Friendzone

Nigdy nie czułem potrzeby żeby dzielić się swoimi rozmyśleniami w Internecie z obcymi ludźmi. Moja własna głupota skłoniła mnie jednak ku temu i oto zawitałem na tej stronce. Nie jest to żadna moja biografia dlatego o sobie powiem tyle, że mam niecałe 19 lat i jestem chłopakiem. Ale do rzeczy.
Jako osoba młoda mam czasem skłonność do tego, żeby odwalić coś czego potem żałuję.
Byłem jakiś miesiąc temu na 18 kolegi, z osobą towarzyszącą. Osoba towarzysząca była moją koleżanką? Przyjaciółką? Tak jej się chyba wydawało, bo byłem w niej zabujany praktycznie od pół roku. No ogólnie rzecz biorąc ideał. Śliczna, ułożona, inteligentna, po prostu normalna. Rozmawiało nam się jakoś zawsze bardzo dobrze ale wstrzymywałem się z wyznaniem co czuję, gdyż w pamięci miałem już podobną sytuację, gdzie dziewczyna po tym, gdy dała mi kosza stawała się dla mnie kimś wrogim i zrywałem kontakt, żadnej przyjaźni, bff czy jakiegoś innego podobnego syfu. I właśnie na tej 18 wydawało mi się, że jestem gotów jej to powiedzieć. I teraz będzie jazda.
Wyszło jakoś, że doszło do całowania z inną. Nie była to tylko moja wina ale to nieistotne. Oczywiście się o tym dowiedziała i obraziła się, wkurwiła, nie chciała gadać, pisać, słuchać, nic. Ja na jej miejscu zachowałbym się pewnie tak samo, ale teraz podam wam argument dlaczego nie moge do końca tego zrozumieć.
Otóż imprezę wcześniej powiedziała mojej znajomej, że chce się ze mną tylko przyjaźnić. Że jestem super kumplem i w ogóle ale to na tyle. Ja oczywiście nie mam zamiaru bawić się w żadne przyjaźnie bo to sensu nie ma. Przyjąłem to ciężko. Cały tydzień byłem wkurwiony, załamany ale jakoś przebolałem.
Dlatego tak się zdziwiłem, że po tej 18 tak się wkurwiła, popłakała i odjebała takie coś. Po chuj mówiła o jakiejś przyjaźni? Nie mogła jasno? Oczywiście po tym wszystkim ją przepraszałem osobiście, powiedziałem, że to na niej mi zależy i na nikim innym, pisałem na fejsie, że nie wiem jak do tego w ogóle doszło ale ona chyba nie umie tego zrozumieć.
Teraz w sumie jest też już lipa chyba, gadamy niby normalnie ale wewnętrznie czuję, że nadal ma żal. Nie wiem co tu można zrobić, bo mimo mojego wkurwa nie potrafię jej olać i powiedzieć „Mam wyjebane”, choć często tego żałuję. Pozdrawiam wszystkich czytelników, podobnych wyznań jest tu pewnie od groma ale po prostu chciałem się nim podzielić.
P.S. Chodzi ze mną do klasy hah

11
29

Kocham swoją pracę

Wreszcie wiem jak czuje się osoba, która zakochała się w kimś, kto zrobił jej nadzieję i porzucił. Tylko, że ja zakochałam się w swojej pracy. Dużo barwnych perspektyw na przyszłość, pochwał i nadziei, a teraz stoi to wszystko pod wielkim znakiem zapytania. Teraz, kiedy wszystko się już uformowało i było wspaniale. Jak stracę tę pracę to stracę wszystko, bo poza nią i tak nic nie mam. Była jedyną motywacją do życia i zaprzestania naprawdę niezdrowych nawyków. Może dla was jestem poje*ana, ale kocham swoją pracę i jak to wszystko, na co już zdążyłam zapracować stracę to nie wiem co ze mną będzie.

18
16

Niekompetentni kierowcy autobusów miejskich

Witam. Otóż wkurzają mnie j.w. kierowcy autobusów. Na początku dodam, że nie wrzucam w żadnym wypadku wszystkich do jednego wora. Po prostu coraz częściej spotykam takich oto ludzi bez umiejętności prowadzenia. Ja rozumiem wszystko, warunki pogodowe, korki, opoźnienia, w Warszawie dwa ostatnie to standard. Aczkolwiek to chyba nie upoważnia kierowców do traktowania pasażerów jako worek jebanych kartofli :’)
Byłam x razy świadkiem i nie tylko ja, jak starsi ludzie w komunikacji miejskiej brzydko mówiąc „latają” z początku na koniec, bo kierowca nie zważa w ogóle na obecność starszych lub chorych. Lub to i to. Wkurwiam się i jest mi szkoda staruszków, którzy ledwo zdążą złapać się poręczy, a kierowca rusza i to dość gwałtownie. Drodzy kierowcy autobusów miejskich-pomyślcie czasem o innych, a nie tylko o tym, żeby zdążyć jeszcze na zielone.

14
7

Przegryw społeczny

Gdzieś tak od połowy swojego wieku nastoletniego jestem samotnym przegrywem. Nie mam żadnych przyjaciół, nawet jakichkolwiek znajomych, którzy chcieliby gdzieś ze mną wyjść. Mój brak powodzenia w życiu towarzyskim i także uczuciowym nie przeszkadzał mi aż tak, gdy jedynym przeze mnie odwiedzanym miejscem była szkoła. Od niedawna chodzę do pracy, która naprawdę mi się spodobała i znajomi z niej również. Jednakże z nikim nie mogę zawrzeć takiej porządnej znajomości. Rozmawiamy maksymalnie o tym co mamy do roboty w pracy i mówimy sobie ‚cześć’. A tak zajebiście chcę się z kimś bliżej poznać. Tyle, że nie wygram ze swoim przeczuciem, że nikt nie chce ze mną gadać i po prostu mnie wyśmieją lub oleją. Mam brak poczucia własnej wartości. Wpływają na to jakieś tam czynniki, m.in. to, że jestem najmłodszą osobą u mnie w pracy jakoś tak mnie hamuje. Nie wiem co mam z sobą zrobić. Czemu tak się strasznie boję odrzucenia i czemu mam przeczucie, że każdy mnie odrzuci…

56
9
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Przegryw społeczny"

  1. Mam bardzo podobnie… I trwa to już za długo… Z jakiego województwa jesteś?

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Zwieksz mase

    4
    0
    Odpowiedz
  3. uśmiechaj, się bądź sobą, ciężko pracuj, nie uganiaj się za ludźmi przesadnie, jeżeli pasujesz do tego towarzystwa to się zakolegujecie, jeżeli nie pasujesz to nie.

    2
    0
    Odpowiedz
  4. nie jest tak, że jeżeli nie pasuje komuś twoje towarzystwo to jesteś nic niewart, po prostu możesz temu komuś nie pasować

    2
    0
    Odpowiedz
  5. Nie bój żaby. To dopiero początek problemów egzystencjalnych. Za chwilę przekonasz się, że wszyscy to chuje z wąsem dbający tylko o swój interes. Do tego dojdą jeszcze związki z kobietami i masz…dziegieć życia. Choć, nie ukrywam być może Ci się w tej sferze poszczęści. „A jeśli przyjdzie na Ciebie czas…a przyjdzie czas na Ciebie”

    14
    0
    Odpowiedz
  6. Mądrego spotkasz często samego. Słaby jest zawsze w tłumie.

    8
    0
    Odpowiedz
  7. Może masz syndrom DDA albo DDD.Dobry psycholog Ci pomoże.

    1
    0
    Odpowiedz
  8. Mam przyjaciółkę, którą poznałam w czasie studiów. Moje pierwsze wrażenie o niej – bardzo fajna i wartościowa osoba ale bardzo wycofana. Opowiadała mi o rówieśnikach z okresu podstawówki czy liceum. Agresywne zachowania wobec niej, szereg przykrych sytuacji, generalnie nieprzyjemne towarzystwo. A jednak chęć posiadania kolegów, znajomych powodowała że moja przyjaciółka lgnęła do tych ludzi. Nie mogłam się nadziwić skąd w nich takie zachowanie względem niej. Dziewczyna o kryształowym sercu, mało takich osób stąpa po ziemi. Istnieje takie prawo: im bardziej się czegoś obawiasz tym bardziej to do siebie przyciągasz. Doszło do tego, że znajdując się wśród grupie obcych ludzi moja przyjaciółka nie potrafiła się swobodnie zachowywać, co jak przypuszczam musiało wpływać na postrzeganie jej przez innych – ignorowanie itp. Jednak z czasem, gdy nabrała pewności siebie i zwiększyła poczucie własnej wartości, wszystko w jej życiu uległo zmianie – od towarzystwa, po obecną pracę, która daje jej dużo satysfakcji. Teraz ma wspaniałego chłopaka, niebawem się przeprowadzają do kupionego mieszkania i planują wspólną przyszłość. Ale najfajniejsze jest słuchać gdy opowiada o nowych kolegach i koleżankach, których krąg stale się poszerza oraz w jakich świetnych relacjach jest z ludźmi i z jaką łatwością nawiązuje nowe znajomości. Jestem przekonana, że to kwestia większej pewności siebie – a często osoby wrażliwe, dobre – najbardziej wartościowe i szlachetne mają jej nie wiedzieć czemu mniej. Wierze, że przy odrobinie pracy przy zmianie myślenia i nastawienia Tobie też się uda zdobyć prawdziwych przyjaciół, dla których będziesz jedną z najważniejszych osób w życiu jak dla mnie moja przyjaciółka. Ważne abyś przestał się tym wszystkim tak bardzo przejmować – zdystansuj się, nie myśl o tym jak bardzo chcesz bo to często przynosi odwrotny skutek. Wrzuć trochę na luz, a na pewno zobaczysz oddźwięk w zachowaniu ludzi względem Ciebie. Trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam i życzę sukcesów towarzyskich 🙂

    5
    2
    Odpowiedz
  9. Po prostu jesteś nieakceptowany przez innych bo nie zachowujesz się jak typowa marionetka,która żyje od weekendu do weekendu byle iść zachlać mordę,wyrwać jakąś świnie na 1 noc,przechwalać się czego to nie piłeś i ile wypłaty przejebałeś na wódkę.Sam jak byłem niepełnoletni bawiłem się itd.Wszystko to iluzja,ludzie gdy z nimi pijesz,palisz są spoko do czasu jak nie znajdziesz hobby i nie pomyślisz o wątrobie i płucach.Ja tak zrobiłem i życie pokazało kto jest kto.Został mi jedynie 1 przyjaciel z którym okazjonalnie wyjdę na browarka.Większość czasu spędzam sam lub z rodziną i wiesz co? Jebać tych starych znajomych,wątroba i płuca upomną się o nich szybciej niż ci się wydaje.Poza tym nie zamierzam żyć schematem większości to pokazuję tylko jak nasze społeczeństwo jest puste i skurwiałe.

    18
    0
    Odpowiedz
  10. Skoro chcerz zobaczyć łyżkę dziekciu w miodzie to ją zobaczysz. Nadal karm się przeczuciami i iluzjami tego jaki jesteś i jak zareagują na ciebie inni,zamiast żyć tu i teraz.
    Już zdążyłeś wykalkulować,że zostaniesz odrzucony. To może jak już zakładamy,że będzie do dupy to kalkuluj dalej i zadaj sobie pytanie jak tego uniknąć. Tylko bez wchodzenia do dupy w imie budowania znajomości.

    0
    1
    Odpowiedz
  11. Trochę już pracuję i wiem, że z ludźmi z pracy nie da się zaprzyjaźnić. Niestety. Kiedyś próbowałam i źle to się skończyło. W pracy skupiam się na pracy i dzięki temu jestem zdrowsza psychicznie.
    Spróbuj raczej rozwinąć swoje życie po pracy. To wcale nie jest takie trudne. Może wolontariat? Tam poznasz wielu wspaniałych ludzi.

    7
    0
    Odpowiedz
  12. Wiem co czujesz. Zrób jak ja. Idź na karate kyokushin ćwiczyć i na siłkę. Lub jedną z tych dwoch wybierz.. Dzieki temu mózg ci znormalnieje. Taka moja mała rada. POzdro Rafał S

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Może jesteś brzydki.Ja tak mam i też mnie nikt nie chce znać bo wstydzą się.

    1
    0
    Odpowiedz
  14. Wyluzuj. Jestes jeszcze w mlodym wieku. Te wszystkie szkolne przyjaznie najczesciej sie rozpadaja bo kazdy idzie naprzod ze swoim zyciem, tak juz jest. A ludzie juz calkiem zamykaja sie w malym kregu gdy zakladaja rodziny. Najczesciej nie ma czasu na nic innego, proza zycia. Znajomosci ze szkoly policzysz na palcach jednej reki. W pracy z czasem zawrzesz znajomosci, moze przyjaznie, chociaz z tym bym uwazal bo praca jest jednak praca a nie kawiarnia do poszerzania kregu znajomych. Nie mysl o odrzuceniu i nie boj sie odrzucenia bo w ten sposob czlowiek tylko sam sie nakreca. Otworz sie na ludzi, badz przyjazny/-a, usmiechaj sie do nich, rozmawiaj o pierdolach w pracy – zobaczysz, ci, co sa warci twojej przyjazni, zostana w twoim zyciu na dluzej, ci, co nie sa, coz, kij im w oko 🙂

    5
    1
    Odpowiedz
  15. Moze poszukaj kogoś na czatach

    0
    1
    Odpowiedz
  16. Może masz złe feromony.Albo mało pijesz.W Polszy każda znajomość opiera się głównie na wspólnym piciu.Dlatego ja olałem znajomych.Lepiej się zająć interesującym hobby i nie być jak reszta motłochu.

