Działy HR

Nie jestem w stanie zrozumieć, po co to kurestwo wymyślili. Jakieś zakompleksione, korposzczurze paniusie na „ą” i „ę” uważające się za nie do końca wiadomo kogo, zgadywać można, że po psychologii, które przyjechały z wioski na „prestiżowy, przyszłościowy kierunek” (na zmywak do Anglii) i myślące, że łapiąc kogoś za słówka są w stanie wprost przejrzeć daną osobę na wylot i zrobić z niego jelenia, tzn. wyrobić sobie na jego temat pewną opinię, jakie ów ma preferencje, nawet jeśli ma odpowiednie, ale oczywiście i tak zgodnie z założeniem swój los powierza w ręce „rekruterki”. W żaden sposób nie odzwierciedla to umiejętności i chęci do pracy danego kandydata. Czy zdecyduje to, czy potrafię wpisywać cyferki do Excela, obsługiwać komputer, drukować, odbierać telefon i używać kalkulatora? Ni chuja. CV durna babo ci wystarczy, a na nim 3-letnie doświadczenie w danej branży, a nie szukanie na siłę dziury w całym, co „konkretnie” stoi za wypowiedzianym zdaniem ubiegającego się o pracę na rozmowie kwalifikacyjnej. Kiedy w odpowiedzi na pytanie, co się dla mnie liczy odpowiadam, że „profesjonalny pracodawca” słyszę kolejne pytanie, „co oznacza dla mnie profesjonalny?”. Niepotrzebne pytania o szczegóły współpracy z danymi pracodawcami i dlaczego już tam nie pracuję albo dlaczego następnie poszedłem do tamtej firmy a tam nie zostałem oraz co tam „KONKRETNIE” robiłem, a teraz przylazłem ubiegać się o pracę tutaj i człowiek nie wie, czy dobrze robi negatywnie wypowiadając się na temat poprzedniego pracodawcy (bo może kandydat wybrzydza, jest niezdecydowany, roszczeniowy to trzeba kopnąć go w dupę i niech sobie szuka dalej), czy ma się wypowiadać o nim dobrze (to po chuj się zwolnił i przyszedł tutaj?). Tak będzie źle i tak niedobrze. Zgaduj sobie, co siedzi w głowie „Pani Psycholog” przez duże P (jak „Profesjonalny”). I oczywiście klasyczne: „Postaramy się do Pana oddzwonić jak najszybciej, najlepiej do poniedziałku”. Oczywiście w jednej pracy dorywczej zdarzyło mi się, że usłyszałem już coś takiego i oddzwonili, żeby mnie zaprosić, ale nosz kurwa, takiego lawirowania wprost nienawidzę. Powiedz po swojemu czyli „KONKRETNIE”, czy chcesz mnie kopnąć w dupę, czy może mnie zapraszasz na kolejny etap? Już z 2 l. temu byłem na jednej rozmowie i otrzymałem odpowiedź wprost, że „dziękujemy Panu” – więc taki problem? Praca w Polszy to naprawdę jakaś paranoja.

83
4

Komentarze do "Działy HR"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Ten urzędnik państwowy, który wchodzi na chujnię to tak naprawdę Patryk Jaki. Czemu tak twierdzę? Bo w młodości spędzał czas pod osiedlem i nie popierasz islamu. Prawda?

    1

    12
    Odpowiedz
    1. Jaki jest politykiem nie urzędnikiem ignorancie

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Akurat nie aż taka paranoja wszędzie, w roboleskiej robocie jak np produkcja żadna kurwa ci nie będzie wymyślać co „konkretnie” jak srałeś. Prawda jest taka że jak potrzebują kogoś do roboty to przyjmują a nie szukają dziury w całym… 3 lata doświadczenia i takie pytania? Te kurwiska nieróbskie to na godziny robią i mają w dupie wyniki firmy, ciepły kurwidołek niczym na państwówce, bo w prywatnych jest o wiele gorzej… Następnym razem to ty sie zapytaj czy oni potrzebują „konkretnie” pracownika czy w chuja sobie lecą, jak tak jadą po tobie na starcie to też po nich jedź, bo i tak cie nie przyjmą skoro plują kwasem na starcie.

    32

    1
    Odpowiedz
  4. Chujnia dobra, ale końcówka już nie. Jak zwykle – coś nie pójdzie to znaczy, że w Polsce tak jest.

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    7
    Odpowiedz
  6. Mnie śmieszy tylko to że inżynierow po ciezkich technicznych studiach rekrutuja jakies tępe cipy po dupokierunkach „zasoby ludzkie” ja pierdole gdzie tu sens i logika. Taka cipa to na politechnice po pierwszej sesji by wyleciala i ona ma mieć coś do powiedzenia w sprawie jego przyjęcia???

    13

    0
    Odpowiedz
  7. Wiadomo wymagania z kosmosu. Lata doświadczenia, magister z angielskiego i jeszcze kurwa odpowiadaj im będąc zestresowanym na durne pytania, bo jak źle odpowiesz to jest coś z tobą nie tak. Domyśl się o co kurwom chodzi i jakiej oczekują odpowiedzi.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Chuj z takimi kurwiszczami. Nie przejmuj się – ale: nigdy się nie zdradzaj, nie odpowiadaj na głupawe pytania i sam kończ takie pojebane spotkania. Firma jest tak zjebana, jak jej pseudopracownicy, i to nie jedna. Niech sobie rekrutują w szpitalu psychiatrycznym. A zresztą – działając w ten sposób – sami się załatwią.

    7

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem psychologiem i zgadzam się z Tobą w 100%. A po co wymyślono dział HR? Dla hajsu i tylko dlatego. Żeby i na tym wytrzepać kasę, że normalny człowiek szuka pracy, a normalny pracodawca pracownika. Powstało to jak inne pośrednictwa. Zamiast coś ułatwić – tylko utrudniają. A zewnętrzny HR? Który mądry pracodawca godzi się na takie coś? Chyba, że ma za dużo hajsu, który musi wydać, żeby w papierach się zgadzało bo zero tu logiki.

    10

    0
    Odpowiedz
  10. HR jest po to aby ludzie po gownokierunku mieli prace. Bo co innego moze robic pani psycholog? Kazdy psycholog sam jest po czesci popierdolony. Taki mini Freud. Pamietajmy tez o ludzkiej naturze i emocjach. A wiec o tym ze dziewucha z pipidowy co to jako jedyna z calej wiochy wyjechala na studia i skonczyla psychologie chetnie cie ujebie w mysl zasady ze drugiemu trzeba dojebac. Do tego dochodzi jeszcze kwestia posiadania wladzy nad losem drugiego czlowieka. Ludziom sie we lbach jebie jak dac im troche wladzy.

    10

    0
    Odpowiedz
  11. haha a podobno mamy ,,rynek pracownika” według zakłamanych mediów

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Jebac januszy i tyle ,koles !Jebac kurwy ,wyzyskiwaczy i TEPYCH pasozytow !Jebac fraglesow komuszkow równo ciągiem ,wąsów z prlu i innych huji za 2.5zlotego !

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Miła niespodzianka – właśnie dzisiaj (w środę) dostałem telefon od tych ludzi, że zapraszają mnie do współpracy.
    Autor.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Niespodzianka. Właśnie dzisiaj dostałem telefon od tej wrednej suki i zaprasza mnie do współpracy 😉
    Autor.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. tesz tak chce

      0

      0
      Odpowiedz