Kongres Motocyklowy

Od lat jeżdżę motocyklem, ale nie sądziłem, że takiej chujni doczekam. Otóż w Polsce ukształtował się Kongres Polskich Klubów Motocyklowych. Na ten temat ubito już dużo piany na forach motocyklowych, ale i tak swoje napiszę. Otóż w poprzednie wersji swojej strony internetowej kongres pisał, że został utworzony, gdyż jakiś tam gość z Road Runners zauważył potrzebę uporządkowania życia motocyklowego w Polsce. Pytanie: czy ktoś tutaj prosił się o porządkowanie czegokolwiek? Odpowiedź brzmi: NIE, dlatego niech ten samozwańczy kongres ode mnie spierdala. Wkurwia mnie ciągłe dokładanie przez nich do pieca, żeby tylko jakiś dym wywołać z rękoczynami na zlotach włącznie. Zamiast łączyć ludzi, to dzielą ich.
Kiedyś chłopaki na jednym z forów napisali: „Hej, zróbmy sobie flagę klubową”. Na to ktoś odpowiedział: „Odradzam, bo jako niezrzeszeni w kongresie dostaniemy wpierdol za używanie niezaakceptowanych przez nich barw klubowych”. Paranoja kurwa jakaś. Goście z kongresu zrobili sobie monopol na kolorki! Grupa kumpli motocyklistów nie może sobie naszywek zrobić, bo przy pierwszej lepszej okazji zbiorą wpierdziel od kongresmenów za nielegalne barwy. Mądre to jest? Kumpel zarejestrował u nich swój klub w kategorii „inne kluby”, bo jak powiedział, nie chciał mieć z nimi problemów. No i gdzie jest idea spontaniczności i wolności motocyklowej? Banda kupiła sobie motocykle i zabawia się w jakiś kongres – przepraszam Congress Poland MC, bo przecież musi być ta kurewska angielszczyzna. Kluby motocyklowe też oczywiście posiadają angielskie nazwy, bo we własnym kraju po polsku z jakiegoś powodu nazywać się nie mogą. Tłumaczenie, że obcokrajowiec nie rozumie chuj mnie obchodzi. Niech uczy się polskiego, jak mu coś nie pasuje.

209
108

Komentarze do "Kongres Motocyklowy"

  1. Pierwsze słyszę. Myślę, że przesadzasz z tymi naszywkami. Gdzie w polskim prawie jest napisane, że nie mogę sobie naszyć na kurtkę jakiejś naszywki razem z kumplem? Żadnej ustawy, rozporządzenia czy uchwały nie znajdziesz na ten temat więc w czym problem?

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Za 2 ostatnie zdania dalem 5 bo tez mnie to wkurwia, ze jakis zachodni smiec nie rozumie co jest napisane po polsku na tej naszywce. Wszedzie tylko srangielszczyzna do pozygania. Polska to kraj bucow i hipokrytow… Eh. Pozdrawiam Fred.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Lewactwo wszędzie!

    0
    0
    Odpowiedz
  4. do autora jedynki(1):chlopie lub tez kolezanko!!czytaj uwaznie co sie koles wyprodukowal.nie mowi nic o jakims osranym prawie polskim tylko o zjebanych klimatach ,ktore ludzie sami na siebie nakladaja.cytuje:””Hej, zróbmy sobie flagę klubową”. Na to ktoś odpowiedział: „Odradzam, bo jako niezrzeszeni w kongresie dostaniemy wpierdol za używanie niezaakceptowanych przez nich barw klubowych”. /kongres jakis posrany swoje prawa wciska.
    to jest zwyczajnie glupie.jebac te wszelkie zrzeszenia!!!motorek zawsze bedzie dla mnie symbolem wolnosci.jezdze sam po calej Europie i mam gleboko w dupie te cale towarzystwa.
    transalpkonrad pozdrawia!!

