Polecamy:

Święty obowiązek w pracy

2014-11-25 18:43

Witam wszystkich. W mojej pracy jest tzw akord zespołowy gdzie konkretny dział musi wyrabiać wyśrubowane normy. Za wydajność wynagradzany jest głównie brygadzista działu który dostaje jako premię równowartość swojej podstawowej pensji a pracownicy którzy zasuwają w pocie czoła na normę zaledwie 10% podstawy. Jest kilka małych działów gdzie normy nie ma i mój dział także. Chujnia polega na tym że jak któryś brygadzista ma lipę z normą to bez żadnych zahamowań jedzie po swoich ludziach jak po psach żeby tylko premię mieć a jak już widzi że z ludzi nic nie wyciśnie i nawet jak sam się weźmie za robotę to dupa z tego wyjdzie to wtedy przypuszcza atak na mnie lub ludzi którzy ze mną współpracują. Zaczyna się stękaniem a kończy się kłótnią bo nie odpuszczają mimo że nasza robota też musi być zrobiona a jak się w końcu wiąchę pośle to jest obraza na całego. Ostatnio jeden z takich mądrali wykrzyczał że pomaganie działom produktywnym to nasz święty obowiązek. Weźcie się za robotę dupo gnioty zasrane a nie tylko cyferki wyliczacie a pod koniec zmiany jak są braki od waszego siedzenia to wtedy panika i szukanie jeleni do podbicia produktywności. Wypierdalać.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
75/100 Liczba głosów: 29

ABC czyli absolutny brak cycków

2014-11-25 18:43

Jedna z kolejnych chujnia z lekko erotycznym zabarwieniem, otóż przez wiele lat byłem samotny, owszem zdarzało się zamoczyć kija tu i ówdzie, od zawsze też byłem fanatykiem kobiecych piersi. Czasem to same cycki mi wystarczyły do orgazmu, a moim ideałem kobiecej urody była cycata, inteligentna blondynka. Po latach znalazłem dziewczynę którą pokochałem z wzajemnością, opowiadała mi na jednym z pierwszych spotkań że ma koleżankę która wygląda jak ona, tylko różnią się tym że tamta ma cycki, ja zażartowałem - tak mówisz, jakbyś ty nie miała. I ona powiedziała że rzeczywiście nie ma. W czasach liceum miałem jedną koleżanką z którą wszedłem w głęboki kontakt, wtedy po raz pierwszy zobaczyłem co to jest stanik typu push-up... otóż moi mili moja luba miała rację, ona niestety nie ma cycków, nigdy jej tego nie powiem bo za bardzo ją kocham, ale jest płaska jak deska, a nadrabia to stanikami z gąbki. Nie powiem że się rozczarowałem bo uprzedziła mnie i przy pierwszym seksie wiedziałem czego się spodziewać, ale i tak jest mi smutno. Blond już jest, cycków jak nie było tak nie ma, chujuffka

