Nie lubię dostawać prezentów

W sumie to żadna chujnia, ale może się nie obrazicie, że o tym napiszę. Jak w temacie, nie lubię dostawać prezentów (materialnych). Gdy pomyślę, że ktoś wydał na mnie swoje ciężko zarobione pieniądze, to zamiast wdzięczności mam do niego pretensje. Znalazłoby się co prawda parę rzeczy, które przydały mi się na dłużej, jednak większość prezentów była nietrafiona, lub szybko się psuła. O wiele bardziej cenię sobie dobre słowo, uśmiech, przytulenie, czy nawet wspólną przejażdżkę rowerem, niż jakikolwiek materialny prezent. Według mnie najważniejsze w życiu rzeczy są za darmo, a najlepszy prezent to taki, który nic nie kosztuje.

43
3

Komentarze do "Nie lubię dostawać prezentów"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Medytuj w huj

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Właśnie zostałeś antysemitą i osobnikiem niepasującym do systemu. Niedługo dostaniesz skierowanie na badanie psychiatryczne, bo nie umiesz „cieszyć się życiem”.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Doskonale Cię rozumiem. Okropne są też sytuacje, kiedy kupuję komuś prezent a ta osoba później kupuje coś dla mnie i jest to dużo droższe od tego co ja im dałam. Tak jakby chcieli mi pokazać, że ich zawsze stać na więcej.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Mogę cię przytulić jeśli jesteś samicą,ale o ruchaniu zapomnij.Brzydzę się seksu.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Słuchaj, ja kiedyś dawno temu, miałem taki sam problem, to po rozmowie z matką, ta dalej przekazała, że mi najlepiej dawać kasę, bo sam wiem, co chce za nią kupić i tyle, no i problem został rozwiązany. Jeśli natomiast boisz się odrzucenia i obrazy ze strony innych, to sprzedaj to na Allegro i kup to co chcesz. Poza tym, ile tych dobrych słów i innych dobroci, jakie wymieniłaś, dostałaś w życiu? Pytam, bo odnoszę wrażenie, że jesteś jeszcze młoda i żyjesz trochę w fantazji. Tutaj na takich świętach jak np. Pierwsza Komunia, wszyscy mają w dupie o kim to tak właściwie jest, o Jezusie Chrystusie. Liczy się tylko hajs, chamstwo, wyzysk i inne. Nie jeden się uśmiechnie ci w twarz a potem ci obrobi dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Tak, jestem chłopakiem o dziwo. Praktykuję styl życia można powiedzieć „pół-ascetyczny”, gdyż wydaję pieniądze bardzo oszczędnie, ale nie brakuje mi żadnych rzeczy materialnych. Dużo bardziej doskwierają mi braki w sferze uczuciowej i towarzyskiej, brakuje mi kogoś, z kim mógłbym porozmawiać na interesujące mnie tematy, wspólnie spędzać czas itp. Też nie lubię tych wszystkich uroczystości, też wyczuwam tam sztuczność.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dobra, ja rozumiem, że chcesz by było dobrze, chcesz w ogóle mieć kobietę, dobrą kobietę, chcesz by ludzie siebie i ciebie szanowali itd., ale prawda jest taka jaka jest opisana w Biblii, w 2 Tm 3:

        1 A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 1 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.

        To już jest ten czas i jest z ludźmi coraz gorzej. Takiego apogeum anty-moralnego syfu to nigdy wcześniej nie było. Moja rada dla ciebie, wołaj do Jezusa, by przyszedł i odmienił twoje życie, byś mu oddał swoje życie. Jeśli będziesz postępował, tak jak On chce, to będziesz miał swoje szczęście w Nim a jeszcze tak z 20-30 lat i ten syf się skończy. Dodam, że da się z Nim rozmawiać na interesujące nas tematy. Pozdrawiam

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Lubisz, lubisz, tylko wiesz sknerusie, że wypadałoby się zrewanżować, a to cię przerasta. Znam ja was, słoiki…

    0

    0
    Odpowiedz