Głowa do góry :-D

Czytam sobie tą chujnię już od jakiegoś czasu i wiele z tych wpisów jest demotywujących, dołujących tak, że szkoda gadać. Postanowiłem jednak wpisać coś bardziej podniosłego. Akurat jestem w takim momencie życia, mam nadzieję, że tylko przejściowym, gdzie nic mi się nie udaje. Porażka goni porażkę, gromy dostaję zewsząd. Dzisiaj zaorałem drzwi w aucie, wczoraj nie zdałem kolokwium, masa jeszcze innych niepowodzeń mnie spotkała na przestrzeni ostatniego tygodnia. Mam za sobą nieprzespaną noc. Spałem dosłownie pół godziny ostatniej nocy. Wiem też oczywiście, że niektórzy uznają to za błahostki, ale 1000 błahostek= 1 wielki problem. Ale w swoim życiu, na przestrzeni lat nie raz upadałem i podnosiłem się. Pamiętam jak do Francji pojechałem na roboty polowe. Pierwsze trzy dni to była makabra, najgorszy okres w życiu. Dopadły mnie takie zakwasy, że ciężko było wstać. Czwartego dnia zszedłem do bazy odpocząć. Podźwignąłem się dnia piątego i już do końca pracowało mi się dobrze. Pamiętam jak po skończeniu technikum włóczyłem się bez pracy przez dłuższy okres, bo w mojej wiosce i okolicy rynek pracy jest nieco ubogi i upośledzony. Dostałem jednak pracę- staż, było w porządku przez jakiś czas. Był to rok 2014. W listopadzie postanowiłem wystąpić w TV. Wygrałem odcinek „1 z 10”. Co ciekawe cztery lata później powtórzyłem ten sukces. Przed rozpoczęciem studiów różne koleje losu, istna sinusoida. Potem studia. Wybrałem dość trudny dla siebie kierunek, ale jednocześnie taki, który da mi jedną z ważniejszych umiejętności. Nie poszedłem na łatwiznę.Również tutaj bywały momenty załamania i zwątpienia, czy dobrze wybrałem kierunek. Do tej pory mam takie rozterki, ale nie poddaje się. Przez ten czas używałem rąk i nóg, a przede wszystkim głowy. W jednej rzeczy tak naprawdę mi się nic nie udało. Chodzi oczywiście o sprawy miłosne. Mam nadzieję jednak, że los się odmieni, gdy tylko poprawię swój status ekonomiczny :-D. Także ludziska, głowa do góry. Napierdalajcie się z systemem. Szukajcie różnych, niestandardowych podejść, nie dajcie się zatrzymać w miejscu. Łapcie okazję gdzie tylko się da. Ostatnio miałem takie przemyślenia, że życie to bagno. Trzeba ciągle po nim brodzić, żeby się nie zapaść. Ani kroku wstecz. Nie patrzcie na przeszłe niepowodzenia. Nie dawajcie za nic sobie wmówić, że jesteście przegrywami. Mówię to ja, zaszczuty w dziecińswtie, pomiatany przez wszystkich Pan Nikt. Ad aspera per astra.

44
10

Komentarze do "Głowa do góry :-D"

  1. Jesteś zwycięzcą

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Twoim problemem jest to że nie subskrybowales jeszcze Piotra Blandforda (po angielsku Peter). Tylko on poprowadzi cię do sukcesu w życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ad aspera per astra???
    Coś ci się ten-tego …

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Spójż w góre i jeszcze raz, powoli, przeczytaj na głos nazwę strony.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zapomniales dodac ze jestes zjebnym tropicielem wezow rudy pojebie. zycie ci jak najgorzej cipo

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tak jest, gamoniu ! 🙂 Przez ciernie do gwiazd. Prezes EURO Mebel stale tłucze do łbów to co Ty tu napisałeś. Nigdy w życiu kroku w tył. Idź, we krwi i flakach po kolana, ale idź. Jeżeli się poddasz , jesteś z automatu przegrywem. A potem Prezes musi czytać wypociny tych gamoniów, jak oni to źle mają i że każdy ich dyma hurtowo. Jęczą, że pekaes do zakładu Prezesa się spóźnia, a oni marzną. To nie Prezes jest właścicielem pekaesu. Chociaż może kiedyś…Kto wie….Prezes zakład rozwija, wiec Ciebie gamoniu, autorze chujni zapraszam pod bramę zakładu. Tam na hasło „tłukę system” rzucone stróżowi Antoniemu zostaniesz zaprowadzony na casting na brygadzistę. Masz spore szanse….

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Chuj do gory5

    0

    0
    Odpowiedz