Brak jakiejkolwiek stabilizacji

Witam.
Otóż mój problem jest taki : Nie potrafię się ustabilizować. Jestem tym, którego można zwać wiecznie dzikim i nieposkromionym mustangiem… Ale w 3 letnim związku. W przeszłości byłem otyłym, cichym grubaskiem, z którego wiecznie szydzono w szkole. Nie miałem znajomych ani dziewczyny, nie chodziłem na żadne imprezy. Zwyczajnie nie wyszalałem się za młodu. Wszystko zmieniło się po technikum, wyjechałem ze swojego pato środowiska do innego miasta. Zacząłem ostro nad sobą pracować. Nie tylko nad wyglądem fizycznym ale własną osobowością i charakterem. Schudłem 20 kg, stałem się dużo bardziej otwarty. Odkryłem w sobie dar rozbawiania innych. W sumie mogę powiedzieć, że stałem się królem imprez. Wtedy też poznałem obecną kobietę, za którą szalałem jak nikt inny. Minęły 3 lata, emocje opadły i w sumie brak mi tej iskierki, bodźca, kogoś kto ponownie da mi to szczęście i dreszczyk emocji. Kocham ją ale… Zauważyłem, że podobam się kobietom. Wśród mojej ekipy z pracy, jest tyle pięknych dziewczyn, na widok których moje życie na nowo nabiera sensu. Z jednej strony mam już tyle lat i na tyle wypracowany poziom związku, że teraz powinienem tylko czekać na dziecko i być już do końca życia dobrym mężem. Ale chyba nie potrafię. Mam 27 lat a przeżywam drugą młodość niczym napalony, osiemnastoletni ogier. Nie zrozumcie mnie źle, szanuję i dbam o swoją dziewczynę, nigdy jej nie zdradziłem jednak boję się, że uduszę się w harmonijnym, stałym związku. Ostatnio ta zaproponowała mi pomysł zaręczyn. Zlałem się potem i odebrało mi mowę. W tamtej chwili poczułem się jakby ktoś zarzucił mi kaganiec na pysk i smycz na szyję. Chyba nie taka powinna być reakcja dobrego, przyszłego męża i ojca na resztę życia. Wy też tak macie? To normalna reakcja mijająca z wiekiem czy może ze mną jest coś nie halo? Doradźcie

60
54

Komentarze do "Brak jakiejkolwiek stabilizacji"

  1. Jesteś jak smerf Laluś. Narcyzm ocieka z twej chujni hektolitrami. Chłopczyk się przestraszył bo kobieta chce czegoś za dawanie ci i opiekę przez trzy lata. Ogarnij się albo wróć do mamusi.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. I z musianga zrobiła się łysa kobyła…

      0

      0
      Odpowiedz
  2. widzę, ze nie tylko ja jestem w podobnej „chujni” tyle, że mój związek to ponad 5 lat, teraz pomiędzy nami jest tylko „coś”, w sumie już mnie kiedyś zostawiła, ale chuj, przełknąłem to i spróbowaliśmy znowu i jest „jako tako”. Teraz poznałem kogoś, dwa lata starszego (ja mam 28) i dogadujemy się znacznie lepiej, dojrzalej.. Dodam, że moja aktualna ma 25 lat, ale chyba tylko w metryce.. Od lat nie czuję się dla niej „tym kimś”
    I chujnia, bo jest „nowe” mieszkanie, gdzie kurwa kupowane wszystko było jak po rozwodzie (to moje, to Twoje). A tu niby ktoś się pojawił, ale chuj wie jak to będzie dalej, i nie wiem co robić podobnie jak Ty, ale w Twoim przypadku bym spierdalał z tego związku póki możesz.

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Właściwie mam podobnie. Lat ciutke mniej, ale w stałym związku jestem od ~~5 lat. To co mogę tobie powiedzieć, to wiedza, że takie uczucie tylko się pogłębi.
    Generalnie, gdy w związek wchodziłem to amory na całego, dziewczyna urodziwa, opiekuńcza, dobrze się dogadywaliśmy i uzupełnialiśmy a dla mnie była to tzw wyższa liga.
    Dzisiaj, gdy już rozwinąłem skrzydła, poszedłem na swoje i moje postrzeganie świata się zmieniło jestem wypełniony obawami. Też za młodu się nie wyszalałem, nie wiem, czy to jest to czego pragnę i mimo, że mojej do głowy nie przychodzą takie rzeczy jak zaręczyny, to w którymś momencie dowiadując się o możliwej ciąży życie przeleciało mi przed oczyma.