    2
    0
    Odpowiedz
  17. Mam tak samo. Nawet jak jest organizowana impreza czy zwykłe spotkanie z pracy czy grupy do której uczęszczam na zajęcia, to podświadomie od razu wycofuję się z tego. Pierwsza myśl to taka że tak naprawdę nie jestem tam mile widziany i pewnie nikt nie chce abym tam przychodził, mimo iż wszyscy są zaproszeni. Odnoszę wrażenie że mam w sobie coś odpychającego, coś co wszyscy wyczuwają. Pewnie chodzi o nieśmiałość. Tak, ta pierdolona nieśmiałość i zerowe poczucie własnej wartości niszczą mi życie.

    7
    0
    Odpowiedz
  18. Towarzystwo jest przereklamowane. Kombinacje, porównywania się, fałsz, zawiść. Kiedyś zrozumiesz że nic nie straciłeś…

    6
    0
    Odpowiedz
  19. W samo sedno-cały wieczór mam te same przemyślenia.

    1
    0
    Odpowiedz
  20. Zdradzę Ci pewien sekret – kiedy do kogoś zagadujesz, ten ktoś odbiera to jako sygnał, że jest dla Ciebie interesujący i wart zagadania. Jest to komplement. Szansa, że ktoś Ci powie ‚spadaj głąbie’ jest taka, jak na wygranie w totka. Spróbuj – nic nie tracisz.

    2
    2
    Odpowiedz

Smog – temat nr 1

Jak w tytule. Mam dosyć obecnego we wszelkich mediach tematu smogu. Uważam ten problem za przesadzony i zastępczy w stosunku do wszystkich istotnych problemów z jakimi borykają się ludzie w naszym kraju. Codziennie od rana w TV i radiu smog, smog , smog. A gdzie kurwa największy, a gdzie dzieci nie poszły do szkoły bo po drodze smog by je zadusił, a gdzie nie da się oddychać i trzeba siedzieć w domu, a gdzie nie da się spać, a gdzie nie da się srać przez ten jebany smog. Ludzie opamiętajmy się. Wykreowano zastępczy, idealny temat aby przynajmniej zimą przykryć ten cały bałagan i rzeczywiste problemy ludzi. Dużo jeżdżę. I traf chce wjeżdżam dzisiaj do miasta, które wg aktualnej informacji podanej w radio jest właśnie najbardziej „sasmogowanym” miastem w naszym kochanym kraju. Z ciekawości wysiadam, zaciągam się głęboko z obawą, że zaraz zemdleję. I co? I nic. Powietrze wydaje się wręcz rześkie i czyste. Nie lepsze i nie gorsze jak gdzie indziej. Obawiam się że ludzie niedługo naprawdę zaczną chorować ale przyczyną tego będzie rodzaj autosugestii jaką codziennie jesteśmy karmieni. A na choroby płuc i tak jak zawsze umierać będzie 99 % palaczy fajek. A poza tym to myślę, że ludzie nawet gdyby ich było stać na lepszy opał to i tak będą palić czym się da jeżeli zaoszczędzą przy tym parę złotych, bo taka jest polska natura i już.

41
24
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Smog – temat nr 1"

  1. Mieszkam w centrum przeciętnie zasmogowanego miasta. Wystarczy lekko uchylić okno żeby poczuć smród i drapiące w nos i gardło powietrze. Wąchanie palonego plastiku nie jest normalne i na pewno przyczyni się do problemów zdrowotnych. W Londynie w 1952 z powodu smogu umarło około 12 tysięcy ludzi więc zastanów się co piszesz.

    16
    7
    Odpowiedz
  2. „Uważam ten problem za przesadzony i zastępczy w stosunku do wszystkich istotnych problemów z jakimi borykają się ludzie w naszym kraju.”

    Nie masz racji, patałachu (poza tym jednym, że to temat wykorzystywany jako zastępczy), bo akurat rzecz jest ważna. To wszystko, co się wdycha, odbije się później na zdrowiu. A do tego problem będzie dotyczył nie jednostki a całej populacji, więc dodatkowo będzie rzutował na „problemy z jakimi borykają się ludzie w naszym kraju”. No ale cebulactwo zasrane nie miało większych problemów, to sobie zagłosowało na jebany PiS i w efekcie np. kasa, która miała iść do Krakowa na częściową likwidację tamtejszego smogu, poszła do tego pierdolonego klechy z Torunia…

    Znajoma Mesia, Pana twojego, mieszka w Krakowie. Od września do marca nie ma mowy o tym, by choćby uchylić okno. A regularnie zapychają się filtry powietrza w domach. Przez resztę roku jest zresztą nie lepiej. Efekt? 30 lat i ciężka choroba, do której mogły przyczynić się właśnie warunki życia.

    Córka znajomych, też z Krakowa, ma kilkanaście lat. Kilkanaście lat wdychania syfu wraz z tamtejszym powietrzem i tarczyca do wycięcia, bo guzy.

    Natomiast media temat podchwyciły bo zawsze to jakaś zmiana od w kółko tych samych bzdetów, które pierdolą w nich tygodniami. Wielkie aj waj. Jakbyś nie był głąbem, jakim, patałachu, jesteś, to byś wiedział, że TV się nie ogląda, bo szkoda czasu, a radia nie słucha, bo szkoda nerwów.

    „Z ciekawości wysiadam, zaciągam się głęboko z obawą, że zaraz zemdleję. I co? I nic. Powietrze wydaje się wręcz rześkie i czyste.”

    To żaden dowód. Co masz, kurwa, w nosie? Laboratorium chemiczne?

    „A na choroby płuc i tak jak zawsze umierać będzie 99 % palaczy fajek.”

    A gówno prawda. Badania dowodzą, że najbardziej narażeni na choroby wynikłe z zanieczyszczeń powietrza (czy to smogiem czy dymem z fajek) są właśnie ci, którzy nie palą, bo nie są przyzwyczajeni, więc z definicji są mniej na ten syf odporni i wystarczy jeden pechowy raz i będą się pięknie choroby rozwijać, od raka płuc począwszy.

    „A poza tym to myślę, że ludzie nawet gdyby ich było stać na lepszy opał to i tak będą palić czym się da jeżeli zaoszczędzą przy tym parę złotych, bo taka jest polska natura i już. ”

    A tu Pan twój, Mesio, raczy ci przyznać rację. Taka faktycznie jest mentalność cebulactwa w tym zasranym kraju. /Mesio

    PS. Powracający, niczym Odys, do łódzkiej „Ziemi Obiecanej” z tournee po Gabonie TEATRZYK ZIELONA CEBULA, doczłapawszy do południowych granic Cebulandii, po ucałowaniu rodzimych dziur w asfalcie DK33, rozgarnięciu smogu, oraz bezdyskusyjnym udowodnieniu celnikom, przy pomocy soczystej wiązanki, że Ahmed, Abdul i Muhammad nie są z tej samej wycieczki, PRZEDSTAWIA…

    Siedem szycht spełni się…
    Jak w tygodniu siedem dni.
    Zapierdalaj, chcesz czy nie,
    Zanim zdeeeeechniesz.
    Siedem szycht, szycht twych
    Jak ŁWF siedem taśm.
    Czy potrafisz przez to przejść,
    Zdublowaną mooooocą.

    Siedem szycht, siedem szycht,
    Siedem szycht, siedem szycht, siedem szycht

    Siedem szycht, jak we śnie…
    W kooooszmarze, który znasz.
    Los ci dał wielkie nic, patałaaaachu.
    Siedem szycht, zapierdalasz sam.
    Nie pomoże ci tu nikt.
    Co jest dobre, a co złe…
    Mówi Meeeeesio.

    Siedem szycht, siedem szycht,
    Siedem szycht, siedem szycht, siedem szycht

    Siedem szycht spełni się…
    Jak magicznych siedem liczb.
    Nie uciekniesz, choćbyś chciał,
    Przed zapierdoooolem. [i przed opierdolem też, patałachu… /Mesio]
    Siedem szycht, szycht twych,
    Jak mesiowych siedem taśm.
    Czy potrafisz to przejść,
    Nie zdychaaaaając…

    (Melodię, patałachy, znacie…
    https://www.youtube.com/watch?v=RegZhMzTc9E) 😉

    11
    21
    Odpowiedz
    1. Ja pierdole nawet nie chcę wiedzieć co ty bierzesz człowieku!!!

      5
      0
      Odpowiedz
      1. „Ja pierdole nawet nie chcę wiedzieć co ty bierzesz człowieku!!!”

        He, he… /Mesio
        PS. It’s a gift. 😉

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Morda w kubeł pajacu

      0
      3
      Odpowiedz
    3. Kurwa jaki wrażliwy mesio. Niby „patałachu” a zaraz pierdolenie, że mesiu raczy ci przyznać rację, mesiu ma znajomą, która zachorowała, córkę znajomych, która zachorowała. Wrażliwiec zasrany. Pewnie jeszcze rozdaje kasę biednym pracownikom w Łodzi i nie pozwoli zrobić sobie loda z szacunku dla kobiety? Albo to w chuj fałszywy mesiu, albo pała mu zmiękła na starość i za 5 lat przesiądzie się do matiza i ożeni się z grubą lochą.

      10
      0
      Odpowiedz
      1. „Kurwa jaki wrażliwy mesio.”

        Nie martw się o Pana twojego, patałachu… Tobie i tobie podobnym Pan twój nadal może bez skrupułów w każdej chwili przypierdolić. 😛 Jedno drugiego po prostu nie wyklucza (i pewien poziom wrażliwości świadczy choćby o inteligencji). O czym przekonasz się, gdy tylko zostanie otwarty bagażnik Matiza, w którym umyślni cię do naszych kazamatów przywiozą…

        Poza tym czyste powietrze jest przede wszystkim w Pana twojego interesie, bo nie chce On wdychać syfu. /Mesio

        PS. A co do szacunku dla kobiety, to zdarzają się i takie, do których Pan twój, Mesio, pewien szacunek ma. Ale loda robić ma każda bez dyskusji.
        Zaś pałka nadal jest prężna. 😉

        1
        0
        Odpowiedz
  3. Straszenie czymś się najlepiej sprzedaje, stąd taka paranoja na ten czy na inny temat, bo zawsze można powiedzieć, że czynnik A, wywołuje chorobę B. Wiecznie i tak żyć nie będziemy.

    5
    4
    Odpowiedz
  4. Nie odczuwasz tego bo pewnie jesteś zdrowy, ale pomyśl o osobach chorych np na astme.

    11
    2
    Odpowiedz
  5. Smog jest wszędzie. Czy to miasto małe czy duże. Taki mamy teraz okres. Każdy ogrzewa mieszkania czym się da. Po co wyrzucać śmieci jak piec wszystko przepali a nie ważne co sie pali, aby tylko ciepło w chałupie było. Ten problem jest co roku, a w tym roku jest tak nasilone, gdyż w tym roku mamy naprawdę bez wietrzną zimę. Wszystko wisi nad miastami bo nie ma wiatru ale jakby był to wszystko by się rozniosło, a o smogu nie było by tematu w mediach, więc o to w tym wszystkim chodzi.

    1
    1
    Odpowiedz
  6. Na Śląsku czasami jebie tak, że się oddychać nie da.

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Drogi Mesiu, mam masę znajomych w Krakowie i co? Zdrowi jak dęby w alei zasłużonych.
    Serdecznie pozdrawiam Twoich znajomych i życzę powrotu do zdrowia.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. „Drogi Mesiu, mam masę znajomych w Krakowie i co? Zdrowi jak dęby w alei zasłużonych.”

      To jest oczywiste, że nie wszyscy od razu są obłożnie chorzy tylko z powodu smogu. To jednak jest jeden z istotnych czynników chorobotwórczych. Jedni zachorują wcześniej, inni później, jeszcze inni zdążą się wykończyć na inne schorzenia, zanim dobije ich choroba spowodowana smogiem, a zdarzają się jednostki, które mogą palić 3 paczki „Popularnych” (o ile pamiętasz te PRL-owskie papierosy) dziennie i nic im nie grozi.

      Tym niemniej rzecz jest poważna:
      krakow. onet. pl/przerazajacy-wplyw-smogu-na-nasze-zdrowie/v5n705
      (zwróć uwagę, że data artykułu jest sprzed roku, czyli nie jest to obecna nagonka medialna, po prostu nic się nie zmienia)

      Do tego szacuje się, że ponad 30% zachorowań na raka płuc w Krakowie jest powiązane ze smogiem. Nawet jeśli byłoby to przesadzone, jeśli ta liczba byłaby mniejsza, to jest to dużo. /Mesio

      PS. PS-a nie stwierdzono.

