Grażyny dobra rada

Wkurwiają mnie Grażyny dobra rada. Grażyny żyją tylko po to, aby udzielić dobrej i „życzliwej” rady. Moja sytuacja wygląda tak, że mam dużą niedowagę . Jestem więc wymarzonym celem dla każdej Grażyny. Jak mnie to wkurwia jak taka stara cipa podchodzi i mówi z troską w głosie że mam przytyć, pytają się czy mam anoreksje. Tak codziennie się głodzę … Cmokanie, dawanie dobrych rad. Boże moja cierpliwość dla Grażyn jest na wykończeniu. Postanowiłam że od dziś każdą osobę która da mi jakąkolwiek złotą radę zrównam z ziemią. Jak to jest, że ja się potrafię nie pytać z troską w głosie o to dlaczego jedna z drugą ma 20 kg nadwagi i fałdy tłuszczu wylewają się z jej grubej dupy, bądź dlaczego w wieku 50 lat jest takim przegrywem że jeździ autobusem. Cóż bycie miłym dla ludzi nie popłaca.

56
10

Komentarze do "Grażyny dobra rada"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. A ja mam wyjebane, ruchałbym tępe karyny i i grube grażyny, i tępe wychudzone emo z mentalnmością gimbazy, i jebnięte artystki wychudzone z wielkimi pinglami na nosie co wielce czytają książki przy „dobrej herbacie w sobotni wieczór” (japierdole XD). No i co więcej, wymagań wielkich nie mam. Byle by wpierdalała tabletki i mógłbym sie z nią ruchać cały czas bez gumy i spusczać sie do cipy lub do ryja. Nic wiecej mi nie trzeba.

    15

    2
    Odpowiedz
  3. Al z ciebie nieprzyjemna patykowata pizda. Tak lepiej?

    5

    0
    Odpowiedz
  4. No ale weź nooo, co ty taki chuderlak jesteś? Anoreksję masz czy co? Przytył byś .

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Biedronka przy ul. Mickiewicza 16, w Wyszogrodzie. A do Wyszogrodu można dojechać jadąc ok. 50 km od Legionowa (północna Warszawa). Bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka Wisła. Każdy chujowicz i autor tej chujni powinien zamieszkać w Wyszogrodzie i robić zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Dokładnie. Bycie miłym dla innych nie popłaca. Mówię babie w sklepie przepraszam bo zastawia przejście to nie reaguje albo wlampia się ze zdziwioną miną bo nie wie o co chodzi. Jakbym powiedziała: przesuń się stara kurwo to zaraz by ruszyła dupę.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Do prostych ludzi, trzeba mówić prostym językiem.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. „Stara kurwa” wydarła by się na cały sklep ze towar z pólek by spadał. Więc lepiej siedż cicho 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Wal konia, to tez zmaleje. I szczaj na krokodyla.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jak ja się z tobą zgadzam. Jestem mężczyzną i też ciągle:

    1. Przytyj trochę (bo przecież „bandzioch” jest w modzie).

    2. Dlaczego jeździsz samochodem, przecież niszczysz środowisko (sami oczywiście jeżdżą autobusami i nie rozumieją, że ktoś lubi wygodę, a nie gnieżdżenie się z innymi i wysłuchiwanie ich pseudoproblemów o życiu – w zeszłym roku 1 dzień jeździłem autobusami, aby spróbować stąd wiem)?

    3. Dlaczego nie używasz roweru „to wygodne” (może dlatego, aby nie śmierdzieć potem; aby nie być zabitym przez samochód – po to mam samochód, aby jeździć samochodem, a nie rowerem; aby być szybko na czas i aby jechać w komforcie, temperaturze jakiej chcę i przy okaji słuchać kursów językowych).

    Ale do wujków i grażyn to nie dociera. Ma być zdrowo (ale nie szczupło, trzeba być zapasionym, bo inaczej anoreksja i głodzenie siebie) i ekologicznie (czyli dymaj na piechotę, bo samochód niszczy środowisko).

    A niech jeżdzą rowerami i niech się pasą jak krowy. Nic mi do tego, ale odwalta się od nas ekologiczne tłuściochy.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Są dobre strony jeżdżenia komunikacją publiczną jak jest tłok. Trzeba sobie stanąć przy jakiejś fajnej lasce. Tochę się zaczerwieni ale nic nie powie.

