Całe życie problem z samym sobą

Witam, mam 28 lat, od miesiąca jestem bezrobotny. Rzuciłem robotę, której nienawidziłem ( magazynier). Nie była może jakość wykańczająca fizycznie, natomiast męczyło mnie to jak traktują mnie w tej pracy. Przez moją jebaną wrażliwość po 3 latach w końcu postanowiłem tym jebnąć. Miałem szukać nowej pracy, ale tylko potęguje się mój wewnętrzny strach, że w kolejnej pracy, jeżeli takową znajdę, będzie tak samo, albo i gorzej. Od kiedy pamiętam w każdej pracy wpadałem w konflikt jak nie ze współpracownikami to z pracodawcami. Nie wiem dlaczego, zawsze starałem się swoją pracę wykonywać sumiennie, jednak w sytuacjach, kiedy dochodziło do stresujących sytuacji (np. kiedy przełożony podnosił na mnie głos), zaczynałem podświadomie robić wszystko na przekór i wpadałem w konflikt. Kiepsko to wygląda, bo na początku potrafiłem stworzyć dobrą relację z ludźmi, ale miałem problem z utrzymaniem jej. Przez moją jebaną wrażliwość przeżywałem niemal wszystko co jest skierowane w moją stronę. Pracować zacząłem w ogóle w późnym wieku ( mając 24 lata) ponieważ moi rodzice całe życie robili wszystko za mnie. Ja sie do tego przyzwyczailem i nie spieszyło mi się z szukaniem pracy, potem przerodziło się to w strach przed stresem i odpowiedzialnością. Wcześniej też miałem problemy z samym sobą, bo uważałem się za paskudnego człowieka z wyglądu i osobowości, miałem problemy z relacjami damsko-męskimi ( chociaż w wieku 21 lat udało mi się mieć swój pierwszy raz – co prawda nie z miłości, ale zawsze to coś. Zmieniłem sposób zachowania, popracowałem nad sylwetką, zmienił styl i potem poszło z górki. Szło mi coraz lepiej z dziewczynami, jednak moje związki wyglądały na takiej zasadzie: poznaje dziewczyne, rozkochuję ją, jestem szczęśliwy w związku, a po kilku miesiącach zachowuję się tak , żeby ten związek się skończył. Wiedziałem, czym skutkuje takie zachowanie i zamiast po ludzku, powiedzieć takiej dziewczynie, że to nie to, to doprowadzałem do sytuacji, że mnie zostawiała. Mimo, że zależało mi na tych rozstaniach to później cierpiałem niemiłosiernie z tego powodu. Mój problem polega na tym, że potrzebuję uwagi, ciepła, bliskości, a potem uciekam od wszystkim żeby zostać całkowicie sam, i tak na zmianę. Taka amplituda spierdolenia. To samo wyglądało u mnie w pracy, tworzyłem fajną relacje ze współpracownikami, a potem uciekałem i olewałem wszystkich., co doprowadzało potem do nieodwracalnych konfliktów. Przez ten miesiąc od kiedy jestem na bezrobociu, poświęciłem pierwsze 2 tygodnie na tworzeniu swoich prac ( studiuje grafike), posiadam jakieś umiejętności i zamiast chociaż na tym bezrobociu poszukać jakiś zleceń, i sobie dorobić, a potem wyjść na prostą to chowam się przed relacją z potencjalnymi klientami. Pracy nie szukam, pieniądze się kończą, a z każdym dniem coraz bardziej mi zależy żeby już więcej się nie obudzić i oszczędzić sobie oraz innym osobom większego rozczarowania.

41
11

Komentarze do "Całe życie problem z samym sobą"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Mam tak samo jak ty, jedyne co mogę Ci powiedzieć to że tak będzie już zawsze w życiu, mamy po prostu spierdolone charaktery

    7

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wiem czemu, ald odnajduję w tym poście po trochu siebie. Noże prócz wieku w którym zacząłeś pracować, bo ja byłem zmuszonyjeszcze przed 18

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia żeby umieć żyć, bez znieczulenia, niepotrzebnych niespełnienia myśli złych. Tom Ci kurwa doradził hahahahahahahahaha huhuhuhuh hahahahahha huhuhuhuhu.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Masz borderline słońce
    . …

    0

    1
    Odpowiedz
  7. A pierdol to. Wal dobrze chuja. Z jękiem i chodzeniem łóżka.

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Durniu. Pracę rzuca się, gdy ma się już nagraną następną. Chcesz niedługo kredki i papier wcinać?

    7

    1
    Odpowiedz
  9. A kiedy wreszcie nadejdzie prawdziwa Wiosna i będą legalne małżeństwa homoseksualne z adopcją dzieci?

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Dużo osób tak ma, ale się nie przyznaje, większość ukrywa swoje rozczarowanie zyciem i sobą, żeby nie wyjść na nudnych zgredów.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Jestes mna z przyszlosci?

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Sprzedam środkowy reflektor do Tatry 77a

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jakbym czytał o sobie. Robimy to samo uczymy sie tego samego. Związki działaja tak samo. Wiec może powiem co zrobiłem. Byłem na terapii ostatnie pół roku, to troche pomaga, nie tak ze ktoś ci coś powie czy zrobi coś za Ciebie, i będzie wszystko ok. Tu chodzi o pracę nad soba i to tak kurwa ciężką, że sam czasami mam ochote wrocic na terapie. Zmiana osobowości jest możliwa ale wymaga czasu i dobrze gdyby ktoś nad tobą czuwał.
    trzymaj sie
    ~K

    1

    0
    Odpowiedz
  14. jedź do holandi na magazyn,
    Po chuj ci jakieś gównokierunki i sterta papierów w polsce ?
    Po chuj ci wykształcenie skoro w polsce i tak nic nie znajdziesz ?
    Po chuj ci te nerwy skoro wiesz że w polsce jak w lesie ?
    Po chuj się przejmować polityką i chujowym prawem w polsce skoro i tak wiesz że nic tu się tak szybko nie zmieni a za granicą masz 10 euro na godzinę i po robocie odrazu blancik ?
    Panie to jest życie a nie jebanie w januszexach na patole z 500+ i inne wynalazki plugawych Pisowskich socjalistów z widmem że i tak nic tu nie osiągniesz i będziesz ciągnął do emerytury jak jakiś pierdolony robak !

    Zapisz się już teraz ! Transport za darmo, brak januszostwa, rozszczeniowych madek i wiecznie zakompleksionych sebiksów. Znowu kolejny wyrok niczym kolejny gwóźdź do trumny ? znowu kolejna sterta papierów i brak pozytywnej myśli na przyszłość ? nie zwlekaj ! W gratisie: odetniesz się od tego syfu, za darmo wyzdrowiejesz z chorób psychicznych , zwiedzisz pół europy i dowiesz się co to znaczy godne życie i praca. Koniecznie weź rodzinę i znajomych !

    5

    1
    Odpowiedz
    1. O to to to, stawiam flachę, tylko gdzie wysłać?

      0

      0
      Odpowiedz
  15. I co z tym zrobisz? Pytam bo mam podobną sytuację… i nie widzę wyjścia.Nawet w totka nie umiem wygrać,po prostu chujnia…

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Nic na to nie poradzisz, samo to w jakim wieku zacząłeś pracować i że rodzice wszystko za Ciebie robili, definiuje twoją osobowość

    1

    0
    Odpowiedz