      0
      0
      Odpowiedz
  8. Jeszcze wypadek Szydło i inne pseudo ważne sprawy zero o podatkach gospodarce wyleczeniu tego kraju z urzędników jest ich 500000 na 37m kraj a powinno być 50-150tys bo fikcyjne posady które najczęściej zajmują kobiety myśląc ze robią cos pożytecznego tak naprawdę niepotrzebnie zabierają pieniądze ze skarbu państwa. Wyłącz telewizor bo to szajs tyle ludzi to ogląda bo to najmniejsza linia oporu włączasz siadasz i tyle. Pozdrawiam

    4
    1
    Odpowiedz
  9. Sorry, kolego, ale dałeś post z rodzaju ‚nie znam się, ale się wypowiem’. Sytuacja wygląda tak:

    1. Dziesiątki tysięcy ludzi (jeśli nie setki) skarżą się na smog i choroby z tym związane.
    2. Według miar i kryteriów opracowanych przez specjalistów w swojej dziedzinie można określić stopień zanieczyszczenia powietrza, i tej zimy jest on w niektórych miastach cholernie wysoki.

    Masz więc dwa argumenty – popularny i naukowy. Ale nie, Ty bardziej ufasz swojemu genialnemu nosowi (jeśli jeździsz jako sommelier albo enolog to zwracam honor, ale nie łudźmy się – szansa na to nikła) i swojej nadnaturalnej umiejętności odnajdywania miejsc z naukowo potwierdzonym wysokim stopniem skażenia. Gratulacje, mistrzu, odkryłeś konspirację. Albo i nie.

    4
    1
    Odpowiedz
  10. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mieszkałbyś w Willi za 2 bańki w Wawce, w dzielnicy, gdzie jest czyste powietrze. W środowisku Biznesmenów, prawników i lekarzy panuje kultura. Dżentelmeni w smokingach i eleganckie panie w białych rękawiczkach nie brudzą sobie rąk, ładując stare opony do pieca, tylko mają zautomatyzowane ogrzewanie gazowe z najbardziej prestiżowej rozdzielni. Tak się akurat składa, że Łódzki Wydział Fabryczny produkuje maski antysmogowe, więc smog i propaganda jest naszym sprzymierzeńcem. Koszt produkcji 1 sztuki, która jest zrobiona z tektury i ścinków materiału to 1,50 zł. Sprzedaż za 130 zł. A kolejki zamówień na 3 tygodnie czekania. Złoty interes. W dodatku ze względów bezpieczeństwa nasi robole mają obowiązek kupić taką maskę dla siebie (z 10% zniżką od ceny detalicznej). Nasz zakład sam napierdala zanieczyszczeniami na maxa. W dobie kryzysu i redukowania kosztów się smrodzi, bo taka technologia jest tańsza. Nasza dewiza jest taka: środowisko jest naszym wspólnym dobrem – niech każdy z niego korzysta na miarę swoich potrzeb.

    4
    5
    Odpowiedz
    1. Za 2 bańki to możesz mieć altankę w Warszawie, a nie willę.

      1
      0
      Odpowiedz
    2. He,he. 17 tysi netto, Willa za 2 banki,Itp. Itd. Chcialbys ze by tak bylo. Marzysz o takim zyciu. Prawdopodobnie masz urojenia schizofreniku ze tak zyjesz. Zalecam kompleksowe badania w szpitalu psychiatrycznym aby postawic szczegolowa diagnoze. Zycze psychicznego zdrowia.

      0
      2
      Odpowiedz
  11. Masz rację mnie też to wkurwia. Tak jak mówisz i tak ludzie będą palić czym popadnie bo skoro teraz nie stać ich na zakup porządnego opału to pózniej też kurwa nie będzie

    4
    0
    Odpowiedz

Sprytni naciągacze

Coraz częściej możemy usłyszeć lub przeczytać o ludziach, którzy są trenerami, coachami, ludźmi, którzy odnieśli sukces. Natomiast ile jest w tym prawdy?
Często takie osoby chwalą się co one to nie zrobiły w życiu i starają się zmotywować innych do działania. Ale oczywiście na sam koniec pojawia się haczyk, w postaci „produktów, usług itp”, które oferują te osoby, aby je kupić.
Dlatego tak naprawdę wszyscy tacy trenerzy, nie utrzymują się ze swoich sukcesów, by potem się dzielić wiedzą z innymi, ale pod przykrywką tych sukcesów wciskają jakieś usługi czy produkty, za które ludzie potem zafascynowani takim człowiekiem, który niby dużo osiągnął, płacą ciężko zarobione pieniądze, aby poczuć się lepiej. To jest przekleństwo naszych czasów, bo coraz więcej takich ludzi jest i kombinują, jak tu łatwo zarobić pieniądze na biednych i zagubionych ludziach, którzy też by chcieli coś osiągnąć, tylko błądzą i nie wiedzą jak zacząć.
Trzeba uważać na takich naciągaczy i myśleć, aby nie dać się omamić, bo to może niestety nasz kosztować niekiedy sporo pieniędzy.

58
3
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Sprytni naciągacze"

  1. Masz całkowitą rację.W tym kraju kombinatorów i lewusów co drugi i co druga to trenerzy chuj wi od czego.A promują takich te zryte telewizje śniadaniowe.Zaraza ta przypełzła oczywiście z zachodu.

    14
    0
    Odpowiedz
    1. robol zwykły jak ja nie widział nigdy takiej telewizji śniadaniowej bo zapierdala od 7.00

      2
      0
      Odpowiedz
  2. Jeśli chodzi o coaching i rozwój osobisty to jest od chuja takich naciągaczy. Tylko że w większości przypadków to nie są jakies ukryte usługi czy produkty, tylko wstep na seminarium kosztujące XX PLN… tak długo póki odbywa się to legalnie, chuj w dupę wszystkim którzy na to narzekają. Inna sprawa, że soczysty chuj w dupę należy się też ludziom, którzy chodzą na takie spotkania, kupują ich książki, etc. O ile taki Grzesiak np. ma gadane i niektóre rzeczy które mówi mają sens (ale uprawia też bełkot na kurewską skalę), o tyle niejaki Kołcz Majk to debil i idiota jak skurwysyn, ludzie którzy kupują jego produkty to naprawde zabłąkane owieczki. Ten imbecyl z narcystycznym zaburzeniem osobowości między innymi natworzył sobie fejkowych kont na lubimyczytac.pl, gdzie dał najwyższe noty swoim książkom, bo normalnie ludzie je hejtowali (bardzo słusznie zresztą, bo to gówno)

    5
    1
    Odpowiedz
  3. Jesteśmy krajem biednych, sfrustrowanych ludzi, którzy chcą lepszego od zaraz i tacy na nas żerują. Nie znoszę tych coachów, znawców wszystkiego teraz są i kołczingi parentingowe z tzw świadomego rodzicielstwa bliskości. Czyli kurwa z czego? Bo jakoś biologia dokładnie nas do takiego rodzicielstwa determinuje. Pierdolcie wszelki kołczing srołczing. Ponadto u nas w kraju kołczem naprawdę teraz już może być każdy, to się przerodziło w zwykła szarlataninę. Won z tym kołczingowym gównem i usilnym rozwojem osobowości!

    2
    0
    Odpowiedz
  4. A ty już korzystałeś z coachingu oddechu?

    0
    0
    Odpowiedz
  5. a najwięcej naklonowało się bodaj koaczy od relacji i podrywania kobiet. Co najgorsze mają spory polot w internecie. Dla mnie świadczy to tylko o jednym, jak pełzający stał się obecnie gatunek męski w kontaktach z babami !

    6
    0
    Odpowiedz
  6. Wysokis jak brzoza a gupis jak koza…

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Dokładnie, dodatkowo są to ludzie którzy w rzeczywistości nie posiadają jakiej kolwiek wiedzy. Wymyślony zawód, wyciskanie ludziom głupot a ludzie już tacy są że w nie wierzą. Tacy ludzie wciskając suplementy które są największą głupota oraz tworzą zalecenia żywieniowe zupełnie absurdalne, bo przecież Co ludzie nie mają pojęcia o niczym tyle co przeczytają coś w internecie albo zrobią pseudo kurs…aż żal jak się o tym słyszy. Tacy ludzie powinni się albo wykształcić albo wziąć się za inna robotę

    1
    0
    Odpowiedz
  8. Jak ktoś jest frajerem, to daje się naciągnąć, ale fakt, takich frajerwów jest sporo… Ich problem, dadzą się naciągnąć raz, to na następny raz przemyślą i wyciągną wnioski, a jeżeli nie wyciągną… no cóż selekcja naturalna 🙂

    2
    0
    Odpowiedz
  9. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to doceniłbyś moc coachingu. Zamiast płacić każdemu ze 100 roboli 100 zł więcej, to zatrudniasz coacha za 1000 zł, który zagrzewa ich do tyry mowami motywacyjnymi. Pierdoli o misji firmy, moralności, wartości pracy, o tym, że mogą dojść w firmie, gdzie tylko chcą. Roztacza wizje awansów, zdrowej rywalizacji. Ściemnia o tym, że oni są największą wartością firmy. A patałachy czują się dowartościowane. Jebią za nędzne grosze i jeszcze są z tego dumni. Podstawowa zasada w firmie – skupić się na wszystkim, tylko nie na kwestiach związanych z wysokością wypłaty. Sprawić, żeby to był najmniej istotny detal pracy. A i same występy coacha mogą się zwrócić, bo później Wydział zarabia na sprzedaży w kantynie książek motywacyjnych. Oczywiście wszystkie napisane w taki sposób, żeby robol nie uzyskał przypadkiem jakiegoś szerszego spojrzenia na życie. Ma się rozwijać wyłącznie w kierunku zwiększania wydajności w ścisłych granicach niewolniczego systemu. To ciebie również dotyczy, patałachu.

    10
    1
    Odpowiedz
  10. tak jak od powodzenia u kobiet specjaliści, jak ich słucham to jestem jeszcze bardziej zdołowany i przygnębiony

    0
    0
    Odpowiedz
  11. Niestety tak jest. Pragnę wyróżnić Pana Kotońskiego gdyż on chyba jako jedyny na swoim forum i kanale YT NIE MA REKLAM! Utrzymuje to ze sprzedaży książek e-booków oraz dobrowolnych datków. Mówi o sobie szczerze że nie jest chuj wie kim ale dla mnie to człowiek fenomenalny i prawdziwy.

    3
    2
    Odpowiedz
  12. Życzę ci chłopie tych 17 tysi i mesia co byś nie musiał dowartościowywać sie na takich forach pod kazdym tematem… Hehe .. Bajkopisarz nie daleko pada od pseudo trenera.. Trzymam kciuki ;p

    0
    0
    Odpowiedz

Ch*jnia astronomiczna

Zajmuje się obserwacją nocnego nieba i posiadam 8″ teleskop. Fajnie jest pooglądać zimowe gwiazdozbiory, obiekty mgławicowe czy gromady gwiazd. Ale NIE MOGĘ. Nie dość, że do godziny 22 świecą wyciągi narciarskie walące światłem niczym 100-tysięczne miasto, to postawili gigantyczną reklamy restauracji Magdy Gessler, gdzie światła są ustawione od dołu i robią gigantyczną, błękitną łunę. Jakby jej nie było to by jeszcze się coś dało obejrzeć. Zostaje mi jedynie wyjazd. Ale w zimie jest problem z dojazdem pod ciemne niebo. Chujnia i śrut.

65
6
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Ch*jnia astronomiczna"

  1. heh współczuję… ja właśnie dzisiaj dostałem lornetkę astronomiczną ale lampy na ulicach skutecznie utrudniają obserwację jedynie wenus i marsa zobaczyłem , jedno dobre że mieszkam na osiedlu za miastem i mogę szybko na pole iść gdzie nic nie świeci

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Gdzie to Koperniku obserwujesz ,w Bucovinie ?

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Blisko. W Białce Tatrzańskiej 😀

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Fajnie że masz pasje. Ja gram na komputerze i przeglądam fejsa

    5
    1
    Odpowiedz
    1. Pasja jak skurwysyn

      4
      5
      Odpowiedz
  4. Jeżeli to dobson to pakuj go i w plener. Takie lustro już potrafi pokazać dużo szczegółów. Pozdrawiam Cię astromaniaku. 😀

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Tak, to dobson 8″ 🙂

      1
      0
      Odpowiedz
  5. Osiem cali, fiu, fiu. To pewnie dziewczyny biją się o ciebie?

    1
    0
    Odpowiedz
  6. Rób doktorat

    1
    2
    Odpowiedz
  7. A jaki trzeba mieć teleskop żeby widzieć chmury na Jowiszu?nie znam się na tym ale interesuje się troche kosmosem,dlatego pytam

    0
    0
    Odpowiedz
  8. byle ujebać inteligenta…

    13
    0
    Odpowiedz
  9. O! Fajnie, że jesteś, bo nie znam nikogo kto się tym interesuje. Powiedz mi, co to za gwiazda (czy coś) od paru miesięcy ją widzę, mega mocno jarzy bardziej niż inne i często widzę tylko ją i księżyc reszty nie widać. Co to?

    0
    0
    Odpowiedz
    1. To nie gwiazda, patałachu, tylko świetlówka w pysk ci „jarzy”, jak śpisz na wznak, na dupie, w przyzakładowych barakach naszego ŁWF, z obawy by współlokatorzy twoi cię podczas snu nie wydymali. 😛 /Mesio

      PS. To nie gwiazda tylko Wenus albo Jowisz.

