Nie mogę mieć chudej/szczupłej dziewczyny

W tym poście, nie będę zbyt jakoś filozofował o charakterze i jakimś tam życiu, wiele postów o tym było na tej stronie, więc chcę tylko opisać problem dotyczący wyglądu, nie jest to wygórowany jakiś wygląd, więc komentarze typu „wygląd to nie wszystko” są zbędne, bo ja wymieniam tylko jedną cechę wyglądu. Tak więc. Ekstremalnie mnie to WKURWIA! Dlaczego do cholery jasnej, nie mogę mieć chudej/szczupłej dziewczyny? Dlaczego? Tylko grubaski lub przymasowane na mnie lecą i łatwo otwarcie ze mną piszą/rozmawiają tak, jakby były już gotowe do stworzenia pierwszego większego kroku do tworzenia związku, w sumie to dają mi jednoznaczne znaki, tyle że ja udaję nieogarniętego tępola.. Zaś za to chude i szczupłe piszą/rozmawiają od niechcenia i z łaski wielce odpisują po 20 minutach jedno zdanie lub dwa, mają opory przed spotkaniem i wymówki jakieś mają… Jrdl, żadnego cycka B ani dupy nawet fajnej nie mają, zwykłe tyczki z przeciętną lub lekko ponad przeciętną twarzą i włosami średniej długości, najwyżej są pofarbowane na jakiś nienaturalny blond czy czerń czy miedź, tak trudno je poderwać, tak trudno z nimi sie dogadać, dlaczego niby z tymi sucharkami taki problem? I to nie są dziewice, bo miały już 3 partnerów z którymi się ruchały wielce, a na pewno też ciągnęły im w kiblu. Bo „taka norma, bo ich kochała”, ale musiała wybierać ciuli niestabilnych emocjonalnie z którymi ciągła związek dwa lata maksymalnie, a po kilku miesiącach i tak mieli je w dupie i ignorowali, zaś też z pierwszym poszła do łóżka po 3 miesiach, a związek trwał 7 miesięcy.. Szkoda ryja normalnie.. Wkurwia mnie to na serio, ja mam ciało atlety 72kg przy 177cm bo chodzę na siłkę, to dlaczego nie mogę szczupłej/chudej po prostu mieć? Dlaczego tak trudno je poderwać zagadać? To nie są żadne fitneski czy inne tego typu laski, świetojebliwe katoliczki też nie są. Więc w czym problem chujanie? Ja chcę po prostu chudej! Niczego innego i wielkiego nie wymagam, a niech ma cycki AAAA i płaską dupę, ale byle by była chuda..

25
45

Komentarze do "Nie mogę mieć chudej/szczupłej dziewczyny"

  1. „Więc w czym problem chujanie?”

    W tym, że jesteś patałachem, patałachu. /Mesio

    PS. Przyzwyczajaj się… 😛
    http://www.youtube.com/watch?v=Ia2ZUzEa-88

    U nas, w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, każdy robol, który śmie nie wyrobić przewidzianej na dany miesiąc normy, jest skazany na taki osobisty seansik przy akompaniamencie znanego przeboju z naszej Zakładowej Rozgłośni Radiowo-Propagandowej -Sha&Kira – „Locha, locha, locha”. Po 10 minutach nawet najtwardsi płaczą.

    PS2. Zaraz pewnie przyleci jakaś locha, księżniczka, tudzież inna kreatura, żeby wymyślać Panu twojemu, Mesiowi, od „męskich szowinistycznych świń”. 😉
    I chuj.

    4
    8
    Odpowiedz
    1. No widzisz, Mesiu, jak ty umiesz sam siebie celnie podsumować 🙂 Zauważenie swoich wad to pierwszy krok ku pozytywnej zmianie. Trzymam kciuki :*
      Księżniczka.
      Ps. Ale „I chuj” to brzydko. Fuj.

