19 metrowa kawalerka

O czym pomyślicie słysząc, że mieszkam na 19 metrach kwadratowych w kawalerce wziętej na kredyt? Czy tak jak większość moich „znajomych” pomyślicie, że jestem nienormalny, albo strasznie biedny, tudzież skąpy, że na pewno się męczę na mikro przestrzeni, że mi współczujecie? Dlaczego nikomu nie przyjedzie do głowy, że to przemyślany wynik specyficznego stylu życia? Jeśli jestem samotnikiem, spędzam całe dnie poza mieszkaniem (kariera, pasje, działalność charytatywna), a do mieszkania wracam tylko po to by się przespać, czasem wykąpać i coś zjeść (przeważnie jem na mieście, kąpie się w pracy – piekarnia) to po śrut mi duże mieszkanie z dużymi opłatami, dużym kredytem i niepotrzebną powierzchnią która będzie się tylko kurzyła? Dlaczego zawsze gdy mówię komuś, że mieszkam na 19 metrach to widzę na twarzy zdziwinie lub gardzący uśmieszek? I dlaczego gdy ktoś mnie pyta o to jak można żyć na tak małej przestrzeni, łapie mnie straszliwy wkurw? Ludzie nie rozumieją, że ja tam nie żyje, a bywam, jak bywa się w hotelu na wakacjach. Każdy ocenia subiektywnie, przez pryzmat swojego nudnego życia, praca – dom, praca – dom, myśląc, że każdy człowiek żyje w ten sam schematyczny sposób. Dlaczego zawsze muszę tłumaczyć się z mojego mieszkaniowego wyboru, by nie czuć się gorszym?

92
8

Komentarze do "19 metrowa kawalerka"

  1. A po ki chuj się tłomaczysz? Żyj tak jak chcesz i miej wywalone na opinie gawiedzi.

    32

    1
    Odpowiedz
    1. Nie lepiej było mieszkać w hotelu? Chyba by Ci taniej wyszło

      0

      2
      Odpowiedz
  2. to….. moze nie podkreslaj na kazdym kroku, ze twoje mieszkanie ma 19m?

    44

    1
    Odpowiedz
  3. Po pierwszym zdaniu pomyślałem, że jesteś jebanym biedakiem, ale tak naprawdę to gdzie mieszkasz mam w chuju.

    21

    5
    Odpowiedz
    1. Biedaki to raczej nie mają na mieszkanie na kredyt. I niejeden człowiek może pomarzyć o choćby takim małym, ale własnym kącie.

      5

      1
      Odpowiedz
  4. Kolejny z wielkimi problemami egzystencyjnymi. Taki tylko wkurwia ludzi z prawdziwymi problemami. Jeszcze kurwa liczy na poklepanie. W tym kraju te 19 to nie jest wstyd. W stanach to była by piwnica nie w polsce.

    9

    0
    Odpowiedz
  5. Ważne żeby mieć gdziekolwiek spać, choćby w garażu.

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Redukujesz sobie dysonans poznawczy?

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Dokładnie mam tak samo, chałupę traktuje jak magazyn swoich klamotów i miejsce do przespania, wysrania i umycia.To też ma być czynszowo tanio i bezproblemowo – tyle, że nie żądaj od cebulaków którzy życie toczy się w mrówkowcu przed telewizorem aby to zrozumieli,W ich przypadku faktycznie pierdolca by dostał w małej klicie.Druga sprawa, że i tak często biorą metraż większy niż potrzeba bo trzeba się mieć czym pochwalić przed resztą biedoty, a że nie ma czym poza dodatkowym pokojem to już typowe.

    7

    0
    Odpowiedz
  8. Pretensje ubogiego piekarnika.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. ubogiego nie stać na kredyt, zresztą bogaty nie ten kto posiada a ten kto daje, skąd wiesz, że autor nie przeznacza zaoszczędzonej na mieszkaniu kasy na działalność dobroczynną? nie każdego cieszy konsumpcyjny tryb życia, nie oceniaj tak subiektywnie

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Tatuaż na czole „mam 19 m2” może nie był najlepszym pomysłem.

    7

    1
    Odpowiedz
  10. „Dzień dobry, poproszę chleb i mleko, mieszkam w 19 metrowym mieszkaniu.”
    Brzmi jednak gorzej od: „Dzień dobry, poproszę chleb i mleko, studiuję prawo”.

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Kariera w piekarni hehe jesteś już ekspertem wypiekania bagiety? Czy dopiero młodszym specjalista od ciasta na pączusie?

