A szukałeś kiedyś hotelu w intrenecie?

Kurwa, ja tylko włączę tv, na każdym kanale od kilku miesięcy ta pierdolona reklama „Czy kiedykolwiek szukałeś hotelu w Internecie?” To jakaś magapralnia brudnych pieniędzy. Miliony wywalone na reklamę. A gdzie tu zysk??? Co na to Urząd Skarbowy?
Chuj mnie strzela oglądając to po raz milion czterysta pięćdziesiąty trzeci.

5
3
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "A szukałeś kiedyś hotelu w intrenecie?"

  1. Reklama jakiegoś tam banku która zaczyna się tekstem „w holandi przyjął się zwyczaj…” Jest równie irytująca ,

    wiec jak już oglądać tv to canal plus , hbo (bez reklam ) lub tv trwam (he, he)

    0
    0
    Odpowiedz

Metabolizm

Znacie to uczucie pełnego wypoczęcia, gdy wracacie z urlopu wypoczynkowego? W pierwszym dniu pracy siła was rozpiera, ta fizyczna, emocjonalna i umysłowa. Macie pełno pomysłów i możecie przerobić robotę ponad normę, przegadać z kolegami całą zmianę. Żeby móc się tak czuć codziennie. Niestety w następnych dniach robi się już po staremu. Brakuje sił, nie chce się, jest się ciągle niewyspanym i przemęczonym. A człowiek normalnie się odżywia, wysiłku fizycznego ma po uszy, codziennie w ruchu przez 8 godzin, śpi po 8 godzin. Mówią, że ruch to zdrowie. Jednak mój metabolizm robi co innego. Im więcej wysiłku fizycznego, tym mniej się chce wszystkiego. Nie chce się jeść, nie chce się myśleć. Ciało robi się umięśnione i silniejsze, ale umysł zasypia i nie kontaktuje. Nie mam już sił. Wegetacja i śrut!

2
5
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Metabolizm"

  1. Nie do końca rozumiem autora ale skoro już tu jestem to powiem kilka słów o urlopach właśnie. Mianowicie zauważyłem, że zorganizowany urlop tzn. wyjazd w jakieś konkretne miejsce staje się dla mnie po kilku dniach nudny. Niezależnie czy urlop spędzam w Polsce czy za granicą. W Polsce dochodzi do tego niepewność pogody tak jak np. w tym roku. Zaczynam się męczyć po prostu. Nie zgadzam się z opinią, że aby wypocząć to trzeba koniecznie gdzieś wyjechać. Dla mnie najważniejszy jest odpoczynek od pracy. A tam gdzie mieszkam mam wszystko i sprawdzone-ulubiony basen, siłownię jak mam ochotę, sprawdzone knajpy czy kina. Znajomych z którymi można się spotkać. Ludzie wracają z takiego np. dwutygodniowego urlopu i nie mogą się odnaleźć w normalnym życiu. Sami nie wiedzą czy odpoczęli czy są jeszcze bardziej zmęczeni. Niejednokrotnie zauważyłem, że gdybym ilość kasy przeznaczoną na urlop wydał sobie w moim mieście to byłbym sto razy bardziej zadowolony. I zauważyłem, że większą przyjemność sprawiają mi krótkie np. weekendowe wyjazdy.

    3
    1
    Odpowiedz
  2. Nadchodzą czasy, w których mieśnie i siła i szybkość i kondycja znowu będą sie liczyć. i nie mówię o tym kurwiszczale od gojów. CHociaż ma racje, ale MY sie nie damy tym kurwiszczałom

    3
    0
    Odpowiedz

Szkolenia z technik sprzedaży

Niedawno pojechałem służbowo na szkolenie z technik sprzedaży. I powiem tak: naprawdę nie wiem dla kogo organizowane są te szkolenia. Dla kogoś kto zajmuje się jakimś tematem wiele lat, ma swoich klientów, ułożone z nimi relacje to takie szkolenia są czystą stratą czasu. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach liczy się wiedza praktyczna, a nie jak to było 15 czy 20 lat temu posunięta do granic absurdu autokreacja (jak się ubrać, zachować, odezwać, spojrzeć), ta cała gra ciała itd. To się kompletnie zmieniło, nie przystaje do dzisiejszych czasów, a kontrahenci cenią dzisiaj merytoryczną wiedzę, doświadczenie, umiejętność rzeczywistego rozwiązania problemu. Trzeba się po prostu zachowywać normalnie i wiedzieć o czym się mówi. Według moich obserwacji to ludzi chuj interesuje jaki mam na sobie krawat i czy w ogóle go mam, czy jestem w swetrze czy marynarce, czy piszę piórem czy długopisem z kiosku. Dziwię się firmom, które gotowe są płacić różnej maści „specjalistom od wizerunku”, których przygotowanie do szkoleń jest w przeważającej większości czysto teoretyczne. A już najlepsze jest odgrywanie scenek z hipotetycznych spotkań, oderwane od rzeczywistości sytuacje, sztucznie wykreowane – coś bezsensownego.

50
4
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Szkolenia z technik sprzedaży"

  1. Ja sobie żartuje z tego gówna, zawsze jak ktoś mi wypomni że coś chujowo zrobiłem czy coś nie tak, to mówię :: „to kurwa pójdę na 5 lat studiow by ręczniki prawidłowo składać! Ty pewnie ośle musisz każdą specjalizację osobną robić i od podcierania dupy też musisz skonczyć studia by cie nie było czuć przy obsłudze klienta” Banda zjebów

    6
    2
    Odpowiedz
    1. Pewnie nie dotrze, ale spróbuję. A może byś tak bez studiów spróbował to co robisz, robić dobrze? Nie zawsze od razu wychodzi, ale „trening czyni mistrza”. No chyba, że trenujesz spławianie niezadowolonych klientów. Mam nadzieję, że na Ciebie nigdy nie trafię.

      2
      2
      Odpowiedz
      1. Tu chodzi kurwa o to, że człowiek to normalnie wie jak rozmawiać z ludźmi i jak sie z nimi obchodzi, czy trzeba jakieś chujowe kursa robić? Z ludzi robią idiotów tymi kursami, kiedyś KAŻDY wiedział co i jak robić, i robił to dobrze, a dzisiaj na każdą rzecz osobny kurs.. Przecież to POPIERDOLONE..

        4
        0
        Odpowiedz
  2. „Specjaliści od wizerunku” przydają się głównie tym co kombinują jak zamanipulować klientem. Chociaż, kiedy wchodzę do salonu przedstawiciela np. telefonii komórkowej to chętniej podejdę do schludnie wyglądającego pracownika. Ale to powinien wiedzieć każdy bez specjalnych kursów. Najgorsze kurestwo to te kursy, które obiecują, że nauczą Cię jak psychologicznie zamanipulować człowiekiem, że sprzedaż (wciśniesz) każde gówno. I robią potem ludziom wodę z mózgu. Szczególnie starszym. Ty piszesz tak, że aż chce się zostać Twoim klientem. A może to też podpucha? 😉

    3
    1
    Odpowiedz
    1. I to takie właśnie odkrywanie dna za dnem i zataczanie koła, jak rosyjskiej ruletce, aż coś jebnie lub nie.

