Atmosfera w pracy

Pracuje w pewnym zakładzie produkcyjnym jako fizol generalnie dlatego nic innego tu nie ma w tym grajdole w moim zawodzie technik elektronik pomimo wszystko że to dobry podobno zawód nie jest lekko a nasze „pracodawacze” wymagają nie wiadomo jakiego doświadczenia. Mój znajomy dawno temu obiecał mi że mi „pomoże”,już rok czasu czekam i ani biednego smsa nie dostałem. Sądze że gówno może tylko chciał przyszpanować. I tak 4 miechy w tym gównie z braku innej pracy siedze i o tym co tu sie odp……można pisać scenariusze filmów o dramatach ludzkich. Mobbing, wyzwiska, zastraszanie, groźby, jedni przez drugich sie prześcigają, poganiają, brygadziści to chamy wyrwane chyba z poPGRowskich wioch. Padło na mnie. Nie wyrabiam tej cholernej normy, ręce bolą, palce pokłute coraz gorzej. Taki nalany sebiks niby jakiś tam ustawiacz mnie ciągle pogania i drze ryj „co ty ku. robisz? Obczajaj robote k.” Tym razem mu odpyskowałem i sie wnerwił zamarkował uderzenie „z liścia” i powiedział do mnie że jak tak dalej będzie to albo wyp….stąd albo mnie „dojedzie” cokolwiek to znaczy. I na to przyszedł taki tępak z jeżykiem na łbie o głupim wyrazie gęby, zwykły robol bujający sie jak platfus z tekstem” No widzisz tu sie zap………..!” I poszedł. Nie wiem jak ja wytrzymam tam dalej i jak wytrzymałem 4 miesiące. Chyba to zostawie i pójde na bezrobocie. Zdrowie ważniejsze. P.S.Do tych wszytskich buraczanych hejterków którzy zaraz napiszą „bo ty jesteś nieudacznik”, „ja zarabiam 10 tyś” czy „zaUsz firme””idź na budowe” „gdybyś był informatykiem z IT to…..”powiem tak. Wielki fallus geja Romana wam w odbyt i nahaj Byczywąsa na garb!

82
4

Komentarze do "Atmosfera w pracy"

  1. Zwalniaj się i szukaj powoli coś w swoim fachu. Inaczej te Australopiteki Cię dojadą ale takie mamy już czasy, że zła moneta wypiera dobrą a teraz jest ważne żeby mieć zgrabna dupę i fajne muły żeby się fotkami pochwalić. Ale jak o coś zapytasz to nie potrafi zdania dobrze sklecić ani ona ani on.

    15

    1
    Odpowiedz
  2. Na Pomorzu firmy szukają od groma elektroników! Stawki wcale nie najgorsze także zostaw jakiegoś wazeliniarza z robotą i niech sam zapierdala! Szkoda zdrowia i nerwów na jakiegoś lamusa, który Ci jeździ wyzwiskami.

    5

    4
    Odpowiedz
  3. Chcesz dobrej rady? Odłóż trochę grosza i uciekaj do Kanady albo Ameryki południowej (zalezy czy wolisz ciepło czy zimno i praktyczny brak prawa albo niedźwiadki), tam zarób kasy trochę, kup działkę w jakiejś puszczy, koniecznie przy rzece/jeziorze i żyj na swoich warunkach. Dla takich jak ty i ja nie ma przyszłości w Europie. Tutaj tylko zmarnujesz sobie zycie, zjanuszejesz, będziesz miał 3 dzieci i życie zjebane do końca.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. Bolanda to nie Europa. Mentalnie to dzicz równa dziczy z Kaukazu, bliskiego wschodu czy tej kacapskiej dziczy.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Aktualnie w Polszy jest mniej dziczy niż w Dojczach albo Francji (z tego co mi wiadomo, w Polszy nie byłem od pół roku)
        Dla gościa, ktory się mnie pyta gdzie mieszkam- W Yukonie, 20 km od Whitehorse nad zajebistym jeziorkiem 😀 Mam panele słoneczne, w miare ok internet bezprzewodowy 499$/rok, jezioro pełne ryb i nigdy nie byłem szczęśliwszy. Do miasta idę średnio raz na miesiąc po najpotrzebniejsze rzeczy. Z żarcia to tylko jakieś smakołyki, mięso zdobywam sam. Trochę to wszystko kosztowało, 20 tysięcy PLN, ale nawet ziemi kupować nie musiałem, burmistrz wydał pozwolenie na pomieszkiwanie bez opłat (tylko nie mogłem wybudować dużego domu z fundamentami). Jest zajebiście.

