Wyciąganie rzeczy z przeszłości

To co mnie wkurwia maksymalnie to wygrzebywanie zdarzeń z przeszłości przez kobiety. Naprawdę jest ważne co się robiło 10 czy 12 la temu? To w ogóle nienormalne, że kobiety takie rzeczy zapamiętują, że ktoś cośtam powiedział nie tak, czy nie zmył talerza w 2006 roku. Zapamiętują i używają w głupich kłótniach. Mówi się, że kobieta zawsze wybaczy, g. prawda, może na chwilę odłoży, ale nigdy nie zapomni.

4
2

Przejebani sąsiedzi emeryci

Otóż moi drodzy czy ktoś z was myśli, że przejebane to mieć sąsiadów studentów, imprezowiczów, może sąsiadów z małym krzykliwym dzieckiem? Albo z psem szczekającym dzień i noc? No więc kurwa ja mam sąsiadów emerytów i bym rozjebał ich gdybym tylko mógł. W jednym mieszkaniu mieszka dziad (niestety pode mną), na oko lat 70. W drugim mieszkaniu (niestety nade mną) mieszka wiedźma, na oko lat 65. Ze 2-4 razy na tydzień spotykają się na flaszkę. Kurwa już samo to w sobie to patologia. Nie że po lampce wina, nie że po piwie. Kurwa wóda. Wiem bo wiedzę jak dziad szczerbaty zapierdala z butelkami. I kurwa ogień, najebią się we dwójkę i drą te stare japy bez zębów. Ta jędza po jakimś czasie tak bełkocze i drze pizdę, jakby miała porażenie mózgowe. Przy tym zapierdolą np. jakieś pojebane „Twoja twarz brzmi znajomo” na full, potem tym pijackim bełkotem przekrzykują telewizor. Jak powyłączam u siebie wszystko i jest cisza to słyszę każde słowo. Już nawet nie będę rozwijał tematu, ale raz wiedźma się najebała i bełkotała jak to by się chętnie zruchała z dziadem, a dziad że kurwa nie ogarnia już pały i nic z tego. Myślałem że się zerzygam. Ja pierdolę, co za ludzie. Proszę dajcie mi studentów! Wolę słuchać jak studenciaki młode picze obrabiają niż takich ropnych porno chujoz. Długo by gadać.

Sory za bluzgi (na codzień tak nie mówię, ale to w końcu chujnia.pl) ale wzburzony jestem. Wczoraj znowu do 2 w nocy jakieś jebane dico polo i pijacki bełkot, potem staruch chyba przy tym zasnął bo buczało pudło da rana. A dzisiaj do pracy. Noż kurwa i co z takimi, mam ze staruchami się użerać? Na emerytów policję wzywać (wyśmieją mnie i policjanci, i wszyscy na dzielnicy)? Nadmienię że uwagę zwracałem to jestem wróg, przecież nic złego nie robią, czepiam się. Raz nawet słyszałem jak dziad ją uciszał żeby tak pizdy nie darła to powiedziała że „a mam tego chuja z dołu w dupie”. Śrut im w dupę. Pozdro.

4
0

Głupia chora baba

Jak mnie strasznie wkurwia że ludzie z gorączkami, grypami, wirusami i innymi choróbskami normalnie chodzą po świecie zamiast leżeć w łóżku. Ja wszystko rozumiem, nadgorliwość, człowiek nie chce mieć zaległości, ale żeby łazić, pomijam męczenie się, z gorączką jak wypluty glut i przy okazji zarażać innych wokół? Jedna babeczka przylazła z anginą i tera pół działu się nawzajem od siebie zaraża. I to pół biedy bo nie dość że w tej chorobie zjebała ważny projekt ktory teraz wszyszy musimy poprawiać, reszta idiotów bierze z niej przykład i też zapyla z chorobą. Zero wyobraźni. Jakby nawet 3 dni w łóżku (nim antybiotyk na dobre się rozhula i nie będą zarażać) były obrazem majestatu. Żeby i mnie odpukać nie rozłożyło.

4
0

Babka złodziejka

Taka sytuacja: robię zakupy w markecie, do kasy podchodzi przede mną pani w podeszłym wieku, wykłada parę rzeczy, kasują ją i odchodzi, w drzwiach łapie ją ochrona – widzieli, że coś tam chowa sobie. Okropnie to wyglądało, 3 chłopów ciągnie starą babkę, która płacze i zarzeka się, że to niemożliwe, że nic nigdy nie ukradła. Część kupujących bierze jej stronę, w tym ja. Zostawcie ją mówimy, jak coś wzięła to może nieświadomie, złożymy się i zapłacimy jak coś. Ochrona wzywa policję, przyjeżdża patrol. Policjanci wydają się dobrze znać tą babkę. Co się okazuje – kradnie cały czas, ma nawet specjalne kieszenie i powszywane torby na fanty w płaszcz. Babka zbluzgała wszystkich i odjechała na dołek.
Taką mam refleksję, że trzeba uważać, bo pozory mylą.

62
2
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Babka złodziejka"

  1. no samo życie

    1
    0
    Odpowiedz
  2. jestem ochroniarzem w drogerii i największa grupa kradnacych to własnie mocherowe babcie

    8
    -1
    Odpowiedz
    1. Zacytuję coś… „Wszyscy jesteśmy z Radomia” – Jerzy Urban

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Brawo za postawe ze byliscie w stanje wstawic sie za ta starsza babka, wg mnie lepiej sie pomylic tak jak wy niz gdyby biedna kobiete uzadzili i wrobili w jakies gowno. Takze wg mnie i tak pozytyw z tej chujni plynie, wiecej takich ludzi. N.A.C.

    7
    8
    Odpowiedz
    1. W co wrobić? Nic by przy niej nie znaleźli, monitoring by nic nie pokazał i wypuściliby babkę.

      2
      1
      Odpowiedz
      1. Zycia nie znasz, pozyj troche. Moze teraz sie boja ale za PO robili co chcieli. Frekfencja dla policji to norma.

        1
        0
        Odpowiedz
  4. Długo nad tym myślałeś? Tak trudno na to wpaść, że „pozory mylą”? No k..wa, serio?

    1
    12
    Odpowiedz
    1. A co, więcej niż dwa zdania i masz procesor we łbie spierdolony?