      1
      1
      Odpowiedz
    2. Nie jestem autorem tematu – aczkolwiek również zajmuje się astronomią amatorską. To co widzisz na południowo-zachodnim horyzoncie to planeta Venus, która swoim blaskiem jest najjaśniejszym obiektem na niebie (nie licząc Księżyca i Słońca). 🙂

      0
      0
      Odpowiedz
    3. To nie zwyczajna gwiazda. To planeta Wenus, najłatwiej zauważalna u nas w miesiącach zimowych 🙂

      0
      0
      Odpowiedz
  10. Może wiatrówka będzie dobrym rozwiązaniem?

    4
    0
    Odpowiedz
  11. życie to nie bajka.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Szacun za posiadanie zainteresowań innych niż tv i facebook. Faktycznie jest to chujnia, taka autentyczna, bo w ramach obowiązującego prawa raczej niewiele poradzisz.

    1
    0
    Odpowiedz
  13. Jakbyś mieszkał pod Łodzią patałachu, to nie miałbyś problemu z łuną świetlną. Nasz Łódzki Wydział Fabryczny tak napierdala czarnym dymem, że nie odróżnisz dnia od nocy. Nie próbuj pisać żadnych skarg. Jaś Szyszko, po tym jak najebany niebieskim Johny Walkerem zarzygał Prezesowi cały kibel w Willi za 2 bańki w Wawce, teraz próbuje zatuszować ten haniebny incydent. Zostały nam przydzielone całe limity emisji CO2 farmy wiatrowej w warmińsko-mazurskim w Kisielicach. Zamieszanie w papierach jest takie, że nawet dojebali im ostatnio karę za zanieczyszczenie powietrza pod Łodzią. Ups…

    12
    5
    Odpowiedz
    1. Dobre mesiu. Podoba mi się.

      1
      0
      Odpowiedz
  14. Zapytam jeszcze raz, mieszkasz w Bucovinie bo jak tak to wszystko rozumiem.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Mieszkam w Byauce, pochodzę z Cracow

      1
      0
      Odpowiedz
  15. W Bieszczady jedź

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Siema, też dobsona posiadam, ale nie 8, tylko 10″ hehe 😉
    Widzę, że nie jestem jedynym astroamatorem na tej stronce, ogółem też mam chujnię i śrut, ale nie ze światłem, ale wstrętną pogodą, jak tylko mam czas to wszędzie chmurwy, jak nie mam to jak na złość ładna pogoda =( Na szczęście niedługo wiosna, może będzie lepiej. Ahhh te pola galaktyczne we lwie, pannie i warkoczu bereniki, nie mogę się doczekać by znów się tam zagubić. Pozdrówka.

    0
    0
    Odpowiedz
  17. ziemia jest plaska

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Ej, chujnia nie chujnia, ale pasje masz fajna. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.

    0
    0
    Odpowiedz

Ciekawy przypadek

Jestem szczęśliwym posiadaczem VW Sharana – szczęśliwy to pojecie względne. Otóż niedawno zakupiłem ten samochód. Wszystko sprawdziłem, nawet następnego dnia pojechałem nim do mechanika aby zobaczył czy wszystko gra. Potrzebowałem samochodu rodzinnego oraz o dużej pace i ten trafił jak w dziesiątkę. Jechałem sobie ostatnio z żoną, ślisko jest także wiadomo – trzeba powoli jechać a że nie jestem kierowcą rajdowym i wolę spokojną jazdę z przepisami bo mój teść to typowy policjant i z nim często podróżuje także wyuczyłem się jeździć przepisowo. Ale kontynuujmy – jadę z żona do domu i nagle słyszę takie trzeszczenie. Mówię do swej lubej że nowy nabytek się spierdolił i aby zadzwoniła do kumpla mechanika – niech sprawdzi co tam się stało. Po 3 godzinach czekania widzimy jak podjeżdża swoim „sportowym Tico w gazie” (często się on śmieje) gdzie do nas miał 2 km i patrzy mi pod maską. Każe odpalić samochód i jechać powoli, polnymi odśnieżonymi drogami (ruskiem odśnieżał) do niego na warsztat. Jak tak powiedział to zrobiłem. Ale już prawdziwą chujnią było to że lewe przednie koło mi odpadło i wpierdoliłem się w zaspę. Ciekawe co? Teraz samochód jest w naprawie a ja do roboty jeżdżę 15km rowerem.

21
19
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Ciekawy przypadek"

  1. Rower rodzinny z dużą paką? 😀 Rzeczywiście chujnia.

    1
    0
    Odpowiedz
  2. Wniosek – zrezygnuj z VAG. Kup skośnookiego i, choćbyś chciał, nawet koło nie odpadnie.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. Cos w tym jest, mój koreaniec po wpadnieciu do paro metrowego rowu nadal działa, trzeba tylko blachy wymienić

      2
      0
      Odpowiedz
    2. koło może nie odpadnie ale podłoga już tak, od korozji

      1
      1
      Odpowiedz
  3. Kolos na glinianych nogach

    1
    1
    Odpowiedz
  4. Słabo się postarałeś bo mało kto ci uwierzy w ta hujnie.

    1
    2
    Odpowiedz
  5. Widzisz, patałachu? Gdybyś nie był patałachem, to byś jeździł mesiem (W212) i nie miałbyś takich problemów. Trzeba było, frajerze, kupić sobie jakiegoś Japończyka (Nissan Serena, Mitsubishi Space Wagon coś w ten deseń), to miałbyś czym jeździć. Ale nieee… Jak każdy zasrany cebulak, musiałeś się „pochwalić” podobnym tobie burakom, że masz wieśwagena, który (zwłaszcza używany), jak powszechnie wiadomo, jest gównem… No to masz wieśwagena i nie pierdol po internecie smętów, tylko won do spania, bo jutro zapierdalasz rowerkiem 15 km (Pan twój ma nadzieję, że w jedną stronę) do roboty, żeby zarobić na remont tego gówna.

    A gdybyś nie był głupim patałachem, to też byś nie miał takich problemów, bo zamiast remontować trupa, wziąłbyś trzy stówki w łapę, zameldował się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego i miałbyś znacznie bliżej składakiem z przyzakładowych baraków na taśmę. /Mesio

    PS. A pozostając w tematach motoryzacyjnych…
    www. youtube. com/watch?v=GbHuaZn073w

    4
    4
    Odpowiedz
    1. Mesio wspaniały komentarz jak zwykle 🙂

      0
      1
      Odpowiedz
    2. Tylko 212? Słabo, ale czego wymagać od patałacha co nie zarabia nawet 20 tysi na rękę. A na tym filmie, Mesiu, to trzymasz fajka w złą stronę, nie pal filtrów bo to się źle skończy!

      2
      0
      Odpowiedz
  6. rozwiń wątek żony i jej kumpla mechanika może zrobi się ciekawiej

    12
    0
    Odpowiedz
  7. Twoj Mechanik jest wielki , tylko go nie polecaj innym

    2
    0
    Odpowiedz
  8. Dobra chujnia. Rowerem w zimę, śnieg, mróz, współczuje sam wiem bo jeździłem do szkoły na rowerze pare kilometrów. Niezle pizdzi w twarz.

    3
    1
    Odpowiedz
  9. Następny kurwa nieuk. Skąd wy to macie? Napisałeś tak:”ślisko jest także wiadomo – trzeba powoli jechać „.Posłuchaj gamoniu :słowo „także ” oznacza „też”,”również”,a ty chciałeś napisać ” ślisko jest tak,że wiadomo -trzeba powoli jechać” .Kumasz różnicę,czy to dla was ,absolwentów uczelni zwanych gimnazjami,za trudne?Zwracam uwagę ostatni raz i jeśli się to będzie powtarzać,to opuszczam to towarzystwo,bo serce mi pęka…

    15
    2
    Odpowiedz
    1. Ja również nieraz zwracam uwagę na pisownię – szczególnie tych co się okrutnie wymądrzają, ale Ty człowieku to chyba przychodzisz tu wyłącznie po to, żeby czepiać się pisowni. Jak by nie obchodziło Cię kompletnie co ludzie piszą, a tylko i wyłącznie w jaki sposób. Ważna jest pisownia. Szkoda, że tak wielu Polaków nie zna dobrze swojego języka, ale nie przesadzaj z tymi naukami. A będzie coraz gorzej. Jest coraz więcej tych, dla których przeczytanie tekstu powyżej 3 zdań to zadanie nie do pokonania. Jeszcze parę lat i nie będziesz miał kogo pouczać bo będziemy posługiwać się wyłącznie skrótami i obrazkami.
      Uwaga na drogę: spacje robimy PO znakach interpunkcyjnych NIE PRZED, np. zdanie: „Kumasz różnicę,czy to dla was ,absolwentów uczelni zwanych gimnazjami,za trudne?”, powinno wyglądać tak: „Kumasz różnicę, czy to dla was, absolwentów uczelni zwanych gimnazjami, za trudne?” Nie wiem na jakiej uczelni Ty pisałeś prace, ale w mojej to by nie przeszło. Chociaż wcale nie taka znów doskonała. Człowiek uczy się całe życie. Spróbuj zwracać uwagę nie tylko na formę, ale i treść. Powodzenia. Dbaj o serce.

      2
      3
      Odpowiedz
    2. ale że po przecinku nie stawiamy spacji to Ty wiedz

      1
      1
      Odpowiedz
      1. Interpunkcja
        Strona główna » Writer » Pisanie » Interpunkcja

        W tej lekcji kilka prostych wskazówek dotyczących używania kropek, przecinków i im podobnego ustrojstwa. Nie będę się rozpisywać, bo sam jestem wielkim reformatorem mowy polskiej i mógłbym w błąd wprowadzić.

        Spacje po znakach
        Przed przecinkiem, kropką, dwukropkiem i średnikiem nie powinno być odstępu. Za to po nich odstęp musi być. Czyli:

        Ania kupiła psa , a Ala ma kota. – źle, bo jest spacja przed przecinkiem
        Ania kupiła psa,a Ala ma kota. – źle, bo nie ma spacji po przecinku
        Ania kupiła psa, a Ala ma kota. – dobrze
        Kurs dla opornych
        LibreOffice, komputery, kursy

        1
        0
        Odpowiedz
    3. nie posraj się także

      0
      0
      Odpowiedz
  10. Tak to jest jak się kupuje używane graty, zamiast nówki. Każdy chce jeździć BMW albo Mercedesem, bo uważa, że Opel Corsa za 40k to obciach. Dlatego pełno na drogach 20-letnich gratów, którymi jarają się wsiowe biedaki. Patologia.

    2
    2
    Odpowiedz
  11. Dobra chujnia, zapraszam i polecam.

    1
    0
    Odpowiedz
  12. Rowerem zdrowiej

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Jeśli masz zimowe opony i ciepłą czapkę 😛

      1
      0
      Odpowiedz
  13. Koncowka kierownicza albo sworzen wahacza. Ale zeby sprawdzali i nie zlukali le ze luzy m£al? A ty na kierownicy nie czules nadmiernego luzu przy skrecaniu?

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Normalka łączniki, ew. jakiś wyhuśtany sworzeń na wahaczu. Mało kto to sprawdza po zakupie. Wszyscy rozrząd i oleje, a zawias żyje dalej własnym życiem. Ciesz się, że jechałeś wolno 🙂

    0
    0
    Odpowiedz
  15. To nie Sharan tylko Szmiran…He he

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Tak Ci powiem z doświadczenia z marką VW, że to dopiero początek Twojej przygody. Zobaczymy co napiszesz jak Ci silniczek TSI nawali …. a tak nawiasem mówiąc to jaki litraż ?… tylko nie pisz że 1.4 😀

    0
    0
    Odpowiedz
  17. Jak kupiłeś furmankę w komisie to moźesz sądzić się z właścicielem o zwrot kasy.Masz wygraną w 99%.

    0
    0
    Odpowiedz

Czemu nic się w polsce nie opłaca

Nie wiem czemu ale tu kurwa nic się nikomu nie opłaca. Kupiłam lokal i chcę go przerobić na małą gastronomię. Świetnie gotuję i chcę otworzyć taki mały bar. Ale oczywiście wszyscy mówią po co ci to. To się nie opłaca, nie zarobisz na tym. Będziesz tylko dokładała, a za rok z długami i tak się zamkniesz i splajtujesz. Byłam pełna wiary i optymizmu, bo wiem co robię i robię to z głową, tylko kurwa niepotrzebnie wszyscy mnie straszą. A wiadomo strach nie jest dobrym doradcą. Najlepiej iść do byle jakiej pracy gdzie gówno ci płacą i traktują cię jak śmiecia? Ja uważam że warto spróbować.

96
5
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Czemu nic się w polsce nie opłaca"

  1. OCZYWISCIE ZE WARTO SPROBOWAC!!! Bo to takie nasze polskie pierdolenie, ze napewno bedzie zle…

    7
    1
    Odpowiedz
  2. Sukcesów! Dobre podejście. Oby się !

    5
    1
    Odpowiedz
  3. Pierdolą bo sami jaj nie mają

    2
    1
    Odpowiedz
  4. Gorąco trzymam kciuki oby ci się udało. Niestety te chore państwo specjalizuje się w rzucaniu kłód pod nogi przedsiębiorczym i uczciwym ludziom. Także szykuj się na kontrole, walkę z urzędami i płacenie gigantycznych podatków zanim zarobisz choćby złotówkę.

