Pierdolą się na potęgę

Odkąd wprowadzili to 500+ z pieniędzy uczciwych ludzi, cebulaczki zaczęły jebać się na potęgę i robić dzieci… Dopiero zaczęła pchać jeden wózek z dzieckiem, a tu już bebzol z drugim jak piłka lekarska.
Najbardziej wkurwia mnie to, że sam nie wiadomo czy będę miał swoje dzieci, bo nie ma z kim i problemy z płodnością, a muszę oddawać w podatkach jakimś baranom i karynom. Ja się pytam:
Z JAKIEJ KURWA RACJI?!!
Wkurwia mnie również to, że ludzie się rozmnażają bez pojęcia i bez namysłu, produkując kolejne pokolenia niewolników i mięsa armatniego w razie wojny. Nie wiedzą nawet, że ci ludzie w sporej części znowu będą musieli w przyszłości opuścić nasz kraj. Oczywiście powiecie, że będą płacić Wasze emerytury. Tylko nie pomyśleliście ile lat jeszcze pociągnie ten rak jakim jest zOOs i jedynie kogo będą utrzymywać te dzieci to swoich rodziców, mnie będą mieć co najwyżej w dupie i zdechne na ulicy…
A popieprzeni rządzący PIS+PO = jedna klika AWS (poczytajcie trochę) nie wiedzą, albo udają, że żeby dać 500, trzeba zapieprzyć 700 innym ludziom!
Pierdolę! Nie będę się dzielił z dzieciorobami swoimi pieniędzmi! Dlaczego mam dawać jakiejś jebanej rodzince część swojej wypłaty, co zarabia 10000 zł miesięcznie i ma dwójkę dzieci? Spokojnie sobie poradzą, bez ściągniętego haraczu od innych ludzi! To po cholerę ja mam im dawać, skoro sam gówno zarobię??!!! Nienawidzę patologii, jaką tworzy ten chory system! I pamiętajcie! PIS PO = AWS, czyli jeden chuj!

93
20
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Pierdolą się na potęgę"

  1. Nie głosujmy na PiS i PO.

    15

    1
    Odpowiedz
  2. To wsyzstko wina żydostwa i tępych POlaków co ich wspierają.

    9

    1
    Odpowiedz
  3. Nie wejdzie na główną

    0

    0
    Odpowiedz
  4. PiS, PO jeden chuj. Ale pamiętaj, to zasrany PiS wprowadził „pinset plus” by kupić sobie głosy patologii i dzieciorobów. Kolejne ekipy, jeśli chcą wygrać, będą musiały podtrzymać ten zbójecki proceder. Hołotę łatwo rozpieścić socjalem, będzie chciała więcej i więcej. Aż to wszystko pierdolnie z hukiem i trzeba będzie się ewakuować z tonącego okrętu. Tylko gdzie? Pisiorki wszędzie narobiły nam wrogów.

    17

    1
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i admin chujni jak to wstawi to jest pierdolniętym dzieckiem słońca z wodogłowiem, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko

    3

    13
    Odpowiedz
  6. A weź spierdalaj, ochłapie, od normalnych ludzi.

    4

    11
    Odpowiedz
  7. Brawo!!!! 100% racji.

    4

    5
    Odpowiedz
  8. benzyna też drożeje żeby trwam, 500+, watykan i inne wymysły katoli mogły funkcjonować

    10

    3
    Odpowiedz
  9. kradnij whiskey, ruchaj krokodyle, podpierdalaj kolegom z pracy zapałki, lepsze niż żałosny oryginał

    10

    2
    Odpowiedz
  10. Mnie wkurwja ze nawet tu ten pierdolony aktyw partyjny dziala, idz w chuj stad.

    4

    3
    Odpowiedz
  11. To się nazywa korumpowanie wyborców. A ty człowieku drugi sorcie zapierdalaj na to

    9

    1
    Odpowiedz
  12. Popieram, też mnie cholernie wkurwia ten 500+, ale nie wierze lub nie chce wierzyć, że istnieją tacy durni ludzie którzy robią sobie dziecko dla 500+. Nie, po prostu kurwa no nie. Przecież jak zmieni się partia rządząca to pewnie wyjebią to gówno i znowu będą kurwa marsze niezadowolenia…

    9

    2
    Odpowiedz
  13. Czekaj, czekaj to początek dopiero Morawiecki już wymyśla daninę solidarnościową – na razie ponoć tylko od najbogatszych ma być, ale z czasem będą ściągać też od biedniejszych (bardzo dobrze powiedziała jedna z tych matek w sejmie żeby protestować), a to wszystko jeszcze będzie ewoluować. Ceny już wzrosły do tego stopnia ze za minimalną wypłatę (2100 brutto) bardzo trudno się utrzymać i jeszcze pełno Ukraińców którzy za 500$ z pocałowaniem w rękę zapierdalają po 12h/dziennie . Ten kraj jest obrzydliwym miejscem do życia, czas stąd spierdalać.

    22

    1
    Odpowiedz
  14. Czekaj kurwa jak za parę lat pierdolną VAT na 27% żeby było na to rozdawnictwo.

    12

    1
    Odpowiedz
  15. „PIS+PO = jedna klika AWS (poczytajcie trochę)”. Ja AWS i UW bardzo dobrze pamiętam, chłopcze. Ale plus, że sam czytasz i w sumie masz rację.

    5

    2
    Odpowiedz
  16. Takich jak ty to ja pierdolilem w dupe.

    2

    4
    Odpowiedz

Debile od narzekania

Dzień z życia chujowicza, który jedzie po rynku pracy w Polsce i braku pracy dla niego:
1) Zaspanie do licbazy
2) Scrollowanie fejsa
3) Wrzucanie facetce,żeby nie dawała drugiego nieklasyfikowania
4) 9:00-14:00 klikanie w snapa, insta, fb (generalnie sranie na szkołę i edukacje)
5) zerwanie się z ostatniej lekcji
6) obowiązkowo szlug i piwo za jakimiś pustostanami obok szkoły
7) powrót do domu
8) żarcie a potem drzemka
9) granie w debilne gry
10) oglądanie debilnych you tuberów do 3 w nocy
11) scrollowanie fejsa,insta i snapa
12) narzekanie na bezrobocie i chujnie w kraju
13) spanie
I tak całe życie

60
6
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Debile od narzekania"

  1. Nawet dobre ,jednak dostęp do wielu branż jest utrudniony. Dorośniesz, zrozumiesz.

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Tak to wygląda może w mieście. W wersji wiejskiej, po szkole zapierdol w polu, a nie granie i posiadówka na fb(chyba że ktoś nie ma ziemi). Przy dobrym wietrze może w sobotę wyskok do baru, celem przepierdolenia ostatnich pieniędzy na piwo i jakąś wiejską lampucerę, z nadzieją, że może któraś w końcu ściągnie majtki. Po skończeniu wiejskiej szkoły, robota na budowie lub na taśmie lokalnego zakładu produkcji plastikowego szajsu(o ile taki w ogóle jest), ewentualnie wyskoki na zachód do roboty, której tam nikt nie chce robić. Żeniaczka po wpadce z byle kim, w krzakach za remizą. Horror mieszkania na kupie z resztą wspaniałej rodziny, albo horror budowy klity na kredyt na 500lat. No i tak się biedę jebie.

    26

    1
    Odpowiedz
  3. To właśnie jest obecna gimbaza, nic tylko fejsik, insta i snap. I koniecznie gejowska fryzurka, inaczej będziesz bee.. Dlatego skasowałem ryjbuka i mam święty spokój

    12

    0
    Odpowiedz
  4. hehe dokładny opis mnie, ale w polsce potrzebna jest licbaza nawet żeby sprzątać kible, w cywilizowanych krajach jak holandia gdzie potrzebują rąk do pracy a nie papierka jest inaczej ale trzeba mieć kasę na wyjazd i jakieś doświadczenie by się przydało np. zdobyte w polsce, no cóż trzeba tą licbaze skończyć zaocznie

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Jeśli czegoś najbardziej żałuję z lat licbazy to tego że troszkę za często do niej chodziłem. Chociaż z drugiej strony zbankrutowałbym gdybym tak [conajmniej] raz w tygodniu chodził do kina zamiast leżeć głową na ławce. No ale byłbym tak obyty z kinematografią że klękajcie narody!

