Warsztaty samochodowe

Każdy, kto ma samochód, nowy czy stary, odwiedza warsztaty, które szokująco często są chujnią niebywałą (ASO też) . W tak ordynarny i chamski sposób oszukują, że niekiedy aż trudno w to uwierzyć. Dlaczego jest tak wielu oszustów wśród mechaników? Kurwa, odnajdują awarie, których nie ma, albo zużycie nie wymagające jeszcze reakcji, wymieniają części na gorsze niż mówią, naprawiają starą część twierdząc, że ją wymienili i naciągają na dodatkowe wydatki. Trochę wynika to pewnie też z ich niewiedzy, bo wielu się nie zna na robocie. Nie dokształcają się, są zasranymi nieukami. Kurwa ile warsztatów odwiedziłem, to w większości robią taki syf. Śrut.

32
2

Błędy przeszłości

Być może uznacie mnie za niespełna rozumu głupka przepełnionego inflantylnością tak skrajnie wielką, że ciężko wyznaczyć jej skalę. Wiele się nie mylicie w sowich ocenach. Sam uważam, że więcej głupich, nieprzemyślanych deczji podjąć się chyba już nie dało. Zacznę od tego, że chociaż ciężko w to uwierzyć, w bardzo młodym wieku zauroczyłem się pewną kobietą, która przez długi czas była dla mnie ideałem. Miałem w życiu tylko jeden cel-zdobyć ją. Starałem się o jej względy bardzo długo bo około 4 lata. tak byłem na tyle wytrwały i głupi. Przez cały ten okres byłem przepełniony żalem i goryczą ciągłych porażek naprzemiennie z bólem egzystencjalnym i depresją rekompensowanych drobnymi przyjemnościami- jej uśmiechem czy miło spędzonym wieczorem. Żeby jej zaimponować wybrałem prestiżowy kierunek studiów na najlepszej uczelni w kraju, robiłem wiele żeby pokazać, że jestem wartościowy, żeby zaistnieć w jej oczach. W końcu w najmniej oczekiwanym momencie nasze drogi splotły się i staliśmy się parą. Pierwsze dwa lata były czymś najpiękniejszym co mnie w życiu spotkało. Potem nasza relacja coraz bardziej się osłabiała aż ostatecznie jesteśmy w takim chujowym momencie, że przeczuwam rychły jego koniec, w sensie związku. Bardzo bym tego nie chciaił ale obawiam się, że niewiele da się już uratować. Koniec końców za niedługo stracę kobietę, która już zdecydowanie nie jest tą samą kobiętą, mam pracę która mnie całkowicie nie satysafakcjonuje( przecież wybrałem ją dla niej więc nie mogło być inaczej), a wręcz przeciwnie mega wkurwia. Każdy kolejny dzień to dla mnie przekroczenie następnego kurewskiego kręgu piekieł dantejskich . Jestem w takim momencie w życiu, że nie bardzo mam czas i siły aby się przebranżowić. Depresja i poczucie nicości wraca w chuj… Codziennie myślę o tym, że gdyby nie rodzina, która mi została zakupiłbym rewoler i pierdolnął sobie w sam środek głowy najlepiejw w taki sposób żeby mózg i inne tkanki z impetem przyozdobiły zszarzałe ściany mojej nędznej izby. Jedyne czego bym wtedy żałował to, że nie mogę tego zobaczyć z boku.

29
7
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Błędy przeszłości"

  1. Witam wszystkich. W zeszłym roku ja i moja rodzina staliśmy się obiektem ataku perfidnego zboczeńca. Moja konkubina ma dwie córki 9 i 12 lat. Kocham je jak własne dzieci. Ale do rzeczy, dziewczynki przez wiele miesięcy otrzymywały sprośne SMS na telefon oraz propozycje erotyczne. Myślałem że nie wytrzymam i zatłukę pedofila na śmierć, takie emocje mną wtedy targały. Koniec końców wylądowałem na policji z oskarżeniem o pobicie. Opowiedziałem o sytuacji która mnie spotkała, ale policja nic z tym nie robi. Jestem bezsilny, boje się każdego dnia. Z tego co udało mi się dowiedzieć to on przebywa na tym portalu i pisze wulgarne i erotyczne komentarze. Jeśli ktoś posiada dokładniejsze informacje na temat tego człowieka to bardzo bym prosił o zamieszczenie informacji o nim. Po ostatnim incydencie stał się ostrożniejszy, ale to chory psychicznie facet i tak naprawdę nie wiadomo co takiemu może strzelić do głowy.

    3

    2
    Odpowiedz
  2. Myślę,że bardziej tej kobiecie by zaimponowało to,że wykonujesz daną pracę z pasją. Pierdol lizanie dupy bo ona się Tobą w końcu znudzi a depresja u faceta jest bardzo niepożądana ze strony kobiet. To co przyciąga jednego człowieka do drugiego to zazwyczaj jakieś ciekawe hobby a nie ciągłe narzekactwo. Zrób coś co pozwoli wyjść wam z rutyny. Wyjedźcie gdzieś, zmień pracę, zaskocz ją czymś.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Gościu mam wrażenie, że nie rozumiesz po co nam mężczyznom są kobiety. Kobieta to katalizator twojej pracowitości i ambicji. To one często nas motywują do jeszcze większych ambicji i osiągnięć. Zobacz większość facetów tego nie kuma i gdera, że kobiety to materialistki, ze ciosają kołki na głowie. Jak by były materialistkami tak jak mówią to by ci kazały sprzedać co masz, oddać i spierdalać. Ale zazwyczaj jest to gderanie pod tytułem : potrzeba nam więcej kasy, dlaczego tkwisz w tym samym miejscu w robicie, dlaczego nie zainwestuje w coś porządnego swojego czasu (np. studia inżynierskie zamiast psychologii, czy europeistyki i wino znawstwa. ). A dlaczego ? Bo najczęściej faktycznie zatrzymałeś ( zatrzymaliśmy) się w miejscu. A kobiet w przeciwieństwie do nas (pomimo częstej postawy pt. Bluszcz) mają świadomość tego, że nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej. I to jest prawda bo zawsze się coś możne spierdlić np. Branża IT wyjdzie całkowicie z Polski, zmieni ci się kierownik i każe ci spierdalać z roboty.
    I teraz uważaj, nie cel podróży jest ważny ale sama podróż. Zwróć uwagę kim byłeś kiedy ją zdobyłeś ostatecznie ? Byłeś zdobywcą jak jebany Aleksander Wielki, Juliusz Cezar a teraz co ? Mówisz, ze masz dobrą robotę ok. Ale zakładam, że nie jesteś jeszcze Prezesem swojej firmy lub ordynatorem czy tam kierownikiem katedry na uczelni. Widzisz czego brakuje ? Ze zdobywcy stałeś się leniwym zniechęconym żołnierzykiem.
    I teraz ostatnia rzecz to nie ona się zmieniła i nie związek się zmienił tylko ty. Sam zwróć uwagę, że sam mówisz ze ta robota cie męczy.
    Nie zrozum mnie źle ja mam dla Ciebie pełen szacunek, osiągnąłeś to co zaplanowałeś nawet masz jakby na wyłączność człowieka którego pożądałeś umysłem i ciałem. Ale sam zobacz kim byłeś a kim jesteś i kim znowu możesz być.
    Niestety większość facetów to małe penisy, które są jak uczniowie w podstawówce mówiący ::”Mamo na tę 4- porostu nie da się nauczyć, 3 albo nawet 2 mi wystarczy” i chuj. Jak byli leniwi i bez ambicji to są do tej pory. Takim kobieta tylko zaszkodzi, bo będzie jak ta matka gnała ich na przód a oni chcą mieć luzik, waksy itd. Na takich uważaj bo prawda jest taka, że wszyscy ambitni muszą ciągnąć gospodarkę do przodu za nich, oni potrafią tylko minimum i narzekają ( szef to chuj, minimalna chujowa, drogi chujowe, paliwo drogie itp), wszyscy wini tylko nie oni .
    Ostatecznie jak na moje oko świetnie, że spotkałeś ja na swojej drodze bo jesteś najprawdopodobniej osobą która ma teraz wybór gdzie będzie pracowała nie tyrasz za psi chuj i w poniżeniu. Zainwestowałeś czas lepiej niż ¾ chujowiczów.
    Życie to taki wyścig, gdzie za napisem metą jest po prostu napis start.
    I Pamiętaj UWAŻAJ NA STULKEŻAJY LENIÓW BEZ AMBICJII, bo to oni doprowadzili nasz kraj do tego czym jest dziś.

    8

    5
    Odpowiedz
  4. Zluzuj, nie jest tak źle. Po około 2 latach opadają różowe okulary i człowiek zaczyna widzieć rzeczywistość w realnych barwach. To nie o to chodzi, że Twoja pani się zmieniła, tylko Ty przestałeś ją idealizować i dostrzegłeś jej wady. Rzuć ją w cholerę i się nie męcz. Znajdziesz se inną.
    Kolejna sprawa – zrób sobie podyplomówkę z tego, chciałbyś robić i zacznij to robić. No chyba że Twoje wymarzone zajęcie wymaga skończenia normalnych studiów (np. medycyna, prawo, architektura).
    Ostatnia sprawa, najważniejsza: szczęścia się nie dostaje z zewnątrz, więc nie da Ci go ani kobieta, ani praca, ani pieniądze. I tak można wymieniać w nieskończoność. Szczęście to radość z bycia samym sobą, nawyk zacieszu z każdej dupereli. To taki sam nawyk jak polskie narzekactwo, tylko fajniejszy. Posłuchaj sobie piosenki ‚Do serca przytul psa’.

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Też żałuję wielu czynów, które uczyniłem w przeszłości.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Zawsze możesz obok postawić lustro i będziesz widział przynajmniej część-wesoły Dawid

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A gdzie byś zakupił ten rewolwer hmmm? W Polsce? hahaha

    Myślę że wielu ludzi strzeliłoby sobie w łeb w tym kraju, gdyby mogli legalnie nabyć broń w sklepie. Tak tu jest kolorowo…

    3

    1
    Odpowiedz

Gaźnik w pile

Wkurwia mnie, że jestem pizdą i po chwili trzymania gaźnika w pilę bolą mnie cholernie palce i przez to nie mogę skupić się na cięciu drzewa. Mój ojciec który nie powinien dźwigać musi teraz zasuwać za mnie, bo ja nie daję rady ciąć piłą, nie wiem co jest nie tak nie jestem jakiś słaby czy coś, ale nie mogę utrzymać dłużej niż minutę tego jebanego gaźnika. Czuję się teraz jak śmieć

16
10
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Gaźnik w pile"

  1. Idź na siłkę albo neurologa ?

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Też jestem facetem i większość moich rówieśników jest silniejsza fizycznie ode mnie. Już nie mówię żeby być niczym Pudzian, ale chociaż na swój wiek czyli 22 lata.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. W pile nie trzeba trzymać gaźnika !

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Normalne w pokoleniu sprzed monitora. Zacznij ćwiczyć, żeby się wzmocnić.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Jakiego gaźnika? Przecież to element fabrycznie wmontowany w urządzenie i nie trzeba go trzymać

    4

    0
    Odpowiedz
  6. idź na siłke debilu, tyle czasu zmarnowałeś pisząc to, już być z 2 serie na łapy zrobił, ty leniwy patałachu !

    7

    1
    Odpowiedz

Bogaci-źli?

Wkurwia mnie w tym kraju to ciemnogrodowe przeświadczenie, że każdy człowiek żyjący lekko ponad stan to nierób, oszust, cwaniaczek, „wyżej srający niż dupę mający”. Od dziecka większość rodzin wpaja swoim bachorom, iż lepiej nie zadawać się z dziećmi bogatych rodziców bo one mają za dużo w dupie a w dodatku to elyta, ponieważ zarabia więcej niż oni. Jesteś Januszem? Twoja córka przyprowadziła do domu młodego przedsiębiorcę? Zrób wszystko, żeby roz*ebać ten związek! Bo to na pewno prywaciarz i złodziej. Co w nich takiego innego i złego? Jedzą, srają i szczają tak samo jak ja czy Ty. Nie rozumiem dlaczego polaczki (tfu), tak kochają być biedni i lubią obracać się jedynie w gronie ludzi tego samego pokroju. Zamiast poszerzać horyzonty, zawierać nowe znajomości i piąć się w górę to nie. Zagrodził się jeden z drugim swoim gównem, syfem i rucha się ze sobą nawzajem jak króliki, płodząc kolejne patologi z takim samym upośledzeniem w głowie. No przecież tylko biedaki znają prawdziwe życie, bo bogaty to już nie człowiek, on nie kocha, nie zrozumie innego, nie wie co to robota bo to pasożyt przecież jest-powiedział Janusz z piwskiem w ręku w międzyczasie nawalający smyczą od psa swoją rodzinę.
Jak tak dłużej będziemy żyć i uważać 2k brutto za najwyższe dobro, to nigdy płace w tym kraju nie wzrosną a sytuacja i komfort życia nigdy się nie poprawią.
O ile mesio to pewnie troll, o tyle szanuje gościa za to,że pisze prawdę jak jest. O slumsach przepełnionych robolami, którzy żyją od wypłaty do wypłaty srając jadem na wyżej postawionych.
Spluwam na takie ameby (a tfu!)

30
10
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Bogaci-źli?"

  1. Dziwne…
    Mi to się jednak wydaję że jak dziewczyna przyprowadzi młodego przedsiębiorcę to cała rodzinka się czuje jakby złapała pana boga za nogi.

    W szkole raczej podobnie, bogatsze dzieciaki mają więcej kolegów.

    9

    0
    Odpowiedz
  2. Sam jestes zruchana w syfie ameba i zycia nie znasz.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. W Wyszogrodzie mieszka ktoś kto jeździ czarnym Mercedesem za 300000zł. Czyli jest tam bogacz.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. „Jak tak dłużej będziemy żyć i uważać 2k brutto za najwyższe dobro”

    Ogólnie masz racje, ale tym zdaniem przewaliłeś wszystko.
    Odpowiedz jest natychmiastowa : „A możne Janusz podzielił by się zyskiem i zaczął płacić 3,5 k netto i więcej ?”

    Nie napisałeś najważniejszego, że na etacie nieważne czy janusowym czy państwowym się porostu nie dorobisz(sic). Powtarzam nie ważne kim jesteś pracując dla kogoś całe życie NIE OSZCZĘDZISZ I NIE DOROBISZ SIĘ! Tak jest na całym świecie. Tylko własna działalność, gdzie sam jesteś sterem kapitanem. A dlaczego tak ? Bo ryzyko = pieniądze a na etacie ryzyko za ciebie ponosi pracodawca a płaci ci w cebulionach. A więcej przedsiębiorców = mniej w bezrobocia i silna gospodarka a później nawet może innowacyjna jak będzie kapitał.

    Może jeszcze dodajmy na zakończenie, że duża ilość pieniędzy czy dobry samochód nie czyni bogatym.

    Daje łapkę +1 za chęci.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Doskonaly post. Nareszcie ktoś walnal prawdę w oczy. Pozdrawiam.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Jednakowoż większość nowobogackich, bez względu na sposób, w jaki się dorobili, to pozerzy, prostacy i zakompleksione mendy.

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze prawisz robotniku. Jesteś pogodzony ze swoim losem i szanujesz Przełożonych – to jest dobry początek. Trzy stów do łapy i pędź do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego złożyć CV na taśmę. Stawiam zieloną kropkę przy twoim nazwisku. Jeśli umiesz równie dobrze tyrać – wydajnie, stabilnie i pokornie, to dostaniesz tę tyrę.

    13

    0
    Odpowiedz
  8. Zabawne, bo mam wrażenie że opisałeś nam tutaj siebie idź pluć jadem gdzie indziej, chujnia jest dla ludzi z klasą

    3

    1
    Odpowiedz

Janusz z firmą

Dziś opiszę typ szefa, który wk*rwia mnie najbardziej czyli po prostu mojego.
Jest to prosty człowiek z wioski. Niesamowicie niedouczony, czuć to w mowie, piśmie czy po zachowaniu. Przekleństwo za przekleństwem, wplatanie w mowę angielskich, włoskich i rosyjskich wyrażeń, zaczerpniętych z internetu nie wiedząc jak je poprawnie zastosować.
Firma klasycznie po ojcu. Pojęcia o tym biznesie kompletnie brak. Oczywiście mniemanie o sobie oraz przekonanie o swej nieomylności wykraczające ponad normę dobrego smaku.
Firma sama w sobie ogromna, z zewnątrz można by rzec nowoczesna a wewnątrz? Komputery pamiętające lata 2002-2005. Maszyny drukujące oraz introligatorskie mające grubo ponad 15 lat, czego nie dotknąć to od razu się psuje. Komputery dla grafika i programisty wyposażone w jakże innowacyjnego Windowsa XP, 512MB Ramu, max 4GB oraz procesory zaorane życiem. Wszędzie brud, syf i ubostwo. No może poza trzema maszynami wziętymi w leasingu albo na kredyt, sięgający łącznie około miliona złotych. Warto podkreślić, że zamówień na produkty z tych maszyn wcale nie ma albo są raz na rok. Generalnie firma tonie w długach, szefostwo orze jak może a wyżej wymienieni pracownicy tyrają za najniższą krajową na umowie robiąc wszystko łącznie z myciem kibli. Ceny wygórowane, drogie. Przeciętnego Kowalskiego nie stać nawet na kilka kartek ksero w tej firmie. Przykład „klasycznego zastaw się a postaw się”. Oszukiwanie klientów na hajs jest na porządku dziennym. Ceny zależą od nastroju szanownego Pana Prezesa, który leży, pachnie, szpieguje na kamerach i raz w miesiącu wyjedzie na Majorkę, wycieczkę do Chin czy zakupy za granicą. Żyć nie umierać.
Rzygać mi się chce jak myślę, że taki nierób miesięcznie zarabia 20 tysięcy z naszej krwawicy a nas, którzy można rzec, prowadzimy tę firmę nie stać nawet na karnet na siłkę.
I jeśli ktoś mi napisze, że gówno wiem o prowadzeniu firmy i opłaceniu pracowników to powiem tak : jak nie stać Cię na pracownika i utrzymanie firmy to jej k*rwa nie zakładaj wcale.
Wielu z Was zapewne krzyknie, że szef nie musi pracować. Okej nie musi ale ja np nie znając się wcale na kosmetyce nie otwieram z dupy salonu kosmetycznego na 5hektarów i nie biorę kredytu w milionach na wyposażenie do niego no kur…
Zlinczujecie mnie na bank, dlaczego się stamtąd nie zwolnienię. Znacie historyjki o umowie lojalnościowej, pięknych początkach pracy oraz obiecanych gruszkach na wierzbie? Zapewne tak. Łączmy się w bólu wszyscy, którzy muszą tak pracować.

55
4
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Janusz z firmą"

  1. I co planujesz jebać za najniższą krajową do końca życia bo masz lojalkę?
    Skoro ma 20 koła co miesiąc ,a ceny ma z chuja wzięte to nieźle musi sprzedawać ,taki głupi jednak nie jest. A cebulowy tryb życia naszych „biznesmenów” i wszystko wiedząca postawa jest powszechna. Z doświadczenia wiem ,że takie biznesy potrafią paść z dnia na dzień ,ja na twoim miejscu bym się pakował, chuj z umowami. Tylko nie wiem czy faktycznie coś ugrasz na dzisiejszym rynku pracy ,bo możesz też trafić z deszczu pod rynnę.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. „cebulowy tryb życia naszych „biznesmenów””

      To nie przytyk do kolegi z komentarza powyżej ale tak z ciekawości :

      Ten kto by zrobił z kasą coś innego niech da łapkę w dół!

      + 1 dla Ciebie kolego Chujowiczu.