      6
      2
      Odpowiedz
      1. O, a nie mówiłem… Już jedna przylazła… 😛

        „No widzisz, Mesiu, jak ty umiesz sam siebie celnie podsumować Zauważenie swoich wad to pierwszy krok ku pozytywnej zmianie.”

        Oczywiście, że Pan twój, Mesio, potrafi siebie podsumować, ale tym razem to chyba nie zrozumiałaś (czy też nie chciałaś zrozumieć), że to wcale nie oznacza, że Pan twój ma takie zdanie o sobie. 😛

        Podobnie jak nie zrozumiałaś/nie chcesz zrozumieć, po co Pan twój napisał ostatnie zdanie poprzedniego postu…

        No ale Pan twój, w dobroci swojej niezmierzonej, poświeci ci kagankiem oświecenia i zacytuje choćby internetowy Słownik slangu i mowy potocznej:

        „I chuj
        Zwrot używany na zakończenie krótkiej wypowiedzi, oznaczający obojętność w stosunku do tego, co nastąpi, lub co się już wydarzyło.”. /Mesio

        PS.
        „Ale „I chuj” to brzydko. Fuj.”

        Tak, Pan twój wie, że brzydko. I pamięta, że ta część ciała cię szczególnie brzydzi. Ale to ostatnie, to jest twój problem. A to pierwsze nie jest problemem Pana Mesia, bo przekleństwa (o ile nie są używane jako przecinek) są naturalną i potrzebną częścią języka. Nie ma co zgrywać cnotki, słonko.

        A zmieniać się nie musi i nie chce. Tak mu jest dobrze w Jego idealnej doskonałości.

        0
        5
        Odpowiedz
        1. Oj, rozumiem, Mesiu, rozumiem. Ale doceniam dobrą wolę i życzliwość, żeby mi to wytłumaczyć. Czekam tylko z utęsknieniem, aż Ty zaczniesz rozumieć. Wywołałeś wilka, przepraszam, księżniczkę z lasu, to masz. I źle pamiętasz bo nie brzydzi mnie ta część ciała, tylko niektóre pomysły niektórych facetów z nią związane. I nie jesteś taki całkiem obojętny, skoro odpisujesz. No dobrze… Okazałeś mi swą dobroć, to i ja Ci okażę: dam Ci spokój, jeśli postarasz się być bardziej uprzejmy wobec mnie i innych kobiet na Chujni. Założę się, że Cię na to nie stać. Tak więc, póki Pan Admin pozwoli musi tu być miejsce dla nas dwojga.
          Uuuuwielbiam być księżniczką. Prawie Cię kocham, Mesiu za to, że pomogłeś mi odkryć tę część mojej natury :*
          Księżniczka

          1
          2
          Odpowiedz
          1. Pan twój, Mesio, nie zamierza z tobą, żabciu, wchodzić w żadne układy, czy spełniać jakichkolwiek warunków. Ot czasem raczy mieć kaprys napisania komentarza (I tak BTW rzekomo, komentarzy Pana twojego nie czytasz. A jednak… 😛 I co? Ładnie to tak kłamać?). I branie pod włos także nie przyniesie rezultatu. /Mesio

            PS. A co do bycia księżniczką… Cóż… Każdy -nawet jakiś patałach w norze mrówkowca z kredytem na 40 lat, czy w innej lepiance- ma prawo marzyć. 😛 Więc na zdrowie. Możesz nawet siedzieć na tronie i temu swojemu patałachowi, lodzika nie zaznającemu, stópki całować kazać. Co Panu twojemu do tego…