    9
    0
    Odpowiedz
  5. Jasne, że warto. Ten kraj się nie podniesie, dopóki przedsiębiorczy lud będzie się kłaniał oczerniającym go robolom. Powodzenia życzę z tą gastronomią – popatrz ilu uchodźców w tym siedzi i żyje jakoś, także o ile lokalizację masz dobrą o tyle będzie dobrze

    2
    1
    Odpowiedz
  6. tak bardzo Polska… a jak Ci się uda biznes to przyjdą i powiedzą że bogata jesteś to mogłabyś wspomóc kumpla siostry szwagra Mirasa czy innego Bogdana bo go z roboty wywalili…. ehhhhh niestety takiej mentalności się nie pozbędziemy zbyt szybko

    10
    0
    Odpowiedz
  7. To prawda. Jak będziesz sama tyrać, to na zus ledwo wystarczy. I życzliwa konkurencja przyślę kontrolę czy dwie. Musisz nająć kilka zahukanych dziewuch i ostro je żyłować na czarno, nie żałować na łapówy, wtedy szybko zarobisz na nowego mesia.

    3
    0
    Odpowiedz
  8. Użytkowniczko, życzę Tobie, aby Twoje plany się ziściły na przekór innym, abyś to Ty po pewnym czasie zaśmiała sie im w twarz. A na pocieszenie/motywacje masz ode mnie to: https://www.youtube.com/watch?v=cIZcUmKqiM0

    Pozdrawiam

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Też tak mówię, ale mówię też „jak czujesz siłę i pewność to to rób, będę doradzał i wspierał i kibicował”. I mówię to szczerze… A tak na serio, to obojętnie co zrobisz to i tak gówno zarobisz nawet w byle jakiej robocie, bo napierdalanie na produkcji w umowie na zlecenie i zarobienie 1800netto to gówno, bo w lidlu biedrze czy gdziekolwiek na magazynie czy kasie gdzie jest lżej jak masz umowe na zlecenie to tyle samo zarobisz… POzdro Rafał S

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Przecież są ludzie którzy prowadzą działalność całe zycie, albo po 15, 20 lat. Tez w Twojej branzy. Wiem bo jestem ksiegowa. I uwierz mi, ze oplaca sie im to, chociaz pierwsze lata sa ciezkie i nigdy nie wiadomo, kiedy dobra passa sie skonczy a biznes trzeba bedzie zamknac. Sa oczywiscie i tacy, ktorzy biora kredyt i plajtuja… Ciezko mi stwierdzic od czego zalezy ew. powodzenie lub niepowodzenie, niektorzy maja wsparcie rodzicow itd. a biznes i tak sie nie kreci.

    0
    0
    Odpowiedz
  11. Spróbuj,może Ci się uda. A na resztę miej wyjebane i za parę lat będziesz się z nich śmisię. Powodzenia!

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Nie słuchaj debili !

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Oczywiście, że warto spróbować. Powodzenia.

    2
    0
    Odpowiedz
  14. To tym lepiej dla ciebie. Skoro im się nie opłaca to nie utworzą własnych firm a co za tym idzie nie będą stanowić dla ciebie konkurencji z którą byś musiała się zabijać o klienta. Jeśli masz szanse, że ci się to uda to to rób! Czasem trzeba zaryzykować. Kto nie ryzykuje ten nie pija szampana. A nawet jeśli ci się nie uda to próbuj dalej wcześniej wyciągając wnioski.

    1
    0
    Odpowiedz
  15. Ech, wiesz, to takie tępe pierdolenie o tym co już było. Po prostu zawsze się wszędzie słyszy że to trudna branża i trudno się z niej utrzymać, dlatego ciągle powtarzają ci wokół że to nie ma sensu. A w której branży jest łatwo? Pierdol to, masz plan to go realizuj i nie oglądaj się na innych. Jakby wszyscy myśleli tak samo, to nikt by się nie wybił ponad resztę. A niech ci się uda, powodzenia 😉

    1
    0
    Odpowiedz
  16. Otwieraj lokal. Jeśli tak świetnie gotujesz jak mówisz to bardzo Ci się to opłaci. Nie słuchaj fałszywych ludzi którym strach dupy ściska że możesz mieć lepiej od nich. Powodzenia życzę, i napisz tu kiedyś jak poszło 🙂

    3
    1
    Odpowiedz
  17. warto spróbować, ale sam optymizm i wiara nie przełożą się na sprzedaż choćbyś nie wiem jak wierzyła.

    Mądrego zawsze warto posłuchać. (O ile masz kogo)

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Nie opłaci się. Nie zarobisz na tym.

    5
    3
    Odpowiedz
  19. No i dobrze uważasz.

    0
    0
    Odpowiedz
  20. Też uważam, że warto spróbować, tym bardziej, że masz swój lokal i odpada ci czynsz. Myślę, że ci się uda. Ci, co cię straszą zwykle są zwykłymi nieudacznikami i tchórzami i robią to z zazdrości.

    2
    0
    Odpowiedz
  21. Jeżeli uważasz, że będzie klient, to otwieraj. Jak nie będziesz miała stałych klientów, to nawet największa pasja nie przyniesie zysku. ZUSy i koszty wynajmu lokalu potrafią zabić małego przedsiębiorcę.

    0
    0
    Odpowiedz
  22. Rozeznanie rynku masz ? Target ? Koszta ? Kasa na min 3 lata ? Bez MBA jesteś śmieciem. Co widać, bo gówno wiesz o biznesie.

    2
    6
    Odpowiedz
    1. Ciekawe gdzie ty robiłeś MBA, o ile robiłeś. Zaoczna filia prywatnego pseudo-uniwerku w Zadupiu Kolonii, nic więcej, patrząc na twój poziom. Biznesplan, owszem, ale kasa na 3 lata? Może jeszcze w gotówce? Ha ha cha!

      2
      0
      Odpowiedz
      1. „Ciekawe gdzie ty robiłeś MBA, o ile robiłeś”

        Robił, robił… Tylko że się, pajac, zapisał na organizowany w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym kurs Masters of Blowjob Arts… /Mesio

        PS. „Pracę dyplomową” zdał u Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa na 3… z plusem za połyk.

        0
        0
        Odpowiedz
      2. Ano takie wlasnie sa rady rodakow – najlepiej to nic nie rob bo i tak ci sie nie uda, co? Najlepiej to sie polozyc i umrzec bo nic sie nie uda. Pieprzyc takich doradcow! Probuj ile mozesz a ja zycze ci powodzenia z twoim biznesem! Nie mozna sie poddawac! Wszystkiego dobrego, powodzenia!

        1
        0
        Odpowiedz
  23. Agent bolek sprzedał Polskę niestety. Po 89′ nie zdekomunizowano kraju, w takich Czechach wszyscy out i zakaz piastowania funkcji publicznych na 15 lat. Balcerowicz wpierdolił nas w najgorszą umowę gazową, Miller kupował ruble transferowe poniżej wartości – odprowadzanie pieniędzy do ruskich. Antysystemowców jak Pilecki mordowali, a taki JKM ma bezbol jak kobieta w ciąży bliźniaczej i miliony, to oszust podły. Powiedział iż „lasy należy oddać ludziom bogatym bo oni mają pieniądze nie potrzebują więcej więc o nie zadbają”, gówno nie zadbają. Milionerzy nie płacą po 10 000pln służącemu lecz tyle ile muszą – minimum 1400 w porywach do 2000. Żydowskie tvn i wyborcza odwracają uwagę od rzeczy ważnych a wciskają guano i kreują niedoścignione wzorce byście byli nieszczęśliwi. Jedzenie na tyle cukru i chemii że powstają nowotwory i inne choroby. Lekarze nie leczą lecz patrzą aby im dać w łapę lub wysyłają na wizyty prywatne – płatne. Czas oczekiwania jest dosłownie zabójczy w placówkach publicznych. Leki nie leczą lecz uzależniają i szkodzą jak sztuczna wit. C np, gdyż „pacjent wyleczony to klient stracony”. A teraz dwudziestolecie międzywojenne – co kurwa osiągnęliśmy! Były polskie samoloty, samochody i dużo wynalazków! Co mamy od 89′? Grata z niemiec za dwa tysiące? Telefonik za pięćset złotych z Chin? Gdzie nasz honor siła i duma? W niemczech mówią o „polskich obizach”. Wydajemy miliardy na kler. Miliardy idą na złe decyzje urzędnicze – płacą podatnicy. Tak samo polityka, wpierdala taki osmiorniczki i robil jebie za 1400 8 godzin pięć dni w tygodniu, bez służbowych dodatków, diet, zwrotów kosztów dojazdu itd. Więc już wiesz czemu interes nie wypalił?

    3
    2
    Odpowiedz
  24. W kuchni się utyrasz i umordujesz nawet jak lubisz gotować. Co innego gotować dla siebie czy dla rodziny, a co innego dla bandy wygłodniałej i roszczeniowej tłuszczy. Bo zakładam, że twój lokal nie będzie miał 4 gwiazdek przynajmniej na początku. Jeżeli będziesz prowadzić to sama to za kilka lat, stojąc od rana przy garach, będziesz zaniedbanym, rozdętym wielorybem z chujni obok. Każdy biznes tylko wtedy się opłaca jeżeli z biznesplanu wynika, że inni mogą pracować na ciebie i że na ciebie i na siebie zarobią. Ale realizuj swoje marzenia. Pozdrawiam.

    1
    0
    Odpowiedz
  25. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że wolność gospodarowania i równe szanse to tylko pozory. Świat dzieli się na 99% patałachów, którzy na biznes nie mają żadnych szans i na 1% Prawdziwych Mężczyzn, którzy posiadają odpowiednią kryszę. Krysza to dach, ochrona dla Biznesu, przychylność urzędników, lokalnych bonzów. Otwórz tę swoją budę i zrozumiesz, o co chodzi. Dlatego Prezes radzi ci oszczędzić sobie przykrości, wziąć trzy stówy do łapy i złożyć CV do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego na taśmę. Jeśli dostaniesz tę tyrę, to resztę oszczędności możesz ulokować jako wkład własny kredytu na klitę w mrówkowcu na 40 lat. To oczywiście tylko pozory własności i droga chujowa, ale jedyna dla ciebie dostępna. Nie po to wraz z obecnymi rządzącymi podnosimy podatki dla najbogatszych, podnosimy wymagania licencji, koncesji, likwidujemy zwolnienia ZUS, komplikujemy prawo, żeby byle robak mógł otwierać konkurencyjne firmy. Tylko spróbuj postawić tę budę w zasięgu naszej przyzakładowej kantyny, to zniszczymy cię kontrolami z urzędów, karami, przedłużającymi się zwrotami podatków, przetrzymywaniem w nieskończoność kaucji na poczet ewentualnych roszczeń i ewentualnych kar. Jeszcze pokażą twoją mordę w telewizji z łatką oszusta, krętacza, i że dodajesz coś od siebie do jedzenia. Walcz sobie o sprawiedliwość w polskich sądach przez 15 lat. Po tym czasie twoje odszkodowanie zeżarte przez inflację będzie warte zero, zniszczysz zdrowie, stracisz pieniądze, czas, wysiłek i każdy będzie miał wyjebane na to, co było 15 lat temu. A Prezes ŁWF będzie nieosiągalny wygrzewał się na Karaibach. Listy z sądu będą przychodziły na słupa Prezesa – menela spod budki z piwem. Windykuj go sobie.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Jak byś zarabiał 17 tysi to byś nie miał chęci i powodow marnować czasu na chujnia.pl

      0
      1
      Odpowiedz
  26. Otwieraj! nie ogladaj sie na cwokow co tylko strasza. Klucz do sukcesu do dobre, swieze jedzenie i duze porcje. Obok mojej dawnej pracy jest bar – Pelny Brzuszek (mozna ich wylukac na fejsie) – ludzie w kolejce stoja i czekaja na stolik!

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Nie pierdol. Klucz do sukcesu to na początku świeże i dobre jedzenie oraz małe porcje. A jak się klienci już przyzwyczają, to stopniowa podwyżka cen i coraz bardziej chujowa jakość, jak np. w Coca w Krakowie.

      1
      0
      Odpowiedz
  27. Kiedyś prowadziłem firmę cateringową. Starałem się żeby żarcie było zrobione uczciwie i ze zdrowych produktów. Miałem poczucie, że nakład pracy nie przekłada się na zyski. Kiedyś przekazując zamówienie jakiemuś gościowi tłumaczyłem jakie to są produkty i że zdrowe itp. A on na to: „dooobra, ważne żebym się nawpierdalał”. Wtedy zrozumiałem, że droga do zarobku wiedzie przez tani hipermarket i doprawiony shit opakowany w kolorową reklamę. Poskutkowało. Klient nasz pan.

