Co zrobić kiedy się chce, ale nic się nie chce

Może pomoże, nie wiem, pewnie będzie bardziej depresyjnie niż chujnie; Od ponad 6 lat nie zrobiłem w sumie nic, miałem masę ambicji, muzykę, teatr, programowanie, ale niczego tak na dobrą sprawę nie dokonałem. Masa projektów poszła w kosz. Nic mnie na tyle nie jarało, żeby to skończyć, a do tego robiłem to sam, więc nic mnie w tym nie trzymało. Całe technikum uczyłem się sam programowania (tak, poza zajęciami też), na gitarze gram od 10 lat i dalej mam wrażenie, że nie potrafię nic. I dlatego za każdym razem uczę się wszystkiego na nowo, rzucam to, bo nie umiem tego czy tamtego. Nie mogę znaleźć motywacji. Teraz nie dość, że poszedłem na inne studia niż mój zawód, to jest jeszcze gorzej niż wcześniej. Mam masę pomysłów ale zero sił na ich realizację. Od dwóch lat czekam w kolejce na psychoterapię, bo wszystko, co próbowałem żeby swoją sytuację zmienić zawodziło. Rozmowy z rodziną sprowadzały się do januszowania, że po prostu leń. Tylko, że ja bardzo chcę coś zrobić. Pracowałem nad tym, szukałem, obmyślałem różne sposoby podejścia do projektów, różne metody trzymania się terminów i założeń. Szczerze mówiąc w tym momencie nie jestem pewny, czy to są rzeczy, które mnie jarają i je lubię. W sumie w ogóle nie wiem, czy są jakieś. Wielu różnych rzeczy się już podejmowałem poza tym, co pisałem i dalej nie ma tego czegoś. Pozbyłem się wszystkich gier czy innych przeszkadzajek ze swojego komputera, uznałem, że to może być problemem. Ostatecznie i tak po prostu siedzę i patrzę w monitor nie robiąc w sumie nic nawet ciekawego. E zbyt chaotyczne to.

38
5

Komentarze do "Co zrobić kiedy się chce, ale nic się nie chce"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. W Wyszogrodzie jeszcze nie ma koronawirusa, więc mój region jest czysty.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    4
    Odpowiedz
  4. Witaj w klubie. To się nazywa wypalenie. Ja myślę ze pomoglaby mi radykalna zmiana miejsca – wyjazd za granice czy co. Ale oczywiscie na mysleniu sie konczy…

    8

    0
    Odpowiedz
  5. Odpowiedz brzmi
    Nie da sie, mam to samo :p

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Zamiast wychodzić z domu bo jest koronawirus to proponuję zabrać się za niszczenie wszystkich Groksów.

    2

    2
    Odpowiedz