            2
            3
            Odpowiedz
          2. „Jrdl, żadnego cycka B ani dupy nawet fajnej nie mają, zwykłe tyczki”. Z Twojego tekstu, autorze Chujni, nie bardzo mogę zrozumieć czy Ty wolisz te szczupłe dziewczyny czy te zaokrąglone. Bo jeśli jednak te okrąglejsze to daj sobie spokój z tymi chudymi. Odpowiadają raz na 20 min bo pewnie prowadzą rozmowę z kilkoma „zainteresowanymi” na raz. Po za tym, co to za rozmowa – opowiadają Ci o swoich doświadczeniach seksualnych? I na tym ma się opierać chęć poznania się bliżej? Toż to jakiś ranking głupoty bardziej jest. Jak kogoś interesują dziewczyny doświadczone to chyba raczej powinien szukać w agencjach towarzyskich. No tak. Pewnie za drogo. No to jak szukasz niedrogiej, szczupłej laski do seksu to po pierwsze – nie narzekaj, że głupie i puste, po drugie – jak chcesz, żeby któraś odstawiła innych i bardziej zainteresowała się Tobą to musisz się postarać zaciekawić ją czy zaskoczyć czymś mniej powszechnym niż siłownia. Piszesz, że jak były z kimś dwa lata czy kilka miesięcy to byli „ciule niestabilni emocjonalnie”? Ja uważam, że w tym wieku to i tak długie związki. Ty jesteś gotowy tak z marszu obiecywać, że to już po grób itd?
            A jak będziesz miał dosyć pustogłowia i płycizny to przestań szukać przez internet. Rozejrzyj się wokół siebie, gdzie będziesz mógł zobaczyć kto jaki jest w realu, a nie jak się wygina i lansuje na facebooku czy gdzieś tam.

            0
            0
            Odpowiedz
  2. „ja mam ciało atlety 72kg przy 177cm”

    Buaahahahahahahaha…
    Ty wymoczku…
    Wiatr cię nie wywraca na ulicy?

    22
    9
    Odpowiedz
    1. ale pierdolisz, pewnie jakimś świniakiem jesteś, wymoczki przy tym wzroście to 63kg i niżej, pooglądaj se tych koksów na yt jakie mają mięśnie przy 75kg

      8
      3
      Odpowiedz
      1. „ale pierdolisz, pewnie jakimś świniakiem”

        He, he, gościu… Przy 175 cm mam wagę blisko 90 kg i nie jestem upasiony, nawet nie jestem otyły tylko normalnej budowy i praktycznie tłuszczu nie ma. Czaisz różnicę? Mogę z ciebie zrobić wiatrak.

        Waga rzędu 70 kg przy niemal 180 cm to niedożywienie, osłabienie organizmu i właśnie wymoczkowatość.

        Rurki na dupie też masz?

        8
        3
        Odpowiedz
        1. Jeśli by przyjąć wskaźnik BMI za prawidłowy to masz nadwagę i przy tym wzroście nie powinieneś mieć więcej jak ok. 77 kg 😉 Ale BMI to tylko BMI jednak nie wiem o jakim osłabieniu i niedożywieniu mówisz bo ja sam mam ok. 74 kg przy 182/1 cm wzrostu a kiedyś to miałem nawet 65 kg przy 182 cm wzrostu i czułem się dobrze 😉 I zaleta m.in. z tego (jak mniemam) była taka, że byłem szybszy w sprincie czy skakaniu wszelkiego rodzaju od ok. 95% moich rówieśników. Częściowo jednak to dobrze, że przybrałem na wadze bo choćby zmężniałem w oczach ciotki 😉 Mój ojciec z kolei to ma nawet niedowagę i kurwa mać, jest silniejszy niż nie jeden większy byk od niego bo sama masa to nie wszystko. Jak się nie ma choćby siły woli, pewności siebie itd. to chuj z tej masy.

          1
          1
          Odpowiedz
          1. Tak, w przypadku wskaźników BMI, to owszem. Ale one sa przesadnie wyśrubowane. Do tego jak np. podaje ciocia Wikipedia: „BMI jest bardzo prosty w użyciu, jednak nie uwzględnia on indywidualnej budowy ciała. Jest dosyć niedokładnym wskaźnikiem niedowagi i nadwagi oraz ryzyk chorób z nimi związanych. Kulturyści mogą mieć BMI wskazujące na skrajną otyłość, posiadając jednocześnie bardzo mało tkanki tłuszczowej. Z drugiej strony, BMI zupełnie zdrowych, szczupłych i wysokich lekkoatletów może wskazywać na skrajną niedowagę”.