    8

    6
    Odpowiedz
    1. Jak ci bagieta przeszkadza to wpierdalaj kamienie… A do autora: stary, w tym kraju każdy wyżej sra niż dupe ma. Pierdol system, obserwuj niemca, holendra – jestes na dobrej drodze.

      5

      2
      Odpowiedz
    2. nie robię kariery w piekarni, tam jedynie pracuję, czytanie ze zrozumieniem się kłania

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Ach te hobbistyczne zajęcia elit intelektualnych.

        2

        1
        Odpowiedz
  12. Lepsze 19m niż w Kanadzie siedzieć pod przeciekającą plandeką i czekać, aż Grizzly desperat przyjdzie cię wpierdolić na śniadanie, ale i tak chujnia i śrut

    7

    0
    Odpowiedz
  13. Ciasne ale WŁASNE!!!! i tyle w tym temacie.

    5

    0
    Odpowiedz
  14. posiadanie dużego i ładnego domu to symbol statusu,tak samo jak dobrego samochodu, zegarka czy butów.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Ja, Meś, zdeklarowany pederasta mówię tobie patalachu, że 19 metrow to ma mój sracz. Nie łazienka bo ta ma 23 metry, złocone krany i grający bidet ale sraczyk w którym defekuję najglosniej jak potrafię a przy co glosniejszych pierdnieciach zbieram oklaski wiernych fanek stojących zawsze od oknami mojej willi za dwie bańki. Wczoraj na przykład pokusilem się o podpalenie swojego pierda gdyż na kolację mialem łososia i fasolke po bretonsku. Płomień i odrzut był tak silny, że uniósł moje potężne piekne ciało pod sufit a spadając potluklem moją pozlacaną muszlę klozetową, ale chuj tam. Sprzedam ją na allegro jakiemuś frajerowi. Wiecie co to allegro patałachy? To taka ggiełda internetowa gdzie sprzedaje swoje precjoza: brudne ręczniki, znoszone gacie, przepocone rajstopy i kalesony. Duzo tego jest, co prawda nikt jeszcze nic nie kupił ale kiedy machina ruszy zostanę jebanym milionerem!

      2

      4
      Odpowiedz
      1. Przecież jesteś milionerem?

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Z tym że jeśli zegarek to tylko z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza.
      Buty też koniecznie z podświetloną podeszwą. O samochodzie nie muszę pisać, bo tam zazwyczaj takie inżynierki jak ja nawpierdalają tyle cudów mrugających światełkami we wszystkich kolorach że padaczki można dostać.

      Gdybym miał wybierać, wolałbym dużego i ładnego penisa zamiast dużego i ładnego domu.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Dużego penisa to ja, Meś mam prawie co wieczór. Wchodzi w moje ciasne dupsko aż kwiczy i rży z radości. A może to ja rżę?

        0

        0
        Odpowiedz
    3. są ludzie którzy mają w nosie pozycję społeczną, a zamiast wydawać na ładny dom i samochód, dają kasę na cele charytatywne. kto będzie w takiej sytuacji lepszym człowiekiem? dla jednych taka osoba to frajer dla innych człowiek o wielkim sercu, altruista, nazywać to można różnie w zależności od punktu widzenia

      1

      0
      Odpowiedz
  15. To po co ogłaszasz ludziom wszem i wobec że mieszkasz na 19 metrach skoro nie chce ci się każdemu z osobna tłumaczyc ze nie bywasz czesto w domu itd ? Mów że mieszkasz w kawalerce i tyle a nie podajesz numer buta, fiuta itd.

    11

    0
    Odpowiedz
  16. A w tym lokaliku jest kuchnia , łazienka ? Jak tak to jaka jest ich powierzchnia xD kuchnia 2 metry kwadratowe xD??

    3

    2
    Odpowiedz
    1. myślę, że 2 metry na kuchnię to zdecydowanie za dużo dla jednej osoby, zwłaszcza takiej co to jada głownie na mieście, w końcu wystarczy mikrofala, czajnik elektryczny czy piekarnik, ze 2/3 szafki które można zawiesić pod sufitem, jednej osobie dużo nie trzeba, zapewne ma aneks a nie oddzielną kuchnię, oddzielna byłaby totalnym bezsensem

      3

      0
      Odpowiedz
  17. Następnym razem powiedz że mieszkasz pod mostem i huj

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Nie dość, że tylko 19 metrów, to jeszcze pod mostem.

