Loża szyderców

Od zawsze denerwowały mnie złośliwe cwaniaczki, które myślały, że komentowanie jakichś rzekomych wad u innych, podśmiewanie się z mijanych ludzi, grupowa stygmatyzacja kogoś kto ich zdaniem w czymś odstaje od reszty jest „trendy i cool”. Największe zera to ludzie, którym tak zależy na aprobacie grupy, że w rozmowie twarzą w twarz są w porządku, ale jak pojawia się towarzystwo to rogi im rosną, ktoś z ciebie kpi to się podłączają, jak leming i człowiek całkowicie pozbawiony charakteru, własnego rozumu. Zawsze wpieniali mnie popularni kolesie w czapkach z daszkiem, markowych ciuchach, którzy mieli setki znajomych i płytkie zainteresowania, ale na czasie, musieli mieć najnowsze gadżety, a w szkole brali udział we wszystkich możliwych rozgrywkach sportowych. Zawsze wkurzały mnie tępe laski, które chodziły stadami i głośno głupio się śmiały jedna przez drugą. Wpieniali mnie już od czasów szkolnych ludzie, którzy nie przeżyliby, gdyby coś zepsuło im opinię u innych, którzy nie mogli w czymś chodzić, czegoś słuchać i się z kimś zadawać, bo to „obciach”. Hahaha. Kretyni, ci ludzie mają was w dupie i nikogo nie obchodzicie. Jak będziecie mieć stu znajomych więcej to będziecie znać sto osób więcej mających was w tyle. W takim cwaniaczku, który potrafi wyśmiać kogoś z kolegami, rzucić cięty komentarz, czy nawet dać w ryj kryje się zawsze pizda, której świat się zawali, gdy zostanie wykluczony przez swoich kumpli. Musi cały czas trzęść dupą i wymyślać nowe komentarze, tracić energię żeby obrabiać doopę innym ze swoim squadem, podkreślać swoją wyższość nad kimś, komentując go, bo inaczej straci swoją gównianą chwiejną pozycję. Pamiętam jak znałem typka, który był takim najbardziej popularnym ziomkiem w grupie, zawsze rzucił jakąś ciętą ripostą, skrytykował mijaną dziewczynę, że jest gruba, mijanego kolesia, że jest biedny i ma tanie ciuchy, czy kogoś kto na boisku szkolnym spierdolił jakąś akcję. Oczywiście stado ochoczo się dzieliło jego manifestacją wyższości, rechocząc razem z nim, ale pewnego razu otrzymywał srogi wpierdol od dwóch karków to jego stado stało z założonymi rękami i palcem nie ruszyło. Ja już rzygam takimi cwaniakami. Imponuje mi kiedy ktoś opowiada coś ciekawego, na przykład o swoich zainteresowaniach, ekonomii, historii, medycynie, sztuce, czy cokolwiek, mogę normalnie z kimś porozmawiać nawet o pogodzie, ale irytuje mnie, gdy ktoś stroszy swój grzebień w stadzie zaczyna się szpan i manifestacja swojej wyższości, a wszystko w celach utrzymania swojej marnej pozycji, wszystko ze strachu, że jest się tak małym, że nikt cię nie będzie szanował jeśli czegoś takiego nie zrobisz. Jeśli jakieś stado funkcjonowałby w ten sposób to olałbym takich ludzi, bo mam głęboko w piździe ludzi, u których uzyskuje się „rispekt” w ten sposób. Jeśli znajdzie się członek takiej eugenicznej elyty to wiedzcie, że w waszej świetności świat ma was w dupie. Giniecie w szarej masie, a ona ginie w przestrzeni kosmicznej. Zestarzejecie się i wszyscy was oleją. Nawet milion znajomych na fejsach i 18 godzin na dobę ubliżania grubym, niskim, biednym, brzydkim, krzywym, wyautowanym, chorym, czy w jakiś sposób niedoskonałym ludziom wam nie pomoże, a przy pierwszych kłopotach wasze stado na was naszcza i pójdzie w cholerę.