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Haha, ale taka prawda niestety, mniej więcej 2/3 młodzieży żyje w ten sposób.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Masuj mumina

    3

    0
    Odpowiedz
  8. A gdzie walenie konia?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To chyba twoje życie bo jeśli nie to skąd ci to przyszło do orzecha chuju jebany.

    8

    2
    Odpowiedz

Mentalność niewolnika

W Polsce, ale również w wielu krajach na świecie, większość ludzi ma mentalność niewolnika. Wiecznie narzekają, że jest źle. Wszystko coraz droższe. Że za gorąco w lato, że za zimno, w sezonie zimowym. Zawsze coś.
Tylko, że narzekanie nie daje żadnego pożytku. Bo to tylko gadanie, nie poparte czynem. I takie zachowanie powoduje, że coraz więcej osób uważa, iż naprawdę nie ma sensu żyć, pracować, rozwijać się. To sobie wymyślają, że państwo musi im wszystko zapewnić. Jeśli ludzie sami nie będą odpowiadać za siebie, tylko żyć na garnuszku państwa, czyli wszystkich ludzi, bo każdy płaci podatki, z których utrzymywane jest państwo, to automatycznie stają się niewolnikami.
Coraz więcej osób nie wyobraża sobie życia bez dotacji, zasiłków, zapomóg, nie zdając sobie sprawy, że ktoś musi zapracować na ten socjalizm, który jest oferowany dzisiaj ludziom, w zamian za bycie wiernym niewolnikiem. Bo pieniądze biorą się z pracy, a nie z zasiłków.
I kończąc już powiem tylko tyle, że w całej Europie, nie tylko w Polsce panuje taki system, w którym ludzie myślą, że są wolni, a tak naprawdę robi się z człowieka, nieświadomego niewolnika.

44
5
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Mentalność niewolnika"

  1. W końcu jakiś konkretny wpis! Masz całkowitą rację no. Ale cóż, ludzie są przede wszystkim wygodni. Dopóki jest na papierosy i wódkę, dopóty jest wszystko dobrze

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Jakie dodatcje kurwa? Te 500 plus to w chuja sobie wsadz. Kto ma dodatcje? Niepełnosprawni? Renciści? Emeryci? Kto ma kase za gówno robienie? Spierdalaj z tym bełkotem bo w POlsce to mamy żydo kapitalizm a nie żaden socjalizm.

    2

    4
    Odpowiedz
  3. No, Ameryki pan nie odkrył. I to moim zdaniem nie jest tak że ludziom się nie chce pracować, myślę że każdy z tych ludzi którzy są na „utrzymaniu” państwa gdyby mógł to by pracował. Problemem w Polsce są miejsca pracy. Statystyki są dobre, w TV powiedzą że bezrobocie spada, pokażą nam słupki i myślimy że jest okej. Ale nie jest. Dlaczego u nas ludzie wykształceni którzy świadomie wybrali naukę nie mają pracy, lub chwytają się byle czego, gdzie nie potrzeba praktycznie żadnych skili wystarczy mieć 2 ręce. Powiem ci że ludzie zabijają się o pracę. Popyt przewyższa podaż i taki byznesmen może przebierać w CV. I wie że znajdzie człowieka który weźmie daną posadę za psi grosz. Idąc dalej, chcesz mieć własne m2, wyjechać z domu rodzinnego, weź kredyt. Jeśli nie chcesz brać kredytu możesz wynająć, żaden problem. Tylko z tego co zarobisz zostanie ci wielki że tak powiem chuj. Pracujesz żeby przeżyć, nie możesz nic odłożyć no bo z 2k pln raczej ciężko. Państwo okrada ludzi, ceny nie są proporcjonalne do zarobków narasta frustracja i koło się zamyka.

    13

    0
    Odpowiedz
  4. Szczera prawda. Ja po 5 latach brania zasiłku w Niemczech teraz mam deportację za to do Polski. Chujnia 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pewnie kolejny ultraliberał. Co to wychodzi z założenia, że każdy niech sobie sam radzi. Państwo najlepiej zlikwidować, a jak się mu noga powinie, to niech zdycha. A socjalizm to był w Libii. W Europie go zasadniczo jest najmniej.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Czekaj kurwa jak za parę lat pierdolną VAT na 27% żeby było na to rozdawnictwo- 500 plus 300 plus i emerytury od 60 lat

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Mentalność niewolnika to jest wtedy jak ktoś bierze urlop by ściany w domu polalować albo panele układać. Mentalność niewolnika to chodzenie do roboty w sobote niedziele i święta, mentalność niewolnika to praca więcej niż 8h 5 dni w tyg i jeszcze godzenie sie i tłumaczenie sobie „takie życie”. Spierdalać tępe POlaczki, niech was żydy wyssają was do cna boście tępe. W Ghanie takich problemów nie ma bo tamci ludzi od razu reagują na odmieńców.

    2

    2
    Odpowiedz
  8. A to kurwa ameryke odkryles!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To zostan cyganem w taborze, bedziesz wolny, tylko kur nie kradnij.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. zapisz się do partii Korwin

    0

    1
    Odpowiedz
  11. W ogóle nie rozumiem o co Ci chodzi z tym niewolnictwem. Jeśli chodzi o marudzenie, to ono jest spoko, pozwala łatwo nawiązywać relacje społeczne,poczuć zrozumienie i od razu lżej na serduszku. Nieroby były zawsze i wszędzie ,nie uważam żeby te pomoce poza 500+ jakoś bardzo biły mnie po kieszeni i były super pomocne. Urząd pracy to według mnie totalne nieporozumienie. Kto ma łeb na karku i ręce do pracy da sobie radę.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. „pieniądze biorą się z pracy” – no to żeś jebnął jak łysy grzywką o kant kuli. Owszem, nie biorą się również z zasiłków, ale jak jest naprawdę to być może wytłumaczy ci ten debil od 17 tysi netto.

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Problemem jest strach przed zmianą. Ja wyjechałem samochodem do Niemiec z jedną walizką, jak otworzyli granice, a w latach osiemdziesiątych były sportsmenki z ostbloku, które w niemczech zachodnich po prostu nie wróciły z siusiu do autobusu. Kiedyś ludzie byli odważniejsi. Ja mieszkam teraz we włoskim lesie, w górach, ale przy morzu, kupiłem domek za 20 tys. eur, ale znam ukraińców co kupili kawałek ziemi za 5 tys. eur i zbudowali sobie sami z kamienia samowolę. To najbiedniejszy, a jednocześnie wykształcony naród w europie, bierzcie z nich przykład, jacy są obrotni, a z mentalnością patrzcie na narody romańskie, Uprawiają pomidory, mają w dupie matriks. Smaczne jedzenie, piękne kobiety, pracy ZERO, tzw. jobów, bo pracę to oni mają na polu. Odszukaj ‚księstwo wichrowych mórz’, nasi też za granicą sobie dają radę. Spokojne życie, na łonie przyrody, sam jesteś sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Nie trzeba okradać banku, choć oczywiście jest to moralnie wskazane. Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną! Napisane w biblii.

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    1
    Odpowiedz

Zmieniłem pracę na gorszą

Moja chujnia będzie traktowała o tym, jak to można łatwo wpaść z deszczu pod rynnę przy zmianie pracy. W styczniu znalazłem ofertę pracy – wydawałoby się – idealną z punktu widzenia tego, co chciałem robić. Od jakiegoś czasu inwestowałem grube pieniądze w szkolenia, aby móc się w końcu przekwalifikować i odejść z dotychczasowej pracy. Ogłoszenie super, myślę sobie – czemu nie spróbować? Zaprosili mnie, jakieś testy były, wszystko idealnie, miła atmosfera, wypadłem dobrze. Pracę dostałem i byłem bardzo zadowolony, że w końcu robię krok do przodu, zmieniam działkę i co najważniejsze – wykorzystam wiedzę ze szkoleń. Złożyłem wypowiedzenie u poprzedniego pracodawcy i zacząłem pracę w „renomowanej instytucji”, którą sobie upatrzyłem i do której w końcu się dostałem. I zaczęły się problemy, liczne rozczarowania i złość na samego siebie. Warunki socjalne wołają o pomstę do nieba. Na floorze gorąc taki, że nie można się skupić. Kuchnia – porażka, niczego nie przygotujesz, działa tylko czajnik na wodę. Stołówka – kolejna porażka, gotują tylko tłusto i niezdrowo. Jeden męski kibel na całe piętro… z 1 miejscem postojowym i 1 siedzącym… Myślicie, że to bez znaczenia? Niestety nie – spędzamy w pracy więcej czasu, niż w domu (nie biorę pod uwagę snu) i to, w jakich warunkach spędzamy ten czas MA znaczenie. Ludzie są nawet OK, nic do nich nie mam, dobrzy fachowcy, ale oni zwyczajnie nie mają czasu na szkolenie nowego narybku, a choćbyś nie wiem, jak był dobry – bez porządnego szkolenia nie wejdziesz w nowe obowiązki. Całe szkolenie to niestety wielka improwizacja, która nie ma nic wspólnego z profesjonalnym onboardingiem i przekazywaniem wiedzy i umiejętności. Pracownicy – przemęczeni, pogodzeni z trudnymi warunkami pracy, po prostu mi żal tych ludzi, bo się tam marnują. Zwłaszcza bezpośredni kierownik. Do tego z perspektywy nabywanego doświadczenia jest to wiedza bezużyteczna, bo system, na którym mam pracować to jakaś stara wersja sprzed ok. 15 lat, która nie jest już nigdzie wykorzystywana, (ale pracodawca naturalnie o tym nie wspomniał) – a na zakup nowej pracodawca nie chce wyłożyć pieniędzy. Więc radzą sobie, jak mogą, naokoło. Do tego wyszło, że pracodawca zapomniał wspomnieć na rozmowie o szeregu innych wymagań na tym stanowisku pracy, którym w tym momencie nie jestem w stanie sprostać (specjalistyczna wiedza). Więc jeszcze się okazało, że właściwie brak mi kompetencji (gdybym to wiedział, nie aplikowałbym). Chujnia i śrut. Zastanawiam się, czy nie wrócić w poprzednie miejsce, bo mnie zachęca poprzedni pracodawca, ale podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie wiem, co robić, czy walczyć w tej nowej pracy i mimo wszystko to ciągnąć, czy jednak odejść, uznać porażkę i pogodzić się z tym, że też jest to jednak jakieś doświadczenie i nauka.

18
5
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Zmieniłem pracę na gorszą"

  1. Ten wywód jest pozbawiony sensu. Firma w której jest przestarzałe stanowisko pracy, starzy nie będą szkolić młodych ,jest jeden kibel na piętrze ,no nic tylko popełnić hara-kiri. Witamy w przeciętnej polskiej firmie. Jak się nie podoba wracaj do poprzedniego miejsca mając taką możliwość. Zresztą zaraz wpadnie tutaj jakaś podróba Mesia i Ci zaproponuje porządną pracę 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Pozostaue ci tylko dla lepszego efektu zapodac se w kakao

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Z tą rzeka to pierdolenie, znam laskę co wróciła i jeszcze awansowała. Także spierdalaj stamtąd.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Zależy na ile inna była tamta poprzednia robota bo jeżeli przeszedłeś z magazynu gdzie byłeś fiziologiczne czy sekretariatu jak biurwa na programistę w januszsofcie to warto się przemęczyć i z rocznym doświadczeniem ruszyć do następnej roboty ale jeżeli przeszedłeś z testera na powiedzmy juniora tomchyba warto wrócić. Najlepiej jak byś napisał z jakiego stanowiska na jakie przeszedłeś.

    7

    0
    Odpowiedz

Jak żyć z kłamcą?

Zacznę od tego, że mam chłopaka, którego bardzo kocham. Ale jak każdy człowiek ma swoje wady. Jego największą jest to, że jest pierdoloną, kłamliwą gnidą. On nie kłamie wtedy kiedy naprawdę musi, bo to bym nawet jakoś zrozumiała. On kłamie cały czas, o każdą najmniejszą pierdołę. Tak jakby bał się, co sobie pomyślę, a przecież tyle razy mu tłumaczyłam, że wolę najgorszą prawdę od tych jego wypoconych kłamstw. Ja naprawdę wiem, kiedy on kłamie i często mówię mu, żeby przestał, bo to po prostu wiem i rani mnie tym, że dalej usiłuje w zaparte przekonać mnie o swojej zmyślonej racji, dopóki mu czegoś nie udowodnię. Wtedy dopiero się przyznaje i przeprasza. Ale niestety nie zawsze mam jak mu udowodnić, bo w większości przypadków biorę to na intuicję i wyczuwam, kiedy mnie okłamuje, chociaż nie potrafię tego poprzeć logicznymi argumentami.
Czasami z bezradności przeglądam jego telefon. Nawet nie czytam jakoś dogłębnie jego wiadomości, tylko zerkam na to z kim pisze albo jakie wykonuje połączenia. I wtedy najczęściej potwierdzają się moje obawy, ale przecież nie powiem mu, że grzebię mu w telefonie, więc milczę.
Jego problem nie polega tylko na okłamywaniu mnie. Mam wrażenie, że on ma problem ze szczerością ogólnie. Za każdym razem kiedy dzwonią do niego rodzice, on nie mówi im gdzie jest, z kim jest i co robi. Tak jakby wstydził powiedzieć się, że jest ze mną i wróci późno… zamiast tego woli wymyślać jakieś głupie historyjki albo do znudzenia powtarzać „powiem ci jak przyjdę, powiem ci jak przyjdę”. Ciekawe co takiego im mówi, jak już przyjdzie? Że wyszedł po bułki do sklepu i wrócił po czterech godzinach? To samo ma z przyjaciółmi. Kiedy jakiś dzwoni do niego w mojej obecności, on nie powie, że „sorry, stary, jestem z dziewczyną” tylko raczej coś w stylu „jestem dziś poza miastem, odezwę się jutro”.
Cholernie mnie tym rani, naprawdę. Teraz jest przez dwa tygodnie na wyjeździe studenckim. Mówi, że nic tylko się tam uczą i strasznie mu się nudzi. Mówi, że nic tam nie pije i codziennie chodzi spać o 22. Czy on jest naprawdę tak durny, spodziewając się, że w to uwierzę? Zwłaszcza, że kiedy ze mną rozmawia przez telefon, w tle słychać tylko imprezę. Kiedy miał dzień wolnego, przyjechał do mnie na parę godzin. Na twarzy miał wymalowany kac. Kącik oka rozpierdolony, na ciele jakieś dziwne siniaki. Twierdził, że nie wie od czego to jest. Potem dzwoni do niego kolega z tego wyjazdu. Jestem obok, więc wszystko słyszę. Pyta się gdzie jest, a mój chłopak nie odpowiada. Mówi tylko, że wróci późno. I znowu. Nie chce powiedzieć, że jest z dziewczyną… Następnie kolega pyta się, czy przyniesie alko, czy tym razem on ma coś kupić. Mój chłopak odpowiada wymijająco tak, żebym się nie zorientowała, o czym rozmawiają. Oczywiście jeden rzut na jego telefon, kiedy wychodzi do toalety, potwierdza wszystko. Oczywiście, że kurwa nie chodził spać codziennie o 22, skoro po północy odpisywał na sms-y jakiejś najebanej laski, która zaprasza ich do swojego pokoju. Oczywiście, że pił tam alkohol, skoro wszędzie jest kurwa o nim mowa, a on sam nazywa ten wyjazd „ciągiem alkoholowym”. A kiedy pytam go szczerze i po ludzku jak tam jest, łże mi w twarz bezczelnie, że umiera tam z nudów i tęsknoty za mną i nie ma nawet z kim sobie pogadać.
Naprawdę nie rozumiem, co jest złego w powiedzeniu prawdy. Zwłaszcza, że nie jestem typem zazdrosnej laski, która zabrania facetowi wszystkiego. Chcę, żeby się dobrze bawił. Nie przeszkadza mi, żeby tam pił. Nawet chętnie posłuchałabym jego pijackich opowieści i bym się kurwa z nim z tego razem śmiała. Ale tego nie zrobię, bo on nie powie mi prawdy.
Nie wiem czy potrafię być dłużej z tym człowiekiem. Boję się, że nadejdzie taki dzień, kiedy znajdę w jego rzeczach stringi, a on ze spokojem na twarzy będzie mi wciskał, że to jego siostry…
Po tym „wyjeździe” straciłam do niego resztki zaufania. Zrobiłam nawet mały eksperyment, żeby zmusić go do gadania. Wyszłam z koleżankami na miasto, do klubu i w ogóle, upiłam się i odwalałam różne dziwne rzeczy. O wszystkim mu powiedziałam. O WSZYSTKIM KURWA. Widziałam, że mu to nie odpowiada. Widziałam w jego oczach złość i zazdrość i niewypowiedziane pytania „zdradziłaś mnie? przelizałaś się z kimś?”, ale mimo to zachowywał się spokojnie. I nawet wtedy nic mi kurwa nie powiedział… Nie mam już sił do tego człowieka. Czuję, że jest zbyt toksyczny, ale mimo wszystko, ja nie potrafię tego skończyć. Po prostu chcę, żeby był ze mną szczery i to wszystko.

