Kto przestaje być przyjacielem - nigdy nim nie był... i w końcu dane mi jest się przekonać, że to prawda. Ja naiwna zaufałam, a teraz poszłam w odstawkę, bo się pojawiła inna osóbka, zajęła swoim ciężarem moje zgrabne miejsce. Może się wydawać, że to jakaś beznadziejna błahostka, że przejmuję się byle czym ale kurna poczucie zawodu chyba w każdym przypadku jest ohydne. Zwłaszcza, że ktoś do kogo się przywiązałeś, ma w dupie to co myślisz ostatecznie i cie olewa. W końcu się z ciebie wyśmiewa. Pewnie... bywa ale czemu to honorowo się nie może zakończyć, bez komentarzy i zawiści, bo przecież nie moja w tym wina, że jest jak jest!
Podziel się wpisem:
Ustaw opis GG
Dodaj do wykop.pl
Komentarze:1. Cóż, miałam podobne wrażenie, gdy moja przyjaciółka "wróciła" do swojej ex-przyjaciółki, z którą była rok skłócona, gdy tamta zaszła w ciążę. Bardzo mnie to wtedy bolało, bo czułam się mniej "ciekawa". Ale teraz znów jest normalnie, moja przyjaciółka poświęca czas nam obu :) I nie czuję się pokrzywdzona. Może u Ciebie będzie podobnie? Może to okres przejściowy? Głowa do góry, spotkasz jeszcze wieeeelu wartościowych ludzi :)
2. tak to jest. nic nie poradzisz.
3. yyy ile masz lat koleżanko .. ?
Ukryj komentarze