Janusze etatu

Przeglądając portale typu chujnia.pl można zauważyć dominację narzekań na zarobki w Polsce, na nieciekawe miejsca pracy, chciwych i niesprawiedliwych pracodawców, kosmiczne wymagania. Można ulec wrażeniu, że życie to jest jedna wielka chujnia, gdzie tyra się na granicy wytrzymałości na taśmie w fabryce, ledwie wiążąc koniec z końcem, spłacając wielki kredyt na jakąś klitę. Powyższe wrażenie tworzą tak zwani Janusze etatu – ludzie wiecznie niezadowoleni ze swojego bytu i emanujący tym niezadowoleniem. Ludzie, którzy się w żaden sposób nie rozwijają i liczą, że praca niezależnie od nich stanie się interesująca i dobrze płatna w wyniku działań rządu, który więcej rozda lub bardziej przyciśnie pracodawców, czy chuj wie w wyniku czego jeszcze. W rzeczywistości to, jak wysoko płatna i ciekawa jest praca zależy od tego, jaką wartość jesteśmy w stanie reprezentować na rynku pracy – czy nasze kompetencje są cenne, czy potrafimy robić coś ciekawego. Pracodawca musi na nas zarobić odpowiednio dużo, aby był w stanie wypłacić nam odpowiednią stopę zwrotu w zamian. W średniowieczu był ten smutny czas biedy, gdzie prawie każdy musiał jebać w polu i ledwie to starczało na przetrwanie. Od czasu rewolucji przemysłowej drastycznie wzrosła wydajność pracy i ogólny dobrobyt. Dziś niemal każdy w rozwiniętym świecie jest w stanie wygenerować nadwyżki, które pozwalają na samorozwój i poprawianie swojego bytu. Dziś jest zapotrzebowanie na szeroką gamę zawodów czy to bardziej fizycznych, czy intelektualnych i prawie każdy może wybrać coś ciekawego dla siebie i w tym kierunku się rozwijać. Piszę oczywiście o przeciętnym człowieku, bo zdarzają się nieszczęśliwe przypadki, gdzie ktoś jest bardzo chory albo w inny sposób uciemiężył go los, i naprawdę nie jest w stanie sam się podnieść. Nie wierzę jednak, że akurat ta grupa dominuje na chujni i stąd te wpisy. Janusze etetu – ogarnijcie się!

45
73

Komentarze do "Janusze etatu"

  1. Pierdolenie kuca, dziękuję dobranoc.

    29

    3
    Odpowiedz
  2. Aha a Henry Ford z altruizmu dbał o pracowników fizycznych i Richard Branson też.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Z altruizmu to mama ci cyca podawała i o ciebie dbała, gdy byłeś maluszkiem. Odkąd jesteś dorosły, to dbasz o siebie sam. Celem pracodawcy nie jest to, żeby cię niańczyć w twoim dorosłym życiu. Pracodawca szuka pracowników, bo potrzebuje mieć coś wykonane. Potrzebuje mieć coś wykonane, bo oczekuje, że z tych działań złoży coś, co sprzeda i zarobi. Ponieważ pracownicy mają swoje własne cele, a pracodawcy konkurują o pracowników, to pracodawcy oferują określone benefity, by przyciągnąć pracowników do siebie i mieć zrobione to czego potrzebują. Tyle i aż tyle. Pracodawca ma poza tym wyjebane na pracownika, bo pracownik jest dorosłym człowiekiem odpowiedzialnym za swoje życie. Analogicznie jak pracownik ma wyjebane na pracodawcę. Obydwaj są dorosłymi ludźmi, którzy spotykają się na rynku, bo każdy z nich chce zarobić lub zrealizować inne swoje cele i potrzebuje do tego, tego drugiego.

      8

      11
      Odpowiedz
      1. tak po prostu, jak dasz fizolowi godziwie zarobić to będzie na Ciebie zapierdzielał aż będziesz bogaty jak szejk arabski a jak go bedziesz wykorzystywał albo on Ciebie (uczciwość obustronna) to żyjmy dalej jak żyjemy

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Uważaj, bo byś szanował kogoś kto zrobić coś za friko. Już to widzę.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Yep . The did not fucked w/that . Your shift manager didn’t . Neither did mine . I work for a corpo . And for a small bizz . They both try to pump out 120% giving u back 65 . Welcome on Mars . I do a good job anyway . Polskie wychowanie i polska edukacja .

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Głosuj na Korwina, a nie jęczysz!

    3

    8
    Odpowiedz
    1. Korwin jest chujowym politykiem. Dobry polityk powinien reprezentować określone poglądy oraz potrafić zjednywać sobie wyborców, a także prowadzić skuteczne gierki w swoim otoczeniu. Dobry polityk powinien potrafić przekuć głos wyborcy na czyn w postaci zmiany w państwie. Korwin w spektakularny, przyciągający uwagę sposób przedstawia liberalizm. Niejeden w ogóle nie uświadomiłby sobie, że mogą być jakieś inne opcje niż niewolnictwo, gdyby nie Korwin. Więc to pozytywna rola Korwina. Ale głos oddany na Korwina w wyborach, to głos stracony. Z braku dobrych opcji lepiej było w ostatnich wyborach zagłosować na PO niż na Korwina. PO miało przynajmniej szansę wygrać i działać skutecznie. Gdyby wygrało, to wolniej zbliżalibyśmy się do wzorca Białorusi niż za PiS, który jest opcją najchujowszą ze wszystkich. Gdy głosy liberałów rozdrobniły się na pionków – krzykaczy typu Korwin, to wygrała partia populistyczno – dyktatorska. W perfekcyjny sposób zgarnęła głosy wszystkich niedorobów, dla których ssanie maminego cycusia przez całe życie jest ważniejsze niż wzięcie swojego dorosłego życia we własne ręce i na własną odpowiedzialność.

      8

      6
      Odpowiedz
      1. Pieprzysz jak potłuczony. Na pana Korwina głosują nie tylko zbuntowani nastolatkowie ale też przedsiębiorcy bo chcą wolnego rynku. Tak więc, pan Korwin musi rządzić w tym kraju.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Kurwin to jełop,nie zauważyłeś/łaś?

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Co to jest korwi ? Ja nie wiem . Wy sie smiejecie , ale ja nie mieszkam w Kraju i nie mowie po polsku 30 lat . Chce wracac , ale wiem ze sie nie nadaje . Wy macie fajne problemy : ” musial wyjebac na chorwacje zamiast na seschele” . Tu nikt nie wyjedzie . W hameryhyce jak powiesz:I need a vacation -1 u r a burn-out . 2 not guarantee your positon gonna be here ( are you relaxing now , my fellow pollaks ? ) , you have to cover your shift ,you may get fired if ur plane is late .

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Fajnie, pytanie tylko, czemu za tę samą pracę dostaniesz w Polsce mniej, niż za granicą?

    34

    2
    Odpowiedz
    1. Bo Polska jest słabiej rozwinięta, podatki są wyższe, uciążliwość urzędów większa, przepisy bardziej restrykcyjne, rynek mniej wolny, wydajność pracy niższa. To powoduje, że pracownicy godzą się pracować za mniejsze pieniądze, a i zatem pracodawcy płacą mniej. Jeśli ci to nie odpowiada, to jedź tam, gdzie ci odpowiada. Umawiaj się z pracodawcami tak, jak chcesz. W ogóle rób, co chcesz. Jesteś dorosłym człowiekiem. Paszport sobie możesz wyrobić.

      5

      14
      Odpowiedz
      1. Byle chuj nie będzie mnie wysyłał do bałera czy innego pojeba za granicę. Tu jest moja Ojczyzna i tu chcę godnie żyć!

        8

        0
        Odpowiedz
        1. Żyj zatem godnie, czy jakkolwiek ci pasuje. Umawiaj się na zarobek z kim chcesz i jak chcesz. Nikt ci nie broni. Kolega powyżej zaproponował tylko opcję wyjazdu. Nikt cię nie wygania.

          3

          1
          Odpowiedz
      2. A w hameryce to inaczyj ? Kurwa naucz sie podrozowac . To kurwostwo przetwalo bo jest BIg . Bigg muthafucka . But not to big for me -Lonely Polack (to the ones uninformed ” polack” = equals ” nigger” = doing niggardly jobs.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Bo Polska to kolonia. Korporacje tu przyszly zarobic, a nie kase rozdawac. A prywaciarze niby czemu maja zaczac placic powyzej stawek rynkowych? Wiecej kasiory do kieszeni.

      11

      1
      Odpowiedz
  5. Ah i jeszcze jedno, taki przykład. Czemu lekarze wyjeżdżają z Polski za granicę? Przecież mają wiedzę i nierzadko umiejętności. Ale za granicą zapłacą im kilka razy więcej. Nie można przecież powiedzieć, że w Polsce „nie są dość atrakcyjni”. Proszę cię. Po prostu w Polsce panuje złodziejstwo w co najmniej połowie firm. A ludzie się na to godzą (co już jest zupełnie innym tematem).

    40

    1
    Odpowiedz
    1. Lekarze wyjeżdżają za granicę, bo warunki i płace są lepsze. A niektórzy zostają, bo wolą pracować w gorszych warunkach i zarabiać mniej, ale za to być u siebie. Jeśli w twojej firmie panuje złodziejstwo i ci to przeszkadza, to przenieś się do takiej, w której nie panuje złodziejstwo. Albo otwórz taką firmę, gdzie nie ma złodziejstwa, jeśli widzisz akurat taką niszę na rynku. Albo wyjedź za granicę. To nie Korea Północna – wiele możesz.

      5

      9
      Odpowiedz
      1. A skąd wiesz co można w Korei Północnej, byłeś tam?

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Pan prowadzisz krucjatę. 🙂

        1

        0
        Odpowiedz
      3. Zaraz jakis Janusz ekonomii co mysli, ze jest jakims guru odpisze, ze lekarze sa mniej wydajni w Polsce. Hahaha

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Są mniej wydajni w Polsce niż na zachodzie, bo pracują na chujowszym sprzęcie. Praca jest również gorzej zorganizowana. No i niskie pensje wynikają też z biurokracji i rozmaitych kosztów podatkowych i z tego, że takiego robaka jak ty nie byłoby stać, żeby zapłacić kilka razy więcej za leczenie, więc w państwowej służbie ciśnie się na niskie pensje.

          1

          1
          Odpowiedz
    2. Czy jesteś lekarzem? Pewnie nie. A kim jesteś? Co umiesz dobrze robić? Powiedz.

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Jestem przedsiębiorcą. Wyjechałem kilka lat temu z niczym za granicę. Pracowałem po budowach, szkoliłem się i uczyłem języka. Po roku otwarłem tam firmę, 3 lata później wróciłem do Polski i otwarłem tu drugą. Teraz sobie zarządzam i borykam się z Januszami etatu 🙂 . Tak, oczywiście to mój wybór. Ogólnie jestem zadowolony z życia, dobrze zarabiam, widzę duże perspektywy.

        1

        2
        Odpowiedz
      2. Pewnie lojer . Zapraszamy do lost angeles . To jest raj dla chuii . Zaprowadze . Wyslij cynk

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Kurwa racja. Nawet ten słynny sparaliżowany fizyk Hawking trzepie kasę i ma ciekawą pracę pomimo, że nawet po dupie nie jest w stanie się podrapać. Ba. Nawet mówić nie jest w stanie. A tu na chujni mamy zdrowych i młodych byków.

