Chyba jestem jakiś duchem

Witam! Ja nie wiem co jest ze mną nie tak, raczej zwykle zachowuję się normalnie, nie jestem duszą towarzystwa, ale też nie stoję w ciszy po kątach. Nie mam raczej wrogów, część osób często przychodzi do mnie się wyżalić, ale na tym koniec. Uwielbiam pomagać ludziom, ale oni przychodzą do mnie tylko jak czegoś potrzebują, a tak to wyjebane, idę w zapomnienie. Są wakacje, wszyscy sobie gdzieś wychodzą, miło spędzają czas, a ja tylko non stop w domu. Chciałam coś zorganizować, wyjść z kimś na piwo, ale zawsze jest „dzisiaj jednak nie mogę”, „idę już z kimś innym”. Zawsze jak chcę się spotkać muszę pisać pierwsza ale po co jak i tak wszyscy mnie oleją. Poczym dostaję zdjęcia i wiadomości, jak świetnie się ludzie bawią i nagle se po fakcie przypomną ze ja też mogłam przyjść.

Czasen zastanawiam się czy jestem człowiekiem. Może jestem jakimś duchem? albo nie wiem, nie widzialna się nagle robię? Bo jakos dziwnie znikam z pamięci ludzi…

90
2

Komentarze do "Chyba jestem jakiś duchem"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. to zrob sama impreze, napewno nie zapominsz sama siebie zaprosic

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Ludzie interesują się kimś kto jest dla nich w jakiś sposób atrakcyjny. Wyjątek to rodzina. Także może nie jesteś dla nich wystarczająco atrakcyjna. Mogą np. wyczuwać że ci zależy, a to już oznaka słabości i mało interesujące. Albo może być na odwrót, możesz być dla nich jakoś groźna np. bo masz za złe że się nie odzywają. To też niezbyt ciekawe. Także im bardziej ci zależy tym gorzej dla ciebie bo ludzie reagują na takie sytuacje instynktownie i stronią od osób które mają „problem”.

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Mam to samo, ale co jest ciekawe kiedyś miałem setki znajomych i sami do mnie dzwonili i wyciągali. Coś się pozmieniało i teraz sam jestem. Nie wiem co to spowodowalo. Kiedyś jak wchodziłem w grupę nowych osób to wszyscy mnie lubili, szanowali i słuchali mojego zdania, chcieli sie umawiać, zmieniło się to o 180 stopni i nie znam przyczyny. Jak poznaje nowe osoby to nikt nie jest mną specjalnie zainteresowany.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A moze jestes cichodajka z Filmowki, co popuszcza szpary niemcowi?

    2

    5
    Odpowiedz
  7. To nie są przyjaciele ani znajomi, z czasem zrozumiesz że to są ludzie którzy chcą Cie znać jak tylko coś potrzebują. Olej ich totalnie i wyklucz z swojego życia, lepiej mieć 1 znajomego który o tobie pamięta nie tylko jak coś potrzebuje, niż 30 takich jak masz.

    8

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś za dobra dla ludzi oraz być może za mocno się angazujesz. Potwierdzone i udowodnione. Zacznij ich olewać, to pomyślą: „ojej, coś się stało, że się nie odzywa”. Będąc w liceum strasznie przeżywałam takie sytuacje, obecnie mam na to wywalone. Podobnie jest z facetami – powiedz mu, żeby spierdalal to zacznie lazic za Tobą jak pies 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Co to jest? Czerwone i szkodzi na zęby?!

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Pierdol ich, olej ciepłym moczem, zacznij robić swoje. Też tak miałem, po pierwsze nic nikomu nie jesteś winien/winna a ludzie to świnie więc nie rób za frajer, po drugie rób coś dla siebie, byle co, kup se rower, pójdź na basen i siłkę, jedź na koncert, może jakiś kurs. Najczęściej poznaje się fajnych ludzi gdy ma się jakiś wspólny cel, ja straciłem znajomych i znalazłem nowych na studiach, w drodze do, w pracy. Pamiętaj nie rób za frajer bo takich się wykorzystuje i olewa, jak ktoś jest fałszywy to się go leje po mordzie i pokazuje mu gdzie jest jego miejsce w szeregu bo tak to ci na łeb wejdą.

    7

    0
    Odpowiedz
  11. Trzymaj się ciepło. Znajdziesz w końcu bratnie dusze! Głowa do góry!

    2

    0
    Odpowiedz
  12. mam to samo, jestem facetem. Powiem, że niby się do tego przyzwyczaiłem ale czasem potrafi to być na prawdę przykre i frustrujące zarazem.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. A masz wygoloną ?

    6

    5
    Odpowiedz
  14. Moze jestes brzydka albo gruba

    4

    3
    Odpowiedz
  15. Witaj w klubie. Na pewno nic z Tobą nie jest nie tak. Raczej masz kiepskich znajomych. Moja rada – olej ich. Wykasuj numery, zablokuj na Fejsie. Nie inicjuj kontaktów. Nie pomagaj im. Zrób sobie detoks od toksycznego środowiska ludzi, którzy mają Cię gdzieś. Poszukaj innych przyjaciół. Zapisz się na jakieś warsztaty czy do klubu, czegoś co Cię interesuje. Jest szansa że poznasz ludzi, którzy odbierają na tych samych falach. Postaw na jakość, nie ilość.
    Sama miałam dosłownie ten sam problem. Olalam ich. Mam dosłownie 1-2 bliskich znajomych, których mogę gdzieś wyciągnąć i nie robią łaski. Odcięłam się od ludzi, dla których byłam tylko kołem zapasowym. Nawet nie, po prostu przestałam pierwsza inicjowac kontakt. I wiesz co? Nikt z nich się do mnie pierwszy nie odezwał. Tacy ludzie to martwe dusze, cyferki w książce telefonicznej. Pies ich trącał.

    9

    0
    Odpowiedz