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Dobra chujnia. Ja oprócz chudości miałam kiedyś jeszcze w pakiecie ekstremalny trądzik, przez który nabawiłam się depresji. To combo jest już nie do zaakceptowania przez Grażyny. Pamiętam jak na moje „dzień dobry” odpowiadały ‚ale cię wysypało” – jedyne co miałam w tym momencie ochotę odpowiedzieć to: „tak, kurwa”, ale tylko głupkowato uśmiechałam się cała czerwona ze wstydu. Jestem odbierana jako osoba dość chłodna w relacjach i raczej szorstka, ale w życiu nie przeszłoby mi przez usta skrytykowanie czyjejś nadwagi, innego defektu w wyglądzie czy jakichś życiowych niepowodzeń, bo dla mnie jest to totalne chamstwo. Jak dobrze, że już nie otaczam sie takimi ludźmi. 🙂

    7

    0
    Odpowiedz
  10. Od jeżdżących autobusami to się odpierdol.

    8

    1
    Odpowiedz
  11. Posłuchaj laleczko. Znam faceta który nie ma prawa jazdy, a wychował 5 dzieci (tak i wyobraź se, że nie zapierdalał z każdym do przedszkola autem), ma na własność kamienicę i tzw siedlisko nad jeziorem. Nie każdy musi zapierdalać jebanym blachosmrodem -puszką blachy za kilkadziesiąt tysięcy, szczególnie jak jest z dużego miasta, a nie z zadupia gdzie kurwa wszędzie daleko i ni ma PKS. I nie każdy w sumie powinien mieć prawo jazdy. Skoro samochód jest dla ciebie wyznacznikiem pozycji, to masz mentalność chłopa pańszczyźnianego oderwanego od pługa. Na chuj ci auto jak mieszkasz przy metrze, są taksówki, rowery miejskie, a na urlop latasz samolotem? Na Okęcie dojedziesz taksówką. Przez takich jak ty w tym mieście są wieczne korki, bo przyjedzie Janusz z Grażyną z pierdziszewa do Stolicy i mają dwa auta – jak wielu u mnie na osiedlu. A kurwa przystanek pod blokiem.

    11

    1
    Odpowiedz
  12. A jeszcze ci powiem laleczko, że nawet przegryw może se za parę tysi kupić jakąś Astre G lub F w dieslu Isuzu 1.7 – nie do zajebania albo 1.4 twinport w LPG -na łańcuchu rozrządu i też śmigać. Nie będzie mieć elektryki szyb i lusterek, klimy, navi itd. ale jak trafi zdrowe blachy to może w miarę bezawaryjnie śmigać. Tylko po chuja? Do centrum to nawet nie myślę żeby wjeżdżać samochodem.
    P.S. mam Renault Lagune z 2007.

    3

    1
    Odpowiedz
  13. I laleczko w grudniu lecę do Kenii. Wolę kasę tak wydawać niż w droższe auto. A laguną pośmigam z 5 lat jeszcze

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Ten autobus to zły przykład. Znam kilku niemieckich dyrektorów, bardzo dobrze zarabiają i samochodu nie mają. My do takiego myślenia dojdziemy za kilka dekad. Jeśli chodzi o twoją niedowagę, to rzeczywiście ostatnio krytyka ludzi chudych jest spoko. Szczególnie mnie wkurza, gdy komentuje to kobieta z dupą jak szafa trzydrzwiowa z wyjściem do lasu. Niech się k..wa sama taka jedną z drugą najpierw ogarnie. Więc ciśnij wszystkim, dlaczego są tacy grubi i jak się postarają- to mogą być tacy jak ty. I daj mi swoje namiary, bo ja uwielbiam chude laski. 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
  15. Chwalisz sie czy zalisz ?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Dokładnie, grubasowi powiedzieć że dlaczego jest gruby ojojoj to zaraz obraza i brak kultury ale już osobie szczupłej wytykać ze nie je, ze ma anoreksje to można tak ? Bezsens !!!!

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Chude dziewczyny są spoko! Zwłaszcza w współczesnym otyłym społeczeństwie. Nie znieniaj się!

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nasze społeczeństwo jest albo zbyt fit, albo zbyt fat. Najlepsze to te pośrednie, mające seksowne kształty podkreślone paroma dodatkowymi kg.

      2

      0
      Odpowiedz
  18. Ale czy jeżdżenie autobusem to przegrywizm? Mi dojazd do pracy rowerem zajmuje 20 min, tramwajem 25, samochodem zależnie od korków od 10 do nawet 40. Przeliczenie na gotówkę zostawiam wam 😉

    5

    0
    Odpowiedz
    1. A ja kurwa chodzę na piechotę. Samochód mi policaje zabrały z powodu nieważnego prawa jazdy. Prawko mi unieważnili z powodu zaległych alimentów. Chuj w dupę byłej żonie.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Pewnie jesteś brzydka

    1

    0
    Odpowiedz
  20. No i co cie tak wkurwia leszczyku?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ja to bym się tak nie przejmował. Grażyny autentycznie się o Ciebie troszczą. Wolała byś dostawać komentarze typu „jakiego raka masz?” albo „Ale z ciebie chuda suka”?
    Trochę więcej pozytywnego nastawienia życzę. Do tego polecam radę Jurka O że seks jest lekarstwem na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz