Ludzie w „związkach”

Myślą, że świat jest ich. Patrzą na ciebie z politowaniem, bo nie masz pary. Faceci którzy chcą się do kogoś przytulić i pobzykac, i myślą że są zakochani, a to hormony. I głupie baby, które nie istnieją bez faceta. Ich celem jest posiadanie chłopaka. Potem, kiedy zaświeci słoneczko, te żałosne pary wyłażą na miasto. Walą innych po mordzie tym swoim trzymaniem się za rączkę i buziaczkami. Żałosne debile. Za pół roku będą się nienawidzić. Ta ich zafajdana „miłość” ulotni się i zostanie smród. Tak jak zawsze. Śrut z nimi.

94
40