    1
    0
    Odpowiedz
  5. @4 [autor pierwszego postu] Dobrze wiem o czym jest ta chujnia i wybieglem trochę dalej w temacie. Jeżeli np ktoś w szkole ze starszej klasy zabrania Ci nosić białej koszulki i za to, że w niej ci czasem przyłapie daje ci w pysk to co robisz? Idziesz do dyrektorki a ona robi porządek. Tak samo tutaj. Jak jedziesz ze znajomymi w kurtkach z takimi samymi naszywkami to innym chuj do tego. Jak się czepiają i grożą to trzeba iść na policję a ona się tym zajmie. Takiego zastraszania nie wolno się bać przecież, bo jest ono bezpodstawne i tyle.

    0
    1
    Odpowiedz
  6. Tak to jest jak grupa rozwiedzionych szpanerów ( w cywilu restauratorów, księgowych albo informatyków) po czterdziestce kupuje sobie czoperka i naogląda się filmików o nielegalnych klubach motocyklowych. A potem taki Jurek, Zenon i Mariuszek myślą że są Aniołami Piekieł. Naszywki, barwy, niemieckie hełmy, carbon fiber… O pajaców nietrudno tam, gdzie tworzy się elytę na zasadzie im droższy gadżet tym wiekszy badass. Motocykl to już nie jest symbol wolności, tylko symbol kasiorki i tyle, więc nie dziwota, że tworzy się korporacja. Powinni jeszcze dress code wprowadzić. I piecioletnia aplikację z patronażem. Nie przejmuj się palantami, Autorze!

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Masz rację z tą jebaną angielszczyzną. Wszędzie się już wpierdala ten posrany język, a przecież my, Polacy mamy 100 razy piękniejszy!

    0
    0
    Odpowiedz
  8. jeżeli nie chcesz nie musisz należeć do klubu,możesz założyć free grupę i się bujać.Dlaczego Hells Angels nie należy do kongresu? Mają ich głęboko w dupie i czy ktoś do nich sapie? Nie ma większych pozerów od ludzi w kamizelkach z barwami.Nawet cieżko im ręke podnieść na drodze.Masakra

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Brawo!!!!!Nareszcie ktoś mądrze pisze o durnym- bezprawnie działającym towarzystwie pijaków pt. Kongres. Jestem członkiem prawnie zarejestrowanego Stowarzyszenia Motocyklowego-A na jakiej podstawie prawa działa ten despotyczny dziwoląg??? Sama chęć założenia czegoś nie wystarczy-dla mnie i dla wielu jest to nielegalne dziwadło stworzone przez podstarzałych pijaków z Runnersów-Mam propozycję-niech spier…..!!!!!!!

    0
    0
    Odpowiedz
  10. No tylko po chuj się zrzeszać? Jakieś barwy klubowe? Kurwa, niczym szaliki debili stadionowych. Niczym true metale, ubrani w mundurki skórzane… To żałosne i tyle. Jak mam motocykl, to jezdze na nim gdzie chcę, a nie tam, gdzie jacyś walnięci kongresmeni mi będą nakazywać.

    0
    0
    Odpowiedz
  11. Pierdolicie koledzy! Możecie sobie skakać z urażoną dumą aż pod księżyc. Niestety temat ten jest wałkowany na wszystkich forach motocyklowych w Polsce. I niestety nikt jeszcze nic konstruktywnego nie wymyślił! Myślicie, że jesteście kozaki, bo zadzwonicie po policję lub skierujecie sprawę do sądu. Tylko żaden z Was nie pomyślał, że sąd Wam szczęki nie poskłada! Jeżdżę już parę dobrych lat i na początku też miałem ideę obszywania się tym, co mi najbardziej pasuje (choćby to gówno miało być na białym tle) ale posiedziałem w temacie i stwierdziłem, że mam w czterech literach naszywki – liczy się DROGA. Kumple motonici zawsze walili ten sam argument i mieli rację. Za zdartą naszywkę dostaniesz w sądzie ze 200zł + straty moralne 200zł a szczęka napieprzać cię będzie jeszcze długo po tym jak przestaniesz jeździć na moto. Ustalmy jedno. W 90% kluby zrzeszone w MC to bandziory i grube karki. Jasne, że nie zawsze leją po ryju (bo przecież różni są kretyni na świecie) ale zdzierać naszywkę – to poniżenie dosyć solidne… Wiem to z doświadczenia. Dwa lata temu na zlocie w … widziałem 50letniego PROSPECTA, który aby się wykazać przed tą bandą matołów odcinał gościowi z pleców orzełka z napisem Poland (takiego kurwa z allegro!!!) Wokół nich stało 7 łysych kutasów z MC a na rogatkach – przy wjeździe stała policja… To, tak jakbyśmy teraz zaczęli narzekać na złodziei samochodowych w Polsce. I co? zmienimy coś? Co, chcecie kupić maczety i walić ich po tych tłustych karkach? To powodzenia – będziemy wtedy i my tacy sami…

