I don’t understand

Mam ogromną potrzebę wyrzucenia tego z siebie bo chuj mnie już z tym trafia.

Wkurwiają mnie moje relacje z kobietami, kompletnie ich nie rozumiem ich toku myślenia, działania, sygnałów i tego wszystkiego z nimi związanego.

Jestem człowiekiem (wydaje mi się, że nawet z ponad przeciętną inteligencją), który przeszedł wielką metamorfozę zachowania i charakteru na przestrzeni ostatnich 6 lat poprzez szereg czynników wynikających z doświadczenia zawodowego (specyfika firm w małych i dużych miastach, w tym na własny rachunek), znajomość realiów życia zarówno w mniejszych jak i większych miejscowościach), prób samokształcenia (różne formy, w tym zdobycie wyższego wykształcenia) i samozaparcia (wyrzeczenia) oraz związanych z nimi przejściowe kryzysy (odpuszczanie i ponowne wyskoki adrenaliny).

Uogólniając ambitny człowiek z innym podejściem i nastawieniem do życia niż przed laty z kryzysami jak każdy inny.
Pochodzę i na codzień mieszkam w miejscowości nie przekraczającej kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców. Każdy mieszkający w podobnych warunkach wie jak wygląda tutaj model życia, spędzania wolnego czasu i pracy. Generalnie, życie w takim mieście kończy się w ciągu tygodnia w momencie pozamykania sklepów w godzinach i galerii handlowej w wieczornych godzinach a miasto wygląda jak wymarłe. Jedyną formą na kontakty społeczne są koła zainteresowań, kursy (często w formie która mnie po prostu nie interesuje) lub zamknięte grupy prywatnych znajomych, a z tymi grupami wiecie jak to jest. Dostać się do niej graniczy często z trudem, są dwie opcje. Grupa w momencie formowania, nikt się nie zna i ludzie szukają relacji (szkoła, studia, kursy, koła zainteresowań) i grupa uformowana – wprowadzenie przez znajomych. Nie masz znajomego z danej grupy = zapomnij.
Moje przemyślenia na ten temat wymusiły na mnie formę poznania realiów drugiego, teoretycznie większego świata. Studia (co prawda zaocznie) w innej miejscowości i próba zamieszkania. Po doświadczeniach związanych z formowaniem grup, łatwiej było mi zdecydowanie odnaleźć się i znaleźć w grupie znajomych. Różni się tutaj również podejście ludzi w mieście, większe (może nie otwarcie) ale liberalizm wobec bodźców zewnętrznych (łagodniej przyjmują osoby obce, może ze względu że większość osób również jest przyjezdna – never mind). Różnica jest pomiędzy większą aglomeracją jest taka, że tutaj życie toczy się także w środku tygodnia (ale to bardziej ze względu na grupy studentów i w dużej mierze turystów, co nie występuje w mniejszych miejscowościach). Pozostała grupa wcale się nie różni od aglomeracji w mniejszych miejscowościach, a komfort życia wcale nie jest lepszy niż w innych miastach. Powiedziałbym nawet, że o wiele więcej cenie mieszkanie w niezatłoczonym małym mieście, gdzie nie muszę użerać się w codziennych korkach i zatłoczonych autobusach, a w wolnej chwili mogę po prostu wsiąść na rower lub wziąć psa i pójść do lasu albo odwiedzić rodzinę i głównie z tego powodu jednak wybrałem do życia to miejsce. Niestety wielu ludzi, których znam stąd powyjeżdżało głównie z powodów ekonomicznych. Zarobki są tutaj mniejsze, ale koszty życia również (ja akurat nie narzekam).