      1

      0
      Odpowiedz
  18. bo kiedyś może przestaniesz być signlem i ciężko będzie się pomieścić na 19m2? Bo kiedyś będziesz miał 50 lat, pasje przeminą, kariera też i zaczniesz też żyć w stylu praca-dom-praca-dom ?

    3

    3
    Odpowiedz
    1. jak będzie ciężko to wynajmę kawalerkę lub sprzedam i kupię większe mieszkanie, nie widzę problemu. Po cholerę ciągle żyjecie przyszłością, planujecie, trzeba żyć dniem dzisiejszym!!!

      3

      1
      Odpowiedz
      1. To życie przeszłością inaczej mówiąc.

        0

        0
        Odpowiedz
  19. Przykre to bo taka mała przestrzeń na garaż ledwie się nadaje. W liczyć w te 19m kw. łazienkę przedpokój i zostaje ci z 13 m kw salonu z aneksem. Uwierz biedaku że lepiej żyć na popgeerowskiej wsi na 60 metrach niż w takiej klitce. Kolega tak mieszkał. Jego laska tego nie wytrzymała.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba mało jej na nim zależało albo on był zbyt uciążliwy na tak małej przestrzeni.
      Jak by było inaczej to by się razem starali o coś większego.
      Jak ktoś chce piękną królewnę to niech się najpierw o pałac postara.

      1

      1
      Odpowiedz
  20. Mieszkasz w klitce i dobrze wiesz, że to powód do wstydu, taka już ludzka natura i nie ma się czemu dziwić, wstydzić czy wkurzać.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Powód do wstydu tylko przy konsumpcjonistycznym stylu życia. Myślę, że autorowi bliżej do minimalistycznych zapędów, a w minimalizmie równamy w dól, czyli im mniej posiadasz, tym jesteś lepszy w oczach innych wyznawców minimalizmu. Ale ty patrzysz subiektywnie, jak to autor ujął, przez pryzmat swojego (zapewne) nudnego życia.

      2

      1
      Odpowiedz
  21. Bender The Robot .

    2

    0
    Odpowiedz
  22. I ja to szanuję.

    Ale ty pewnie mówisz prostym językiem ,nieciekawym językiem mieszkam w kawalerce ,19m2. A powiedz to jakby to było coś zajebistego. np:
    1.Dorwałem w świetnej cenie małe mieszkanie o wysokim standardzie ,kredyt zleci wyjątkowo szybko.Zaoszczędzę kilka lat spłacania i kilkanaście tysięcy złotych.
    2.Jak już zleci i mieszanie mi się znudzi to będę mógł komuś wynająć ,bo kawalerki to najbardziej chodliwy towar na rynku ,jakieś 50% całego rynku.
    3. Mieszkanie jest ekstra ,wysoki standard ,sprytne mebelki ,które pozwalają zaoszczędzić miejsce i kilka life hackowych rozwiązań.

    Staniesz się młodym bogiem i dupeczki będą prosiły żeby do mogły do Cb wpaść ,a typy będą zazdrościć w chuj. Nie stawiaj się w roli biedaka ,który się tłumaczy z decyzji tylko wielkiego wygranego który się chwali sukcesami. Pozdro mordeczko.

    8

    0
    Odpowiedz
  23. A może to mieszkanie z ujemną kubaturą. Wygląda jak 19m2, a w rzeczywistości ma 119m2 tylko nie ogarnąłeś najnowszych zdobyczy techniki. Jak myślisz ?

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Ja myślę, że te złośliwe komentarze to głównie od frankowiczów co się przeliczyli i teraz chcą, żebyśmy wszyscy ich wspierali w spłatach (ale salony mają). Albo ci co mieszkają u rodziców bo tak taniej i wygodniej.
    Dla mnie jesteś przykładem człowieka, który umie sobie radzić i jest na tyle rozważny, żeby nie wkopywać się w kredyty ponad swoje możliwości, żeby móc się chwalić przed innymi wielkim mieszkaniem. A jak spotkasz kobietę, której będzie na Tobie zależało to przyjdzie i do małego mieszkania. Jeśli nie to znaczy, że bardziej chce wygód i luksusów niż Ciebie. Jak zrobi się za ciasno, można wspólnie postarać się o większe. Póki Tobie wystarcza takie, to Twoja sprawa i Twój wybór i Twoja zasługa, nikt Ci na tacy nie podał i nikomu nic do tego.

