień. Teraz jest w plastikowym worku, chyba że już go zakopali.).

    Po drugie. Wystarczałoby, żeby szkółki jazdy uczyły jeździć i sprawdziły znajomość przepisów (ale nie tak jak jest teraz, z bazą pytań, które są gówno warte i nieistotne, jak np. pytanie o rozmiary rejestracji samochodu, tylko z potrzebnych podstaw, typu znaki drogowe, pierwszeństwo przejazdu). I wsio. Żadnych egzaminów, cyrków z wymogami na nich, i korupcji z nimi związanej. Po zakończeniu kursu powinno się być automatycznie dopuszczonym do prowadzenia pojazdu po drogach, bo przez te kilkadziesiąt godzin to małpa się nauczy podstaw (a jak się nie nauczy, to znaczy, że jeździć nie powinien i wtedy baza danych i zakaz prowadzenia pojazdów, ale to by był ekstremalny przypadek, bo o ile ktoś nie jest ograniczony umysłowo, to nie ma cudów, żeby się nie nauczył). Mi starczyła godzina, jedna godzina, żeby móc jeździć na tyle sprawnie, żeby poruszać się po mieście w ruchu (oczywiście znałem przepisy wcześniej). Prawo jazdy? Nie mam do dziś. 🙂

    A jeśli ktoś będzie szalał po drogach, jeździł pod wpływem itp. to co za problem? Poza mandatami, co jest oczywiste, komputerowa baza danych i w razie konieczności sądowy zakaz prowadzenia pojazdów (w zależności od wykroczenia, przez ileś tam czasu albo dożywotnio) i problem z takimi delikwentami załatwiony. Ponownie system egzaminów, doszkalania i egzaminów ponownych po utraceniu uprawnień nie jest tu w ogóle potrzebny. To tylko maszynka do robienia na frajerach kasy na ciepłej posadce, przy wciskanym kicie, jak to jest potrzebne dla bezpieczeństwa wszystkich. Jeździliście rowerami jako dzieci? A kto (zwłaszcza za PRL-u) zawracał sobie dupę kartą rowerową? Ja jeździłem rowerem po mieście od 6 roku życia. Karty rowerowej nie mam do dziś. A samochodem? Jeżdżę do dziś. Ze 20 lat będzie. Bez prawka. Czemu? Bo nie dałem w łapę. To, jak u Mesia na taśmie, pojawiła się czerwona kropka przy nazwisku i mnie nie puścili. Nie byli się w stanie do niczego przyczepić na egzaminie, bo zarówno na placu jak i na mieście jeździłem jak po sznurku. Na placu, gdzie było jeszcze tak, że wykonywało się wszystkie manewry i każdy manewr musiało się wykonać ruszając z miejsca w którym zakończyłeś poprzedni (wiec jak źle stanąłeś… :)), to praktycznie co do centymetra i to samochodem sporo większym gabarytowo niż te na egzamin przeznaczone i bez lusterek bocznych. Z 20-osobowych grup tylko ja zostawałem, reszta odpadała (w większości już na placach, bo chuje z linijkami chodzili), to po całym egzaminie (plac plus pół godziny po mieście) mówili: „dobrze było ale słabo”, czekali chwilę na kopertę, nie dostawali i egzamin był oblany (to były czasy, kiedy nawet kamer nie było, gówno można było udowodnić, bo nie było świadków). Ale się uparłem i chuj, nie dałem w łapę i nie dam. Bo mnie normalnie szlag trafiał. W końcu dałem sobie spokój i przestałem na te egzaminy chodzić. Szkoda mi było kasy i diabli mnie brali na samą myśl o tym złodziejstwie. A potem czasami nachodziła mnie myśl, żeby to „sformalizować” (i tylko dlatego, że takie jest popierdolone prawo -człowiek, w razie czego, ma potem kłopoty tylko dlatego, że nie ma tego, w gruncie rzeczy gówno wartego, świstka), ale jak sobie o złodziejach pomyślę, to mi się odechciewa się z tym babrać i jakoś tak leci. I jeżdżę. Bez problemów na drodze i, odpukać, bezwypadkowo. No ale przecież stwarzam taaakie zagrożenie… 🙂 Bo jakiś ciul, którego po 90 roku negatywnie zweryfikowali i nie mógł kontynuować „kariery” w tym, co powstało na miejsce SB i milicji, załapał się z kolegami do WORD-u i musiał dobrze zarobić.

    3
    7
    Odpowiedz
    1. Twój komentarz jest równie długi co głupi. Czytam i nie wierzę i nie wciskaj kitu, że jeździsz 20 lat bez prawa jazdy. Też zdawałem wiele lat temu i nikt nie chodził i linijką nie mierzył. Zdałem za pierwszym razem bez żadnego dawania w łapę bo byłaby to dla mnie chujnia nie zdać samodzielnie, nie o kasę chodzi. Ale ja nie jestem pizdą jakich wiele pcha się za kółko a nawet jakbym nie zdał to zdałbym pewnie za drugim, góra trzecim podejściem. O teorii nie wspomnę bo trzeba być półgłówkiem wyjątkowym aby nie opanować tych kilkudziesięciu czy ile ich tam jest pytań, a niech by nawet było więcej. Dawać prawo jazdy bez egzaminu? Większej bzdury nie słyszałem, szkoda nawet komentować. Tak to już jest, że najbardziej na te egzaminy narzekają nieudacznicy nie umiejący po prostu prowadzić samochodu na najbardziej nawet elementarnym poziomie bądź, których poziom percepcji nie pozwala na teoretyczne opanowanie materiału. Nie każdy się nadaje do prowadzenia samochodu i tyle. Niektórzy powinni poprzestać na wrotkach.

      6
      3
      Odpowiedz
      1. To może tak trafiłeś, że nikt nie mierzył linijką (A kto wie, może nawet jesteś jednym z ćwoków, którzy z tego procederu żyją. Nie wstydź się, w Bolandzie kombinatorstwo jest powszechnie uznawane za normę.). Ale cyrki z egzaminami na prawko się dzieją od upadku PRL-u (wtedy zdawali praktycznie wszyscy za pierwszym podejściem, a, o ironio, mało kto miał styczność z samochodem, bo to jeszcze nawet w początkach lat 80-tych był rarytas -na parkingu stało pięć na całą ulicę) jak kraj długi i szeroki.

        I tak. Samochodem jeżdżę. Nawet w trasy rzędu około 1000 km pokonywanych w ciągu dnia. Nie obchodzi mnie, czy mi wierzysz, czy nie, bo to niczego nie zmienia. Może mam fart? A może na tyle umiem? I obchodzę się bez świstka, nad którym ty się spuszczasz, jakbyś swoją bozię za dupę złapał. Co zresztą udowadnia mi (bo naprawdę lagę kładę na to czy się czujesz przekonany czy nie), że mam rację.

        A co do prawka bez egzaminu, to „szkoda ci nawet komentować”, bo brak argumentacji takie pizdusie najwyżej skaczące odważnie zza klawiatury zastępują argumentacją ad personam. I debila to sobie ze swojej starej możesz robić.

        A, i jeszcze jedno. Co do egzaminów. W Kanadzie egzamin wygląda tak. Idziesz do urzędu. Płacisz parę groszy. Dostajesz może kilkunastostronicową książeczkę ze znakami i przepisami. Jak się tego nauczysz, to idziesz na egzamin. Dostajesz pytania, o konkretne rzeczy, nie jakieś pierdoły na temat eko-jazdy czy inne chujostwo, jak u nas, odpowiadasz, zdajesz z palcem w dupie, bo tylko niedorozwój by nie zdał. Potem idziesz na egzamin praktyczny. Masz do przejechania może ze cztery ulice i manewr zawracania. I schluss. Własnym autem, bez żadnych gównianych szkółek jazdy itd. Dostajesz papier. I na podstawie odpowiednika naszej kategorii B, masz, uwaga to dla ciebie będzie szokiem („no bo jak to tak, bez specjalnego egzaminu poprzedzonego specjalnym kursem i specjalnym egzaminem wewnętrznym???”), prawo prowadzić samochody o masie całkowitej niemal 12 ton. To u nas jest ciężarówka. I to w tamtym klimacie, gdzie warunki atmosferyczne na ogół są do dupy (pomyśl choćby o drodze hamowania… :P). I wypadków jakoś mniej niż w Bolandzie, gdzie jakaś frajerzyna wykuła bazę kilku tysięcy pytań na blachę i w ten czy inny sposób przeszła przez sito złodziei a potem rozpieprzyła się na pierwszym z brzegu słupie. Widzisz, tłumoku?

