I za co się obraża?

Od kilku lat żona sukcesywnie ograniczała nasz seks – co tydzień, później co miesiąc, później co kwartał, aż do rekordów typu pół roku bez. Wkurwiałem się strasznie, nosiło mnie, nie wiedziałem o co chodzi. Jak już coś było, było super, no ale ta częstotliwość… Nic nie pomagało – ani rozmowy, ani sprzeczki, ani prezenty. Nic. W końcu olśniło mnie – stwierdziłem, że proszenie się o seks jest żałosne, a numerek raz na 4-6 miesięcy to żart. To nawet nie ma szans poprawić humoru, jak już się zdarzy. Powiedziałem jej, że z tym kończę. Że więcej seksu nie będzie. Teraz ona chodzi naburmuszona, jakbym jej sens życia zabrał, mimo że robiliśmy to kilka razy w roku. I za co się obraża? Przecież sama doprowadziła do takiej chujni. Na koniec dodam, że nie ma tu mowy o braku seksu z powodów estetycznych – oboje jesteśmy czyści i zadbani. Ona po prostu stwierdziła kiedyś, że taka częstotliwość jej wystarcza, a jeśli mnie nie, to nie jej problem. A teraz obrażona, nosz kurwa…
Ja natomiast czuję się teraz wolny i szczęśliwy – przestałem gonić za czymś, co z jakiegoś powodu było mi jedynie wydzielane, jak jakiemuś jebanemu żebrakowi. Mam 38 lat, mogę obyć się bez seksu – to już nie młodzieńcze lata, kiedy jaja puchły po dwóch dniach bez bzykania.

59
10

Komentarze do "I za co się obraża?"

    1. Potwierdzam nie ma co się prosić…nie spinasz się ,masz czasu na pasje a jakby się tobie zachciało to nie ma już problemu… Nie dotyczy młodzieży

      3

      0
      Odpowiedz
  1. Zgodnie z wiedzą psychologiczną to klasyczna sublimacja agresji. Babsko się na tobie wyżywa bo czuje się zagrożone, ale nie może ci dać szlabanu ani ci rozkazywać, więc wpływa negatywnie na twoje samopoczucie w inny sposób bo wie, jakie masz potrzeby. Rekompensuje swoją małość tym, że może cię kontrolować przy pomocy fochów księżniczki na ziarnku grochu. Nie baw się w żadne dyskusje ani wykładanie swoich racji, bo to nic nie da i to ona postawiła sprawę w ten sposób. W normalnej sytuacji instynkt samozachowawczy nakazuje ofierze się bronić i ty powinieneś zrobić tak samo: powiedzieć stanowczo i w sposób zrozumiały „Nie”, nie wyrażać zgody na żadne sprowadzanie cię do szeregu bo ty nie jesteś jej giermkiem ani synkiem a ona nie jest twoją cesarzową i damą dworu, tylko jesteś dorosłym facetem i nikt nie ma prawa ci w kaszę dmuchać (nie chodzi tu wcale o seks, tylko podejście do drugiej osoby).

    Wtedy są dwa wyjścia: albo zaognisz konflikt, skutkiem czego będzie tylko gorzej, albo i tak będzie gorzej, ale do baby dotrze komunikat i wróci jej rozum. Jeśli to pierwsze to trudno, ale musiałeś wcześniej pozwalać jej na takie zachowania (prezenciki to bardzo zły pomysł, zaniżają tylko twój status w związku) albo związałeś się ze złą kobietą. Takie relacje prędzej czy później są po prostu skazane na porażkę.

    Kto powiedział, że musisz przez to ograniczać seks? Kto ci zabroni? Zrób sobie skok w bok – idź do burdelu albo znajdź kochankę (z tym drugim bym jednak nie ryzykował, bo może szantażować ;-)).

    3mam kciuki, pozdro.

    16

    5
    Odpowiedz
  2. No tak typowa empatia. Jej taka częstotliwość wystarcza a Ty rób co chcesz. Dałeś się szantażować poprzez seks. Naszczescie widzę ze odzyskałeś rozum. Czasem się nie płaszcz. Nie chciała to niech s….a idź na silke zadbaj o Siebie. Pokaz jej ze masz inne zainteresowania oprócz jej marnego tylka

    17

    0
    Odpowiedz
  3. Noż kurwa a nie nosz kurwa imbecylu.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. No żebyś się nie posrał :)))))))))))

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Mimo, że młodszy to sytuacja podobna, z tym, że nie na częstotliwość a na jakość narzekać mam prawo.
    Decyzję też podjąłem, czekam jeszcze aż do deadline`u i żegnam się z panną, szkoda życia na takie kłody. A ty staruszku się nie łam, tylko na siłownie, dobre ciuszki i młode 20latki będą prosiły o pęto dojrzałego faceta.
    Pozdro

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Lepiej i taniej wyjdzie Roksa. A poza tym bardzo dobrze.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Ale się wpierdoliłeś. Moja loszka powinna robić mi pałę kilka razy dziennie bo inaczej to nie ma sensu.

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Idź do burdelu.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Mam 35 i chyba jestem na tym samym wirażu. Wiesz, że chyba kupię tą jebaną konsolkę? 🙂

    17

    0
    Odpowiedz
  9. cipa to jej karta przetargowa którą mogła grać, straciłeś nią zainteresowanie to ona nie może już tobą rządzić

    14

    0
    Odpowiedz
  10. A może ona chodzi ruchać się z kimś innym?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam odwrotną konfiguracje ale problem ten sam. Dobry człowiek z mojego ale trochę mało „kontaktowy”. Nie specjalnie lubi dotyk, przytulenie, choć seks z nim jest wyśmienity. Też kupię konsole, co zrobić 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zapomniałeś jeszcze jej zapodac przysłowie „Czego facet nie ma w domu, znajdzie sobie na mieście”. I już ma nogi z waty , że znajdziesz inna a ona won!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale fake. Masz wyobraźnię.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Od kilku lat koszerni jebią cię w dupę na 3 baty(łącznie z twoją żoną)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja się na prawdę zastanawiam skąd takie ku*wy mają mężów. Jest obrażona bo zacząłeś grać na swoich zasadach. Tak trzymaj i nie daj się wciągnąć w inne gierki – zapewne coś wymyśli, żeby cię wkurwiać nadal. Znalazłeś toksyczną babę która, nie szanuje twoich potrzeb.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Słabo ruchasz.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Sex jest dla młodych, potem cieszą inne rzeczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Weź wal konia w jej obecności. Ciekawe jaka będzie jej reakcja.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie gody są cztery razy do roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. wyglądasz pewnie jak stary janusz z brzuchem to nie chce cię bzykać. Daj jej młodego ogiera z sześciopakiem to będą się parzyć codziennie. Pozdro januszu

    0

    2
    Odpowiedz