Brat lepszy bo bogatszy

Nie wiem czy chujnia.pl to dobre miejsce na tego typu chujnię, bo tutaj dzieci się nazywa gówniakami, bachorami i tak dalej. Ale jako że lubię ten portal to spróbuję. Otóż mam dwójkę dzieci, są super i ogólne wszystko fajnie. Chciałem to mam, żeby było jasne, nie żalę się czy coś. Sęk w tym że mam też tutaj w mieście matkę na emeryturze i wiadomo, że (skoro już jest na miejscu) czasem by się przydało żeby pomogła przy dzieciach. Została z dzieciakiem jak jest chory, żebyśmy mogli z żoną do pracy iść, i tym podobne. Niestety nie pomaga w ogóle. Czemu? Bo jej się nie chce? Bo nie ma siły? Bo nie ma takiego obowiązku? Nie. Bo pomaga przy dzieciach brata, który jej za to płaci. Brat ma kasiory jak lodu, finansowo znacznie lepiej sobie ode mnie radzi. Mnie niestety nie stać żeby matce zapłacić, kasy mam tyle że przeważnie starcza od 1 do 1. Strasznie mnie to boli i się źle z tym czuję, że moje dzieci są „gorsze” dla własnej babci, bo mnie nie stać żeby jej płacić. A swoją drogą, to jest normalne żeby za pomoc przy wnukach babcia przyjmowała pieniądze? Nie mnie oceniać. Jednak choć moje dzieci są małe, to na pewno za pomoc przy ich dzieciach nie wziąłbym w życiu ani złamanej złotówki. Poczucie własnej godności by mi na to nie pozwoliło. Zresztą brat jest w ogóle we wszystkim lepszy, bo ma więcej pieniędzy, bo często coś starym zasponsoruje. A to wczasy, samochód im kupił. I fajnie że pomaga jak ma pieniądze. Szkoda tylko że mi starzy dają odczuć, że jestem gorszy bo biedniejszy. Chujnia i śrut. Pozdrawiam

96
8

Komentarze do "Brat lepszy bo bogatszy"

  1. Dla mnie to też jest chore, by płacić własnym rodzicom za opiekę nad wnukami. Rozumiem kupić jakiś upominek w podzięce, zabrać na kawę, ale płacić?

    16

    5
    Odpowiedz
    1. Myślę, że to zależy czy jest się babcią „na cały etat” czy doraźnie. Być może babcia szukała jakiejś pracy i jej zaproponowali taki układ. Może szukali opiekunki (a wcale nie tak łatwo znaleźć dobrą) i stwierdzili, że babcia będzie najlepsza. Skoro mają kaskę to dlaczego płacić obcej kobiecie jak można zasilać budżet babci? Opieka pewniejsza i zostaje w rodzinie. Szkoda tylko, że będąc cały czas z tamtymi dziećmi, nie ma choć trochę czasu na Twoje. Przykre też, że dają odczuć, że jesteście gorsi. A jeszcze gorzej, że niedługo pewnie i Wasze dzieci to będą odczuwały. Trudna sprawa. Kiedy jest więcej wnuków i w różnych miejscach zamieszkania to sprawiedliwie było by chyba być babcią od święta dla wszystkich. No, ale niestety to nie zależy od Was. Może nikła to pociecha, ale jesteście bardzo dzielni i nikt nie powie, że „coś tam” to dzięki niemu, a dzieci tak szybko rosną,
      że niedługo nie będziecie pamiętali obecnych zmartwień.

      11

      3
      Odpowiedz
    2. Zależy. Jeśli babcia siedzi z wnukami dorywczo (np. jak dziecko chore, lub jak przyjeżdża na wakacje czy ferie) to płacenie jest dziwne. Gorzej jeśli babcia rezygnuje z pracy zawodowej na rzecz opieki nad wnuczkami i nie dostaje za to nic. Autorowi raczej chodzi o siedzenie od przypadku do przypadku, więc mogłaby się ogarnąć ta kobieta i pomoc. Gorzej jeśli z dziećmi brata siedzi np codziennie od 7 do 16- czemu miałaby więc nie dostać za to kasy? Bo jak dla mnie to już nie jest przyjemność tylko praca na cały etat. Szczególnie że już nie może pracować, bo nie ma kiedy. Gdyby mieli zatrudnić opiekunkę to zapewne jeszcze więcej by ich to wyniosło. Niestety szkoda, że nie każdy to rozumie, tylko uważają, że opieka „babki” im się należy jak psu micha.