        We wszystkich krajach świata, w których panują choć jako takie wolności obywatelskie i poszanowanie prawa, takie rzeczy jak prawo jazdy to pikuś (w UK to egzaminatorom na cyrki jakie są u nas to oczy z orbit wychodzą, tam żadnemu nawet przez myśl nie przejdzie, żeby w kieszeń na boku na egzaminie wziąć) na pstryknięcie palcem, albo w formie kanadyjskiej albo paragwajskiej, gdzie idziesz do urzędu, wypełniasz druczek z wnioskiem o prawo jazdy, uiszczasz opłatę manipulacyjną, dołączasz zdjęcie i grupę krwi i dostajesz od ręki papier, bo oni tam wychodzą z założenia, że jak ktoś potrzebuje prawka, to jeździć umie i do tego jest dorosły i sam za siebie odpowiada. Tylko w krajach zbiurokratyzowanych jak kraje UE i w krajach zdegenerowanych, jak nasz, czy to co jest po ruskim sojuzie, są z tym problemy (w normalnych państwach nawet dowód osobisty często zastępuje właśnie prawko, tak jest ono powszechne; tylko w takich popierdolonych krajach trzeciego świata jak u nas potrzebujesz tony świstków i numerków porządkowych, udowadniających, że ty to ty). A motłochowi się wciska, że to dla jego bezpieczeństwa. Bo, kurwa, strasznie podniesie bezpieczeństwo cyrk, który teraz odstawia się na egzaminie praktycznym na placyku, gdzie w odpowiedniej kolejności trzeba odpalić silnik, porozglądać się i włączyć światła. Spróbuj zrobić w innej kolejności, to dobrze z tego żyjący pizduś cię uwali, bo stworzyłeś „zagrożenie dla ruchu”. Ciekawe, że do tej pory nie miało to znaczenia. No ale kasa się musi zgadzać, po otwarciu granic masa ludzi spierdoliła z tego idiotycznego kraiku i robi prawko gdziekolwiek indziej, więc zedrzeć trzeba więcej z tych, co zostali. A już prawdziwą zagwozdką dla takich pajaców są modele aut, gdzie po odpaleniu silnika światła włączają się automatycznie.

        Podobne brednie się pierdoli za każdym razem, gdy np. pojawia się debata o dostępie do broni palnej -zawsze jakiś frajer wieszczy apokalipsę na ulicach. Bo rzekomo nie jesteśmy nauczeni „kultury posiadania broni”…

        6
        3
        Odpowiedz
        1. czego ty tak ubliżasz w tym necie kozaku. Nie umiesz inaczej polaczku? jesteś taki sam jak większość tej zawistnej bandy. mówiąc twoim językiem spierdalaj!

          1
          6
          Odpowiedz
          1. Zabolała prawda w oczy?

            9
            0
            Odpowiedz
        2. A tam Panie, trochę chrzanisz Pan. To że akurat Ty jeździsz bez prawka w porządku, nie oznacza jeszcze, że prawo jazdy powinno być zniesione. Nie chce mi się tu pisać jakiegoś wywodu, ale Polsza to nie Kanada. To są uwarunkowania geograficzne, historyczne, socjologiczne itd. Polaczka jakiś urząd musi trzymać za jaja. I nie zrozum mnie źle, te pojebane egzaminy i system szkolenia trzeba zmodyfikować i to gruntownie, ale nie jestem też zupełnie za wolną amerykanką w tym względzie – chodzi o życie obywateli i już przyziemnie, o koszty leczenia, wychowywania sierot i inwalidów po wypadkach.

          1
          2
          Odpowiedz
      2. Twój poziom percepcji, geniuszu, nie pozwala ci nawet na wysławianie się z sensem. „nie umiejący po prostu prowadzić samochodu na najbardziej nawet elementarnym poziomie bądź, których poziom percepcji nie pozwala na teoretyczne opanowanie materiału.”? Czy może jednak zamiast tego bełkotu chodziło ci o: „nie umiejący po prostu prowadzić samochodu na najbardziej nawet elementarnym poziomie bądź, których poziom percepcji nie pozwala na OPANOWANIE MATERIAŁU TEORETYCZNEGO.”?

        3
        1
        Odpowiedz
        1. Dobra uwaga :)))))))))))))). Chyba jednak przez przypadek mu się fartnęło. Opanował materiał teoretycznie a w praktyce… dupa, towarzyszu…

          3
          0
          Odpowiedz
      3. tych pytan jest 3000… sprawdz, zanim skomentujesz…

        2
        0
        Odpowiedz
    2. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że opowiadasz brednie. Wszelkiego rodzaju prawa, które trzeba nabyć, licencje, koncesje, pozwolenia, skomplikowane prawo służa temu, aby taki patałach jak ty nie próbował robić konkurencji Ludziom Biznesu, tylko żeby potulnie jebał na taśmie. Każde nowe ‚uprawnienie’ dla patałacha ma być okupione męką, czasem, kosztami i niepewnością – żeby patałachowi po pierwsze wydawało się, że też może być jak Prezes, że jest wolność, że każdy może. Po drugie, żeby przez całe swe nędzne życie niedotyrał się do jakichś wartościowych uprawnień. Ostatnio piliśmy niebieskiego Johny Walkera z Prezesem Alior Bank. Był bardzo zadowolony, że w latach ’90 zmieniono próg koncesji na otwarcie banku z 5 tysi zł do 30 mln. 5 tysi to byle patałach mógłby ujebać na taśmie i robić konkurencję. A 30 mln? Powodzenia robaku. Przelicz to na robologodziny i ci wyjdzie, że do pra pra wnuka tyle nie uciułasz.

      2
      3
      Odpowiedz
      1. Zapomniałeś napisać gdzie piłeś niebieskiego Walkera. Zapomniałeś napisać, że to było w The Eve, ty marzycielu z koziej wólki.

        2
        0
        Odpowiedz
        1. To nie było w The Eve, robaku, tylko w mojej willi za 2 bańki w Wawce, w dzielnicy Biznesmenów, prawników i lekarzy.

          0
          2
          Odpowiedz
    3. Masz sporo racji chłopie, tylko zważ, że w tym kraju gdzie ludzie, mesie i inne gówna nie umieją żyć odpowiedzialnie. To stado skurwieli które musi być jakoś trzymane za mordy bo inaczej się po prostu nie da. jaki jest sens w zakazie prowadzenia pojazdów – piszesz – skoro srasz na prawko – pozwolenie na prowadzenie pojazdów? Bydło nie prowadzi bez prawka bo po prostu boi się większych kar. gdyby takie rozwiązanie było dobre jakiś kraj – normalny – już dawno by o tym pomyślał.

      5
      0
      Odpowiedz
      1. Widzę, że zebrało się tu kilku nieudaczników, którym nie mogą zdać na prawko i napastliwością dodają sobie animuszu oraz leczą swoje kompleksy niepotrzebnym ubliżaniem. Znalazł się również jeden językoznawca-stylista, dziękuję za te semantyczne uwagi postaram się poprawić. A w temacie, chcesz jeździć bez prawka, przecież ja ci tego nie zabronię. Nie dam się po prostu przekonać, uważam, że opowieści o przekrętach, trudnościach i innych numerach związanych z egzaminami są niejednokrotnie grubo przesadzone i wynikają po prostu z nieumiejętnego prowadzenia samochodu. A jeżeli jeden z drugim jesteście równie pyskaci na kursie albo egzaminie to nie dziwne, że ktoś po złości chce was uwalić.
        Co do Kanady, to informacje są dość ciekawe ale niewiele wnoszą do polskich realiów zarówno jeżeli chodzi o kulturę jazdy, kulturę w ogóle, drogi i poza głównymi aglomeracjami także gęstość zaludnienia.

        1
        1
        Odpowiedz
        1. Tak jest. To oni, tam w Kanadzie, są popierdoleni, a to my „som normalni”. Najlepszym dowodem są tacy jak ty, którzy z braku argumentów najpierw wyjeżdżają z mordą, potem, jak już (o ile w ogóle) te dwa zwoje w mózgu coś wreszcie z bólem przetrawią, z tekścikami o „polskich realiach”, „kulturze jazdy” itp. (o czym zresztą już była mowa).

          A ja się pytam: kto tworzy te „polskie realia, kulturę jazdy” itd.? Och, czyżby to ludzie z prawem jazdy i ci żerujący na tego rodzaju ustanowionych przepisach? „Ależ przecież to niemożliwe…” -zakrzyknie jeden cymbał z drugim. „To przecież dla naszego dobra…” i tym podobne bzdety.

          Pogódź się z losem, koleś. Podobnie jak liczne w tym kraju stado baranów wierzysz w idiotyzmy, bo nie potrafisz myśleć. To, że mniejszym lub większym przypadkiem akurat ciebie nie przeczołgali na byle egzaminie i nie wybuliłeś na to kupy kasy dla jakiegoś pierdolonego złodzieja, zanim z łaski dali ci ten papier, uważasz za swój nie wiadomo jaki życiowy sukces i mordkę cieszysz, jakby było z czego. I dlatego, oraz z własnej bezmyślności, wolisz z automatu założyć, że tak ma być. Że to dla wspólnego dobra i bezpieczeństwa.