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Z każego szkolenia coś się wynosi i nie chodzi mi tu o darmowe długopisy.
    Zazwyczaj jest to 5% przydatnych informacji.

    1
    0
    Odpowiedz
  4. Bo to jest tylko po to, by manipulować ludźmi, ale głupimi ludźmi. Jak ktoś próbuje mi coś wcisnąć i zachowuje się „nienaturalnie”, stosując te socjotechniki, to aż mi się coś robi. Mój odbiór jest taki, że ten ktoś ma mnie za debila. Ale znam ludzi, którym taki ktoś będzie imponował, ale to właśnie osoby, nie za mądre. Znam jedną laskę, która bardzo ochoczo opowiadała mi jak to chciałaby zostać coachem i jakie to ma do tego predyspozycje, a pierdzieliła takie farmazony, że aż słabiło, np. cytuję: „ja jak rozmawiam z kimś interpersonalnie…” 🙂

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Wśród naciąganych ludzi niestety w większości są ludzie starsi. Niesprawiedliwe jest nazywanie ich głupimi. Po prostu dla wielu z nich świat zmienił się tak szybko, że nie nadążają. Ja wciąż tłumaczę matce – uważaj na to… , nie słuchaj, odkładaj słuchawkę… itp. Kiedyś naciągactwo nie było aż tak nagminne bo nie było tylu możliwości dotarcia bezpośrednio do człowieka. Nie osądzaj tak surowo bo nie wiadomo co nam świat zafunduje na stare lata. Czy my nadążymy.

      6
      0
      Odpowiedz
      1. Oczywiście się zgadzam; rzeczywiście te grupę docelową trzeba poszerzyć na „głupi i niczego nieświadomi ludzie starsi”. Tak czy srak – chodzi o zrobienie kogoś w konia.

        1
        0
        Odpowiedz
  5. Rozumiem Cię świetnie.Ja też raz na jakiś czas muszę jeździć do centrali na szkolenie.Przypał jakich mało.Trenerzy nigdy nie pracowali w normalnej pracy stąd też nie wiedzą co jest ważne dla klienta.Klienci nie są już tak głupi i naiwni jak 10 lat temu.Szkoda,że szkolenia nadal pozostają na poziomie sprzed 10 lat.

    1
    1
    Odpowiedz
  6. Gdybyś był prawiczkiem i stulejem tak, jak ja, to nie miałbyś takich problemów. Jebałbyś w lidlu za 1300 netto i miałbyś wyjebane na to. Jebałbyś to co trza, proste produkty, nie potrzebujesz żadnych chujowych kursów. Mieszkałbyś z rodzicami i jeździł Tico lub passatem b5 TDI 1.9 od ojca. Oglądałbyś anime i waliłbyś do hentai, które by były wyświetlane na monitorze 32calowym w formacie 21;9. Napierdalałbyś w najnowsze gry bo byłoby cie stać na grafike gtx 1060 6gb edition. I wyjebka na wszystko.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. Sama prawda.

      0
      0
      Odpowiedz
  7. wszystkie szkolenia są po to teraz, żeby ktoś na nich zarobił, a nie żeby kogoś czegoś nauczyć
    tak samo jebane uniwersytety
    napinają się, że to kształcenie i wiedzy świątynie ! chuja tam, zwykłe przedsiębiorstwa teraz

    5
    0
    Odpowiedz
  8. Masz połowiczną rację. Zwykli Janusze biznesu, firmy średniej wielkości czy taki zwykły Zbysiu faktycznie mają wyjebane jak się ubierzesz, czym piszesz itp. Ale gdy w grę wchodzą giganci biznesu obracający bajońskimi kwotami np. banki żydków to inna śpiewka. Jakbyś poszedł do takiej liczącej ponad 300 lat firmy bez skrojonego na miarę garniaka za 500 000 tysi, pióra z platyny i kości słoniowej oraz laczków ze skóry wymierającego gatunku wypolerowanej tak, że oślepiają ekipę na stacji ISS to by ci zajebali kopa w dupe zanim byś stopę na wycieraczkę przy drzwiach wejściowych postawił. Podsumowując, to ma sens gdy chodzi o wielki biznes, niebotyczne sumy oraz przekręty na skalę światową, a nie handel burakami w skali kraju.

    1
    5
    Odpowiedz
    1. No to po jaką cholerę te wszystkie kursy-srursy przeciętnym handlowcom, nastawionym na masowego klienta, którzy w życiu nie będą mieli do czynienia z wielkimi biznesami? 🙂

      2
      0
      Odpowiedz
    2. To sobie poczytaj może pajacu jak żyją najbogatsi ludzie świata, tacy jak Kamprad, Carlos Slim czy Buffet, gdzie i jak przyjmują klientów, za ile się ubierają i czym jeżdżą na spotkania, to może potem przestaniesz pierdolić głupoty. W prawdziwych wielkich interesach nikt nie zwraca uwagi na takie pierdoły, tylko na to ile hajsu mogą wyciągnąć.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. No to kuźwa za tydzień chcę cię widzieć jak zapierdalasz do klienta z dużej firmy w skarpetach i sandałach, z 3 dniowym zarostem, hawajską koszulą, nieumytymi zębami, starym plecakiem na plecach, dziurawymi spodniami i długimi pazurami. Kurwa powodzenia ci życzę z taką prezencją w negocjacjach skoro liczy się tylko gatka oraz ilość hajsu jaką można wyciągnąć i nikt nie zwraca uwagi na takie pierdoły jak prezencja. Najbogatsi ludzie świata się nie afiszują swoim majątkiem bo to debilizm i droga do problemów. Ci najbogatsi mają prywatne wyspy w pełni zaopatrzone o których plebs nie wiei gdzie ich nie widzi. A wśród motłochu poruszają się normalnymi ekskluzywnymi autami i ubierają elegancko albo normalnie. Trzeba mieć niedojebanie mózgowe żeby wszędzie prezentować swoją osobą, że ma się biliony dolarów. To tak jakbyś wygrał w lotto 90 milionów i przez megafon się tym chwalił na pół polski.