97
5

Głupie pieniądze

Cześć. Mój problem polega na tym, że przez większość czasu myślę o pieniądzach. W kółko tylko myślenie jak zarobić więcej, w co zainwestować, strach przed inflacją itp. Jestem chory na samą myśl o tym, że mógłbym wydać pieniądze na nieudany zakup, albo gdy „wypada” dać parę stówek jako prezent ślubny. Przeraża mnie myśl, że ja, albo ktoś z mojej rodziny ciężko zachoruje, i trzeba będzie uciułane pieniądze przeznaczyć na leczenie. Zdecydowana większość rzeczy wydaje mi się za droga, żeby wydawać na to pieniądze. Zanim zrobię zakup długo się zastanawiam, czy na pewno będę z tego korzystał. Gdy widzę, jak ludzie wydają pieniądze na zupełnie niepotrzebne rzeczy, to czuję politowanie graniczące z pogardą. Z drugiej strony, gdyby każdy był takim sępem jak ja, to gospodarka by upadła w ciągu kilku tygodni. Co ciekawe, jestem taki skąpy od dzieciństwa, nie wiem, skąd to się wzięło. Co prawda nigdy się w rodzinie nie przelewało, ale na te podstawowe potrzeby zawsze starczało. Czy ktoś z Was ma podobny problem? Jak się z tego wyleczyć (najlepiej za darmo :-p)?

46
14

Tanie maszyny

Straciłem ciężko zarobione pieniądze kupując tanie Pilarki na aukcjach internetowych! Nie minęło kilkanaście minut cięcia DĘBOWYCH DESEK a już silniki zaczęły słabnąć! Zrobiłem krótką przerwę. Postanowiłem kontynuować cięcie. I co? Znów silnik słabnie a na dodatek zaczął iść z niego dym jak z lokomotywy! Trzeba zrobić kolejną przerwę w pracy. Po którejś z nich silnik spalił się na dobre.

I tak w ciągu jednego dnia uśmierciłem tanią maszynę.
śrut

14
20

Potrzeba bliskości

Cześć. To będzie kolejny wpis z serii „cierpienia młodego stulejarza”, więc jak kogoś to nie obchodzi, to niech nie czyta. Nie wie ktoś z Was może, jak się pozbyć tej potrzeby bliskości, przytulania itp.? Ogólnie to bardzo cenię sobie bycie singlem, wolność i swoboda itd. Nigdy nie odczuwałem jakiejś presji na bycie w związku, nikt z rodziny mnie nie przymusza. Problem w tym, że najbardziej samotność doskwiera mi wieczorem, kiedy leżę w łóżku, to czuję straszną pustkę i poczucie, że kogoś tam brakuje. Najdziwniejsze jest to, że jak zwalę sobie konia, to uczucie to staje się jeszcze silniejsze. Nie mam czasu, ani ochoty na szukanie dziewczyny, wolę spędzać czas z chłopakami, więc można powiedzieć, że mentalnie jestem gejem, chociaż kobiety pociągają mnie seksualnie. Ostatnio dużo ludzi wychwala bycie singlem, więc powiedzcie, czy nie odczuwacie opisanych przeze mnie potrzeb? Jak sobie z tym radzicie? Z góry dziękuję za porady.

38
11

Wszelkie parady

Jak mnie wkurwiają wszelkie manifestacje i parady równości, nierówności czy innego gówna. Banda idiotów chce mnie przekonać do swoich racji blokując centrum miasta przez co tysiące ludzi musi jeździć jakimiś objazdami z dupy albo czekać chuj wie ile na spóźniony autobus. Co mnie obchodzi twój nacjonalizm albo kogo ruchasz w dupe, nie mówiąc już o jebanych rowerzystach blokujących całe miasto w godzinach szczytu. No kurwa jebać was wszystkich.