Wracając do sedna tematu, wstęp ten rozwinął ze względu na to by zrozumieć sens tej chujni. W swoim życiu miałem okazje poznać masę ludzi, poprzez szereg różnych okoliczności, z niektórymi udało się złapać jakieś relacje z innymi nie. Problem dotyczący z poznawaniem i utrzymaniem relacji polega głównie na tym, że jak kogoś w końcu poznasz to wyrabiasz sobie o nim inną opinię niż tą początkową. Jak każdemu facetowi podoba mi się wiele ładnych dziewczyn. Miałem pierwszy epizod z dziewczyną podobnych wieku. Pierwsze wrażenie – świetna sprawa (zwróciła na ciebie uwagę, sama do ciebie zagadała i chce z tobą chodzić). Tydzień czasu wystarczył by niestety zrozumieć jaka nas dzieli przepaść, intelektualna oraz doświadczenia życiowego. Nie – nie wybrzydzam teraz, każdy normalny facet nie jest w stanie tworzyć związku z osobą która nie jest osobą na podobnym poziomie (nie jest po prostu w stanie być partnerem, bo co to za partner, którego trzeba ciągnąć za rękę). Tą relacje próbowaliśmy po kilku latach reaktywować, ale jak się okazało różnice między nami tylko się pogłębiły.
Bywało, że miałem okazje podobać się podobnych do niej dziewczynom, ale jak sami wiecie one mi pod względem tych różnic nie odpowiadały, czy były znaczące różnice w etapach życiowych i po kilku dniach znajomości już było wiadomo że są to różnice praktycznie nie do nadrobienia.
Oczywiście istnieje grupa dziewczyn, z którymi fajnie mi się rozmawiało. Wśród nich miałem dwie fajne znajomości. Niestety w żadnym z tych przypadków nie byłem dla nich brany pod uwagę. O ile w pierwszym przypadku kiedy odważyłem wyznać swoje uczucia – druga strona została całkowicie zamurowana. Nie spodziewała się, że będę tak odbierać jej zachowanie w stosunku do mnie (jakie – tą kwestię już pominę, ale kurwa no czego się spodziewała… przyjaźni damsko – męskiej…). Rozstaliśmy się w przyjaźni, pojechała w świat realizować marzenia – bywa. Druga fajna relacja, świetnie zapowiadająca się od początku (naprawdę super dziewczyna) i nawet wykazywała zainteresowanie moją osobą (przynajmniej tak wynikało z jej zachowania). W odróżnieniu od przypadku opisanego wcześniej, ten dotyczył znajomości w dużym mieście. Udało mi się zabrać tą dziewczynę na kilkudniowy wypad, który miło spędziliśmy w swoim towarzystwie. Do niczego oczywiście nie doszło, ale odniosłem wrażenie że staliśmy się sobie ciut bliżsi. Po tym wypadzie tak jakoś to się wszystko zaczęło dziwnie układać, że ona zaczęła mnie unikać, a ostatnio odcięła się podobno od wielu osób. Nie wiedziałem co może być przyczyną, ale z ostatnich dowiedziałem się co może być przyczyną (podobną dowiedziała się, że jeden z moich kolegów, który starał się ją kiedyś bajerować ma dziewczynę- odnosiłem wcześniej wrażenie że jej się podoba). No kurwa mać, jeśli się chce kogoś sprowadzać tylko do takiej roli kolegi czy kij wie kogo to na chuj pozwalać się angażować drugiej osobie. Strasznie mnie to irytuje, nie dość że taka nie traktuje Cię poważnie to jeszcze się zamartwiasz przez chuj wie ile czasu co zrobiłeś nie tak, a tu się okazuje że to i tak nie miało żadnego znaczenia bo i tak chuj. Totalnie nie rozumiem kobiet, rozumiem że ktoś z jakiegoś powodu się może nie podobać ale po co pozwalać się takiej osobie angażować. Stracony czas dla obu stron. W moim przypadku już w chuj dużo straconego czasu i co chwila gdy już wydaje się, że to ta osoba nagle dostaję się sztyletem w serce… Człowiek potrzebuje bliskiej osoby, której mógłby się zwierzyć i wydaje mu się, że to ta, a tu taki ch… – popierdolona sprawa. Każda taka akcja potrafi zdołować, sprowadzić na sam dół i fatalnie obniżyć poczucie własnej wartości (zwłaszcza, że nie czujesz się gorszy od innych osób)…