      0
      0
      Odpowiedz
  5. Jak bede mial 6 stow emerytury to rowniez bede kradl

    0
    0
    Odpowiedz

Jaki kraj taka Shakira

Opowiem Wam dziś 2 chujnie, jedna w sumie mojej żony, a druga nasza wspólna, znaczy moja i mojej żony, nie moja i Wasza. Bum, lata 90 wycieczka do Francji, spacer po Paryżu, nagle przy fontannie w centrum słychać znajomy język, dwóch Panów niczym nie zmęczeni popiją sobie wódeczkę, nagle jeden z nich raptownie wbija kciuk w oko swojego kompana i krzyczy „będziesz gryzł chamie???” Sytuacja 2, koniec lat 90. Pierwsze wakacje w egzotycznym kraju, kasa odłożona, hotel zabukowany, lecimy. Padło na Egipt (jaki kraj taka egzotyka), niewielki resort gdzieś w okolicy Hurghada, wszystko fajnie czarter z Warszawy, w samolocie luz blus, jeden ze stuartów egipskich obracał polskie turystki na końcu samolotu. Whiskey się leje, wakacje pełną parą. Dojeżdżamy do hotelu, dupy nie urywa. No ale jest jak jest, jakieś łapówki w paszport i mamy upgrade pokoju, damy radę. Następny dzień, żar leje się z nieba, lecimy na basen, mamy leżaczki jest ok. Obok nas jakaś para z Anglii, myślę że około 60 tak na oko. Gadamy, pijemy piwko i jest miło. Nagle wychodzi z hotelu kark wielki, łeb łysy i zmierza w kierunki pani naszej znajomej nowej emerytki z Anglii i z miną mordercy na twarzy, wywraca ją z leżakiem i krzyczy „To moje miejsce kurwo!!!!” i zrzuca ją z leżaka. Ja w basenie, nie wiem czy się śmiać czy spierdalać, koleś z Anglii pobladł nawet nie miał siły żony ratować, żona jakoś się pozbierała, a gościu spokojnie pościelił sobie ręcznik i mówi do blondyny oko na leżaku „widziałaś kurwę, chciała mi podpierdolić leżak”. Morał w sumie z tych historii żaden, poza tym że nigdy już do Egiptu nie pojechałem, a z gościem z Anglii wypiłem jeszcze parę piw i starałem się wytłumaczyć, że to nie jest w Polsce normalne zachowanie, że my tak tylko na wakacjach 😉 A i jeszcze to mi się przypomniało „Rasizmowi mówimy zdecydowanie i stanowcze, raczej NIE” :)))

22
16
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Jaki kraj taka Shakira"

  1. Po przeczytaniu twojej chujni przypomniała mi się podobna sytuacja na moich wakacjach. Rok 2005 wraz z żoną i dzieciakami udaliśmy się na urlop do Chorwacji. Wszystko elegancko. Podróż spokojna, pogoda wyśmienita. Można by rzec bajka. Pewnego dnia na plaży zauważyłem grupkę młodzieży (15-17lat) jak się okazało z Polski. Zaczepiali turystów i obrażali ich po polsku dla zabawy. Aż w końcu szedł taki „bysior” wysoki, widać było, że ćwiczy. Zaczepili go, chwilkę pogadali i zaczęli uciekać. Jak się później okazało ten facet również był z Polski. Nigdy w życiu nie widziałem, żeby ktoś tak szybko „spierdalał”.

    6
    2
    Odpowiedz
  2. do prawdy Twoja opowiastka to chujnia

    5
    1
    Odpowiedz
  3. ale mi problem buahahaha

    2
    2
    Odpowiedz
  4. Ja jestem dumny z bycia Polakiem. Staje wam jak nazywacie wszystkich od cebulkaow? Co to za moda pluc na wlasny kraj. Nie komentuje twojej chujni autorze bo ci poprostu nie ufam nieznany czlowieku z internetu. N.A.C.

    6
    10
    Odpowiedz
    1. To nie ufaj i spierdalaj. Bydle od lezaka to typowy polski kark co potyka się jak jednocześnie idzie i żuje gumę bo za duże obciążenie myślowe dla mózgu. Chuj wie co to NAC, (NongreasedAnalCebulla?) ale niestety dumnym to nie ma z czego być. Jedź, zobacz jak sie bydło zachowuje i ogłoś, że jesteś Polonia…

      6
      5
      Odpowiedz
      1. Chamstwo należy piętnować, niezależnie od tego czy dzieje się w Polsce czy po za nią. A ci co po za granicami kraju zachowują się jakby nie zali podstawowych zasad zachowania, nie myślą, że w dużym stopniu reprezentują nie tylko siebie, ale Polskę ogólnie. Autor „nie pluje na własny kraj”. Wręcz przeciwnie, tu aż się prosi o ostrzejsze słowa. Jest mi nieraz przykro, kiedy ludzie piszą jaka to Polska zła i społeczeństwo głupie,
        a sami od siebie niczego nie wymagają. Ale to nie ta sytuacja. Mało miałam okazji wyjazdów za granicę, ale pamiętam jak czasem lepiej było się nie odzywać bo rodacy zadbali o złą sławę Polaków. Jestem patriotką, ale to moim zdaniem nie wyklucza mówienia o tym co powinno się naprawiać czy eliminować. A chamstwo i łobuzerka zajmują wysokie miejsca na tej liście.

        0
        0
        Odpowiedz
      2. NAC? Najbardziej Anemiczny Członek, ewentualnie bardziej dosadnie: Niezwykle Anorektyczny Chuj. Hahahahaha!

        0
        1
        Odpowiedz
      3. NAC to jest ta firma, co produkuje te marketowe kosiarki :)) a jak wiadomo – z kosiarką nie ma co polemizować 😛

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Minusujcie lewaki, prawda w oczy kole. Niechcicialbym zyc w usa miedzy nirobami czarnuchami i byc posadzanym o faszysm albo zyc w rosji i i wiedziec jak putin postepuje z ukraina albo reszta swiata, ,lepiej wam w niemczech islamskie psy, dobrze niech wam bedzie anglia i jej katowanie Polakow na ulichach, lepsza francja multikulti nierobow, powiem jedno chuj wam w dupe prostaki, latwo wierzyc trolom w necie ale wy wlanego muzgu nie macie N.A.C.

      0
      0
      Odpowiedz
  5. Mógłbym takimi anegdotami sypać jak z rękawa, ale szczerze powiem, że już mi się nawet nie chce. Polska to kraj chamów, może nie bardziej, niż u naszych wschodnich sąsiadów, ale od zachodu dzieli nas przepaść. Porównywałem nie raz i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. To jest stan tak głęboki i permanentny, że większość nawet nie wie o czym mowa i wspominanie o tym uważa za niesłuszny atak i obrazę. Osobiście sądzę, że będzie jeszcze gorzej, ponieważ klasa robotnicza, ludzie mało zarabiający (w praktyce prawie 80% społeczeństwa), będą prowadzić życie coraz bardziej oddalone od kultury i tym samym chamieć do reszty. Nowobogaccy z kolei jeszcze nie oduczyli się słuchania disco polo. Ogólnie czarno to widzę.