      0

      0
      Odpowiedz
  2. To po chuja tam robisz?

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Cebulowy szef niczym cebulowy książę z cebulandii

    4

    1
    Odpowiedz
    1. To cebulowa mafia !

      3

      0
      Odpowiedz
  4. No dobra ale skoro szef taki słaby i ogóle to czemu nie założycie związku i nie strajkujecie, to nie takie trudne można napisać do NSZZ albo OPZZ o wskazówki i pomoc prawną. 20 k to słabo przy maszynach za milion każda. Wbrew pozorom jak was wyrzuci to po zakładzie. No chyba że ty masz tylko minimalną. Na ile masz lojalkę ?Przecież i tak ci płaci wynagrodzenie za ten czas jak masz zakaz konkurencji. Co ci zależy w inne branży podjąć pracę, minimalna to minimalna ? Wygląda na to, że firma może legnąć ale problem jest raczej w twojej bierności.

    Mesio by pewnie korzystał z twojej postawy.

    7

    1
    Odpowiedz
  5. On sie nie zna na prowadzeniu firmy i ma kase. Ty się znasz i masz chuja… Tak to wygląda.

    22

    0
    Odpowiedz
  6. Janusze biznesu to są w Wyszogrodzie.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. A możesz podać przykład ?
      Ja osobiści nie czuje się Januszem Biznesu 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Raz poszedłem na produkcje, żeby sprawdzić czy ci kierownicy tacy są. Poszedłem pogadać z kierownikiem ego takie, jakby kierował korporacją zarabiającą miliony xDD. Najbardziej żal ludzi którzy musza pracować dla takich palantów.

    16

    0
    Odpowiedz
  8. Windows XP jest spoko.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. No był spoko w latach 2001 -2008, ewentualnie nadal jest ale dla kogoś kto gra w pasjansa bądź korzysta tylko z worda.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. janusze z firmą po ojcu minusują….

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Janusze to maja polewkę z niego jak się patrzy :))

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Mam na umowie najniższą krajową, zakaz konkurencji i lojalkę na 5 lat. Gdybym chciała zrezygnować, musiałabym pokryć 50tys zł za rzekome 5 kursów, które miałam odbyć za granicą a odbyłam tylko 1 we Warszawie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Czy da się u was kupić tylny most do Passata w dieslu?

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nie mylcie gejów i pedałów! Nie każdy pedał to gej ale każdy gej to pedał.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Ja mam MS DOS 5.0 i wszystko ok

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie wiem o co chodzi. Firma działa, szef zarabia. Każdy właściciel po to prowadzi firmę żeby zarabiać a nie robić dobrze wszystkim dookoła. Słuchaj koleś. W tej chwili jest taki popyt na pracowników jakiego pewnie długo nie będzie. Dlaczego nie zmienisz roboty? Powiem ci dlaczego. Bo jesteś cienki bolek i tylko krytykować potrafisz. A kwalifikacje masz pewnie chujowe.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Autorze, jestes idiota skoro za najnizsza krajowa podpisales umowe z lojalką. To nie szef jest debilem tylko ty sam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A skąd ty wiesz, że ma 20 kafli? Grzebałeś mu w papierach, detektywa zatrudniłeś? Ty myślisz, że milion na maszyny to dużo? Zdradzę ci sekret, że sama drukarka do np. lica billboardu to koszt prawie milion.
    Twój szef, jeśli nawet odziedziczył to po swoich rodzicach i to jego sprawa. Może nawet to spalić w cholerę jak będzie chciał. Nie pasuje Ci, to otwórz swój prosperujący biznes, gdzie klienci będą walić drzwiami i oknami i będziesz pachniał, o tak pachniał, że Channel no.5 to będzie smród jak nie wiem co.
    A jak piszesz, że klientów oszukuje to zdradzę Ci kolejny sekret, że za takie sformułowania, jeśli nie masz dowodów, to nie tylko swobodnie dostaniesz dyscyplinarne zwolnienie z pracy, ale może Cię szef pozwać z art 212 kk.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Załóż swoją firmę i rozkręć ją tak, żeby kupić za milion maszyny. Pewnie nie potrafisz albo nie masz jaj. Zobaczyłbyś jak to wygląda z drugiej strony. Jesteś zwykłym przedstawicielem proletariatu, który tylko potrafi krytykować i pierdolić na swój trudny los. Gdybyś żył 100 lat wcześniej, zapewne byłbyś działaczem komunistycznym i siekałbyś burżujów.
    Powiedz lepiej czy twój szef zasłużył sobie na takie bluzgi? Oszukał Cię? Okradł? A może nie płaci? Zgodziłeś się, więc dotrzymaj umowy, którą podpisałeś i zapierdalaj.

    2

    2
    Odpowiedz
  18. Conza debil ale z ciebie. Po chuj tam robisz. Jak mawial klasyk: wez kredyt i zmien prace.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A ja sam wymyśliłem produkt,który trzepię w garażu i nie narzekam.
    Jestem sam swoim Januszem,nie zarabiam dużo ok 3 k/m-c ale nikt nie nap.. mi nad głową.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. To jebnijcie te robote przejmijcie klientow i trzepcie chajs. Ze co? Ze sie nie da? A wlasnie ze sie da. Tak zrobilismy z kumplami jak przyszedl nowy dyrektorek i zaczal odpierdalac. Troche straszyl lojalkami ale one sa gowno warte bo nikt nie moze ograniczac ci dostepu do pracy. Lojalka dziala jak tam pracujesz, a jak odejdziesz to sie mozna nia podetrzec.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Maszyny z milion? Kto ci takich bzdur naopowiadał. Milion to może jeden zespół kosztuje. Dolicz do tego podajnik, windę odbiorczą, zespoły lakierujące (o ile są), szafy sterujące, pulpit, instalację wysokiego ciśnienia. Dycha jak obszył. 20k na miesiąc też pewnie nie zarabia tylko sporo więcej.

    0

    0
    Odpowiedz

Prawo jazdy

Witam wszystkich obleśnych chujowiczy i piękne chujowiczki. Moja chujnia jest typowa. Wiąże się ze złodziejskimi opłatami związanymi z przedłużeniem ważności prawa jazdy. Moje kończy się w tym roku (po 10 latach, bo na taki okres otrzymałem w nagrodę za minimalną wadę wzroku). Nowe prawko kosztuje 100,50zl, więc dramatu nie ma, choć wiadomo, szkoda pieniędzy. Pal to jednak licho myślałem, przeboleję te 100 zeta + może jakieś 50 za „badanie lekarskie”, a tutaj co? 200 zł kosztują teraz te pieprzone badania, a jak znam swoje szczęście to lekarzyk wystawi mi zdolność na 5 lat, albo gorzej, na 3 lata i za chwilę znów będę musiał bulić masę kasy oraz tracić czas (gdy szczęściarze z 4 krotnie większą wadą wzroku niż moja mają bezterminowe prawka). To jest jakiś skandal, by cwaniaczek w kitlu brał 200 zł, za 10 (jak nie 5) minutowe „badanie” i bardzo subiektywnie decydował o moich kwalifikacjach jako kierowcy. No krew mnie zalewa i nie mogę po nocach spać od tego złodziejstwa i niesprawiedliwości. Budzą mnie łzy uderzające o poduszkę.

62
7
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Prawo jazdy"

  1. Wszyscy jesteśmy niewolnikami.
    Też kiedy byłem zmuszony robić te badania i usłyszałem ile to kosztuje to myślałem, że w cenę wliczone jest badanie prostaty, tomografia, USG, EEG, a tu chuj badanie wzroku polegające na przeczytaniu literek i badanie krwi xD

    10

    0
    Odpowiedz
    1. dariusz szlag to kurwa jebana

      1

      1
      Odpowiedz
  2. To pomyśl i ludziach robiących pozwolenie na broń. Badanko 500 ziko a jakaś idiotka której nie pasuje że chcesz mieć klamke (i zarabiać na życie dzięki temu), wystawi Ci papier że jesteś pojebany. I huj. Odwołanie jakie Ci przysługuje jest jedno na całe (!) życie.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Chcesz dostępu do broni. Głosuj na Korwina!

      3

      1
      Odpowiedz
  3. kup bazooke i jebnij rakietą w jakiegoś worda, może się opamiętają i przestaną kraść…

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Ale frajer haha ja zakładałem soczewki na jazdy i do badania, w oko się nie gapił lekarz tylko kazał czytać literki. Efekt? Prawko bez terminowe. Lamus

    9

    7
    Odpowiedz
    1. Bo miałeś szczęście bęcwale, u mnie było akurat solidne badanie wzroku, więc szkła by nie przeszły.

      4

      2
      Odpowiedz
  5. Coś wam powiem. My jak my ale zobaczycie co nasze dzieci będą miały w tej polandi zakichanej w której za wszystko trzeba płacić gruby hajs.

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Ale wtedy zarobki będą w ojro.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. No i bardzo dobrze. zabierać frajerom prawa jazdy, bo jak kurwa widzę jak jedzie jebana mameła to mnie krew zalewa. Ja mam kurwa za wszystkich myśleć i na wszystkich uważać. Ale kończy się dobre, nie będę juz niedługo hamował, bo jak będę zmieniał samochód, to tym starym autem pokasuje te wszystkie kurwy, co nie znają się na przepisach. Koniec zdzierania klocków i tarcz, hamował nie będę.

      2

      5
      Odpowiedz
  6. Trzeba się było uczyć

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Masz problem, było zostać lekarzem. Cwaniaczek w kitlu zeby zbadac Cie w 10 minut musial zakuwac wieksza czesc swojego zycia zeby dostac swoj papierrk. Nie mowie oczywiscie ze te badania sa skomplikowane – moglbys sam sobie zrobic, ale lekarz musi sie szanowac i do roboty za pol darmo nie pojdzie.

    2

    5
    Odpowiedz
  8. kobieta konczy sie na 60 kg tyle w temacie

    8

    2
    Odpowiedz
  9. „Witam wszystkich obleśnych chujowiczy i piękne chujowiczki. ” Cuck jebany

    4

    0
    Odpowiedz
  10. I bardzo dobrze. Już są w chuj korki i smog. Nie idzie nigdzie zaparkować. Powinni zablokować w ogóle na jakiś czas wydawanie nowych praw jazdy. To by rozładowało problem i stymulowało rozwój komunikacji publicznej.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Częściowo się zgadzam, ale zakaz nowych praw jazdy niech dotyczy tylko ludzi miastowych.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. „nie idzie” -cóż za opowieść!

