Nienawidzę patologii.

Nienawidzę pijanych nastolatków chodzących po nocy i drących mordę. Nienawidzę cwaniaczków, którzy mocni są jedynie w przewadze trzech na jednego. Nienawidzę otaczających mnie wykolejeńców. Sytuacja z dziś. Jadę z kolegą i jego dziewczyną do jej rodziców. Po prostu, tylko ją odwieść. Wyszło w końcu tak, że weszliśmy na „kawkę”. Siedzimy, wszystko grzecznie i ładnie, aż tu nagle owa para zaczęła się kłócić. Nie wiem o co dokładnie poszło, ale na pewno to była jakaś błachostka. Dziewczyna napluła chłopakowi na twarz, a ten długo nie myśląc opluł jej włosy i polik. Czujecie to? O wyzwiskach od najgorszych nie wspominając. Kurwa, ja osłupiałem jak to zobaczyłem. Jej siostra siedzi, nic nie mówi. Matka też. Pytam się co odpierdalają, na co oni: „czasem się tak sprzeczamy”. Kto inny wtrąca, że kłótnie są normalne w związku. No są. Trudno się nie zgodzić, ale co ma kłótnia do plucia sobie w twarz? Po pięciu minutach już chyba nikt z nich nie pamiętał o tym „incydencie”. Nie wiem, nie rozumiem. To ja jestem jakiś popierdolony? To serio jest normalna kłótnia?

121
1

Komentarze do "Nienawidzę patologii."

  1. Masz racje i pisze to bez ironii, tamta parka i rodzinka tej laski patologia jak skurwysyn

    4

    0
    Odpowiedz
  2. Nie, to nie jest normalne. Pozdrawiam

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Nie, to oni są popierdoleni. A matka i siostra też jakieś dziwne. Nie wyobrażam sobie, żebym miała pozwalać na takie durne przedstawienia w moim domu.
    Jak chcą to niech się jeszcze walą łopatkami po głowach, ale u siebie.

    4

    2
    Odpowiedz
  4. Większość ludzi jest popierdolonych, ja takich pojebów spotykam codziennie, mieszkam w cudownym mieście.

    7

    2
    Odpowiedz
  5. Tak, to ty jesteś popierdolony.

    1

    13
    Odpowiedz
  6. Ja też czytam i nie zrozumiałam. 😉 Jebać patologię, mogę nawet srać na siebie, byle z dala ode mnie.

    5

    1
    Odpowiedz
  7. Jakby mnie dziewczyna opluła to by mi tak stanął aż by majty razem z dresami rozerwało.

    12

    4
    Odpowiedz
  8. Ja mam tak często 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  9. To nie są normalne kłotnie – zabraklłoło dziecka rzucanego o podłogę i policji. Także jeszcze musisz z nimi pochodzić po mieście, bo niewiele w życiu widziałeś.

    14

    0
    Odpowiedz
  10. Ich to tylko wyrzucić do śmietnika i zutylizować.

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Kiedy wstaje rano i wciąga brudny dres, myśli sobie „co w tym życiu właściwie wartego jest?” Wypija czteropak, wychodzi ze swej meliny, mija w przepierdzianych dresach pryszczate dziewczyny. Siada na rynku, patrzy na w zużytych dresach zbiegowisko myśli sobie „gdzie i na cholerę pędzi to skupisko?”.Dziś chuj warte to wszystko…

    11

    0
    Odpowiedz
    1. A gdzie tu jest mowa o brudnym dresie, o czteropaku, o melinie? Dziewczyna kolegi czy jej siostra jest pryszczata? O kim Chujowicz pisał że ma zużyty dres?

      Że tak zacytuję Gospela: „Jesteś pizdą jak oceniasz, kurwa, książki po okładce”.

      0

      3
      Odpowiedz
    2. Z żalu się spuszczę w syfiaste piździsko

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Tak, dla nich to jest normalna kłótnia. Tak, Ty tego nie rozumiesz. Bo widzisz… są pary, które „uprawiają” kłótnie w taki niestandardowy sposób. Analogicznie, są pary które uprawiają seks w dość niestandardowy sposób. Być może Ty lubisz ze swoją lubą na misjonarza po ciemku ale są tacy, którzy lubią na pająka, przy głośnych dźwiękach Rammsteinu, po dwutygodniowej przerwie w korzystaniu z prysznica tudzież wanny. Ich kłótnie też są inne od Twojego standardu – ich kłótnia nie polega np. na szybkiej wymianie zdań podniesionym głosem.

    Nawiązując do pierwszych zdań Twojego wpisu… Uważasz kolegę i jego dziewczynę za wiecznie podpitych nastolatków albo wykolejeńców? A może kłócili się z przewagą trzech na jednego, hm? O co Ci chodzi? Zazdrościsz im innego poziomu adrenaliny? Boisz się, że mógłbyś dostać „rykoszetem” z plwocin? Pierwszy raz w życiu słyszałeś brzydkie słowa na P, K i CH? Wyluzuj i ochłoń. Potem postaraj się o odrobinkę czegoś, co zwykło nazywać się tolerancją.

    4

    26
    Odpowiedz
    1. Idealnie przeintelektualizowana i zarazem totalnie spierdolona wypowiedź. Brawo!

      11

      1
      Odpowiedz
    2. Ty lasunia odróznij tolerancje od zatracenia szacunku do drugiego czlowieka. Kolega ma rację, coś tu jest nie tak i on nie zazdrości, kretynko. Plucie drugiemu w twarz to skurwysyństwo i ponizenie. Jeśli ciebie podniecają takie jazdy – bo z tego co piszesz to masz mokro – ok, twoja sprawa. Niech ci twoj chłoptaś spuszcza się na ryj, jebie cie w dupę czy co tam chcesz, nie rób tylko z tego normy społecznej bo takie zachowania są popierdolone (niestety)

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Znaczy no, spuszczanie się na twarz i seks analny to nie są oznaki patologii, plucie na kogoś już tak.

        4

        1
        Odpowiedz
        1. Jak zaczniesz zapinać swoją żonę w dupę na stole przy innych domownikach to będzie patola czy nie? Gówno mnie obchodzi co robią kiedy są sami ale jeżeli zaczynają się tak swobodnie zachowywać przy ludziach to jest to patologia.

          6

          0
          Odpowiedz
    3. Panie tolerancyjny: dlaczego nie tolerujesz nietolerancji tamtego pana?

      3

      0
      Odpowiedz
  13. Hehe, znałem taką jedną parę.

    Jak się bili to na śmierć i życie (typ to damski bokser więc, po zjebaniu jak psa nie odzywam się do ćpuna).

    Generalnie ćpuny tak mają (palą marychę, która nie dość że 30x bardziej rakotwórcza niż tytoń, to obniża IQ (CO WIDAĆ BYŁO PO NICH)).

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Ja też takich ludzi nie lubię. Ale w mojej okolicy niestety ich nie brakuje.

    0

    0
    Odpowiedz