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Wczoraj wróciłem z tego pierdolonego kongresu.Chcieliśmy z kumplami(dla świętego spokoju)”zarejestrować”noszą grupę i…bardziej pojebanych ludzi jacy tam zasiadają nie spotkałem nawet w naszym rządzie.Opisując to co tam się dzieje,nie opiszę bo kurwica mnie bierze.Krótko pojeby,pojeby i jeszcze raz pojeby.Nawet kolorów nie odróżniają.A te gadki”bo my mamy już taki kolor w barwach i nie wolno go używać”i wiele innych ale,ale nie chcę się już wk….ć.Faktycznie trzeba by się skrzyknąć i rozpierdolić im ten kongres na jesiennym zjeździe(może i chłopaki z Hells Angels też by pomogli)Tam nawet nie było kibla,żarcie z jednej obskurnej budki(40 min czekania)a wchodząc do panów”kongresmenów”nawet w Stanach na lotnisku mnie tak nie przeczepali.Widocznie nie jest to taki do końca legalny „kongres”.L W.

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Pryszczaty pajacu ze wsi Pierdziszewo!
    Siedź na swojej cipce w tym kurniku i lataj rometem od GS-u do remizy! nikt Ci nie karże tam przyjeżdzać ani z nikim sie zadawać. I po chuj się przypierdalasz kolejny niezliczony internetowy pajacu!

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Podzielam komentarz nr.11. Zacietrzewione i bluzgajace buractwo , bez honoru i szacunku, az skowycze do barw. A jak powiedzial pan Kaczmarek : gowno chlopu – nie zegarek ! Za lamanie praw i zasad – bedzie w ryj ! Szerokosci, Ozzy.

    0
    0
    Odpowiedz
  15. Świat dzieli się na tych, co rozumieją pewne sprawy i na aroganckich pedzi. Autor zalicza się do tych drugich i nie stara nawet wysilić. Światem komotcyklowy – kongresowy – jest tak skonstruowany specjalnie – aby nie dopuszczać obszczymurków, cioty i pozerków co kupili motocykl i już są wielkimi bajkerami. Wściekaj się, złość i chuj wie co jeszcze rób. Po prostu nie pasujesz tam tak jak burak ze wsi nie pasuje do filharmonii. Pozdrawiam z drugiej strony.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Przyjedż na Kongres i przeczytaj to co napisłeś-powodzenia życzę.Gregor.

    0
    0
    Odpowiedz
  17. Witam, też mam motocykl, chce nosić klubową kamizelkę z barwami klubu ale najpierw trzeba na barwy zasłużyć, a ludzi z taką angielszczyzną jak ty napisałeś na publicznym forum, na pewno na nie nie zasługują, zapoznaj się najpierw z ideą całego przedsięwzięcia, poczytaj w internecie o co chodzi, może zrozumiesz?, czy wiesz co to jest motoserce? wątpię Pozdrawiam Daro z Grudziądza

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Zgadzam się w stu procentach i poprostu mam wujebane na kongresy i na ich polityke ,dobrze robią sobie Ci co chcą tym zarządzać ,wkońcu będzie tak ze zbiorą sie nie zrzeszeni i dostanie wpierdol caly kongres, jak chcą sobie robić dobrze to niech zwalom sobie konie na wzajem

