Hashtagi

Nie wiem jak Was, ale mnie wkurwiają te jebane hashtagi. Wszędzie to gówno wpierdalają. Nie dość że czytać się tej sieczki nie da, to jeszcze okaleczają język polski. No co to ma być za tekst „Dziś w #BarUZdzicha w #Warszawa robimy imprezę powitalną #JozefWyryp który wrócił z #Norwegia bo się hajta z #MariannaSlawojka #impreza #weekend #chlejemy #SzczamyPodMurem #ZygamyNaTrotuara” Przecież to zęby bolą jak się widzi taką srakę. Jebać te wszystkie tweetery, instagramy i inne fejsbuki. A wszystkim hashtagowcom huj w dupę stalowy.

119
3

Komentarze do "Hashtagi"

  1. Tobie też, w 2 dziury.

    0

    2
    Odpowiedz
  2. #WielkaPałaSobieStała

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią.
    #Atakować zieloną dolinę
    #Jakubie zrób mi loda
    #Niech żyje Lodolandia i jej najzacniejszy władca
    Chwała Lodolandii 😀

    2

    3
    Odpowiedz
  4. Że co? Tagi? Ja pierdolę …

    0

    3
    Odpowiedz
  5. Hej, też przeczytaliście ten etap z hasztagami jak niedojebana mózgowo nastolatka z rakiem kurwa języka ?
    Przecież o tym nawet sie myśleć nie da żeby nie być w stanie strzelić sobie w łeb, co dopiero słuchać tego albo czytać.

    Usuwajcie fejsa insta czy chuj wie co tam jest. Ja tego nie mam i nikt mnie nie lubi ale cierpieć nie musze.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Czepiasz się, przecież język ewoluuje razem z narzędziami. Najpierw znaki na drewnie i glinie, w których znaki były po prostu kombinacjami linii, potem rzymskie kroje szeryfowe na kamiennych tablicach potem pergamin/papirus/papier, gdzie znaki miały większą szerokość za sprawą atramentu. Wtedy nastąpiła także zmiana systemu pisma z trudnego do zapamiętania zestawu hieroglifów ludzie przeszli najpierw za sprawą Kananejczyków na abdżad, w którym występowały jedynie pojedyncze spółgłoski, potem za sprawą Greków na alfabet z samogłoskami. Dzięki temu liczba znaków zmniejszyła się z setek do około 25 i praktycznie każdy mógł się nauczyć czytać i pisać. Potem nastąpiło wynalezienie prasy drukarskiej, kiedy książki przestały być skarbem. Miało to wpływ na stopniowe rozpowszechnianie się umiejętności czytania i pisania oraz miało wpływ na powstanie poczty. Ponieważ wysłanie listu wymagało trochę wysiłku, list powinien był zawierać jak najwięcej informacji, czyli być dość długi, być poprawnie napisany (aby, by nie być źle zapamiętanym przez adresata). Niewiele zmieniło się od XIX aż do powszechnego udostępnienia krótkich wiadomości przez serwis SMS oraz komunikatorów internetowych (kolejno: IRC, Gadu-Gadu, Tlen, Skype, obecnie Messenger). Wtedy ze względu na wygodę oraz w przypadku SMS koszt wiadomości i limit znaków, ludzie zaczęli skracać wiadomości, a także słowa. Język zaczął zmieniać się o wiele szybciej niż wcześniej, a nowe zwroty mogły się rozpowszechniać o wiele szybciej. Ponieważ w Internecie jest coraz więcej krótkich wiadomości, coraz więcej ludzi kopiuje ten schemat. Ludzie rezygnują ze znaków interpunkcyjnych oraz wielkich liter (chyba że chcą coś wykrzyczeć, lub podkreślić). Zamiast posługiwać się słowami, wyrażającymi emocje, ludzie zaczęli je skracać do emotikon – dla mnie nowej części mowy języka pisanego. Początkowo, skłądały się z liter oraz znaków klawiaturowych, obecnie często zastępowane przez specjalne znaki unikodowe (emoji). Hasztagi także są wg mnie nową formą mowy, dostosowaną do narzędzia, którym ludzie się posługują (serwisy społecznościowe, umożliwiające wyszukiwanie postów po owych hasztagach).

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Te cycktagi będą popularne że każdy będzie mówił #czesc #jestempojebany

      0

      0
      Odpowiedz