          A o twojej kompletnej bezmyślności świadczy dodatkowo idealnie ten kawałek tekstu o gęstości zaludnienia… Ja już pominę, że to nieistotne, gdy np. zapierdalasz circa 100 km/h po oblodzonej drodze 12 tonowym truckiem. Ale oczywiście ludzie mający tam prawko, według twojego rozumowania, nie mają prawa wjechać do aglomeracji, wolno im tylko po odludziu jeździć. Dostrzegasz debilizm (bo bardziej łopatologicznie wytłumaczyć się nie da) twoich wynurzeń?

          Poza tym te aglomeracje są większe niż wszystkie duże polskie miasta do kupy wzięte. Wjechałbyś po polskim kursiku, czołganiu na egzaminach, a nawet po jakiejś już praktyce za kółkiem, do takiego Toronto, to byś się zesrał na drodze. Nie na darmo Jankesi mawiają, że Polacy mają kłopot ze znalezieniem głównej ulicy w Chicago, stojąc na niej. A tam ludzie jeżdżą. Z kulturą jazdy bijącą nas na głowę. I nie potrzebują takiego cyrku jak u nas do osiągnięcia tego (przy czym nam się nie udaje…). No, ale do idioty nie dotrzesz, nawet jakbyś mu do łba i 100 przykładów nakładł. On wie swoje. Dlatego większość tego narodu się nadaje do Mesia na taśmę. Taka mentalność niewolnika, którego myślenie boli.

          3
          0
          Odpowiedz
    4. Ale informacja wiadomo że w WORDZIE sama esbecja siedzi co uważa że zdanie prawa jazdy to jak kurwa spotkanie się z jakimś jebanym złodziejem (politykiem). Więc zgadzam się z tym skurwysynem. A ten jebany cebulak nie wie o czym gada. Typowy polaczek tj – bezmózg i kretyn.

      0
      2
      Odpowiedz
    5. Pamietaj geniuszu zbrodni, ze gdy spowodujesz wypadek, a najlepiej gdy ktos zostanie kaleka i sad przyzna mu dozywotnia rente od ciebie ….. To zostanie ci tylko petla na szyje bo nikt cie nie ubezpieczy :).

      0
      2
      Odpowiedz
      1. Owszem. Tylko widzisz, dlaczego tak jest?

        Bo dla biurwokracji nie liczy się to, czy umiesz, czy nie umiesz, jeździć. Liczy się to, czy masz świstek.

        99% wypadków powodują ludzie którzy… posiadają prawo jazdy. Czy to nie dziwne? Przecież mają święty papier, że potrafią poruszać się po drodze…
        Tylko, że mając to prawko, możesz jeździć kompletnie nieodpowiedzialnie (Moja sąsiadka za łapówkę dostała prawko, gdy w tym samym czasie uwalono całą 20-osobową grupę zdających, z czego większość na rzeczach, na które normalnie nikt nie zwraca uwagi. I dokument ma. Tylko że jej mąż z nią przejechał się tylko raz. Od tej pory ma zakaz dotykania samochodu, a facet jest szczęśliwy, że żyje. Nawet jak chłopina pałę zaleje, to biorą taksówkę. Ale papier ma. Od circa 20 lat. I takich w Bolandzie jest wielu. Jej córka też dała w łapę. Ale nauczyła się nieco lepiej, to kupiła auto i jeździ, bo resztę robi doświadczenia. Myślisz, że kogoś obchodzi, że na egzaminie wyjechała na ulicę, postała na parkingu i wróciła z powrotem? Nikt nawet się nie domyśli. Ma papier. To jak jeździła przez ten czas nie ma kompletnie znaczenia. A przecież powinno, nie? Nikogo nie obchodzi, ile osób mogła rozpierdolić po drodze.) i jak się rozpieprzysz policja / sąd / uwarunkowana poprzez karmienie bzdetami opinia publiczna uzna, że to był wypadek. I tyle. Najwyżej mandat dostaniesz i zniżkę na ubezpieczenie ci zabiorą. A jak tego świstka nie masz? To ktoś się w ciebie wpierdoli a i tak uznają to za twoją winę. Czaisz, jaka to paranoja? Zrobiono z kawałka papierka bożka, bo wmówiono ludziom, na których w ten sposób się żeruje, że to jest potrzebne dla ich dobra.
        Ludzie w swej masie nie myślą samodzielnie.

        Albo załóżmy taki scenariusz. Masz prawko parę lat, jeździsz. Z jakiegoś powodu je tracisz. I co? Z momentem odebrania ci tego świstka automatycznie wymazano ci z głowy umiejętności? Nie. To dlaczego uważa się, że ten papierek jest taki konieczny? To jest idiotyzm.

        Ale tak stworzona jest ta nędzna cywilizacja. Żyjemy w świecie, w którym pełno jest takich rzeczy. I szara tłuszcza wierzy, że to dla ich dobra. Podróbka Mesia (komentarz: 2016-07-22 11:25) ma tu 100% racji. To często właśnie po to jest stworzone. Był kiedyś taki suchar, który to obrazuje.

        Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Profesor pyta studenta:
        – Czy wie pan, kto to jest student?
        – No nie – odpowiada egzaminowany.
        – To ja panu powiem. To jest takie gówno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister.
        – A czy pan profesor wie, kto to jest profesor??
        – No nie.
        – To ja panu powiem. To jest takie gówno, które jakoś, ale z trudem, dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gówna nie mogły dopłynąć.

        3
        0
        Odpowiedz
  5. zwyczajnie Cie robi w chuja 🙂 w krakowie? mam kumpla ktory prawko wewnetrznie juz robi od ponad roku hehe ludzie to sie dają strzyc jak owce

    5
    0
    Odpowiedz
  6. To poczekaj jak dojdziesz do egzaminu z jazdy …dopiero się zacznie wyciąganie kasy.
    Świństwo, oszustwo i okradanie w biały dzień, tak w naszym kraju wygląda robienie prawa jazdy.

    10
    0
    Odpowiedz
  7. Wspaniałe nam rośnie w polsce pokolenie pacyfikatorów wszelkich wystąpień społecznych nie sterowanych odgórnie,niepokornych wobec banskterów krajów nienawidzących jawnie izraela i usa i każdego kto śmie sprzeciwić się woli i władzy rotszyldziaków i rockefellerów.Więc po to zmieniać jakimiś głupimi i nierozsądnymi krokami jak zamach,islamizacja lub wojna?

    1
    1
    Odpowiedz
  8. Systemowe,systematyczne i powolne niszczenie goja metodą „plasterek po plasterku”,to jest najlepszy sposób na wykończenie tego tatałajstwa zabierającego świeże powietrze narodowi wybranemu,a nie żaden krwawy,prymitywny terror ala „stalinizm”.

    0
    2
    Odpowiedz
  9. Powiem ci o co chodzi. Typ chce żebyś mu dał w łapę.

    3
    0
    Odpowiedz
  10. Przeczytałem „Egzamin Weneryczny” hehe

    0
    0
    Odpowiedz

Śrut ze studiami

Mam taką chujnię, że nie mogę się nigdzie dostać na studia, ponieważ mam za słabą maturę i trzeba będzie robić na zmywaku w UK.

5
22
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Śrut ze studiami"

  1. przypominam że UK wyszła z UE więc proponuje przenieść się do irlandii albo hiszpani, przynajmniej tam cieplej choć zarobisz oczywiście mniej.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. To, że wyszła z UE jest problemem wyłącznie dla beneficiarzy, reszta może żyć spokojnie.

      5
      0
      Odpowiedz
  2. Kurwa człowieku ogarnij się matura to nie wszystko! Od razu ma zmywak no bo jak inaczej, weź pomyśl nad jakąś działalnością, a nie pierdolisz głupoty, zwasze możesz poprawić maturę

    4
    0
    Odpowiedz
  3. Do UK to chyba już puszczać nie będą. Łódzki Wydział Fabryczny wita, kolejnego patałacha… /Mesio PS. To co? Taśma, kazamaty, czy delegacja w naszej gabońskiej filii? I nie zapomnij o trzech stówkach wpisowego, tłumoku.

    3
    4
    Odpowiedz
    1. Fałszywy mesiu….

      3
      1
      Odpowiedz
  4. a po co Ci studia? rusz głową i albo sie ogarniesz, albo studia bez znajomosci i tak by Ci chuja pomogły, a jak chcesz poimprezowac to poprostu zamieszkaj sobie koło akademikow na rok 😉

    1
    4
    Odpowiedz
  5. Po pierwsze – na studiach świat się nie kończy i same studia nie dają pieniędzy
    Po drugie – z tego, co wiem, maturę można poprawić. Pozdrawiam.
    Po trzecie – wojsko Cię nie weźmie, więc w czym problem.
    Po czwarte – zawsze możesz zrobić niszowe kursy operatora jakiejś maszyny i całkiem nieźle tu zarabiać, a studiować zaocznie na prywatnej uczelni

    6
    0
    Odpowiedz
  6. A co z kolejnymi rekrutacjami? Mój kolega dostał się dopiero za trzecim podejściem! Też się załamywał, ale się miejsca zwolniły i bum, jest studentem już drugi rok. 🙂 Głowa do góry!