        0
        1
        Odpowiedz
  9. Ciekawy, sensowny wpis, nie spodziewałem się takiego tutaj 🙂
    [prawicowiec]

    0
    2
    Odpowiedz
  10. A ja tam wole sobie kupić kilka dobrych książek za 500 zł (nie jakiś gówien tylko ludzi co są specjalistami, siedzą po kilkanaście lat w tym) i się z tego uczyć niż wypierdalać kasę na jakieś jebane kursy dla mózgojebów…

    0
    0
    Odpowiedz

Progi zwalniające

Wkurwiają mnie progi zwalniające montowane ostatnio bez opamiętania podobnie chyba do ekranów akustycznych na autostradach (za ten temat wzięły się chyba już jakieś instytucje). Są ulice na których te jebane progi są co 20-30 metrów.
Problem w tym, że pomijając ich ilość większość ma ubytki a to prowokuje kierowców do wjeżdżania jednym kołem w przerwę aby zminimalizować efekt podbicia samochodu. No i tu pojawia się temat jebanych cwaniaków drogowych, którzy jadąc z przeciwka odbijają nagle i w ostatniej chwili przed autem jadącym z przeciwka aby zmieścić się w tę jebaną szczelinę i walą na ciebie jak pijany albo debil bo przecież tego nikt nie wie, kto jedzie z przeciwka. Albo jednym kółkiem na pobocze a drugim po progu. Moim zdaniem powinny być nakładane mandaty na właścicieli lub zarządcę drogi na której znajduje się taki uszkodzony próg. Także wysokość tych szykan powoduje że samochód z niższym zawieszeniem trzeba kurwa prawie przenosić.

19
10
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Progi zwalniające"

  1. Próg zwalniający służy do zwalniania. Jak bydło pędzi nie respektując pieszych, mieszkańców lub/i bezpieczeństwa to musi zostać spacyfikowane betonem na drodze. Po to są progi zwalniające. U murzynów Chończycy budują drogi i tam w miejscowościach progi zwalniające są normą, nawet co 20 metrów. Z gęstości progów na jezdni można wywnioskować poziom ucywilizowania społeczeństwa.

    6
    0
    Odpowiedz
    1. Myślę, że o poziomie ucywilizowania społeczeństwa (wysokim), będzie można mówić kiedy progi nie będą konieczne bo kierowcy sami będą wiedzieli jak prędko daną drogą można jechać. Póki co – „Więcej progów na zamieszkanych terenach!”

      1
      0
      Odpowiedz
  2. Mhm, kupujcie Arrinera Hujsraria i popierdalajcie tym po wszędobylskich progach. Hahahahaha!
    PS. Uważajcie na „dźwi” w tym Arrinera.

    1
    1
    Odpowiedz

Babskie mózgi generują problemy

Baby mają jakąś dziwną cechę generowania problemów z niczego. Nie wiem czy odnosicie podobne wrażenie. Nosz kurwa, dziecko zdrowe – źle, bo może chore tylko tego nie widać, dziecko chore – źle, bo to może być to coś poważnego, w pracy dużo klientów – źle bo w chuj roboty, mało klientów – źle bo nie ma pieniędzy. Baba wszędzie doszukuje się problemów. Kurwa chcę zainwestować i szukam pomysłów, kurwa żadnego słowa zachęty, ciągle tylko że to nie może się udać, bo to bo tamto. Mam wyjazdową robotę, czasami muszę zniknąć na tydzień, kurwa źle bo wyjeżdżam. Jak siedzę w domu, kurwa źle, bo nie pracuję. Jest ładna pogoda – kurwa źle, bo to już pewnie ostatni dzień tego lata i ten czas tak szybko płynie. Pada, kurwa źle, bo „ciągle” pada. I tak do osrania.

58
8
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Babskie mózgi generują problemy"

  1. Poszukaj na youtube piosenkę Pude grupy Psio Crew i puszczaj tej jęczącej niby niechcący nucąc z uśmiechem;)

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Dzieki! 🙂 Brakowalo mi tego.

      1
      1
      Odpowiedz
      1. witam mam problem on też?

        0
        2
        Odpowiedz
  2. No gdzie jest ten chuj od ‚obys zyl w ciekawszych czasach’ ja sie pytam’?
    Koniec wakacji- wypadaloby cos nowego napisac!

    2
    2
    Odpowiedz
  3. Baby są popierdolone bardziej niż ciapaci w Calais. Jak to ktoś kiedyś napisał: „to tylko pojemniki na spermę”. Taka prawda, tylko do tego się nadają.

    19
    20
    Odpowiedz
    1. A wy, faceci jesteście tylko bankomatami (zresztą, w dzisiejszych czasach nawet do tego się nie nadajecie).

      8
      11
      Odpowiedz
      1. Tak nas traktujecie, bo macie pusto w głowach. Na pohybel wstrętnym babom.

        0
        0
        Odpowiedz
  4. To chyba Twoja kobieta jest taką pesymistką. Znam wielu mężczyzn zachowujących się w ten sposób, więc nie generalizuj.

    22
    3
    Odpowiedz
    1. Faceci są gorsi od kobiet jeżeli chodzi o narzekanie na wszystko. Ja większość kobiet, które znam są OK, oczywiście te, które maja rodziny i są odpowiedzialne, a nie dziunie z chujni wypieszczone przez rodziców nie znające życia. Ty po prostu źle trafiłeś albo twoje chujowe zachowanie przekłada się na podejście do życia twojej żony.

      14
      2
      Odpowiedz
  5. Obejrz sobie „Prison School”.

    3
    2
    Odpowiedz
    1. ja chcę tego kurwa drugi sezon! Pozdro, wieczny prawiczek jebiący w lidlu za 1300

      8
      3
      Odpowiedz
      1. Idę wyprowadzić mrówki na spacer…

        4
        2
        Odpowiedz
  6. To jest bardziej złożony proces niż się wam wydaje i sięga znacznie wyzej i dalej niż jakaś tam natura babska,biologia czy tam ewolucja,i jest związany ściśle z obecnie panującym systemem i sternikami stojącymi na jego czele,czyli panami waszymi,właściwie można by rzecz że gdyby panowie wasi nie dopomogli wydatnie naturze i biologi to babski mózg nigdy nie osiągnąłby takiego stanu degrongolady,resetu danych,biedy umysłowej i wykolejenia psychofizycznego.

    6
    4
    Odpowiedz
    1. Hough! Pragniemy Twych słów jak żaby dżdżu.
      PS: Wiem od Bogdana (a żeby go łupież nękał i czarna kupa!) o Romanie. Ale to nic… Nikt nie jest doskonały.

      3
      2
      Odpowiedz
  7. zanim się ożeniłeś to tego nie dostrzegałeś? Bo wtedy tak samo zrzędziła.

    8
    0
    Odpowiedz
  8. To powiedz w co chcesz zainwestować i ile a ja ci powiem czy warto.

    7
    1
    Odpowiedz
    1. W subskrypcję na pornhubie.

      7
      1
      Odpowiedz
      1. Nie wchodzę.

        3
        0
        Odpowiedz
        1. Ale w ciebie wejdą.