    Okazało się jednak, że rodzicem nie zostałem, ale od tamtego momentu intensywnie męczy mnie myśl, czy to jest związek jakiego szukam, o tym co mogłyby mi dać inne kobiety i czy byłbym z nimi bardziej szczęśliwy. A może jestem jak taka kura, oświetlana sztucznym światłem która nie ma odwagi wyjść za kurnik, bo to jedyne co zna.
    Przykrym jest to, że nie daję jej już całego siebie, że jest część mnie która buntuje się w obecnym stanie sytuacji mimo, że nie powiedziałem jej o tym co czuję, w obawie że mógłbym to zepsuć, a potem żałować.
    Dlaczego miałbym żałować? Ano, przy sytuacjach typu ciche dni jest mi po prostu przykro, że tak wyszło, że jednak lepiej we dwoje.

    Może brzmi trochę nieskładnie, aczkolwiek taki to już paradoks mojego mózgu, że nie potrafi się cieszyć z tego co ma, albo brak mu odwagi żeby podjąć właściwe decyzje w obawie przed konsekwencjami, zarówno dla mnie jak i dla niej.

    4

    4
    Odpowiedz
  4. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja też nie potrafię się ustabilizować, bo codziennie próbuję podbić zieloną dolinę, lecz niestety bezskutecznie. Jakub ma natomiast swój problem – za każdym razem jak skonstruuje Arktoplan (mój prywatny samolot bezsilnikowy), to po krótkim czasie ulega on zniszczeniu. Nie dlatego, że zrobił go byle jak, tylko np. tak jak kiedyś spadła na niego ogromna kula śniegu.
    Chwała Lodolandii 😀

    2

    2
    Odpowiedz
  5. Ruchaj póki możesz, oto rada. Na kaganiec przyjdzie czas.

    4

    2
    Odpowiedz
  6. Wal chuja długo i namiętnie – po kilkanaście razy dziennie. Wydoisz wszystkie nasienie i nke będziesz myślał o skoku w bok.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Lol kobieta mu się oświadczyła. Spierdalaj jak nie przyjełeś zaręczyny.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Masz tylny most do Fiata 508 Junak?

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Kolejny stallion. Idź do TVN.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Policzmy Chujanie, ilu jest nas na Chujni. W tym celu klikamy łapkę w górę tylko na jednym urządzeniu. Kto kliknie w dół, temu chuj w dupę.

    4

    9
    Odpowiedz
    1. Uwielbiam czuć penisa w swym odbycie

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Och kolego, już cię lubię. Chodzisz do teatru? Albo do opery? Mesio.

        0

        0
        Odpowiedz
  12. Wczoraj chujowo. Dzisiaj chujowo. Jutro też będzie chujowo. Czyżby upragniona stabilizacja.

    10

    0
    Odpowiedz
  13. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale!

    3

    1
    Odpowiedz
  14. Zostaw dziewczynę, jeśli masz ją skrzywdzić, a Ty wydoroślej…albo ją zostaw i sobie szalej, obudzisz się jako 50 latek zdając sobie sprawę z tego jakie są inne kobiety i że zostawiłeś kogoś wartościowego! ale to musisz to przeżyć i stracić, żeby zrozumieć…facet nie panujący nad popędami nie różni się niczym od zwierzęcia człowieku…popędy żądzą Tobą, a nie Ty nimi! ogarnij się, albo rzuć ją i bzykaj, ale wspomnisz kiedyś te słowa

