Kocham

Od kilku lat kocham się z koledze. Jest bardzo mądry, zabawny, lubię z nim spędzać czas. Piszemy do siebie, dzwonimy. Nic więcej. Dlaczego? Dlatego że on ma rodzinę i ja mam rodzinę. W sumie to nawet nie wiem czy on mnie kocha. Na pewno mnie lubi. Rozwodu nie będę brać ze względu na dzieci. On też ma dzieci i generalnie nie uznaje rozwodów. A jednak za nim tęsknię.
Patrząc na swoje doczesne życie to zastanawiam się, że człowiek inaczej kocha mając te 20 lat a inaczej jak ma 40 lat. Męża chyba nie kocham. Jak byliśmy młodzi, odmienny charakter mi imponował i był taki ekscytujący. W tej chwili ta odmienność charakterów mnie denerwuje. „Przeciwieństwa się przyciągają”- to racja, ale na dłuższą metę jest to męczące. Ta ciągła walka o różne rzeczy. Dodam , że mój mąż jest moim pierwszym chłopakiem i nigdy go nie zdradziłam. Kolega nie jest bez wad, ja też nie. Znam te wady. A mimo to go kocham. Tak tylko chciałam się wygadać. Nikomu tego nie mogę powiedzieć.

25
32

Komentarze do "Kocham"

  1. Nie kochaj – ruchaj!

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Wal mu chuja

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I kolejny miłosny wysryw. Macie wy rozum i godność człowieka? Piłsudski jednak miał rację.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Jasne, ale wiesz 40 lat to nie koniec swiata, zawsze mozesz ruchac na boku co popadnie jak wiekszosc ludzi, tylko nie daj sie przylapac. Wejdz sobie na insta albo na fora dla zboli, ktos Cie dobrze przebolcuje i przestaniesz sie zamartwiac ze nie sprobowalas.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Zajmij się swoim Pafełkiem

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Idz za glosem serca. Mozesz mieszkac z mezem ale mozecie wziac separacje. Sprobuj nowego zycia. Zamocz jedna noge i sprawdz jak bedzie. Moze to nie rozwali twojej rodziny, probuj

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Odnoszę wrażenie, że ten wpis pisał ktoś kto ma umysł 12 latki. „generalnie nie uznaje rozwodów” w tym zdaniu widać dobrze, że jakby była szansa, to byś się z nim puściła. Dorośnij dziewczyno a nie w głowie ci cudzołóstwo i zdrady!

    2

    0
    Odpowiedz
  10. To ty stara kurwa jestes, konczylas moze lodzka filmowke?

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Zwal mu pod stołem

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Trawa jest zawsze bardziej zielona gdzie indziej. Zawsze. Z resztą nie znasz etapów i składowych miłości? Zawsze i u każdego działa to tak samo. Związek kończy się wreszcie na tzw związku pustym, choćbyscie nie wiem jak szalenie byli na początku zakochani. Tylko tragizm, albo niedostepnosc, jakieś przeszkody w miłości są w stanie podtrzymywać płomień. Taka np śmierć jednego z młodych kochanków sprawia, że w pamięci namiętność i wyidealizowanie pozostaje już na zawsze. Codzienne życie i rutyna z jedną i ta sama osoba są przecież takie „nudne”, czyż nie? Tak samo byłoby za 5, 10 lat u boku kolegi.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. nie ma wyjścia . rób mase

    1

    0
    Odpowiedz