93
9

Youtube – ograniczenia wiekowe

Bez sensu są te blokady dotyczące wieku. Można skłamać z wiekiem, a poza tym tylko utrudniają użytkowanie YT, bo trzeba się pierdolić z logowaniem, a jak ktoś nie ma konta to musi się zarejestrować. A najdziwniejsze i najgorsze jest to że te ograniczenia są przy filmach tylko dlatego, że wystąpiło tam piwo. A na własne oczy było mi widzieć taki film, który miał ograniczenie bo tam występował alkohol. Zapewniam Was, że te całe ograniczenia wiekowe to jedno wielkie gówno. Bez tego byłoby wygodniej. To wszystko ma na celu uprzykrzać praworządnym ludziom życie. NWO pełną parą. Walczmy o normalność dopóki nie jest za późno.

42
10

Jesień

Wkurwia mnie ta jebana jesień i za pierdolona zima też mnie wkurwia. Nosz kurwa mać, człowiek chce se żyć normalnie, ale nie kurwa musi napierdalać tym jebanym zimnem. Musi, no kurwa musi się przypałętać jakieś spierdolone przeziębienie, które męczy od września do kurwa kwietnia. Nosz kurwa ja pierdolę. Jak mnie to wkurwia, że ten jebany świat jest tak skonstruowany. Kurwa.

31
49

Hejt w kierunku matek – ciąg dalszy

Pod moim postem otrzymałam masę łapek w dół – widać bezdzietniacy zazdroszczą mi tego szczęścia ^^. I jedno mam do hejterów – walta się! I tak jestem lepsza, bo wychowuję przyszłość i chlubę tego narodu!! + nie jestem egoistką, jak wy…

Jest na tym forum znacznie więcej postów hejtujących rodzicielstwo…pisanych przez bezdzietnych, co ich boli, że nikt nie chce z nimi się kochać. I dobrze! Niech nie powielają swoich genów.

Odwołam się też w tym poście do wpisu, który najbardziej mnie zbulwersował:

Pozwalanie dzieciom na wszystko

Autor zachował się skandalicznie wobec matki z jej dzieckiem. Naprawdę, co to za problem dać małemu na moment swój telefon. Sam oglądał jakieś gówno na YT, a bezbronnemu i niczemu niewinnemu stworzeniu nie pozwolił zająć się sobą na moment. Dziecko było smutne, a ten brutal – całkowicie jest nieczuły na płacz dziecka!
Gdybym to była ja, to bym zabrała mu ten telefon i dała mojemu maleństwu – wszystko dla dziecka!! A jak by miał pretensje to krzyczałabym, że mnie molestuje i odpuści sobie – jak jest bezdzietnym (spore szanse po jego stosunku do matek) to nie ma takich wydatków, jak ja i sobie kupi nowy, a moje dziecko byłoby szczęśliwe. A jak zawiadomi policję to powiedziałabym, że to telefon mojego dziecka, bo bym usunęła wszystko z telefonu!

i PS.
Ubrudzone poduszki – fakt, to jest koszt dla właściciela, ale przecież inni siedząc też brudzą je, więc co mu by zaszkodziło?

2
125

Psujące się zęby

Witam.
Wkurwia mnie to, że mimo, że jestem w młodym wieku to dosyć mocno ostatnio zaczęły mi się psuć i wykrzywiać żeby. Jeszcze słabo stoję z finansami, żeby ogarnąć leczenie i aparat.

36
5

Inhalacja chemikaliów

Sąsiad z dołu już od miesiąca nie daje nam w spokoju się wyspać! Około pierwszej w nocy udaje się do klopa, oczywiście trzaskajac drzwiami tak, że zmarłego by obudził. Bierze do ręki butelkę ze srodkiem chemicznym, na której na pewno jest namalowany czarny krzyżyk na pomarańczowym tle albo wykrzyknik na białym tle w czerwonym rombie i zaczyna odurzac się jej zapachem. Mija minuta i rozlega się seria głośnych apsik! Potem znów inhalacja. I walenie z trąby na caly regulator. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie ma na to paragrafu! Za głośne kichanie jeszcze nikogo nie zamknęli.

4
13