      0

      2
      Odpowiedz
  11. że ja obleśny ? model sie znalazł, kurła

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Dokladnie. Adonis jebany. I zeby juz tak na starcie w dupe wchodzic :O

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Nie bucz że masz mu zapłacić 200 thlko daj mu w kopercie 300 i bedziesz miał cudowne ozdrowienie wzroku.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Ha ha ha obyś autorze dostał jeszcze 300zł za koszta administracyjne 🙂
    No i prawko na 2 lata 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Mogłeś poszukać lekarza, który wystawi Ci świstek na bezterminowe prawko (których i tak już nie ma, maks na 30(?) lat). Miałem podobną sytuację, a wada wzroku niewielka -0,5D. Podczas zmiany prawka poszukałem opinii o takim lekarzynie, który nie będzie się czepiał. Poszedłem na badania i dostałem najdłuższy możliwy okres przedłużenia. Pal licho terminówkę, bo w końcu po coś ona jest. Gorszy problem masz podczas kontroli przez policjamstra, bo majac kod (a na pewno masz na prawku) 01.01 lub podobny jesteś zobowiązany do posiadania okularów na nosie;) Jak Cię zatrzymają, a okulary będą na desce rozdzielczej czy gdzieś pod ręką to nie pomoże żadne tłumaczenie i przyjebią Ci mandat, chyba nawet do 500 zł;)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. W Niemczech takie badanie kosztuje 6,43 i nie musisz iść do lekarza żeby Ci to załatwił. Zwykły optyk wystawi Ci takowy świst.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Takie jest prawo, że mamy być non stop upokarzani by nam było wszystko jedno.

    5

    0
    Odpowiedz

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Hipokryzja i jad

Czytam tak te wszystkie wpisy i szczerze to aż chce mi się rzygać. Hipokryzja hipokryzję goni a fala nienawiści i jadu wzrasta do poziomu tsunami wprost proporcjonalnie do waszej głupoty.
1)Pisze jakaś tępa locha, że jej przeszkadza pójście jej faceta na studia bo nie będzie się kto miał zajmować bachorami. Może przestałabyś myśleć o kompulacji i zaczekać te kilka lat z bachorami, aż on skończy studia i pozwolisz mu się wykształcić?
2) Narzekacie na przypakowanych facetów i lecące na nie laski. A wy co macie do zaoferowania poza mrówkowcem, rozwalającym się golfem i piwnym bebechem?
3) Narzekacie, że wasz facet /baba was zdradza. Pomyślcie ile razy wy waliłyście gruchę do jakiegoś murzyna z 30cm pałą albo hot sweet sixteen. To też jest zdrada darmozjady.
4) Narzekacie wiecznie na Polszę i na tutejsze drogi oraz warunki życia. To jazda wypier* na wyspy oprzątać rabatki i tam będzie was na wszystko stać lamusy.
5) Biadolicie jak bardzo nie macie doświadczenia i pracodawcy nie chcą was przyjąć. Ktoś wam kazał iść do liceum i potem na dzienne? Trzeba było iść do technikum, wybrać dobre praktyki a potem zaoczne + robota i doświadczenie by się znalazło.
6) Tak samo biadolenie na korpo i atmosferę tam. Ktoś każe wam pracować w tym gównie?
7) Wieczne lamenty odnośnie wypłat i nieróbstwa szefostwa. Załóżcie swoje firmy, zniżcie się do poziomu pospólstwa tyrając z nim a potem każdemu z osobna wypłaćcie po 5k cebulionów oraz oplaćcie zusy i inne szajsy. Powodzenia
8) A już nie rozumiem gościa, który myśli że za zwolnienie się z pracy dostanie premie. Boże serio? Na jakim wy świecie żyjecie? Może ma wam jeszcze dać dodatkową podwyżkę za to, że ubędzie mu pracownika i firma w jakiś sposób zwolni obroty? Debile
9) Pierdy wam śmierdzą i dziwicie się dlaczego kobiety uciekają? Zamiast srać jak świnia żryj zdrowo i ruszaj się w miarę możliwości to nie będzie od Ciebie śmierdzieć.
10) Lamenty, że zdajecie prawko 50x i nic wam nie wychodzi. Skoro nie umiecie nauczyć się przepisów i nie macie za grosz logicznego myślenia może nie powinniście w ogóle być kierowcami? Albo się umie jeździć albo nie.

Śrut mi, wam i wszystkim którzy narzekają i są hipokrytami.

45
51
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Hipokryzja i jad"

  1. jezu gościu ogarnij TO NIE JEST TAK JAK MYŚLISZ

    0

    5
    Odpowiedz
  2. A chyba wam w dupę wszystkim

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Miało być chuj zamiast chyba

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Dzień dobry, sprzedam most tylny do poloneza. Stan nie najgorszy, cena do uzgodnienia (choć nie mniej niż to co ja chcę za niego dostać, ewentualnie więcej niż ty chcesz za niego dać). Pozdrawiam serdecznie

    20

    0
    Odpowiedz
    1. Szukam sprzęgła do Żuka

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ale to jest strona debilu dla ludzi, ktorych COŚ BOLI, PRZEŻYWAJĄ JAKIŚ RODZAJ CIERPIENIA i chcą się swoją chujnią podzielić z innymi ponieważ (ja w to wierzę) wysranie swoich żali przynosi ulgę. Pozdr, tępa dzida znad morza.

    30

    3
    Odpowiedz
    1. Ale ten most do poloneza to też chujnia i dlatego on pisze 😀 😀 😀

      3

      0
      Odpowiedz
  5. No niby się zgadzam ,ale…
    Walenie konia to nie zdrada ,jeśli nie widzisz różnicy no to sorry ,a się nie będę silił na polemikę.
    Jazda samochodem to umiejętność jak każda inna. Tylko zjebani Janusze powtarzają w kółko o predyspozycjach i talencie nabytym z narodzinami. No kurwa, jak sami chujowi instruktorzy to jak ktoś kto ma małe predyspozycje ma ogarniać. I słyszy tylko że się nie nadaje, no zajebiście. U mnie początki były straszne, ale ogarnąłem się i nie mam problemów z ogarnięciem poślizgów ,sytuacji awaryjnych ,a co dopiero zwykłego ruchu miejskiego. Nie mówię o tym przypadku co ostatnio się żalił na teorie.On faktycznie był jakiś nie tego.
    Na zachętę daje +1

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Instruktorzy nie sa tacy chujowi ale jak cie dobrze naucza to zdasz za pierwszym razem, a i dodatkowych jazd nie wykupisz. W chuj kasy ucieknie.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Tak jest! Po chuj oni tutaj na tej stronie narzekają? Przeciez to nie chujnia.pl tylko dobrewieści.pl! Brawo dla autora! A tak serio to sie pierdol.

    31

    0
    Odpowiedz
    1. i nikt nam nie powie ze czarne jest czarne….

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale powyższa chujnia dowodzi, że sam narzekasz. A poza tym masz chyba nie po kolei…

    18

    1
    Odpowiedz
  8. 5) Ziomeczku jestem po technikum i studiuje zaocznie i wcale nie jest tak kolorowo mimo to ja i moi ludzie pozostajemy sobą.

    17

    1
    Odpowiedz
    1. Wzywam cię do napisania własnej Chujni na ten temat.

      łapka + 1

      2

      0
      Odpowiedz
  9. prawdziwy realista

    0

    0
    Odpowiedz
  10. punkt 3- nie mogę zgodzić się bardziej, porno to syf !

    8

    3
    Odpowiedz
      1. KozaczyM? 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
  11. zamknij morde kucu korwina

    7

    1
    Odpowiedz
  12. ty skurwysynu

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Pierdolisz jak potłuczony. Zero wiedz o życiu.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Tam? To ty jesteś korporacja zarejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego już kilka dni po urodzeniu i wbita do systemu na Wall Street.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Autor tej hujni ma kupe w czaszce

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Chujnia to super stronka a jak ci się nie podoba to stąd idź, nie chcemy cie tu bananie z bogatego domu, pewnie tatuś na wszystko daje a sam się tylko wymądrzasz chuju. Naplułbym ci w ryj.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. znowu Ty, korasie?!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Odnośnie twojej uwagi z pkt. 8) : wielki, twardy, gruby murzyński Ci w dupę. All day, all night.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Człowieku. Masz 100% racji. Wieczne narzekanie, wyzywanie od Januszy (np.: dzisiejsza chujnia z szefem co podobno jest zerem i ma 20 kafli miesięcznie – skąd on to wie, szpieguje go?) i jaki ja ho ho mąąądddrrry. Normalnie jestem taki mONdry, że ho ho. Tylko dlaczego ja mieszkam w mrówkowcu, jeżdżę autosanem do pracy i na wakacje nad pobliską rzeczkę.
    No taaak, bo ja jestem MONDRY a inni to cioty, Janusze, kretyni, a ja jedyny MONDRY i dlatego tyram po 12h na dobę 8 dni w tygodniu za 12zeta, a moja żona jest zła, a mój mąż to nieudacznik i to tamto, siamto. Ja jedyny taki MONDRY.

