Nie dogaduję się z rodziną

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu borykam się z pewnym problemem, który ostatnio nie daje mi spokoju. Mianowicie nie umiem się dogadywać z moją rodziną. Ja ich po prostu nie rozumiem. Nie toleruję ich niektórych zachowań. Przykładowo, nie podoba mi się sposób, w jaki się u nas dyskutuje. Sytuacja z wczoraj: Idę do kuchni zrobić sobie śniadanie. Nikomu nie przeszkadzam, nic nie mówię. Nagle zauważam, że mój brat mi się przygląda. Pytam, czy wszystko ok. Zaczyna mnie oskarżać o coś, czego nie zrobiłam. Próbuję się wytłumaczyć i podaję logiczne argumenty. Zadaję mu kilka pytań, a on odwraca kota ogonem. Gdy widać, że młody już naprawdę nie wie co powiedzieć, obiera inną taktykę – stara się mnie wyprowadzić z równowagi (doskonale wie jak to zrobić). Gdy kończy swój wywód i w końcu mam szansę mu odpowiedzieć, to mówi szybko: „Dobra, nie odzywaj się do mnie”. I tym tekstem kończy dyskusje. Siada do komputera i ostentacyjnie zakłada słuchawki. Gnój zostawia mnie z tym. Nie mogę się wybronić, czuję bezradność. Na moje nieszczęście rodzice uważają, że to jest świetny sposób na zakończenie kłótni. Już sobie wyobrażam jak mój kochany braciszek w przyszłości będzie dyskutował ze swoim szefem ;). Z resztą moja siostra kończy dyskusje w podobny sposób – najczęściej tekstem typu „Dobra zamknij się już. Nikt nie chce cię słuchać” (pomimo tego, że np. w domu nikogo poza nami nie ma (???)). Gdy starałam się przestawić rodzinie mój punkt widzenia i wyjaśnić, dlaczego uważam, że taki sposób rozwiązywania sporów jest słaby i, że w takiej sytuacji nie ma możliwości dojść do porozumienia, to wszyscy zaczęli się na mnie drzeć. Nie wiem już co mam robić. W naszym domu komunikacja jest na zerowym poziomie, nie mówiąc już o kulturze wypowiedzi. U nas po prostu nie da się rozmawiać. A rozmowa jest bardzo ważna jeśli chodzi o relacje międzyludzkie.

44
7

Komentarze do "Nie dogaduję się z rodziną"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Moja skromna rada- krzykiem i obwinianiem siebie daleko nie zajedziecie. Każdy jest inny, ma inne spojrzenie na świat, inne rzeczy są dla niego oczywiste i ta sama rzecz może być postrzegana różnie przez każdą osobę- zgadza sie, ale nie znaczy to, że nie możecie żyć w zgodzie. Jak twój brat cię wyzywa, to mu powiedz że go kochasz i że ci smutno jak cię tak atakuje. Może poskutkuje, ja do swojego starszego tak mówię, jak się sprzeczamy i działa. Robi wtedy skonsternowaną minę i mówi – dobra, dobra przecież wiem i się szybko uspokaja 🙂 ahhhh ta siostrzano – braterska miłość 😛

    2

    1
    Odpowiedz
  3. No tak już często jest z rodzeństwem, ale może czymś podpadłaś bratu że cię atakuje i nie chce cię słuchać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też zrób mu pyskowke, ale jak już zdejmie słuchawki.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Idz na silke zacznij cos trenoeac pozniej porostaeiaj rodzinke po kontah
    Pozdawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A w jakim jesteście wieku? Czy przepaść wiekowa jest duża?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Rób tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Póki co, rób tak samo jak oni wobec ciebie. Bezwzględnie i celowo z rozmysłem.

    A po pójściu (jak najszybszym) na swoje, zerwij z nimi wszystkimi całkowicie kontakty (na pytanie: czemu? raz jeden, spokojnie, konkretnie wyjaśnij – nie pozwól, żeby ci przerywali, bo cię wciągną w kłótnię, rozmyją rozmowę obrócą kota ogonem i stracisz tylko nerwy i czas – dlaczego tak jest) i nigdy więcej się z nimi nie zadawaj. Bo cię wykończą (w każdy możliwy sposób: materialnie, psychicznie, zdrowotnie) i uznają, że to twoja wina i nic się nie stało. Wiem z doświadczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. U mnie w domu było to samo, w zasadzie jest to samo, rodzina z którą nie da się dyskutować, bo nie dopuszczają do siebie logicznych argumentów, a wojnę wygrywa najgłośniejszy… Żałosne, wyprowadziłem się z domu jakiś czas temu, w końcu mam spokój

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Rodzinę się pierdoli, a nie z nią dyskutuje.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Ja, czyli Prezes EURO mebel, po przeczytaniu Twojego tekstu, uważam, że z Twoim bratem jest coś nie tak. Jak skończy 18 lat (chyba, że już ma),podeślij go pod bramy mojego zakładu. Odpowiedni ludzie i odpowiednie zajęcia nauczą młodego rozumu. Dostanie 300 zł miesięcznie na fajki, resztę kadrowa przeleje Tobie. Czas pracy z 500 godzin miesięcznie przedłużymy do 550,będziesz miała spokój. Siostrę też weźmiemy. Roman z trzeciej piły i Leon z piątej są samotni i chętnie się siostrą zajmą.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Miej wyjebane xp zemści się to na nich w przyszłości a ty staraj się to wszystko zbywać śmiechem bo nie ma sensu walczyć z idiotami – mają przewagę liczebną 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Debilne to co piszesz ale jak tak, to atakuj! Atakuj, kurwa! Z bani od razu. Braciszek wchodzi do kuchni? A co ty tu, kurwa robisz onanisto? papieru zabrakło? Wypad, kurwa, smierdzielu! Umyj się do kurwy nędzy bo wietrzyć nie będę! Ja jebie ale ci z kasty wali! Takich jak ty to trzeba utylizować. Żreć kurwa przyszedłeś już od rana spaslaku? Mozliwości jest bez liku, potem zrób po cichu siku.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Powiedz mu i siostrze magiczne „I love you” powinno zadziałać. I napisz w komentarzach czy pomogło. Powodzenia 🙂

    1

    2
    Odpowiedz
  15. Dziwny jest ten świat a wokół pelno pojebanych ludzi… masz rodzine to ok, a ci którzy nie maja – to ci pierwsi patrzą na nich z góry albo na jakichś totalnych nieudaczników lub psycholi, zapominając przy okazji oczywiście o prawdzie jaką skrywają – czyli rodzinnej chujni.

    Powiem tak po latach na tym świecie wiem jedno – inwestuj w siebie, licz na siebie, dbaj o zdrowie – przede wszystkim psychiczne. Trzeba być prawdziwym twardzielem żeby przeżyć na tym świecie dlatego zdrowie numer 1 i ja nie mowie żeby być śmieciem co po trupach do celu – NIE. Jak leży w twojej naturze pomaganie – pomagaj ale NIE LICZ na nic wzamian. Ot, zrób co chcesz i do widzenia.

    Rodzina i związki to k****a mać źródło wszelkich chorób psychicznych – depresji, nerwicy, lęku, fobi – o tak fobia ! Człowiek potem ma fobie i na ludzi nie chce patrzeć. „najbliżsi”
    potrafią zniszczyć człowieka.

    Owszem, praca obcy ludzie, zjeby to tez źródło chorób ale rodzina i związek to powinno być oparciem a przeważnie jest przeciwnie.
    Na jakiego Ch ****a to wszystko !!!

    Czasem budujesz człowieku coś myślisz – dom, rodzina, zwiazek a wystarzczy niewielki podmuch, powiew prawdy aby zburzyć ten domek z kart.
    Nie mowie ze nie ma szczęśliwych rodzin i związków ale dzisiejsze pojebane czasy wyścigów szczurów dają zielone światło dla najniższych, najgorszych cech jakie człowiek posiada. Nawet w rodzinie tak , tak

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ja mam taką samą sytuacje nic się nimi nie dogadam bo bachory.
    Mnie mają w dupie ,a huj im w dupę.
    Nie będą rządzić moim życiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Twoja rodzina nie używa mózgu. Nie myślą logicznie. A bez logiki nie ma sensu.

    Najważniejsze przesłanie: Ty posługujesz się mózgiem. Potrafisz to robić. Nie strać tej cennej umiejętności. Ucz się nauk ścisłych, matematyki, rozwijaj to. A rodziną się nie przejmuj. W dzisiejszym świecie mniej niż 10% ludzi używa mózgu, a z tych 10%, pewnie z mniej niż 10% robi to właściwie.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Czochraj bobra

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Baw się dzyndzybołem

    5

    0
    Odpowiedz
  20. Czyść komin i popiarduj

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Nie napisałaś czy masz ogoloną?

      0

      0
      Odpowiedz