    23
    3
    Odpowiedz
    1. Widze lewaka w 100 procentach o Boze jak jebie cebula i niedojebanym plodem!!!

      1
      1
      Odpowiedz
  6. Aha. No i ten, tak w ogóle to o co chodzi z tą Shakirą?

    5
    1
    Odpowiedz
  7. to teraz pojedź do Pcina i zrób nasiadówke.

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Za duzo sie masy dzieciaku naczytales.

    0
    0
    Odpowiedz

Wampir

Piszę, bo nie dam dłużej rady. Mieszkam za granicą, miałam małe przytulne mieszkanko, z którego wyprowadziłam się aby pomoc finansowo swojemu byłemu mężczyźnie. Mieliśmy jednak umowę dotyczącą paru kwestii o których nie będę się rozpisywać bo nie warto. Obiecywał i zarzekał się, że jej dotrzyma, tylko dlatego mu kurwa pomogłam. Teraz mieszkam z nim od 2 miesięcy, został ostatni miesiąc, ba 2 tygodnie do przetrwania, ale ja już kurwa nie mogę! Siedzi łajzą całymi nocami i dniami w salonie na laptopie, kurwa nic nie robi tylko ogląda YouTube i inne badziewia, śmieje się do tego pierdolonego komputera i myśli, że jest fajnie. Nie śpi przez to czasem całymi nocami, ale jak już zaśnie to potrafi 15 godzin przespac. Do sklepu, żeby żarcie kupić nie pojedzie, bo mu się nie chce. Kupię sobie chleb to mi go zeżre. No kurwa, ileż można? Siedzę na przeciwko i nawet na niego patrzeć nie mogę! Co to kurwa za życie, siedzieć całymi tygodniami na laptopie? Pić herbatę, jedną za druga, bo nie chce się do sklepu jechać po piwo? Już do tego doszło, nie chce mu się jechać po piwo! Wcześniej chlał codziennie bo byłam tak miła i czasem kupiłam mu kratę. I tak kurwa siedzę i szlag mnie bierze, życie mi się bezsensowne przez tego typa wydaje. Od wczoraj nic nie je bo kurwa pochowałam chleb i szynkę. Nie odzywam się do niego od paru dni bo aż mnie boli serce jak widzę do jakiego stanu się doprowadził, jak można sobie tak jebać życie w tak młodym wieku. 3 rok tak idiota żyje. Oprócz codziennych obowiązków typu praca (której nie ma od 2 miesięcy) potrafi tylko siedziec na laptopie, pić browara, czasem pójdzie kupę, tu się okapie bo trzeba, zje coś jak ma i zajara fajkę. I to kurwa wszystko. No kurwa psycha siada. I kurwa mieszkaj tu z takim, ani nie pogada tylko coś odburknie, szacunku to wogole nie ma za grosz, wyjebane na wszystko dookoła… a pomyśleć, że kiedyś naprawdę bardzo go kochałam… ah życie kurwa, nikt nie mówił, że będzie łatwo…ale na litość boska jakąś granicą jest prawda?

23
30
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Wampir"

  1. A co ma robić, świrować na baletach i imprach dla zwierząt od rana do wieczora? To jest według Ciebie normalne życie? Każdy żyje jak chce, nie ma czegoś takiego jak marnowanie życia. Dla niektórych marnowaniem życia może być np szwędanie się godzinami po galeriach a dla niektórych siedzenie na kompie. Lenistwo to inna sprawa

    20
    4
    Odpowiedz
  2. To wygląda jak moje życie, tylko ja nie jestem tak głupi żeby mieć babę na głowie.

    23
    3
    Odpowiedz
    1. To raczej ona ma jego na glowie, i to na wlasne zyczenie

      5
      2
      Odpowiedz
  3. dlaczego sie nie wyprowadzisz?

    4
    0
    Odpowiedz
  4. Ehhh a Ty się spodziewałaś księcia z bajki co.Rozumiem Cię kochana,że Cie to wkurwia natomiast nie wiem po co siedzisz z takim człowiekiem skoro Ci to nie odpowiada…Zostaw kolesia i tyle,ja nie widzę problemu albo się do tego przyzwyczaj i nie opowiadaj jaka to jesteś nieszczęśliwa skoro masz tak na własne życzenie.Jak słyszę takie pierdolamento to naprawdę czasami mi się wydaje że niektóre kobiety/też jestem kobietą/lubią takie beznadziejne,zjebane życie albo po prostu są głupie…

    9
    2
    Odpowiedz
    1. Przecież oni nie są razem. Pewnie na coś się umówili, a ona chcąc być słowna zgodziła się na wspólne mieszkanie na określony czas. Czytaj ze zrozumieniem.

      2
      2
      Odpowiedz
      1. na jedno wychodzi mieszkają razem to wystarczy.Skoro się na coś umówili to wiedziała co robi i niech teraz nie narzeka,ty też czytaj ze zrozumieniem nikt jej giwery przy łbie nie trzymał

        2
        1
        Odpowiedz
  5. spadaj od niego jak najdalej

    1
    0
    Odpowiedz
  6. „byłam tak miła i czasem kupiłam mu kratę” – typowa polska patologia na emigracji, nic nowego.

    6
    1
    Odpowiedz
  7. Widziały gały co brały.Odejdź od niego albo się z nim męcz.Tylko jak już się zdecydujesz z nim zostać to nie pierdol potem na fejsie,chujni itp. jak to Ci źle.Jak sobie pościelesz ,tak się wyśpisz.