    1
    0
    Odpowiedz
  7. Jeżeli masz zdaną maturę nawet wszystko po najmniejszej linii oporu to nie wciskaj kitu że nie możesz się nigdzie dostać na studia, bo w tym kraju od jakiegoś czasu jest to nierealne, połowa kierunków czeka z otwartymi drzwiami, i nie udowodnisz że tak nie jest. Może jest z 10 kierunków gdzie jest dużo chętnych ale reszta…? pfffff… Chyba że masz konkretny cel i inaczej nie da się tego zrealizować, rzeczywiście, poczekaj i zdaj jeszcze raz, wtedy warto.
    Ale pomyśl, też prawda, że to kraj wypycha młodziaków na studia żeby przeciągnąć ich czas, żeby za wcześnie nie wyszli na rynek pracy, bo roboty nie ma dla nich, a potem kończą dziennikarstwa, kulturoznawstwa i nie mogą nigdzie znaleźć pracy, a te studia to tylko imprezownia bo robić nie ma co, chyba że Cię chlańsko i studenckie życie kręci i nie chce Ci się pracować to dlaczego nie, świetny wybór.
    Przemyśl to, jak jesteś utalentowany w jakimś kierunku, idź do pracy -jak z rozsądkiem wybierzesz, popracujesz 2-5 lat, a później sam rozwiniesz jakąś małą działalność, i w wieku 25 lat będziesz trzepał kaskę jak ta lala, podczas gdy połowa Twoich znajomych obudzi się z ręką w nocniku.
    Pozdrawiam i powodzenia w wyborach życiowych

    4
    1
    Odpowiedz
  8. Po chuj ci studia?

    4
    1
    Odpowiedz
  9. Stary po chuj ci studia. W 2007 roku poleciałem do Anglii i żyję w niej po dziś dzień.
    Mam stałą pracę i żyję bez stresu. Wypłata starcza mi na swobodne życie. Jestem pracownikiem fizycznym, praca lekka i troszkę nudnawa. Leć do UK jeżeli masz taką możliwość. Ukończyłem technikum.

    2
    0
    Odpowiedz
  10. To że wyszła uk z uni jest problem tylko i wyłącznie giermańców i reszty,ale nie międzynarodowego żyda który ma swoją główną siedzibę właśnie w jukej,i dlatego właśnie nie przyjął jewro jako głównej waluty na wypadek gdyby unia nie wypaliła i nie spełniła jego oczekiwań(twórcami uni są żydzi,to ich dzieło i dziecko i dlatego wyjście uk z uni jest w pełni kontrolowane i dobrze zaplanowane na długo przed tym „feralnym” referendum),tylko pozostał przy funcie,dla zabezpieczenia własnych interesów,taka jest właśnie ta przezorność żydów,i na pewno żyd na tym zle nie wyjdzie,tego możecie być pewni,gorzej z tymi co dalej w uni są,to oni mogą mieć poważny problem.

    0
    1
    Odpowiedz
  11. Popraw mature za rok jak chcesz isc na studia, chociaż z doświadczenia mogę powiedzieć ze studia w Polsce to gowno, niezależnie czy kierunki techniczne, ekonomiczne czy inne gowno. Podejscie tych pseudoprofesorkow do studentow jest chujowe i totalnie na odpierdol. Oczywiście nie wszystkich ale większość to stare chamskie chujki:P

    3
    0
    Odpowiedz
  12. Ale gówno to banskterów obchodzi czy pójdziesz na studia czy nie,i czy dostaniesz papierek magistra czy wykształcisz się w zawodzie mechanik samochodowy,ich obchodzi tylko to czy będziesz posłusznym i tępym niewolnikiem,dlatego dbają o odpowiednią „edukacje” młodego pokolenia poprzez „wartościowe” i „pouczające” programy w tv,radio i „edukacje” w tzw.szkołach.

    1
    1
    Odpowiedz
  13. Podobno w tym roku decyduje kolejność zgłoszeń, a nie wynik z matury.

    1
    0
    Odpowiedz
  14. Świetnie się składa, bo mamy alternatywę dla studiowania. Obecnie prowadzimy nabór na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Posprzedawaj na gumtree wszystkie podręczniki, długopisy, biurko, lampkę, krzesło. Bierz trzy stówy do łapy i pędź do nas złożyć CV. U nas nie ma miejsca na mięczaków-gryzipiórków. Studiów nie trzeba. Jest za to ostre męskie jebanie, które zrobi z ciebie mężczyznę, i nie będziesz już pisał, że jesteś prawiczkiem.

    0
    2
    Odpowiedz

Tabletki antykoncepcyjne

Jakiś czas temu udałam się do ginekologa w celu rozpoczęcia antykoncepcji hormonalnej. Lekarz widząc na mojej twarzy kilka krostek zaproponowal mi tabletki, które dodatkowo wyleczą mi trądzik. Prawde mowiac zbytnio mi na tym nie zalezalo bo to kilka pryszczy pojawiajacych sie raz w miesiacu nie bylo zbytnio uciazliwe, no ale jak przy okazji ten problem ma zniknac to czemu nie. Biore zabletki zgodnie z zaleceniami i chuj mnie strzela, bo jak moja cera nie byla nigdy jakas straszna to po tych tabletkach, ktore mialy wyleczyc moj tradzik mam na ryju jakas masakre! Nagle czego nigdy u mnie nie bylo mam pryszcze na szyi i ramionach, a na twarzy 2 razy więcej. Wyglądam jak gówno i jestem wkurwiona. Idę założyć papierowy worek na ryj.

21
4
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Tabletki antykoncepcyjne"

  1. Najlepsza antykoncepcja to stosunek przerywany.

    4
    9
    Odpowiedz
    1. Dzieciaku co Ty wiesz o antykoncepcji..

      2
      2
      Odpowiedz
    2. Dooookładnie, najlepsza antykoncepcja, to nigdy nie zlać się w środku. Wypraktykowane.

      4
      7
      Odpowiedz
      1. Szczerze? Ponad półtora roku uprawialiśmy z moim mężem stosunek przerywany, a jak postanowiliśmy zostać rodzicami, to dawaj do końca i okazało się, że za pierwszym razem zaciążyłam. Nie tak łatwo zajść w ciążę, plemniki to nie mutanty, więc marna szansa, że przeniosą się z łechtaczki do jajowodu, ale oczywiście pechowców nie brakuje. 😀

        2
        5
        Odpowiedz
        1. ale jesteś durna…normalnie średniowiecze….mam nadzieję, że dziewczyny rozpoczynające współżycie nie potraktują poważnie twoich wynurzeń jak to „niezmutowane plemniki nie przeniosą się z łechtaczki do jajowodu” i pomyśleć, że mamy 21 wiek, internet, dostęp do wszelkiego rodzaju książek na ten temat, w szkole uczą a taka się zjawia z nowym odkryciem.
          Jeszcze mogłabyś tylko dodać, że jak po stosunku wypłukają sobie cipkę wodą z octem albo poskaczą na skakance to plemniki się porzygają i zrezygnują z wycieczki.

          5
          3
          Odpowiedz
        2. Nie ma pechowców są tylko: pijani, którzy nawet nie wiedzą, że się zlali do środka, albo napaleni, którzy zlali się z podniety za wcześnie jak pierwszorzędne prawiczki, albo ryzykanci, którzy leją i liczą, że nic się nie stanie (nawet ci, którzy wierzą w „niepłodne” dni), albo przypadki gdzie dziewczyna jest kolaborantką i próbuje dopiąć dziecka i mówi „wzięłam tabletki, zabezpieczyłam się”, a myśli „ufff sukces, udało się, teraz ślub i wreszcie będzie mój forever”. Nie chcesz dziecka – nie kończ w środku.

          2
          0
          Odpowiedz
  2. Widzisz? Nie trzeba było się pieprzyć. 😉

    6
    3
    Odpowiedz
  3. no coz, jak se u ginekologa załatwiasz dragi na pryszcze, zamiast u dermatologa to az sie cisnie na usta, ze chyba sie nie zastanowilas za dobrze, a lekarz tez przechuj, operacje tez sobie robi jak mu sie nudzi i akurat pacjentow nie ma? 😀

    3
    1
    Odpowiedz
  4. No widzisz.I kto cię teraz będzie posuwać?

    3
    4
    Odpowiedz
  5. Nie bierz tego syfu, są przecież prezerwatywy, naprawdę nie musisz się truć. Pomyśl o tym. I poczytaj w necie prawdę o hormonach.

    8
    0
    Odpowiedz
  6. Wywal te tabletki i używaj gumek, zamiast szprycować się chemią, a na trądzik algi morskie. Nie wiem ile masz lat, ale jeśli jesteś nastolatką, to z seksem poczekaj, aż będziesz dorosła…

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Pierwsza część komentarza na plus, ale z tym czekaniem z seksem to żeś poleciał. 😀 Na pewno Cię młodzież w okresie wzmożonej chcicy posłucha.