29
12
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Jak żyć z kłamcą?"

  1. Kłamanie na każdy temat, nawet jeśli sytuacja tego w żadnym wypadku nie wymaga jest patologiczne. Wyślij chłopaka do psychologa, a sama przestań go sprawdzać, bo to też jest słabe. Jeśli nie, to go zostaw, bo pewnego dnia obudzisz się z myślą, że zmarnowałaś miesiące czy lata dla człowieka, o którym nic nie wiesz.

    7

    0
    Odpowiedz
  2. Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet. Trzeba mieć trochę honoru i kiedyś ktoś cię oklamie czy zdradzi to odejść z klasą, zamiast męczyć się całe życie z taką mendą

    16

    1
    Odpowiedz
  3. Gość jakiś pierdolnięty.

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    4
    Odpowiedz
  5. Jak tu żyć z kimś w związku, gdy się czyta takie historie? Przecież większość czasu to negatywne emocje. Jestem sam od 3 lat i nie śpieszy mi się do poznania drugiej połówki. Szkoda nerwów

    6

    0
    Odpowiedz
  6. znajdź se powolniaka z „co ludzie powiedzą” będziesz szczęśliwa

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Faceci już tacy są.

    2

    8
    Odpowiedz
  8. Przynajmniej jeśli rano powie „dzień dobry” to masz pewność, że dzień będzie zjebany.

    12

    0
    Odpowiedz
  9. Masz wygolona?

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Próbuj, ale jak nie masz siły to jebnij nim. Ale zanim zerwiesz to powiedze żeby ci mówił prawdę bo nie będziesz znosić kłamstw w związku i niech wypierdala jak ma sie nie zmienić.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Powinnas natrzec go calego swa cipa, zeby zostawic nanim swoj zapach, tylko nie dawaj mu wachwc swych majtek, bo zacznie sie gonic, dorwie jakas i bedzie ja walil az bedzie furczalo

    2

    2
    Odpowiedz
  12. Tak mnie naszła mnie myśl że ma Cię za tępą pannę którą można ściemniać dopóki nie nawinie się coś lepszego ,ale co ja tam wiem 🙂

    19

    0
    Odpowiedz
  13. Mam swoje lata i swoje doświadczenia z facetami i powiem tak:
    Kłamał,kłamie i będzie kłamać. To już jest przyzwyczajenie i nawyk, zupełnie jak mruganie oczami. Okłamuje Cię bo wie,że robi źle a boi się że straci dziewczynę, która jest jego
    a) pomocą we wszystkich życiowych problemach
    b) workiem na spermę
    c) sprzątaczką
    d) dupą z którą może sobie wyjść, pogadać i się wyżalić
    Sory ale tacy ludzie się nie zmieniają.

    22

    0
    Odpowiedz

Oburzenie szefa

Pracuję sobie i zarabiam około 3000 zł, wbrew temu, co tu pierdolą co niektórzy, wystarcza na spokojne życie, może nie mam wielu potrzeb, ale nieważne. Otóż dostałem propozycję pracy za 4500 zł i oczywiście przyjąłem. Przychodzę się zwalniać do szefa i mówię, że wypowiedzenie składam. Szef najpierw zaczął płakać, że dlaczego, co, jak to. Potem, że nie mam lojalności żadnej i to zdrada normalnie stanu kurwa. Jako, że trochę lubię tę robotę to mu mówię, że tam mi proponują więcej i jak on dorzuci tyle samo to zostanę. To w ogóle było święte oburzenie i myślałem, że zawału dostanie. Zaczął pierdolić takie głupoty i krzyczeć, jakbym mu wyruchał żonę i córkę na stole przed nim. Jak ja śmiem o podwyżce w ogóle wspominać. Jebany janusz biznesu hehe

79
0
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Oburzenie szefa"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    5
    Odpowiedz
  2. A opierdoliles mu kolbe do sucha, na dowidzenia?

    7

    0
    Odpowiedz
  3. No i wszystko fajnie tylko gdzie tu chujnia and śrut? Przyszedłeś się pochwalić czy zgarnąć łapki w górę nazywając ex-szefa januszem biznesu?

    1

    5
    Odpowiedz
  4. Co można napisać poczekaj co się stanie jak będziesz musiał do Janusza wrócić bo cię z tamtej wypierdolo. To wtedy zobaczysz kto będzie miał minę jakby mu żonę i córkę wyruchał na stole. Programiści robią podobnie ale nie wiedzą chyba ze takim zachowaniem psują rynek korpo oraz Janusz softy nie będą miały litości dla przyszłych juniorów kiedy powstani nadpodaż programistów za jakiś czas, ktoś tu będzie chciał wyrównać rachunki. Nigdy nie wolno palić za sobą mostów. Po chuj się odzywałeś z ta podwyżka szczerze to brzmiało jak szantaż. To tak jak by ci boss powiedział, że albo robisz więcej albo spierdalaj. Czego wsunie nie może zrobić bo mu kodeks pracy zabrania.

    3

    8
    Odpowiedz
  5. ale brutto czy netto idioto!?

    4

    2
    Odpowiedz
  6. hehe na końcu chujni poprawiło mi dzień, dzięki 😀 hehe

    1

    0
    Odpowiedz

Wmawianie sobie chorób

Pracuję od 7 lat jako wychowawca w żłobku i wiecie co mnie wkurwia? Że z roku na rok wymyśla się co i rusz to nowe choroby i wmawia się dzieciakom dysmózgie. Okej są raki, są białaczki, których objawy widać na zewnątrz i na ich przebieg nie mamy większego wpływu ale do chu* wafla, większość dzisiejszych chorób to nic innego jak :
a) lenistwo
b) niedopilnowanie
c) głupota
Przykładem są wszelkie dysleksje, dysgrafie, nietolerancje glutenu, laktozy chujozy i innych dziwnych składników, o których kiedyś nawet człowiek nie miał pojęcia. Łykamy dosłownie wszystko co nam podsunie Hamerykański zachód. Przykładowo wczoraj, daje dziecku najzwyklejszy biały chleb z szynką drobiową, po czym dostaje joby od jego starej, bo Rajanek może jeść tylko chleb na zakwasie bez drożdży, glutenu i mięsa bo jesteśmy wege. Aha no i woda przygotowana musi byś przepuszczona przez filtr. Sobie myślę : kur* co? Kiedyś latało się z gołą dupą i żarło pajdy chleba posypane cukrem i namoczone w wodzie ze studni. Po obiedzie się szło do lasu jeść jagody i borówki prosto z krzaka i jakoś każdy był zdrowy a teraz? Chleb fuj, szynka fuj, cukier fuj, owoce fuj. Robimy z przyszłych pokoleń inwalidów i lamusów, które nie mogą nic jeść, bo w przeciwnym razie będą chore i trzeba im będzie dawać kilogram tabletek na zespół niespokojnych nóg albo suchość pochwy. Druga sytuacja: mam dziecko w żłobku, które przez 7h potrafi stać bez jakiegokolwiek ruchu, ma 3 lata a nie potrafi kompletnie mówić i bawić się z innymi dziećmi. No ale jego mamusia wpatrzona w siebie wytapetowana pizda, nawet nie raczy się do tego dziecka odezwać, nie mówiąc już o jego starym co jest sezonowym „tatusiem”. I mówię owej cipie, że z pani dzieckiem jest coś nie tak. A ta, że ono ma jakieś zespoły aspartakutafona czy inne gówno i takie już będzie. NIE, to dziecko jest w pełni zdrowe tylko nie ma kto go uczyć, kochać i się nim zajmować. Dlaczego tłumaczymy takie zachowania jakimiś chorobami zamiast to zwalczać? Dlaczego wierzymy w choroby, które nie istnieją i dajemy się zwariować jakimś chorym dietom, tym samym odejmując sobie od gęby potrzebne składniki odżywcze? To samo dysleksje. Jak kiedyś ktoś nie umiał pisać to dostawał w pierdy linijką po łapach i od razu literki ładniej wychodziły. Dziś wolimy wychowywać bezstresowo pokolenie niewolników, co w późniejszych latach nie będzie potrafiło samodzielnie nic zrobić ani nawet pomyśleć. Polska to kraj bezmózgich hipochondryków. Wystarczy wyjechać kawałek poza nasze granice i tam nie ma tony leków na wszystko i jakiś dziwnych wytworów medycznych. Od lekarza dostaniesz tylko aspirynę i heja bądź zdrów. Cała ta polska, farmaceutyczna propaganda zagnieżdża choroby w naszych głowach, stąd życie w strachu i niedbanie o siebie bo i tak mamy przeświadczenie, że zdechniemy na depresje albo inne gówno, o którym usłyszeliśmy w telewizji. Słaby kraj, słabi ludzie.

22
6
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Wmawianie sobie chorób"

  1. a to wszystko wina żydów i POjebanych POlaczków co na to kurestwo głosuje i mówi że „głupi politycy” bo jak każdy by wiedział że żydy rządzą a nie Polacy to tego gówna by dawno nie było. Noooo aleee nieeeeeeeee

    3

    2
    Odpowiedz

Samolubne ludziki

Nie jest tajemnicą, ani niczym nowym, że ludziki (nawet w Polsce) są bardzo samolubne i patrzą jedynie na własne gówno. Coraz częściej mają nawet wyjebane na własnych przyjaciół. Zrobi se taki jeden z drugim dziecko i już mają w dupie starych znajomych. Tak samo gdy chcesz czyjejś pomocy, czy chociaż porozmawiać, to nie, bo nigdy nie mają czasu kurwa. Takich prawilnych ludzi w tym kraju zostało może w proporcji 3 do 10 (i to góra trzy). Reszta to jebane Janusze, Grażynki matki Polki, Karyny sprzedające dupę najbogatszym i najpiękniejszym panom, oraz Sebixy, młodsze chachmęty podpierdalacze, którzy zrobią tak, żeby Ci jeszcze zaszkodzić…
Druga część tej chujni, może niekoniecznie mająca wiele wspólnego z tytułem dotyczy tego, że postanowiłem iż nigdy nie będę walczył za ten kraj. Po pierwsze nie wybierałem sobie narodowości, ani miejsca na Ziemi, w którym się urodzę, po drugie nie będę walczył o wyżej wymienionych spierdolonych ludzi, którzy by ci nasrali do ryja i zakopali w lesie, gdyby nie to obowiązujące pseudoparagrafy. Kobiety mają Cię za gówno, które ma zapierdalać na datki w postaci 500+ oraz być mięsem armatnim w czasie wojny. Bo nie jesteś piękny i nie zarabiasz dużo, ani nawet nie jesteś kierownikiem w Lidlu. Do tego pokurwione Polactwo na wsi, które jest wredne do szpiku kości, nudzi się takim skurwysynom to działają na szkodę uczciwie pracującym ludziom tj. mój ojciec. Szanuję polską flagę, godło i polski hymn, sam nienawidzę jak ktoś spuszcza w kiblu, ale chyba nie muszę tłumaczyć, że ten naród jest w większości spierdolony i patrzy na własne opasłe tyłki

100
17
Pokaż komentarze (52)

Komentarze do "Samolubne ludziki"

  1. Dlaczego nie możemy żyć jak Czesi? Państwo ateistyczne bez żadnych dyktatorów typu Rydzyk i Kaczor. Dlaczego u nas nie opodatkują tego burdelu by załatać dziurę budżetową? Nie oszukujmy się, kościół jest tylko i wyłącznie instytucją finansową. Zdziera kasę z ludzi słabych psychicznie, którzy myślą, że dając na tacę będą żyć wiecznie z aniołkami na chmurkach.

    38

    4
    Odpowiedz
    1. No właśnie, czemu :/

      1

      0
      Odpowiedz
  2. temat jakich tysiące, ktoś ci mówił że jesteś nuudny ?

    5

    16
    Odpowiedz
    1. Tak oklepane życie w Polsce jest nudne i nudni, przewidywalni ludzie i kobiety, którymi rządzą jedynie instynkty..

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Jesteś tak nudny, że szkoda pisać.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. a najlepsze jak kogo mijasz na ulicy po latach a ten udaje, że ogląda chmury…a spierdalaj jeden z drugim.

    34

    1
    Odpowiedz
  4. Uważaj, bo jest też paragraf za znieważenie narodu polskiego. Pójdzie taki Janusz, któremu się nudzi, i złoży doniesienie i po co Ci to? Dlatego ja bardzo rzadko komentuję coś w sieci.

    13

    5
    Odpowiedz
    1. Obraziłeś mnie ide złożyć doniesienie. Janusz.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. to już jesteś niewolnikiem

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Jako naród nie tworzymy jedności. Ani w obrębie granic, ani poza nimi. Łączą nas tylko chwile, jak nadchodzące, o zgrozo, MŚ w Rosji. Ale wystarczy gwizdek końcowy i budzą się demony, a raczej, „prawdziw” Polacy ruszają do boju.

    21

    0
    Odpowiedz
    1. A najbardziej dzielą nas partie u władzy czyli niemoralni, nielojalni bogacze.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wal konia do portretu Hitlera!

    4

    13
    Odpowiedz
    1. Niejedna ostro tarła se bobra hehe

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Nie jestem gejem ;]

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Propagowanie ustroju faszystowskiego. Ide do prokuratury.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. dokładnie ludzie są pojebani tylko garstka jest w porządku a reszta to chuje z krwi i kości, sam to czuje na własnej skórze, układy, lizanie dupy np. u mnie w robocie a bez znajomości bądź jak nie szpanujesz szajsungiem 9 i złotym zegarkiem za 5k to traktują cię jak śmiecia, podludzia, chuj wie czy ludzie kiedykolwiek się jeszcze zmienią bo marnie to wygląda jak na razie

    21

    0
    Odpowiedz
  8. Rusko niemiecki troll

    0

    13
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj wyjobku. Gość pisze prawdę, a ty idź wal gruchę z kolegami z bandy o nazwie (o)nanizm (n)aszą (r)adością.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Nic mi nie wiadomo, może mam niemieckie i rosyjskie korzenie 😉

      1

      0
      Odpowiedz
    3. co nas interesuje Twój ojciec

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    17
    Odpowiedz
    1. Te palant od krokodyli . U nas byl taki cwany jak ty … Hehehe jeszcze sie smiejemy jak wpierdalal nasze wymacane kanapki , jogurty ze spucho, torcik na ktory sie kazdy zesmarkal , domowe obiady nafaszerowane laxatywo . Nie nauczyl sie za pierwszym razem jak dostal sraczki ze musial brac wolne …no wiec team postanowil kontynuowac zabawe dla sportu . Obserwowalismy go na cctv jak wpierdala to co nam z nosa albo dupy spadlo . Bon fucking appetite „cfaniaczku”. Stac cie na wszystko . Wczoraj zjadles kanapke Baski. Z tamponem.

      6

      0
      Odpowiedz
  10. kradnij whiskey i ruchaj krokodyle czy jakoś tak

    10

    4
    Odpowiedz
  11. Nie kurwa, wszyscy mają się patrzeć na twój tyłek. Co tobie potrzeba. Nie?

    5

    11
    Odpowiedz
  12. Ja pitolę kto to plusuje?

    4

    15
    Odpowiedz
    1. Twoj ojczym pewnie

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Żydostwo i lewactwo.