    0
    0
    Odpowiedz
  19. 19. Byłem na Kongresach od 2010 – 2013 roku. „Dla spokojności” a nie z sympatii. Owszem, za pierwszym razem było nawet ok. Grzecznie, uprzejmie, bez „nadętych Pażdziochów”. Krótko, zwiężle i na temat, na luzie z uśmiechem i zrozumieniem. Pamiętam, że wówczas w Radzie zasiadali przedstawiciele „Gremium”. Oni wyszli z Kongresu i skończyła się „sielanka” (pewnie zabrali ją ze sobą ?) Aktualnie, odkąd „pałeczkę” przejęli RR (jaka tam „Rada”?)Kongres przestał być Kongresem dla polskich motocyklistów lecz odwrotnie : polscy motocykliści są dla Kongresu. A co do języka polskiego, to nasz Klub stosuje wyłącznie ojczyste nazewnictwo na naszywkach. Nie mamy Presidentów, memberów, prospectów, supportów itp. tylko Prezesa, Wiceprezesa, Sekretarza, Skarbnika, członków, kandydatów i sympatyków. Polska też jest nazwa klubu, a co ? Jest do cholery demokracja, to może też być , choćby nietypowy, wyjątkowy motocyklowy, klubowy patriotyzm. Przecież ani Kongres, ani klubowicze z MC nie wymagają aby wszyscy polscy motocykliści stosowali wyłącznie angielszczyznę. A może się mylę i jest jakiś „dekret” na ten temat ? Jeśli tak, to gdzie jest opublikowany, bo jeśli nie jest opublikowany na piśmie to można go „wsadzić” w d… Dużo zdrowia – UMYSŁOWEGO !

    0
    0
    Odpowiedz
  20. Siemanko! Ugniatam d …..em siedzenia przeróżnych (także sportowych) motocykli już ok. 50 lat. Jako stary zgred tak sobie myślę : Kto rodzimemu motocyklizmowi zgotował taki, jaki istnieje obecnie los? Ameryka, Unia, a może Rosja?Odpowiedż jest prosta – Polacy Polakom. I tu można postawić pytanie : A CO BYŁOBY, GDYBY NIE BYŁO KONGRESU, ANI RADY KONGRESU? Panie i panowie, od 1926 r. do 1950 r. w Polsce funkcjonował z powodzeniem i bez problemów POLSKI ZWIĄZEK MOTOCYKLOWY. Od 1950 do połowy lat 80-tych motocyklistów skupiał (bez większych problemów) POLSKI ZWIĄZEK MOTOROWY, będący nadal członkiem MOTOCYKLOWEJ UNII EUROPEJSKIEJ. Było ok. Moje pytanie: KTO I DLACZEGO TO SPIEPRZYŁ ?

    0
    0
    Odpowiedz
  21. Szanowny kolego (a może koleżanko ?) poz. 20. Pytasz kto i dlaczego to spieprzył? Odpowiedz jest prosta: POLSKA POPIEPRZONA DEMOKRACJA ( róbta, co chceta ! A, ide na browara !

    0
    0
    Odpowiedz
  22. 15,16,17 brawo!!!!!! Czytałam niektórego komentarze i płakałam nad debilizmem i niewiedzą autorów ( Helsi też są klubem MC i też mają barwy). Wyciągnęłam wnioski.Ci, którzy najbardziej się mądrzą to chłoptasie w koszulkach z napisem „lubię zapierdalac”, czyli tez mają swoje barwy 😉 choć bardzo zjebane, tak jak ich światopogląd.

    0
    0
    Odpowiedz
  23. No i porobiło się „fajowo”. Mamy swoją Ukrainę w Polsce. Wielka zadyma i nikt władzy nie trzyma. Słuchajta: Mamy w świecie motocyklowym swoiste wydanie „Stawki większej niż życie”. Był taki odcinek z tytułowym „WOLFEM”. J-23 rozszyfrował że pod tą ksywką kryje się czterech wojennych przestępców. Naszym motocyklowym „WOLFEM” jest RADA KONGRESU. W służbach specjalnych działa nadal J-23. Prawdopodobnie wkrótce znane będą nazwiska i można będzie zadać pytania
    bezpośrednio osobom kompetentnym, znanym i lubianym.Słyszałem z pewnych żródeł, że osoby te mają szansę wystąpić w „Tańcu z Gwiazdami”. Proponuję „Ostatnie tango w Paryżu” !