PS: Aby zapobiec nie potrzebnej fali hejtów:
1) Nie, nie jestem prawiczkiem
2) Potrafię zapomnieć o tym przejść do porządku spraw codziennego
3) Lubię robić nowe rzeczy
4) Nie boję się wyzwań
5) Mam coraz mniej okazji poznać osoby wiekowo lub mentalnie, które nie są związane
6)Nie ma sensu wiązać się na siłe z osobami, tylko i wyłącznie dla tego że ktoś jest sam, ta relacja nie jest zdrowa i nie będzie nikomu służyć
6)Nie mam pojęcia co by się musiało stać, ani co bym musiał zrobić żeby to się kiedyś zmieniło
7) Czuje się z tym chujowo, musiałem to siebie wyrzucić
PS2: Kompletnie o tym zapomniałem, ale podczas ostatniego kumpel poruszył temat i wróciło… Najchętniej bym w pizdu zapił czy kij wie co jeszcze, tak aby zapomnieć…

34
24

Komentarze do "I don’t understand"

  1. Czyli że o co Ci chodzi(lub też biega)?Bo jakoś czytać tegoło mi się odechciewa… A pytam tak tylko,z uprzejmości… Nie trzeba zaraz odpisywać.Bo i po co?

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Taki intelygent i sam? Ojoj

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Jak dla mnie to jesteś pewnie takim romantycznym chłopaczkiem co to by dziewczynie nieba przychylił – i tu tkwi błąd.
    Dupa może ci się podobać i jak najbardziej powinieneś jej o tym dawac znać, ale nigdy nie możesz dać jej poczuć że jest ważniejsza od ciebie

    3

    3
    Odpowiedz
    1. co kurwa? nie wierze jaki cymbał xd

      0

      0
      Odpowiedz
  4. O czym ty kurwa pierdolisz?

    2

    1
    Odpowiedz
  5. ściągaj napleta

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Wal chuja incelu

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Zapuszczaj Zenona

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Ruszaj skórką i drażnij wędzidełko

    2

    0
    Odpowiedz
  9. napinaj łuk

    2

    0
    Odpowiedz
  10. głaszcz główkę

    2

    0
    Odpowiedz
  11. studź pręta

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. No wszystkiego mieć nie można chłopie, a ty zdajesz się być nieźle wybredny. A ideału nie szukaj, bo go nie znajdziesz. Ty też z pewnością nim nie jesteś, choć tak pewnie uważasz. Rzeczywistość niestety znacznie odbiega od naszych kolorowych wyobrażeń. Takie życie.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Nieczytałem bo za długie ale na pewno to kupa gówna

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Graniczące z trudem ? Ile masz lato biedacki prostaku ? Ambitny ahhah. Inne podejście hahah. Kolejne zero. Liczą się czyny.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Prezes EURO mebel, czyli ja, jak już jesteśmy przy zwrotach anglojęzycznych, zapyta: WTF (what the fuck) ??? Dziewczyna chce z Tobą chodzić? Co to za słownictwo? Tak się mówiło 20 lat temu.Masz nieco dziwne podejście do tego, ale wierząc, że jesteś osobą ponadprzeciętnie inteligentną,Prezes jest w stanie to zrozumieć.Musisz zrozumieć, że część dzisiejszych dziewczyn już taka jest.Widocznie nieodpowiednie się trafiały.Poza tym przez pół Twojego wpisu,zajeżdża mi brakiem konkretnego hobby. Magazynier EURO mebel,podwładny Prezesa,lubi się na przykład codziennie przed pracą trzepać…No coż… Co kto lubi….