      4
      2
      Odpowiedz
  7. Rozumiem, że przepisał Ci te tabletki na zasadzie „a niech bierze pani te”? Bez żadnych badań krwi i hormonów? Gratuluję! Odstaw ten syf najszybciej jak możesz.

    2
    0
    Odpowiedz
  8. Zmień lekarza, zmień tabletki, zmień chłopaka na geja i nie zawracaj ludziom dupy „problemami”

    4
    1
    Odpowiedz
  9. Pamiętaj! Najlepszy środek antykoncepcyjny to środek dupy.

    6
    0
    Odpowiedz
  10. To dopiero poczatek deformowania sie. Rzuc te prochy, bo teraz to krosty, zaraz ci tak dupa pojdzie do tylu i na boki, i uda tez ze do autobusu nie wejdziesz. Na zachodzie tylko grube mutanty chadza bo zaczynaja lykac jak maja 13 lat.
    Szkoda twojego ciala. Rzuc to juz dzis. Pigulka zawierw hormony przez co twoje cialo mysli ze jest w ciazy i zaczyna tluszcz odkladac. I tego tluszczu juz sie nigdy nie straci!!!

    2
    1
    Odpowiedz
  11. „o jejku, jejku mam pryszcze !” hahahahaha ludzie dziewczyny są: 1. żałosne. 2. zapatrzone w siebie. 3. aaa już mi się odechciało wymieniać bo by doszło do 1000.

    1
    1
    Odpowiedz
  12. Wszelkie wiagry,antykoncepcje i inne gówna na rzekome poprawienie sprawnoście seksualnej i zmniejszenie ryzyka zajścia w ciąże to zwykła lipa która ma służyć mamonie i depopulacji.

    1
    2
    Odpowiedz
  13. jak wyglądasz jak gówno to nikt cię nie wyrucha, nie musisz stosować antykoncepcji więc w czym problem?

    2
    2
    Odpowiedz

W przededniu III wojny światowej

Na pewno słyszeliście o zbliżającym się konflikcie światowym. Nadchodzi wojna na wszystkich frontach z wykorzystaniem wszystkich militarnych wariantów. Od dawna nie mogę spać po nocach i zastanawiam się czy nie spierdolić z kraju, no ale gdzie? Wojna dosięgnie każdą część świata. Chyba zacznę robić zapasy. Zachodzę w głowę co kombinują przywódcy świata, z której strony nadejdzie atak i czy zginę od razu, czy dopiero później. Tu imigranci, tam ataki terrorystyczne i zamachy stanu. Pewnie jest tego jeszcze więcej, tylko w wiadomościach o tym nie mówią. Nie uważacie, że to wszystko jest jak jeden wielki trailer III wojny światowej? Pomyślcie np. że za 1000 lat (o ile ktoś to w ogóle przeżyje) dzieci będą czytać w podręcznikach „istotnym czynnikiem wywołyjącym największy konflikt w dziejach świata był napływ imigrantów…”. Bo wojna będzie. I to na pewno. Ja już nawet nie mówię o interesach światowych mocarstw (btw gdzie jest koleś od „Obyś żył w ciekawszych czasach”? Przydałoby się uaktualnienie), ale o czymś gorszym. Prędzej czy później nastąpi nakumulowanie tej całej nienawiści, która w ludziach siedzi. Nienawiści do czarnych i „ciapatych”. Nienawiści do homoseksualistów. Nienawiści pomiędzy politykami, prawicowcami i lewakami, do innych krajów, nacji, religii, języków. Nienawiści sąsiada do sąsiada a nawet dwóch osób z tego samego autobusu. Ile razy widzieliście żądzę mordu w oczach zwykłych przechodniów, którzy wzrokiem ci mówią „I’ll kill you”? Ludzie wezmą do rąk widły, siekiery, noże kuchenne i co tam mają pod ręką byle tylko się powyżynać nawzajem, kiedy tylko przyjdzie odpowiedni moment. I nie ma sposobu, żeby ich (nas?) przed tym powstrzymać.

22
13
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "W przededniu III wojny światowej"

  1. 3 wojna nie wybuchnie z powodu imigrantów. Przecież inny kraj nie napadnie na drugi dlatego że przyjął powiedzmy 5 milionów murzynów. Co najwyżej zamknie granice. No chyba że powstaną partie muzułmańskie w parlamentach które przejmą władze i najazd niemieckiego kalifatu na chrześcijańską polskę… Ci murzyni mają wywołać wojnę? Czym? butelkami i kamieniami naprzeciw wojsku z bronią ciężką? To się tak nie zacznie. Te zamachy mają na celu doprowadzić do stworzenia państw policyjnych gdzie dusi się prawa i wolności obywatela, pełna inwigilacja. Stłumić społeczeństwo w ten sposób aby nie mógł stawiać oporu kiedy zacznie się wdrażać NWO. Oczywiście frau merkel, która po części jest za to odpowiedzialna doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dotarto do informacji że niedawno wykupiła działkę i ranczo w paragwaju więc to jasne że nie zamierza siedzieć w tym kurwidołku za parę lat kiedy to wszystko rozkręci się na dobre. Pizda jebana, za 100 lat jej nazwisko będzie przeklęte w europie i czczone w arabii

    12
    0
    Odpowiedz
  2. daj numer do dilera

    4
    3
    Odpowiedz
  3. Jebnie to jebnie. Na chuj drążyć temat? Ciesz się życiem, walcz z próchnicą, świata i tak nie zmienisz i masz na to gówniany wpływ. Bo tego pierdolnika nikt nie jest w stanie ogarnąć. Zawsze się coś będzie działo. Wojna światowa może być, może zamienić się na lokalne konflikty, może przybrać różną formę (ekonomiczną, militarną, domową, biologiczną etc.), a może jej nie być w danym kącie świata za żywota twojego. Koniec końców, bez względu na to co będzie, i tak cię zakopią i tyle. Czy to ważne gdzie, jak i kiedy? No, niby ważne z perspektywy jednostki i na pierwszy rzut jej oka, ale jak się jednostka głębiej zastanowi, to dojdzie do wniosku, że gówno tam ważne. Nie uciekniesz przed tym, jedyne co możesz, to jakoś ten czas, który masz, wykorzystywać. Chcesz go spędzić na kombinowaniu, co w ciebie pierdolnie? Pan twój ułatwi ci sprawę. Przyjdź z trzema stówkami w łapie (i CV w zębach) pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, to, po podpisaniu kontraktu, jedyne co w ciebie będzie mogło pierdolnąć, to albo nahajka Byczywąsa albo odpowiednia ilość kilowatów via stalowy pręt wsadzony ci w dupę. Prawda, że będziesz miał mniej kombinowania na ten temat niż masz obecnie? Zresztą, po szychcie ze zdublowaną mocą, wątpliwe żebyś o czymkolwiek był w stanie pomyśleć niż koryto i wyro. Nawet siły miał nie będziesz na to, żeby ci stanął, nie mówiąc o tym, byś był w stanie rękę podnieść, by sobie zwalić. I będziesz happy, jak debil, który, zauważ, patałachu, nie potrafi nawet sznurówek zawiązać, a zawsze jest uśmiechnięty od ucha do ucha. A wiesz czemu? Bo jest szczęśliwy. Za mało wie -bo wiedza bywa czasem przekleństwem- żeby się czymkolwiek przejmować. /Mesio PS. Na odchodne, Pan twój, Mesio, powie ci wierszyk, patałachu…

    „Jest tylko dziś. Wczoraj jest już snem. A jutro tylko wizją…
    Ale dobre dziś, czyni wczoraj snem szczęśliwym. A jutro wizją nadziei.”

    Kapujesz? No, to tego się trzymaj i spierdalaj w podskokach na taśmę. Norma sama się nie wyrobi.

    10
    2
    Odpowiedz
    1. Pan twój, Mesio ułożył jeszcze jeden wierszyk dla ciebie, patałachu:
      Miałem sen…
      Spoglądam w górę, widzę niebieskiego ptaka,
      i Angelę Merkel obrabiającą mi flaka
      Ja dumny i rumiany stoję w słońcu w chwale
      z ręką w gaciach marzę o murzyńskiej piosence

      0
      2
      Odpowiedz
      1. Znów się ktoś pod Pana naszego podszywa…

        4
        0
        Odpowiedz
    2. Klęknij patałachu podszywający się nieudolnie pod Pana swego.
      Gdybyś posiadał odpowiednie kwalifikacje wynikające ze stylu pisma Pana, którego chcesz (tak nieudolnie naśladować), to może Pan mianowałby Cię zastępcą wasala. Ale Twój ograniczony styl jest tylko odrobinę podobny do swego Mistrza. Pan twój nie ma jednak ani chęci, ani ochoty dawania zgody na podszywanie się pod nieskażoną szczątkiem inteligencji kota personę twoją.