      0

      1
      Odpowiedz
    3. Wypad do Torunia a nie na chujni siedzisz

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Na pewno nie taki januszo-debil jak ty

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko

    0

    13
    Odpowiedz
  14. No wiec Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko

    0

    14
    Odpowiedz
  15. Spierdolony naród bo żydom daje rządzić…

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Gdybyśmy byli dla siebie jak Żydzi, tak samo się razem trzymali i szanowali, trzęślibyśmy tą częścią Europy. A tak, jesteśmy pośmiewiskiem. Ty głąbie dalej zwalaj nieudacznictwo Polaczków na jakichś Żydów, a wciąż będziemy w czarnej dupie.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. To niech się zorganizuje wreszcie i sam rządzi.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. O! żydostwo minusuje

      0

      1
      Odpowiedz
  16. Dorosnij! Jak założysz rodzinę to sam będziesz miał kumpli w dupie.

    4

    22
    Odpowiedz
    1. I będę podpierdalał sąsiadów i ludzi w pracy, o tak 😉

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Nie mierz wszystkich swoją miarą.

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Bo żona tak każe?

      2

      0
      Odpowiedz
    4. To ty dorosnij bo zyjesz w matrixie gdzie ci wpoili ze masz miec rodzine i chuj bo tak

      4

      0
      Odpowiedz
  17. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Ot co.

    0

    14
    Odpowiedz
    1. Spierdolony to ty jesteś, komuchu. Rusz głową, a potem dupą, bo inaczej będziesz takim typowym zgrzybiałym synkiem skurwysynkiem jak twój tata.

      Śmieciu.

      0

      1
      Odpowiedz
  18. Za to Ty jesteś wyjątkowy i lepszy od innych.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. 1. Co się dziwisz. Przy dziecku trzeba zapierdalać.Spać nie mogą, bo im płacze po nocach, trzeba z nim jeździć po lekarzach, przewijać je, wydawać na nie pieniądze. Nie mają czasu, siły ani kasy. Do pracy idą żeby odpocząć. Przejebane mają. Wkręć się w grono ludzi którzy nie mają tego problemu – jest ich teraz w chuj.
    2. A na chuj masz o coś czy kogoś walczyć. To że się pojawiłeś w tym miejscu na tej planecie chuj wie po co (chyba tylko żebyś się mnożył jak rośliny i zwierzęta i zapierdalał na 1% elitę, żeby sobie żyli jak w raju) to nie twoja wina. Ani nie ty odpowiadasz co paru debili na górze sobie postanowi żeby zarobić wincyj kasy twoim kosztem. Będzie wojna to wypierdalasz do innego kraju i tyle.
    3. Chuj cie to obchodzi co jakieś Grażyny sobie myślą, jakieś inne ludzie i chuj wie kto jeszcze. Żyj sobie tak żeby tobie było dobrze, a reszta niech się pierdoli, zapierdala se do śmierci za grosze, robi i wydaje na to co podoba się sąsiadom i zdycha nawet na ulicy. Chuj ci do tego. Twoim celem jest przyjemne i wygodne spędzenie tych kilkudziesięciu lat życia jakie dostałeś, w dobrym zdrowiu. Z dziećmi czy bez dzieci, w Polsce czy w Bangladeszu – to wszystko chuj. Kiedyś zdechniesz i nikt nie będzie o tobie pamiętał i będzie miał wyjebane co robiłeś i jak żyłeś i jak się nazywałeś. Jebać to wszystko, liczysz się tylko ty a te Janusze i Grażyny dookoła mają za zadanie jakoś cię wydymać żeby im było dobrze albo żebyś cierpiał razem z nimi (w myśl zasady „misery loves company”), wiec ci wmawiają pierdoły i próbują zmusić do życia wedle ich zjebanych zasad stosując wobec ciebie szantaż, próbę ośmieszenia, poniżenia i inne nieprzyjemne środki nacisku. Ty masz za zadanie mieć na to wyjebane i robić swoje.
    4. Na chuj tak to przeżywasz, pierdol to. Pozdrawiam.

    5

    0
    Odpowiedz
  20. Tu ten z włoskiego lasu, podaje receptę dla wszystkich stulejarzy, których nie stać na kobietę z polandeszu. Wiem, ze myślicie, ze ja tu w jakimś namiocie się tulam, ale zapewniam was, ze mam tu jednak mały domek z ładnego kamienia, mały bo mały, ale za to w cenie kawalerki w Wyszogrodzie. Łóżko dla przyjemnosci z kobieta się zmieści, a reszta gratów niepotrzebna bo tu ciepło cały rok. W ogródku pomidory i oliwki a jak poootrzeba hajsu, to kosisz trawnik u Niemca i jest 100€. I jest widok na morze… potem idziesz do baru ( w każdej wiosce jest) i za wagon fajek przemyconych wieskaTico nawiązujesz znajomosci i uczysz się języka. Jak nie masz tico, szukasz w necie, gdzie rozładowują ukraińskiego busa w sąsiednim miasteczku i jeszcze masz przebitkę. Potem rozglądasz się za jakaś słoikowa genuenka, czy inna napletanka, albo biedna sycylianka, co miała na polu pomidorów u capo zapierdalac. One chętnie przeniosą się w bogatszy rejon, bo to jak przenieś się z koziej wolki do trojmiasta. I z polskimi dokumentami żyjesz sobie jak król, do roboty ba polu bierzesz emigrantów z Afryki, albo z Ukrainy. Jak można być tak ślepym, żeby narzekać, ze się skończyło technikum a ni ma pracy za 500€ będąc białym, technicznie ogarniętym Polakiem z paszportem UE?

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Srasz na Polskę bo nigdzie nie byłeś …. Rusz dupę a zobaczysz jaki miód jest za granicą …

    3

    0
    Odpowiedz
  22. jestes zwykla pizda zyciowa i w ddoatku masz ryj trolla i do konca zycia gowno osiafniesz i gowno bedziesz zark – a teraz wypierdalaj

    0

    1
    Odpowiedz
  23. „Coraz częściej mają nawet wyjebane na własnych przyjaciół. Zrobi se taki jeden z drugim dziecko i już mają w dupie starych znajomych.” – zgadza się. Przez to że dany „znajomy” wziął ślub lub strzelił sobie dzieciaka, straciłem jakieś 95% znajomych… No bo „po co, nie ma już czasu na znajomych, najlepiej mieć ich w dupie i zajmować się tylko swoją duperką/dzieciakiem”. Taaa…

    2

    1
    Odpowiedz
  24. Wez , kurwa jakis Adderal zanim zaczniesz pisac , bo masz chujowa koncentracje i nie wiadomo o co sie wkurwiasz . Pewnie lekcji nie chcesz odrabiac gimbuzo!

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Ludzie zakładają rodziny bo taka jest kolej rzeczy. Może tobie ciężko w to uwierzyć ale ludzie odnajdują w tym sens życia. Przekazanie genów dalej – bo to jedyne co po nas zostaje po naszej śmierci. A jak ktoś woli imprezować, ruchać i pić whiskey to droga wolna ale nie miej pretensji że ktoś postanowił założyć rodzine i nie ma czasu dla takiego szczególnego i wyjątkowego płatka śniegu jakim jesteś. Chuj ci w dupe frajerze

    3

    2
    Odpowiedz
  26. Sprytne tłumaczenie spierdolenia i tchórzostwa :p

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Wypierdalaj jak ci źle na wyspy albo chuj wie gdzie, na chuj tu siedzisz i stękasz? Z twojej wypowiedzi wylewa się żal dupy o to że inni jakoś dają radę choć nie ma różowo, zawsze mogłeś się urodzić na Ukrainie albo w jakimś talibańskim? Co wtedy byś powiedział? Może najwyższa pora zacisnąć poślady i wziąść życie w swoje dłonie? A nie użalać się jak jakaś ostatnia pizda co nic nie robi ze swoim życiem i liczy że jakoś to będzie, nie kurwa, lepiej nie będzie ogarnij się dopóki masz nad tym kontrolę, bo inaczej skończysz z przysłowiowym chujem w dupie, życie przeleci i zdechniesz jako zgorzknialy pierdziel.

