Debile w pracy, a ich obowiązki

Ostatnio pojechałem ze znajomymi nad morze, a konkretnie do Gdyni. Wchodzimy do baru, podchodzimy do lady, zamawiam to i owo, co w tym dziwnego się zapytacie. A no się okazało, że ceny podane na tablicy są nieaktualne, stare i mam zapłacić więcej. Co kurwa?! Cena podana jest ceną AKTUALNĄ i JEDYNĄ jaka obowiązuje! Ale nasza pancia oczywiście wie lepiej i ostatecznie z wielką łaską policzyła nam stare ceny, a potem z takim samym nastawieniem zmieniła ceny mamrocząc coś pod nosem, chyba narzekała na swoje obowiązki. A mnie to chuj obchodzi, że księżniczka wolała dłubać w dupie niż zająć się własnymi sprawami. I tu nawet nie chodzi mi o pieniądze, tylko o zasadę.

Inna sytuacja: Stoję w kolejce w sklepie (nie sieciówka, ot taki osiedlowy sklep). Kasjerka mówi cenę: 16,50.
– *daję 20*
– A drobniej?
– Nie mam (to są drobne idiotko, wydawaj resztę i nie wkurwiaj mnie)
– Ale ja nie będę miała jak wydać
– To proszę iść rozmienić
– *foch i niedowierzanie, że ktoś ośmielił się przypomnieć jej własne obowiązki*

Serio, ludzie? Narzekacie na swoje własne obowiązki w pracy, za których wykonywanie dostajecie pensje i możecie się utrzymać? Nie podoba się, to zmieńcie pracę albo morda w kubeł! Ja w swojej pracy też mam dużo obowiązków, ale nie narzekam i nie wyładowuję się na klientach/osobach postronnych.

44
43

Komentarze do "Debile w pracy, a ich obowiązki"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Musisz mieć strasznie smutne życie skoro tak się zachowujesz. Pewnie w twojej robocie jesteś jebany i chcesz się teraz odgrywać na kasjerkach w sklepie.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. ten zjeb woógle nie pracuje…

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Cóż mogę rzec – morze latem i nadmorskie sceny AUUU

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Spoko, tylko że Twoim obowiązkiem jest mieć wyliczoną kwotę w sklepie. Takie prawo i w sumie wydawanie reszty przez kasjerkę to w teorii jej dobra wola.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Ale z ciebie zjeb. Jak coś kosztuje 16,50 a pani ekspedientka/kasjerka nie ma wydać, a Ty nie masz wyliczonej kwoty to sam spierdalaj rozmienić.
    Jesteś jeszcze pewnie jednym z tych pojebów którzy wpierdalają jeszcze niezapłacone żarcie w sklepie popijając również niezapłaconym a więc nie Twoim napojem.
    Jak to mawiają krakowskie centusie „CHUJ CI NA GRÓB”

    6

    6
    Odpowiedz
    1. A tobie pod pachę, bo w dupę lub do mordy to przyjemność.

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Chuj mi na grób, a tobie w dziób
      Hhh…TFU!

      4

      1
      Odpowiedz
  6. Pamiętam jak pracowałem w sklepie to zawsze mieliśmy sposób na takich smutnych ludzi jak ty.
    Gość kupuje coś powiedzmy za 26 zł o godzinie 9:05 i płaci banknotem 200 złotych. Pytasz grzecznie czy nie ma może drobniej bo nie masz jak wydać. A chłop z ryjem, że jego to gówno obchodzi bo to mój obowiązek. No i w takiej sytuacji zawsze z uśmiechem mówiliśmy „Ma pan racje, pójdę rozmienić”. I wtedy Szedłem sobie najpierw na fajkę, później na jakieś małe zakupy do sklepu obok, bo akcja działa się w centrum handlowym, później szedłem rzeczywiście rozmienić ten hajs do KFC czy innego miejsca gdzie zawsze mieli sporo drobnych. No i wracałem tak po 15 minutach najwcześniej i smutnego klienta już albo nie było albo był mega wkurwiony, a ja z uśmiechem dalej go ‚obsługiwałem’ co bardzo go wkurwiało.
    O ile zawsze starałem się mieć drobne w kasie i w wolnej chwili szedłem rozmienić, to jak ktoś na moje grzeczne pytanie czy mogłby zapłacic karta albo czy nie ma drobniej wyskakiwał z mordą, że to moj obowiązek lub cos podobnego to ja zachowywałem się w wyżej opisany sposób.

    8

    3
    Odpowiedz
  7. Kasjer nie ma obowiązki mieć zawsze wydać resztę, to klient powinien tak płacić, żeby nie było problemu. Radzę douczyć się nieco zasad, które wynikają z relacji klient-sprzedawca.

    5

    2
    Odpowiedz
  8. Tyle że kobita nie musi ci wcale niczego rozmieniać… To twój zasady obowiązek dać odliczona kwotę…kasjerka może wydać resztę i tak zwykle się dzieje jak ma z czego

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Wal ostro chuja frajerze

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Do kurwy jebanej nędzy, skąd Pan ma aż tyle minusów? Płynie z Pana ust najprawdziwsza prawa i uzasadnione wkurwienie, a tu większość bydła, pewnie też niepałającego sympatią do swoich obowiązków, sypie Panu minusy. Co się kurwa dzieje w tej krainie -_-

    2

    5
    Odpowiedz
  11. Bo to nie są ludzie którzy nadają się do normalnej pracy. Po prostu, kołchoz i 3 zmianówka i tyle. Odsunąć od społeczeństw ludzkich a do miasta tylko za przepustką. I świat będzie piękniejszy. I niech pracy nie zmienia!!! Bo to jak zaraza będzie się dalej szerzyło.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Jesteś dzbanem. Płacąc w sklepie to Ty powinieneś mieć odliczoną kwotę, a jak nie masz drobnych to wypierdalaj rozmienić.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Ty wypierdalaj do Korei północnej, śmieciu!

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Jeśli chodzi o płacenie, to Ty masz mieć sumę równo. Rozmienić powinien klient.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Straszny cebulak i uprzywilejowany palant z ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Pucuj lampę

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Jakbyś sam nie był debilem to byś wiedział, że sprzedawca nie ma obowiązku wydawania reszty

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Chuj ci w dupę debilu

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Tobie na czoło, cwelu

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Nie każ innym to co nie chcą. Przez takich jak ty nie wychodzę z piwnicy.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. To może faktycznie irytujące ale nie ma obowiązku wydawania reszty,kiedyś sprawdziłem specjalnie..

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Ty przeklęty pretensjonalny skurwysynie, nie rozumiesz, że za takie akcje dostaje się nie raz pracownikom, za niekompetencję i przełożonych? Tacy janusze polskich biznesów

    1

    0
    Odpowiedz
  20. O czy wy pie***licie. Janusz założył spożywczaka, to niech da tym zasranym kasjerom reszte. Do banku pójdzie po te grosze i sprawa z głowy. A nie pizdom da 20zł w srebrnych na cały dzień

    0

    1
    Odpowiedz