Kolejna chujnia o fetyszach…

Moim fetyszem jest deptanie. Tak kurwa, dobrze przeczytaliście – deptanie, ale tylko przez dziewczynę. Pewnie dalcza część tekstu nie będzie niektórych obchodzić, ale mniejsza z tym.

Jak to się zaczęło?

Jak miałem 12 lat (dawne dzieje, kiedy jeszcze nie było pewnej gry o sześcianach na literę „M”) było spotkanie rodzinne. Potem wszyscy poszli gdzieś, a ja zostałem w kuzynką (lat wtedy 16) w domu.
Do łba wpadł mi dziwny pomysł (jak to bywa w tym wieku) i poprosiłem moją kuzynkę, by po mnie pochodziła. Ona onieśmielona to zrobiła, a ja czułem dobrze.
Trwało to może pół minuty, ale mi było mało. Zasugerowałem, by założyła szpilki i podeptała po mnie, ale ona odmówiła i dopiero po minucie ją namówiłem. Weszła na mnie i zaraz zeszła. Lecz po zdjęciu szpilek weszła na mnie i już śmielej deptała mnie, nawet dorzuciła tupanie, a na koniec wsadziła mi swoją śliczną stópkę do ust. Najlepsza chwila w moim życiu i jednoczeście moment mojego pierwszego wytrysku, bo poczułem coś mokrego w gaciach :/
Jeszcze poczekałem, aż wyjdzie w pokoju i wylizałem jej szpileczki (same) oraz znalezione w szafie wyjściowe baleriny ^^ – CUDO!

A teraz wróciło do mnie to wspomnienie i cały czas mam na to ochotę – serio dałbym wszystko, by ten numer powtórzyć.

Niby błaha chujnia dla Was, ale dla mnie to kurewsko duża.

P.S.
Spokojnie, kuzynka nie miała grzybicy stóp xD

9
27

Komentarze do "Kolejna chujnia o fetyszach…"

  1. Farciarz…
    Ja za takie przyjemności to nawet bym tyrał na 1000% procent w ŁWF i dał się przebolcować Kalemu…

    5

    2
    Odpowiedz
  2. jebany idiota pewnie wyborca kodu i pasjonat lgbt na stos z toba pedale

    2

    11
    Odpowiedz
  3. To ja kiedyś byłem w basenie z moją kuzynką i widziała jak mi siusiak z majtek się wysunął. Patrzyła się, ale nic nie mówiła.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie za 100 czy 200zł znajdziesz laskę która zamiast ściągać majty dla odmiany pochodzi po Tobie, wiec to nie chujnia chyba że kasy nie masz.
    b2

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Ja Mesio Panwasz też uwielbiam deptanie. Ale jako nie wzykły patałach a patałach z wyższej sfery uwielbiam jak kobieta depta mi po siusiaku. najpierw powoli a potem mocniej i mocniej aż robi się z niego naleśnik – Pani Mesiowa mówi „naleśniczek” – znaczy kocha mnie suka… Mój wielki sześciocentymetrowy pindol przypomina wtedy paletkę do ping ponga a ja dochodzę i tryskam na wszystkie strony po ścianach i suficie. Kiedyś nawet spróbowaliśmy z Hansem, moim najlepszym i najładniejszym przyjacielem zagrać tak w ping ponga moim pindolem. Śmiechu było co nie miara… Patałachy…

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Mam nadzieję że to prawda.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. WHAT THE FUCK

    0

    0
    Odpowiedz