    2
    0
    Odpowiedz
  8. E tam ja bym wolał całymi dniami siedzieć na laptopie niż jebać jak murzyn całe życie na innych ludzi w tym babę taka jak ty która oczekuje stałego zabawiania, wiecznie jak chomik coś robić gdzieś wychodzić z kimś się spotykać tak jakby nie można było usiedzieć spokojnie na dupie (poczytać książki, pooglądać filmy, wywiady, wykłady, dokumenty, reportaże, popisać na blogach i forach tematycznych) i nie tracić ciężko zarobionych pieniędzy na rzeczy których nie chcę ani potrzebuję, spędzać czas jak się komuś a nie mi podoba, prowadzić tryb życia który ma powodować zazdrość w oczach ludzi których mam w dupie. Jedyny minus tego gościa to to że nie ma dochodów, gdybym sobie mógł na to pozwolić finansowo to żyłbym całymi dniami tak jak on. A ludzi w ogóle by mi nie brakowało bo są nudni, przereklamowani, wysysają energię, nic mi od zadawania się z nimi nie przybywa, w razie czego i tak mogę liczyć tylko na siebie więc szkoda mi na nich czasu i w zasadzie to mam ich sprawy w dupie. Jeszcze z 10-15 lat jebania w korpo i pierdolę cały ten świat, tych chujowych wpierdalających się w nie swoje sprawy ludzi ciągle zawracających dupę – tak jakby sami nie wiedzieli co ze sobą zrobić – i będę robił tylko to na co ja mam ochotę

    18
    2
    Odpowiedz
    1. masz rację kolego lepiej bym tego nie ujęła

      4
      0
      Odpowiedz
  9. Chuja tam go kochałaś. To było tylko zauroczenie. Piszesz że jest już Twoim byłym i tylko mieszka z Tobą, więc się odpierdol od niego. Przecież sama poszłaś na jakiś taki układ. Nie Twój interes jak spędza czas. Ryj w obiery i nie chrumkaj…

    8
    2
    Odpowiedz
  10. Widzę, że dziś pato-Aldona zaserwowała porcyjkę szajsu ze swojego „życia”.

    7
    2
    Odpowiedz
  11. o kurwa totalnie jak jedna moja ex współlokatorka, też na maxa mnie to irtyowało, nie mogłam na nią patrzeć. Przez cały rok nikt jej nie odwiedził, ona też z nikim nie wychodziła, jedynie bardzo rzadko na uczelnie. Miała tyle czasu a nie pracowała, żadnych dodatkowych zajęć, nawet się nie uczyła czy cokolwiek, tylko całe dnie przy kompie. Wstawała o 10, szła spać o 24. Międzyczasie tylko dorabiała herbate i żarła słodycze albo szybie jedzenie typu chińska zupka albo odgrzewane żarcie z domu.I tak cały rok, gdy musiała iść do sklepu to z taką wielką niechęcią i do jak najbliższego sklepu haha. Na początku nie zwracałam na nią w ogóle uwagi ale po paru miesiącach zaczęłam zauważać, że zawsze zastaję ją w tej samej sytuacji a nawet pozycji, leżącej 😀 pytałam ją o to, dlaczego nic nie robi tylko ogląda seriale i chińskie bajki a ona że tak lubi xd dla mnie to było marnowanie czasu no i młodości poniekąd. Przez nią straciłam całkiem ochotę na spędzanie czasu przy komputerze i tak wogóle go nawet nie włączałam o nie chciałam stać się jak ona, więc w sumie dobrze. Ciesze się że już nie muszę na nią patrzeć bo poza tym była wyjątkowo brzydka.

    3
    17
    Odpowiedz
    1. Leczysz kompleksy ze twona kolezanka byla brzydka? Mogla miec wiecej do zaoferowania chlopakowi niz pusta otoczka. Licz sie z tym ze na wyglad to same patalachy leca.

      1
      0
      Odpowiedz
    2. A co jest nie marnowaniem życia i młodości? Łażenie po knajpach, kinach, galeriach i chuj wie gdzie? Chlanie, ćpanie, ruchanie? Nagrywanie zjebanych filmików i robienie słitfoci? Odmóżdżające gadanie o niczym z kimś kto też jak ona gówno wie o życiu? Robienie głupot żeby się wyszaleć? Co trzeba robić jak się jest studentem żeby być cool i mieć wyjebane w kosmos życie? A co do pracy – może na wakacjach zapierdala za granicą to i nie potrzebuje dorabiać za chujowe grosze w jakimś chujowym McDonaldzie czy markecie w chujowych warunkach z chujowymi ludzmi tak jak ty musisz.
      Poczekaj jak pojdziesz do prawdziwej roboty i będziesz jebać po 50-60 godzin tygodniowo na skinienie jakiegoś frajera, to będziesz marzyć o takim życiu jak ona, odechce ci sie pierdół i docenisz święty spokój.

      1
      0
      Odpowiedz
    3. Wy analogowi ludzie zawsze wiecie najlepiej jak sie powinno spędzać czas i w ogóle żyć. Znalazłaś już bogatego fagasa który zabiera Cie na narty do Aspen ?

      1
      0
      Odpowiedz
  12. Niestety Polacy to chamy i to przez duże Ch. Oczywiście nie wszyscy, ale gdzieś ok 75%. I do tego to wszędobylskie cwaniactwo.

    1
    1
    Odpowiedz
  13. Kim ty jestes zeby innych oceniac? Nie paxuje to sie wyprowadz.

    1
    0
    Odpowiedz
  14. Nie lepiej było patrzeć na singliki i samemu nią zostać? A tak czas stracony i nerwy poszarpane.

    0
    0
    Odpowiedz
  15. Kiedyś słyszałam, że dobre uczynki powinny być przykładnie karane. No to chyba u Ciebie się sprawdziło (u mnie też). Daj Ty sobie spokój z ratowaniem tego pana bo wciągnie Cie w końcu w swoje bagienko. Jak wasza umowa się kończy to się pożegnaj i zajmij sobą. On niech sobie żyje (jeśli to można nazwać życiem, raczej wegetacją) jak chce. Może już się wyleczyłaś z tej miłości i nie dasz się kolejny raz w to wrobić. Bo jeśli on się ocknie, że kończy się umowa i zacznie błagać i jojczyć, a Ty choćby się zawahasz to bądź przygotowana na toksyczny, chory związek. On się nie zmieni i lepiej dla Ciebie niech pozostanie „były”i z daleka.
    Szkoda Twojego życia.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Co Ci przeszkadza jak żyje? Dopłaca do czynszu? Jak tak to luz, jak nie to go wywal. Czemu ludzie się tak przejmują wszystkim? Ja tam też lubie na komputerku posiedzieć to były moje njlepsze lata życia gdy grałem, a teraz co, zapierdylać muszę

    0
    0
    Odpowiedz

O popełnianiu błędów i ludziach nieomylnych

Witam.

Myślałem, że nigdy nie napiszę więcej, niż komentarza pod czyjąś chujnią. Jednak zacząłem się zastanawiać nad pewną sprawą, i chciałbym się tym z wami podzielić przemyśleniami.