    Nareszcie ktoś, kto im powiedział prawdę. 100% racji.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. No nie wiem. Ja bym się ze 4 razy mniej wkurwił, gdybym się dowiedział, że moja dziewczyna oglądała na necie pałę 30 cm muźyna, niż gdybym się dowiedział, że ją ciągnęła w rzeczywistości. Pierwszy punkt bym przebolał, drugi zakończyłby związek definitywnie. I podejrzewam, że vice versa. W wielu mi znanych przypadkach tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. autor tej chujni to prawdopodobnie idiota chuj mu na dupe

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Do autora tej końskiej spierdoliny mylnie nazywanej postem:
    Jesteś typowym przykładem gnidy która uważa się za kogoś wyjątkowego, to co napisałeś to stek bzdur. Hoooj ci w pikawę kundlu

    1

    0
    Odpowiedz

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kołcze, motywacje, „rozwój osobisty”

Moda na „kołczing” (swoją drogą, co za debilna nazwa) trwa już parę latek. I też parę latek temu obejrzałem na znanym portalu z filmikami film „Sekret”, który próbuje mi wcisnąć, że jeśli o czymś myślimy bardzo mocno, to ta rzecz MUSI się wydarzyć naprawdę, bo wtedy mózg tworzy jakieś tam impulsy, które materializują nasze myśli (albo jakoś tak, nie pamiętam dokładnie). Powiem tak: gówno prawda. W ten sposób każda nieszczęśliwa miłość przestałaby być nieszczęśliwa, bo ktoś nieszczęśliwie zakochany myśli o swej ukochanej i o byciu z nią najmocniej. W ogóle dziwne jest w tym, to że skoro jednemu się udało coś osiągnąć, to się tylko o nim mówi. Powiedzmy, że nawet udało się komuś coś osiągnąć, stosując jakieś wskazówki kołcza(nawet przypadkiem), podczas gdy tysiąc innych zmarnowało tylko na tym pieniądze, czas i energię, bo i tak nic z tego nie wyszło. Będzie się mówiło tylko o tym jednym, któremu się udało, by pokazać, że takie rady, to prawda życiowa, ale nie wspomni się o tamtym tysiącu, który klepie biedę, bo na „kołczingu” wysrali pieniądze i czas, a kiedy się okazało, że to nie działa, to okazało się że za późno na powrót do rzeczywistości.

Pamiętam również, jak również parę latek temu oglądając telewizję, słucham takiego Kliczki, który mówi, że wszystkie marzenia są do spełnienia, trzeba tylko o tym mocno myśleć, marzyć, a się spełnią. No nie mogłem uwierzyć, że dorosła, z pozoru inteligentna osoba mówi takie bzdury. Wiele „ludzi sukcesu” wciska podobne brednie, że np. jedyne bariery są w Twojej głowie, albo że możesz osiągnąć wszystko i nie ma czegoś takiego jak np. głowa do języków, czy talent do czegoś tam i że każdy może nauczyć się wszystkiego, tylko musi po pierwsze myśleć o tym, a po drugie po tyrać, by to osiągnąć. Tak? Powiedzcie to osobom, które by schudnąć zapierdalają na siłowni 5 lat albo i więcej, a ich waga wraz z brzuchem nadal rosną, mimo że patrzą bardzo uważnie na to kiedy i co jedzą. Powiedzcie to osobom, które marzą o tym, by znać język obcy, który kochają i robią wszystko ,by się go nauczyć, poświęcają temu czas, energię i oczywiście pieniążki i po długich latach nauki nadal nie umieją się komunikować w tym języku. Powiedzcie to osobom, które kochają życie i by żyć dalej dbają o swoje zdrowie WIERZĄC, że będą długo żyli, a zmarli na raka. Powiedzcie to sportowcom, którzy wierząc, że im się uda i ciężko trenując chcieli być mistrzami wpadli w kontuzję, która wykluczyła ich na zawsze ze sportu. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ale myślę, że wiadomo o co chodzi.

Jeśli udało się jednej osobie na tysiąc albo na wiele tysięcy, to poza tym, że dzięki pracy, to też dzięki temu, że ma smykałkę do tego, czym się zajmuje. Tłumacz został tłumaczem, po pierwsze bo ma głowę do języków, ma do tego po prostu talent. I dopiero po drugie dlatego, że zapracował. Świetna jest ostatnio kampania(tak to nazwijmy) w internecie, która próbuje ci wcisnąć, że np. jakiś niepełnosprawny osiąga jakieś cuda na siłce, albo w swoim zawodzie i tekst „A Ty? Jaką masz wymówkę?”. Moja wymówka jest taka, że nie mam talentu. Pracowałem latami nad tym i nic z tego nie mam. Wkładałem serce, czas, energię, kaskę i nic z tego nie mam, a śmierć z głodu nie jest dobra. To że ten niepełnosprawny osiągnął to, czego chciał, to świadczy o tym, że MIMO swej niepełnosprawności MA TALENT do tego, co robi. O większości, której się nie udało, bo poumierali od próbowania osiągnięcia sukcesu, albo w porę się ocknęli przed katastrofą w swoim życiu i wrócili „do realu” się nie mówi, a powinno się, bo wtedy więcej ludzi miałoby otwarte oczy na rzeczywistość i na to, że kołczingi, motywacje i „rozwój osobisty” to bzdura.

W moim przypadku akurat było tak, że od samego początku nie wierzyłem w mowy motywacyjne, zwłaszcza, że nie spotkałem się z żadną naprawdę dobrze napisaną, która by mnie przekonała, a wciskanie „kitu”, że granice są tylko w Twojej głowie, albo że można spełnić wszystkie marzenia, tylko WYSTArCZY CHCIEĆ do mnie kompletnie nie przemawia. Gdybym w to wierzył, to prawdopobodnie nie pisałbym do Was tej chujni, bo albo bym zmarł z głodu, albo żebrał na ulicy po wydaniu ostatniej złotówki na książki motywacyjne, wykłady „kołczów” i tak dalej. A tak, to piszę do Was tę chujnię na moim laptopie.

Pozdrawiam!

41
12
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Kołcze, motywacje, „rozwój osobisty”"

  1. Kurwa w końcu ktoś wyjaśnił trafnie i dobitnie ten szit jakim jest kołczing. Takim kołczem majster klepką może być każdy byle Janusz bez większego wykształcenia. Kwestia tkwi w dobrej gadce i nienagannej opinie wykreowanej przez znajomych i rodzinę. Mogę do jednej rzeczy się przyczepić, ludzie z talentem się nie rodzą. Talent to ostry zapierdol i czasami lata nauki konkretnej rzeczy a poza tym wszystko okej! Piona

    10

    3
    Odpowiedz
    1. nie prawda-z talentem się rodzisz

      3

      0
      Odpowiedz
  2. Bzdura. Każdy może osiągnąć sukces na siłce, nie jesteś żadnym cudem natury, który nic nie je, a tyje. A jeżeli jesteś, to udaj się do laboratorium w USA, może zrobią z ciebie pożytek i osiągniesz sukces. Po prostu źle zbilansowana dieta, brakowało makroskładników. Nie chodzi o to, żebyś mało jadł. Trening pewnie też z dupy. Nawet nie chce mi się tego tłumaczyć, bo i tak pewnie zostanę zaatakowany. Większość znajomych z siłowni narzeka, że nic nie idzie do przodu, a po treningu wpierdalają ogórkową, po czym walą browary w weekend. Głowa do języków? Każdy, o ile nie ma IQ na poziomie średnio inteligentnego szympansa jest w stanie uczyć się nowych języków – jedni szybciej, inni wolniej. Tylko, że w dzisiejszych czasach panuje kult głupoty, ludzie nawet nie myślą o nauce języków czy jakiejkolwiek innej. Myślą o laskach, ruchaniu, facebooku, imprezach do porzygu i pracy na magazynie za minimalną krajową.

    20

    2
    Odpowiedz
  3. Eeee liczyłem na pojechanie po kołczach jak po burej suce a tu takie smęty. Tyle można im zarzucić ,oszustwa, pozywanie ludzi którzy ich demaskują ,pierdolenie o strefie komfortu ,ehhhhhh. Na początku jeszcze się zgadzałem co do tego samospełniającego się myślenia ,ale potem to popłynąłeś gościu. Co Kliczko miał powiedzieć? Jestem najlepszy ,urodziłem się taki ,nikt mi nie dorówna ,więc odpuść na start chłopaku. I co? Myślisz że byłby taki dobry gdyby nie ciężka praca. WTF. Co do siłki to ten przykład to strzał w kolano. Nie gubi się brzucha od robienia codziennie brzuszków na siłce. Sukces na siłowni bierze się od wiedzy i doświadczenia ,a nie napierdalania ile wlezie. Trzeba mieć dobrą dietę ,plan treningowy ,a przede wszystkim motywacje że zapierdalać na siłce i przestrzegać diety. Przy okazji omijać kontuzje. I to jest trudne ,dlatego mało ludzi wygląda jak grecka rzeźba. To że ktoś ma lepszą budowę ciała chuj Cię powinno obchodzić. No chyba każdy ma rozum i wie że nie będzie z niego mr.olympia . Talent? Talent to chuj i tyle w temacie. Lewandowski to wielki talent czy ciężka praca? W Legii jakoś się na jego talencie nie poznali ,długo był przeciętniakiem (król strzelców ekstraklasy to żadne osiągnięcie),pierwszy sezon w bvb nic nie zapowiadał ,drugi coś zaczęło się dziać ,ale
    między lewym z początków w bvb a gry w bayernie jest przepaść. Myślisz ,że od tak to się stało bo gość ma talent i tyle? No to zajebiście. Kończę wywód ,bo co ja się będę produkował dla jakiegoś przegrywa. Wykorzystywanie mocnych stron,predyspozycji to jedno ,a pierdolenie że ciężka praca chuja daje bo się nie ma talentu to naprawdę jest chujnia umysłowa.

    1

    5
    Odpowiedz
  4. Coaching to narzędzie rozwojowe ( jedno z wielu) i tylko tyle. Nie wolno z niego robić filozofii życiowej. Nic się nie wydarzy puki ty się nie wydarzysz. Innymi słowy od samego chciejstwa nic się nie zrobi. Sam talent ci nie wystarczy, dobre predyspozycje dają kopa na początek,. Prawda jest taka, że każdy zaczyna lubić mu dobrze idzie i odkrywa że ma talnet. Tak jak w robocie na początku wydaje się chujowa nic się nie czai, wszyscy opierdalają. Ale jak się ostrzelasz do odkrywasz nagle że to tera inni są na samym dnie a ty kozaczysz i co nawet to lubisz. To nie wina coachingu tylko podejścia do sprawy czasem lenistwa, a czasem tego że sam nie wiesz czego chcesz. Bo jest pewna różnica między tym że chce dobrze znać jeżyk chiński żeby sobie dialogi Konfucjusza czytać w oryginale a co innego chce być lepszy w chińskim od kogośkolwiek tylko po to żeby poczuć się dobrze jego kosztem, pokazać ze ja to mam wiedzę. W takim razie szukasz uczucia przewagi i wybrałeś język bo czujesz że w tej materii to jest osiągalne.

    Jak mylisz czemu wszyscy rzucili się na programowanie ? Naprawdę wierzysz, że tak pokochali algorytmy, matematykę dyskretną i system binarny ? Nie, porostu myślą, że jak już nauczą się jerzyka programowania np C# to do dostaną robotę w Korpo jako developer a to oznacza że będą zarabiać 5000 cebulówek netto a to z kolei oznacza, że będą lepszymi od frajerów tyrających za 2000 brutto. Suma summarum poczują się jak ktoś w tym grajdole. Tylo mięszy tym dostać nuczyć sie C# a dostać pracę w kopo jest praca do wykonania (intelektualna) i droga do przejścia i nagle cześć odkrywa że nie daje rady się skupić na efektywnej nauce programowania. I czemu bo nie mają talentu ? Nie, porostu chodzi im o podbudowanie własnej wartości a nie o programowanie, na które de facto kładą lachę jak na dotychczasowe umiejętności.

    Podsumowując odpowiedz sobie czego tak naprawdę chcesz i działaj. I myśl co robisz bo jeżeli chodzi o język to jak już odwaliłeś ileś kursów to powinieneś zrobic teraz to co powinieneś zrobić na samym początku tj. jechać do UK ( w przypadku angola) i mieszkać tam z miecha, znaleźć robotę w jakiejś agencji pracy, gdzie nie trzeba języka. Gwarantuje ci ze po miesiącu doznasz olśnienia w komunikacji. Nawet jeżeli tylko bywałeś na tych kursach a niczego się nie uczyłeś.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. A jeszcze jedno odróżnijmy Coaching np w sprzedażny ( taki wewnętrzny korporacyjny) a mówców motywacyjnych czy tam mówców mocy jak np. Gżesi#k.
      Coaching to taki rozwój nadzorowany przez kogoś z większym doświadczeniem np. Coching młodszego programisty przez starszego developera albo software architekta w robocie. A mowy nmotywacyjne to wykrzykiwanie że dacie rade, macie tę moc, ja ją czuję , wy ją też czujecie, od zera do milionera w 2 tygodnie tylko przyjdź na szkolenie czy tam seminarium mocy.

      3

      1
      Odpowiedz
  5. „Kołczink”jest do zbijania kasy, gadasz ludziom jakieś brednie i laska leci.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Panie. Padłeś ofiarą pierwszej fali Samorozwoju która przybyła kilka lat temu do Polski. To takie gowno o którym mówisz. Teraz jest już kolejna fala która mówi że liczy się nie motywacja, a dyscyplina, ciężka praca i upór w dążeniu do celu, który jest SMART. Itp. Są ludzie którzy to czytając chcą z miejsca zostać milionerami. A są tacy którzy mają zdrowy rozsądek potrafią w matematykę i są w stanie oszacować swoje możliwości w cyfrach. Biorą na to poprawkę i określają kurs. Do tego dolewają gowno o motywacja żeby po drodze nie zrezygnować i…coś osągają. Nie miliony ale coś. Zawsze jest coś. Doświadczenie, cechy charakteru, umiejętności decyzyjne, poznawcze, interpersonalne itp.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Prawo popytu i podaży albo definicja marketingu: „zaspokajać potrzeby osiągając zysk”. Ludzie chcą coś mieć i myślą, że kołcze im te potrzeby zaspokoją. Tak samo działają religie, łudzą niewykształconych, często starszych, niedołężnych i schorowanych (RM) baśniami o życiu wiecznym, żeby zrekompensować poczucie bezpieczeństwa, oddalić perspektywę śmierci i gnicia w ziemi.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Coaching jest narzedziem do wydojenia frajerow. Zawsze byli i beda jacys guru motlochu. Jak sie frajernia daje doic to czemu nie korzystac?

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Poczytaj sobie zenjaskiniowca tam jest naprawdę spoko kolczing

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Ja tam nie mam czasu na żadne jebane kołczingi.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kontuzje nie biorą się z niczego. Jak pomija się rozgrzewkę przed treningiem lub robi ją na odpierdol to później takie są efekty. Prócz rozgrzewki najczęstszą przyczyną kontuzji jest nieodpowiednio zbilansowana dieta. Wszystko ma swoją przyczynę.

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Kurwa ! Ja sam dla siebie jestem jebanym kołczem i czuję się świetnie!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Dobrze prawisz, patałachu. W naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym organizujemy dla pracowników wykłady antycoachów. Na wykładzie można się dowiedzieć, że nic sie da się osiągnąć, należy pogodzić się z miernym życiem i jebać ze zdublowaną mocą, by zasłużyć przynajmniej na swoje 800 zł brutto. Zmiana jest wrogiem człowieka, bo zawsze może być gorzej. Nie wolno mierzyć wysoko, bo można boleśnie upaść. W Polsce rządzą sitwy i Janusze biznesu. Wszystkie ograniczenia nie są w głowie, ale w realnym świecie i nie da się tego przełamać. Do działalności gospodarczej trzeba mieć plecy, bo inaczej podatki cię zjedzą i wysrają. Pokora, uczciwość, lojalność i ciężka prawa najwyższymi wartościami. Lepiej jebać w Polsce dla swojego niż na zmywaku w Anglii.

    Prócz tego pokazujemy zdjęcia i filmy o tych, co im się nie udało. Czasem przyprowadzamy jakiegoś inwalidę lub innego narkomana, który chciał kiedyś zmienić pracę i się nie udało.

    Taki antycoach swoje kosztuje, ale po serii wykładów fluktuacja pracowników drastycznie spada i rośnie tolerancja na dokręcanie śruby. W międzyczasie jeszcze pokazowo wypierdalamy jakiegoś pechowego robola na zbity pysk bez wypłaty za nieposłuszeństwo. I wszyscy jebią ostro jak baranki.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Wszyscy co dają rady jak podrywać baby są ładni, tylko byli po prostu za chudzi, źle ubrani, bali się kobiet i czuli się lamusami. Pokażcie mi niskiego paszteta co daje rady na jutub jak wyrywać lachony. Nie ma!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kurwa ja pierdolę. Przecież chuj wie że ani talent ani ciężka praca tylko kurwa jedno i drugie.
    Ten jeden który sukces osiąga musi mieć talent i włożyć w swój cel odpowiednio dużo wysiłku, do czego potrzebna jest wola i determinacja.

    W czasach wszechobecnej konkurencji inaczej się nie da. Jeszcze może tylko dzieci są w stanie być lepsze niż inne tylko talentem. Potem łokcie i chuj.

    A wszystkim kołczom chuj w paszczę po wory.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. sprzedam sprzenglo do rzuka

    1

    0
    Odpowiedz

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Dawno mnie tu nie było…

Witam wszystkich. Dawno mnie tu nie było. Chujnie poznałem jakieś 5 lat temu kiedy byłem jeszcze w gimnazjum i miałem 15 lat i depresję. Teraz mam 21 i depresję. Ale do rzeczy. Ostatnio (jakieś 5 lat) nie mam celu w życiu. Nie chce mi się nic. A co roku coraz bardziej odechciewa mi się żyć. Nigdy nie miałem dziewczyny i prędko się to nie zmieni… Ostatnio (w walentynki) na tinderze poznałem fajną dziewczynę. Problem?? Ma 17 lat. Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to że jak już zaczynało się nam fajnie gadać gówno z przeszłości dopadło mnie. Powróciła depresja. I to co wypracowałem pisząc z nią tydzień zjebałem w 5 min. Poza tym jestem pierdolnięty. Nie umiem się zaangażować. Jak tylko coś zaczyna między nami iskrzyć odpala się we mnie przegryw i dystansuje się od niej. Powtarzam sobie że to nie dla mnie. Tak długo byłem sam ze przywykłem do bycia sam. Wymyśliłem sobie nawet mantrę która powtarzam sobie w głowie. DO NOT LOVE DO NOT HATE DO NOT HURT FEEL NO PAIN. Tylko wiecie w czym problem? To kurwa nie działa. Chodzę taki bez życia i zastanawiam się nad samobojstwem. Musiałem się tu wyżalić… Mam nadzieję że przynajmniej jedna osoba to przeczyta i pomyśli sobie… Nawet nie wiem co chce żeby ktoś pomyślał. Mam tylko nadzieję że nikt nie przechodzi przez to co ja bo nie życzę tego nikomu. I tak po latach wracam do punktu wyjścia. Jak odchodziłem to meraś się pojawiał a gdzie jest teraz?? Pierdolnij komenta takiego że się zesram gościu. Ty mnie akurat zawsze bawiłeś. Jak to było? Chujnia i śrut. Pozdrawiam

35
10
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Dawno mnie tu nie było…"

  1. Samobojstwo to najgorsza z opcji. Tyle mozliwosci daje zycie! Jesli nie widzisz zycia tutaj to uciulaj troche kasy i hopla za granice. Jak na zachodzie zle to na wschod, jak tam zle to na polnoc. Swiat jest dlugi i szeroki a Polska nie jest jedynym miejscem gdzie mozna zyc! Trzymaj sie ziomek i nie trac nadziei, licze ze napiszesz tu za miesiac,rok, dwa czy piec i bedziesz szczesliwy bo to jak najbardziej mozliwe

    11

    2
    Odpowiedz
    1. I po co takie pierdoły piszesz? I tak każdy umrze, więc jak mu samobójstwo w czymś pomoże to niech to zrobi. Życie i tak jest pozbawione sensu. Jak dalej pożyje to co będzie z tego miał? Tyle że więcej zje i wypije i obejrzy premierę jakiegoś filmu w 2023r.

      2

      4
      Odpowiedz
      1. Jak chce narobić problemu i nieszczęścia bliskim (bo jaką matkę pewnie ma) to pewnie śmiało. Nie tylko przegryw a tchórz.

        Autorze wyjedź i zobacz świat.