    0
    0
    Odpowiedz
  24. Brawo Autorze 🙂 Trudno się nie zgodzić, że Kongres to dość śmieszna instytucja. A większość zasiadających tam dziwolągów to nadmuchane osobniki, którym się wydaje że mają władzę…. Smutna rzeczywistość jest taka, że jak masz grupę znajomych i chciałbyś cokolwiek przyszyć na kamizelkę to musisz pytać bandy zakompleksionych pijaczków pokroju RR. Kupili motocykle i jeździ wokół komina. Każdy z moich znajomych robi więcej kilometrów rocznie niż całe to pip pip ;))) ale oni są w kongresie ha ha ha

    0
    0
    Odpowiedz
  25. I tu trudno nie zgodzić się z opiniami. Kupiłem motor , żeby nim jeździć, nie naszywam nic na plecy bo i tak nie będę tego widział. A jak będę chciał być rozpoznawalny to będę jeździł z fujarą na zewnętrznym. Czy Klubowicze chcą płacić składki czy obszywają się dla szpanu. Jak jestem w klubie to jestem kimś ??? Owszem ktoś pisał ,o akcjach motorserce , świetna idea tylko pochwalić za to. I na tym koniec sam widziałem jak prezes jednego z klubów dostał za to podziękowania tak jakby sam to zorganizował. Reasumując, chcesz szpanować przynależnością do klubu to się zapisz powłaź w dupę jakiemuś prezesowi zapłać składki i jesteś w klubie. Przekazuję moje zdanie nie imponuje mi wożenie się w kurtce za którą zapłaciłem niemało obszytej jakimiś dziwnymi symbolami . Ale jeśli ktoś to lubi .Pozdrawiam

    0
    0
    Odpowiedz
  26. Jeżdżę od gówniarza na motocyklu (mam 25 lat) widziałem wiele klubów i wiele zlotów…gremium zajebiste chłopaki, pirates i hellsi też…Ale kurwa jak słyszę,że ktoś tam jedzie na kongres bo musi( a nie chce), bo inaczej mu nie pozwolą barw naszyć pełnych jakich oni sami sobie wymyślili i kolorów i nazwy ( bo się jakimuś kozakowi spodobała i se weźmie) no to łapy opadają. normalnie ( w normalnych krajach) to jest tak: jedziesz do największego klubu jaki masz w pobliżu, bierzesz flachę i kumpli i idziesz do nich co by ci zatwierdzili barwy i jest git.No ale nie!!! Ty musisz ładnie i fajnie podejść z 2 lata z rzędu do „kozaków” co by Ci powiedzieli ok możesz naszyć se łosia z kuśką jak sobie wcześniej ustaliłeś…nosz kurwa a jak nie to ci łeb rozjebią…Hellsi i inni 1% powinni zrobić pożądek jako porządny klub z całym kongresem,ale wątpię żeby im się chciało w to bawić bo mają raczej to w dupie bo ich nikt nie ruszy, a kurwa powinni.Może i by była wojna lae czasem dla pożądku powinna być. I żal mi dupę ściska,że Gremium nie zrobiło pożądku na ostatnim spotkaniu RR z podwładnymi(mówię tu o kongresie). Może mi jakiś koleś pisać,że przyjdź cwaniaku i powiedz nam to w twarz…A MOŻE WY KURWA przyjdziecie do klubów których nie uznajecie i powiecie im,że to pizdy i nie są dla was klubami tylko jak wy to mówicie „bad standing” …określenie którego używa się wobec kurwa członka klubu a nie całego klubu!!!bo wam powiedział w twarz jaki jest świat…mam nadzieję,że będzie takie zebranie na kongres co by go w końcu rozwiązać i załatwiać sprawy zakładania klubów jak wszędzie w innych krajach!!!