    15

    2
    Odpowiedz
  15. Twoja dziewczyna ma wygoloną?

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Stary ogólnie to jest tak, jak już gdzieś ktoś pisał pare postów niżej. Każdy związek z czasem się wypala i jest to normalna rzecz od której nie uciekniesz. Na początku sie idealizuje ta druga osobe, z czasem emocje opadają i pozostaje szara rzeczywistość. Osobiście uważam, że facet tym bardziej żyjący w Polsce i Polskich realiach najprędzej o ożenku może myśleć po 30, wcześniej to będzie mniejsza bądź większa prowizorka, gaszenie lasu szlauchem ogrodowym, chyba że sie ma bardzo dzianych starych którzy wspierają, albo się jest jakoś mega wybitnie zaradnym i dojrzałym i dorobionym za granicą. Zanim rozjebie cię ten pociąg życia usiądź na bok i się zastanów nad każdym jednym aspektem waszego przyszłego życia, a swoje rozważania proponuję zacząć od 2 płaszczyzn o których TY musisz prędzej pomyśleć, bo laska na 95% o tym nie pomyśli za Ciebie. Tak więc rzecz number 1- dodaj sobie ile teoretycznie takie życie będzie cie kosztować, mieszkanie (koszt najmu/kredytu+ opłaty)+ wyżywienie+ środek transportu (każdy się jakoś przemieszczać musi, jak nie samochód to bilety), jakaś chemia, ubranie, leki,opał, paliwo (jeśli masz samochód) itd. Uczciwie, sam na kartce. Potem dodaj wasze wypłaty, odejmij od kosztów. Od tego co zostało pomnóż x12 i odejmij to co musicie opłacić raz w roku typu: OC, jakieś opłaty, remonty, święta, roczki ,sroczki pogrzeby wesela. Załóż, że dobrze jest odłożyć co miesiąc minimum 10-20% przychodów, chociaż jak nie chcesz żyć jak robak to i te 20% będzie mało. Jak ci wychodzi między 0-10%- to nie ma sensu. Jasne, że możesz zmienic prace, założyć firme, napierdalać w robocie po 12h w piątek w świąte, albo jeździć na rowerze do roboty lub jeździć busem. Jasne. Tylko rzadko kiedy w jakiś radykalny sposób zmieni to twoje liczby, poza emigracją… Teraz rzecz nr 2- gdzie i jak i na jakich zasadach będziecie mieszkać, w sumie od tego trzeba by było zacząć te myślenie, ale to jest ogólnie ważna rzecz. Musisz mieć wizję i pomysł na was, zanim to zrobisz i mieć świadomość tego, że twoje życie się zmieni i powrotu nie będzie. 3/4 ludzi którzy się chajtają, nie myślą o tym, mają na to wyjebane, prawie każdy facet który się oświadcza również. Nie bądź nim, myśl i przewiduj. Masz 27 lat, sam coś przeżyłeś, pogadaj szczerze z paroma starszymi osobami w wieku 30-50, którzy mają to za sobą. Przemyśl se to wszystko, wypracuj swój punkt widzenia. Przepij, prześpij to, a jak czujesz, że cię to przerasta to odetnij się od tego i wróć za jakiś czas do tego

    20

    1
    Odpowiedz
  17. Run Forest, run!

    3

    1
    Odpowiedz
  18. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Jesteś gówniarzem. Tylko tyle …

    3

    1
    Odpowiedz
  20. Kocham grać w szachy.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Jakbym czytał o sobie 🙂 też byłem o krok od ustatkowania się, później mi odjebało i miałem dwuletni okres gdzie wiele się działo z różnymi dziewczynami 😀 unormowałem się teraz póki co i jestem w stałym związku ale muszę się pilnować ogólnie bo to się dalej tam wszystko tli i czeka na wybuch 😀

    3

    1
    Odpowiedz
  22. Widzisz patałachu, gdybyś jeździł Mesiem tak jak ja i zarabiał, nie miałbyś takich problemów. A może jest w tym wszystkim ukryte drugie dno? Może musisz popróbować tego i owego, różnych innych świństewek? Zapraszam do mojej willi za dwie bańki na prawdziwą męską przygodę. Będą winogrona i szampan a potem.. kto to wie 🙂 Serdecznie cię pozdrawiam.

    2

    2
    Odpowiedz
  23. Rób to co uważasz za słuszne.

    Hehe wiem chujowa rada xDDD Jebać szmate zostaw ją.

    1

    3
    Odpowiedz
  24. Też tak miałem. Co mi pomogło? Tak całkiem serio, trzepałem codziennie dywan. Nawet wtedy, kiedy nie miałem ochoty. Nawet wtedy, kiedy nie był sztywny, zmuszałem chuja. Powtarzając, że Ta kobieta, i matka mojego dziecka (dziecko było w drodze) to najlepsze, co mnie spotkało, i mimo pokus, nie warto, bo będzie gorzej, niż z tymi szmatami z okresu 16-25 lat, co kochały, a potem szły do innego, z dnia na dzień, bo , chuj wie czemu, bo zawsze chciały wrócić. Ale kurwa nie. STOP. Znalazłem tą, która che ze mną być, nosiła moje dziecko, i nie ma chuja. Grunt, to dobre nastawienie, i tego się trzymaj. Wszystko jest stanem umysłu. A tekst: nie wyszalałem się za młodu? A masz 15 czy 27 lat? Nie jesteś małym sterczem co dopiero zagląda zza napleta i chce odetchnąć świeżym powietrzem. Jesteś mężczyzną. Pamiętaj.

    5

    1
    Odpowiedz
  25. ugotuj ziemniaczki albo urodź dzidziusia

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Witaj w klubie. Z tą różnicą ze nigdy nie miałem nadwagi i jestem 3 lata starszy.

    3

    0
    Odpowiedz
  27. Musisz sie wyszalec. Nie rob krzywdy swojej dziewczynie i przede wszystkim swoim dzieciom.

    3

    2
    Odpowiedz
  28. Mam czlonka 15,285

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A mój nos z marchwi mierzy 22cm.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
    2. To przesuń członka z ramienia klubu na czoło partii!
      Jarosław K.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Widzę, że Yaro nie tylko biznes ogarnia, ale i internety. Ładnie.

