Chujnia z pracą wakacyjną w tle…

Zaczęły się wakacje, po nich klasa maturalna. Dobrze by było coś zarobić (na prawko, podręczniki, ewentualne korepetycje przedmaturalne), a że w domu się nie przelewa, to tym bardziej pieniądz jest potrzebny. Napisałam CV, przeglądałam oferty pracy, powysyłałam CV, przy okazji mocno się denerwując, bo dni mijają. Mam taką dziwną tendencję do myślenia o każdym dniu wakacji bez pracy jako o dniu zmarnowanym; w myślach obliczam sobie, ile to kaski mogłabym zgarnąć za dany dzień, gdybym ową pracę posiadała. Strasznie frustrujące, wolę nie myśleć jak będzie, gdy będę się starała o pracę w wyuczonym zawodzie. Nieważne. Dziś postanowiłam zapolować „w terenie”. Wiadomo, umowa zlecenie, rzadko na coś więcej można liczyć. Byłam w trzech miejscach. W dwóch poinformowano mnie, że muszę mieć ukończone osiemnaście lat – dopiero po osiągnięciu przeze mnie pełnoletności można rozmawiać o pracowaniu. Jesteście ciekawi, co na to właściciele ostatniego miejsca, gdzie składałam papierek? Ja też, ale póki co musiało mnie usatysfakcjonować zapewnienie zastanej sprzedawczyni (bo to sklep, kochani) o doręczeniu mojej aplikacji właścicielowi. Gdzież tu chujnia? Mam urodziny 21 lipca! Wiem, że może dla niektórych przesadzam, jestem świadoma, że od groma jest osób z jeszcze dalszych części kalendarza (szczerze współczuję), no ale proszę was! Przede mną kilkanaście dni niepewności o głupiutką sprawę, czy w ogóle będę brała udział w rekrutacji, bo przecież do tego czasu ktoś już może zająć stanowisko. Poza tym te kilkanaście dni to dla mnie sporo (pisałam o tym wyżej). Takie są zasady takiej umowy. Pisanie tu to jak krew w piach, ale przyznajmy szczerze, że każda chujnia taka właśnie jest, może jedynie autor jest mniej nabuzowany złością, bo gdzieś jej część przelał. Dobra, koniec chujawiaka, można już usiąść. Dziękuję za występ.

26
78

Komentarze do "Chujnia z pracą wakacyjną w tle…"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Dotychczas miałem 17 tysi netto miesięcznie, ale ma stara sczyściła mi konto i żeby przeżyć, to ja, pan wasz Mesio, muszę dawać dupy za tależ zupy :'(

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja pierdole,zamiast odpoczywać – pracowałem w wakacje. Ale dorosłem, zmądrzałem, i nie będę pracować na urlopie. Nie jestem jebanym leniem. Po prostu to czas na odpoczynek. Chodzi tu o szacunek do samego siebie. Kiedyś zrozumiesz…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Lalka, nie masz jeszcze 18 lat, a już chcesz znaleźć pracę? W wakacje to ty lepiej dobrze wypocznij, a temat pracy sobie na razie odpuść, bo se tylko nerwów napsujesz. Podrzuciłaś w 3 miejscach swoje CV i oczekujesz, że dostaniesz pracę? Oj dziewczynko widzę, że musisz się jeszcze wiele nauczyć o polskim rynku pracy i jego zasadach. Znam ludzi, którzy po studiach wysyłali po 100 CV i chodzili po 20 miejscach osobiście zanosząc CV, a i tak pracy nie mogli znaleźć ani w zawodzie, ani nawet zwykłej roboty w sklepie, czy w MaCu, tak jak ty próbujesz…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Idź pod latarnie, zaraz sie pieniążki znajdą

