Jestem neurotykiem. W skrócie powiedzieć można, że zachowuję się często tak, jak Twoja laska kiedy ma okres. Różnica taka, że minutę wcześniej mogłem mieć dobry humor, a teraz mnie WKURWIA wszystko. Chodzi o to, że w domu (bo w pracy to jakoś żyje) nikt mi nie ułatwia żyć. Jeśli widzą, że mam zły dzień, to czy muszą się we wszystko wpierdolić? Zrób to, zrób tamto, i wtedy jest wojna domowa, bo ja już nie wytrzymuję i ich ostro OPIERDALAM. Chujnię potęguje fakt, że często dopieprzają się o jakieś gówno, a wtedy to już koniec, gotuje mi się głowa do miliarda stopni. Mówiłem im co jest grane, a oni ciągle swoje, nie wyrobię.
Podziel się wpisem:
Ustaw opis GG
Dodaj do wykop.pl
Komentarze:1. Ja też mam podobnie,Tzn nie wiem czy jestem neurotykiem,ale potrafię mieć dobry humor,a potem nagle jakaś drobnostka sprawia że mam depresję lub jestem zły.Rozumiem Cię u mnie w domu też mnie wkurwia jak dopierdalają się o to że np.ręcznik mokry czy papierek na podłodze.Jak mnie to wkurwia!!!Życie jest zbyt piękne aby zwracać uwagę na takie błahostki,ale jak widać niektórzy tego nie rozumieją.
2. Chujnia i śrut, rozumiem i pozdrawiam.
3. Pierdol to, też tak mam :)
4. pal zioło!
5. Ta jes, pal zioło, będą Cię wkurwiały krasnale z adhd albo gadatliwi kosmici. Tak, tak, pal zioło...
6. skoro nie pomaga sugestia "pal zioło" to może pomoże "idź do lekarza psychiatry"? bo się skręcasz wsobnie i prawdopodobnie odpierdoli niecnie Ci niebawem. no, chyba że w chuja walisz na chujni, a wtedy nawet Obrońcy Krzyża nie pomogo... bo okaże się, że po prostu ściemniasz, więc giń.
Ukryj komentarze