    1

    0
    Odpowiedz

Grażyny dobra rada

Wkurwiają mnie Grażyny dobra rada. Grażyny żyją tylko po to, aby udzielić dobrej i „życzliwej” rady. Moja sytuacja wygląda tak, że mam dużą niedowagę . Jestem więc wymarzonym celem dla każdej Grażyny. Jak mnie to wkurwia jak taka stara cipa podchodzi i mówi z troską w głosie że mam przytyć, pytają się czy mam anoreksje. Tak codziennie się głodzę … Cmokanie, dawanie dobrych rad. Boże moja cierpliwość dla Grażyn jest na wykończeniu. Postanowiłam że od dziś każdą osobę która da mi jakąkolwiek złotą radę zrównam z ziemią. Jak to jest, że ja się potrafię nie pytać z troską w głosie o to dlaczego jedna z drugą ma 20 kg nadwagi i fałdy tłuszczu wylewają się z jej grubej dupy, bądź dlaczego w wieku 50 lat jest takim przegrywem że jeździ autobusem. Cóż bycie miłym dla ludzi nie popłaca.

44
9
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Grażyny dobra rada"

  1. A ja mam wyjebane, ruchałbym tępe karyny i i grube grażyny, i tępe wychudzone emo z mentalnmością gimbazy, i jebnięte artystki wychudzone z wielkimi pinglami na nosie co wielce czytają książki przy „dobrej herbacie w sobotni wieczór” (japierdole XD). No i co więcej, wymagań wielkich nie mam. Byle by wpierdalała tabletki i mógłbym sie z nią ruchać cały czas bez gumy i spusczać sie do cipy lub do ryja. Nic wiecej mi nie trzeba.

    8

    2
    Odpowiedz
  2. Al z ciebie nieprzyjemna patykowata pizda. Tak lepiej?

    3

    0
    Odpowiedz
  3. No ale weź nooo, co ty taki chuderlak jesteś? Anoreksję masz czy co? Przytył byś .

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Biedronka przy ul. Mickiewicza 16, w Wyszogrodzie. A do Wyszogrodu można dojechać jadąc ok. 50 km od Legionowa (północna Warszawa). Bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka Wisła. Każdy chujowicz i autor tej chujni powinien zamieszkać w Wyszogrodzie i robić zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dokładnie. Bycie miłym dla innych nie popłaca. Mówię babie w sklepie przepraszam bo zastawia przejście to nie reaguje albo wlampia się ze zdziwioną miną bo nie wie o co chodzi. Jakbym powiedziała: przesuń się stara kurwo to zaraz by ruszyła dupę.

    6

    1
    Odpowiedz
  6. Wal konia, to tez zmaleje. I szczaj na krokodyla.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jak ja się z tobą zgadzam. Jestem mężczyzną i też ciągle:

    1. Przytyj trochę (bo przecież „bandzioch” jest w modzie).

    2. Dlaczego jeździsz samochodem, przecież niszczysz środowisko (sami oczywiście jeżdżą autobusami i nie rozumieją, że ktoś lubi wygodę, a nie gnieżdżenie się z innymi i wysłuchiwanie ich pseudoproblemów o życiu – w zeszłym roku 1 dzień jeździłem autobusami, aby spróbować stąd wiem)?

    3. Dlaczego nie używasz roweru „to wygodne” (może dlatego, aby nie śmierdzieć potem; aby nie być zabitym przez samochód – po to mam samochód, aby jeździć samochodem, a nie rowerem; aby być szybko na czas i aby jechać w komforcie, temperaturze jakiej chcę i przy okaji słuchać kursów językowych).

    Ale do wujków i grażyn to nie dociera. Ma być zdrowo (ale nie szczupło, trzeba być zapasionym, bo inaczej anoreksja i głodzenie siebie) i ekologicznie (czyli dymaj na piechotę, bo samochód niszczy środowisko).

    A niech jeżdzą rowerami i niech się pasą jak krowy. Nic mi do tego, ale odwalta się od nas ekologiczne tłuściochy.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Dobra chujnia. Ja oprócz chudości miałam kiedyś jeszcze w pakiecie ekstremalny trądzik, przez który nabawiłam się depresji. To combo jest już nie do zaakceptowania przez Grażyny. Pamiętam jak na moje „dzień dobry” odpowiadały ‚ale cię wysypało” – jedyne co miałam w tym momencie ochotę odpowiedzieć to: „tak, kurwa”, ale tylko głupkowato uśmiechałam się cała czerwona ze wstydu. Jestem odbierana jako osoba dość chłodna w relacjach i raczej szorstka, ale w życiu nie przeszłoby mi przez usta skrytykowanie czyjejś nadwagi, innego defektu w wyglądzie czy jakichś życiowych niepowodzeń, bo dla mnie jest to totalne chamstwo. Jak dobrze, że już nie otaczam sie takimi ludźmi. 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Od jeżdżących autobusami to się odpierdol.

    5

    1
    Odpowiedz
  10. Posłuchaj laleczko. Znam faceta który nie ma prawa jazdy, a wychował 5 dzieci (tak i wyobraź se, że nie zapierdalał z każdym do przedszkola autem), ma na własność kamienicę i tzw siedlisko nad jeziorem. Nie każdy musi zapierdalać jebanym blachosmrodem -puszką blachy za kilkadziesiąt tysięcy, szczególnie jak jest z dużego miasta, a nie z zadupia gdzie kurwa wszędzie daleko i ni ma PKS. I nie każdy w sumie powinien mieć prawo jazdy. Skoro samochód jest dla ciebie wyznacznikiem pozycji, to masz mentalność chłopa pańszczyźnianego oderwanego od pługa. Na chuj ci auto jak mieszkasz przy metrze, są taksówki, rowery miejskie, a na urlop latasz samolotem? Na Okęcie dojedziesz taksówką. Przez takich jak ty w tym mieście są wieczne korki, bo przyjedzie Janusz z Grażyną z pierdziszewa do Stolicy i mają dwa auta – jak wielu u mnie na osiedlu. A kurwa przystanek pod blokiem.

    7

    1
    Odpowiedz
  11. A jeszcze ci powiem laleczko, że nawet przegryw może se za parę tysi kupić jakąś Astre G lub F w dieslu Isuzu 1.7 – nie do zajebania albo 1.4 twinport w LPG -na łańcuchu rozrządu i też śmigać. Nie będzie mieć elektryki szyb i lusterek, klimy, navi itd. ale jak trafi zdrowe blachy to może w miarę bezawaryjnie śmigać. Tylko po chuja? Do centrum to nawet nie myślę żeby wjeżdżać samochodem.
    P.S. mam Renault Lagune z 2007.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. I laleczko w grudniu lecę do Kenii. Wolę kasę tak wydawać niż w droższe auto. A laguną pośmigam z 5 lat jeszcze

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ten autobus to zły przykład. Znam kilku niemieckich dyrektorów, bardzo dobrze zarabiają i samochodu nie mają. My do takiego myślenia dojdziemy za kilka dekad. Jeśli chodzi o twoją niedowagę, to rzeczywiście ostatnio krytyka ludzi chudych jest spoko. Szczególnie mnie wkurza, gdy komentuje to kobieta z dupą jak szafa trzydrzwiowa z wyjściem do lasu. Niech się k..wa sama taka jedną z drugą najpierw ogarnie. Więc ciśnij wszystkim, dlaczego są tacy grubi i jak się postarają- to mogą być tacy jak ty. I daj mi swoje namiary, bo ja uwielbiam chude laski. 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Chwalisz sie czy zalisz ?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Dokładnie, grubasowi powiedzieć że dlaczego jest gruby ojojoj to zaraz obraza i brak kultury ale już osobie szczupłej wytykać ze nie je, ze ma anoreksje to można tak ? Bezsens !!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Chude dziewczyny są spoko! Zwłaszcza w współczesnym otyłym społeczeństwie. Nie znieniaj się!