    17

    4
    Odpowiedz
  7. Piszesz jakbyś był którymś z tych nawiedzonych gości od samorozwoju, którzy zaczynają swój wykład od „siła jest w tobie”, „praca musi być twoją pasją”, „pieniądze to nie wszystko”.
    Na pewno jest dużo osób zadowolonych ze swojej pracy, tylko że one nie będą tutaj o tym pisać.
    A w Polsce:
    1. Nie jest tak dobrze, żeby wszystkich zadowolić,
    2. Nigdzie nie jest tak dobrze,
    3. Narzekanie to nasza narodowa przywara.

    14

    3
    Odpowiedz
    1. ty akurat nic nie masz haha

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Kołcze, czyli pajace od wciskania kitu biedocie. Biorą gruby hajs za opowiadanie bredni, które rzekomo mają zmienić życie przeciętnego Kowalskiego. Po zainkasowaniu grubej kasy za kurs, nie ma kołcza a życie jakie było szare i chujowe takie dalej jest. A nawet gorzej bo kasy też już nie ma, kołcz zajebał.

      Niech sobie te dyrdymały opowiadają dzieciom w Jemenie albo Somalii. Obawiam się, że po paru minutach ucięli by im łeb.

      6

      1
      Odpowiedz
  8. Cytując klasyka – trafiłeś w sedno tarczy 😉
    Mam takich znajomych. Narzekają, że bez angielskiego nie mogą dostać lepszej pracy, ale nawet nie próbują się uczyć. Narzekają, że wszędzie chcą znajomości Excela, ale nawet nie próbują zapoznać się z tym programem. Załatwiłem znajomej za darmo kurs na prawo jazdy (po znajomości, ręka rękę myje) – chodziła tam jak za karę, a do egzaminu nie podeszła. Rok później przeszłą jej koło nosa wymarzona praca (cały czas gada, że chciała by to robić), bo tam trzeba było czasem wyjechać w teren służbową furą.
    Przypominają mi te brzydkie, naburmuszone, tłuste Karyny, które narzekają ciągle, że prawdziwych facetów dziś już nie ma.
    Są ciekawe i dobrze płatne stanowiska i są też zajebiści faceci, tylko nie są dla każdego – trzeba nad sobą popracować, żeby mieć do nich dostęp. Ale nieeee…po co robić cokolwiek ze sobą? Lepiej być nikim i narzekać na wszystko dookoła.

    27

    11
    Odpowiedz
    1. Pozytywnie, poprawiłeś mi humor 🙂

      4

      1
      Odpowiedz
    2. W koncu normalny czlowiek

      4

      1
      Odpowiedz
  9. Po pierwsze większość ludzi jest tu wychowywana na takich etatowców. Byleby robota była. Mentalność typu chujowo, ale stabilnie. Ciężko z się z tego wyplatąć.

    Po drugie, to nasz kraj jest rzeczywiście dziki. Tu trzeba jednak mieć koneksje, znajomości, ponadprzeciętne wykształcenie, doświadczenie i samozaparcie nie zawsze wystarczy. Ktoś kto ma kogoś za plecami dużo szybciej osiągnie sukces niż ktoś kto takiej pomocy nie ma.

    Po trzecie nasz kraj wcale nie jest wolny. To neokolonia zachodu. Większość żadnego sukcesu tu nie osiągnie, bo to nie na rękę naszym właścicielom. Kraj ma być biedny, jego przeznaczeniem jest bycie konkurencyjnym rezerwuarem taniej siły roboczej i państwem przyfrontowym w wojenkach NATO z Rosją. W tej sytuacji nie ma sensu stwarzania w Polsce jakichkolwiek warunków do rozwoju. Tu chodzi tylko o podtrzymanie agonii państwa jak najdłużej się da przez naszych namiestników, a potem, jak mają zresztą w zwyczaju(bohaterowie szosy zaleszczyckiej), spierdolą na zachód.

    21

    2
    Odpowiedz
    1. Gówno trzeba – nie koneksje i znajomości. Oczywiście, że to pomaga – nie tylko w Polsce, ale wszędzie. To banał. Wiadomo, że wspiera się swoich. Ty też byś tak robił. Możesz próbować w Polsce, możesz za granicą, jeśli w Polsce ci nie pasuje. Polska należy do 1/4 najbogatszych krajów świata i do tych bardziej wolnych niż zniewolonych. Jeśli do tego masz zdrowie fizyczne i umysłowe, to nie pierdol kocopołów, tylko bierz się do roboty.

      4

      10
      Odpowiedz
      1. Jeśli dla ciebie to pierdolenie kocopołów, to gratuluje myślenia. No ale liberałowie od Korwina czy Michałkiewicza lub innego Balcerowicza tak mają.
        Aha, zapomniałem dorzucić opcję – wyjazd za granicę. Można i tak, niestety(lub stety) nie każdy nadaje się do poniewierki po świecie i to nie tylko za względu na brak znajomości języka czy odpowiednich kwalifikacji. Podążanie za pracą to typowa liberalna pseudologika, w dodatku atomizująca społeczeństwo, rozbijająca więzi narodowe, itp. Dość już wyjechało ludzi z tego kraju tyrać w zagranicą w korpo, ale jak widać liberałom zawsze mało.