        1

        0
        Odpowiedz
  29. kup se ,kurrrwa pieska.albo dwa.i zapierdalaj dokoła bloku w różowych majtach-twoje życie się zmieni i nabierze nowego blasku.a, i zapuść brode,wiesz,taką męnską

    1

    1
    Odpowiedz
  30. Ej uważam że podstawowym prawem człowieka jeśli Bóg istnieje jest jego odezwanie się do nas i powiedzenie po co istniejemy… To jest kpina to całe życie reprodukcja nie wiadomo po co. Krzyczę do niego codziennie a on nie odpowiada… tym gorzej… zabije się niedługo ale żal mi debili którzy dalej widząc ze życie nie ma sensu się rozmnażają… W sumie nie ich tylko takich dzieci jak ja… Chuje… i śruty

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Może wyjechał na urlop?

      1

      0
      Odpowiedz
  31. Kolejny rucha z amator

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Już wiemy z jakim rodzajem chuja mamy do czynienia

    2

    0
    Odpowiedz
  33. To nie twoja wina. To efekt nałożenia sie genetyki+ tego czym nas bombarduje świat. Genetyki bo facet po prostu ma to w genach, instynkt łowcy, żeby dążyć do seksu z możliwie jak największa ilością partnerek. Kobiety zaś z reguły mają na odwrót, chciałyby mieć faceta związanego przy sobie najlepiej w pakiecie z dowodem osobistym (przynajmniej większość) na 18. Do tego dochodzi to, że ludzie chcą po prostu wygodnie żyć, (a statystycznie żyjemy już 2x dłużej niż w średniowieczu), coraz mniej osób chce się poświęcać, a do małżeństwa bez poświecenia nie podchodź. To też jest jakaś prawda, że masz określony czas na życie i nikt ci nie da orderu za wychowanie 5’rga dzieci, zaś na starość i tak zostaniesz sam, bo dzieci wypierdolą za granice, do innego miasta i będą mieć swoje życie i swoje problemy. Coraz więcej kobiet świadomych kobiet też stawia na kariere, swój rozwój, nie chcą wiecznie zapierdalać na kredyt albo stać przy garach. Efekt jest taki, że w Polsce 25%osób do 35 roku życia jest singlami, a w większych miastach odsetek rozwodów wzrósł ponad 50%. Ludzie chcą żyć łatwo, prosto i przyjemnie- dlatego tak jest. Najważniejsze, żebyś sam sobie odpowiedział na jedno zajebiste pytanie- co chcesz robić w swoim życiu i to rób. Sporo ludziom się udaje, chajtają się, zakładają rodziny i są szczęśliwi. Są też ludzie, dla których z różnych powodów jest to jak więzienie i wieloletnia katorga, która nawet po rozwodzie zostawia blizne na całe życie… Sam musisz tą droge odnaleźć, bo to twoje życie i twoje wybory, ty z nimi będziesz żył i na końcu umierał, nikt inny. Ale wybór masz. Póki co.

    1

    0
    Odpowiedz
  34. Też napisze, bo cóż mi szkodzi: Ja życie postrzegam jako grę, znaj reguły, wg których grają inni, ale graj według własny, bo nikt nie żyje Twoimi marzeniami i pragnieniami. Każdy ma w dupie czy Ci jest w zyciu milo czy nie, raczej kazdy cche zebys robił to co on uwaza za słuszne. Pewnie sam to wiesz i juz w sumie…po cholere prosisz nas o zdanie skoro my nie wiemy tak naprawde? Moze dalsze uprawianie seksu z przygodnymi laskami bedzie najfajniejszym wyborem (po slubie np baba by Cie wycyckała z pieniedzy etc), a może żeniaczka bedzie najfajnieszym wyborem (bo sie spełnisz i bardziej docenisz ją i siebie), nie wazne co wybierzesz, to nie miej do siebie żalu, że wybrałeś właśnie to i tyle lol. (wg mnie cipka jest jak mydło, nie wymydli się…i na dobrą sprawę każda jest dosyć podobna – w sensie posiadaczki tych cipek są dosyć podobne do siebie w dłuższej perspektywie). Nie męcz się też za bardzo wyborem, prawda jest taka, że nie przewidzisz, różnie to może być.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Ja pierdole. mam 28 lat a myślałem, że jeszcze ciągle jestem w pierwszej młodości, a tu w wieku 27 można mieć co najwyzej drugą. ALe ten czas zapiedala jednak…

    1

    0
    Odpowiedz