Ceny używanych przedmiotów

Ludzie zastanówcie się, po co wstawiacie na portale sprzedażowe używane rzeczy np. książki, po cenach w jakich można je kupić w każdym sklepie internetowym a niejednokrotnie również stacjonarnym. Akurat książki są tu dobrym przykładem, sporo ich kupuję. Sprawdzajcie ceny przed wystawieniem bo często przewyższa ona aktualną cenę nowej, dostępnej od ręki, nie róbcie z siebie i z innych idiotów. Po to się wchodzi na portal sprzedażowy aby kupić coś okazyjnie, taniej. Po jaką cholerę wystawiać jakąś pozycję za powiedzmy 30,00 + oczywiście wysyłka ( najtańsza jakieś 5 zł) jak w księgarni kosztuje 39,00 i jest od ręki, nowa, pachnąca i nie macana przez nikogo wcześniej. Zastanówcie się zanim wystawicie używaną rzecz pisząc „jak nowa” bo przy całym szacunku dla jej nienagannego stanu ale ona nowa już nie jest, nowa to była w sklepie, jest używana i przez to warta nie więcej jak połowę najniższej ceny w necie. Taki jest realny standard wyceny.

73
10

Komentarze do "Ceny używanych przedmiotów"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Hahaha otóż to gamoniu! Szukałem tańszego nowego wydania trylogii Metro Exodus, normalnie w w Empiku nówka 89,99 to mówie, wejdę se na olx bo pewnie taniej a tam koleś sprzedaje używkę za 90 + 15 wysyłka hahaha. Poza tym Wal chuja jebać to to punkowemu! Chyba dziś nie szczałeś!

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Czyli twierdzisz że pierwsze wydanie płyty z 1960 roku zespołu, rzućmy dla przykładu, The Beatles za 700 zł to ludzka fanaberia? Rozumiem autorze sens Twojego postu, ale trzeba liczyć się z tym, że ceny niektórych przedmiotów rosną z biegiem czasu i nie ma w tym nic dziwnego. Właśnie dlatego jest takie hobby jak ‚kolekcjonerstwo’. Gdyby przedmioty kolekcjonowane przez ludzi nie były warte więcej niż funt kłaków to nikt by sobie tym domu nie zagracał. Pozdrawiam.

    0

    7
    Odpowiedz
    1. Kolekcjonerstwo to dla jednych choroba dla innych żer na chorych bo niby po co komu całę dyskografie 50 rokowych zespołów z lat 60 jak tak naprawdę słucha tylko 3 płyt z tej swojej wspaniałej kolekcji, jedna ma za 3 zeta z bazaru, jedną ze strychu a jedną dostał od ojca w prezencie na 15 urodziny. Naprawdę trzeba być nieźle zmulonym by uwikłać się w rządzę posiadania czegoś co tak naprawdę chce się tylko mieć z powodu że ktoś powiedział o tym że to takie kolekcjonerskie i rzadkie. Dlatego właśnie robi się takie ceny dla jeleni, kolekcjonerskie może stać się nawet byle gówno jeśli zniszczymy inne byle gówna, a te kilka co nam pozostało wystawimy za śmiesznie wysokie kwoty dla bogatych idiotów – i co czujesz się lepiej i wyjątkowym że sobie to gówno kupisz?

      1

      0
      Odpowiedz
    2. To chyba jasne, że autorowi chodzi o drastycznie tracące na wartości przedmioty współczesne, a nie używaną, Miśnieńską porcelanę z serwisu łabędziego Zygmunta Augusta?!

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Co się czepiasz, mogą sobie chcieć dowolną cenę. To jest właśnie wolny rynek. Ty zaś możesz kupić od kogoś innego.