        5

        2
        Odpowiedz
  10. Kolejny zadowolony cwel z chujem w dupie, w ustach i wszędzie tam gdzie da sie go wsadzić a już na pewno w mózgu i nawet tego nie widzi ot główny składnik narodu polskiego-FRAJER. Ten jebany kraj nie daje nawet podstaw do życia – tankowałem ostatnio samochód, zapłaciłem 50 zł wiecie za ile? Za 11 pierdolonych litrów. Jedzenie drogie w chuj i w ogóle wieczne dokręcanie śruby BO JAK SIE GŁUPI FRAJERZY NIE SPRZECIWIAJĄ TO DLACZEGO NIE? Nic konkretnego nie produkujemy, żadnego samochodu, maszyn gówno mamy z takich rzeczy ale za to zapierdalamy na taśmach obcych firm (które płacą naszemu rządowi 1% podatku a jak ty założysz jakąś działalność to cie zjedzą żywcem tymi haraczami) za nic. Te kurwy sprzedały nas jako tanią siłe roboczą i pilnują aby to sie nie zmieniło. Swojego czasu zaliczyłem prace w takim obozie i w sumie przez 2 miesiące jebania na taśmie w pocie czoła zarobiłem 2200 czyli 1100 na miesiąc z czego 400 wydałem na paliwo właśnie i teraz pewnie jakiś tępy cwel napisze że mogłem iść na studia albo zacznie wytykać mi błędy ortograficzne i wcale nie zauważy stosunku zarobków do wydatków które już od dawna są powodem do tego aby ten głupi, naiwny, grzecznie oglądający telewizje naród SIE KURWA OBUDZIŁ I ODPĘDZIŁ TE ŚWINIE I SZMATY OD KORYTA. Ważniejsza przecież jest ortografia a nie to że pisze sie popartą argumentami prawde- pełno takich dziwek na chujni pod takimi tematami. Autorze powyższej chujni prosze naucz sie patrzeć na świat bez dorabiania ideologi. To że ty zrobiłeś komuś lache pod biurkiem czy na co tam sie żeście umówili w trosce o lepszy byt(ale za to rozjebany odbyt hehe) to nie znaczy że hujowe życie w tym kraju to imaginacje Januszy na pewno każdy z tych Januszy czy też każdy z nas mógł lepiej pokierować swoim życiem ale to nie znaczy że ktoś może nas wyzyskiwać i okradać. Przestań siać lemingoze. Tekst może i chujowo napisany ale to jebana prawda gamoniu.

    62

    7
    Odpowiedz
    1. dałbym Ci 20 łapek w górę, ale mogę tylko jedną.

      8

      3
      Odpowiedz
      1. A ja mogę dać dwie na raz! :))

        1

        1
        Odpowiedz
    2. To sobie gaz załóż i nie będziesz tankował 11 litrów za 50 złotych, tylko za 22 zł. A jak masz dizla, to się rozejrzyj za olejem opałowym albo za posmażalniczym olejem roślinnym i go filtruj. Przecież nie będę cię za rączkę prowadził, tylko rusz głową. Jesteś dorosłym człowiekiem i odpowiadasz za swoje życie. To dotyczy też tego pierdolenia o drogiej żywności i o innych aspektach życia. Mam ci kurwa tanie załatwić albo obiadek przywieźć w termosie?

      4

      16
      Odpowiedz
      1. Mam se gaz założyć albo za olejem rozejrzeć tak? Idąc twoim tokiem rozumowania jak władza zabierze mi dom to pewnie mam sie za namiotem rozejrzeć i nie narzekać? Bo ty mnie za rączke prowadził nie będziesz. Ah gdybym tak miał cie pod ręką. Jak chcesz odbytu złodziejom i ciemiężycielom nadstawiać to rób to dalej ale nie zachęcaj do tego innych. Nie każdym dieslem pojedziesz na oleju opałowym albo jadalnym GŁUPI NIEWOLNIKU.

        7

        2
        Odpowiedz
        1. No nie wiem, to może zmień tego diesla na takiego, który pojedzie na oleju. Musisz sam sobie radzić w życiu. Nikt tego za ciebie nie zrobi. Każdy ma swoje problemy bytowe. Jeśli władza zabrałaby ci dom, to byłaby to duża tragedia, ale ja tego problemu również nie rozwiążę. Ani Pis, ani PO, ani jakakolwiek władza, ani pracodawca. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że ludzie generalnie nie rodzą się do tego, żeby rozwiązywać problemy innych. Populistyczna partia polityczna będzie owszem pierdolić, że chce niańczyć ludzi. Ale proszę cię, trochę empatii, wierzysz w to?

          0

          4
          Odpowiedz
          1. ,, Zmień tego diesla…” ,,Ja tego problemu również nie rozwiąże”? ? ? ? ? WTF? ? ? Żadnego problemu nie rozwiążesz bo już dawno jesteś na kolanach i ssiesz pałe i uważasz to za zaradność głąbie. Zgodze sie z tobą że w życiu trzeba sobie radzić samemu to prawda. Tyle że wg ciebie ta zaradność polega na tym że kiedy złodziej na twoich oczach wynosi ci telewizor z domu ty mało tego że nie wyrażasz żadnego sprzeciwu to na drugi dzień zamiast na policje idziesz kupić drugi i tak wiele, wiele razy po kolejnych kradzieżach. Jesteś frajerem . Ile firm dobrze zarabiających w tym pierdolniku zwanym Polską upadło przez podatki i zus? Czy to jest uczciwe? Czy ty jesteś jakimś trolem z rządu. Nie masz żadnego poczucia rzeczywistości, pierdolisz aby pierdolić. Masz sie za cwaniaka a nie widzisz nawet wielkiego chuja przed nosem którego namiętnie opierdalasz.

            3

            2
            Odpowiedz
          2. Pan powyżej nie pisał, że w Polsce jet idealnie, ale że nie jest zainteresowany rozwiązywaniem Pańskich problemów. Rzeczywistość jest taka, jaka jest. Ma swoje zalety i wady. Może Pan się wziąć w garść i walczyć o swoje szczęście, albo narzekać – Pański wybór, Pańskie konsekwencje. Ale chyba nie liczy Pan na to, że ktoś z chujni albo ktokolwiek inny dorzuci się Panu do paliwa? Jebał cię pies.

