Hejterzy

Dzisiaj będzie o pewnym podgatunku ludzi, których energię nienawiści da się wyczuć na kilometr. Spotyka się ich wszędzie i od razu czujesz w ich spojrzeniu tą odrazę, chęć mentalnego zrzygania się na ciebie. Od szkoły gdy podkładali nogi, szeptali na ucho teksty ala „zniszczę cię”, „co robisz na tej imprezie skoro chujowo tańczysz” itp, patrzenie na cb potem szeptanie i się śmianie, robienie wszystkiego byś czuł się nieprzyjemnie w grupie z nimi, kpienie, szydzenie, agresja….
Skąd oni się biorą? Nie kochali ich rodzice? Z zazdrości? Z zawiści? Ze złego serca? Są po prostu psychopatami?
Z moich obserwacji wynika, że nigdy nie są ta ludzie w świetle reflektorów czy tez królowie towarzystwa. Zazwyczaj właśnie są przeciętni, wycofani lekko zamknięci w sobie. Loża szyderców z boku, która wszystko szkaluje a sama nic sobą nie prezentuje. Mam taką jedną w rodzinie osobę więc udało mi się przeprowadzić na niej badania. I tak gdy tylko z mojej strony padła krytyka na cokolwiek co ta osoba robiła np. fitness czy tam zla decyzja ubioru to od tazu zaprzestawała tego. Strasznie bojąca się o reputacje. Czy to więc zakompleksienie? POWIEDZCIE MI CZEMU TEN ZASRANY MENTALNIE SORT ISTNIEJE? SKąD TO ZACHOWANIE WEDLUG WAS?
Normalny człowiek jest wyrozumiały, ma miłość w sercu, nie szkaluje kogoś, że ma inny gust albo jest chory bo wie, że świat nie jest doskonały i nikt choroby czy urody nie wybiera. Hejterzy są wyzuci z serca i mądrości. Zaraza… Wrzód na dupie niszczący miłe chwile bo np. jesteś na imprezie, tańczysz cieszysz się a tu nagle ktoś widząc twoją radość oblewa cie piwem i sie śmieje. I WYGRAL BO OD TEJ PORY TWOJE WSPOMNIENIA Z TA IMPREZA BEDA ZLE MIMO PIEKNEGO POCZATKU. Wszystko rujnują…

Naturalny odruch gdy czujesz od kogoś taki atak to odpowiedź tym samym, ale wiadomo nienawiść rodzi nienawiść więc jak z nimi żyć? Ja po prostu ignoruje ale nie wiem czy to dobrze. Podobno tak należy z toksycznymi ludźmi robić bo jedyne czego pragną to dręczyć, a jak widzą, że lata ci ich zachowanie to są przegrani i szukają innej ofiary. A może należy do nich wyciągnąć dłoń albo zasugerować psychologa bo widać, że czegoś im brakuje? ehhh ile mi zajebistych chwil zniszczyli złymi skojarzeniami…

36
10

Komentarze do "Hejterzy"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Heh, no ta ja jestem psychopatą a ty mnie irytujesz więc musze ci zajebać kopa na łeb tak to działa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Prezes EURO Mebel mówi Ci: dupa w pekaes i Ikarusem pod bramę naszego zakładu. Hasło „stop hejtowi” rzucasz stróżowi Antoniemu i zostajesz przydzielony do tyrki niewąskiej. Tu nikt nie będzie Cię obrażał, szykanował, wyzywał. Żadnego hejtu. Tu wszyscy się szanują, tyrają niewąsko, niejeden już wyciągnął kopyta. Ale nikt z tego powodu po nim nie jechał, ponieważ każdy ma inny stopień wytrzymałości organizmu. Ale 3000 zł w miesiącu (500 godzin) wszystko rekompensuje. Dwa razy w roku premia w postaci fotela lub sofy przywiezionych ze zwrotów. Odpoczniesz tutaj od zakompleksionych zjebów, których nie zaspokoi nawet dildo wielkości pompki do roweru. Cepów, których pierwszymi „nauczycielami” seksu analnego byli tatuś z wujkiem. To oni powinni mieć problem, a nie Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Najwięcej o hejcie mają do powiedzenia hejterzy , nie szkoda ci palców na takie wypociny ? Przesadzasz i to mocno

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Gdybyś zarabiał 36 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja, wiedziałbyś, że jak w żyłach buzuje testosteron, to trzeba sobie czasem ulżyć na patałachach z matizem w gazie. To naturalna potrzeba Prawdziwego Mężczyzny – dominatora. I Pan twój jeszcze nie widział, aby którejś loszce się to nie podobało. Mało tego, imponuje im to. Jak tak porządnie przeczołgasz podwładnych w obecności swojej panny, wiesz jaki potem jest seks? Nie? No tak, co ty możesz o tym wiedzieć, patałachu…
    A w Łódzkim Wydziale Fabrycznym nie radzę ignorować Pana twojego. Jak który tak zrobił, szybko zapoznał się z nahajką Byczywąsa lub z kazamatami i muminkami.
    P. S. Nie ignorowanie lecz pozycja i siła działają najlepiej. Nie możesz sobie dać wejść na łeb byle komu. Tylko osobniki słabe jebie się w dupę.
    Anyway, Pan twój też musi korzyć się przed prężną pałą Pryncypała Swojego, J. E. Wiecznego Prezesa Byczywąsa. Życie, życie, patałachu…

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Sobą się zajmij i swoim życiem. Lewaku.

    0

    3
    Odpowiedz
  8. Jest jeden bardzo skuteczny sposób na takich „ludzi” – przypakuj trochę i zafunduj takim luta w pysk. Piąchopiryna – lek na wszystko

    8

    0
    Odpowiedz
    1. a później sprawa o pobicie, zawiasy, odszkodowanie, za drogi interes

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Czuję obrzydzenie jak czytam hejterskie wymiociny prawaków na wszelkich portalach.

    11

    1
    Odpowiedz
  10. Nie dać się sprowokować. Olać. Unikać. Zmienić towarzystwo.
    Wypraktykowane przez lata.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. TY LEWAKU PI####OLONY

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ci smierdzi piwo a mi jebie twój szampon do włosów…

    0

    0
    Odpowiedz