    0
    0
    Odpowiedz
  27. Taaa super. Wszyscy piszecie o tym, że Kongres jest be, że kluby MC są złe, to po co w większości mówicie, że Hellsi czy Gremium są OK? Albo nam się to podoba albo nie! Nikt nikogo nie zmusza do noszenia kamizelki z naszywkami. Chcesz mieć barwy to będziesz je miał, nie chcesz to nie będziesz ich miał i o czym ta dysputa? Nei słyszałem jeszcze o tym żeby kongres komuś zakazał jeździć na moto! I jeszcze jedno, jak widzę, że ktoś ma 25 lat i zwiedził kilka zlotów i „wszystko wie” na ten temat, to jeden z drugim startujcie na prezydentów swoich miast i wiosek!
    I do koment. nr 1, gdzie jest napisane, że zupę jemy łyżeczką, a starszym pierwsi mówimy „dzień dobry”? Przecież spokojnie możemy ryj zanurzyć w garnku i wychlać zupę, a starszemu powiedzieć „spierdala”! tyle

    1
    0
    Odpowiedz
  28. autor widze cwaniak a siedzi na stronie chujmia.pl hehe tyle w temacie
    wielcy znawcy klubów motocyklowych

    0
    0
    Odpowiedz
  29. tępy jesteś jak obuch siekiery, szkoda Ci tego tłumaczyć i tak nie zrozumiesz.

    0
    0
    Odpowiedz
  30. Ten Ryłko z Namysłowa ma Bad Standing? Bo ostatnio jakoś zniknął a podobno trzymał z psami.

    0
    0
    Odpowiedz
  31. Krzysiu z Namysłowa to przecież były policjant, albo i obecny utajniony:)

    0
    0
    Odpowiedz
  32. Ja myślę że wszyscy którzy narzekają na kongres i jego zasady to zwykłe pizdy i lanserzy którzy jazdę na motocyklu znają tylko z google.Prosty przykład, zacznij produkować swoje radyjka i firmuj to przykładowo logo SONY a zobaczysz jaki będzie efekt.

    0
    0
    Odpowiedz
  33. Raczej jest na odwrót autorze kom.34. Lanserami i pozerami jest właśnie większość tych śmiesznych klubowiczów którzy pozapisywali się tam bo kolega jest bo musi czuć poparcie i szuka potwierdzenia że to co robi jest właśnie tym co czuje bo przecież jak to tak samemu jeździć motocyklem, bez sensu… . U mnie w Łukowie, niewielkim mieście nie tak dawno również powstał klub motocyklowy (kongresowy) i powiem wam że w życiu nie widziałem większej obłudy niż ta która bije od nich. Kiedy 15 lat temu wszyscy motocykliści zbieraliśmy się w jednym punkcie w centrum miasta była nas niewielka garstka osób i z członków tego klubu nikogo wtedy nie było (bo nikt nie jezdził) a większość jest starsza od nas. I oni teraz mówią wszem i wobec że motocykle to ich całe życie a jeżdżą od raptem kilku lat, pierwszymi w życiu motocyklami kupionymi bez większych wyżeczeń. To ja się pytam gdzie oni byli wcześniej, i teraz udają lepszych od innych próbują pouczać „starych” bikerów o rzeczach o których nie mają zielonego pojęcia… I tak samo jest z tym całym kongresem, to są tacy sami ludzie, kolesiostwo, polityka, kręcenie wałków itp. Tam motocykl na pewno nie równa się wolność. Pozdrawiam.

    0
    0
    Odpowiedz
  34. ja od 10 lat ,od marca do listopada robie tygodnowo po min.200 km .Najpierw skuterem potem junakiem 901 a teraz po zmianie przepisów zamówiłem junaka m11 125 i ja mam prawo nazywać sie ” bikerem”jak również ci co jeżdzą prawie cały rok bo muszą albo to kochają a nie banda pozerów z naszywkami którzy na zloty przywożą swoje maszyny na lawetach albo wyjeżdzają na niedzielne przejażdzki .popieprzyło sie wgłowach.niech wsiądą na swoje wychuhane maszynki i jadą tak długo aż nie będą mogli zsiąść z nich może wtedy zrozumieją o co wtym chodzi

    0
    0
    Odpowiedz
  35. Jebie mnie ten caly Kongres i wszystkie inne kluby motocyklowe ktore
    czuja sile wtedy gdy jezdza w grupie . Tylko czlowiek slaby czuje sie w grupie mocny . Wiekszosc z nich nie wie co to jest Honor, Zasady . Kongres popelni blad jesli mi zwroci uwage na moje logo . Robie to co uwazam za sluszne i nikt mi nie bedzie mowil jakie barwy mam nosic czy tez nie . Pozdrawiam Konrad

    0
    0
    Odpowiedz