Ostatnio bardzo często spotykam się z opinią, że jeśli ktoś popełni błąd, to nie nadaje się już o do niczego i jest zbędnym elementem społeczeństwa. Niestety, nawet mimo tego, że osoba która zbłądziła chce się poprawić. hmm… Chodzi mi raczej o złe uczynki, których można się wstydzić np. zauważasz że komuś wypada portfel i zamiast mu go oddać zatrzymujesz go. Tak. Uważam to za haniebne zachowanie. Lecz świat i życie nie jest tylko czarno-białe i ma swoje odcienie szarości. Osoba może miała jakiś powód by to zrobić. Może powodem był brak pieniędzy (choć to raczej rzadkie), albo po prostu chęć zgarnięcia kasy była większa, niż przyzwoitość. Bez względu na powód osoba może czuć się z tym źle. I nie oznacza to, że ta osoba jest złym człowiekiem. Taka osoba może w końcu zmądrzeć i nie zrobić tego ponownie. Niestety, niektórzy uważają, że taka osoba powinna dostać z miejsca kulkę w łeb.
Oczywiście jest to tylko przykład, i mógłbym ich napisać jeszcze kilka, ale nie uważam, by było to konieczne.
Być może moje myślenie jest naiwne, lecz i ono ma swoje granice, a za tą granicę uważam zdrowy rozsądek. A ten nakazuje mi dać szansę na poprawę, bo sam też popełniam błędy. Oczywiście jeśli coś się powtarza, to nie może to być przypadek i trzeba zareagować.
Niestety, wiele osób uważa się za nieomylnych i „tego samego” wymagają od innych. I to właśnie te osoby mnie denerwują i przez nich tracę wiarę w ludzi.

Wyszło trochę jak kazanie w kościele, ale temat jest taki, że musiało tak wyjść.

Pozdrawiam

PS Pewnie znajdzie się osoba która napisze coś w stylu: „Gdyby żałował to by nie wziął”. I od razu chcę odpisać na taki komentarz. Żal i wyrzuty sumienia przychodzą po fakcie, a nie przed.

22
6
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "O popełnianiu błędów i ludziach nieomylnych"

  1. Widzisz, z niektorymi sprawami to jest tak, ze nie da sie ich cofnąć. Dziewictwo można tylko raz stracić i podobnie bywa z zaufaniem. Jak odpierdolisz jakiś gruby przypał, to będzie się to za Tobą ciągnąć do końca życia i pretensje możesz mieć tylko do siebie. Jak raz ukradniesz to złodziejem będziesz już na zawsze. Takich przykładów można podać bez liku. A takie wybielanie się,że niby każdy popełnia błędy itp. to jest po prostu żałosne.

    5
    1
    Odpowiedz
  2. Drogi autorze tej chujni. Niechętnie to piszę, ale nie mogę się z Tobą zgodzić w tej sprawie. Z twojej chujni wynika, że jak coś człowiek złego zrobi Ty np. podałeś zabranie portfela i żałuję to jest dobrym człowiekiem, ale jakby ktoś np. zabił kogoś z twojej rodziny to raczej, nawet jakby żałował, nie uważał byś go za dobrą osobę. Zabił, żałuję, ale jednak zabił i to nie zwalnia go od winy, że nie pomyślał czy czegoś potrzebował. Mógł pierw pomyśleć zanim zrobić coś głupiego. Pozdrawiam

    5
    0
    Odpowiedz
  3. kurdę jaka nudna chujnia, właściwie to o co Ci chodzi? Jakiego kalibru błąd popełniłeś?

    4
    1
    Odpowiedz
  4. za kare można iść do wyimaginowanego piekła…. LOL

    1
    0
    Odpowiedz
  5. Wszystko zależy, uważam, od sprawy. Inne jest podejście do wymienionych wyżej czynów z kategorii zabronionych i inne będzie do sytuacji z życia codziennego. Na myśl najprędzej przychodzą mi przypadki dotyczące zachowania tzw. „dobrego tonu” czy minimalnego savoir-vivru. Nie wiem w jakim środowisku się obrażasz, ale rozumny człowiek da wtedy drugą szansę, powody postępowania mogły być różne. Jeśli jednak pacjent nie widzi w tym nic zdrożnego, nie ma żadnych wyrzutów i nawet po uświadomieniu błędu uważa że zachował się prawidłowo to niech spierdala, byle daleko, bo to objaw niedojebania mózgowego.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Ja myślę podobnie, jak Ty, autorze. Nie wszystko (a już szczególnie sam człowiek) jest białe albo czarne. Nie każdy, kto raz ukradnie jest złodziejem, nie każdy, kto raz zdradzi jest kurwą itp. Myślę, że w człowieku jest wiele dobra i zła
    i zdarzyć się może taki moment, kiedy zaskoczymy samych siebie. Ważne jest to co później z tym robimy, jak się z tym czujemy. Jeśli paskudnie to pewnie już tego błędu nie popełnimy. I nie chodzi o wybielanie się tylko uznanie własnej niedoskonałości i pracę nad sobą.
    Nie lubię ludzi, którzy uważają się za kryształowo czystych co to nie zbłądzili nigdy, ani w czynach, ani w mowie, ani
    w myśli. Są jacyś tacy mało ludzcy. I bardzo chętni do osądzania innych. Nie wypowiadam się na temat morderców. Mam nadzieję, że ten temat nigdy nie będzie mnie dotyczył. Papież wybaczył. Czy ja bym umiała? Chyba nie. Jak widzisz, ludzie maja różne zdania. No i dobrze.
    Ty wypracuj sobie swoje i tego się trzymaj.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Życie ma odcienie szarości – prawda, trzeba być wyrozumiałym. Ludzką sprawą jest błądzić ale i koniecznością wyciągać wnioski. Nie można rozgrzeszać się argumentami typu „a ja jestem biedy to mogę”, to nie zwalnia Cię od ponoszenia konsekwencji. Na tym cały widz polega, że mimo pokusy wiesz, że czyn jest zły i co by się nie działo, to nie możesz tego zrobić. Że najpierw musisz pomyśleć a dopiero potem działać, bo w przeciwnym wypadku będzie tak, jak mówisz: żal i wyrzuty będą zawsze przychodzić po czynie, a „powinny” przyjść przed. To dlatego bieda jest tak ciężka, nie tylko dlatego, że nie masz hajsu ale dlatego, że duchowo musisz być silny; kradzież jest najprostszym wyborem, a tu chodzi o to, żeby przebyć ciężką ale duchowo wartościową drogę, czyli np. oddać portfel i ewentualnie zapytać o parę groszy – taki czyn wymaga wysiłku. To kuje nasz charakter. I analogicznie do wszystkich sytuacji w życiu, nie tylko do kradzieży. Jeśli chodzi o osądzanie „że taka osoba powinna z miejsca dostać kulkę w łeb” jest mocno przesadzone i nieprzemyślane… ktoś kiedyś powiedział „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”. To świetne, że zastanawiasz się nad takim rzeczami, masz dobre serce.