        4

        1
        Odpowiedz
        1. Obywatele BUlandy w „Dojczach” zasilają grono tej dziczy niestety.

          0

          0
          Odpowiedz
        2. wiedziałem, że Jukon to gdzieś w Kanadzie ale nie, że na samym zachodzie, o ja jebie, to ty jesteś eskimos kanadyjski xD

          0

          1
          Odpowiedz
      2. To won na Kaukaz, nie potrzebujemy więcej nieudaczników co zwalają wszystko na własną narodowość.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Jakiś prawak z ONR zabrał głos?Kogo obchodzi kogo wy potrzebujecie? Tu potrzeba debili i nieudaczników BMW czyli biernych miernych wiernych.

          0

          1
          Odpowiedz
    2. ciekawe, gdzie Ty mieszkasz 🙂

      1

      3
      Odpowiedz
  4. Dobrze Cie rozumiem chujowiczu jak robiłem w Krakowskiej Chujni Zakładowej to miałem podobnie. Najlepiej działała metoda traktowania dojebywaczy jak powietrze. Mówisz wyksztalcenia nie masz w IT itd. Jak Cie nikt i nic nigdzie nie trzyma i wiek masz jeszcze przed 30 to może spróbuj dostać sie do wojska albo innej służby. Nawet jako szeregowiec zarobisz więcej do tego robota ciekawa.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Błaaaaahahahahah. Do wojska:) Przecież tam najgorsze młoty idą:)Dostanie taki mundur, karabin i zadowolony. Trzeba mieć coś ze łbem żeby iść na zwykłego szweja za 1800. Tam to ci dojebią dopiero,wykonywanie rozkazów, salutowanie. Jak masz mentalność sługi i lubisz być pomiatany, chcesz sie szkolić na mięcho armatnie to idź do wojska. Oczywiście jako elektronik gościu może by miał tam lżej i by nie był zwykłym prostym kocurem.

      25

      0
      Odpowiedz
  5. Zapomniałeś napisać ile pengi zarabiasz.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Zmień profesję na bardziej cywilizowaną lub szanowaną, pakuj torby i jedź do miasta najlepiej jakiegoś większego.

    3

    2
    Odpowiedz
  7. Panie, po to my na styropianie leżelim, żeby był kapitalyzm. To wszystko dzięki nam – Januszom Trzeciej Rzeczypospolytej.

    PS. A wykształcenie rzecywiście odbieralim w Pegeerze.

    Twój szef

    11

    2
    Odpowiedz
    1. O taky o taky walczely! I walczo dalej katoprawaki, Wszyskie na nas dybio, wszendzie wróg, muslimy, ateisty, ł jeżu marja! Trze wyjść z unni, zamknąć granice i wio chama do roboty. NIech żyje Dmowsky niech żje endecja! KUrwa mać! Naszo huujzarja w dresach już wam pokaże dobrobyt.

      7

      3
      Odpowiedz
      1. Uratujom nas przed imigrantami, pasożytami, rozwielitkami i winniczkami. Nasza husaria z gołębimi skrzydłami.

        3

        1
        Odpowiedz
      2. Nie po to nasze sarmacko chazarskie plemie podbijało „tą ziemie” zrobiło z polactwa psów, parobów i niewolną mierzwe bez praw żeby teraz nam podskakiwali. DO roboty tłuc po grzbietach jak bydło jutrzne i orne, dawać jadła tyle żeby nie pozdychali, postraszyć wrogiem jakimś mówiąc „to ja chamie cie bronie przed kozaki przed bisurmany !

        3

        0
        Odpowiedz
      3. Buk tak chciał! Nie lękajcie sie…….być głodującymi niewolnikami! Królestwo niebieskie jest dla ubogich. AMEN!

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Czyżbyś drogi autorze w województwie podkarpackim wiódł życie? W takim samym burdelu zapierdalam za 1500/mies. Kto ma znajomości ten ma lżej, kto nie ma siedzi na bezrobociu albo w takim syfie. Ten kraj jest chory

    10

    0
    Odpowiedz
  9. Bierz dyktafon, włącz w telefonie cały czas i w razie czego w sądzie się nie obronią i szlag trafi tych prymitywów.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Ty kurwa masz chociaż robotę. A co mają powiedzieć młodzi ludzie, którzy w cv nie wpisują doświadczenia i nie mają gdzie go zdobywać bo pracodawcy szansy im nawet nie dają? A ludzie po studiach?