    1

    0
    Odpowiedz
  17. za duzo czytania za malo chujni

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Myślę, że powinieneś odszukać Księstwo Wichrowych Mórz i udać się tam po nauki.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. O kurwa! Nie czytałem tego wpisu w ogóle, ale zobaczyłem kontem oka fragment – „PS: Aby zapobiec nie potrzebnej fali hejtów: 1) Nie, nie jestem prawiczkiem”. Tylko prawik ma potrzebę napisania, że nie jest prawikiem. Jesteś prawikiem. Ja pierdolę. Same prawiki, stulejarze i białorycerze zakładają tematy na chujni. Niezła polewka. Pewnie wchodzisz do PKSu i krzyczysz – „Nie chcę hejtu, nie jestem prawiczkiem!”. To samo po wejściu do klasy szkolnej.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Jeju, ale z ciebie arogancki buc… Wypowiadasz się o sobie jakbyś kurwa był jakimś bogiem, PONADPRZECIĘTNIE YNTRLYGENTNYM w dodatku. Laski, z którymi zwyczajnie nie masz wspólnych tematów, z którymi najzwyczajniej w świecie nie nadajesz na tych samych falach, traktujesz jako ścierwo najniższego sortu. Ja rozumiem, że każdy ma jakieś wymagania co do drugiej osoby, ale „nie biorę się za nią, bo ona nie jest na moim poziomie yntegygencji i zajebistości”? No kurwa. Według mnie, o ile ktoś nie jest dałnem, potrafi się elokwetnie wysłowić, zażartować, pogadać na jakieś sensowne tematy i nie ma dwóch lewych rąk, już kwalifikuje się do człowieka „na poziomie”. A ty? Czego ty, kurwa, szukasz? Marii Skłodowskiej-Curie? Krystyny Czubównej? xD
    Drugą sprawą jest to, że jako dziewczyna czuję się urażona Twoją wypowiedzią, co do „marnowania czasu na angażowanie się”. Jeśli jesteś zainteresowany jakąś dziewczyną tak na poważnie, to starasz się jej to okazać i nie robisz tego na zasadzie „odpierdalam jakiś szajs żeby zaruchać” tylko robisz to z serducha, dlatego że pragniesz jej sobą zaimponować i stać się lepszy w jej oczach. Jeśli takie starania cię męczą to na chuj to robisz? Szanse na to, że laska zgodzi się na jakieś zaplanowane przez ciebie wydarzenie (np. właśnie taki wypad gdzieś tam) są bliskie setki, ale nie znaczy to od razu, że chce ci wskoczyć do łóżka i wziąć z tobą ślub.
    Nie rozumiem czemu się nad sobą użalasz. Znaczy trochę rozumiem, ale widzę też, że masz chujowe podejście, więc w sumie to mi cię nie żal. Życzę ci żebyś się zakochał, tak naprawdę. Samo to uczucie jest na tyle silne, że pokieruje tobą właściwie i oszczędzi ci chujni, o ile tylko laska je odwzajemni oczywiście.

    4

    1
    Odpowiedz
  21. Wpisz w google forum dla samców i wyjdź z matrixa elo

    0

    0
    Odpowiedz
  22. O kurwa…ale nudy !

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Poleruj kule

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Zalatuje prawictwem

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Nie próbuj zrozumieć kobiet bo zginiesz… One same siebie nie rozumieją… Piątka

    2

    1
    Odpowiedz
  26. Kolego, bardzo dobrze wiem na czym polega Twój problem. Corey Wayne – obadaj sobie typka na youtube i koniecznie przeczytaj jego książkę. Gwarantuję Ci, że nie pożałujesz, a wszystko zacznie się układać. Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. za długie. nie chce się czytać.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Generalnie to jako osoba o ponad przeciętnej inteligencji, stwierdzam, że twoje ego wyjebało poza skalę. W pierwszej części próbujesz się pokazać jako ten inteligent, ale nie napisałeś niczego o czym nie wiedziałby przeciętnie inteligentny człowiek. Brak ci empatii tak poza tym

    3

    1
    Odpowiedz
  29. Kręć majonez

    3

    0
    Odpowiedz
  30. Chuj w dupę chuj w dupę chuj w dupę chuj w dupę chuj w dupę!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Adam odszukał to co lubi, zarabia w sposób, który mu odpowiada i stara się nie przejmować tym co mówią i myślą o nim inni. Oprócz wymienionych czynności dodatkowo Adam nie pierdoli się w tańcu i poznaje niewiarygodną liczbę dziewczyn, którym mówi od razu jakie ma intencje. Na osiedlu mówi się na Adama „Boa Dusiciel”. Bądź jak Adam 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Nie reklamuje bo po necie smigaja lewe pdfy więc autor chuja z tego będzie miał, ale The System by Doc Love. Brzmi banalnie ale jak przeczytasz tak z 10 razy i zrozumiesz, to skończą się twoje problemy typu nie rozumiem kobiet. Gwarantuje. Nie wiem czy jest po polsku.. Najwyżej się jeszcze angielskiego nauczysz przy okazji.

    0

    0
    Odpowiedz