        0

        0
        Odpowiedz
  2. Bierz kolorowe dropsy

    1

    2
    Odpowiedz
  3. A ja mam 22 ,zawsze byłem sam i nie ryczę jak pizda. Zesrałeś się już? Chuj masz nie depresje. Co ty kurwa ziomek? Chcesz loche, dom i własną drużynę piłkarską?(tak podejrzewam po powyższym bóldupieniu) Się zajmij czymś pożytecznym ,a nie wielki nieszczęśnik ,bo nie ma tego nie ma tamtego. Większość z was wyjeżdża z depresją żeby się usprawiedliwić. Nie wiem tylko po co. Się spinacie jak plandeka na żuku ,zróbcie coś ze swoim życiem ,a nie pierdolicie że wam się nie udaje. Naprawdę nas to nie interesuje że gadałeś z laską na tinderze w walentynki i nie udało się utrzymać kontaktu i tym podobne historie. Przecież te wasze wielkie życiowe porażki brzmią żałośnie ,zero strat. A z tekstu to można odczuć jak to przegraliście życie i nic was nie czeka. Ogarnijcie dupę i jazda realizować cele. Koniec wykładu.

    11

    12
    Odpowiedz
    1. piona ziomek, zgadzam się do ostatniej kropki. To mówię ja Chujowy Psycholog.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Masz mocno rozwinięta cechę autodestrukcji. W tym jesteś dobry. Mogłeś mieć pannę i coś przeżyć ale nieee…musi się spełnić zaprogramowane przez Ciebie pierdolnie i musisz być nieszczęśliwy. Powiem Ci cos. Bardzo dużo osób myśli o samobójstwie. Bardzo dużo osób nie ma celu w życiu i ma pustkę. Znasz to uczucie. Ogromna otchłań ktora mówi że wszystko jest bez sensu. Za jakiś czas dojdziesz do wniosku że owa pustka też jest bez sensu. To nie smutek Cie zniszczy bo jestes już na niego odporny. To wizja szczęścia (twojego albo innych) będzie Cie dołować. Psychlog albo psychoanalityk. Pzdr.

    17

    1
    Odpowiedz
  5. Pamiętam kiedy byłem w tym wieku, teraz kolejne lata uciekły a ja dalej czuję się jak przegryw i niewiem co zrobić z życiem

    3

    0
    Odpowiedz
  6. rób kurwa mase ty leniwy patałachu, bez masy nie ma klasy !

    8

    4
    Odpowiedz
  7. Co Ty gadasz, gatunek ludzki nie jest stworzony do bycia samemu. Opowiedz jej, że jesteś przegrywem a ona zrzuci majty z zachwytu, że jesteś takim wrażliwym gościem, który umie rozmawiać o swoich uczuciach.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Byłeś u psychiatry? Jest masa antydepresantów, odpowiednio dobrane i jest znośnie a nawet ok.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Antydepresanty łagodzą objawy, ale nie leczą!

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Dobrym lekarstwem na depresję jest słuchanie hymnu Rosji. Polecam.

    18

    2
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam kolego hymn rosji (rock wersion) , poza tym to polecam niemieckie piosenki np. „lore lore” czy „wir laden madagaskar” aż chce się maszerować do sukcesu!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ja lubię hymn ZSRR ale i Marsylianka francuska daje kopa.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. chyba raczej na odwrót.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Jedź za granicę, zarób na jakąś tanią chatę, zasadź warzywa i owoce i medytuj. W zasadzie to zacznij medytować od teraz, od chwili kiedy to przeczytasz. Wsłuchaj się w jakąś relaksującą muzykę, wyłącz myślenie. Mnie to trzyma przy życiu od dobrych kilku lat. To, spacery po lesie i marzenia.

    Co do muzyki to na mnie działa stanowczo „Current93- seahorse rears to oblivion”, ale działaj według gustu.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Ale relaksująca muzyka relaksuje, a ona powinna dawać kopa.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Pij siku od kozy

    2

    1
    Odpowiedz
  12. miałem 15 lat i depresję.
    Teraz mam 21 i depresję

    🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Posłuchaj utworu „Sobota – Jebać miłość” 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Pan nasz mesio raczy być na urlopie.To po pierwsze primo.Po drugie primo jeśli priorytetem w życiu dla ciebie jest posiadanie samicy , a z jej braku chcesz popełnić samobójstwo to radzę ci się zastanowić nad absurdem tego, no nie wiem weź poczytaj sobie mądre książki , rozwijaj pasje , czy co tam lubisz,może wtedy zmienisz nastawienie.Jeżeli poza tym problemem masz jeszcze problemy egzystencjalne ( w sensie taki poważne) to polecam kwasa.Nie pomoże ale przynajmniej będzie zabawnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Idz do psychiatry i bierz tabsy na depresje. One mogą pomóc. Nie przejmuj się związkami. Ruchaj dziwki. Na roksie masz różnego rodzaju kurewki w przystępnej cenie. Nie jestem mesiem ,ale gdybyś zarabiał 17 tys netto i jeździł mesiem to nie miałbyś depresji, a jakaś loszka codziennie opierdalałaby tobie pałe. Czy to nie jest dobry cel ?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Bo masz złe podejście niech się laska kurwa stara, chciały równouprawnienia to niech trochę się wykażą.

    0

    0
    Odpowiedz

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Laski z ekstraklasy

Tym razem chciałem napisać o chujni, nie swojej, ale części z Was. Chodzi o tzw. laski z ekstraklasy, czyli bardzo atrakcyjne, bardzo świadome swojej (rzekomej o czym za chwilę) wartości.

Otóż, kilku chujowiczów pisze jak taką zdobyć, kilku narzeka, że taka przyprawiła rogi lub potraktowała jak psa. jedna z nich gdzieś tak w komentarzu napisała z oburzeniem, że startował do niej koleś nie z jej ligi.

Więc na początek opowiem Wam coś. Dawno temu na weselu kuzyna stałem z jednym kolesiem i zachwycaliśmy się nogami jednej z dziewczyn, przechodził koło nas lekko zawiany kolo około 60tki. Usłyszał, prychnął pogardliwie i stwierdził: „młodziście, głupiście, nogi i tak idą na bok”

Jeżeli wszystkie kobiety tworzą piramidę niczym ośmiotysięcznik, to te super laski znajdują się na jego szczycie, czyli w tak zwanej strefie śmierci. Można tam się wdrapać jak się uda czujesz euforię, ale nie da się tam przeżyć. i bardzo wielu przypłaciło swój wysiłek życiem.

Ok, zdobędziesz taką dziunię i co dalej? Zabierzesz ją tu i tam, pokażesz kumplom, wyobracasz, ale co dalej. Odjedziecie na jednorożcach w stronę zachodzącego słońca? One kompletnie nie nadają się do wspólnego życia, urodzi dziecko i będzie cię nienawidziła za wstawanie w nocy, zmienianie pieluch, obwisłe piersi za stracone imprezy i 30 adoratorów. Co gorsza „ciągnie wilka do lasu” i taka rozrywkowa dziewczyna może cichcem wrócić do starych zwyczajów… albo otwarcie, a wtedy staniesz się pośmiewiskiem tych wszystkich, którzy zazdrościli.

Zrób sobie jeden z drugim prosty test zanim uderzysz do takiej super loszki. Otóż wyobraź sobie, że po 30 latach wspólnego pożycia umierasz na raka i potrzebujesz pomocy, żeby skorzystać z kibla. Czy wyobrażasz sobie taką, że ci pomoże? Jeżeli nie, to dopuść sobie.
A gdybyś chciał się przekonać, że one nie mają zrobionej z macicy perłowej wysadzanej diamentami wejdź na Roksę, zapłacisz i tanio się przekonasz (tanio bo bez spierdolonego życia, a kasa nawet największa niewiele znaczy).

Uważam, że kumaty, zdrowy i nie mający dwóch lewych rąk do roboty zawsze sobie znajdzie pannę, ale świadomie powinien ograniczyć się do górnej strefy stanów średnich. Zatrzymać się na 6.000 m.n.p.m. i wchodzić do strefy śmierci. Tak zrobiłem i jestem od 12 lat w szczęśliwym małżeństwie.

84
17
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Laski z ekstraklasy"

  1. Bracie ładnie to ujołeś. Osmiotysieczniki bywaja zdradzieckie.

    8

    0
    Odpowiedz
  2. Dokładnie, jeszcze w dzisiejszych czasach hujowego i zalewającego nas zewsząd fit instagówna laski są naprawdę popierdolone, ale nawet te z wysokich lig da się obrócić po prostu trzeba być sobą, a jak się spierdoli to nie rozpaczać tylko mieć swoją godność i pierdolnąć taką laskę , a sama wróci i to jeszcze z płaczem, ale może już być za późno. 🙂

    4

    1
    Odpowiedz
  3. chyba coś Ci kiedyś w życiu nie wyszło kolego, skoro tutaj wszedłeś i się żalisz :), znam kilka par gdzie on ma atrakcyjną żonę (nawet u mnie w rodzinie) , nie są bogaci, ale na przeciętnym poziomie, są szczęśliwi i jest szacunek. Wszystko zależy od charakteru, podejścia do życia. Nie każda atrakcyjna osoba jest zła. Być może Ty na takie trafiałeś, a może jakiś Twój kolega ma śliczną wybrankę i zwyczajnie zazdrościsz:)

    3

    6
    Odpowiedz
    1. może ona nie jest atrakcyjna, tylko to twoja marna subiektywna opinia.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Bez mejkapu loszka ze strefy śmierci wygląda gorzej niż niejeden facet, który się boi do niej startować.

    10

    1
    Odpowiedz
  5. Czyli właśnie stwierdziłeś, że twoja żona jest brzydka.

    6

    3
    Odpowiedz
  6. No i prawidłowo. Księżniczki nadają się tylko do ruchania.

    9

    1
    Odpowiedz
  7. Witaj!
    Pisałeś o chorobie , jeżeli by się pojawiła. Ja z kolei pomyślałem o wspólnym kredycie na mieszkanie albo na samochód. I co wtedy? Zostajesz sam nie dość że w życiu to i z kredytem do splacenia. A to nie jest kredyt na 5 lat. Pojawiają się kolejne problemy takie jak, stany lękowe,alkohol, depresja. Nastepnie zaczyna się zazywanie tabletek żeby osiągnąć choć chwilowy spokój, dać ukojenie swoim nerwom. I tak powoli ale krok po kroku wszystko zmierza ku końcowi,smierci.