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Jak wpiszesz w te zasrane siciwi czy jak to sie nazywa że byłeś robolem w jakimś kołchozie to na pewno szanse wzrosną.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Jebać takich ludzi w pracy, którzy zamiast zająć się swoją robotą, to pilnują non stop cudzej, czekając, aż ktoś się wywali, albo zrobi coś nie tak, albo zacznie robić wolniej, niż się przewiduje, gdy np. się zmęczy albo zrani i wtedy lamus ma okazję, by przywalić się, albo opieprzyć albo po prostu zacząć zadymę. Jak mawiali panowie z WWO „Zostaw To!”. Robotę zostawić „jak rychłą dziwkę z agentury” i znaleźć lepszą. Też robiłem w podobnym miejscu. Nazywało się Stora Enso w Łodzi i powiem, że nie warto tyrać w takiej robocie. I miałem rację, bo następna miała bardzo spokojną atmosferę. Szkoda czasu, ziomek na robotę, w której nikt nie docenia ciężkiej pracy. Zostaw to!

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Napiszę Ci coś z mojego doświadczenia. Zapierdalałam fizycznie dla jednej z dużych firm w Polsce rok i 7 miesięcy.Z początku wszystko ładnie,pięknie oprócz ludzi,którzy jak tylko się obróciłam, to obrobili mi dupę (mam mocniejszy samochód,taki jaki mi się podoba – i między sobą gadali skąd wzięłam na niego kasę 😛 ) tzw. fałszywcy, no ale nie ruszam gówna,póki nie śmierdzi.Jako,że jestem dobrą obserwatorką,spostrzegłam,że z nikim nie warto tu rozmawiać i tylko wymieniałam jakieś zdawkowe zdanka…Co mnie wkurwiło,że już tam nie pracuję? Właśnie podejście do pracownika a właściwie jego brak. Mam swoją godność i nie płaszczę się do szefa jak inni. Miałam parę starć z szefem,potem uwziął się na mnie i nie dał urlopu w wakacje,gdzie wszyscy pozostali pracownicy poszli na urlop po kolei. Wkurwiłam się. To ja zapierdalam na tego dupka, a on mi nawet nie chce grubas pieprzony dać wolnego ,które mam? Potem z nerwów wróciłam do palenia fajek, budziłam się po nocach,byłam ciągle zmęczona. Zdałam sobie sprawę po co to wszystko? Po co ja się kurwa angażuję dla kogoś,kto jest dla mnie nikim? Odeszłam za porozumieniem,bo szef dobrze wiedział,że jebłabym robotą w 1 dzień.Pojechałam na zajebiste wakacje za granicę,plaża,słoneczko,palmy z moim ukochanym 🙂 (należało mi się,kurwa mać) a,że na fejsie miałam znajomych z pracy, to przy okazji obejrzeli sobie świetne foty 🙂 i tylko mogę wyobrażać sobie ich miny (prawie wszyscy mają kredyt z zakładu,co najwyżej nad polskie, syfiaste morze mogą jechać)Sorry trochę się rozpisałam. Aleee reasumując – pierdol to. To nie jest warte Twoich nerwów. Ja teraz wymieniam część w aucie i wypierdalam stąd do Niemiec. Znam 2 języki i wiem,że sobie poradzę. Biorę też chłopaka, jest dla mnie wsparciem.Razem na pewno się uda. Lepiej jebać w robocie za euro niż zł. I tu i tam się narobię,ale bez pracy nie ma kołaczy. Gdybym nie chciała czegoś zmienić, byłabym jak inni, kredyt na karku,z roboty nie można odejść,bo odsetki lecą,jesteś szarym robolem i gówno masz z życia. Jestem sobą i nie daję sobą pomiatać. Nie bój się zmiany na lepsze! 3 maj się.

    6

    0
    Odpowiedz
  13. To wy macie bez robocie ? W usra tego nie ma . Tu jest nie latwo . Jak nie robisz 60 hrs a week nie zyjesz albo jestes pijawka co zyje z meza ( to nie ja). Ja pracuje b.ciezko . Ale jak cos sie stanie to chuj ci w dooope. Be homeless , destitute , freak , boss didn’t like u fucker . Don’t eat anymore . Ask me anything . I tell u .

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pamietaj,zawsze jest wyjscie.Odloz kase na start,probuj w duzym miescie lub za granica,ale nie tkwij w tym padole! Zmarnujesz sie tylko.

    0

    0
    Odpowiedz