      PS. Aforyzm (a nie wierszyk patałachu zapchlony) Panu Twemu się spodobał, więc nie będzie jebania nieudolnego uzurpatora.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. O, i następny podrabiający…
        Co wy z tym naśladowaniem Mesia macie? Aż tak wielbisz tego pana twojego? A w domu pewnie walisz do obrazu jego, marząc o tym by cię zapiął, co?

        2
        0
        Odpowiedz
  4. Glupia chujnia. Załóż buty, wyjdź z domu i pobiegaj. To Ci dobrze zrobi.

    5
    3
    Odpowiedz
    1. jeszcze zapuść brodę i zrób sobie te śmieszną sebixową fryzure (wygolone boki)

      4
      0
      Odpowiedz
    2. za robotę niech się chuj weźmie, od razu będzie lepiej spał – tu mesiu miał rację..

      4
      1
      Odpowiedz
  5. Ja tam myślę, że nas ominie. Ruscy nas nie zbombardują, bo kurica nie ptica, Polsza nie zagranica, USA też nie, bo w NATO jesteśmy. Muzułmanów radykalnych u nas nie ma. Jak bym miał uciekać, uciekałbym do Polski. Ale jak masz jeszcze wątpliwości, to wyjedź w góry(północ kraju zalać może) i z dala od wielkich miast. Zbuduj sobie w Bieszczadach chatkę z ołowianą piwnicą, załatw pozwolenie na broń, kup frytki i oglądaj rozpierduchę w necie i telewizji, a wcześniej przekonaj jakieś kobiety do Twoich poglądów, powiedz im, że miałeś wizje zagłady i zaproś je do swego charemu przetrwania, rób im dzieci i żyjcie z 500+; ktoś będzie musiał w końcu zaludnić ziemię po wojnie. Trenuj swoje potomstwo w survivalu, walce wręcz i strzelaniu. Założysz nowy kraj i będziesz niczym Adam, Abraham, albo Ataturk, nowy ojciec narodu Nowopolaków, synów przetrwania. God bless the Bieszczady! Wymyśl już teraz flagę nowego świata po zagładzie.

    10
    1
    Odpowiedz
    1. Dziurawa ta twoja historyjka. Jak będzie wojna to zapomnij o 500+, a nawet jakby je dawali to gówno za nie kupisz bo wartość pieniądza w czasie wojny spadnie (handel zostanie zakłócony i ceny podstawowych towarów do życia poszybują w górę). Nigdzie się nie ukryjesz. W czasie wojny na terenach odludnych jak wojsko znajdzie kobietę i dzieci to sobie poużywa… i zabije, a mężczyznę zabije. Testosteron przesłania Ci rozum.

      5
      0
      Odpowiedz
      1. Ale ta jego historyjka ma swoje plusy. Spokojne życie, kilka loch w haremie (posprzątają, wypiorą, ugotują, dadzą dupy…), łono przyrody, zdrowy tryb życia, święty spokój… 500+ póki dawać będą. Niezłe.

        3
        0
        Odpowiedz
  6. Nie pierdol dzieciaku tylko weź się za jakąś robotę. To właśnie będzie kataklizm światowy. Trzeba się będzie chwycić roboty a wszystkie obiboki afrykańskie czy polskie zostaną pogonione. Na dziesięciu dzisiaj jeden pracuje a reszta rżnie głupa. Nie będzie żadnej wojny, ty nie rób zapasów tylko idź do pośredniaka jak nie masz co robić!

    4
    1
    Odpowiedz
  7. Dobry koment. Tych miękkich pizdusiów trzeba tępić w zarodku. Przeczyściłbym ci w nagrodę komin radośnie. Moje „fi” to 6 cm. Pisz 🙂

    2
    0
    Odpowiedz
  8. I tak to jest. Durne gry, książki o czarodziejach i inne gówna zamiast sportu, pracy, hobby. I oto proszę Państwa mamy efekty , totalne, nieodwracalne wyjebanie mózgowe.

    5
    0
    Odpowiedz
  9. Ostatnio oglądałem jakiś program na National Geographic, w którym socjolodzy, ekonomiści itd. opowiadali o dziejach czasów najnowszych (w każdym odcinku wybierają jakiś krótszy przedział czasu)… Bodajże w latach 80-tych więcej niż połowa Amerykanów była przekonana, że wkrótce wybuchnie wojna nuklearna między USA, a ZSRR. No i widzisz – John z Teksasu dalej jeździ do knajpy typu „All you can eat”, a Igor z Moskwy właśnie wkurwia się na fakt, że nie zobaczy Isinbajewej na IO. Także ten, lepiej chyba dalej cieszyć się życiem i nie zamartwiać rzeczami, na które nie ma się wpływu. 😀

    5
    0
    Odpowiedz
  10. A propo tych krajów. Moim zdaniem, raczej bezpiecznie będzie na Islandii i Grenlandii. Bezpiecznie może być jeszcze w krajach skandynawskich i Szwajcarii.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. I źle myślisz, patałachu…

      Islandia to super-strategiczny teren. Jedyny niezatapialny lotniskowiec pomiędzy Ruskimi a USA w tej części globu. Amerykańska baza jest tam od zarania dziejów.

      Grenlandia. Terytorium duńskie. NATO. Najkrótsza droga pomiędzy Ruskimi a Ameryką wiedzie od zawsze nad biegunem północnym. Do tego zasoby surowców strategicznych. Resztę sobie dośpiewaj. (Aha, poczytaj o pladze samobójstw na Grenlandii i w północnej Kanadzie spowodowanych depresją z powodu klimatu. Wieszają się nałogowo w szafach w domu, bo nawet drzew nie ma. Nie kijem, to pałką…)

      Kraje skandynawskie? Norwegia jest w NATO. Ma największe w regionie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Do tego całość sprzętu NATO-wskiego na wypadek wojny z Ruskimi jest zgromadzona w tamtejszych górach w specjalnie przygotowanych lochach wykutych w tym celu jeszcze podczas zimnej wojny. Zgadnij, gdzie ruskie nuki pierdolną jeszcze zanim walną w Polszu (A walną, bo to było już w sowieckich planach ataku na Zachód, że walną, gdy ich Zachód odepchnie i wkroczy na nasze terytorium. Z kolei Amerykanie planowali spuścić na nas swoje wyprzedzająco, żeby Ruscy nie mogli przejść i Pan twój szczerze wątpi, by zrezygnowali z tych planów.)?

      Szwecja i Finowie w gacie ze strachu przed Putinem robią od paru lat. Tak bardzo to się nie bali nawet Związku Radzieckiego, bo od 1949 roku nie chcieli do NATO. A teraz sami proszą, po czym zaraz się wycofują, bo śpią po takiej deklaracji jak niemowlęta -pół nocy przepłaczą, trzy razy się zsikają i raz nawalą na rzadko- tak się boją reakcji Moskwy, jak do NATO jednak by zachciało im się wejść. Do tego Trump się odgraża, że USA nie pomogą nikomu, kto nie wywiązuje się ze swojej części zobowiązań sojuszniczych wobec USA (i słusznie). Poza tym Szwedzi mają u siebie praktycznie kalifat. Nie przyjdą cię dymać Sybiracy zrobią to ciapaci ku chwale Allaha wyruchają cię jak kozę.

      Szwajcaria? No niby są banki, ale to niewiele. Nie te czasy. Banki są dziś wszędzie. I to w miejscach lepszych niż Szwajcaria (np. słyszałeś o „Panama Papers”?).

      Pogodźta się z losem, patałachy -jak mówi jedna z ulubionych piosenek Pana waszego: „no hell can hide you, there is nowhere to run”… /Mesio

      PS. „No boom today… Boom tomorrow… There is always a boom tomorrow.. (…) Sooner or later… BOOM”
      -Lt. Cmdr. Susan Ivanova, Babylon 5
      https://www.youtube.com/watch?v=299knTdX-Wo

      4
      1
      Odpowiedz
  11. Spierdalaj do Australii. Tam najspokojniej.

    1
    0
    Odpowiedz
  12. Wyjedź z Rafałem programistą do Japonii

    2
    0
    Odpowiedz
  13. bzdura, wojny nie będzie, jesteś zmanipulowanym-bachorem-nic-niewiedzącym hehe, zapamiętaj moje słowa. Nie masz zielonego pojęcia co się dzieje w polityce i marnujesz do tego 10 linijek na pisanie o Bzdurach. Dwoma słowami – wal się.

    0
    1
    Odpowiedz
  14. Rotszyld mówi nie zamachom w Polsce i jej islamizacji bo to posłuszny kraj,jeden z najposłuszniejszych w europie który nigdy nie wyłamie się spod jego opiekuńczej ręki i szkoli nowych wyznawców którzy dla rotszyldziaka zrobią wszystko,a więc będą pomagierami w napadaniu na niepokorne kraje,mięsem armatnim i wiele więcej,dlatego polska będzie nową idyllą i wymarzonym miejscem dla cebulaków z całego świata którzy marzą o świętym spokoju w kleszczowisku z butelką taniej wódy z biedry po całodziennym zapierdolu.