            Tak więc, jak widzisz, u mnie pomimo pozornej nadwagi jest wszystko w normie, bo po prostu mam taką budowę ciała (tak jak np. jakiś „suchoklates”, choćby żarł, nie potrafi przytyć bo to z kolei dla niego jest normalne).

            Nie ma co się przesadnie kierować BMI, bo -tak jak w przypadku nadmiernego obżarstwa i utycia- można się wpędzić w poważne kłopoty zdrowotne. Generalnie powinno się zachowywać zdrowy rozsądek.

            Natomiast o ile rzeczywiście to może dawać przewagę np. w tym sprincie, to nie da się ukryć, że osoba o wzroście 177 cm i wadze 70 kg jest słabsza fizycznie (być może też i mniej odporna z uwagi na niedożywienie) od kogoś z normalną wagą przy tym wzroście, która powinna oscylować w przedziale 90-100 kg. No wszystko ma swoje plusy i minusy. Może być szybszy, zwinniejszy i to daje pewną przewagę, ale też celny strzał kogoś o sporo większej masie, który też w starciu, przynajmniej teoretycznie, może więcej znieść, cię znokautuje.

            0
            0
            Odpowiedz
        2. Oszukujesz siebie i chujan .
          175cm i 90kg to jest niemozliwe, zebys nie byl tlusty chyba, ze bierzesz sterydy.
          Zdecydowanie lepsze parametry ma ten 177/72 chociaz ciezko go nazwac atleta:P

          1
          1
          Odpowiedz
          1. Nie, nie biorę i nigdy nie brałem sterydów (nawet żadnych suplementów diety itp.). Po prostu taka budowa ciała plus, swego czasu, sporo fizycznej pracy na budowie.

            3
            0
            Odpowiedz
    2. też tak pomyślałam. Pozdro Kreatura

      1
      2
      Odpowiedz
    3. Lekkoatleci potrafią ważyć nawet mniej na olimpiadach i nikt z tego beki sobie nie robi, kolego. Chyba masz kompleksy na tym punkcie i ważysz dużo za dużo, że to ciebie tak razi i musisz aż po kimś pojechać 😉

      2
      2
      Odpowiedz
      1. „Chyba masz kompleksy na tym punkcie i ważysz dużo za dużo, że to ciebie tak razi i musisz aż po kimś pojechać”

        Nie. Po prostu śmieszy mnie takie stwierdzenie jakiegoś zakompleksionego chłopaczka, że przy takich „gabarytach” jest „atletycznej budowy”.

        Budowę atletyczną to mają Gołota, Tyson (BTW 178cm wzrostu 110 kg wagi… Kapujesz? Połowę więcej od naszego „atlety” przy tym samym wzroście. Teraz mi powiedz, że Tyson to spaślak…), Kliczko i im podobni, a nie łepek, który przy niewielkim wysiłku charakteryzatora mógłby odgrywać ofiarę obozu koncentracyjnego.

        3
        2
        Odpowiedz
        1. A Manny Pacquiao to co niby? Kolejny nieudacznik co nic nie potrafi to myśli że samym cielskiem nadrobi…

          1
          1
          Odpowiedz
          1. A kto ci, synku, powiedział, że „myślę, że samym cielskiem nadrobię”?

            A co do Pacquiao… Gdybyś miał obstawić walkę Pacquiao vs. Tyson, to na kogo byś postawił?
            No widzisz… I wszystko w temacie, chłopczyku.

            0
            1
            Odpowiedz
          2. Dobra dobra, skoro już mowa o samym mnie, to powiem ci że te chude które mnie nie chcą, to miały tylko 60-kilowych sucharów, więc nic złego w mojej masie nie jest.

