Burak z BMW

Myślałam,że określenie „Burak z BMW” jest wyolbrzymione na potrzeby heheszek w internecie, ale tacy ludzie naprawdę kurwa istnieją. Do firmy, w której pracuje przyszedł nowy pracownik. 24 lata, z wyglądu menel -a’la woodstokowicz. Irokez , przetarte portki khaki, stara bluza fana BMW. Okej niech sobie lubi co chce, ale jeśli nie potrafi powiedzieć ani cześć ani papa na pożegnanie to już jest coś nie tak. Przez 8h pracy chwali się jawnie swoją BMĄ, którą dostał od starego. Ile to ona nie ma koni, jakich to ona nie ma bajerów a inne samochody to gówno. No a co się okazało, ma zwykłe wsiowe BMW E46 . Czyli typowy bolid wsi wiejskiej. Jeszcze frajer potrafi powiedzieć mi, (kiedy to ja go podwoziłem do roboty bo jego Becia zdechła na pierwszym, zakręcie) że mam nieszczelne szyby, chujowe pasy, że zarzuca mi tyłem…Zatrzymałem się więc pod przystankiem i kazałem mu wypierdalać na autobus. Skąd się biorą tacy ludzie?

52
2

Komentarze do "Burak z BMW"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Przeczytaj chujnie pt. „Panie jedyny taki” ten przyjeb kupił tą betę od tego handlarza hahaha

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie sztuka kupić hujostwo nie nadające się do jazdy, wolałbym kupić pandę żeby jeździła a nie pierdolone BMW co się jebie jak dziwka na roksie

    1

    0
    Odpowiedz
  4. No bo BMW, to BMW !
    – nawet pierszeństwo przejazdu mają fabrycznie zabudowywane…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Napinaj łuk, mój ty alfo. Ciao

    1

    0
    Odpowiedz
  6. też jesteś jebanym burakiem, określenie menel przy woodstokowiczu? pierdol sie życiowa pizdo.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Ehh,nie przejmuj się BMW to stan umysłu,ja już mam tak od dłuższego czasu że jak widzę BMW to wiem że to będzie jakiś dzban i że na pewno odjebie coś na drodze 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybym go przewiózł moim wysłużonym Lanosem, to by się kurwie odechciało komentować czegokolwiek hehehe

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Woodstockowicz? Już wiemy z jakim typem chuja mamy do czynienia

    1

    0
    Odpowiedz
  11. BMW – ból małego wacka

    1

    0
    Odpowiedz
  12. To ja handlarz od tego E46 które śmierdziało gównem, powiedz koledze autorze że mam dla niego idealny egzemplarz z gazem, tylko szybko bo facet jedzie z Wyszogrodu.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Robiłem z podobnym chujem, ja pierdole….

    1

    1
    Odpowiedz