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Ale czy jeżdżenie autobusem to przegrywizm? Mi dojazd do pracy rowerem zajmuje 20 min, tramwajem 25, samochodem zależnie od korków od 10 do nawet 40. Przeliczenie na gotówkę zostawiam wam 😉

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Pewnie jesteś brzydka

    1

    0
    Odpowiedz
  19. No i co cie tak wkurwia leszczyku?

    0

    0
    Odpowiedz

Śmierdziel

Jestem śmierdzielem. Nie jestem menelem, ale ledwo po wyjściu z domu już ode mnie jebie ostrym potem. Zaraz ktoś mi zarzuci że się nie myje lub o siebie nie dbam.
Nic bardziej mylnego. Okupuję wannę codziennie rano i wieczorem, stosuję masę różnych kosmetyków a smród jak był tak pojawia się w każdej chwili. U lekarza byłem i jestem zdrowy. Gdziekolwiek jestem- szkoła, sklep, autobus czy kościół trzymam się na uboczu żeby ludzie mi nie obrabiali dupy przez to. Gdy spsikam się dezodorantem po chwili zapach smrodu jest jeszcze intensywniejszy. Mam już po prostu tego dosyć…

44
2
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Śmierdziel"

  1. kup nowe ubrania

    0

    0
    Odpowiedz
  2. może nie myjesz sie płynem do mycia i gąbką i nie myjesz pachów dupy i fiuta? I nóg stóp międzypalcami? Ode mnie też jebało bo lałem sie wodą i myłęm rękami płynem. Obczaj to ziom. Też to miałem. a ile masz lat?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Zmień nazwisko na Le Swąd. Fetoru to nie zlikwiduje, ale dużo zyskasz w oczach obcych ludzi jako cudzoziemiec.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. To idź na basen. Nie mówię że masz się myć bo myć to się możesz w domu. Tam na basenie są takie butle z chlorem, a jak masz znajomego, który ma chlor to nawet nie musisz iść na basen. Weź ten chlor i wetrzyj w siebie. Będziesz tak jebał chlorem, że nie będzie czuć zapachu twojego ciała.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Myj się mydłem dziegciowym ono zabija bakterie na skórze w przeciwieństwie do zwykłego mydła oraz pij napar z czystka (około litr dziennie) to wywali Ci toksyny z organizmu i pot nie będzie jebał.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Spróbuj sody oczyszczonej pod pachy.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Może masz schizy i wydaje ci się że śmierdzisz. Czy ktoś ci zwracał uwagę? Zapytaj kogoś, nie wiem, matki, ojca, brata czy kolegi czy rzeczywiście śmierdzisz. Bo dziwne żeby śmierdzieć bez powodu. A może ubrania zakładasz nieświeże?

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Latem depiluj cipe!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idź do dermatologa z tym. Przepisze Ci odpowiednie leki i problem zniknie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Używaj tylko szarego mydła i nie myj się tak często.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. normalka, polacy tak mają

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Kup se bloker potu w aptece. Ja prdl, trzeba być nie ogarem…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A kto powiedzial ze tak smierdzisz ? Czy ktos sie dopierdolil? Moze nie jest tak zle ? Moze jestes zbyt nerwowy na tym punkcie ?

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Dezodorant to nie antyperspirant. Kup sobie to drugie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Przejebane..

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Sprawdź swoją dietę, może jesz coś co nie odpowiada Twojemu organizmowi. Często problemy z ciałem są powodowane przez złe odżywianie. Jak byłeś tylko u jednego lekarza czy do kogo w takiej sprawie się idzie to spróbuj do innego, nie poddawaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Gól pachy i uzywaj antyperspirantow zamiast dezodorantow. W ostatecznosci blokery potu

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie możliwe że jesteś zdrowy. Idz do dobrego lekarza a nie konowala i zbadaj wszystko co się da. Bo to nie jest normalne. Zmień też diete.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zapomniałeś o praniu ciuchów. To też pomaga.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zmień dietę

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wysoce prawdopodobne jest, ze masz niedobor witaminy D. Zbadal to lekarz ? Jak nie to idz koniecznie i zrob sobie takie badanie. W miedzyczasie odpowiedz sobie na kilka pytan. Zakladajac, ze mieszkasz w Polsce, to w ostatnich miesiacach byla mala szansa, ze byles w godzinach okolopoludniowych czyli powiedzmy 11-13, teraz latem moze 10-14, wystarczajaco dlugo na sloncu. Ale od kiedy to sie zaczelo ? Czy zauwazasz, ze w miesiacach letnich pocisz sie mniej, a przed i kilka miesiecy po lecie wiecej ? Generalnie najprostsza i najskuteczniejsza metoda dla Ciebie w warunkach polskich na sprawdzenie, czy faktycznie to witamina D bedzie solarium. Dlaczego solarium ? Bo pokoda jest jaka jest w Polsce. Zbliza sie co prawda Czerwiec, ale i tak musialbys byc na sloneczku przez co najmniej 15-20 minut kilka razy w tygodniu w godzinach okolopoludniowych, odslaniajac najlepiej nogi, wiec krotkie spodenki, rece, wiec krotka koszulka i twarz, wiec bez czapki/okularow przeciwslonecznych i bez zadnego filtra. Wiec jesli masz mozliwosc przebywania na sloncu te kilka razy w tygodniu, odslaniajac ile sie da przez 15-20 minut to nie potrzebujesz solarium. A jak nie, to jedziesz na solarium ale uwaga! Na krotko, kilka minut, do 5. Jedziesz w celach zdrowotnych, a nie sie opalac. I musza miec lampy UVB. Inna metoda jest suplementacja witamina D, ale to jest problem jakosci tej witaminy, czy jest naturalna, jak Twoj organizm to wchlonie, itp. Znacznie latwiej i taniej jest wytworzyc sobie witamine D poprzez naswietlanie, czy to naturalne na sloncu czy w solarium. Sprobuj i jest spora szansa, ze nagle zaczniesz sie pocisz znacznie mniej. Ja mialem podobnie. Generalnie zawsze pocilem sie troszke wiecej niz przecietny czlowiek, ale jesli uzywalem antyperspirantu, to nie smierdzialo ode mnie potem nawet po calym dniu. Ale w ostatnich tygodniach zaczalem pocisz sie strasznie. I to nawet pracujac w klimatyzowanych pomieszczeniach. Wracalem po kilku h pracy i koszulka smierdziala strasznie. Postawilem na witamine D. Najpierw probowalem suplementacji – bezskutecznie. Nie wiem czy problemem byla jakosc tej witaminy, czy nie bralem wystarczajaco duzo, czy nie wchlanialem odpowiednio, bo mam problemy z zoladkiem. W kazdym badz razie ostatnio pojechalem motocyklem na mala wyprawe. Dzien byl sloneczny, a bylem dodatkowo nad woda. Posmarowalem sie kremem z filtrem rano ale malo. Wrocilem brazowy. Mialem krotkie spodenki i koszulke. Od tego dnia, jak reka odjal, przestalem sie pocic. W diecie nie zmienilem nic, pogoda jaka byla taka jest, czyli 36 stopni prawie codziennie. Daj znac czy zadzialalo u Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Damian to ty????

    1

    0
    Odpowiedz
  23. A zmiana diety? Może jesz dużo sera czosnku albo cebuli. Albo wszystko naraz. Codziennie, dużo. Albo jakieś inne ‚intensywne’. Popatrz na necie jakie jedzenie może powiększać Twój problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Miało to samo,nic nie pomagało,częste prysznice,zmiana bielizny,odzieży ,litry perfum….próbowałem wszystkiego. Nic,miałem myśli samobójcze. Stroniłem od znajomych,od ludzi. Bałem się miejsc zamkniętych,gdzie przebywali ludzie.Świrowałem…. gdy ktoś obok mnie pociągnął nosem miałem wrażenie że to przez odór który wydzielałem. Przez ta dolegliwość nie mogłem nawiązać kontaktu z płcią piękną.To był horror,to niszczyło mi życie towarzyskie… i wiesz co? Przeszło mi samo,niewiadomo kiedy. Co się okazało,to wszystko wina dojrzewania i hormonów. Nie ma na to mocnych,niektórzy tak mają. Co ci mogę doradzić i co pomagało mi: dużo pij,jak najwięcej. Wypłukasz z organizmu związki chemiczne i inny syf,jedz dużo owoców (mi pomagało i to bardzo) ja jadłem jak najwięcej cytrusów. Dasz radę,jeżeli dojrzewasz to nic z tym nie zrobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz