Milion dolarów na bezludnej wyspie

Zostanę zminusowany na maksa, ale myślę że część szczególnie facetów zrozumie moją dziwną chujnię. Postaram się streścić. Zawsze byłem niewyróżniającym się gościem, chudym i wysokim, nieco o sylwetce pająka. Nadgarstki chude, 16cm zaledwie, jak u baby. Chodziłem na siłkę, stosowałem różne diety i nigdy nic nie pomagało. Dalej byłem chudy i do tego z taką dość dziecinną twarzą. Jak miałem 26 lat to się mnie jeszcze najczęściej o dowód pytali przy kupowaniu piwa. Mimo to sobie jakoś radziłem z kobietami, miałem kilka dziewczyn, wreszcie jak miałem 28 lat to się ohajtałem z moją obecną żoną, świetna kobieta, nie że żałuję czy coś, nie o tym chujnia (nie do końca przynajmniej).

Potem jednak w okolicach 30-stki nagle zmężniałem, jakbym kurwa dopiero w tym wieku „dojrzał”. Lata ćwiczeń nie przynosiły zbytniego efektu, a tu nagle ciało się zmieniło. Sylwetka zrobiła się męska, urosły bary, klata, brzuch dalej płaski bo ciągle ćwiczę i biegam. Twarz nabrała bardziej męskich rysów. I nagle kobiety na mnie lecą. Sorry nie jestem narcyzem, ale po prostu widzę, że teraz wyglądam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej i lepiej niż zdecydowana większość rówieśników. Nagle lecą na mnie laski o których wcześniej nawet bym nie pomyślał, zdarzają mi się sytuacje które wcześniej zdarzały się tylko przystojniejszym kolegom. Na przykład idę do pubu z kolegami a tu zajebista młodsza laska zagaduje do mnie, flirtuje, i sama mi daje swój numer telefonu. Podrywają mnie koleżanki w pracy, na imprezie firmowej słyszę od nich teksty że jestem zajebiste ciacho. Nawet koleżanka żony, zajebista dupa jak się trochę schlała to się do mnie zaczęła dobierać i gadać jaki to fajny nie jestem, gdzie ze 3-4 lata do tyłu to nawet by na mnie nie spojrzała (potem przepraszała że ją poniosło). No nie będę tutaj każdej sytuacji opisywał, bo nie w tym rzecz, ale jest naprawdę grubo teraz pod względem podrywania mnie przez kobiety.

Chujnia jest taka że to nie po kolei. Przeważnie kolesie młodzi to wyglądają lepiej niż jak są starsi. Wtedy szaleją, wyrywają fajne laski, zmieniają partnerki itd. Potem się ustatkowują no i się uspokajają, a wygląd trochę regresuje, wyglądają przeważnie coraz gorzej im starsi, wiodą spokojne życie rodzinne. U mnie jakby na odwrót i bez sensu. Teraz mam żonę i dwójkę dzieci a baby dopiero teraz się kleją do mnie. Łechcze to moje ego, trochę onieśmiela. Ale też często jestem wkurwiony, no bo co z tego teraz? Przecież nie będę żony zdradzał, rodziny rozbijał, choć okazji mam tyle że szok. Nie zrozumcie mnie źle, żonę kocham i dzieci, ale jestem tylko człowiekiem i gul mi nieraz skacze. Może jakbym się wyszalał za młodu to bym tak nie podchodził do tego. A ja co prawda miałem dziewczyny, ale takie średniawki, bo sam byłem z wyglądu średni. A teraz takie laski podbijają czasem, że ojezus. Żona też o mnie zazdrosna jak nie wiem bo widzi co się dzieje. Już nawet mówię do niej raz wkurwiony, że co chce, żebym brzuch zapuścił, przestał ćwiczyć. No z jednej strony fajnie, a z drugie chujnia. Bo to jakbym miał milion dolarów ale na bezludnej wyspie, więc w sumie na chuj mi ten milion dolarów.

