Jebana „sprawiedliwość” w życiu ziemskim

Podobno wszystko dąży do równowagi to ja się pytam gdzie jest ta równowaga w życiu? Nigdy nie może być długo dobrze, nawet jak się starasz, ale źle może być już w nieskończoność. Podam prosty przykład sprawiedliwości. Jak masz jakieś zasoby w organizmie to musisz je systematycznie uzupełniać, pierwiastki, minerały, jak zużyjesz neuroprzekaźniki, np. używając związków psychoaktywnych to organizm wytwarza szybko tolerancję i musi mieć czas na regenerację, bo wyczerpał pokłady, ale jakoś nigdy nie brakuje mu pokładów do tego, żeby utrzymać człowieka w stanie nerwicy, pobudzenia i nafaszerowana adrenaliną. To skurwysyn jakoś może robić w nieskończoność i nigdy nie ma dość, żeby trzymac podniesione zasoby adrenaliny i kortyzolu. Inne przykłady, jak masz firmę, czy rozkrecasz działalność albo poniesz się w karierze to musisz często ciężko zapierdalać, zeby w ogóle to utrzymać, a co dopiero rozwinąć latami, ale wystarczy już nic nie zrobić przez miesiąc i wszystko może się posypać. Następny przykład. Pracujesz nad sylwetką, mięśniami, spalaniem tłuszczu przez LATA, dopiero wtedy są efekty, a wystarczy nic nie porobić, leżeć i żryć MIESIĄC i lata efektów idą się jebać. A w dupie z taką równowagą i sprawiedliwością. Jakby życie było sprawiedliwie to powinno być tak, że tyle samo czasu i wysiłku potrzebne jest na zjebane wszystkiego ile na zbudowanie. Tymczasem jak chcesz żeby było dobrze to wszystko trzeba ciężko budować, ale jak ma być źle to wali się samo, bez wysiłku i pomocy.

131
7

Komentarze do "Jebana „sprawiedliwość” w życiu ziemskim"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Wygląda na to,że jeden Koleś cosik spierdolił,albo nie dopilnował? I się jebło.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. I tak to się dzieje aż do dziś.Aż nastanie koniec.Ło.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A Kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów? Powinni płacić; panny nie, bo to mężczyzna ma inicjatywę. Demografia kuleje, więc niech uczciwie płacą na 500+ dla tych, co chcą mieć dzieci. A kto na emerytury tych singli zarobi?!

    1

    4
    Odpowiedz
  5. Ktoś tu chyba lubi wpierdalać…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Budujesz zamek z piasku cały dzień.Jeden fałszywy ruch,powtarzam jeden i wszystko idzie się je…..ć

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Po pierwsze nic nie dąży do równowagi. Wszystko dąży do zwiększania entropii we wszechświecie.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Entropia
    Niestety, ale twoje spostrzeżenia tylko umacniają to prawo fizyki.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak ja.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Dlatego ja studzę pręta zamiast uganiać się za loszkami, jebię na poczcie za 2300, mieszkam z rodzicami, gram w gry na konsolce admina, oglądam se filmy na netflixie, walę tatrę mocną, jeżdżę passatem ojca i mam wszystko głęboko w dupie.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Panie listonoszu. Jak to tak?

      2

      0
      Odpowiedz
  10. Dość prawackiego hejtu na chujni

    3

    2
    Odpowiedz
  11. Bo ten świat jest gównem i do gówna dąży, im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Oj, gamoniu, hehe 🙂 Czasem to umiecie mnie, czyli Prezesa EURO Mebel rozbawić.:) Widzisz, tak to już jest, że na wszystko trzeba zasuwać. Mając własną działalność nawet nieduży biznesik, musisz to stale kontrolować, doglądać, jeździć, pracować. Inaczej, gdybyś odpuścił, coś się posypie, a Ty staniesz się jebanym leniem. Siłownia, forma, sylwetka….To są formy celu, efektu Twoich działań, żebyś dobrze wyglądał. Ale co by się stało, jakbyś odpuścił ? No właśnie, wszystko szlag trafi, a Ty tracisz motywację. Każdy człowiek jest tak stworzony, że ma jakiś cel. Jeden chce mieć dużą firmę, drugi chce wygrać zawody, trzeci zaliczyć jakąś laskę. Po to się pracuje. W pracy, na treningach, nad sobą. Nawet taki gamoń z mojego zakładu, matiza się jebany dorobił, ale teraz trzeba zatankować gazu…Więc idzie radośnie na zmianę do EURO Mebel, bo wie że w zaledwie sto godzin zarobi na pełny zbiornik gazu do swojego wozu. Tak to już jest, tego nie zmienisz. A równowaga to już chyba tylko w przyrodzie została, a i tak nie do końca….