          0
          0
          Odpowiedz
  9. Znam taki przypadek, nie dogodzisz:-D

    1
    0
    Odpowiedz
  10. potrzebuje emocji bo ma za dobrze
    zniknij na całą noc i wróć pijany
    będzie miała o czym gadać koleżankom i się odpierdoli od ciebie

    4
    2
    Odpowiedz

Fetysz

Był tu już wcześniej opisywany podobny problem ale muszę się wygadać. Kobiece stopy podobały mi się od zawsze ale dopiero od niedawna mam z tym faktyczny problem ;p Od jakiegoś czasu oglądam tylko i wyłącznie pornosy związane akurat z tym temat (tak wiem, trochę popieprzona sprawa). Aż wstyd iść do seksuologa no bo co mu powiem? Coraz częściej myślę żeby może skorzystać pod tym katęm z usług prostytutki ale w sumie wolę się na razie wstrzymać. Od miesiąca uprawiam trochę sportu także mój popęd jest jak na razie trochę niższy. No ale i tak chujnia i śrut.

6
25
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Fetysz"

  1. No spoko, stopy, ale co z nimi robić? Footjob? Tylko? Trochę słabo kolego 🙂

    4
    0
    Odpowiedz
  2. Panowie wasi mają wiele fetyszy,ale dotyczą one tylko ich niewolników,których fizjonomia,ciało i mózg doprowadzają ich do szaleństwa i zrodzenia się w ich umysłach szatańskich pokus które przechodzą w formę parcia na ujście z ich organizmów podniecenia i popędu,ale nie jest to chęć cielesnego zbliżenia z organizmami niewolników(o fuj),bo po prostu panowie wasi się ich brzydzą i gardzą nimi,chodzi tu bardziej o psychiczną sferę zaspokojenia swych popędów które przejawiają się fetyszami,lecz są one z lekka skrzywione,żeby nie rzec ocierające się o odhyły od normy.

    0
    2
    Odpowiedz
  3. „Aż wstyd iść do seksuologa no bo co mu powiem?”.
    O ile rzeczywiście jest to problem, idź i mów że ci wstyd. Tylko znajdź seksuologa z prawdziwego zdarzenia, seksuologa-psychoterapeutę.

    4
    0
    Odpowiedz
  4. nic do Ciebie nie mam i masz ode mnie łapkę w górę, ale nie rozumiem po co tyle zboczeństw wśród ludzi

    3
    2
    Odpowiedz
  5. beznadziejna chujnia, nie chce mi się czytać takich chujowych chujni, co jest z facetami teraz kurwa???? 9 na 10 ma jakiś problem ze swoją seksualnością, pierdolą jacy to nie są zboczeni, a jak przychodzi co do czego to nawet za włosy nie pociągną podczas bzykania bo „źle się to kojarzy”…. no kurwa, to jest dopiero chujnia i śrut! śrut i chujnia!! czy znajdę jeszcze normalnego faceta, który będzie się ze mną bzykał bez żadnych zahamowań czy będę do końca życia już płaciła za udany seks??????????

    8
    1
    Odpowiedz
    1. Przeczytałem i aż Ci odpowiem…
      Nie dziwi mnie Twoj komentarz, osobiscie jestem człowiek, ktorego hobby, swiatopoglad i coraz czesciej tez zachowania odnosza se do duchowosci (to jest spojrzenie w siebie, a nie w zewnetrze na swiat); to powoduje, ze czesto gdy inni napalają się na seksowne kobiety, szybki wozy, czy inne swietnie płatne zawody, ja porpsotu sie usmiecha z pobłażaniem (niemam sie absolutnie, za zadnego mistrza, tylko to jest akurat to łatwe do osiagniecia, zeby coraz mniej podniecac sie tymi opiatami dla ludu)…ale ale, po co odpowiadam Ci w ten sposob na temat o seksie, ano z prostego powodu
      Kobieta z ktora obecnie uprawiam seks (zwiazkiem tego nie nazwe, ale nie jest to tez znajomosc na numerek i dowidzenia), pomimo ze sama tez ma podobne hobby jak ja (awiec dwojka zyjacych w pokojowy sposob ludzi, raczej o dosc swiadomych i pelnych refleksji o zyciu umysłach), to jednak w czasie seksu robimy to tak chaotycznie i mocno, ze nigdy wczesniej tak nie miałem (z zadna z mniej swiadomych, o wiele bardziej zakompleksionych i nie chcących odkrywac wlasnej seksualnosci partnerek), ano wiec prosta pointa; im bardziej zyjesz swiadomie, tym wieksza ochota na ‚aktywny’ seks, pozbawiony barier społecznych tabu, wiec i rada dla Ciebie; poszukuj partnera wsrod istot CI podobnych w myslach i sposobach zycia; a zycie seksualne zacznie Cie zadowalac. pozdrawiam

      0
      0
      Odpowiedz
    2. przecież to fake jakiegoś gimbusa

      3
      0
      Odpowiedz
    3. Oj kobito, znam to… Mój facet mi nie dociśnie głowy jak mu robię loda, bo uważa, że to jest uwłaczające, albo za każdym razem jak skończy mi na włosach/twarzy/gdziekolwiek to pyta, czy nie czuję się upokorzona. Serio?! SERIO?! Raz mnie poddusił, ale to chyba przez przypadek, a jak mu przyznałam, że to było podniecające, to dziwnie na mnie patrzył. A szkoda, bo facet z niego w każdym aspekcie cudowny.

      3
      1
      Odpowiedz
      1. całe baby… wpierdolic wam – dobrze, spytac czy wszystko ok – zle…

        4
        4
        Odpowiedz
        1. Można być opiekuńczym i troskliwym w codziennym życiu, buziaczek na dzień dobry, „jak się dziś czujesz słoneczko” i zarazem sprać tyłek w sypialni i poświntuszyć. To się nie wyklucza.

          5
          1
          Odpowiedz
  6. Rozprawiczyć się

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Nie jesteś sam. Też mam jakiś fetysz. Ja uwielbiam dojrzałe tłuste spasione mamuśki po 40stce, a nawet po 50tce. Najlepiej takie od 130 kilogramów wzwyż. Wielkie, wylewające się na boki cyce i ogromny brzuchal to jest to, co kocham najbardziej! Fajnie jest też, gdy locha ma gruby zwisający gardziel, który całkowicie zakrywa jej szyję. Miałem raz taką ogromną mamuśke w łóżku i normalnie miód malina, mówię wam! Jak pompowałem ją klasycznie to całe jej spocone sadło trzęsło się, jak jedna wielka galareta. Cała moja ręka wchodziła w jej wielkie rozwalone cipsko. Taki fisting jej zrobiłem, że ze dwa wiadra cipskiego spustu z siebie wylała. Raz matka przyłapała mnie na waleniu konia do grubasek. Jak zobaczyła wielką lochę z ogromnymi cycami i brzuszyskiem na ekranie mojego komputera, to normalnie nie mogła przestać się śmiać. Wstyd był, jak skurwysyn. Pewnie musiała pomyśleć, że ostry fetyszysta ze mnie. Ale chuj tam, zawsze mówię sobie, że lepiej gustować w grubaskach, niż być gejem. Ps, wpiszcie sobie w google BBW_SLUTS_LOVER to wam wyskoczy moja stronka na xchomiku, na którą wrzucam filmy z grubaskami 🙂

    3
    2
    Odpowiedz
    1. Zarabiasz na tym? 😉

      0
      0
      Odpowiedz
  8. Nawet cie rozumiem, zawsze podobały mi się kobiece stopy. Ale małe i zgrabne. Niestety dzisiejsze dziewczyny mają strasznie duże stopy, wręcz kajaki, a to już jest okropne. Nie mają tego czegoś.