    0
    0
    Odpowiedz

Kobiety wieloryby

Polki to najładniejsze kobiety na świecie. Takie stwierdzenie często pada z ust nie tylko nas – polaków, ale obywateli innych krajów. Jako, że sam spędziłem za granicą trochę czasu to słyszałem takie stwierdzenia z ust zarówno angoli, francuzów, ruskich, hiszpanów czy nawet turków i pakistańczyków. Jasne, są piękne…. przez 10-15 powiedzmy lat od osiągnięcia wieku dojrzałego. Ale później dzieje się coś, kurwa, niezrozumiałego. Tak jakby kobiety miały jakiś okres ważności do 35 roku życia a później ewoluują w wieloryba! Kurwa, już nie chodzi mi tu o 50 letnie i starsze kobiety, wiadomo hormony robią swoje, ale kurwa według jakiś tam statystyk 52% polek ma nadwagę! Kiedy facet przekracza 30 właśnie wtedy wygląda najbardziej atrakcyjnie, ale kobiety… Masakra! Przykład – koleżanka mojej siostry Justyna, na jej widok stawały wszystkie fiuty, każdy brałby taką laskę w ciemno. Obecnie ma 31 lat. Jak ją niedawno zobaczyłem to mi kopara opadła, bynajmniej z zachwytu. To samo Beata, kiedyś 10/10 dzisiaj 100kg żywej wagi. Takich przykładów mogę mnożyć, ale szkoda czasu i miejsca. Generalnie chodzi o to, że możesz mieć kobietę, w twoim i innych mniemaniu, niemalże bogini, ale po 10-15 latach nie możesz już na nią nawet patrzeć a co dopiero mówić o innych czynnościach. Ta chujowa sytuacja powoduje, że faceci szukają kochanek, młodszych i atrakcyjniejszych. Gdyby ich dupa zachowała jako-taką formę nie musieliby tego robić. Czemu każda kobieta nie może się zestarzeć jak np. Kathleen Robertson – 43 lata a taka żyleta, że pożądałby jej każdy facet. Albo Christa Miller – 52 lata niemalże już staruszka, a nadal żyleta która może wpędzić w kompleksy 30 latkę. Kurwa dziewczyny dbajcie się o siebie do chuja, bo nie jesteśmy greenpeace żeby ratować wieloryby. I nic dziwnego, że każda laska tak desperacko pragnie wyjść za mąż jak najszybciej, nierzadko wpierdolić faceta w dziecko by go do tego zmusić, bo wie, że jej „data ważności” mija w zastraszającym tempie i za parę lat nikt jej nie będzie chciał, często też biorą byle jakiego faceta, byle miał wszystkie zęby i był w miarę zadbany, bo jak nie on to już nikt. Czy to nie jest wkurwiające?

81
42
Pokaż komentarze (78)

Komentarze do "Kobiety wieloryby"

  1. Faceci też nie są zbyt piękni w tym narodzie. Chujnia. Kobiety grubasy zadbane tylko powierzchownie a faceci totalnie zaniedbani. Masakra

    14
    13
    Odpowiedz
  2. Jak Ci się w Polsce nie podoba, naucz się języka obcego, a w szczególności słów: chuj i kurwa, ożeń się z niepolką (jeśli jesteś kawalerem).

    9
    8
    Odpowiedz
  3. „Kiedy facet przekracza 30 właśnie wtedy wygląda najbardziej atrakcyjnie”
    Ha, ha, ha dobre sobie 😉
    Szczupła i zgrabna 42-latka pozdrawia serdecznie.

    19
    14
    Odpowiedz
    1. Zadbana….dupe celulit żre.

      5
      6
      Odpowiedz
      1. A twoja głowa – już nawet nie na włosy.

        2
        1
        Odpowiedz
      2. a ciebie zre zazdrosc

        1
        0
        Odpowiedz
    2. Pozwól, że my to ocenimy 😀

      7
      1
      Odpowiedz
      1. Oceniajcie siebie.

        1
        2
        Odpowiedz
        1. O Jezu Jezu, tylko sie nie pobijcie tu.

          1
          0
          Odpowiedz
  4. Dla mnie wkurwiający jest kolejny facet, który nie ma ochoty spojrzeć z dystansu również na siebie i innych facetów tylko ubliża kobietom. Pominę milczeniem bo szkoda języka strzępić na pierdolety typu „każda laska tak desperacko pragnie wyjść za mąż jak najszybciej, nierzadko wpierdolić faceta w dziecko by go do tego zmusić, bo wie, że jej „data ważności” mija w zastraszającym tempie i za parę lat nikt jej nie będzie chciał, często też biorą byle jakiego faceta, byle miał wszystkie zęby i był w miarę zadbany, bo jak nie on to już nikt.” bo nikt was, biedne robaczki związanych i zakneblowanych do ołtarza nie zanosi. Pomijasz milczeniem to, że i w Polsce jest dużo kobiet po 30stce wyglądających atrakcyjnie. Jest też niestety grupa sfrustrowanych kobiet (szczególnie po porodzie), które „zajadają stresy”. Do tego dochodzą często obciążenia genetyczne. Dajesz za przykład jakieś celebrytki, które mają czas i kasę na siłownię, trenerów, spa, operacje plastyczne, itp i porównujesz z możliwościami przeciętnej Polki. U niektórych kobiet szczupła sylwetka jest naturalna, u innych wymaga wielu wyrzeczeń, diet, siłowni i mocnego charakteru, czasu (po za pracą) i kasy. Odchudzające się kobiety też was denerwują. I nie mów, że to tak tylko w Polsce bo w wielu krajach otyłość stała się chorobą społeczną (weź np. USA). A teraz coś o panach. Może tak spróbujesz popatrzeć wokół siebie bardziej obiektywnie to zobaczysz wielu mężczyzn po 30stce, którym rośnie brzuszek, a po 40stce wyglądają jak … widać. To może dlatego żenią się wcześniej, żeby potem spokojnie brzuszek zapuścić?

    27
    8
    Odpowiedz
    1. Wszystko, co trzeba robić, żeby być szczupły, to mniej żreć. Nie potrzeba kasy, siłowni, kosmetyczki, spa czy trenera personalnego. To są tylko wymówki wielorybów.

      12
      12
      Odpowiedz
      1. Znasz się jak kura na pieprzu, a się mundralujesz. Poczytałeś coś na ten temat? Czy powtarzasz tylko zasłyszane bzdury? Nie spotkałeś nigdy nikogo, kto żarł jak koń i nie mógł przytyć, ani nikogo, kto mimo głodówek, diet itp nie może schudnąć?

        5
        4
        Odpowiedz
  5. Chuj z babami. Są przereklamowane.

    19
    5
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam. Byczek Andrzej.

      2
      1
      Odpowiedz
  6. Bo taka jest prawda biologiczna – i fajnie, ze to widzisz – kobiety jako płeć mają termin max do 30-35, później się na nic nie nadają – oczywiscie, zadna Ci tego nie powie, bo to społeczne tabu. Baby mają króciutki termin i przydatności i Ty jako facet wykorzystaj to.

    16
    18
    Odpowiedz
    1. „Bo taka jest prawda biologiczna”
      Nie wiem czy miałeś okazję zauważyć, że wszystko co żyje rozwija się, dojrzewa, umiera. Ty Malutki też. Tylko w przeciwieństwie do normalnych mężczyzn i kobiet nie masz żadnego terminu przydatności. Przykro mi to mówić, ale sam pokazujesz swoimi wypowiedziami, że jesteś mocno wybrakowany, a takie towary nie wchodzą w obieg tylko trafiają do odrzutów. Może to kwestia bardzo młodego wieku i jest szansa, że zmądrzejesz.
      Nikła.

      7
      3
      Odpowiedz
      1. Zabrałam glos, a nic o mnie nie wiesz, więc szkoda czasu na riposte. Widać, ze ubodlo Cie, ale prawda ma to do siebie, ze boli i jest skrzętnie ukrywana. Po prostu mówię tak jak jest po 30 stce wasze notowania spadają i tyle. Cholernie nie możecie tego przebolec.

        3
        2
        Odpowiedz
        1. To o „biologicznej prawdzie” napisała kobieta? No cóż, raczej nie mam ochoty na dowiadywanie się o tobie czegokolwiek więcej. Tyle mi wystarczy. Dla mnie to ty albo jesteś trollem podszywającym się pod kobietę, albo nieszczęśliwą lesbijką („WASZE notowania”), albo „burdel mamą”(„Ty jako facet wykorzystaj to.”), albo starą, sfrustrowaną wiekiem babą, która nienawidzi młodszych kobiet. A mnie nie bolą moje notowania bo mnie g…. obchodzą. Boli mnie, że ludzie są do siebie nawzajem tak wredni. I co to jest ten twój „termin przydatności”? Przydatności do czego? Traktujesz kobiety jak towar? To ci powiem – skoro tego nie widzisz: przez kilka pierwszych lat dziewczynka jest przydatna do sprawiania rodzicom radości (chłopiec też), przez około 10 następnych lat daje też trochę radości, ale i trudną szkołę komunikowania się, zrozumienia, przyzwyczajania się do tego, że dorasta, potem uczy nas życia bez dzieci w domu bo wyfruwa z gniazda i zmusza do zajęcia się sobą i swoim życiem, potem przydaje się jako żona, matka, potem jako babcia (bardzo ważna „przydatność”). O chłopcach nie piszę bo już będzie za długo. Jeśli nie załapujesz się na te „przydatności” to przykro mi. Ja jestem w kolejnym z etapów i jestem zadowolona ze swojego życia. Nie ma nic do bolenia (po za głupotą niektórych ludzi) ani do ukrywania.
          Nic mi do ciebie i twojego życia, ale nie będę spokojnie czytać takich bzdur. „Społeczne tabu…” bzdury.

          0
          0
          Odpowiedz
  7. Wkurwiające są takie fagasy jak ty co mają o sobie mniemanie równie wielkie co i fałszywe. Takim jak i ty i tak się nigdy nie dogodzi. Jesteś jednym z tych co wpędzają kobiety w kompleksy nie dając nic w zamian. A jak tam szanowna mamusia? Też wygląda jak modelka z wybiegu?

    25
    16
    Odpowiedz
    1. he he masz racje,już to widzę koło modelki nawet nie stała…

      5
      1
      Odpowiedz
  8. Wiesz, od czego zależy wygląd kobiety po 30-tce? Od pozycji społecznej i kultury. Jeśli kobieta siedzi w domu i niańczy dzieci, to na cholerę ma się stroić i dbać o linię? Dobra dieta, ćwiczenia, odpowiednie ubrania i kosmetyki kosztują. Żeby kobieta się dobrze zestarzała, to musi mieć za co. Musi mieć kiedy, bo po całym dniu na kasie nikt nie chodzi na pilates. Musi mieć po co, bo jeśli się żyje między pracą, dzieciakami i sąsiadami to niezbyt rozumiem jak się ma chcieć kobiecie trzymać klasę i styl. I musi mieć dla kogo (mężczyzny, który odnosi sukces, zarabia, jest porządany przez inne kobiety). Nie dla jakiegoś sebixa po trzydziestce, który chleje browary i myśli, że ‚wszystkie dupcie to mu powinny’…

    Ma marginesie, kolego, polecam test autorefleksyjny – jeśli używasz słowa dupcia jako określenie kobiety, to na 99.99% jesteś prymitywem.

    40
    8
    Odpowiedz
    1. Bardzo rozsądna wypowiedź IMHO.

      3
      5
      Odpowiedz
      1. Jeszcze jakby „porządany” był przez „ż”…

        1
        0
        Odpowiedz
  9. Nic dziwnego,że kobiety przestają o siebie dbać.Dla kogo? Polacy to śmierdzące,grube,obleśne biedaki i podludzie.Tylko by wymagali a od siebie coś dać to już nie.Nie to co amerykanie albo anglicy np taki David Beckham.41 lat a ciasteczko,że niejedna 18-stka ma mokro na jego widok mniam

    28
    9
    Odpowiedz
    1. Chuja ma w dupie a nie mokro. Na dodatek czarnego kutasa rodowitego anglika z Afryki.

      8
      7
      Odpowiedz
    2. Jak szukasz mężczyzny na hali u Mesia, to masz problem 😀

      5
      1
      Odpowiedz
  10. Pełna zgoda z tobą chłopcze

    3
    8
    Odpowiedz
  11. Pełna zgoda, moja siostra kiedyś była bardzo atrakcyjna, wyglądała dojrzale już jako nastolatka. Około 30-stki zrobiła się spaślakiem. Matka to samo – kiedyś szczuplutka. Potem drugie podgarle i duży bęben. Z tego co obserwuję daje to jeden plus – tłuszcz wypełnia zmarszczki. 😀 Ja sama niedługo mam 27 i boję pójść w ich ślady, muszę się za siebie wziąć.

    10
    4
    Odpowiedz
  12. Zostań homoseksualistą. Problem zniknie w mgnieniu oka.

    23
    4
    Odpowiedz
  13. Okropny jesteś.
    Dodam jeszcze, że nie należy kierować się urodą przy wyborze partnerki/partnera życiowego, bo uroda przemija i sylwetka też.
    ,,Żylety” aktorki (staruszki) mają sztab ludzi, którzy pracują na ich sztuczny wygląd.
    A podsumuję to tak: mądrość życiowa polega na zrozumieniu, że czas płynie, a w ślad za tym z dnia na dzień starzejemy się. Każdy, bez wyjątku. Wygrywa życie ten, kto to zaakceptuje i zachowa pogodę ducha.
    Nigdy 35-latka nie będzie wyglądać jak 20-latka. A otyłość to choroba, która dotyka ludzi w każdym wieku. Tobie życzę żeby Cię nie dopadła. Bo samotność już Cię dopadła, sądząc po wpisie.

    19
    5
    Odpowiedz
    1. Wpierdalanie ponad miarę… To. Jest ta choroba. Jakoś w Somalii nie ma tego problemu co Pl czy usa.