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Sprawdzać i kontrolować to sobie może pseudoprezes pseudozakładu zwanego „płytą wiórową”, w gaciach, czy mu mały jeszcze bardziej nie zmalał. Nie stań się wyrobnikiem takiego idioty, bo całe życie będzie ci wmawiał, że musisz robić na gaz, gdy w rzeczywistości będziesz robił na botox do jego chuja.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Nigdy nie jest tak ciężko żeby nie wysrać się na środku siłowni
    Kakucia Maniana

    1

    1
    Odpowiedz
  15. My nie mamy wolnej woli tylko niewolę woli. Mamy zapierdalać do usranej śmierci aż się zesramy i wysramy od nowa.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. myślałem, że to kolejny gówno wpis, a tymczasem okazało się, że to bardzo głębokie przemyślenie i kurwa w 100% prawdziwe.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mam 20 lat, i od momentu wyprowadzki z domu, czyli jakieś pół roku temu moje życie to jedna wielka chujnia. Ale dlaczego? A no dla tego, że praktycznie od tego czasu nie ma dnia, żebym nie przeżył jakiejś chujni. Ale w skrócie, można tam znaleźć takie elementy jak rzuciła mnie dziewczyna, bo jej powiedziałem, że za dużo gra na komputerze, i jak się umawiamy na tą czy na tą, to się wkońcu wkurwie i pojadę a nie czekać będę jak zwykle w samochodzie 30-40 min. bo łaskawie gra. No ale chuj. Jedziemy dalej, jak już przy samochodzie jesteśmy. Dostałem dwa mandaty jednego dnia, i zabrany dowód rejestracyjny, bo dnia poprzedniego skończyło się badanie techniczne. Wkurwić się można. oczywiście, jak wspominałem wcześniej, codziennie coś mi się praktycznie przytrafiało nie miłego, więc to takie najbardziej kluczowe wymieniam. Po tych mandatach, byłem przekonany, że już gorzej być nie może, i wykrzyczałem w domu, że pierdole los, i teraz będzie tak jak ja chce. Następnego dnia jadąc na badanie techniczne z kwitkiem od policjanta samochodem po łuku po zewnętrznej zostałem zepchnięty przez osobę jadącą po prawej mojej stronie na drzewo. Auto do kasacji. To mnie szybciutko równiutko uciszyło. Od tego momentu praca, dom, praca, dom, nigdzie nie wychodzę, bo chuj wie co jeszcze się przytrafi. Sprzątać też mi się nie chcę, więc mój dom, nie mieszkanie, dom, wynajęty, wygląda jak melina. Jak cała rodzina miała mnie w dupie i to co się ze mną dzieję, to jak się zrobił naprawdę syf, zaczęli dzień w dzień do mnie wydzwaniać, martwić się, doradzać, parę razy podrzucali mi broszurki dla osób uzależnionych od narkotyków. Przestałem odbierać, i zapraszać ich, bo ile można słuchać historyjek o osobach uzależnionych którym gdzieś tam jakoś pomogli, nie ćpam. W końcu zadzwonili Na policję, że posiadam narkotyki. Przyjechali z nakazem i z psem. Jak zwykle chujnia, bo poprzedni co wynajmowali zapomnieli o 2g. marychy w dolnej szufladzie od piekarnika. Ja nawet jeszcze nigdy piekarnika nie użyłem tutaj co dopiero zaglądać do tej szufladki. Pies od razu znalazł, i teraz mam kurwa problemy do tej pory. Nie wiem za bardzo jak się z tego wybronić. Brawo rodzino, jesteście wspaniali, to mnie na pewno zmotywuje, żeby posprzątać. Teraz do sedna, 2 tygodnie temu, byłem w pracy wyjątkowo sam. Skończyłem szlifować te pierdolone i tak krzywe ściany i sufity, nie ma nic lepszego niż stare budownictwo. Byłem zwyczajnie cały ujebany robiąc to ręką bo maszyna do szlifowania ( żyrafa) musiała się