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
44/100 Liczba głosów: 34

Sercowy trójkącik

2014-11-25 18:43

Od jakiegoś roku spotykam się z moim aktualnym chłopakiem, od pół roku mieszkany ze sobą (wiem, szybko nam poszło, ale tu również względy ekonomiczne miałey znaczenie- we dwoje łatwiej jest wynająć coś sensownego w dużym i drogim mieście). od samego początku znajomości wiedziałąm, że Chłop ma "koleżankę". pytałam o nią, ale nienachalnie, bo to w sumie jego sprawa z kim się spotyka. raczej niechętnie mi o niej mówił. ostatnio zaczął się dziwnie zachowywać: jako, że stawiam na zaufanie, to on sam mnie zapytał czy nie jestem o "koleżankę zazdrosna". sam, całkiem świadomie wzbudził we mnie zazdrość, i do końca nie wiem co miał na celu. powtarzał to pytanie tak wiele razy, że już zrozumiałam... postawiłam sprawę jasno- miał mi odpowiedzieć co ich naprawdę łączy, byłam gotowa usłyszeć każdą prawdę, zresztą i tak już się domyślałąm o co chodzi. gdybym patrzyła na taką samą sytuację z zewnątrz napewno dużo wcześniej zauważyłabym, że jestem robiona w chuja, ale jednak w swoim życiu dużo trudniej o obiektywizm. starałam się nie widzieć prawdy, ale sam nakierował mnie na właściwy trop ciągłymi powtarzanymi pytaniami, czy nie jestem przypadkiem zazdrosna. prawda jest następująca (tzn prawda którą Chłop się ze mną podzielił, jak jest naprawdę pewnie się nidgy nie dowiem). "koleżanka" jest jego była dziewdzyną (wielkie zaskoczenie), utrzymują ze soba regularny kontakt, robią wspólnie zakupy, "koleżanka" nawet była w naszym mieszkaniu, żeby je obejrzeć (dziwnym zbiegiem okoliczności pod miją nieobecność). chłop zarzeka się, że z nią nie sypia, jednak oczywiste jest, że ich związek jeszcze się nie zakończył ("koleżanka" jest o mnie zazdrosna, nie chciała mnie poznać, co w sumie mnie nie dziwi, chłop zamiast być ze mną szczery, usiłował ukryć ta relację, mimo że nie miał najmniejszych szans, coś do siebie czują i nie ma co do tego żadnych wątpliwości). w ten sposób zostałam uwikłana w trójkąt, Chłopu dałam wszystko: miłość, zaufanie, bezwzględne zaangażowanie. w zamian on wgmatwał mnie w swoje niewyjaśnione sprawy. łatwo jest w tym momencie powiedzieć, że powinnam go popierdolić. to jest najprostsze i jednocześnie najtrudniejesze rozwiązanie. poza tą sytuacją jest super, Chłop się naprawdę stara. ale tak do końca to już mu nie ufam, nie wiem co jeszcze zataił przede mną, jakie ma inne sekrety, które będą rzutować na nasz związek. mogę kazać mu wybierać pomiędzy aktualnym związkiem i jego dawną miłością. i już wiem, że tak zrobię. wiem również, że on wybierze starą miłość. bo z nią się nigdy nie rozstał. i to jest całym moim bólem dupy. po co wmawiał mi miłość, snuł ze mną plany na przyszłość (konkretne, nie mam tu na myśli pieprzenia o dupie marynie) po co w ogóle coś ze mną zaczynał skoro jeszcze nie zakończył starego związku. on dalej jest z "koleżanką" i to ona jest numerem jeden, to ona wybiera terminy, a on biegnie do niej jak oszalały. to było nazbyt oczywiste już wcześniej, ale jak mówiłam, ciężko być swoim własnym sędzią, zbagatelizowałąm oczywiste objawy zdrady i teraz mam za swoje, kocham Chłopa, mieszkam z nim, związałam z nim swoje całe życie, plany i nadzieje, a on kocha inną i z żadnej z nas nie chce rezygnować, choć gdy będzie musiał to wybierze ją. ja się tylko pytam, gdzie w tym wszystkim szacunek do drugiego człowieka? po co zrobił to, co zrobił? dlaczego, nie uszanował mojegu uczucia i nie był ze mną szczery? mógł wprost powiedzieć, że nie jest gotowy na stały związek, bo nie ma poukłądanyc swoich spraw. ale jednak wykorzystał moją naiwność i trzymał dwie sroki za ogon, a raczej pchał penisa w dwie dziury na raz. "koleżanka" o tym wiedziała, ja nie. chujnia z patatajnią i sto kilo śrutu w dupę mojemu chłopu

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
51/100 Liczba głosów: 38

Dla niej o niej

2014-11-25 18:43

Chujnią jest to, że ciężko odróżnić szmatę od kobiety, niby proste kobieta się szanuje…. Ostatnio miałem nieprzyjemność trafić na młodą osiemnastoletnią kurewkę która dopiero zaczyna swój nędzny żywot. Jak na ladacznice przystało dała dupy na 1 randce, ale ja zwiedziony swoim urokiem osobistym wjebałem sobie do łba, że to dzięki niemu małolata straciła kontrolę i popełniła błąd. Oczywiście nie na samym pierdoleniu się skończyło były rozmowy, wzajemna fascynacja i inne tego typu gówna, co składało się na udany początek znajomości pomijając to jebanie, które z automatu powinno przekreślić znaczenie całej reszty. Po namiętnym i czułym pożegnaniu oznajmiłem młodej, że było wspaniale i będę chciał kontynuować znajomość ona tuląc się i łasząc kiwała z aprobatą, następnego dnia w pracy sklepałem parę krótkich wiadomości tekstowych mających na celu uświadomić pięknej blondyneczce, że nadal jestem pod wrażeniem ubiegłego wieczoru. Wróciwszy do domu z bananem na ryju stukam następnego sms-a z zapytaniem kiedy odbędziemy drugie spotkanie, a ta mała pizda wysyła mi wiadomość o treści: Niech to spotkanie zostanie jednorazówką…(wyjebany bez mydła) Wiem, że kurwy dla równowagi też są potrzebne, ale czemu zabierają takie dorodne obiecujące gibkie łanie, szmaty powinny być znaczone po pierwszym skurwieniu się, aby przeciętny samiec oszołomiony okresem godowym wiedział w jakie gówno się ładuje. Ku przestrodze dodam, że młody kurwiszon jest dość wysoki, świetnie gotuje, w pózniejszych relacjach które celowo opuściłem ze względu na ich pojebanie z popierdoleniem którego nie byłbym w stanie opisać tak aby pokazać jakikolwiek sens, okazało się, że ta lambadziara ma tak nasrane w głowie że niejedna sekta po pełnym praniu mózgu delikwenta nie osiąga takiego rezultatu ,np. dzięki podróżą astralnym które odbywa od dawna, odkrywa nieznane zakątki wszechświata i posiadła wiedzę o tym, że ziemia nie krąży wokół słońca lecz zostało nam to wpojone przy okazji przebytej edukacji w szkole podstawowej abyśmy żyli w specjalnie wykreowanym przez spiskowców świecie, okazuję się, że astronomii słusznie zostali spaleni na sztosie za głoszenie herezji, pewnie wie więcej niż niejeden mędrzec pomimo, tego że dopiero 2 lata temu dostała opierzenia łonowego i poznała uczucie tamponu pęczniejącego w dopiero co ukształtowanej zalanej krwią pochwie. Aa i żeby było jeszcze ciekawiej gra na flecie bocznym co moim zdaniem ma wpływ na jej umiejętności ssania chuja do czego miałem okazję się przekonać przy okazji wspomnianej wyżej pierwszej randki. PS: Nie skazujcie wszystkich podróżniczek astralnych które gotując zupę grają na flecie i snują nowe teorie na temat funkcjonowania wszechświata, ale niech takie sytuacje wzbudzą waszą czujność. Pozdro przechuje Oświadczam, że jestem autorem

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
51/100 Liczba głosów: 37

Palec dłubalec

2014-11-25 18:43

Poranna toaleta przed lustrem i nagle, bez powodu krew z nosa, ale o tym później. Każdy dzień to nowe doświadczenia. Nigdy bym się nie spodziewał, że poniedziałkowy poranek spędzę na kiblu dłubiąc palcem w odbycie. Kiedy twardy zbity kloc napiera i rozrywa ci dupę, tylko jedno przychodzi do głowy. Paluch w odbyt i skrobanka. Ta średnio przyjemna czynność zajęła dobre 15 min. Wydłubawszy sporą część reszta z bólem jakoś poszła. Podcieram dupsko i widzę ślady krwi na papierze. Pomyślałem o nosie i się uśmiechnąłem sam do siebie, "a więc tak to jest połączone". Podsumowując poniedziałek. Wiem jak to jest mieć palec w odbycie, a zatwardzenie to prawdziwa chujnia.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
48/100 Liczba głosów: 29

Chujnia zarobkowa

2014-11-24 18:25

Absolwent wyższej uczelni, z konkretnym zawodem, oczywyście bez pracy w zawodzie ;) WKuriwa mnie to, że nie mogę znaleźć nawet pracy za minimalną krajową, która spora część z Was uważa kurwa za śmieszną. Pracuje na jebanych umowach śwmieciowych, która żadna nie zapewnia mi więcej niż 1000 zł dochodu. Jebane słuchawki, wciskanie kitu starym ludziom, który są biedniejsi ode mnie, po to by stali się jeszcze bardziej biedni, odpuściłem sobie. Ostatnio pracuje na akord. Wpisuje dokumenty do programu komputerowego. Płacą akordowo, ale stoją nade mną i krzyczą, że idą na jakość ( nie mam płacone jeśli popełnię literówkę, lub w czymś się po prostu pomylę). Sprawdzają po mnie cały czas, wystarczy, że inaczej odczytają napisaną przez kogoś literę ( ludzie piszą na prawde różnie i wiele razy jest po prostu strzelanie) i już po hajsie. Wkurwia mnie to, też ze często nie dają mi dokumentów do wpisania, wtedy nie zarabiam tylkoi czekam... Ogólnie to oszczędzam na bilet w jedną stronę do może bardziej cywilizowanych krajów. TYlko ciężko coś odłożyć jak się nawet 1000 nie ma. wynajmuje pokój, kupuje najtańsze podróbki jedzenia, czasami sobie nawet odmawiam. Wypierdalam stąd. Jak mam myśleć kurwa o założeniu rodziny z takimi zarobkami? o własnych czterech ścianach? o dobrze luksusowym jakim jest kurwa jebany stary rozpadający się kurwa pierdolony samochód? Toć to najlepszy środek antykoncepcyjny kurwa. Gdy będę z tego kurwidołka wypierdalał, z tej kolonii gospodarczej puszczę sobie reni jusis - jak najdalej stąd... i z uśmiechem na ustach pojadę lepić klopsy z gówna innych ludzi z innych krajów, ale za normalną stawkę.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
90/100 Liczba głosów: 78

Głupie raporty :(

2014-11-24 18:25

Może mi ktoś powiedzieć, czemu mam kreślić pierdyliard tabelek i wykresów w raportach RĘCZNIE? Wydawało mi się, że po to wynaleziono komputery, żeby ułatwiały ludziom życie. Kurwa, jest 7 rano a ja od 10 godzin siedzę i piszę raport. No można pierdolnąć. Niby ma to rozwijać moje zdolności. No nie wydaje mi się, żeby jakiś wybitny uczony siedział i napierdalał tabelki po nocach... Co ci ludzie mają w głowach? Chyba nic. Zachciało mi się studiowania chemii, kurwa.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
74/100 Liczba głosów: 36

Stary - fanatyk wędkowania

2014-11-23 19:05

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze. Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów." "Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje. Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd. Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić. W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć] Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapie**olił. Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o. Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują. Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy. >WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA! >k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ >CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec >I bardzo k***a dobrze Tak go za tego suma znienawidził. Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze. Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał. Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł. Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo). Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać >synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł! ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem. Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu. Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi. Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko. Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak: -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda -Janusze krzyczą, że ma oddawać -Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali -Ja smutnazaba.psd W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć. Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta >Szczepan54 >Liczba postów: 1 >Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów! Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał >Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca! a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
53/100 Liczba głosów: 123

Wyjebali mnie z pracy

2014-11-22 17:44

2 miesiące temu zacząłem pracę w pewnej firmie budowlanej jako inżynier budowy, byłem najmłodszy w firmie wiekiem i stażem. Aż tu w piątek właściciel prosi mnie na moment do biura - "dziś dostanie pan wypowiedzenie. Jest pan młodym inżynierem, ale popełnił pan kilka błędów na które nie możemy sobie pozwolić." Jakie kurwa błędy? Raz zamówiłem nie ten materiał co trzeba i go zwróciłem. Mógł powiedzieć od razu że idzie zima, nie ma budowy i musi kogoś wyjebać. Teraz muszę szukać roboty na zimę. Co za skurwiały świat.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
85/100 Liczba głosów: 89

Im większa chujnia tym lepiej

2014-11-22 17:44

Witam kawalerów. Mam dość jebanych bzdur. Kobiety zarabiają średnio 70% tego co mężczyźni. Mając inne prace godziny, wolne... Ale wydają 80% wydatków konsumenckich czyli tego co zostaje po podatkach i rachunkach. Won pijawy od mojego portfela. Gotuje lepiej niż większość kobiet w moim wieku(24), pranie jest debilni proste. Co wy macie do zaoferowania?!