    0
    0
    Odpowiedz

Pierdolone mecze

Od dłuższego czasu bierze mnie kurwica kiedy w jebanym Poznaniu organizowane są mecze. Ja pierdole, rozumiem jakąś rozrywkę, że ludzie na to chodzą, no ale kurwa praktycznie co tydzień blokować pół miasta z powodu piłki?! Co jest kurwa? Chcesz gdzieś dojechać, spieszysz się? A chuja tam! Musisz czekać jak debil aż przejedzie konwój policji do pilnowania tych popierdoleńców albo 10 autokarów, jadących jeden za drugim. Co druga ulica zablokowana, przejazd gdzie indziej. Na to wszystko wypierdalane są w błoto pieniądze podatnika. Później jak człowiek jeszcze słyszy o jakiś dewastacjach i burdach kibolskich to kurwa krew zalewa. Apeluję! Ogarnijcie się z tym piłkarskim pierdolcem albo zdelegalizujcje ten sport w tym skurwiałym mieście!

44
6
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pierdolone mecze"

  1. A kto ci tam każe mieszkać? Wyprowadź się do wypizdowa mniejszego i będziesz miał spokój.

    4
    8
    Odpowiedz
    1. A myślisz, że w wypizdowach nie są organizowane mecze? Chłopie, mieszkam w 40 tysięcznym mieście i jak jest organizowany mecz Skry lub Gks-u, miasto szaleje. Zablokowane drogi, miasto zamienia się w posterunek policji, korki, żeby przejechać z jednego końca na drugi zajmują 30min zamiast 10min. Wszędzie jest tak samo pojebanie na punkcie zjebanych meczów.

      5
      1
      Odpowiedz
      1. To że czegoś nie lubisz nie oznacza, że to coś jest głupie. Chociaż kogo ja pouczam. Nie od dziś wiadomo, że na chujni jest zlot ameb.

        1
        9
        Odpowiedz
        1. Swoim komentarzem udowodnileś, że też należysz do tego grona. Gratulacje!

          0
          0
          Odpowiedz
        2. ”Nie od dziś wiadomo że na chujni jest zlot ameb” z tobą na czele.

          0
          0
          Odpowiedz
        3. O, to witaj, amebo.

          0
          0
          Odpowiedz
  2. Chuja da ten apel. Jak chcesz coś zmienić to musisz mieć siłę i inteligencję a żeby mieć siłę i inteligencję to musisz mieć hajs.

    2
    2
    Odpowiedz
    1. Powiedz mi prosze jak zdobyc inteligencje hajsem. Bardzo bym chcial sie dowiedziec. Moge ci nawet za te informacje dac hajs.

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Witaj.Pewnie zaraz Cię tu zlinczują że jak to piłka nożna jest super i się przypierdalasz.Ja Cie rozumiem i popieram.I jeszcze Ci pseudo kibole którzy rozpierdalają wszystko co napotkają na drodze tragedia i brak słów.

    15
    3
    Odpowiedz
  4. Mecze mogą sobie być, najgorsze jest to, że potrzebna jest taka duża obstawa policyjna. Czy naprawdę ci ludzie (część kiboli) to takie bezmózgi że gotowi są w tłumie awanturować się, demolować publiczne mienie, albo kogoś pobić, tylko dlatego, że ten ktoś jest z innej miejscowości i kibicuje innej drużynie? Prymitywne to i absurdalne.
    Racja, szkoda kasy na takie obstawy policyjne. Ludzie powinni sobie jechać na mech, pokibicować i wracać do chaty, nie niszcząc miasta, tramwajów, nie atakując kibiców drugiej drużyny. Czy jest to możliwe? Kibole sami powinni sobie na to odpowiedzieć, czy są ludźmi na poziomie, czy prymitywami, „bydłem” które musi prowadzić policja, bo inaczej zrobią oborę, czyli zdemolują miasto, dojdzie do awantur gdzie zostaną ciężko pobici albo i zabicie a jeszcze do tego przypadkowi.
    [prawicowiec]

    5
    0
    Odpowiedz
    1. prawicowiec czy inny chuj, najgorsze jest to, że taki kibol doskonale wie że jest debilem i mu z tym dobrze. Idzie zeby sie przez ten głupi łeb trochę adrenaliny przesączyło, dostać w ryło, wykurwić… to jego świat i żadne uczłowieczanie nie pomoże. Takie polactwo (i nie tylko) to bydło, nic nie zrobisz…

      7
      1
      Odpowiedz
      1. Ja tam, myślę, że lepiej, niech się chłopcy na stadionach wyżyją, niż gdzie indziej.

        0
        0
        Odpowiedz

Drogi i chodniki

Witam. Wkurwia mnie to, że wracając do domu musze chodzić po tych pierdolonych, zajebanych sniegiem chodnikach. Śniegu po kostki, ale oczywiście żaden chuj nie odśnieży bo po co, bo mu się nie chce. Jeszcze ten śnieg się topi i wszystko mokre, da sie wypieprzyć natychmiastowo na ten głupi ryj.
Wkurwiają mnie też te dziadki, święte krowy. Idzie taki o kulach, kogoś zauważył i rozstawia te swoje kije metr od siebie na szerokości całego chodnika, aż chce mu się zajebać. Albo inny dziadek ze składakiem na chodniku, też całośc zastawia chociaz nie wiem jakim cudem mu się to udaje.
Albo te nasze cudowne drogi-wczoraj jak jechałem po mojej ulicy to nie dość, że sniegu w luj to jeszcze ślisko bo lód został z dnia poprzedniego a drogowcy mają wyjebane! Jadąc 30km/h wpadłem 4 razy w poślizg na odcinku 200 metrów. Wkurwiło mnie też to, że zamiast użyć mózgu i wziąć jakieś buty ala glany to wziąłem jebane adasie.
Śrut.

14
57
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Drogi i chodniki"

  1. Tak,masz rację .Widząc kiedy nadciągasz ,taki dziadek z kulami powinien położyć się na chodniku abyś mógł przestąpić nad nim, pojebany kmiocie.

    27
    0
    Odpowiedz
    1. No tak, bo pierdolony dziad nie potrafi pomyślec i zrobić miejsce jak sie chce z kimś witać, tylko ma stać na całej szerokości jebanego chodnika uniemożliwiając przejście. Bo jest kurwa stara kaleką i wszystko mu mozna.

      0
      6
      Odpowiedz
      1. Tak ci emocje buzują to pewnie rzuciłeś picie, palenie czy inne używki? Może to okres? Nie, to facet…
        Już wiem, andropauza! Ile masz lat?