rozpierdolić nie?. Nie chcąc tak wchodzić do wspaniałej komunikacji miejskiej, i przypominając słowa Zleceniodawczyni, że jak chcemy możemy się umyć, nie wiem czy chodziło o ręce, twarz, czy o całość, nie ważne, zdjąłem ubrania i wszedłem pod prysznic (który miał być przez nas za niedługo rozebrany jak by ktoś się sapał, że komuś do łazienki się wpierdalam to niehigieniczne i tak dalej). Rozebrałem się i jak najszybciej wszedłem pod prysznic. Oczywiście ręcznik i rzeczy na przebranie w torbie w pokoju obok. Pech chciał, że właścicielka akurat wtedy weszła do mieszkania. Kurwa, nigdy nie było jej w godzinach 8-17. Była wtedy 16-sta. I wchodzi, staje przed wejściem od łazienki oczywiście drzwi zdemontowane, i patrzy zaskoczona, jak ja stoję i patrzę na nią zaskoczony z gołym fiutem. Ani kurwa ręcznika ani nic. Chujnia ale nie taka straszna, okazało się, kobieta 37 lat, kobieta sukcesu, zadbana atrakcyjna, samotna, nie ma czasu na związki, człowiek nie ksiądz, ruchać musi. Ja tak samo. Po początkowo krępującej przynajmniej dla mnie rozmowie ustaliliśmy, że pójdziemy do łóżka. W końcu coś dobrego mnie spotyka, hehe, kto normalny na moim miejscu by odmówił? i tak przez prawie 2 tygodnie codziennie (prawie codziennie) się spotykaliśmy. Przed wczoraj zaproponowała, że dołączy jej dobra koleżanka. Myślę no kurwa mać, takie sytuację tylko w filmach i pornolach, ale nie, to może się przytrafić i mnie. Kiedy następny raz będę miał okazję na trójkąt? Raczej kurwa, że się zgodziłem cały podjarany. I teraz przechodzę do mega chujni, której nie życzę nikomu przenigdy. Wczoraj wypiłem w domu dwa drinki, na rozkrętkę, przyjeżdżam do mojej seks przyjaciółki, One już tam są, „moja pani” już wstawiona, czyli też sobie na rozkrętkę wypiły, wchodzę do salonu. No właśnie, Ta druga to moja matka była. Nigdy już się chyba z Nią nie spotkam.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Nagle szatan w dupę jebie mnie,
    Zamykam oczy i czuje jak,
    Lodowaty czop zwieracze rwie,
    Znowu wszystko we mnie tańczy!
    Tak wyraźnie czuję jego kształt
    Znajome twarze śmieją się
    Gorący chuj rozpala mnie
    Znowu jestem tam

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Słuszna uwaga, na nadmiar adrenaliny i innych destrukcyjnych gowien żeby tworzyć to organizm pamięta. Bo matka natura to szambo.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Chyba pora umierać.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. aj tam widzę przyjacielu, że nie rozumiesz pojęcia entropia. Burdel zawsze robi się sam i zawsze łatwiej coś spierdolić niż naprawić bo zużywa to mniej energii. Zwyczajnie porządek nie jest korzystny energetycznie we Wszechświecie i dlatego utrzymanie czegokolwiek odbiegającego od tego stanu wymaga energii. Sam powiedz po co Ci rozbudowane mięśnie?żyć można ze zwyczajnymi. Naturze to wystarcza i nie widzi potrzeby abyś miał więcej. A Ty byś jeszcze chciał dochodową firmę i dobry nastrój bez wysiłku? Pokory człowieku

    7

    1
    Odpowiedz
  22. Nic dodać, nic ująć. Bardzo trafiony tekst. Pozdrawiam autora.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Wszystko dąży do stanu jak najwyższego stanu entropii. Wstarczy zainteresować się fizyką, a nie dyrdymałami wciskanymi Ci do głowy przez państwo i społeczeństwo

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Nie szczałeś dziś?