    0

    7
    Odpowiedz
  5. To święta prawda i dotyczy to nie tylko książek.Ludzie lecą w chuja z cenami rzeczy używanych.A dlaczego tak się dzieje?Dlatego że Polacy są pazerni na kasę i jak nie zarobią na swoim rodaku o 50% – 100% więcej od wartości przedmiotu to im się nie opłaca.Znam takich którzy używany przez 2 lata sprzęt video sprzedali z zyskiem tzn.za cenę wyższą niż nowy tej samej marki.Nie mam pojęcia jak znaleźli takich frajerów ale to fakt.To pozostałość komuny gdy brakowało wszystkiego i handlarze przywozili i sprzedawali z kilkukrotną przebitką dowolny towar.Kurewska mentalność Polaków którzy chcą wydymać bez mydła rodaka.Nawet teraz gdy wszystkiego jest w chuj dalej usiłują robić „interesy” sprzedając używane rzeczy w cenie nowych.I dlatego w tym kraju nigdy nie będzie dobrze bo jedni ciągle myślą jak wydymać drugich.Pierwszy przykład z brzegu to ceny używanych samochodów.Pierdolone rzęchy sprowadzone z Raichu podpicowane przez „mechaników” aby tylko przeszły przegląd i miały wygląd są sprzedawane za cenę znacznie wyższą od rzeczywistej ich wartości.W Niemczech trafiły by na złom ale nasze „złote rączki” potrafią z 2 czy 3 złomów zrobić cudo.A potem mówi się że tyle śmiertelnych wypadków jest w Polsce.A co ma kurwa nie być jak te bryczki przy mocniejszym uderzeniu rozpadają się na części bo są zespawane z 2 połówek.I tak jest ze wszystkim:aby zarobić i wydymać drugiego.Pierdolona chciwość gubi ten naród.Chuj z wami „Januszami biznesu”.Pierdolcie się!

    13

    1
    Odpowiedz
  6. Zachanni są i tyle, Ciebie też by kolego sprzedali byle coś dostać.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Kupię tylne lampy do NSU RO 80

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Debil. A ile jest warta książka Lawa Wilhelma Sasnala z ceną okładkową 30 PLN? 150-200 PLN

    3

    3
    Odpowiedz
  9. Zapamiętaj debilu. Książki, zwłaszcza te poszukiwane o wyczerpanym nakładzie, częstokroć znacznie przewyższają cenę okładkową.

    4

    5
    Odpowiedz
    1. Akurat z tym trudno się nie zgodzić. Niejednokrotnie zawrotne ceny „białych krukòw,”są zrozumiałe.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Namysłów pachnie szczynami.

    7

    1
    Odpowiedz
  11. Takie rzeczy tylko w Bolandzie. W kraju, gdzie mieszkam od lat, można znaleźć przedmioty po prawdziwie okazyjnej cenie, luksusowe kosmetyki 10x taniej, oczywiście nie w oryginalnym opakowaniu, tylko ta sama pojemność, lecz w produktach testowych, lub miniaturkach. Perfumy, markowe ciuchy, samochody. Czegoż to się na marktplaats nie sprzedawało, czy nie kupowało! Marktplaats ratuje rzyć(ie)!

    2

    3
    Odpowiedz
  12. I kogo to obchodzi ? Prawo rynku szybko weryfikuje cene. Biedak chce sprzedać, drugi śmierdzący oborą i klatkowymi odchodami, chce taniej kupić.

    Jeden śmierdziel wart drugiegio. Tylko chory umysłowo kupuje książki z ebazarka.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Może ktoś to kupi.

    0

    2
    Odpowiedz
  14. Zgadzam się w 100%. Gdy na konsole, z drobnymi rysjami i w cenie jak nówki. Ale widocznie ktoś ten syf kupuje.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Sprzedam używaną sztuczną cipę

    13

    1
    Odpowiedz
  16. Mam dla Ciebie leszczu garść porad, zapamiętej je bo ja wiecznie żyć nie będę. Zapewne powinieneś iść pracować do Euro Mebel bo tamtejszy Prezes zapewne zrozumie Twoje problemy i zaproponuje Ci niewąską tyrkę na Twój ból dupy. Możesz też iść do jakiejś zjebanej fabryki w Łodzi coś tam coś tam Mesiu i tam stróż Antoni czy jakiś inny Wiesław zaprowadzi Cię na halę a na koniec wrócisz PKSem do domu i słoneczko znowu się do Ciebie uśmiechnie jak odbierzesz wypłatę. Możesz też se kupić retro konsolkę, schlać ryja albo walić konia. Możesz też domagać się bykowego o ile jesteś kawalerem, możesz pokonać wszystkich Groksów w galaktyce albo pogadać z jankesem który po usłyszeniu Twoich wypocin splunie Ci w ryj i sprzeda liścia żebyś się ogarnął. Tyle!

    0

    1
    Odpowiedz
  17. „[…]i przez to warta nie więcej jak połowę najniższej ceny w necie. Taki jest realny standard wyceny.”

    Ciekawy standard…

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Płacisz dodatkowo za sperme poprzedniego właściciela przedmiotu czego nie rozumiesz?

    1

    0
    Odpowiedz