63
44

Komentarze do "Milion dolarów na bezludnej wyspie"

  1. Plus za podsumowanie.

    12
    0
    Odpowiedz
    1. No puenta idealna. Z miliona dolarów można chociaż małe ognisko rozpalić hehe… W sumie ziomeczek też to może zrobić, tylko widać że nawet nic jeszcze nie zrobił a już ma pewnego rodzaju moralniaki, co dopiero jakby zaczął ruchać te dupy.

      1
      3
      Odpowiedz
  2. Ech gdybym ja miał takie problemy.27 lat prawiczek,łysy i z chorobliwą nadwagą…

    6
    3
    Odpowiedz
    1. Patałachu, trzy stówki w łapę i staw się w namiętnej Kasi. Ona ci pokaże co i jak 😀

      3
      1
      Odpowiedz
    2. Z twojego komenta wynika jakby ci chodzilo tylko o ruchanie. Może to nawet lepiej, że jestes brzydki…

      4
      2
      Odpowiedz
  3. Doskonale rozumiem tą chujnie hmmm wiesz żyje się raz 😉

    2
    8
    Odpowiedz
    1. Witam tu autor. Wiesz czasem mnie nachodzą takie myśli, że a chuj tam, żyje się raz itd. Ale z drugiej strony żyje się raz i tylko raz możesz być porządnym człowiekiem.

      15
      0
      Odpowiedz
      1. Pierdoleni degeneraci myślący fiutem. Tfu.

        6
        0
        Odpowiedz
  4. o stary… zjedzą cię tu, ale nikt cię nie zrozumie jeśli sam tego nie przeżył. ja mam to samo, tylko, że jestem kobietą i nie mam męża, więc teoretycznie mogę korzystać, ale praktycznie mam chłopaka, którego kocham, więc nie zdradzam. w gimbazie i liceum nikt na mnie nie leciał praktycznie, za to miałam przyjaciółkę, która była obiektem westchnień wielu facetów i to ona mogła z nich przebierać, bo na mnie mało kto zwracał uwagę. nie malowałam się, wysoka i chuda prawie bez cycków, trampki, jeansy i bluza. taki luźny styl, mimo, że wszystko zawsze modne i z najwyższej półki. a ona? mejkap, spódniczki, duże dekolty (ogromny biust)- no całkowite przeciwieństwo. poszłyśmy do różnych miast na studia i… odżyłam! nagle przestałam żyć w jej cieniu, przytyłam, zaczęłam ćwiczyć, ładnie się ubierać, delikatnie malować, zamieniłam okulary na soczewki, miałam aparat na zęby i faceci zaczęli sami do mnie pisać! ci, którzy jeszcze 2 lata temu nie zwracali na mnie uwagi i wiecie co? teraz to ja mam ichgdzieś. zapuścili się tak, że szok. gdzie ci przystojniacy z liceum? te wysportowane ciała? role się odwróciły, ale pewien niesmak pozostał.

    15
    6
    Odpowiedz
    1. Witaj. No cóż Twoja sytuacja bardzo podobna do mojej, choć ty nie masz małżonka i dzieci więc nie do końca. Dlatego pewnie Ciebie plusują a mnie minusują. Ale co do zasady to przechodzisz bardzo podobny schemat. Jedyne co można Tobie napisać, to korzystaj! Nikomu krzywdy nie zrobisz, a zasługujesz 😉 [autor]

      1
      2
      Odpowiedz
      1. no właśnie zrobiłabym krzywdę- mam wspaniałego faceta, który kocha mnie nad życie i pokochał jeszcze jak byłam brzydkim kaczątkiem. nie zostawię go, bo jakiś przystojniak się koło mnie kręci, nie warto! tobie też radzę zapanować nad sobą. masz wspaniałą kobietę, nie często się zdarza, że ludzie wciąż dogadują się po kilku latach i to jeszcze jak mają dwójkę dzieci. na drugą taką możesz nie trafić, a pamiętaj, że teraz przechodzisz swoje złote lata, potrwa to jeszcze może z 3-10 lat (nie wiadomo) , a co później? zostaniesz sam, a dzieci ci nie wybaczą opuszczenia

        11
        0
        Odpowiedz
  5. Napisz skargę do Boga…..tylko na miękkim papierze. Szykuj się do rozwałki życia rodzinnego,bo jestem pewny, że nie wytrzymasz. Ale głowa do góry, lepiej mieć swoje pięć minut poniewczasie, niż wcale go nie mieć.

    4
    9
    Odpowiedz
  6. O jezu maria! Ja ci moge podbić oko. powiedziała to ja Andszelika albo pujde po Oskara i on ci podbije.

    5
    4
    Odpowiedz
    1. Świetne to „O jezu maria!” ! Super 🙂

      1
      3
      Odpowiedz
  7. Ludzie na piszcie takiej ściany tekstu z byle bólu dupy. Chciałeś się pochwalić/pożalic ok, ale mogłeś to zrobić w paru zdaniach

    10
    7
    Odpowiedz
    1. no proszę brzydkie kaczątko się znalazło czy nie wiesz jak żonie rogi przyjebać żal bez komentarza

      9
      4
      Odpowiedz
    2. fajna chujnia odwal się

      3
      2
      Odpowiedz
    3. No właśnie. A właściwie to wystarczyło by w jednym zdaniu: „Ludzie, byłem brzydki i tylko jedna mnie pokochała, a teraz jestem Aldonis i wszystkie mnie chcą, ale ja już żonaty! Jak żyć?!” Przepraszam, dwa zdania.
      Moim zdaniem masz dwie opcje: cieszyć się swoim ciałem dla siebie, jak również tym, że się podobasz, a nie musisz nic z tym robić. Nie musisz zaliczać wszystkich chętnych bo masz swoją kobietę, która Cię pragnie i do tego kocha.
      Możesz też powiedzieć „kochanie wybacz, doceniam, że pokochałaś mnie brzydkiego, ale teraz wypiękniałem i muszę nadrobić zaległości” i pójść sobie. Ale kiedy uroda przeminie i staniesz się starym, zblazowanym ramolem nie pluj na kobiety, kiedy żona nie będzie Cię już chciała.
      Ciekawe, jak by to skomentowali koledzy z Chujni gdyby to kobieta (do tego zamężna) napisała. „Doskonale rozumiem, żyje się raz, swoje 5 minut lepiej poniewczasie…”
      Jak dla mnie to Ty pytasz czy zostać męską kurwą.
      Sorki tak to odbieram.

      19
      1
      Odpowiedz
      1. dokładnie nic dodać nic ująć

        10
        0
        Odpowiedz
    4. A pierdolisz, chyba dawno nie otworzyłeś/otworzyłaś żadnej książki.

      1
      3
      Odpowiedz
    5. a on chcial sie pochwalic I co zazdorscisz xD

      1
      1
      Odpowiedz
  8. 300 zł w zęby i do ŁWF. Kup spankadoo i sprzęgło od żuka. Rób masę i doktorat.

    1
    2
    Odpowiedz
  9. Kolejna bezemocjonalna chujnia. Stary naprawde nie masz wiekszych problemow poza tym ze kiedys miales twarz bobasa a teraz juz nie masz ? Ja pierdole. Zazdroszcze takiego problemu

    7
    1
    Odpowiedz
  10. Ja to rozumiem. Ale moje zdanie jest takie, że ci co sie „wyszaleli” wyruchali i wyćpali wychlali wyjarali za młodu a potem rodziny tworzą wielce, to tępe pierdolone degeneraty. Nienawidzę takiego gównienego poglądu jak bycie gównem za młodu a po 30stce wielce rodzine zakłać… Za PRLu i wogle normą było zakładnie rodziny w wieku 20 lat i życie, a imprezy to rodziną i znajomymi bliższymi a nie taki syf jak dziesiaj.

    12
    2
    Odpowiedz
  11. Wielka chujnia psychiczna. Nie zazdroszcze. Pamiętaj jednak ze to se teraz jesteś przystojniejszy, to nie znaczy że zaraz nie zaczniesz się starzec (przecież jest to możliwe). Staraj się unikać sytuacji w których łapie Cię myśl o zabawie z innymi dupami. Pamiętaj też że są kobiety dla których to że jesteś żonaty jest dodatkowym plusem (coś jakby damskie ego które rośnie gdy zdradzasz zone). Sam z kolei kontroluj swoje ego i ogarnij wiedzę z podstaw psychologii, popedu i ego,a przede wszystkim niskiej samoocenie która masz głęboko we łbie. Może pomoc. To że się nie wyszalales za młodu, tak jak twoi koledzy świadczy tylkoo tym, że nie żyjesz swoim życiem. Nie porównuj się do innych bo oni też inaczej skończą.

    8
    0
    Odpowiedz
  12. Prawdę piszesz nie bajkę czasem?

    0
    1
    Odpowiedz
  13. A ja dla odmiany mam kumpla, który teraz ma 28 lat (jest 8 lat starszy ode mnie), żonę i syna. Niby niespecjalnie przystojny, ale zajebiście pewny siebie, inteligentny i wygadany. Typ łobuza, był postrachem swojej ulicy; gen. to ciekawy człowiek – świetnie się odnajduje zarówno w „ciemnych uliczkach” jak i w towarzystwie trochę bardziej elokwentnym. Miał mnóstwo laseczek, większość z nich była tylko na jedną noc (zresztą, widzę jak dziewczyny ślinią się na jego widok).
    W każdym razie: dużo z nim rozmawiałem na temat pewności siebie, wyrywania dziewczyn, korzystania z życia będąc młodym… I wiesz co powiedział? Że wszystko jest fajnie i pięknie, ale do czasu, w którym wejdziesz w poważną relację. Mówił mi, że teraz jest ze wspaniałą kobietą, którą naprawdę bardzo, bardzo kocha i która jest dla niego jednym z najlepszych przyjaciół, ale… No właśnie, boi się, że kiedyś coś mu odbije i ją zdradzi, a w konsekwencji – straci. Bardzo ciężko jest mu wytrzymać w stabilnym, zwyczajnym związku, gdzie jednak nie podbija się tak często i mocno poziomu dopaminy.
    Także chyba jednak jest w życiu tak, że nie można mieć wszystkiego. 🙂
    Tak myślę: pogadaj szczerze z żoną, może wyciągnij ją na siłownię czy wspólne bieganie. 😀 Wiesz, ja jestem jeszcze bardzo młody i gen. to nie narzekam na brak powodzenia u dziewczyn, ale myślę, że trafiłeś na skarb – sam bardzo chciałbym mieć w przyszłości partnerkę, o której po X latach bycia ze sobą mógłbym powiedzieć, że „jest świetną kobietą”. Może przypomnij jej o tym dzisiaj? 😉

    11
    1
    Odpowiedz
  14. Witam w klubie. Mam analogiczna sytuacje, tylko ze jestem mlodszy (24), i nie mam zony tylko dziewczyne. Za czasow liceum i na poczatku studiow moi kumple randkowali i obracali panny, a na mnie zadna sie nawet nie obejrzala (moze az taki brzydki nie bylem, ale nic specjalnego, ot „normie”). Jak juz konczylem studia i zwiazalem sie z dziewczyna, nagle zaczely sie dziac rzeczy, ktore znalem z opowiesci kumpli: laski zaczely sie kleic, raz na jednej imprezie dwie dziewczyny pchaly mi sie do lozka, tylko ze jedna na poczatku, a druga pod koniec (ta druga prawie wskoczyla mi do ubera). Nie chce zabrzmiec protekcjonalnie i nie mam nic wspolnego z jakimkolwiek narcyzmem, ale jak porownuje swoj wyglad, fryzure, sylwetke i styl ubierania z teraz, i sprzed 3-5 lat, to sie nie dziwie ze nic nie moglem wyrwac. U mnie tez treningi (tyle ze sportow walki) i dieta zaczely dzialac z opoznionym zaplonem, a koledzy ktorzy w liceum byli ode mnie duzo przystojniejsi, przynajmniej czesc z nich ulega procesowi januszyzacji. Do tego doszlo wiele innych cech ktore zdobylem przez lata, a ktorych nie maja niektorzy moi znajomi – to tez moze w jakis sposob powoduje pociag u kobiet (wyksztalcenie, praca, tzw. ogarniecie – ale nie zgrzybienie, aktywny tryb zycia). Takze nie jestes sam. Pozdrawiam

    2
    1
    Odpowiedz
  15. Minusuja ciebie I zniewazaja w komentarzach bo nigdy nie zaznali kobiety xD PS Ja tez

    4
    1
    Odpowiedz
  16. Ciekawe czemu niby nie można pogodzić posiadania rodziny i kochanek, sami sobie tworzycie chujnię.

    3
    4
    Odpowiedz
  17. Każ im spadać. Skoro nie doceniały jak byłeś „zwykłem” gościem, a doceniły dopiero teraz i to nie całokształt, ale nadal tylko powierzchowność. W większości stare dupy, którym zaczyna się jarać grunt pod nogami. Trzymaj fason, kochaj żonę! Mi się tak zmieniło po ślubie, jak na palcu pokazała się obrączka. Nagle kurwa wysyp adoratorek. Zawsze nakazuję im delikatnie spadać, a nachalnym dosłownie „odejść w pokoju” 😉

    11
    1
    Odpowiedz
    1. Ta, bo żona niby jest inna! Nie stać ją było na lepszego i tyle.

      0
      2
      Odpowiedz
      1. Jestem uczciwy wobec żony i siebie. Czy żona wobec siebie i mnie? Na razie czas pokazuje, że tak. Jak będzie i czy nadal tak będzie nie wiem. Ale wiedząc, że możesz wpaść pod autobus nie wychodzisz z domu? 😉 P.S. Każda zgrabna, ogarnięta laska jest w stanie wyrwać każdego, który jej się podoba (z dowolną ilością floty), no ale jak szukasz żony na „piguła party”, to możesz mieć problem, bo to kwestia charakteru i wychowania.

        0
        0
        Odpowiedz
      2. stać ją było tylko pewnie za nią biegał i skamlał jak kundel to go w końcu przygarnęła ot co

        4
        2
        Odpowiedz
  18. Apel do wszystkich czytających, czytać i uczyć się! Oto cała prawda, a nie jak nam się próbuje wmówić że kobiety patrzą na serce i wygląd nie ma znaczenia. Nawet koleżanka żony Autora by mu obciągnęła, więc gdy jesteście wolni to ruchać jebać nic się nie bać! Bo potem będziecie żałować jak będzie baba i dzieciaki.

    3
    3
    Odpowiedz
    1. No i co ci, gamoniu po tym, że umiesz czytać jak dalej nic nie rozumiesz? Kto ci powiedział, że wygląd nie ma znaczenia? Ma. I dla kobiet i dla mężczyzn tylko, że nie przesądza o wszystkim. Dla mnie np. możesz być ciekawym, nietuzinkowym mężczyzną mimo złamanego nosa i dziur po ospie i możesz też być chłystkiem, pustakiem o wyglądzie Kena. Czyli – dla większości ludzi ważne jest, kto się kryje za wyglądem. To może być mało ważne dla tych co szukają przygód tylko na jedną noc.
      Rozumiesz wreszcie?

      4
      1
      Odpowiedz
  19. Tylko coś napiszesz pozytywnie o sobie to łapki w dół. Jesteś podsumowany jako bufon, narcyz, itd. itp. A przecież widać że masz trzeźwą ocenę siebie, wiesz że wcześniej byłeś słaby. To samo jak klientka napisze „jestem ładna, wszyscy na mnie lecą” i generalnie chodzi jej o to, że nikt nie chce nawet słuchać co ma do powiedzenia bo każdy tylko na jej wygląd patrzy. To też od razu łapki w dół, bo śmiała napisać że jest ładna. Pojebane to.

    7
    1
    Odpowiedz
  20. Dla takich jak ty nie ma już nadziei. Już dawno pornografia wyprała wam mózgi, a teraz pojawiają się takie chujnie, „myśleć głową czy fiutem?”. Rzygać mi się chce, jak widzę takie coś. To prawda, że monogamia jest dla osób inteligentnych. Precz z męskimi/damskimi kurwami.

    5
    1
    Odpowiedz
    1. zgadzam się z Tobą facet ma jak najbardziej predyspozycje do zostania męską dziwką

      7
      2
      Odpowiedz
  21. Mily autorze. Monogamia, ktora praktykujesz bedac zonatym facetem z dziecmi, jest absurdem, gdyz my do tego nie jstesmy stworzeni. Jak masz watpliwosci, to odsylam do wlasciwej literatury. To bezsens, ze wyszumisz sie w mlodym wieku i bedziesz pozniej grzecznym, spokojnym, brzuchatym tatusiem, mezem, wielkim poczciwcem. Bedac dosc mlodym, po prostu nie wiedziales, kim jestes, co w tobie siedzi, jakie talenty, jakie mozliwosci, jakie kolorowe zycie Cie czeka. ja mysle, ze gul bedzie ci skakac byc moze i cale zycie a kobiety beda sie kleic do Ciebie cale zycie. Pamietaj, ze nie wszyscy jestesmy stworzeni do zycia wg standartow, ktorymi sie kieruje zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa, tzn. hajtanie sie w relatywnie mlodym glupim wieku (ok. 30-35 lat), kiedy zarowni mezczyzni i kobiety sa glupie jak to przyslowiowe siano i gowno wiedza o zyciu i jego prawach, jego nieobliczalnosci, kaprysach losu, oblednych zbiegach okolicznosci, cos, czemu nie podolasz i na co nie masz zadnego wplywu. czym mozesz swiadomie kierowac i roku na rok, z dziesieciolecia na dziesieciolecie.

    1
    3
    Odpowiedz
  22. Posluchaj autorze, a raczej poczytaj, jak potrafil zyc i realizowac sie np. taki Jozef Pyrz:
    – Do Gawłówka pod Bochnią, do Proroka vel Jonasza, czyli Józefa Pyrza. Był synem prostych chłopów, bardzo uzdolnionym artystycznie, uczył się w szkole plastycznej Kenara w Zakopanem. Jako dziecko nabawił się gruźlicy kości, miał jedną nogę krótszą. Potem studiował historię filozofii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wtedy też zaczął hipisować, i to w proroczym stylu, przez co stał się obiektem wyjątkowych szykan ze strony MO i SB. Wtedy rzeźbił jakieś wielkie drewniane piczki, był zaprzyjaźniony z Jerzym Beresiem i próbował trochę jak on, tylko erotycznie. Trzeba to sobie wyobrazić – głęboka komuna, rodzina chłopska, a tu wielki chuj i wielka pizda stoją wyrzeźbione w drewnie i pomalowane. Miała to być jakaś ruchoma instalacja – ciągnięta miała kopulować! On – długie włosy, broda, sam szył sobie szaty z sukna, do dziś je szyje. I nauczał filozofii hipisowskiej, nas też, mówił wiersze, niewiele z tego rozumieliśmy, ale zrobił na nas olbrzymie wrażenie. Żył wtedy z remontowania drewnianych kapliczek. Dziś jest bardzo cenionym rzeźbiarzem we Francji. Przyjaźnił się z Messiaenem.
    I co powiesz na to Autorze, jak widzisz swoje zycie i swoje problemy w zderzeniu sie z takim czlowiekiem, dla mnie mimo wszystkich watpliwosci, prawdziwym i autentycznym?