            1

            2
            Odpowiedz
          3. Pokaż mi cwelu w którym miejscu liczyłem na to że ktoś z chujni dorzuci mi sie do paliwa. Spodziewałem sie głupiego punktu widzenia ale ty przebiłeś wszystko, nie widzisz istoty problemu. Kolejna dziwka. Umiesz czytać ze zrozumieniem.

            1

            0
            Odpowiedz
        2. Na opałówce to se możesz najwyżej uazem pojeździć.

          1

          0
          Odpowiedz
    3. Pomijając błędy ortograficzne i stylistyczne , masz sebiksie rację
      :*

      1

      6
      Odpowiedz
    4. Ty Januszu!
      Już na początku: „ten kebaby kraj nie daje…..”
      Kraj ani nikt inny nie jest żeby ci coś dawać.
      Zapracuj se

      5

      1
      Odpowiedz
    5. to zarabiaj więcej

      2

      0
      Odpowiedz
    6. to jedz ten pasztet i paprykarz do usranego samobójstwa bo ci plecy w końcu wysiądą, jak ty nie liczysz na więcej w sowim życiu to ja nie będę liczyć za ciebie. FRAJER

      3

      0
      Odpowiedz
    7. Bo janusze biznesu potrafia tylko na taniej sile roboczej jechac , nawet ekonomisci zaczynaja to widziec

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Rozpierdol system i otwórz taką firmę, która będzie jechała na drogiej sile roboczej.

        2

        1
        Odpowiedz
    8. O, kolejny spocony z emocji przegryw. Piszesz o sile argumentów, a sam żadnych nie dajesz… Opisujesz jedynie swoje chujowe życie. Ja znam dla odmiany przykłady osób w moim otoczeniu, których ewentualnym problemem jest nadmiar ofert pracy. Ja sam kiedyś pracowałem pół roku w niemieckim obozie pracy i wiem, jak można zeszmacić człowieka, ale zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zainwestowałem i teraz żyję sobie z uśmiechem na ustach… Nie ma szacunku do takich typowych Januszowych etatowców, bo niby za co mam Was szanować? Za Waszą przeciętność i to, że zapierdalacie jak chińczyki? Otóż nie sztuką jest zapieprzać na minimalną pensję. Każdy to potrafi… Za co Wy chcecie być tak doceniani? Jeśli na Wasze miejsce czeka kilku chętnych to niby czemu mielibyście dostawać więcej kasy? Jeśli byście byli cennymi pracownikami to tak by Was traktowano.

      1

      2
      Odpowiedz
  11. „Pracodawca musi zarobić na nas odpowiednio dużo” czy ty się czegoś człowieku nawciągałeś? Przykład. W moim mieście brakuje non stop ludzi do pracy w dużym supermarkecie. Płace nie przekraczają w nim 2000 zł na miesiac. Utarg tego supermarketu idzie w milionach miesięcznie. Pracuje w nim parenascie osób. Można łatwo wywnioskować, że na taki zysk składa się ich praca, a więc każdy wypracowuje kilkaset tysięcy na miesiąc. Z tej ciężkiej kasy pracodawca wypłaca im mniej niż 1% za ich ciężką pracę. To jest ta wartość na rynku o której wznosisz fanfary?

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Skoro płace nie przekraczają 2000 zł i są chętni, żeby za tyle pracować, to znaczy, że to jest właśnie prawdopodobnie wartość tych ludzi na rynku. A jeśli brakuje ludzi do pracy i stawka jest nadal taka, to może oznaczać, że globalne zasady firmy nie pozwalają lokalnemu menedżerowi podnieść płac. Albo może świadczyć, że jest chujowy menedżer i nie ogarnia tematu. Pytanie, dlaczego ciebie tak to boli? Ani to twój sklep, ani mój i chuj mnie to obchodzi. Niech się martwi właściciel i rozwiązuje swoje problemy. A jeśli przychodzisz jako klient i się wkurwiasz, że kolejki, bo nie ma ludzi na kasach, to zmień sklep – proste. Jeśli uważasz, że każdy z tych pracowników wypracowuje kilkaset tysięcy złotych zysku na miesiąc, to zajebista nisza. Każdy z nich niech otworzy własny sklep i przyzna sobie te kilkaset tysięcy pensji. Droga wolna.

      3

      6
      Odpowiedz
      1. Ja pierdole, nie wiem czy głupiego udajesz czy jesteś. Napisał przecież w tym hipermarkecie brakuje ludzi za takie pieniądze, i kasa się nie zmienia i nie będzie bo to pewnie biedronka czy inny chuj z kapitałem zagranicznym i tutaj szuka taniej siły roboczej, rotacja w takich sklepach jest ogromna i będzie. Każdy z tych pracowników wypracowane więcej to na pewno i pracodawca nie będzie się dzielił zyskiem bo po co więcej dla niego jak większość januszeksow w PL. Piszesz że mogą otworzyć sklep nie wiem gdzie trzeba żyć żeby takie głupoty pierdolic, po pierwsze hipermarkety kupują dużo taniej niż Ty mozesz kupić w hurtowniach. Więc masz miesza marżę, co przekłada się na Twoje zarobki po drugie mamy kretyńskie przyzwyczajenia że duża sklepy mają lepsze ceny tak np utarło się z biedronka że tam tanio a tak naprawdę chuj tanio. Oczywiście napiszesz zaraz a co za problem otworzyć wielki hipermarket, i będzie to problem bo działka i wybudowanie tego molocha to trzeba mieć kupę kasy której Kowalski nie ma kredytu takiego też mu nie dadzą, inwestor Cię wyśmieje bo jest już rynek spozywki tak nasycony że nie będzie ryzykował swoich pieniędzy w taka inwestycje. Więc ni chuja nie otworzy sobie sklepu. Jeśli jesteś autorem tej chujni to parafrazując Twoje słowa czemu Cię tak boli ich narzekanie? Jest Ci tak zajebiscie to chuj Cię to powinno obchodzić.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Odpowiedział Pan właśnie sobie na pytanie, dlaczego ci pracownicy zarabiają po 2000 zł miesięcznie, a nie więcej. Dlatego, że niewiele umieją, są łatwi do zastąpienia, nie mają żadnych specjalnych właściwości. Nie są w stanie otworzyć hipermarketu i kasować po kilkaset tysięcy miesięcznie, więc pracują jako szeregowi pracownicy za 2000 zł. Jebał cię pies.