      10

      1
      Odpowiedz
  2. Czyli typowa rodzinka, ale żeby rodzice tak postępowali…

    1

    6
    Odpowiedz
  3. Autor pewnie i tak nie wypnie dupy na matkę, bo jest za dobry.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. nie wypnie dupy na matkę bo jest dobry tylko dlatego że jest biedny…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Rodzinne relacje są najtrudniejsze. Może dziadek pomoże lub matka twojej żony? Poza tym co ty się przejmujesz? Bierzesz L4 na dzieciaka i masz płacone 100%. Co prawda premii za frekwencję z biedry nie dadzą ale chuj tam. Lepsze stracić stowe niż sie upokarzac.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Rodzice żony siedzą w Norwegii od 20 lat. Widzimy się 1 raz do roku, przeważnie na święta. W Biedrze nie pracujemy, zarabiamy przeciętnie, jak większość Polaków. Do brata nie mam co się równać.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. masz dużo pięniędzy jesteś bardziej poważany. Pierdolniesz najgłupszą rzecz na świecie, a zostaniesz mędrcem. Mędrzec bez pięniędzy jest śmieciem.

    7

    0
    Odpowiedz
  6. A nie mozesz swoich podrzucic tam, by byly razem?
    Jako kobieta napisze tak; kobiety daja sie latwo wykorzystywac i na ogol na starosc maja zniszczone rece od pracy w domu, bol plecow i zero emerytury. Bo pomagaly wszystkim w rodzinie.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. No ale jak matka zachoruje to co? To znów brat będzie jej faktury wystawiał za opiekę? Monetyzowanie wszystkiego ma różne negatywne skutki. Jak każda rzecz zresztą, nie ma idealnych rozwiązań, zawsze jest coś za coś. Kobieta ma bardzo krótkowzroczne myślenie, no chyba, że umrze nagle, to wtedy wygra na tym materialnie, moralnie raczej nie.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Normy rynkowe wypierają społeczne, zachodzi to podświadomie.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Twoja matka dalej cię wychowuje, pokazuje ci co w życiu jest najważniejsze, a ty się dalej żalisz

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Wyrazy współczucia, jeżeli dla ciebie najważniejsze są pieniądze.

      1

      1
      Odpowiedz
  10. Mnie to zastanawia… Żyjesz od 1 do 1 i decydujesz się na dzieci… Jedno nie wystarczy? Albo żeby najpierw się dorobić i potem myśleć o tym?
    Ja się zastanawiam jak można być tak roszczeniowym, żeby wymagać od swojej matki, żeby się dzieciakami zajmowała…
    Trzeba było to lepiej zaplanować zanim się zdecydowałeś….

    2

    4
    Odpowiedz
    1. A ty masz dzieci? Otóż zanim je miałem to nie żyłem od 1 do 1. Były wyjazdy, imprezy i dogadzanie sobie. Jednak z żoną chcieliśmy mieć dzieci i zrezygnowaliśmy z luźnego życia na rzecz posiadania potomstwa. Dwoje dzieci kosztuje znacznie więcej niż wakacje 2x do roku i imprezka co weekend. Ale i tak to najlepsza decyzja w życiu. A pisząc że żyję od 1 do 1 nie oznacza, że klepiemy biedę i jemy ziemniaki ze śmietaną. Żyjemy normalnie, jemy normalnie, wychodzimy z dzieciakami do kina, ubieramy się normalnie i raz do roku jedziemy na wczasy, choć już nie tak egzotyczne jak kiedyś. Ale odłożyć już za bardzo nie ma z czego. Natomiast mój brat sam ma dochód w miesiąc taki, jak ja z żoną razem wzięci w ciągu roku, więc wiesz…

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Są ludzie, ktorzy choć nie wiem jakby chcieli to nie mogą mieć własnych dzieci…ile ja bym dał by mieć takie problemy w życiu jak Pan. A poza tym to czas szybko leci ani się Pan nie obejrzy dzieci będą samodzielne i same zostaną w domu, a tesciowa olac i tyle 😉

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Witam, wiem że nie jakiś życiowy problem, ale mnie wkurwia. Sam mam kilka poważniejszych w życiu. Wiem że najważniejsze jest zdrowie! Pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Masz 500 plus? Masz. No to morda cieciu.

    0

    0
    Odpowiedz