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zawsze możesz złożyć to CV do kmiota z podłódzkiej wsi, co to sra w gacie na widok mercedesa na ulicy…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tu autorka. Dziękuję za rady odnośnie hojnodupstwa – nie skorzystam, przykro mi. Co do innych – to obecnie normalna rzecz, że nawet osoby niepełnoletnie chcą dorobić, a skoro czasu wakacji nie poświęcam jedynie na wypoczynek (zobowiązania względem nauki), to czemu by nie popracować? I bynajmniej nie jest to kwestia braku szacunku do samego siebie. I nie – nie były to 3 aplikacje, ale coś około dwudziestu. Ktoś mógłby napisać: „a czemu nie około trzydziestu albo czterdziestu?”. Ano bo z Wawy nie jestem i o oferty pracy idąc chodnikiem sobie nóg nie połamię. Uroki małych miejscowości.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Praca czeka! Takich potrzebujemy! Nie będziesz mieć ani jednej chwili zmarnowanej w wakacje! 3 stówy do łapy i biegnij złożyć CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Przez 3 miechy odłożysz takie siano, że starczy na wszystkie wymarzone podręczniki (pracownikom sezonowym płacimy 700 zł brutto miesięcznie), czyli razem 2100 zł! W naszym zakładzie połączysz kreatywną pracę z wakacyjnym plażowym żarem. U nas nie ma klimy i nie otwiera się okiem, a maszyny nakurwiają na pełnych obrotach. Temperatura w południe przekracza 50 stopni. Prawdziwie egzotyczne tropiki za darmo.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To samo przerabiałem jak miałem 16-18 lat.Po prostu nie ma roboty dla nieletnich.W sumie się nie dziwię.Ja gdybym był pracodawcą to też bym wolał zatrudnić np.18latka niż młodszą,niepełnoletnią osobę.Po prostu pełnoletni odpowiada sam za siebie a za małolata pracodawca.Poczekaj aż będziesz pełnoletnia a jak nie to zbieraj butelki,złom lub handluj czymś na targu.Ja tak dorabiałem w wieku nastoletnim.Dla dorosłych nie ma roboty a będąc nastolatką zapomnij po prostu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja pracuję od 17 roku życia ,chodząc do technikum zawsze kiedy miałem trochę czasu po szkole wszystkie piątki, soboty, niedziele całe wakacje po 10 12 godzin . Teraz mam 22 i z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć że nie polecam takich rzeczy, owszem dobrze jest dorobić sobie parę groszy ale nie za wszelką cenę ja nie miałem czasu na nic bo po pracy, praca w domu. Niby zarabiam i to dość dobrze mam porządny samochód, przymierzam się do rozkręcenia własnego biznesu ale to nie cieszy, bo nie mam z kim tej radości dzielić, ani kiedy,zaniedbałem życie towrzyskie i teraz to się mści nawet nie mam z kim wyjść na piwo, czasem tak mi z tego powodu mi źle i smutno ,że aż mnie chuj chce strzelić. Także teraz do autorki – pracę znajdziesz na pewno bo kto szuka ten znajdzie, ale czy warto? nie Masz jeszcze nawet 18 lat, rozumiem że w domu się nie przelewa (u mnie było tak samo) cieszy to że chcesz pracować a nie czekać na mannę z nieba ale korzystaj z młodości póki jeszcze możesz w wakacje głównie odpoczywaj, wiadomo bez kasy i odpoczywać trudno więc szukaj pracy która nie zajmie ci całego wolnego czasu, myślę że najlepiej w jakimś domu weselnym na kuchni ,(chyba że mierzysz wyżej)praca w weekendy ,także na tygodniu wolne można wypocząć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rozejrzyj się za pracą przy owocach.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tu autorka. Dziękuję za sensowne komentarze. W każdym razie się udało, praca jest :D. Tylko nie rozumiem tych z Was, którzy próbują mi udowodnić, że jestem za młoda na pracę, że nie mam 18. lat (kilka dni mnie od tego dzieli,ludzie!). Jestem mniej odpowiednia do pracy niż kolega ze stycznia lub koleżanka z listopada? Te niuansiki są zabójcze.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja mam dokładnie ten sam problem. Tylko dodam że właśnie skończyłam technikum i zapisałam się na studia i pasowałoby coś zarobić w wakacje.Wysłałam już tyle swoich CV że głowa mała, ale pracy jak nie mam tak nie ma. Pewnie po studiach będę się musiała przygotować na powtórkę z rozrywki.

    0

    0
    Odpowiedz