        1
        0
        Odpowiedz
  2. poślizg przy 30/h? i to 4 pod rząd??? haha, albo mieszkasz na jakimś zadupiu w polsce Z, albo nie umiesz jeździć
    ja pierdole ale żenada

    15
    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Umiem jeździć ale jeżdżę na letnich kapciach, bo wkurwia mnie że trzeba zmieniać co sezon.

      2
      16
      Odpowiedz
      1. W takim razie jesteś idiotą, patałachu, który stwarza zagrożenie na drodze.

        Takich to się powinno utylizować. Tylko patrzeć jak, kurwa, ktoś przez ciebie, debilu, zginie albo kaleką zostanie, bo ci się, tępy ćwoku, raz na pół roku czterech oponek wymienić nie chce. /Mesio

        PS. Przybądź pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (tylko nie tym twoim szrotem, żebyś komuś krzywdy nie zrobił), to utylizacją zajmiemy się natychmiast (Co wolisz: w puszki czy na kompost?).

        14
        1
        Odpowiedz
        1. Mesio jest królem Polski

          0
          1
          Odpowiedz
      2. To jeździj na zimowych, nie będziesz musiał zmieniać (co sezon) – nie dziekuj…

        1
        0
        Odpowiedz
  3. Taka to szerokosc i dlugosc geograficzna . Polska pod wzgledem klimatu to chujowy kraj do egzystencji. Promieni slonecznych malo, chmur,wilgoci duzo. Taka to Polska chujenka z klimatem

    6
    8
    Odpowiedz
    1. Ale będzie lepiej. Bo przecież klimat się ociepla, buhahahahaha!

      4
      3
      Odpowiedz
  4. Bierz łopate i dymaj na mrozie

    13
    0
    Odpowiedz
  5. Polecam księżyc. Tam ludzi nie uświadczysz.

    14
    0
    Odpowiedz
    1. księżyc to hologram, sztuczny twór, czytaj: niebocentryzm. Geodezja i optyka są twardym dowodem na to.

      2
      3
      Odpowiedz
      1. Tak jak twój „buk”.

        1
        1
        Odpowiedz
      2. napisz coś więcej na ten temat

        0
        0
        Odpowiedz
  6. Przepraszam kolego, ale jesteś jakiś pierdolnięty.

    3
    0
    Odpowiedz
    1. No właśnie, przykro mi to mówić, ale ja również odnoszę takie wrażenie.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Tu autor: mnie też to przykro mówić ale i ja również odnoszę takie wrażenie…

        1
        0
        Odpowiedz
  7. Nie umiesz jeździć autem patałachu to nie jeździj!!!! Jeszcze dziadkom by zajebal co mu drogę zastawiają. Koksowi jakiemuś zajeb bohaterze od smrodliwiej boleści!!!!

    6
    1
    Odpowiedz
  8. Jeżeli na odcinku 200 metrów przy 30 km/h wpadasz 4 razy w poślizg to albo jesteś drifterem i inaczej nie umiesz, albo masz opony od furmanki, albo twój samochód to jest czteroślad pospawany z trzech powypadkowych i sprzedany jako bezwypadkowy i Niemiec płakał jak sprzedawał, albo po prostu jesteś dupa a nie kierowca i dla dobra swojego i całego społeczeństwa jeździj komunikacją miejską.

    11
    0
    Odpowiedz
  9. Kiedyś jeden strażnik powiedział do niewolnika:”ale zajebiście zapierdalasz”(a zapierdalał już 24 godziny, mimo że normalny czas pracy trwa 18 godzin), i dwa dni po tych słowach zwierze zdechło a jego odwłok zasilił farmę glizd.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. O ja pierdole kto to wymyślił
      Gościu więcej takich tekstów

      1
      1
      Odpowiedz
    2. Są dumni jeszcze że mogą tak zapierdalać! I sie prześcigają żeby błysnąć przed swym panem.

      0
      0
      Odpowiedz
  10. A ja jechałem Pędolino ostatnio.Super pociong:)

    3
    1
    Odpowiedz

Uzależnienie od gry

Cześć. Chujnie tą piszę już po wyswobodzeniu się z nałogu, ale opiszę to co się działo kiedy byłem w trakcie.

Uważam, że człowiek może uzależnić się od wszystkiego. Słyszałem też wcześniej o uzależnieniu od gier i jakie jest to niebezpieczne. Wcześniej nie byłem uzależniony od żadnych używek, internetu, hazardu, telwizji i tak dalej. Gdy ziomek pożyczał mi grę (tytuł nieistotny) dodał w żartach ” tylko sie nie uzależnij”. Taa… teraz to tak gorzko brzmi. Miałem 19 lat, dziewczynę, studiowałem, miałem znajomych i zdrowe relacje nim to wszystko się zaczęło. Na początku nie było nic nadzwyczajnego, grałem po kilka godzin i wszystko było ok. Jednak z czasem zacząłem spędzać coraz więcej czasu w wirtualnym świecie i coraz mniej na uczelni. Rzadziej spotykałem się z kumplami. Później kładłem się spać. Nie widziałem w tym nic niepokojącego. Z upływem tygodni już tylko myślałem o grze. Kiedy spotykałem się z laską chciałem tylko jak najszybciej iść już do domu więc zbywałem ją zmyślonymi powodami typu sorki dziś nie mogę się spotkać, mam jutro ważne kolokwium i inne bzdety. Nie miałem ochoty gadać z nią nawet czy pisać przez telefon. Ciąvle tylko gra, gra i gra. Zaczęła to zauważać, martwić się i zwracała mi uwagę. Zaczęła mnie tym jeszcze bardzidj irytować. Gra zajmowała mi większą część dnia. Potrafiłem wstać o 6 rano i grać do 2 w nocy. Zaczęły się spięcia w domu, sprzeczki z rodzicami. Nie wychodziłem do kumpli wkręcałem im ścieme że nie spotkam się bo źle się czuje. Stracili cierpliwość. Przestali się odzywać… wiedziałem już, że mam problem ale nie mogłem z tego wyjść. A może nie chcialem? Podejmowałem próby ale dzień czy dwa i nie mogłem dłużej wytrzymać. Wkurwiałem się bez dawki moje narkotyku. W zasadzie nie uczyłem się już. Na kolosy szedłem z przekonaniem jakoś to będzie. Nie było. Kiedy zorientowałem się, że obleje rok otrzeźwiałem. Próbowałem ratować to co zniszczyłem w sferze towarzyskiej. Nie wszystko dało się uratować. Do kumpli udało się wrócić, ale dziewcze mnie zostawiło. Nie mam do niej żalu. Rodzice powiedzidli, że skoro wyjebali mnie z uczelni to mam wypierdalać albo do roboty albo z domu. Nie wybacze sobie tego ile przykrości zrobiłem matce i wstydu ojcu, że ma takiego syna. Oni mi wybaczyli. Sytuacja trwała od pazdziernika do czerwca. Jest grudzień. Nie gram już. Zerwałem z nałogiem. Trudno powiedzieć, że zrujnowało mi to życie, ale na pewno je troche zjebało. Schudłem przez to tak bardzo że większośc rzeczy na mnie nie pasowała. Nawet jak byłem głodny to nie chciało mi się oderwać od monitora. Jedynie co to jakąś zuoke chinska opierdolic na szybko. Spędziłem w wirtualnym więźniu ładnych pare miechów ale na szczęście się opamiętałem. Mogło być gorzej.

