Ja pierdole, miałam wygarnąć współlokatorce, że zostawia psujące się żarcie na kuchence i że zamiast kupić sobie popielniczkę strzepuje popiół i gasi fajki na parapecie, który jest już cały poprzypalany, i nie wiem, kto zapłaci za jego wymianę jak przyjdzie co do czego. Kurwa mać, laska traktuje mieszkanie jak hotel! Mieszkamy razem już 2 miechy, a ona nawet nie wie, który klucz jest do śmietnika! Zostawia brudne waciki po demakijażu na zlewie, i oczywiście ja po niej sprzątam! Ale zlew to nie jest brama do narni, w co chyba ona wierzy! KTOŚ to sprząta! Może niedługo zacznie zostawiać tam zużyte podpaski??? A co ja jestem - wróżka zębuszka???? No i oczywiście nie wygarnęłam jej. Jestem ciota i wafel...
Komentarze:1. Zrób jej desant z kiepów i wacików do pokoju:) Z tym, że najpierw przestań być waflem i jej to po prostu powiedz. Nie ma co tego kumulować w sobie, bo tylko kurwicy się dorobisz.
2. wypij kielicha i wygarnij jej! szmata! Wierze w Ciebie! Widać w chlewie sie dziewcze chowało :D
3. Dokładnie-weź jej porządnie wygarnij że nie jest już w swoim rodzinnym Radomiu!!!
4. Ta laska ma może na imię Marta i pochodzi z białegostoku ? :)
5. Desant z wacików to niezły pomysł:P Mnie na obozie (harcerskim) koleś wkurwiał, bo miał bajzel, nawet pilot nie pomagał... Za to gówno w śpiworze! Będę się tym chwalił do końca życia xD
6. Ano jesteś. Powinnaś jej te waciki zanosić do pokoju i kłaść na łóżku. Może by się idiotka obudziła.
Ukryj komentarze