    3
    0
    Odpowiedz
  15. Tyle razy czytałem o tym, że będzie III WŚ i jakoś kurwa nie ma.

    0
    0
    Odpowiedz

Chujnia złodziejsko-motoryzacyjna

„Chciałbym serdecznie pozdrowić idiotę, który przypieprzył w samochód marki Ford Mondeo Mk3, który stał na sprzedaż w Słotwinie. Miałbyś trochę jaj, chłopie, i byś zadzwonił na numer widniejący na kartkach w samochodzie. Pewnie inny inteligent wpadł na genialny pomysł, by z tego samego auta podpierdolić kołpaki warte 40zł… Wsadź se je w dupę. Nie wzbogaciłeś się. Możliwe, że ten sam podmienił nakrętki w kołach. Ludzie, co się za przeproszeniem odpierdziela w tej Słotwinie… Nic tylko złodziejom łapy ucinać. Jak już podmieniasz te nakrętki, to chociaż je, inteligencie, dokręć. A nie przykręcone paluszkami. Jak jechałem, to myślałem, że zaraz mnie koło wyprzedzi. Także uprzedzam wszystkich: nie zostawiajcie aut na sprzedaż w Słotwinie, bo tam są ludzie złośliwi, a także ślepi i złodzieje.”

PS. To nie moja chujnia -no, mógłbym lekko zmodyfikować i powiedzieć, że moja, ale po co, nie w tym przeca rzecz, chodzi tylko o pokazanie pewnego zjawiska- ale znaleziona właśnie w sieci i idealnie się nadająca, bo gość miał przesrane, skoro mało się przez debili własnym samochodem nie zabił. Dlatego podrzucam. Komentujcie.

PS2. A swoją drogą, wiecie co? Jak sobie pomyślę, że w każdej chwili jakiś ćwok (albo i wielu takich, bo przecież wśród (powszechnego) debilowa to różne popierdolenia są „w modzie”) z głupoty może na pierwszym z brzegu parkingu ludziom śruby w kołach poluzować, albo poodkręcać, to normalnie mnie mierzi… Wyobrażacie sobie? Każdy z nas wsiada do samochodu i przecież nie sprawdza tego za każdym razem.

28
2
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Chujnia złodziejsko-motoryzacyjna"

  1. Słotwina koło Buczkowic?

    3
    0
    Odpowiedz
    1. Nie. Dolnośląskie.

      1
      1
      Odpowiedz
  2. Jakem na codzień miłosierny i kocham bliźniego jak siebie samego, tak do tego typu zjebów strzelałbym z broni dużego kalibru i obcinał łapy przy samych łokciach.

    10
    0
    Odpowiedz
  3. Męty społeczne

    5
    0
    Odpowiedz
  4. Gdzie jest koleś od chujni „Obys zyl w ciekawszych czasach”?
    Czy jeszcze dycha? Jak skomentuje ostatnie wydarzenia?

    3
    1
    Odpowiedz
    1. 3cia wojna światowa wisi na włosku. Chiny, Turcja, ISIS, USA policjanci…, Europa imigranci…

      4
      3
      Odpowiedz
      1. Brexit, Ukraina (wczoraj, ten dziennikarz, i wcześniej zagadnienie bez konsekwencji ), miesza się na tym świecie, pytanie kto tym steruje i kiedy straci nad tym kontrolę.

        1
        1
        Odpowiedz
      2. Buk tak chciał! Módl sie do swego żydowskiego bożka o raj po śmierci. Boziu boziu! Za dużo pedałów, masonów, żydów i dlatego będzie wojna. Kochająca bozia.

        0
        0
        Odpowiedz
  5. Dziwna ta twoja „chujnia” , nie masz własnych „chujni”?

    4
    3
    Odpowiedz
    1. Mam, ale czy nie wystarczy, że tylko mnie dobijają? Mało ci doła?

      2
      2
      Odpowiedz
  6. W Iranie jest jeden z najmniejszych odsetków kradzieży na świecie, czemu? A no temu, że za kradzież odcinają dłoń, za kolejna kradzież odcinają drugą, za trzecią z kolei kradzież (w sumie już ciężko bez dłoni) skazują na karę śmierci. Mówcie co chcecie, ale tutaj plus za stanowczość dla ciapatych.

    7
    0
    Odpowiedz
    1. Bo widzisz, patałachu, proste prawo jest skuteczne, bo jest -jak warunki pracy i płacy w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym- jasne, czytelne, dla wszystkich zrozumiałe i nie da się go ominąć. Dlatego cwaniacy wynaleźli zagmatwane prawo, bo dzięki tej gmatwaninie można robić kanty.

      Dziś Pan twój czytał na Onecie wywiad z Karkosikiem. Abstrahując od samej postaci, gość powiedział jedną (no nie tylko jedną, ale na tym się skupmy) fajną rzecz:

      „Wtedy sprzedał Pan wszystko Zygmuntowi Solorzowi. Podobno trudno się z nim negocjuje.

      Karkosik: O, to był horror. Negocjacje trwały do rana. Lubię Piotrusia (tym imieniem Zygmunta Solorza nazywają znajomi – red.), ale już bym mu nic więcej nigdy nie sprzedał. Umowa sprzedaży była tak gruba (Roman Karkosik pokazuje ręką na wysokości stołu – red.), jakiej jeszcze nigdy nie widziałem. Ja lubię prostą sprzedaż. Kiedy np. pozbywałem się akcji w Suwarach, z Kanady przyjechał inwestor z własnym doradcą, który zaczął tworzyć umowę. Powiedziałem mu wtedy „nie obraź się” i podarłem mu tę jego umowę. Napisałem mu na kartce: „widziały gały, co brały”. Obraził się. Wrócił za tydzień i powiedział, że jednak chce domknąć transakcję. Powtarzam to stale: jak się chce zrobić biznes, to trzeba wyłączyć z procesu prawników.”

      I Karkosik ma rację. Może i ma swoje za uszami, ale ma rację. Po chuj Solorzowi umowa na ilości papieru że pół lasu trzeba było wyciąć? Tylko do kantów. Tymczasem proste prawo byłoby skuteczne. To jego największa wada w oczach kombinatorów, którzy z kombinacji żyją. Nawet nie musi być jak „u ciapatych” (czy u Pana twojego w zakładzie), że toporkiem po łapach (czy jak u Pana twojego -w puszeczki i do dyskontu) -niech zapierdala w kamieniołomach. Ale chodzi o jasne zasady i nieuchronność ich egzekwowania. Ale to nie w cywilizowanym świecie… Wiesz ilu kombinatorów, cwaniaków, łapówkarzy itd. straciłoby pracę? /Mesio PS. Nie ma PS-a.

      4
      1
      Odpowiedz
      1. Tu Panie Mesiu masz rację. Wieloma starożytnymi krajami rządziło proste i klarowne prawo, dlatego w ówczesnej dobie braku technologii dało się operatywnie zapanować nad sprawnym funkcjonowaniem społeczności. Kamieniołom jest bardzo dobrym pomysłem, bo to jest kara generująca pracę/zysk. Natomiast okaleczanie/oszpecanie (co było najbardziej na topie w Średniowieczu) wywiera inna perswazję na człowieka, bo godzi w istnienie człowieka, a co człowiekowi z kradzieży bez jego istnienia?

        0
        0
        Odpowiedz
  7. Dobrze, że kierownicy Ci nie jebnęli!

    0
    1
    Odpowiedz
  8. To pewnie cygany albo uchodzcy , bo przecierz polaczki nie kradna

    0
    1
    Odpowiedz
  9. Nie przejmuj się mi sprzedali dobre auto bez hamulców….:-(

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Tato dlaczego mnie nie kochasz :'(

    0
    0
    Odpowiedz

Sklepy internetowe w realu

Wkurwiają mnie niektóre internetowe sklepy, które oprócz sprzedaży w sieci prowadzą również normalną, stacjonarną sprzedaż w realu. Już kilka razy wchodząc do takiego sklepu i chcąc kupić coś „z półki” spotykam się ze słabo skrywaną niechęcią ze strony obsługi, która jest tak rozwydrzona i rozleniwiona, że nie chce się jej poświęcić 5 minut czasu na wyjaśnienie czegokolwiek i zaprezentowanie oferty. Najlepiej jak zamówisz przez internet i tylko przyjedziesz sobie odebrać jak masz ochotę, po co się pierdolić z rozpakowywaniem,wyciąganiem oglądaniem itd. Tylko po co w takim razie taki sklep prowadzi również sprzedaż stacjonarną? Ja rozumiem, że tłumaczenie komuś kolejnemu rzeczy oczywistej dla siebie samego jest czasem nużące ale to jego zasrana robota. Na miejscu właściciela wyjebałbym takiego pracownika w kosmos tyle, że pewnie w jego obecności zapierdala jak mysz w ukropie.