            0
            0
            Odpowiedz
        2. A przepraszam. Teraz dopatrzyłem, że źle zrozumiałem słowo „atleta” autora tego tematu. Mianowicie pomyślałem o LEKKOatletach a nie atletach 😉

          0
          0
          Odpowiedz
  3. lol, 3 parterów? to słaboo, bardzo mało można rzec. A że seks po 3 miesiącach? toż to długo strasznie, seks zazwyczaj na 3 randce się robi, a jak uważasz inaczej to jesteś jakiś zacofany, co ty ze średniowiecza? 3 partnerów to ja miałam w ciągu pierwszych wakacji od rozpoczęcia współżycia, albo więcej, nie pamiętam xd a i laska to nie seks.

    6
    22
    Odpowiedz
    1. Dobry troll xd

      4
      0
      Odpowiedz
  4. Pewnie dlatego, bo nie wydajesz się im atrakcyjny, szczypiorze.

    5
    3
    Odpowiedz
  5. Niedźwiedź do Cesarzowej. Kanarki na kokosie dłubia sobie w nosie.

    8
    0
    Odpowiedz
  6. Cesarzowa do Niedźwiedzia. Kto w cywilu był palantem – teraz w wojsku jest bażantem

    8
    0
    Odpowiedz
  7. Andrzeju, czekam na ciebie. /Trybunał Stanu

    3
    1
    Odpowiedz
  8. Jesteś na utrzymaniu rodziców, to ci łatwo pisać. Jakbyś zarabiała 800 zł brutto jak te robaki u mesia na taśmie, to być się 3 razy zastanowiła, czy stać cię, aby odkręcić w domu kran do mycia lub prania. Bez tego można przeżyć i na tym zaoszczędzić. Ale bez bułki zdechniesz z głodu. A bez wódy nie przełkniesz szarości taśmowego życia. To jest gra – wybierz 2 z 4: higiena, bułka, wóda, rata kredytu w mrówkowcu. Wybierzesz bułkę i ratę, a wódę zajebiesz z „Najlepsze alkohole świata 24h”. Gdzie tu higiena?

    4
    0
    Odpowiedz
  9. Jak nie możesz to nie możesz , ( jak w tytule) więc o co taki raban robisz!

    1
    1
    Odpowiedz
  10. W sumie zalatuje idiotą z gimbazy, ale… Pomijając cały ten marnej jakości stylistycznej bełkot, zacznij trochę myśleć a wnioski same się pojawią. Jaka jest różnica między dziewczyną otyłą a szczupłą? Co one mogą mieć przez to w głowie? To początek rozważań. A jednak musisz nieco przyfilozofować geniuszu

    5
    1
    Odpowiedz
  11. Jaki typ „chodzę na siłkę” to nie ma tam szczupłych lasek? To może poszukaj na crossficie teraz popularne. I ty jesteś facetem to ogarnij jakąś laskę co Ci się podoba (najlepiej wolną), i spróbuj się umówić jak nie za pierwszym razem to może za dziesiątym się zgodzi. I skoro mówisz że laska niby nie ładna ale ma 3 facetów na dzień czy kiedy tam. To się teraz zastanów ile do niej facetów podbija, i jak duży ma ona wybór z porównaniem do tej grubej