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Dokladnie, masz racje stary :< dlatego zaczelam chlac. Jakos latwiej to wszystko zniesc przez %%% okulary.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Entropia, mówi to coś panu?

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Widocznie nie zrozumiałeś natury tego świata. Wydaje Ci się, że wykonywanie pewnych czynności według reguł rządzących światem powinno dać oczekiwane rezultaty. Tymczasem wszystko dzieje się tak jak powinno, a to właśnie Ty rozumujesz w błędny sposób robiąc coś, co nie leży w naturze rzeczywistości i dlatego ta rzeczywistość to zrównuje w dół. To jak jazda szybkim samochodem. Im szybciej jedziesz, tym większe są opory i więcej paliwa musisz spalać rozgrzewając go do czerwoności. Jadący samochód nie jest naturalnym ziemskim zjawiskiem (kupa żelaza i innych pierwiastków) i powinien stać w miejscu, aż w końcu się rozleci zardzewiały. Tak działają te prawa.

    4

    0
    Odpowiedz
  28. Ad- -min, ty mały penisie w permanentnym zwisie. Wsiadłeś do innego samochodu, nie doznasz dziś mego wzwodu. /Mesio PS. Za robotę przy dodawaniu komentów byś się częściej brał, patałachu ty jeden ty… 😛

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Pij siarkę budowlaną, to wzmacnia zęby i zapobiega próchnicy. /Dr. Janina Wcisło-Wlazło

    2

    0
    Odpowiedz
  30. Niech żyją dżdżownice kalifornijskie Mesia, Pana waszego.

    Moi drodzy parafianie,
    odpierdolę wam kazanie.
    Do kościoła nie chodzicie,
    dziwki w krzakach pierdolicie.
    Na ofiarę nie dajecie,
    bo pornole kupujecie.
    A do nieba chcecie, chcecie…
    Chuj wam w dupe! Nie pójdziecie! /Onaniusz Napletiusz, wasz umiłowany wikary Łódzkiego Wydziału Fabrycznego

    4

    0
    Odpowiedz
  31. Prawo entropii, niestety.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Polecam ksiazke „Antifragile” by Nassim Nicholas Taleb. O tej jebanej entropi jest tam rowniez.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Widzisz, slusznie zauwazyles dlatego nie warto zakladac firmy i isc na silownie. Zatrudnij sie w budzetowce i zdrowo sie odzywiaj to nie bedziesz grubasem jebanym. Nikt Ci nie kaze zarabiac kupy kasy i miec super sylwetke, nie badz zlodziejem i kochaj zwierzeta tyle wystarczy zeby ludzie Cie lubili – bo ludzie to debile. Jebac szatana.

    2

    0
    Odpowiedz
  34. Sprawiedliwości nie ma i nigdy nie będzie. Jedni są bogaci choc gówno w życiu osiągnęli, a inni harują A i tak im ledwo starczy do pierwszego. Ale przecież „Bóg tak chciał „

    5

    0
    Odpowiedz
  35. Dość na chujni faszystowskich rzygowin

    3

    0
    Odpowiedz
  36. A gdzie jest Bóg i skąd się wziął? Gdzie jest niebo i piekło? W odległych galaktykach? Skoro szatan to zbuntowany anioł, to dlaczego prowadzi piekło zgodnie z boską wolą i przyjmuje tam potępionych przez Boga? Wygrał przetarg na prowadzenie piekła? Ponadto, skoro nic nie może poruszać się szybciej niż światło, to jak dusze trafiają z ziemi do nieba i piekła? Lecą tam miliardy lat? Bo przecież żaden teleskop piekła i nieba nie odnalazł. No i jeszcze jedno: Bóg stworzył miliardy galaktyk z tryliardami gwiazd i sekstylionami planet, a tak go obchodzi że tu, na wypizdowie drogi mlecznej, Jasio się onanizował, Mietek użył gumki, a Karyna ojebała kiełbachę w czasie postu?

    10

    1
    Odpowiedz