      6
      6
      Odpowiedz
    2. Uroda to nie wszystko, ale uroda się liczy! Uroda ma przyciągnąć a wnętrze zatrzymać. Jak ktoś gada głupoty, że uroda się nie liczy bo przemija itd. to możliwe, że sam nie jest urodziwy, możliwe też, że szuka frajera z którego będzie doić kasę. Otyłość natomiast często wynika z lenistwa. Zaiste jak ktoś chce to znajdzie sposób, jak nie chce to znajdzie tysiące wymówek. Owszem, niektórzy rzeczywiście chorują, ale nie oszukujmy się, wielu znajduje sobie wymówki. Uważają, że skoro np. już wzięli ślub to można spocząć na laurach i tyczy się to zarówno tych mężczyzn z obleśnym piwnym brzuchem jak i tych kobiet z obleśnym cellulitem, no i tu i tu otyłość to nie tylko brak estetyki, ale też gotowe problemy zdrowotne.

      6
      2
      Odpowiedz
    3. A czym k….wa sié kierować? Przecież to /uroda/ jest najważniejsze kryterium wyboru partnera/partnerki. Choć w przypadku faceta ważne jest też jak sobie radzi w życiu. Nikt się nie weźmie sobie kogoś bo choć łysy i garbaty to ma bogate wnętrze! Ja pierdolę!! Ludzie !! Do tego facet mówi o zapuszczonych 30tkach. Sorry, ale w tym wieku można dobrze wyglądać.

      4
      0
      Odpowiedz
  14. Chciałabym dać łapkę w dół, ale to niestety prawda. Widzę po moich ciotkach i kuzynkach. Znam też pojedyncze przypadki, gdzie kobiety o siebie dbają: moja mama po 50 ćwiczy, zdrowo się odżywia i wygląda naprawdę dobrze. Chyba po prostu z wiekiem zmieniają się priorytety. Mając rodziny, właśne domy, ludzie mają inne sprawy na głowie, chociaż to przykre.

    13
    6
    Odpowiedz
  15. Zapomniałeś dopisać jeszcze o zniszczonych twarzach przez brak umiaru w korzystaniu z solarium i kosmetyków. Ahh te kratery na policzkach…

    5
    5
    Odpowiedz
  16. Z moich obserwacji wynika, że już około 25-27 roku życia następuje to co opisałeś…

    5
    5
    Odpowiedz
  17. rób doktorat

    0
    1
    Odpowiedz
  18. Ty niedojrzały szczeniaku przeież liczy sie WNĘTRZE XD

    10
    3
    Odpowiedz
  19. Skoro mężczyźni po trzydziestce to takie Adonisy, to weź sobie chłopa i przestań skamleć. Każdy może robić ze swoim ciałem co mu się podoba i chuj ci do tego.

    22
    5
    Odpowiedz
  20. Jedni wybrzydzają,przebierają a inni nie moga mieć żadnej.Ja bym chciał nawet taką kobietę-wieloryb.Kochałbym ją gdyby tylko była inteligentna i ciepła i mnie zechciała,pokochała.Pozdrawiam,30 letni,stary,brzydki prawiczek.

    9
    6
    Odpowiedz
    1. Gdybym była singlem prędzej zainteresowała bym się mężczyzną z brzuszkiem i łysinką, ale ludzkim i męskim, niż takim żigolakiem jak ty narcystyczno -egocentryczny szowinisto. Tacy ładni chłopcy to wystarczy, że są na okładkach czasopism. Tam się najlepiej sprawdzają.

      3
      0
      Odpowiedz
      1. Haha, brak czytania ze zrozumieniem.Ja właśnie nie należę do pedałków i tu kurwa trafiłaś bo i łysinę i brzuszek mam.A kobiet nie oceniam po wyglądzie,jak pisałem mógłbym zainteresować się nawet niezbyt urodziwą kobietą ale musi być MĄDRA i ciepła a nie jak większość durna i zimna suka.Tak nawiasem uważam że ta chujnia przesadzona bo ja widzę na ulicy pełno pięknych kobiet za to tych inteligentnych brak.

        1
        0
        Odpowiedz
        1. To nie brak czytania ze zrozumieniem. Raczej nieporozumienie. Moja wypowiedź nie jest skierowana do Ciebie tylko do autora chujni. Owszem, pisałam ją w kontekście Twojej wypowiedzi, ale nie o Tobie. Do Ciebie poczułam sympatię, która nieco ostygła po przeczytaniu „większość durna i zimna”, „tych inteligentnych brak”, ale życzę Ci poznania tej najlepszej dla Ciebie.

          1
          0
          Odpowiedz
  21. Myślę, że nie do końca, jesteś trochę przewrażliwiony. Nie każda jest chodzącym wielorybem lub świnią kapiącą tłuszczem. Jak kobieta ma tendencję, chorobę czy ki chu to przytyje, jeśli nie będzie temu przeciwdziałać. Z polkami nie jest tak źle, jak z romkami, które chyba momentalnie jak przekroczą 40 stają się mniej więcej jak globus, tylko nie kręcą się na stelarzu, chociaż szkoda, to mogłoby być ciekawe… taki ciemny globus z 20stoma dziećmi… Niektóre kobiety jak minimalnie przytyją, to wyglądają nawet lepiej. Oczywiście większość nie lubi przesady, chociaż są wyjątki hehehe każda fałda to kolejna szpareczka! (nie rozumiem tego). Tak samo jest z nami, jak nie zadbasz o siebie, to masz taki parapet nad ptakiem, że nie ucieknie i zostaje lustro 🙁

    8
    2
    Odpowiedz
  22. hmmm. niestety to prawda. przynajmniej większość kobiet tyje po 30… powody ? poród, obżeranie się, mało ruchu , tarczyca itd. Na szczęście ja mam żonkę przed 40 i nie jest otyła, nie jest zaniedbana. Jest śliczna , mądra i bardzo kobieca 🙂 sorrki ale musiałem się pochwalić 🙂

    16
    4
    Odpowiedz
  23. Co ty pierdolisz ja mam 45 lat i wyglądam super. To faceci są już tak obleśni że już 8 lat jestem sama bo sami nieudacznicy. Każdy tylko patrzy że mam kasę i chciałby dupę wtulić, bo nic nie ma. Jak to jest że facet ma 50 lat i nie ma nawet swojego mieszkania. Wolę sama się zaspakajać niż słuchać pierduł typu czemu mnie nie kochasz, kiedy zamieszkamy razem itd. Niech kurwa najpierw wybuduje dom posadzi drzewo i wychowa syna , a nie całe życie w chuja walił a teraz się kurwa martwi i będzie pózniej. Mają już kurwa problemy z tym że im nie stoi, pusto mają w głowie i są pozadłużani bo nie płacą nawet alimentów. Więc wez mi kurwa nie pierdol głupot, ciekawe czy ty jesteś taki zadbany i zaradny.

    36
    16
    Odpowiedz
    1. A podobno to tylko kobiety leca na kase.
      Komentarz idealny.

      8
      2
      Odpowiedz
    2. Jesteś sama bo jesteś obleśna i masz do tego zjebany charakter. Dlatego nikt cię nie chce, nawet dla twoich pieniędzy.

      12
      11
      Odpowiedz
    3. jak ma wychować syna, skoro nie ma jak go zrobić? 🙂

      5
      1
      Odpowiedz
      1. Dla zrobienia syna nie musi mu jakoś szczególnie stać przecież…

        0
        0
        Odpowiedz
        1. ale potrzebuje chyba komórki jajowej, nie?

          1
          0
          Odpowiedz
          1. No tak. Przydała by się też jakaś macica. I piersi do wykarmienia. I ta co będzie w nocy wstawać, zafajdaną dupkę myć.
            Chyba jednak nie ma szans na syna, póki się nie postara o kobietę.

            0
            0
            Odpowiedz
  24. ty pewnie jesteś idealny

    6
    0
    Odpowiedz
  25. Nie doczytałam nawet 1/3, bo coś mnie trafia. Kobiety w ok 35 roku życia przeważnie są już zamężne, mają dzieci. Muszą wychowywać dodatkowe dziecko w postaci męża, który do końca swojego życia jest „niepełnosprawny rodzinnie”. Natomiast nie dziwi mnie fakt (i tutaj przyznaje Ci rację), że wolni faceci w wieku 35 lat zaczynają dbać o siebie i co więcej- w tym wieku często wyglądają lepiej niż 10-15 lat wcześniej. Wynika to z prostej rzeczy: jeżeli 35latek nie ma stałej partnerki, nie założył rodziny to znaczy, że do tej pory nie ma nic do zaoferowania drugiej osobie. Tym samym stara się chociaż zrobić masę… Cokolwiek, żeby przyciągnąć jakąś naiwną i durną jeszcze młódkę, która poleci na mięśnie. I piszę to ja- 30latka, 173cm wzrostu, 55kg z ładną buźką 🙂

    17
    20
    Odpowiedz
    1. Albo ma was zwyczajnie w dupie i dba o siebie dla samego siebie i własnej satysfakcji, i ma na to czas i środki w przeciwieństwie do swoich kolegów z brzuszkiem tyrających po godzinach na nie swoje potrzeby za właściwie żadne wymierne dla siebie korzyści. Bez zamiaru oferowania czegokolwiek, a zwłaszcza jakimś tam nieumiejącym cokolwiek pożytecznego dla nich zrobić poza daniem coraz bardziej sflaczałej dupy podstarzałym samicom które gardzą swoimi facetami (=spędzającymi swój czas na dogadzaniu swojej heterze życiowymi frajerami) takim jak ty

      10
      4
      Odpowiedz
      1. „Albo ma was zwyczajnie w dupie…” Jak ci tak źle to sobie zmień. Znajdź sobie jędrną dupcię, która w dodatku da ci nie tylko dupci, ale wszystko co sobie zażyczysz. Tylko przelicz dobrze kaskę bo obawiam się, że twoja sflaczała dupcia i twoje całe dochody nie wystarczą na dupkę, która będzie chciała m.in. na fitness po to, żeby tę jędrność zachować jak najdłużej. Dla kolejnych sponsorów.

        2
        0
        Odpowiedz
    2. To po chuj za mąż wychodzą, skoro takie męki muszą później znosić? Masz fajne parametry, btw. A z urodą taka natura. Kobiety są piekne, ale ich uroda szybko przemija.

      0
      0
      Odpowiedz
  26. Nic mnie tak nie obrzydza u kobiety jak ponton na brzuchu… brechehehe fuj

    4
    3
    Odpowiedz
    1. POoglądaj sobie BBW i SSBBW na pornosach to cie przestanie obżydzać(błąd celowy)

      0
      1
      Odpowiedz
    2. W przypadku wakacji lub powodzi ponton będzie jak znalazł 😉

      3
      0
      Odpowiedz
  27. Dobrze gadasz, też to zauważyłem. Tylko to się zaczyna wcześniej, już gdzieś tak w okolicach 24 -25 lat. Ja to obserwuję, jak przyłażą do na do roboty studentki/absolwentki. Szczupłe dziewczyny po roku lub dwóch przybierają po 10kg, brzuchy im się wylewają, fuj. I jeszcze to pierdolenie, że to przez tarczycę, że przez gluten, że przez chujwieco i żadna nie chce przyjąć do wiadomości, że po prostu za dużo żre. I zamiast mniej żreć to wymyślają jakieś z dupy diety a to bez chleba, a to bez ziemniaków, a to bez jajek, a jak się zapyta, ile wczoraj zjadły kalorii, to żadna nie ma pojęcia. Albo jakieś prawidła typu ‚nie jeść po 18-tej’. Za sport też żadna się nie weźmie, no bo przecież ma platfusa, a całą szkołę miała zwolnienie z WF-u. Jeśli już to pójdzie max 2 razy w tygodniu na jogę albo jakieś gówno typu zumba, po każdym takim ‚treningu’ wpierdoli ciastko z kremem i potem jebie bzdury, że nie może schudnąć i to na pewno przez hormony, hashimoto, geny i chuja w dupie. Za to jakie wielkie zdziwienie kiedy ja robię sobie sałatkę z warzyw. I Ty się tym najadasz??? Tak kurwa, mam 184cm wzrostu, ważę 90kg i najadam się sałatką warzywną. I dlatego one mają oponę, a ja kaloryfer, choć mam już 4-kę z przodu. Nie jestem żywieniowym faszystką – mam w dupie co kto je, nic nikomu nie wciskam. Nie chcesz mojej sałatki z warzyw – nie jedz. Zjedz se kurczaka, tuńczyka, schaboszczaka, ziemniaka, buraka czy kasztany z truflami. Chcesz schudnąć? To mniej żryj – tylko tyle.

    14
    6
    Odpowiedz
    1. „…Dobrze gadasz, też to zauważyłem. Tylko to się zaczyna wcześniej, już gdzieś tak w okolicach 24 -25 lat. Ja to obserwuję, jak przyłażą do na do roboty studentki/absolwentki…”
      Maaan!! Szacun za bardzo celny komentarz. Mam w rodzinie dwie nastolatki, dużo sportu uprawiają. Treiningi, sreningi. A dupy duże. Jak byście widzieli ile one wpierniczają i ile szkodliwego gówna typu czipsy, słodkie itd.