    7

    0
    Odpowiedz
  8. dziękuje panie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tutaj Hieniek .Hans if u from dojczland . John if from usa . Extra what ?

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Skoro napisałeś taki post, mam wrażenie, że czegoś żałujesz…

    0

    2
    Odpowiedz
  11. dobra chujnia. Pozdrawiam

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Pozamiatane. Pozdrawiam!

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Na pewno nie jesteś szczęśliwy w małżeństwie ponieważ za dużo piszesz o tym co cię boli.
    Mój mąż jest szczęśliwy ze mną
    Od lat ,bo gdyby było inaczej to bym to odczuła ,a na pewno by mi to powiedział bo jest prostym człowiekiem (mężczyzni są reguły prości ) a pokochał mnie taka jaka jestem i nie dla kolegów .
    A co do świętości to są w życiu zakręty których trzeba pokonać ,nawet jak się zboczy , ważne aby mieć świadomość swoich błędow jeśli takowe się pojawiajesteśmy tylko ludźmi i można się pomylić ,zatracić czy jak to zwał .
    Życie to nie pryma a prylis wybieraj świadomie abyś nie żałował własnego wyboru.
    Partnerzy szczęśliwy rozwiązują swoje problemy.w zaciszu domowym nigdy w pojedynkę na forum ,bo to wygląda tak jak by związek był nie szczery ,jeśli się kocha to mówi się tylko dobrze o partnerce czy partnerze

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Na pewno ? Jaka psycholog od siedmiu boleści. Cię też coś boli, inaczej nie byłoby cie na chujni. Proszę skończ hipokryzje.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. E tam pierdolisz waść. Po pierwsze masz zachwiane postrzeganie co to są laski z ekstraklasy. Ty tutaj opisałeś wyzywające seksi lale mające siano we łbie. To ma być ekstaklasa? Ekstraklasa to są kobiety które wcale nie mają gorszego ciała od tych, ale są normalne, czyli skromniejsze, i dlatego nie eksponują tego. Dopiero jak się „odstrzeli” na jakąś okazję to widać że jest aż tak zajebista. Poza tym taka kobieta musi być inteligentna i nie zaślepiona jakąś zjebaną ideologią która właściwie uwłacza inteligencji (nazifeminizm czy inne gówna typu nazigender). To jest ekstraklasa a nie to co opisałeś (choć w sumie każdy może mieć swoją definicję ekstraklasy).

    Po drugie czemu zakładasz że z taką fajną dziunią (w sensie z ładną blacharą) ktoś chce „coś dalej”? Piszesz „wyobracasz ją i co dalej”. Ano kurwa nic. Wyobracałem, poruchałem, było fajnie i nic nie musi być dalej. Możemy się wyobracać jeszcze ze 100 razy, a potem jak się sobą znudzimy to się rozejść i tyle. A ty tu o dziecku, raku, obwisłych cyckach.

    9

    1
    Odpowiedz
  15. NIe umiem sobie wyobrazić co bendzie za 30 lat bo mam słabo wyobraznie. Ale ja lubie obwisłe cycki.

    2

    6
    Odpowiedz
    1. Ja też 🙂 moje :))

      1

      2
      Odpowiedz
  16. Nie do końca się z tym zgadzam. Atrakcyjność kobiety nie musi iść w parze z ksiezniczkowatoscia. Ja mam kochana dziewczyne, która jest piękna i była ze mną zawsze, gdy miałem doły. Często to własnie przeciętne kobiety mają tabuny adoratorów bo do takich najwięcej ma odwagę startować. I już się spotykałem nie raz z paradoksem że przeciętna laska miała mniemanie o sobie z kosmosu. Ogólnie to większość kobiet jest chuja warta, ale z promil jest wartościowych.

    6

    4
    Odpowiedz
  17. Dobrze prawisz, robotniku. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV na taśmę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Jeśli okażesz się równie robotny i pokorny w tyrze tak, jak w życiu, to dostaniesz to stanowisko. Stawiam zieloną kropkę przy twoim nazwisku. Wysłuchajcie tej lekcji prostego robotnika pozostałe patałachy i puenty Prezesa. Puenta jest następująca – masz jebać ostro, wydajnie, stabilnie i pokornie. Masz być również do głębi serca pogodzony ze swoim losem. Jeśli będziesz ambitny w życiu czy w związku, to opcje są dwie. 1. Będziesz próbował urwać się z łańcucha, co przełoży się na dodatkowe koszty naszej fabryki związane z działaniami mającymi na celu ściągnąć twoją mordę z powrotem do podłogi. No i z takiego niewolnika nie ma już pracownika, więc w końcu będziemy musieli cię wyjebać na zbity pysk bez wypłaty i ciągać po sądach o zwrot wszelkich kosztów. 2. Sam spadniesz ryjem o podłogę jak ptak, który nigdy nie umiał latać. twoje zasoby zostaną nadszarpnięte przez inny czynnik niż ŁWF, może nie spłacisz raty swej klity w mrówkowcu na obrzeżach miasta w kredycie na 40 lat, spadnie ci energia do tyrania. I też będziemy musieli cię wyjebać, j.w. Startuj max do górnej strefy stanów średnich, w twej skali tych stanów oczywiście – czyli do starszej kasjerki w biedrze z mordą 6/10 w skali pracowników biedry. Jest duża szansa, że zaraz po ślubie locha się spasie i spadnie do 3/10 i już zostanie z tobą na zawsze, bo nikt jej nie weźmie. Za to jej znacznie wyższe zarobki (ze 2000 zł na rękę) od twoich pozwolą załagodzić problemy finansowe, które wynikałyby z twojej pensji 800 zł brutto. Będziesz bardziej stabilny, mniej buntowniczy. Chujowo, ale stabilnie.

    11

    2
    Odpowiedz
  18. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja, wiedziałbyś że takie laski zarezerwowane są dla Prawdziwych Mężczyzn – Biznesmenów, Prawników i Lekarzy. Albo inaczej – trzymając się twoich patałaszych porównań, ośmiotysięczniki zarezerwowane są dla doświadczonych i odpowiednio wyposażonych himalaistów. Zarówno Ja jak i Byczywąs nie mamy najmniejszych problemów z zaliczaniem 9-tek i 10-tek, które ty możesz sobie co najwyżej pooglądać w okularach VR ładując jednocześnie w spankadoo. A że takie dziunie nie są zainteresowane trwałym związkiem? Takie życie, patałachu, one są na etapie cock caruzel, nie należy się w nich zakochiwać tylko korzystać. Potem, po 30-ce, jak się te najlepsze laski wyszumią, łapią na męża niezbyt kumatego w tych sprawach beta providera, żeby zapierdalał na niekoniecznie swojego gówniaka. Ale Pan twój ma to w dupie, nie z Nim takie numery. Pan twój nie zamierza się żenić, a jeśli już, to tylko i wyłącznie z intercyzą. Żadna loszka nie dostanie połowy willi za dwie bańki w Wawce tylko dlatego że podpisze ze mną umowę małżeńską. A na starość i na wypadek chorób Pan twój jest dobrze zabezpieczony i ubezpieczony.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. „cock carousel” ćwoku niedouczony.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Posłuchaj patałachu, Pan twój powinien posłać umyślnych za takie odzywki roboczego chamstwa. Pan twój nie miał czasu i tak napisał, ale wiedział że jakiś tępy robol zaraz to wykorzysta. Przyjdź do ŁWF, tak cię przećwiczę nahajką, że będziesz modlił się żeby to się skończyło, żeby zabrał cię gej Roman i przenicował jelito jak tłok cylinder bez oleju.

        1

        0
        Odpowiedz
  19. Masz przejebane. ZONA!

    2

    0
    Odpowiedz
  20. żeby się ślepo zachwycać cudzą powierzchownością , to naprawdę trzeba być idiotą ciężkiego kalibru. Co do kobiet- proponuję zobaczyć sobie taką bez makijażu oraz wszystkich innych sztucznych upiększeń. Można się ciężko zdziwić. Co do mężczyzn-największe ciacho, ale z nudnym charakterem.. nie potrafię sobie wyobrazić do czego w ogóle mógłby się przydać haha.

    3

    1
    Odpowiedz
  21. Świetna chujnia perełka wśród ostatnich wpisów. Ja też jestem w szczęśliwym związku od 6 lat i pierdole te lambadziary.

    3

    2
    Odpowiedz
  22. Ogólnie wnioskuję,że dla Ciebie wyznacznikiem (no generalnie nie podajesz jakiś cech charakteru,
    usposobienia itp.) ekstraklasy jest laska typu atencyjna zdzira z instagrama ( każdy zna taką „Anię” sztuczne cycki rzęsy usta, doczepy na włosach, implanty w dupie, tona), która przez takich stulejarzy jak Ty myśli którzy lajkuja komentuja i fapują do każdego jej sfotoszopowanego postu z wypiętą dupą,że jest zajebistą laską z extraklasy. Przez takich stulejarzy jak Ty fajne normalne laski popadaja w kompleksy, mam nadzieję, że żona niedługo pozna się na Twoim guście

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Po 30 latach???

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Powiem z własnego doświadczenia. Wlazłem kiedyś na 8-tysięcznik, trochę pijany bo się bałem. Wyciągam swój maszt aby zakotwiczyć, cały zawstydzony bo pewnie była tu masa lepszych himalasitów przede mną. Nagle ku mojemu zaskoczeniu słyszę, że mam największy maszt, jaki był na tym szczycie, mimo że przez całe życie myślałem, że nie jest zbyt wielki. Postanowiłem pozostać w tej strefie śmierci, jak to opisałeś, mimo że jestem brzydki i mam chujowy charakter. Dziś po 10 latach małżeństwa stwierdzam, że było warto. Wszyscy się starzejemy, mądrzejemy, a uroda to marność. Myślisz, że 10-tka zawsze będzie taka zajebista? Poznaj ją jak najlepiej, a zobaczysz w niej nie towar z roksy, a człowieka, który może będzie podcierał ci dupę, jak już dostaniesz tego raka. Może to banał, ale najważniejsze jest wzajemne zrozumienie. To klucz do wszystkiego.

    1

    0
    Odpowiedz

Możliwość komentowania jest wyłączona.