    0
    3
    Odpowiedz
    1. Poszukaj w chinach

      0
      0
      Odpowiedz
  9. Postaw następny krok i powąchaj stopy robotników z łódzkiego wydziału fabrycznego po skończonej zmianie.

    5
    0
    Odpowiedz

Po prostu chujnia

Boli mnie wygląd mojego życia, ale gdy tylko próbuję cos zmienić to gówno z tego wychodzi. Zgodnie z coachingowymi bredniami opuszczam strefę komfortu, po czym zaczynam kurwa tęsknić za dawnym zjebanym życiem. Skończyłem liceum, wybrałem studia. Ale czy wybrałem dobrze? Boje się że za klilka, kilkanaście lat obudze się i dojdę do wniosku, że zjebałem. Że mogłem robić coś innego i moje życie wyglądałoby wtedy inaczej- lepiej. Mam swoje pasje, ale nawet one mi nie wychodzą. Próbowałem znaleźć sobie kogoś i to też mi nie wyszło. Nic mi kurwa nie wychodzi. Mam ochotę pierdolnąć to wszystko i gdzieś wyjechać ale wiem, że po odpoczęciu od dotychczasowego życia znów za nim zatęsknię. Kurwa mać. Oprócz tego przytłacza mnie zło tego świata, ubóstwo, to że źle się dzieje na tym świecie. Dlaczego to wszystko musi tak wyglądać? Powoli zaczynam się utożsamiać z Adasiem Miauczyńskim. Po prostu ogarnia mnie chujnia.

34
6
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Po prostu chujnia"

  1. Dawniej miałbys szanse zostać męczennikiem, a teraz to nie wiem – jak masz pecha to i to Ci może nie wyjść:(

    3
    1
    Odpowiedz
  2. Łapka za porównanie do Adasia 🙂

    2
    4
    Odpowiedz
  3. To, że poszedłeś na studia to już jest chujnia. Chyba, że jesteś ogarnięty i będziesz sobie w tym czasie pracował i zdobywał doświadczenie.
    Każdy ma chwile zwatpienia, normalna sprawa. Z tego, co piszesz wynika, że jesteś młody. Chłopie, całe życie przed Tobą! Nie spiesz się z szukaniem drugiej połówki i serio, w końcu ją znajdziesz. Niewielu jest ludzi, którzy lubią to, co robią, a Ty masz swoje pasje, rozwijaj je.

    5
    3
    Odpowiedz
  4. Wielkim zwycięstwem tego systemu jest to że udało mu się wmówić animalsom że jest on jedynym gwarantem ich dobrobytu,bezpieczeństwa i wolności,i osiągnąć to mógł dzięki propagandzie która zawierała w sobie propagande sukcesu szerzącą miłość i uwielbienia do świata zachodu i przedstawiającą go w samych superlatywach i nienawiść do świata wschodu którego przedstawiono jak najgorzej się dało(i trwa to nadal ale nasycenie nienawiści do wschodu osiągnęło chyba poziom apogeum i za to należą się brawa obecnej ekipie rządzącej),i ludzie to kupili w 100 procentach,a teraz to już ich zlasowany,zresetowany,zniszczony,przepity,zdegenerowany,nafaszerowany chemią ze śmieciowego żarcia mózg chłonie bez jakiegokolwiek oporu niczym rozjebana cipa prostytutki i nimfomanki każdą bzdurę i dezinformację jaką im propaganda wciśnie,i niejako są współwinni temu że świat cierpi męczarnie od kapitalistycznego dobrobytu i wolności niezmierzonej i nieprzebranej.

    3
    1
    Odpowiedz
  5. Wypunktuj sobie cele i ich kolejność.
    -panienka: na razie olej. Póki jesteś zerem, nie wyrwiesz nic rozsądnego, a tylko stracisz cenne siły.
    -Pasje/talenty: nie wychodzą ci, bo może poświęcasz im mało czasu. Przyj w tamtym kierunku bo to jedyna możliwość na przyszłość, która poza kasą może ci dać szczęście.
    -Praca: cóż, tu nie mam nic do powiedzenia, bo przez parę lat będzie gówno, przez które trzeba przejść. Rób „niezbędne minimum” a siły zachowaj na ważniejsze biznesy.
    itp. itd. zdrowie żarcie i systematyczny sport polepszają nastrój i łatwiej jest ruszyć z kopyta. Powodzenia.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. Jakbyś napisał taki poradnik, to zdechłbyś z głodu, bo tego bełkotu nikt by nie kupił. Życia nie znasz a doradzasz chłopaczynie, który ma poważne rozterki.

      1
      2
      Odpowiedz
      1. dobre prowo frustracie

        0
        0
        Odpowiedz
      2. Powiedział Mirek lat 45, po-komunistyczny odpad, który tyra za półpensję? Niektórzy rodzą się na nienawistnych niewolników, inni w tym czasie działają

        0
        0
        Odpowiedz
  6. Obejrz sobie „No game no life”.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Co kurwa zrobić? OBEJRZYJ a nie obejrz, ja pierdolę.

      0
      0
      Odpowiedz

Perfidne zagranie

Wasze problemy to nic w porównaniu z mojego brata przypadkiem. Służy w SG i pojechał na Węgry bronić Europy przed imigrantami. Miał zarobić lepiej tam i zmienić mieszkanie na większe, bo ma żonę i 2 dzieci.
Niedawno wrócił i musi mieszkać u mnie, bo zastał zamki wymienione i żona zza zamkniętych drzwi powiedziała mu, że porzucił rodzinę i dostanie niedługo pozew rozwodowy od jej adwokata.
W szoku wszyscy, bo na wyjazd go żona namawiała, że będzie forsa lepsza z tego, czeski film, nikt nie wie o chuj jej chodzi teraz.

45
4
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Perfidne zagranie"

  1. No tak, już wiem co mu poradzicie… Ale może zanim nabędzie ten podłużny przyrząd, niech spróbuje wyrwać jakiegoś salcesona na portalu randkowym.

    1
    1
    Odpowiedz
  2. Gość niech lepiej hajs utopi w CZYMKOLWIEK. Niech upozoruje chybioną inwestycję, i że wszystko stracił. Niech udaje przed żoną, że zaryzykował i został z niczym, że zaczął pić i mieszkać u rodziców. Jeśli żona będzie myślała, że on ma hajs, wygoli go do czysta w sądzie

    15
    1
    Odpowiedz
  3. Jak to o chuj jejchodzi, proste jak budowa cepa :). Kilka opcji: 1. Jest chora na umyśle 2. Jak tylko mężuś wyjechał poczuła zew wolności i ochoczo rozstawiła nogi dla innego. Nowa pała lepiej przypadła jej piczy do gustu i teraz chce alimentów i podziału majątku mając wyjebane na dzieci i ich przyszłe życie. 3. Od zawsze była chytra, bez skrupułów i wyruchała (dosłownie i w przenośni) twojego brata na dziecko i alimenty.

    23
    2
    Odpowiedz
    1. U mnie taka sytuacja zagościła jak w punkcie 1 oraz 3.
      Pojechałem tyrać a ta suka za pół roku mnie wyjebała z domu.
      Baby tu chuje.

      0
      0
      Odpowiedz
  4. Myślisz że o , że baby są pojebane i nie mają logiki? Widocznie brat nie mówi Ci wszystkiego, jak zwykle faceci się wybielają, robią z siebie niewiniątka ,i zwalają całe zło świata , każdą winę na kobiety. Skąd wiesz jaki był prawdziwy powód? Żony ot tak sobie nie wyrzucają mężów z domu i ze swojego życia. Twój brat najprawdopodobniej był egoistą i zaniedbywał rodzinę, i pewnie coś jeszcze, o czym nie chce mówić

    10
    13
    Odpowiedz
    1. A wyjazd traktował jak przygodę a ją miał w dupie. Chuja go tam namawiała na wyjazd.

      3
      5
      Odpowiedz
  5. „nikt nie wie o chuj jej chodzi teraz”

    No myślę, że dokładnie o to jej chodzi. Ten, na którym się teraz buja, musi być dłuższy i grubszy.

    9
    2
    Odpowiedz
  6. A to szmata…

    6
    2
    Odpowiedz
  7. chodzi o to ze małzonka juz ma bolca od dawna

    12
    0
    Odpowiedz
  8. Hehe. Trzeba było grać w gry na kompie/konsoli i oglądać anime to by żył jak król. A tak to pozostaje tyrać na alimenty. Pozdrawiam, stary kawaler.

    7
    2
    Odpowiedz
    1. Ty stary kawaler! Jakbyś miał udane życie to byś na chujni nie przesiadywał . Nie dość że twoje nudne i bezproduktywne życie prowadzisz ( sranie, żarcie ,spanie, praca, komp, tv) to jeszcze udajesz że jest cool i innych namawiasz. Ja tez jestem starym kawalerem ale próbuje sie z tej matni wydostac. Pozdr

      4
      7
      Odpowiedz
      1. Masz takie myślenie bo jesteś betą. Co nazywasz bezproduktywnym? A tyranie całe życie na żonę, dzieci, kredyt to nie jest bezproduktywne? Dla mnie jest. A tym bardziej tyranie na alimenty na żonę, którą posuwa już ktoś inny.

        8
        1
        Odpowiedz
      2. Bo zapierdol na babę która najpozniej po kilku latach i tak ma cię w dupie i dzieci które po latach będą miały swoje sprawy i zobaczysz je raz w roku to takie ciekawe, zajebiste, pasjonujące, głębokie i produktywne. Nie każdemu uśmiecha się dziadowanie całe życie dla innych z którego chuja wdzięczności się ma. Nie dla każdego też życie bez kobiety i dzieci to jakaś katastrofa. Dla wielu to takie istotne i niezbędne jak posiadanie psa albo kota a nawet mniej (kot przynajmniej jest wdzięczny jak się o niego dba). Kwestia priorytetów i nabytych przekonań.

        4
        0
        Odpowiedz
    2. Jak znajdziesz fajną kobiete ti zmienisz poglądy o 360′. Bedziesz tyrał jak wół z bananem na ryju. W zamian szczescie i dobry sex. Jak tak bardzi sie boisz to sprawdz ją z 5 lat. Nikt na siłe nie każe ci sie hajtać. Próbuj póki jesteś młody.Potem sie zestarzejesz i lipa. Pzdr

      0
      0
      Odpowiedz
  9. Perfidia ale nie dla panów twoich która przyspieszy wprowadzenie nowego porządku i zniewolenia ludzi,bo kto się bije tam trzeci korzysta a pozostałych dwóch na tym tylko traci i to bardzo wiele,aż za wiele,a tylko jeden na tym skorzysta,i będą to raczej nieliczne jednostki które na tym się obłowią niesamowicie i zyskają wreszcie pełnie władzy.

    0
    2
    Odpowiedz
  10. To dopiero początek. U mnie w robocie kobiety, które zaczęły wywalać mężów mają z nimi po kilkoro dzieci a co to oznacza ? 500 + i finansowa niezależność od chłopa. Jak wiemy mężczyzna potrafi zarobić więcej i zawsze robotę znajdzie jak chce. Baba jak zwietrzy lepsze warunki życia to całe dotychczasowe wywali do góry nogami aby osiągnąć cel. I na pożegnanie w majestacie prawa obrobi byłego do ostatnich gaci na dupie. Wygląda to tak. Facet przyniesie do domu 2000 a kobieta 1300 i facet ten 1000 musi oddać a reszta idzie na samochód, mniejsze rachunki ale do tego facet musi zjeść i trzeba mu uprać gacie czyli najogólniej rzecz ujmując w kwocie, którą dysponuje kobieta czyli 2300 trzeba faceta też obsłużyć, najeść się, nakarmić dzieci. I nagle jebut. Facet zostaje wywalony z domu ( własnego !!! ) bo dom należy się matce i dzieciom (ustawa z czasów czerwonych). Czyli tak to wygląda na zakończenie: kobieta przynosi do domu 1300, dostaje 500 na drugie dziecko i teraz najlepsze – alimenty. Jedna cipa się kiedyś skarżyła że 450 zeta na dziecko to za mało a sądy nie patrzą ile facet zarabia obecnie tylko ile by zarabiał ( !!! ) przy swoich obecnych siłach i możliwościach. Oczywiście jeśli facet zarobił więcej niż pozwalały mu „możliwości zarobkowe” bo to z nich wylicza się alimenty to wtedy to przemawia to na niekorzyść pozwanego bo zostanie opierniczony z majątku aż będzie trzeszczało. Więc jeśli doliczymy chociażby po 500 zeta ( jeśli Twój ma w pełni udokumentowany wyższy dochód to jest już po nim ) na dziecko to kobieta na czysto ma w chacie na siebie i dwójkę dzieciaków 2800 zeta bez obsługi faceta i mało tego co rok będzie zasuwać do sądu po podwyżkę alimentów.
    Najciekawszą rzeczą jest to że przy byle błahostce prawnej ludzie lecą do prawników natomiast w przypadku czegoś takiego jak akt cywilno-prawny małżeństwa nikt z prawnikiem nie konsultuje. To zadziałałoby jak kubeł zimnej wody ale cóż wy nadal mądrusie jesteście i wiecie że kobieta was nie oszuka i trzeba się hajtać bo dziadki wydziedziczą. Chuj w dupę naiwniakom, którzy nie słuchają niczyich rad ot co i nie chodzi o to by słuchać kolegów tylko ludzi wykształconych w danym temacie.

    10
    2
    Odpowiedz
    1. kolego, brawo. tak to jest, jak piszesz. ale durny facet nie zrozumie, glupi jest, wszystko straci. Takie mamy teraz czasy.

      1
      1
      Odpowiedz
  11. Na Węgry to się jeździło w latach 80 tych po zegarki elektroniczne z melodyjkami. I wtedy rzeczywiście można było zarobić. Twój brat się spóźnił jakieś 30 lat.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. W czym problem? Gdzie tu jest jakaś tragedia?
    Brat znajdzie sobie nową partnerkę.

    1
    1
    Odpowiedz

Rozdarte bachory i nieporadni rodzice

Witam was drodzy chujowicze. Od jakiegoś czasu dręczy mnie pewna chujnia, a mianowicie bachory, których nazywam też wysrańcami. Drą mordy w miejscu publicznym w tak nieopisanie głośny sposób, aż ma się ochotę zakatrupić nie wiadomo czy nieporadnego rodzica, który nie ma za grosz doświadczenia, chęci, intencji w przyjęciu odpowiedzialności na klatę nad wychowaniem dziecka i ma go dlatego że WPADŁ, czy rozpieszczonego, rozniańczonego dzieciaka, który wypluwa z siebie wnętrzności. Ja bym np. nie potrafił wydobyć z siebie tylu decybeli, nie wiem jak inni bo chyba też nie. Nie wyobrażam sobie większej zmory w życiu i naprawdę współczuję takim świeżo upieczonym rodzicom nieprzespanych nocy i użerania się z kimś takim, bo poświęcasz takiemu czas, nerwy, cierpliwość, a on otwiera tą swoją szczerbatą japę i ogłasza całemu światu swoje wszędobylskie niezadowolenie z osranej pieluchy czy niekupionego cukierka, batonika, lalki, samochodzika i chuj wie czego jeszcze. Można wytrzymać szefa, sąsiada, stłuczkę na drodze, z czymkolwiek ktokolwiek ma problem, ale przecież żadna z tych rzeczy nie przyprawi chyba nikogo o popękane bębenki. Kiedy przeżywam takie chwile i jestem zmuszony do wysłuchiwania niemowlęcych tyrad naprawdę zaczynam się poważnie zastanawiać, czy planowanie rodziny to aby na pewno dobry pomysł. Ostatnio znowu byłem świadkiem jednej z wielu takich sytuacji: głupi, durni, nieprzygotowani do życia rodzice bujający w obłokach razem z nadpobudliwym, rozdartym na cztery strony świata małym czymś. Korzystam sobie z komunikacji miejskiej, gruba matka z nerdowsko wyglądającym tatusiem, bo przecież niedaleko pada jabłko od jabłoni a dziecko chyba udało im się zrobić przez przypadek, zamiast usiąść na wolnych i oznaczonych dla takich świętych jak oni krów miejscach, wziąć dzieciaka na ręce, uspokoić, dać smoczka, grę na smartfonie, grzechotkę, pobujać, cokolwiek, zająć go czymś, jakby nigdy na oczy dziecka nie widzieli, ciągają po trzęsącym się, warczącym autobusie i biegają z nim w tę i we w tę, noszą do góry nogami na plecach, zmieniając miejsca to tu, to tam myśląc, że to coś da, a gówniarz się drze: „ŁŁŁAAAAAAAAAAA!!!!!!….”…Horror. W pewnym momencie nie wytrzymałem i zacząłem przeklinać. Nie wiem jakby tu podsumować ten wywód. Po prostu jak nie umiesz wychować dzieciaka, nie radzisz sobie z tym, narzekasz na niego to pamiętaj, to twój dzieciak, więc nie może być bystrzejszy od ciebie. Nie wiesz jak się z tym obchodzić to go NIE RÓB!!! Zaoszczędzisz nerwów jemu, sobie i ludziom dookoła.

56
7
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Rozdarte bachory i nieporadni rodzice"

  1. Pełna zgoda. Teraz jest jeszcze gorzej, bo wakacje, więc pełno dzieciorów w parkach, na ulicach, na podwórkach. Jak u mnie za blokiem, od samego rana do wieczora. Co mnie wkurza najbardziej, to właśnie te wrzaski – stoją te sraki obok siebie, a drą się jedno do drugiego jakby je dzieliły całe kontynenty i oceany.

    10
    0
    Odpowiedz
  2. też nie cierpię zasranych bachorów

    8
    0
    Odpowiedz
  3. Z braku innych interesujących tematów wrócił więc jeden z tematów dyżurnych lansowanych przez samotnych, sfrustrowanych koniobijców a więc obsrywanie małych dzieci i ich rodziców. Odpowiadam autorowi: tak, w twoim przypadku planowanie rodziny to zdecydowanie niedobry pomysł.

    11
    15
    Odpowiedz
  4. Ty też za gówniaka darłeś mordę na całe osiedle. Nie pamięta wół jak cielęciem był

    7
    7
    Odpowiedz
    1. Pierdolamento – nie każdy za dzieciaka był drącym japę gówniakiem, niektórych wychowali rodzice, a nie stado małp, i nauczyli ich się zachować oraz bawić, a nie szaleć. Takie kretyńskie przekonanie, że jak dzieciak nie rozrabia i nie drze japy za troje, to jest nieszczęśliwe albo upośledzone. Nie.

      10
      0
      Odpowiedz
      1. Precyzuj wiek dziecka o jakim piszesz, poniewaz wychowanie to proces jest i czego innego wymaga sie np. od dwulatka i czego innego od osmiolatka.