38
8
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Sklepy internetowe w realu"

  1. Postaw się w sytuacji właściciela. Jak zajeżdżasz przed front zardzewiałym matizem, to od razu psujesz wizerunek sklepu i odstraszasz prawdziwych klientów, którzy mogliby coś kupić wartościowego. Posnujesz się następnie po tym sklepie, jak smród w gaciach, stracisz czas obsługi, i co? Co może kupić patałach przy zarobkach 800 zł brutto? Kubek za 2 zł? Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Zaparkowany Mercedes przyciąga innych klientów, jak miód niedźwiedzia. No i wiadomo, że jak Król Życia zadecyduje, żeby coś kupić, to nie będzie to byle tanie gówno. panowie z obsługi od razu zrywają się do pokazywania najlepszych perełek biznesu, a panie rwą się z ustami do pały, aby umillić czas.

    9
    9
    Odpowiedz
    1. chciałbym mieć mercedesa.. ten szlachetny porost rdzy jak na serze pleśniowym

      8
      0
      Odpowiedz
    2. Jaki ty jesteś prymitywny. Włóż sobie w dupę pióro z diamentami za 100 mln złotych to motłoch cie będzie bardziej podziwiać.

      6
      0
      Odpowiedz
    3. Chłopie, jakbym zarabiał 17 tysi jak ty i stać by mnie było tylko na przechodzonego okulara to bym się z nim nie ładował przed główne wejście. Przechodzony meś to dzisiaj lipa, relikt poprzednich czasów gdy format człowieka określała jego fura i komóra. Czasy się zmieniły. Dziś królowie życia żyją w myśl zasady – pieniądze lubią ciszę – zapamiętaj może kiedyś ci się przydać.

      8
      0
      Odpowiedz
      1. Pieniądze lubią ciszę? Powiedz to bogatym celebrytom i królom biznesu z pierwszych stron gazet. Lepiej zacznij zarabiać już dziś i po cichu złóż CV do mesia na taśmę.

        0
        0
        Odpowiedz
        1. A jakich znasz królów biznesu z pierwszych stron gazet? Czytasz gazety?

          0
          0
          Odpowiedz
          1. Buffet, Gates, Soros, Bezos, Jobs – oni wszyscy siedzą cichutko jak myszka pod miotłą. Przemykają tylko matizem w gazie między biedronką a klitą w mrówkowcu na obrzeżach miasta. Nawet te klity pokupowali na kredyt żeby nie robić rozgłosu. I żony mają stare, grube i brzydkie, żeby nie było, że jakiś wyższy status społeczny.

            1
            0
            Odpowiedz
          2. Wszyscy ci ludzie których wymieniłeś więcej zrobili dla innych całkiem bezinteresownie niż sobie wyobrażasz. I robią to właśnie w ciszy, która tak cię drażni. A że nie jeżdżą matizem… Swoją drogą co ten Matiz takiego zrobił złego. Kiedyś je sprzedawałem jak pracowałem w salonie samochodowym. Ludzie się o nie zabijali, naprawdę. Lekarze i adwokaci też, daje słowo. A wcześniej o TICO. Pamiętacie jeszcze takie auto?

            0
            0
            Odpowiedz
  2. Mesiu ma trochę racji. Jak sklep jest mały to trzeba robić jakąś selekcje klientów, bo wszyscy się nie pomieszczą. Najlepsza selekcja to selekcja finansowa. Jeśli wyglądasz biednie to mniejsza szansa, że wydasz hajs w sklepie niż jak wyglądasz bogato. Zwłaszcza jeśli chodzi o dobra wyższej potrzeby. Może nie byłbym taki radykalny żeby wyrzucać ze sklepu jak ktoś podjedzie słabym autem. Ale należy dać do zrozumienia, żeby się szybko określił czy kupuje czy nie. A nie żeby się przechadzał i robił sobie darmowe muzeum ze sklepu

    1
    9
    Odpowiedz
    1. Można też powiesić napis „Nur für Deutsche” albo wpuszczać tylko białych. Jesteś zapyziały.

      6
      0
      Odpowiedz
      1. Kapitał nie ma narodowości. Czarnuch nie czarnuch. Niemiec nie Niemiec – nie ma znaczenia to akurat. Ważne, żeby miał kasę.

        1
        0
        Odpowiedz
    2. Nic bardziej głupiego w życiu nie czytałem. Szybko byś zbankrutował.

      3
      0
      Odpowiedz
      1. ty pewnie biznes prowadzisz i wiesz jak to się robi? Spróbuj wejść do luksusowego klubu, hotelu, kasyna – ot tak, z ulicy.

        1
        0
        Odpowiedz
  3. Jak znam życie, to to jakiś prawny przekręt, mniejsze podatki płacą jeśli mają filię, czy coś. Znam ten problem, ze sklepów dla „gamerów”. Szukałem kilku tytułów, sprzedawcy przeważnie mają serdecznie w dupie, czy zostawisz u nich hajs czy nie. Siedzą tam z kumplami i gadają o przewadze xboxa nad posiadaniem panienki

    10
    0
    Odpowiedz
    1. „gadają o przewadze xboxa nad posiadaniem panienki” – dlaczego nazywasz playstation panienką?

      3
      1
      Odpowiedz
  4. Sami daliście przywolenie i prawo do bycia ruchanym,w imię pozornego spokoju i stabilizacji,bo boicie się że jak przestaniecie dać się ruchać i powiecie dość to ci którzy was ruchają tak wam uprzykrzą życie że odechce się wam żyć i będziecie srać przez rurke,dlatego wybieracie waszym zdaniem mniejsze zło,albo zło konieczne które jednak pozwoli wam jakoś przewegetować ten żywot,ale to jest błędne rozumowanie bo ruchacze i tak czy tak was wykończą,tyle że niejawnie,z ukrycia i bezszelestnie,beziwazyjnie bez obycia się strzałów,tortur,np.żarciem z biedry które zawiera tyle szkodliwych substancji aby zabić słonia,a co dopiero styranego i zniszczonego życiem cebulaka,więc albo wybieracie walkę o waszą przyszłosć i życie albo pozwalacie na waszą powolną śmierć która w pewnym momencie uderzy z całą mocą i siłą że każdy wasz dzień będzie jęczeniem udręczonych zjaw,od rana do nocy w szpitalnym łóżku.

    4
    2
    Odpowiedz
  5. Z pokrytej saharyjskim piachem speluny… Chuj wie gdzie… Gdzieś, gdzie po internet chodzą z wiadrami. W drodze do upragnionej Ziemi Obiecanej -przez Jego Ekscelencję, Wiecznego Prezesa Byczywąsa wspaniałomyślnie rządzonej, a Pana naszego, Mesia, łaskawie zarządzanej- TEATRZYK ZIELONA CEBULA NADAJE (w konspiracji jak za okupacji)…

    Siekiera, motyka, piłka, szklanka
    W Niemczech gwałty i łapanka…
    Siekiera, motyka, kupa, piach
    Na ulicę wyjść jest strach!

    Siekiera, motyka, dziennikarze
    Milczą, bo tak Merkel każe.
    Siekiera, motyka, policjanci
    Nic nie robią, czarnuch gwałci.

    Siekiera, motyka, imigracja
    W diabły poszła demokracja…
    Siekiera, motyka, czarny ptak
    Wolne media trafił szlag.

    Siekiera, motyka, fiki, fiki
    To efekty polityki
    Siekiera, motyka, poprawności
    Tolerancji i równości.

    Siekiera, motyka, dupa blada
    Źle się dzieje u sąsiada…
    Siekiera, motyka, gówno w Volkswagenie
    Multikulti dzisiaj w cenie.

    Siekiera, motyka, czarne wrony
    Maszerują ich miliony…
    Siekiera, motyka, ciemny muł
    Kasę dawać, majty w dół!

    TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZYPOMINA:

    „Żaden naród nie został nigdy zrujnowany przez handel.”
    -Benjamin Franklin

    9
    1
    Odpowiedz
    1. Mesiu, jaki z ciebie poeta. Jakie prochy bierzesz na swe adhd?
      Gosciu, o 4 nad ranem takie wiersze?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. To akurat znalezione w sieci z lekkimi przeróbkami. /Mesio PS. Pan twój wcześnie wstał tamtego dnia i nudziło mu się… A prochów brać nie musi.

        2
        0
        Odpowiedz
    2. Ha, Ha niezłe. Można cię polubić jednak. Oczywiście o pracy nie ma mowy:)

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Nigdy nie mów nigdy, patałachu. Jeszcze możesz przynieść w zębach trzy stówki i CV, błagając Pana twojego o angaż na taśmie, gdzie obiecasz wiernie zapierdalać, na chwałę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, ze zdublowaną mocą. 😉 /Mesio PS. Na PS-a Pan twój chwilowo nie ma pomysłu.

        0
        0
        Odpowiedz