    6

    1
    Odpowiedz
  25. Nie pierdol. Jest coś takiego jak ergonomia, zdrowy człowiek potrzebuje odpowiedniej przestrzeni do funkcjonowania, inaczej to się odbije na psychice. Zresztą to nie tylko przestrzeń, ale i wiele innych czynników. Nie dziwne, że nie siedzisz w domu, skoro ty nawet nie masz domu, a twój cykl życia to nie praca-dom (którym usiłujesz gardzić) tylko: praca-praca, ewentualnie praca-chuj wie co. Podświadomie spierdalasz z tego pudełka na szczotki kiedy tylko możesz. Taki jesteś alternatywny, bo żyjesz jak w podrzędnym hostelu? Zresztą, mam dla ciebie gorszą wiadomość, mnie wcale nie twoje mieszkanie (będące tylko wynikiem całej reszty) najbardziej przeraża. Pracujesz w piekarni, więc chore godziny (cykl dobowy pewnie rozjebany w drzazgi), praca chujowa, jesz na mieście, kąpiesz się w pracy, a okazjonalnie wracasz do pudełka po butach. Pasje? – z całym szacunkiem, jakie ty możesz mieć pasje przy takich możliwościach, które by ci wynagrodziły ten syf? Każdy to widzi, chyba oprócz ciebie. Dobra, rozumiem: są ograniczone możliwości, mieszkasz sam, tak chwilowo jest najsensowniej ekonomicznie – kupuję coś takiego. Ale nie pierdol, że to fajne, że to jakaś dobra alternatywa dla czegokolwiek. Owszem to jest wynik specyficznego stylu życia, ale jeśli taki masz styl życia, to można ci w najlepszym razie współczuć. A jeśli lubisz żyć jak karaluch, to może czas sobie zdać pytanie: Co jest ze mną nie tak?

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Również nie rozumiem autora. Przecież 19 m2 to jak kibel.

      2

      2
      Odpowiedz
    2. Sam zdaj sobie pytanie: „Co jest ze mną nie tak?” bo krytykujesz styl bycia i życia innych ludzi, kiedy oni nie czepiają się ciebie. Praca w piekarni: „Chujowa”- dla ciebie może tak, kto inny może to lubić, małe mieszkanie: „pudełko na szczotki”- a może uszczęśliwić nie jednego człowieka, marzącego o własnym kącie. Nie pierdol, że każdy potrzebuje dla siebie jednego wielkich salonów do ogrzewania, sprzątania i puszenia się (kiedy nie ma czym innym). „Żyć jak karaluch”? A kim ty jesteś, żeby dyktować komukolwiek, jak ma żyć? Skarży się na swoje życie? Nie. Tylko na tych pustaków co mierzą innych wielkością mieszkania. Panie z napompowanym ego – Co z Panem nie tak?

      2

      2
      Odpowiedz
      1. No i olewam to. Jak to lubi, to niech ma. Póki co, to on płacze, że nikt nie popada w zachwyt słysząc te rewelacje. Może niech się łajnem wysmaruje i ma pretensje do wszystkich dookoła, że go oceniają na podstawie tego co zrobił. Ja nie mam prawa mu dyktować jak ma żyć, ale tez nikt nie będzie mi mówił co mam o tym myśleć. Jak coś mi wygląda chujowo, to wyrażam takie zdanie. Pewnie, można też mieszkać na 19m2 i każdego traktować jak „pustaka puszącego się salonami” – nawet jeśli ten ktoś mieszka w 50 metrowym mieszkanku. Już z tej biedy chyba ludziom odpierdala.

        1

        3
        Odpowiedz
      2. To typowy polaczek, mrówka jebiąca gdzieś po 10 godzin dziennie za mniej niz srednia krajowa o aspiracjach nie mniej niz 15k, jezdząca jakims punto na raty i utopionym w kredycie na swoje m3 na 30 lat, z potrzeba dojebania komukolwiek no a jak juz się sam prosisz to potrzeba wzrasta trzykrotnie, zeby się dowartościować i poczuć lepszym bo ktos mieszka na 19 metrach… jebane polactwo…

        1

        2
        Odpowiedz
        1. „To typowy…” Fuj! Trollem śmierdzisz.

          0

          1
          Odpowiedz
  26. Pierdolenie, ja 20 lat temu mieszkalem z zona i dzieckiem w kawalerce o powierzchni 18m2 i do dzis wspominamy ten okres jako bardzo szczesliwy fragment naszego zycia. Mielismy to calkiem fajnie urzadzone i na wszystko bylo miejsce choc bylo go niewiele. Troche jak mieszkanie na jachcie, tylko bez bujania. goscie zawsze mowili ze jest u nas fajnie, przytulnie i cieplo. Nie wazne ile metrow kwadratowych, wazne czym je wypelnisz i z kim je dzielisz. Ciesz sie z tego co masz.