          1

          2
          Odpowiedz
          1. To napisz mistrzu biznesu jak otworzyć taki market, a jak nie wiesz to stul mordę i nie trolluj jak ułom, chyba że to Twój maks, to bym na Twoim miejscu pomyślał o sobie bo tlen zabierasz.

            1

            0
            Odpowiedz
  12. Kompetencje są najważniejsze, w pełni się z Tobą zgadzam.

    2

    1
    Odpowiedz
  13. I to mi wystarcza, twój wpis na czytanie chujni, bo reszta co tu pisze to pajace sami tworzący sobie problemy 🙂 fajne życie macie nie ?

    3

    1
    Odpowiedz
  14. Mnie rozpierdalają etatowcy z budżetówki. Wiadomo, w Polsce robi na tym 50% ludzi, więc pewnie też i spora część chujowiczów, więc zapewne mnie pojadą. Ale nie spotkałem nikogo zadowolonego, wszyscy kurwa narzekają. Wszyscy! Kurwa! Policjanci, urzędnicy, żołnierze, pracownicy SW, pracownicy służby zdrowia, nauczyciele. Z kim nie gadam to pierdolenie jak jest chujowo i że drugi raz by tam nie poszli. No więc ja ich zawsze pytam: „A kto was kurwa mać tam trzyma na siłę? Czemu nie zmienisz pracy? Czemu się nie zwolnisz skoro jest tak źle?” i kurwa cisza. Nie ma odpowiedzi. Nie kumam tego. Ja już pracę zmieniałem w swoim życiu 8x bo mi coś nie pasowało, albo miałem lepszą propozycję. W pewnym momencie stwierdziłem że chcę robić coś bardziej dochodowego i się nauczyłem kodować i programować. Wszyscy się śmiali, że jestem za stary bo jak zacząłem to miałem już 33 lata i co? Po kolei najpierw webmastering, proste rzeczy do ogarnięcia w kilka miesięcy: html, css, podstawy javascriptu. Potem ogarnąłem się z javascriptem już całkiem dobrze, ogarnąłem php, jak dostałem pracę w małej firmie. Zaczałem się uczyć C# i Javy, teraz mam 39 lat i od roku pracuję jako programista w fajnej firmie i dalej się rozwijam, chodzę na szkolenia, nieraz wykładam kasę z własnej kieszeni, sam się dokształcam. Myślę że za rok czy dwa pójdę na studia, zrobię inżyniera zaocznie. Mam taki plan że jeszcze chciałbym za granicą popracować bo angielski mam bardzo dobry. Tylko poczekam aż córki będą miały z 18 lat i pójdą na studia. Znowu się ze mnie śmieją że za stary będę i przed 50 tką planuję wyjazd. Ale ja już to zlewam bo wcześniej też się ze mnie śmiali że za stary. Trzeba chcieć, trzeba zmieniać i się rozwijać. Rynek pracy potrzebuje fachowców, już nikt nie patrzy ile masz lat, tylko co potrafisz. Znajomy ma firmę budowlaną, zatrudnił dwóch elektryków po 60-tce bo młodych nie ma, jest w chuj zadowolony Kurwa także, ten teges, całkowicie popieram chujnię, przynajmniej w tym sensie co opisałem.

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Płaczę. Właśnie takich ludzi jak Ty brakuje, dlatego jest do dupy.

      2

      2
      Odpowiedz
  15. Nie ogarną się, jeszcze Cię zminusują, taka jest prawda z niższymi warstwami społecznymi.

    6

    6
    Odpowiedz
  16. Komentarze na dzień 13.02.2018, 8:38
    1. Pierdolisz
    2.Pracodawcy nie dbają o pracowników
    3. Niech przeżyją najlepsi
    4. Bo w Niemczech płacą więcej
    5. W Polsce płacą mniej bo kradną Janusze Biz
    6. Wiedza i umiejętności a nie lenistwo
    7. Tu nie jest dobrze ale gdzie indziej też nie, Polacy narzekają
    8. Polacy są leniwi i tylko narzekają
    9. Polacy to etatowcy i na takich ich się kształci, trzeba być ponadprzeciętnym i z koneksjami bo inaczej ciężko się żyje i mało zarabia, brak Polskiego Kapitału
    10. Żeby dobrze żyć to trzeba dać przyjemność seksualną, Polacy to Frajerzy, drogo tutaj a trzeba coraz ciężej pracować, brak Polskiego Kapitału + kłody pod nogi,świńskie kurwy nas sprzedały i stąd ta chujnia, dużo pracowałem a mało zarobiłem i dużo wydałem, ortografia nie jest najważniejsza, autor chujni dał przyjemność seksualną i teraz może mieć lepiej, Janusze (Biz) i każdy inny z nas mógł lepiej pokierować swoim życiem ale i tak wyzysk i kradzież powszechna, autor Janusz kariery zawodowej (leming) musi przestać opowiadać o Januszowaniu karierowym, prawda słabo napisana ale nadal prawdziwa.

    Patrze i Wiem Koroscier

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Niech przeżyją najlepsi…

      Czym zatem różni się wielce oświecony liberał, od jaskiniowego prymitywa z sprzed 10 tysięcy lat, z którego liberał się śmieje?