    0
    0
    Odpowiedz
  23. Czytam te wszystkie komentarze i stwierdzam że pierdolicie jak potłuczeni. Połowa nie ma pojęcia co autor miał na myśli. To jest idealny przykład na problem, którego nie zrozumie ktoś, kogo nie dotyczył. Gość nie pisze o tym że chce zdradzać żonę bo ma sprzyjające „okoliczności”, ponieważ jest mu dobrze z tym co ma. Chodzi, kurwa, o to że, ogólnie, sytuacja w której się znalazł to coś czego spodziewał się, albo raczej oczekiwał, kilka, jak nie kilkanaście, lat wcześniej chcąc doświadczać/poznawać tak jak jego rówieśnicy. Podejrzewam że to wcale nie marzenia o wielkim „wyrywaniu”, tylko spotkał pannę, albo i kilka, do której poczuł sentyment, ale nie miał, że znanych i niewymienionych powodów, wystarczającej siły przebicia żeby się do niej dostać. Z niezrozumiałych, obecnie, przyczyn to nie było wtedy takie proste. Ktoś wspomniał o braku pewności siebie, kompleksach. A co się dzieje, gdy młody człowiek poszukujący akceptacji wśród m.in. płci przeciwnej, jej nie otrzymuje? W efekcie to nie jest dywagacja o męskim kurestwie, tylko raczej, jakby to nazwać, zatęsknionym wyobrażeniu swojej młodości i różnych aspektów z tym związanych. Taka chujnia „psychiczna” to ciężki gatunek i wiem że nie każdy miewa z tym styczność, więc kto nie zrozumie, strzeli minusa, a inni spojrzą na kwestię z różnych stron. Pozdrawiam autora, zdaje się sensowny człowiek :).
    Mamy 4 rano, miłego dnia 😉

    2
    0
    Odpowiedz
  24. Siema zacne chujanki i zacni chujowicze. Otuz wyglada na to ze autor powyzszej chujni ma troszke podobna sytuacje do mojej. Do wieku 26 lat bylem szesdziesiecio kilogramowym cieniasem z kompleksami i takim sobie dochodem. Obrocilem kila pasztetow oraz kilka z sredniej polki. W wieku lat 23 poznalem zone, ktora byla ladna i mila panna. Pomimo tego ze bylem jaki bylem to udalo mi sie zbajerowac. Zostala moja zona. Urodzila mi czworke dzieci. Teraz jestem 33 letnim tata czworki potomstwa z dwoma mieszkaniami, trzema kiepskimi brykami, dochodem miesięcznym do raczki 35000 pe el enow oraz duza banka na koncie. Mam 60 pracosiow ktorzy zeby mi sie zylo milo i przyjemnie zapierdalaja w pocie czola. Kiedys nikt sie mna nie interesowal. Za panienakami musialem latac i zdobywac je jak zwiadowca informacje, czyli klamstwem i podstepem. Teraz jak sie okazuje jestem w typie wiekszosci suk co sie znajda w moim otoczeniu. Narzucaja sie i wdziecza. Co ja na to? Jestem wierny mojej zonie. Co gorsza to w pizdu nie daje mi ona tyle ile bym chcial. Ruchalbym ja najchetniej dwa razy dziennie. A tu KUTAS… Zeby jej nie zdradzac, wale wiec konia do pornolow. Przyjalem taka taktyke i narazie jest ona w miare, w miare. Nie zmiania to faktu ze chetnie poruchalbym inne szpary kiedy ona nie patrzy. Co dziwne kiedys mi nawet powiedziala ze nie zostawilaby mnie gdybym ja zdradzil. Zostawic zony nie palnuje. Jest mi z nia dobrze. Tylko troche malo chce sie ruchac. To jest chujnia w zwiazku. Wiem co pomysli czesc czytajaca moj komentarz. „BRZYDZI SIE TOBA”. Wlasnie ze nie do chuja. Pozatym jak juz sie ruchamy to jak jebane kroliki. Inni pomysla „WYSZLA ZA NIEGO BO POLECIALA NA KASE”. Otuz nie bo po ukonczniu studiow nie mialem nic keshu. Wszystko przyszlo pozniej. Inni pomysla „PIERDOLI GLUPOTY, PRZECHWALA SIE”. To akurat moja historia ktorj nic dodac, nic ujac wiec moga myslec sobie co chca. Inin pomysla ze „DOROBIL SIE KESHU I DUPY CHCA MU DAWAC ZEBY ON IM DAL” Nic bardziej mylnego. Panienki ktore nie maja pojecia ile mam papierkow po kilku minutach rozmowy chca rozmowe ciagnac dalej.
    Pozdrawiam autora z dalekiego ciapatowa.

    0
    0
    Odpowiedz