        2
        1
        Odpowiedz
  5. Małe dziecko… jest małe, nie potrafi kontrolowac swoich emocji – ciągle sie tego uczy – jedne szybciej, drugie mniej, sa traumy, na które smoczek nie pomoże. Np. w lipcu leciałam do Polski, siedziala przede mną mama z dwójką dzieci ok. roku i 3 lata. Chłopiec trzyletni wył – jak syrena, raz głośniej potem na chwilę przestawał i znowu i tak w kółko, wył tak prawie cały lot, czyli ponad 2h, aż go w końcu zaczęłam podziwiać za wytrwałość;). Jego siostra cicha i usmiechnięta. Matka dzieci zestresowana, nie uspokajała trzylatka, z czego wniosłam, że to nie pierwszy raz i że ona wie, że to nie ma sensu, a może pogorszyc sprawę. Ale jedna baba za mną komentowała jakby nigdy dzieci nie miała. Otóż kto miał, nawet grzeczne ten wie, że ono sobie czasamii musi wyrazić emocje na swój sposób i koniec. Są dzieci, które mozna uspokoić, sa takie, których w pewnych sytuacjach nie można i trudno. Czasem nawet gorzej jeśli rodzice reagują, bo dziecko wtedy osiąga pożądany efekt i nastepnym razem też go wykorzysta.
    Te sytuacje nie są łatwe.
    Ale myślę, że jednak potrafisz zrozumieć to – w końcu jestes dorosły, panujesz nad sobą, potrafisz nazwac swoje emocje i je kontrolować…. oh wait… tez nie wytrzymałeś? Zupełnie jak bachor! wow:)

    9
    6
    Odpowiedz
  6. wolę się spuścić w spankadoo niż mieć bachory

    6
    3
    Odpowiedz
  7. Jestem przeciwko rodzieniu dzieci, dla mnie mieć dziecko to najgorsze zło tego świata.

    3
    2
    Odpowiedz
  8. I tu jest jeszcze jedna zaleta tzw.bezstresowego wychowania o którym tu wspomniano wielokrotnie z której korzyści płynące do panów waszych będą niezmierzone,otóż tą zaletą jest wstręt do bachorów i ich płodzenia,a za tym kryje się zmniejszona ilość urodzeń i w konsekwencji mniejsza ilość niewolnikow do wykarmienia w nowej rzeczywistości.

    3
    0
    Odpowiedz

Duży biust

Boli mnie to, że gdy widzę duży jędrny biust to normalnie zaczyna się we mnie coś gotować, jestem jak by zahipnotyzowany, czuję, że jakaś ogromna siła każe mi wielbić ten biust. Czy wy też tak macie czy tylko ja mam coś z głową nie tak?

9
23
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Duży biust"

  1. Ja tak mam. Duże jędrne cycki liczą się dla mnie bardziej niż sama uroda. Może być średnia twarz, ale jak mam duże jędrne cyce, to od razu +100% do atrakcyjności.

    4
    7
    Odpowiedz
    1. Ja tak mam jak Ty, i prawie wszyscy faceci. Taka prawda. Taki biust to skarb. A kobieta o tym wie i to wykorzysta.

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Jedno słowo: Spankadoo. Będzie po problemie.

    5
    3
    Odpowiedz
    1. spankadoo jest bardziej jędrne i można wsadzić kiedy się chce

      2
      0
      Odpowiedz
  3. Idź się leczyć.

    4
    1
    Odpowiedz
  4. Rafałinformatyk zagnieździł się na dobre na demotywatorach. Wstawia tam teksty mesia, a ostatnio nawet w komentarzach bredził słowo w słowo o zwierzętach hodowlanych, jak dwie chujnie niżej.

    0
    3
    Odpowiedz
  5. Możliwe, że jesteś w niewyżytym gimbiem. Wtedy to normalne.

    3
    0
    Odpowiedz
    1. 28 lat i jak coś to mam laskę, żeby nie było, że jestem jakimś perwerem co siedzi w piwnicy ;p

      0
      1
      Odpowiedz
      1. 28 lat i już musisz się podpierać jak dziadek laską?

        0
        0
        Odpowiedz
  6. Też lubię duuuze cycuchy !

    2
    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś kryptopedałem. Naprawdę lubisz płaskie klaty i pały, ale podświadomie próbujesz to wyprzeć i uciec jak najdalej – do wielkich cycków.

    10
    1
    Odpowiedz
  8. Seks jest przereklamowany.Jest takim samym nałogiem jak alkoholizm,narkomania.Zaspokojenie swojej potrzeby przez krótki czas kosztem wielkich wyrzeczeń nieadekwatnych do korzyści.Większość kobiet jest pusta i męcząca,wiem bo w gronie facetów większość napierdala na swoje wybranki za ich plecami.W zasadzie widzę że to co ich trzyma przy nich to to że wieczorkiem wsadzą swoją wiecznie stojącą pałkę do mokrej cipki „za darmo” i za 5 minut przyjemności godzą się poświęcać całe wypłaty by utrzymać swoje paniusie i wiecznie się kłócić.Tak wygląda 90% związków.Jestem facetem,nie jestem homo,nie mam impotencji ale mam mózg i świadomie nie oglądam się za byle babą bo ma cycki.One tylko tego chcą by zawrócić Wam w głowie by opróżnić kieszeń,mieć darmowego ochroniarza który przypierdoli komuś gdy trzeba,załatwi coś,naprawi,wysłucha fochów,podniesie cięzki mebel,wkręci żarówkę itp.Tak jak robi to dealer czy sklepy monopolowe lub hazard,uzależnia od krótkiej,szkodliwej przyjemności.Także panowie ogarnijcie się,świat jest piękny i jest więcej ciekawych rzeczy niż kobieta.W zasadzie wszystko od bab jest ciekawsze.Chyba że trafię kiedyś na jakąś inteligentną kobietę to zmienię zdanie.

    17
    3
    Odpowiedz
    1. Ha dokładnie! Człowiek współczesny żyje na tej planecie od 200 tysięcy lat, pierwsze organizmy zaczęły się formować 4 miliardy lat temu i od tamtego czasu wiele gatunków razem z dinozaurami jadło, piło i ruchało. Teraz od kilkudziesięciu lat mamy możliwość grania w gry na kompie/konsolach czy oglądania anime, a oni mi mówią, że mam łazić za babami? Wolne żarty.

      4
      0
      Odpowiedz
    2. Co chcesz, alkoholizm fajny jest. Mnie tam pasuje.

      3
      0
      Odpowiedz
  9. Ja tam lubię duże cyce.Chętnie bym poleciał z taką na Hiszpana.Tyle,że nie mam jakieś tam obsesji.Jak dziewczyna ma średnie cycki,czy nawet małe a jest ładna to może być.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. A potem brudnego Sancheza jej zrobić. UGH. Fap. Fap. Fap.

      1
      0
      Odpowiedz
  10. Obejrzyj sobie „Prison School”.

    2
    0
    Odpowiedz
  11. o resztki testosteronu się odezwały

    2
    0
    Odpowiedz
  12. Piątka. Ja przeżywam obecnie dramat pod tym względem, kierowalem sie przy wyborze dziewczyny sercem zamiast chujem a mam taką samą obsesję, a dziewczyna ma wszystko oprócz tej jednej rzeczy. Niesamowita chujnia

    0
    0
    Odpowiedz