      1
      2
      Odpowiedz
  28. Bardzo bym chciała zobaczyć autora. Sam pewnie brzydal a kobiety poniża. A ten tekst o facetach piękniejacych z wiekiem jest żałosny. Nie znam żadnego dobrze wyglądającego faceta po 30. Wszyscy mają już zakola, piwne brzuchy, zmarszczki, boczki, a są już nawet kompletnie lysi. Może tylko jacyś modele i sportowcy ale reszta to nic specjalnego. Ale wyżej sraja jak d… mają, tak jak autor tej chujni. Radze kupić lepsze lusterko albo iść do okulisty po okulary…chyba już powinieneś nosic, może wtedy zobaczysz jaki jesteś brzydki, cebulaku z polskim ryjem. Gdzie tam tobie do przystojnego Hiszpana czy Włocha?

    12
    10
    Odpowiedz
    1. Nie znasz żadnego dobrze wyglądającego faceta po 30. Aha. Pewnie atrakcyjniejsi są dla ciebie ci 20 latkowie, co jeszcze 5 najmniej lat zmagać się będą z trądzikiem, mający dziecięce rysy twarzy, dopiero rozwijające się klatki, z miękkim zarostem.

      0
      1
      Odpowiedz
  29. Nie wiem, o co ci chodzi, bo puszyste kobiety są ładne. Otóż zawsze, odkąd pamiętam, podobały mi się dojrzałe, puszyste panie po 40stce. I kiedy mówię „puszysta”, nie mam na myśli kobiety z 10-20 kilogramową nadwagą, tylko wielką, otyłą, 130sto – 150cio kilogramową mamcie, która wyhodowała swoje sadło w długotrwałym procesie dojrzewania. Wielkie wylewające się na boki piersi o rozmiarze co najmniej E, duża jak szafa trzydrzwiowa pupa oraz ogromny brzuchal zwisający do kolan – to jest to, co kocham najbardziej! Fajnie jest też, gdy mamcia ma tłusty gardziel, całkowicie zakrywający jej szyję i grube nadgarstki, które sprawiają, że zegarek wręcz wbija się w ciało tłustej loszki. Niestety w Polsce jest bardzo mało zadbanych, puszystych kobiet. Polska grubaska to najczęściej żona rolnika oderwana od pługa ze słomą wystającą z butów, do której nawet strach podejść, bo śmierdzi na kilometr gnojówą. Miejskie tłuściochy też nie lepsze. są to zazwyczaj mamuśki z piątką bachorów na głowie, nie potrafiące o siebie zadbać, wyeksploatowane przez swego chłopa z cipskiem jak rozklapiocha rozwalonym od pięciu porodów. Echh, gdybym ja tylko do stanów poleciał… Tam puszyste kobiety znają swoją wartość. Pełno tam spasionych 50siątkek w krótkich spódniczkach uwydatniających ich tłuste golonki, z dużymi dekoltami z których wylewa się wielki cyc, stojących na ulicy tylko czekając na swojego adoratora, który wypieści ich lica. Najśmieszniejsze jest to, że sam mam dopiero 24 lata, i ważę 75kg przy wzroście 175, więc jestem raczej chłopakiem o szczupłej budowie ciała. Jak mówi stare przysłowie – przeciwieństwa się przyciągają. Tak więc jak na razie jedyne co mi pozostało, to walenie kapucyna do mojej ogromnej kolekcji pornosów i zdjęć z udziałem BBW (Big Beautiful Women) i SSBBW (Super Sized Big Beautiful Women). Marzę o scenie, w której 150cio kilogramowa mamuśka leżąca na plecach na stole rozchyla przede mną swoje wielkie uda, a ja rżnę jej mokre spasione cipsko, podczas gdy jej wielki brzuszysko faluje niczym galareta. Wyobrażam sobie też scenę, w której grubaska klęczy przede mną, nastawiając mi swój tłusty gardziel. Ja chwytam za jej włosy a mój żołądź zaczyna ślizgać się po jej migdałkach niczym bobslej po torze wyścigowym. Ja finiszuje w jej ustach a ona dziękując mi łyka ten bogaty w proteiny cocktail. Ach… To by było coś!

    9
    7
    Odpowiedz
    1. Haha! To znowu ten gość od grubasek.

      3
      0
      Odpowiedz
  30. Dziekuje mile Panie ze nam rodzicie dzieciaczki. Dziekuje mojej zonie szczegolnie ktora urodzila mi juz czworke. Wiem ze przez to wszystkie przybieracie na wadze i robicie to dla nas. To duze poswiecenie, ktore bardzo doceniam. Troche cialka tam i tu wcale nie zaszkodzi. Wazne zeby czuc sie dobrze, byc zdrowym i usmiechnietym.
    Nadwaga jest choroba cywilizacyjna ktora zaglada do Polski tak samo jak wszedzie indziej. Trzeba pamietac zeby walczyc z problemem nadwagi dla waszego zdrowia i radosci oraz dla zdrowia i radosci waszych kochanych rodzin. Pozdrawiam mile Panie.

    10
    4
    Odpowiedz
    1. „Dziekuje mile Panie”
      No i proszę. Są faceci z klasą. Nie pochwala otyłości, ale potrafi powiedzieć o tym w taki sposób, że nikogo nie obraża.
      A wy samcze pustaki myślicie, że jesteście tacy męscy jak ubliżacie, wyzywacie, dokuczacie i ogólnie robicie wszystko, żeby wzbudzać złe emocje.
      Bardzo dobrze, że trafiacie na głupie i złe baby. Należy się wam. Wygińcie.

      5
      3
      Odpowiedz
  31. Widziałeś Kobiety Ameryka Łacińskiej? Hinduski? Ich jeszcze byczku monatlich wiele Nacji wymieniac przy ktòrych Polskie Kobiety bardzo wyblakłe są Nawet Te młode

    2
    1
    Odpowiedz
  32. Wzór na odchudzanie który podał mi Brat Red – MŻ+WR gdzie mż = mniej żreć + wr = więcej ruchu. Tego w szkole nie uczą.

    2
    0
    Odpowiedz
  33. dlaczego faceci w Pl to same małe karły w dresach? hyhy

    6
    3
    Odpowiedz
  34. Problem w tym, drogi polaku, że podczas gdy polki zajmują wysokie, czołowe miejsca na listach najpiękniejsze kobiety świata, najlepsze żony, oczytane, inteligentne etc. tak, wy, polacy płci męskiej zajmujecie na nich miejsca ostatnie (zazwyczaj w towarzystwie waszych ziomków – rosjan).
    Nic dziwnego, że miażdżące liczby polek wychodzą za mąż za facetów zza (zachodniej) granicy.

    7
    5
    Odpowiedz
    1. Oj tam zaraz. Wcale nie jest tak zle, Polacy potrafia o siebie zadbac. Przejdz sie po miescie w tygodniu – popatrz sobie na tych zadbanych, pieknych facetow w garniturach, pachnacych, ogolonych i uczesanych. Pewnie, ulice obok zobaczysz Sebkow i Marasow w dresach ale tak masz w kazdym kraju. Wystarczy patrzec tam, gdzie warto. Polki wychodza za kogo chca – nie ma takiej ustawy, zeby wychodzic za maz tylko za swoich rodakow 😉

      0
      0
      Odpowiedz
  35. Hej jestem kobietą i zgadzam się z Tobą, bardzo wiele kobiet ma kilogramów za dużo. Sama walczyłam z nadwagą po ciążach. Udało się i życzę każdej kobiecie żeby pięknie wyglądała, bo wtedy dobrze się czuje sama ze sobą. Ale w tym bezpardonowym krytykowaniu, zwróć uwagę na takie dwie sprawy 1/ panie, które przytoczyłeś jako wzór to znane gwiazdy filmowe, co za tym idzie ich portfel jest nieporównywalnie większy niż przeciętnej polskiej kobiety. I jeśli uważasz, że przecież można robić brzuszki i biegać bo to nic nie kosztuje, to fakt, to jest za free. Tylko, że trzeba mieć czas, o który kobitom po tym 35 r.ż. jest ciężko bo – może nie zauważyłeś – wtedy mamy dom, pracę, dzieci i SRAMY BOKAMI Z BRAKU CZASU I SIŁY, a jak już się wyskacze te zbędne kg to naprawdę trzeba mieć kasę na ciuchy, kosmetyki, fryzjerów itd. bo te wspomniane panie sama z siebie tak nie wyglądają. A kobiety w Polsce są w większości biedne, niestety, i oby to się zmieniło. Co do tekstu o tym, jak to pragniemy wyjść za mąż szybko, kiedy jeszcze ładnie wyglądamy, to napisze Ci – bez obrazy – głupi jesteś. Niestety nie o wygląd chodzi, a o instynkt. Podświadomie jak jesteśmy ładne szukamy ojca dzieciom, taki atawizm, biologia, geny. Można by parafrazować Twoje słowa w ten sposób – czemuż to piękni mężczyźni żenią się z pięknymi kobietami, skoro za 10-15 lat one im zbrzydną. Naprawdę życzę wszystkim pięknego wyglądu, kasy na dbanie o siebie, czasu i dobrego samopoczucia. Proponuję też z dystansem podchodzić do wyglądu innych.

    9
    3
    Odpowiedz
  36. Hehe. Na dzień dzisiejszy na chujni jest 35 wielorybów (35 łapek w dół pod tematem). Przejebany problem, na szczęście ja się nie wpakowałem w małżeństwo czy tym podobne gówno. Znam dokładnie analogiczne sytuacje. Coś w tym jest. Miałem 2 koleżanki. Nazwijmy je roboczo Berta i Beata. Za młodu Berta tak z 7/10 (miała troszkę krzywe zęby), a Beata 10/10. Pała stała na samą myśl wylizania dupy po sraniu. Berta jeszcze za ładności wyszła za mąż. Beata na szczęście nie. Po 30, jak za dotknięciem wielorybiej różdżki. Minęło z 3 lata i obie spasione jak świnie. Falujące fałdu tłuszczu, żółte zęby, jebie z pyska, tona tapety żeby zamaskować pryszcze po czekoladzie. Obie ubrane w jakieś firany, bo przecież nie ma sensu robić ładnych ubrań dla takich paszczurów. Teraz nawet Berta jest trochę mniej obrzydliwa od Beaty, bo mniej spasiona. Obie gadają o żarciu, żylakach, bólach kręgosłupa. Czasem jak przechodzi koło nas fajna dupa, to spoglądam porozumiewawczo na męża Berty. On wtedy tak smutno się uśmiecha.

    5
    6
    Odpowiedz
  37. Jak taki odważny, to dawaj swoje foty, rycerzyku!

    1
    1
    Odpowiedz
  38. Pytanie ile autor postu ma w portfelu? Dla was wyznacznikiem kobiecości jest uroda, dla nas kobiet czy mężczyznę stać na kobietę. Widać autor nigdy kobiety nie miał, bo gdyby mial to wiedziałby ile kosztuje utrzymanie tej młodości i urody. Jestem po 30, 168/49 , ciało wyrzeźbione jak u barbi, korzystam ze spa, masaży i medycyny estetycznej (co nie znaczy ze wypycham sie kwasem i botoksem). Mam hashimoto wiec musze trzymać dietę, ktora miesięcznie kosztuje mnie tyle co pewnie cała twoja wypłata. Ludzie dają mi 10 lat mniej, ale by moc to utrzymać musze zarobić na siebie 10 tys. Jako żonka zajmująca sie dziećmi zakładam ze przyszły meżuś pokryje koszty dbania o moje zdrowie i urodę… Wiec sam zadaj sobie pytanie kolego – stać Cie na taka żonkę laseczke przez całe życie? Jesli jestes w miarę atrakcyjny tj włosy na głowie, pełne uzębienie, min 180 cm wzrostu, płaski brzuszek i gruby portfel moge nawet umówić sie na randkę… Bo trudniej znaleźć zaradnego finansowo faceta niz urodziwą trzydziestkę…

    1
    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Poglądy ludzi | Lepiej posłuchać się przyjaciół... | Ona nic do mnie nie czuje | Błędy językowe | Powracanie do przeszłości | Jestem sobą i chuj | Żygam moją pracą | Kobiece zagrywki | Wielkie cyce: pokłosie | Już nie mam siły | Pierdolony Werter | Dietetyk- zawód przyszłości, niestety nie, rzeczywistość okazała się inna | Zdebilenie społeczeństwa | Chujowy Wiek Strachu | Pierwsza robota | Domofon i przekleństwo ostatniego numeru | Jak się pierdoli to wszystko i to na raz | Religia, wiara, religijność | "Lecznicza" marichuana | Mały biust, duży problem cz. 3 i ostatnia | Mieszkanie w bloku | Komin | Zakochałem się w koleżance z pracy! | W odniesieniu do "Mały biust, duży problem" + ujęcie chujni w skali makro. | Dlaczego ludzie wypowiadają się na tematy na które nie mają zielonego pojęcia ? | Aseksualny chłopak? | Jebane lenistwo | Ku przestrodze | Imprezy rodzinne | Pasażerowie MPK to śmierdzące bydło | Polak to, Polak tamto | Kradzież pomysłu | Przekomarzanki, czepialstwo | Mały biust, duży problem cz. 2 | Wpływ na innych przez WOŚP | Prace grupowe na studiach | Śmieć udający przyjaciela przez kilka lat... | Awizo w skrzynce | Pseudowykładowcy | Zazdrosna chujnia | Oferty pracy w Polsce | społeczeństwo przez małe s | Mały biust, duży problem | Wolę walić | Nietypowa chujnia | Czerwienienie się | !!!! UWAGA ! Da się coś w tym kierunku zrobić? | Spadek i ogólna chujnia | Brak profesjonalizmu