    6
    0
    Odpowiedz
  12. Przyczyny mogą być różne. Po pierwsze, te ładne nieraz wyżej srają niż dupę mają (czytaj: są księżniczkami) i widzę to choćby w mojej pracy gdzie pełno kobiet pracuje. Po drugie, może coś z tobą jest nie tak i być może swój do swego ciągnie bo z twojego wpisu jakby trochę desperacją zawiewa a te grube są, na to wygląda, zdesperowane. Może też wcale nie jesteś taki ładny jak ci się zdaje a wielu mężczyzn niestety źle ocenia swą urodę i bez urazy bo nic do ciebie nie mam, ale pewne fakty trzeba umieć przyjąć na klatę. Wbrew ogólnemu pierdoleniu i kłamstwom społeczeństwa, kobiety też patrzą na urodę. Może nawet bardziej niż my mężczyźni bo kobieta to jeszcze może spojrzeć na ładne zęby mężczyzny pod kątem tego jak sobie taki facet radzi w życiu. Po trzecie, być może źle zagrywasz w podrywie tzn. pokazujesz, że za bardzo ci zależy. Po czwarte, kobiety lubią być zdobywane i może tamte księżniczki dlatego się tak zachowują ponieważ masz wyjść z inicjatywą nieco bardziej agresywną oraz zdecydowaną i pomimo, że one mówią nie to ty robisz jakby to było tak, ale tutaj musisz bardzo uważać (np. patrzeć na mowę ciała) bo jeszcze któraś ciebie oskarży o np. molestowania seksualne. Szczupłe mają też większe powodzenie więc musisz jakoś się wybić ponadprzeciętność i pokazać, że potrafisz coś więcej niż wszyscy ci, którzy do tych kobiet zagrywają z tematem. Po piąte, grube lecą na wszystkich bo co mają zrobić? Wiedzą, ze są grube i mają przejebane w porównaniu do tych szczupłych a szczupłe z kolei mogą sobie bardziej pozwolić na przebieranie w partnerach. Po szóste, czemu chcesz pojebane laski dla siebie? Sam widzisz, że tamte szczupłe odczuwają miłość jedynie do pojebów, którzy są widocznie tak samo niestabilni emocjonalnie jak i one w myśl powiedzenia swój do swego ciągnie. Po siódme, zastanów się czy gra jest warta świeczki. Ja pomimo, że czasem chciałbym być z kimś to jednak lubię swoje samotne życie. P.S. Tylko pamiętaj Chujanie, że wygląd pomimo, że się liczy (ja sam też nie lubię grubych) to nie jest jednak wszystkim co jest niezbędne w związku. Pamiętaj o tym!

    4
    1
    Odpowiedz
  13. Jedna na 1000 grubych lasek jest ładna z twarzy wiec to jest twoj target. Serio mysle ze da się znaleźć laske z nadwaga ale ładna ja w zyciu spotkałem takie 3 lub 4. No to nawet niech będzie ze jedna na 100 000 sie taka trafi ale się trafi.

    0
    1
    Odpowiedz
    1. tu autor, własnie mówi i chcę brzydką czy przeciętną, taką 5/10 ale byle by była chuda! 🙁

      0
      0
      Odpowiedz
  14. Ale żeście się czepili goscia o to „ciało atlety”. Nawet jak jest chudy i wazy te swoje 77 kg to może być zajebiscie wyrzeźbiony wiec po chuj ta cala dyskusja o BMI.

    1
    0
    Odpowiedz
  15. Co kurwa? 72kg przy 177cm? to ty chyba nigdy przysiadow ze sztanga nie robiles o martwym ciagu nie wspominajac…

    0
    0
    Odpowiedz
  16. No nie wytrzymię 😀 muszę się udzielić… Faceci często się skarżą, że są tacy fajni, a nie mogą znaleźć równie fajnej. Odpowiedź jest BANALNIE prosta: jeśli nie lecą na Ciebie fajne laski, oznacza to jedno- nie jesteś fajnym facetem.
    Coś w Tobie jest, że te wszystkie fajne Ciebie nie chcą. Zbywają. One nie są zimnymi szmatami. One tak traktują tylko Ciebie. Odpisują zdawkowo po 20stu minutach. Z litości. Przez 20 minut piszą natomiast z fajnymi kolesiami. A Tobie potem, po krótce rzucą ‚mhm.’ ‚spoko’ ‚ok’ ‚nie mam dzisiaj czasu. Jutro też.’.
    Zamiast żalić się na zimne, chude szmaty, przyjrzyj się sobie. Co robisz źle. I nie zwalaj tu na te fajne ‚puste, zimne, chude szmaty’.

    0
    0
    Odpowiedz