47
7
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Uzależnienie od gry"

  1. Mialem tak z waleniem konia az zdarlem sobie skore z kutasa, siedzialem wtedy w bagnie do pasa, z nalogu wyciagnela mnie dziewczyna, co na jej widok cieknie slina. Zajebac chcial mnie jej brat bo miala tylko 13 lat. Teraz zabawiam sie z kurwa nowa, oczyszczajac miasto z *smark* pusta glowa, koncze ten monolog pozegnalna mowa, to mowilem ja Ernie „The Polish Faggot”

    6
    12
    Odpowiedz
  2. ja ma taka depresje, ze mnie granie w gta 5 nie cieszy

    13
    0
    Odpowiedz
    1. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z naprawde chujnii. ….

      4
      0
      Odpowiedz
    2. Ja mam taką depresję, że mnie ani gta 7, ani goła dupa lachona nie cieszy

      2
      0
      Odpowiedz
  3. I to jest chujnia.

    3
    0
    Odpowiedz
  4. No to jak, Lol czy Minecraft? A może Tibia?

    1
    0
    Odpowiedz
  5. co to za gra była

    1
    0
    Odpowiedz
  6. A co to była za gra? Spróbowałbym.

    2
    1
    Odpowiedz
    1. A no tak, zapomniałbym, już piszę: Movie Star Planet.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. TOMB RAIDER!

        0
        0
        Odpowiedz
  7. Brak najważniejszego – jaki tytuł gry ? Pograłbym sobie w coś.

    1
    1
    Odpowiedz
  8. Gratulacje, że się wyrwałeś. Gry i pornografia to choroby dzisiejszych facetów. Napisałbym Ci wiele, bo Cię rozumiem, ale będę się streszczał. Mam kilka rad: Po pierwsze, jak nałóg będzie chciał wrócić, to spróbuj go sobie czymś zastąpić: zacznij biegać, chodzić na siłownię, zajmij się czymś, co daje endorfiny, a nie jest szkodliwe, po drugie podejrzewam, że masz też problem z prokrastynacją i polecam Ci książki dr Fiore o samodyscyplinie, po trzecie nabierz pozytywnego myślenia i puszczaj sobie jakieś filmiki motywacyjne, z hipnozą, czy coś, takie rzeczy pomagają też z nałogami. Pozdro!

    4
    5
    Odpowiedz
    1. Na razie puszczam bąki. takie smierdzące i długie. zapisuję w zeszycie dynamikę, ton, intensywność a nawet nutę zapachową. mam zamiar wydać o nich książkę i znajoma załatwi mi, że będzie to lektura obowiązkowa dla podstawówek i gimnazjów. Zbiję taką kasę, że starym oczy wyjdą zez tych orbit… pozdro

      2
      2
      Odpowiedz
  9. Za kilkanaście lat będziesz to wspominał jako najlepszy okres z w swoim życiu gdy zestawisz go ze swoim aktualnym. Jakby to był długi, ciekawy urlop od nudy egzystencji, trywialnych problemów i wiecznych roszczeń innych względem Ciebie.

    17
    3
    Odpowiedz
    1. hehe, dokładnie!

      2
      0
      Odpowiedz
  10. Co to za gra była? (:

    1
    2
    Odpowiedz
    1. no właśnie, dlaczego autorzy chujni nie odpowiadają na najważniejsze? Już po raz kilkadziesiąty raz to sie dzieje….

      0
      0
      Odpowiedz
  11. Tu autor chujni, ta gra to była Star Stable!

    A tak na serio, to stawiam, że to było jakieś gówniane MMO, czyt. wyciskanie z frajerów czasu i kasy, a przede wszystkim tego pierwszego. Sam w tym kiedyś siedziałem, te za darmo są najgorsze. Trzymajcie się od tego syfu z daleka.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Niektórzy tu robią sobie kpinki, ale to pustaki co nie mają pojęcia, ani ochoty zorientować się w temacie. Ja Cię podziwiam. Nastoletni syn mojej koleżanki też uzależnił się od gier komputerowych. Nie chciał już wychodzić z domu. W piżamie cały dzień przed komputerem. Wszelkie próby rozmów kończyły się awanturami. Super zdolny, inteligentny człowiek o mały włos zawalił by liceum. Nie chcieli dopuścić go do matury, ale zdał. Potem dostał się na politechnikę i znów to samo. Zawalił po pół roku. Co się na chwilę pozbiera bo sprawy na ostrzu noża, to zaraz znowu to samo. Nie jest łatwo, szczególnie samemu sobie z tym poradzić. Gratuluję.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. wyjebać chuja z – chałupy zaraz mu ten jego dramat się przestraszy i ucieknie… pokolenie kurwa nierobów jebanych… Albo do pierdla do gry psujących go…

      0
      1
      Odpowiedz
  13. Zakład,że gta5/minecraft/tibia/lol

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Co za chujowa chujnia. Grałem 4 lata w grę i jeszcze innych wciągałem, jakoś życie się nie zawaliło ale faktycznie nie miałem co robić z życiem. Teraz mam pracę i nie gram, można? Można. Chętnie bym pograł ale robota… dobrze by było jakąś rentę złapać i grać :D. Mam takie marzenie grać całe życie. Może za kilka lat otworzę dom starców z komputerami gdy rocznik 85 wejdzie wiek 65-67 lat xd

    5
    0
    Odpowiedz
    1. jeśli dożyejmy, bo NWO lub wojna światowa ma być, roczniki 90 beda chorować na raka wcześnie, już chorują, życie do 40stki max każdy bedzie żył

      0
      2
      Odpowiedz
      1. zlot ameb… dodałbym zlot 15 letnich ameb…

        0
        2
        Odpowiedz
  15. Dać dziecku zabawkę to jeszcze krzywdę se zrobi, a później można hype wokół tego zrobic, że gry to zło bla bla bla ….

    0
    0
    Odpowiedz