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Tym się różni szanowny Panie, że w czasach jaskiniowych Pańska porażka oznaczała by śmierć. Natomiast kapitalizm (którego notabene prawie już nie mamy i dlatego jest tak ciężko) pozwala na porażki, nauki na błędach i ponowne powroty na rynek. To taka łagodna wersja praw naturalnych. Jebał cię pies.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. „pozwala na porażki, nauki na błędach i ponowne powroty na rynek.”

          Naprawdę wierzysz w te głupoty?

          1

          0
          Odpowiedz
  17. Od dluzszego czasu tu bywam i zdazylem zauwazyc ze wiekszosc postow madrze napisanych lub ludzie piszacy prawde sa dislajkowane. No cuz prawda boli…

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Zawsze bolała 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś jeszcze lepiej, że ograniczenia panują tylko w głowach patałachów. Odkąd niewolnictwo zostało formalnie zdelegalizowane, musieliśmy znaleźć inne sposoby zapewniania sobie taniej i stabilnej siły roboczej. Wyszło znakomicie – jeszcze lepiej niż stare dobre niewolnictwo. Wymyśliliśmy współczesną edukację, która uczy cię, jak być wzorowym sługusem. Stworzyliśmy destrukcyjnie rozumianą ambicję i kredyt bankowy, byś kupił klitę w mrówkowcu na obrzeżach miasta w kredycie na 40 lat. Oraz kulturę bezrefleksyjnego opierdalania się po tyrze zamiast rozwoju – meczyk, piwko, wódeczka, serialik. Niewolnictwo masz zaszczepione w głowie i w sercu. Nic tego nie zmieni. Będziesz do swojej wizji świata podstawiał tylko sztuczne bariery, żeby wszystko się zgadzało – co cieszy Prezesa. Zamiast wykorzystać czas i środki na rozwój, to przechlejesz i będziesz pierdolił, że PiS, że złodziejstwo, wyzysk, janusze biznesu, i tak dalej. Nawet gdyby oderwać cię od taśmy, ogolić, umyć, popsikać perfumami, ubrać w garnitur, wsadzić cygaro do mordy, nalać niebieskiego Johny Walkera i posadzić w podwyższonym biurze Łódzkiego Wydziału Fafrycznego, to nic się nie zmieni. Gdyby dać ci tę fabrykę, 17 tysi netto, Mercesesa, willę za 2 bańki w Wawce, sute oszczędności na kontach w rajach podatkowych, osobistego sługusa. Gdyby posłać cię na kurs zarządzania i bycia Prawdziwym Mężczyzną. Gdyby dać ci wianuszek dziweczek do ruchania i wysoko postawionych kolegów z polityki. I tak wszystko rozpierdolisz i przepierdolisz w pół roku, i będąc na dnie, karnie z opuszczoną głową i trzema stówami w łapie przyczłapiesz pod bramę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, złożyć CV na taśmę za 800 zł brutto. Bo jesteś niewolnikiem. Mentalnym. To twoje przeznaczenie robaku. Ileż było historii, że robak wygrał miliony w toto lotka, w mig rozjebał wszystko i wrócił do robaczywego życia? Pogódź się ze swoim losem.

    13

    3
    Odpowiedz
    1. Mesiu wrócił !! Jaka ja się cieszę

      5

      0
      Odpowiedz
    2. „ograniczenia panują tylko w głowach patałachów”

      I gdzie to wyczytaleś? Kolejny, który wciska kit, że wszystko się da i wszystko można.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Chwilowo jesteś zadowolony z pracy, poczekaj zmieni ci się szef i będziesz narzekał jak wszyscy

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Tak to mówi się o Polakach, że diabeł nie musi ich w kotle pilnować, bo jak tylko jeden próbuje wyjść, to reszta go ściągnie w dół, ale ja obracam się w innym środowisku. Nie wszędzie tak jest 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Łżesz jak pies.I o średniowieczu,i w ogóle. Ile musisz wypracować zysku dla Szefunia aby pomyślał o podwyżce dla ciebie? 300? 500? 1000%? Padnij w gówno i nie wstawaj.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jestem przedsiębiorcą – sam jestem dla siebie szefem i to mój wybór. Generalnie 10% więcej obrotów w firmie, to po odliczeniu kosztów 1% więcej czystego zysku dla mnie. Wydaje się niewiele, ale z każdym miesiącem, z każdym rokiem więcej – składa się na Konkretne sumy.

      2

      1
      Odpowiedz
  21. Jesteś częścią społeczeństwa zwanego prekariat. Prekariat to dawny proletariat (robol, chłop małorolny bez szkoły) z wykształceniem które nic nie wnosi do świata (zero praktycznych umiejętności, wykształcenie głównie w „nowoczesnych” kierunkach – europeista, socjolog, psycholog, humanista), niepewny jutra, zależny od państwa, od tego jak wiatr powieje, na małej pensji i dlatego jest taki niezadowolony. I to się nie zmieni dopóki nie nauczy się konkretu. No tak, ale z taką świadomością problemu to jego źródła szuka się oczywiście poza sobą. Nawet cykliści są winni.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Gdyby nie niższe warstwy społeczne, to na bogatych ćwoków nie miałby kto robić.

      Kapitalizm to system gdzie na jednego bogacza zapierdala stu niewolników.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Ktoś ich do tego zmusza? Jest obowiązek pracy na bogatych? Możesz skumać się z innymi biedakami i trzymajcie się razem, wykluczcie garstkę bogatych nikomu niepotrzebnych.

        1

        1
        Odpowiedz
  22. A gdzie kurwa inaczej ? W
    jebanej Kambodzy czy jakims Tajlandzie ??? Wy chuje musicie wiecej podrozowac bo wam tez sie w chuju przewraca . Ja moze sie gubie bo 30 lat tam nie mieszkam ale jak mi cwel zaburczy ze w amiryce lepij to chuja zadusze golemi rencami . Fuck u chuju . Polska jest najlepsza .