    9

    0
    Odpowiedz
  27. Śmierdzi biedą. Ale czego oczekiwać po piekarzu. Ja prowadze firmę IT. Mieszkam w prawie 1000m2 rezydencji. Mimo że spędzam sporo czasu w pracy i na mieście z żoną to jakoś nie myślałem że szkoda miejsca. Większość pomieszczeń jest nieużywanych (z dużych dodatkowych to basen i siłownia najczęściej są używane).

    Ale mam to gdzieś bo kupno ziemi i wybudowanie domu to nawet nie była roczna dywidenda.

    Mieszkałem jak byłem biedny, jak szczur. Też się kisiłem na 80m2, więc wiem jaki to ból żeby choćby swoje pasje tam zmieścić.

    0

    9
    Odpowiedz
    1. Widzę, że kogoś dupa boli o te 19 metrów…

      1

      1
      Odpowiedz
    2. IT… no właśnie to wpis typowego polaczka co nizej 20k tygodniowo nie schodzi… ja pierdolę co za debile w tym kraju zostały…

      2

      3
      Odpowiedz
  28. Masz rację, a tamte opinie zlewaj. Ja wynajmuję 28 metrową kawalerkę i to nawet jest za dużo – 20 metrów by mi w sumie wystarczyło. I też jestem samotnikiem, a w domu mało bywam jako tako.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Na 2 osoby wzięliśmy kredyt na mieszkanie 2-pok. 47 m2 w dużym mieście. Ceny powalają, więc wybraliśmy największy metraż w jak najniższej cenie. I słyszymy od ludzi, że bardzo małe to mieszkanie będzie. Co jeśli pojawią się dzieci. A do tego jeszcze z nami są 2 koty. Olaboga jak my się pomieścimy – zdaniem naszych bliskich. Mam to w dupie. Chyba dopiero przy metrażu ok 100 m2 nie gadaliby. A my po prostu nie chcieliśmy pakować się w większe kredyty.
    Małe mieszkania mają swoje zalety – o mniejszą przestrzeń łatwiej zadbać, mniej do odkurzania – dla mnie to największy pozytyw, bo nie lubię sprzątać…

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Dzieci mozna wsadzić do kuwety w łazience… a koty niech srają u sąsiada. ja mam takie balkony przylegające jeden do drugiego i wytresowałem tak kota, ze przechodzi między barierkami, sra sąsiadowi na pelargonie i wraca zadowolony do domu. Kiedys nawet sam spróbowałem. nasrałem mu na te jego kwiatki tylko jak prze3chodziłem przez barierki to rozdarłem se portki na dupie o wystajace pręty, Sąsiad zaczął coś podejrzewac…

      1

      0
      Odpowiedz
  30. I po ki chuj wiency ? Chyba ze masz klaustrofobie . Troche sie wydaje male ale ja to nie wiem bo tu wszystko w inch & foot ( really stupid & complicated ) btw -fuck usa & all idiots that think unkle Sam is anybody’s friend . Galon , ounce , bushel , fluid ounce ,but AGram of weed . Fuck u rednecks .

    1

    1
    Odpowiedz
  31. To ty jesteś Łukasz 20m2?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Moja sypialnia ma 19 metrów kwadratowych. Jak w takim metrażu można zmieścić całe mieszkanie? To musi być chyba, kurwa, piętrowe…

    0

    1
    Odpowiedz
  33. Chuj w dupe tym co sie nie podoba . Kazdy z was pierdoli ” piekarz , biedny … ” a chleb to wjebiesz jeden z drugim cfaniaku ? Moze chlopakowi trudno ? To ty ciulu sie w leb nie palniesz jak ziomkowi pomoc ?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. No jak pomóc? Przecież tu sami menagerowie kasę koszący i to nie jakieś marne 15 kilo tygodniowo ale 100 i 200 tysięcy. Za samą dywidendę dom z basenem, tresowani tancerze z dyskoteką a tu jakiś ziomek. Kiedy miejsce i czas na niego?

      0

      0
      Odpowiedz
  34. A ja Ci zazdroszczę ziomek tych 19m2, bo sam dopiero odkładam na swoje mieszkanie. Opinie, że masz małe mieszkanie pierdol Jak ci tam dobrze, to dobrze

    0

    0
    Odpowiedz