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
75/100 Liczba głosów: 93




Archiwa (100 kolejnych wpisów):
Bezsenność | Jebany akademik | Gimnazjum | Matka nieudaczniczka | Chujowe dowody osobiste | Kryzys 25-latka | Szef | Chujnia | Słaby seks | Ocenianie gier | Hejtowanie naszych piłkarzy | Jebane mieszkania w Warszawie | Wędkujemy łowimy ryby | Shadow Kings | Strasznie mnie skurwia kark | Przegiąłem z imprezami | Tęsknię za byłą! :( | Szmata | Tak ogólnie | Za dużo chujowej muzyki w mediach | Jebane reklamy | Wścibscy ludzie | Odkurzacz | Pierdolone zabawki edukacyjne | I weź tu bądź mądra | Ruchałbym | Pieprzona rodzinka | Upadek | Halloweenowa chujnia. | Fałszywa dziewczyna | Reklamy na wp i podstronach | Metamorfoza mojej kobiety! | Chujowi ludzie | Jak szmata | Ojciec cham i prostak | Numerki w kolejce | Znieczulica | Spełniaj marzenia i się wkurwiaj | Zmienny humor | Toporny Taniec ;/ | Chudzielec i ubrania | Ludzie to wkurwiające śmiecie. | Życiowa chujnia: gej | W dupach się poprzewracało | Polaczki | Tłuste włosy | Ludzie mnie wkurwiają | Chyba za dużo chciałam | Jebany klej | Szczekaczki komórkowe w komunikacji miejskiej | Samotność czy życie w rodzinie? | Dziadek skurwiel | Sąsiedzi psychole | Zawód matka | Pocę się | Kulki łupieżowe | Jebani grzybiarze | Wielka dama ja pierdolę | Jakieś popierdolone logo | Brak chęci do życia | Frajerzy | Materializm | Znów bez pracy | Popieprzona robota | Komar | Domowy kocioł | Niedorobiona baba od karty miejskiej cz.2 | Przyjaciółki seksistki, czyli walka płci | Rzyganie ;/ | Niedorobiona baba od karty miejskiej | Portale informacyjne | Polscy kierowcy | Współlokator wszarz - cz.9 | Gówna w TV | Wkurwiające babcie | Wątpliwości | Ludzie sa wredni | Polacy vs. Polaczki | Prawiczki | Seks w małżenstwie | Pieprzeni naganiacze | Rozwód | Ścieżki rowerowe | Dużo na głowie i choroby | Pijackie mordy | Samotność, olewanie, bezsenność, upadek, pijaństwo | Nie umiem tańczyć! | Rozterki średniego wieku, czyli Okrągła rocznica | Glupie cipy z makijażem | E10 - paliwowa chujnia | Ja kobieta - małpoludek | Chujnia z kolejkami w sklepach | Matka dzidzia-piernik | Chujnia małżeńska | Czy w związku czy nie, co za różnica... | Staromodny | Tępak i beztalencie | Chujowy partner | Chujnia ze stereotypami | Nie mam co robić..... |

 

Napisz co Cię boli:

Temat:


Treść:
Regulamin - PRZECZYTAJ!:
1) treść musi mieć minimum 50 znaków
2) nie piszemy całej notki WIELKIMI LITERAMI!
3) ogarniamy się z przekleństwami... maksymalnie 1 na trzy linijki!
4) używamy polskich znaków! <<<
5) dodając wpis oświadczasz, że jesteś jego autorem!



Przepisz słowo: śrut


Ostatnio skomentowałeś(-aś):


W ciągu ostatnich 10 dni nie skomentowałeś(-aś) żadnego wpisu lub żaden z komentarzy nie został (jeszcze) zaakceptowany.

Masz własną stronę www?

Dodaj link do Chujnia.pl!

1) Krótki link
Kod:
<a href="http://www.chujnia.pl">Chujnia.pl</a>
Wygląd:
Chujnia.pl

2) Link z opisem
Kod:
<a href="http://www.chujnia.pl">Chujnia.pl - napisz co Cię boli...</a>
Wygląd:
Chujnia.pl - napisz co Cię boli...

Oczywiście możesz stworzyć swój własny link!


Dokumenty:
12 poziomów chujni [PDF]


Chujnia.pl na facebook'u:

Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczonych przez użytkowników wpisów i komentarzy