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Szanowny Panie. Świetnie Pan pisze, bo tak od serca i tak, jak jest naprawdę. Wiem również, że w Ameryce też cudów nie ma, i chyba nigdy nie było. A gdzie one są? Ale jest nadal dużo pojebanych w Polsce, np. w Krakowie, gdzie mieszkam po powrocie z Ameryki, z Chicago, gdzie ciężko pracowalem przez 17 lat, rzadko kiedy miałem czas dla siebie, czy na cokolwiek, bo robota zawsze była na pierwszym miejscu. Próbuję tu ludziom nieraz coś wytłumaczyć, opowiedzieć, jak jest naprawdę, ale się jełopy śmieją i mówią, że pierdolę głupoty i w Stanach jebnęlo mi na głowę. Prawdy nikt nie lubi, a te parę groszy, które tam cieżką pracą zarobiłem., to ludzi w oczy kole. W Ameryce pracowałem w dużym magazynie, roboty było zawsze bardzo dużo. Praca siłowa, ale także jeżdzenie ciężarówką po całym mieście i stanie. Jestem tu w Polsce i widzę przecież, że ludzie, raczej dość przeciętni jak chodzi o zarobki, jadą sobie w zimie na wczasy do Zakopanego na 2 tygodnie, w lecie też na dłuższy czas na wczasy w Polsce (np. Mazury, nad Baltykiem, czy w gdzieś w Italii czy Austrii), w okresie Świąt Wielkiej Nocy znowu mają wolne przez cały tydzień, potem ludzi pytam, tych których znam, gdzie byli, bo ich nie widziałem, to mówią mi, że byli w górach, w Slowacji, czy gdzieś w jakimś kurorcie na Dolnym Śląsku. Bo cięzko harują, to też coś im się od życia należy. ja w Stanach nie wiedziałem, co znaczy urlop. Nieraz było parę dni wolnego, nieraz człowiek był np. chory, ale jak podliczę, ile osoby, ktore znam osobiście, miały wolnych dni na urlop czy wypoczynek w ciągu roku, to mi się to w ogóle w głowie nie mieści. Chyba jednak za długo byłem w USA, bo jakoś tego wszystkiego nie kumam. Nie wiem, jak to teraz w Polsce funkcjonuje.

      1

      1
      Odpowiedz
  23. Przeyczytałem wpis i w sumie to miałem się wkurwić, ale… Pracuję (jeszcze przez chwilę) w zakładzie, chociaż powinienem napisać w fabryce. Ponad 1000 pracowników, z 5 hal produkcyjnych, maszyny itd. Każda maszyna ma operatora i pomocnika operatora. I wiecie co? Znaleźć kogoś kto ogarnia cokolwiek to dramat. Fakt, że kokosów to się tutaj nie zarobi – minimalna na „dzieńdobry”. No ale jak ktoś wjeżdża w maszynę materiałem nie w tym formacie, albo siedzi na dupie i gra na telefonie to na co liczy? Kurwa, przecież na każdej palecie z materiałem czy półproduktem jest karta z opisem rodzaju, formatu, kierunku (format 70×50 i 50×70 to nie to samo) no jest tam wszystko. Ale nie debil nie przeczyta, bo albo nie umie albo mu się nie chce. Przemiał jest ostatnio taki, że robią równocześnie 2-3 rekrutacje, bo na 30-40 osób trafią się 2-3 które się nadają do czegoś więcej niż mieszanie powietrza. A jakie indywidua się trafiają. Połowa wydziarana – nie nie mam nic do dziar, ale jak widzę że ktoś ma wydziarany herb klubu piłkarskiego z Piździwólki z dopiskiem hools czy te tematy, no to przepraszam bardzo. Naprawdę spora część tych typów wygląda jakby z pierdla wyszła, a reszta jakby byli niedorozwinięci. Przychodzi taki matoł i od razu by chciał 5 tysi na rękę i firmową furę za pierdzenie w stołek. Praca fizyczna (nie jakaś tam specjalnie ciężka) go brzydzi. Jak na rekrutacji pytają czy komputer to coś więcej niż tylko CS no to już słabo. Excel – yyyy, jakieś języki, prawko – yyyy. Otóż to jest właśnie pokolenie dzieci neostrady i innych gimbusów. Ludzie kompletnie nieprzystosowani do samodzielnego życia. Spędzili ostatnie 10-15 lat grając w gierki i jarając zioło/waląc alko. Teraz kiedy przychodzi czas wziąć sprawy w swoje ręce, to te ręce opadają. Pracodawca szuka pracownika, nawet coś by dorzucił do tej minimalnej, ale nie ma komu. Same lewusy. Potem jest płacz, że pozwolę zacytować klasyka, w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jest coś takiego jak przyuczanie. Ale współcześni janusze biznesu nie będą nikogo niczego uczyć. Wychodzą z założenia, że jak pracownik przyjdzie, to ma już wszystko umieć i posiadać stosowne kursy, szkoły, doświadczenie. Janusz nie będzie do niczego dopłacał. Z pracownika przecież trzeba wycisnąć ostatnie poty i zyski, bo janusz musi mieć najnowszą brykę i pałac ze złota. Ku chwale kapitalizmu.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Sam napisałeś gdzie leży błąd w tej firmie, i się dziwisz że tak a nie inaczej, po pierwsze ktoś musi mu powiedzieć na co zwracać uwagę jak postawisz to od razu na stanowisku i powiesz rób to myślisz że zacznie napierdalac jak ten co 10 lat tam pracuje? Po 2 jak dają minimalna stawkę to niech się nie dziwią że przychodzą tacy a nie inni bo ten co umie będzie szukał lepszej pensji a nie zapierdalal za minimalna bo właściciel pewnie płacił połowę tego jakby mógł i dalej dziwił się dlaczego ludzi ma takich a nie innych do pracy.

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Zgadzam się w 100%.

    0

    0
    Odpowiedz