Nienawidzę wszystkich

Ogólnie moja chujnia jest bardzo ciekawa,
nienawidzę własnej matki, skręca mnie jak ktoś opowiada jak dobrze się dogaduje z rodzicielką, bo jak ja pomyślę o swojej to mam same przekleństwa w głowie.
Wkurwia mnie to, że do mnie przychodzi, dzwoni, udaje troskliwą kochaną mamusię, jest tak fałszywa i obłudna..
Szkoda, że nikt nie wie jak mnie wyzywała od skurwysynów, nieudaczników, niszczyła z dnia na dzień aż w końcu doprowadziła mnie do bulimi, bo w końcu byłam jebanym grubasem.. chuj, że połowa kości na wierzchu..
A teraz jestem sama, tak bardzo zraziła mnie do ludzi, że nie potrafię zaufać, kochać, choć co noc płaczę i błagam, żeby ktoś w tych zgliszczach dostrzegł człowieka, mnie. I pokochal taką jaka jestem:zniszczoną, brzydką, martwą w środku.
Jeśli kiedykolwiek będę mieć dzieci to przysięgam, że nigdy w życiu ich samych nie zostawie z moją matką.
Szkoda, że często ten kto miał nas uczyć piękna życia i wspierać, mnie sprowadził na samo dno.
Wiecie dlaczego wciąż się nie poddalam?
Dzięki ludziom z durnej gry..
A mamusia wciąż zdziwiona, że zamiast rozmowy z nią wybieram gierkę…
no cóż..
Karma suko.
Teraz ty będziesz sama.

54
12

Komentarze do "Nienawidzę wszystkich"

  1. tego Ci trzeba:
  2. A ja nienawidzę wszystkich co nazywają chłopaka gejem bo ubiera się jak kobieta. Jeżeli nie kocha się w chłopakach, a się ubiera kobieco to jest pedałem a nie gejem. Np. Tinky-winky to nie gej tylko pedał. Gejem nie jest bo nie ma chłopaka. A pedałem jest bo nosi czerwoną damską torebkę.

    4

    8
    Odpowiedz
    1. pedał/ciota nie ma nic wspolnego z ubiorem, a (wg potocznych trendow jezykowych) z pasywnoscia seksualną. Ehh tylko Cie uswiadamiam, zebys na debila nie wyszedł, ja mialem kiedys kolege, co okreslił mnie swoim fanem, kiedy zrobilem cos co mu sie podobało (nie dało rady mu wytlumaczyc, ze powinien uzyc słowa idolem).

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Najważniejsze to podjąć dobrą diecezję . Mesio

        0

        1
        Odpowiedz
  3. Czemu uważasz ją za obłudną i fałszywą? Że się o ciebie troszczy, dzwoni i chce żebyś miała jak najlepiej to jest niby coś złego? Uwierz lub nie, ale nawet jak ciebie „wyzywała” to miała ku temu jakieś powody. Wkurwiają mnie takie niewdzięczne małolaty, które ryczą jak tylko matka w emocjach powie im coś złego albo da w dupę za niepozmywanie garów. Oczywiście nie chcę jej usprawiedliwiać, bo uważam, że to nie są godne pochwały metody wychowawcze. Ale robienie z siebie ofiary i zwalanie winy na własną matkę za swoje problemy to według mnie szczyt chamstwa i niewdzięczności. Jak tak bardzo jej nienawidzisz, to czemu się nie wyprowadzisz, odetniesz od jej kasy i wszelkich innych pomocy? Co, ciężko by było, nie?
    Nie życzę ci dzieci w przyszłości. Jeszcze coś ci odbije i będziesz chciała z „zemsty” zgotować im to samo, co doświadczyłaś przez swoją mamę.

    4

    12
    Odpowiedz
    1. 30 lat na karku i małolata? Dziękuję za komplement. Uwierz mi odcinalam sie wiele razy ale zawsze ktoś podał jej adres lub numer „bo przecież to twoja matka”

      0

      0
      Odpowiedz
    2. W domu wszyscy zdrowi ?

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Tylko to wywalanie swoich brudów na forum, jakby te miliony Chujan tylko czekały na takie zwierzenia, i na koniec poczułam się silniejsza to ci dojebię mateczko.. A idź w chuj z taką chujnią. Co mnie to kurwa obchodzi, ja chcę o dojrzałych pięćdzisiątkach jak ta chujnia powyżej…

      0

      1
      Odpowiedz
    4. Niepozmywanie ktoś bez byka napisał..
      Chyba skisne.. jeszcze Polska nie zginęła

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    5
    Odpowiedz
    1. A po drugie moje dzieci beda wychowywane zupelnie inaczej a wiesz dlaczego? Bo sama wiem jak rodzic może zniszczyć własne dziecko.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. W jaką gre grasz? Tak z ciekawości.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Runescape jak nic

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Mnie wkurwia jak ktoś coś do mnie mówi.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. A mnie wkurwia jak ktoś stoi obok i myśli. Od razu walę w ryj. (a potem spierdalam jak długo się da…) . Mesio

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Kibicuj Polonii Warszawie 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Niby chcesz izolować swoje przyszłe dzieci od swojej mamy, a sama zachowujesz się jak swoją matka … nie pierdziel więc o karmie …

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W co grasz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do Pani/Pana z 17.02:
    W dupie była/eś, gówno wiesz.
    Ja akurat przeżyłam coś podobnego, dzieciństwo było koszmarem. Moja matka cały czas próbuje mieć nade mną kontrolę, a mam już 38 lat. To niuanse, niby teraz taka troskliwa, ale „gdzie jedziecie?”, „nie rób tego tak”, „a nie mówiłam?”.
    I teraz to jest bajecznie, bo gdy byłam dzieckiem to za każdym razem, gdy nadarzyła się okazja mieszała mnie z błotem wpajając, że ja sobie w życiu nie poradzę. A poradziłam, bo podejmując każdą decyzję robiłam wszystko, aby nie być taką jak ona. Teraz już wiem, że rozładowywała swoje frustracje, znam powody i nawet jest mi jej żal, a czasami to jej „wychowywanie” racjonalizuję myśląc, że może dzięki temu jestem twardsza. Ale umówmy się: nie będę jej za to dziękować. Chciała usidlić faceta, proszę bardzo, ale dzieci to nie środek do celu.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie jest łatwo być matką

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Przestań pierdolić i się użalać nad sobą tylko ulecz rany,odetnij się od matki,i pokochaj sama siebie bo jeśli sama siebie nie pokochasz to przyciągniesz do siebie tylko patafiana który będzie Cie tak samo traktował jak matka.Polecam psychologa ja dzięki terapii wiele rzeczy przerobiłam wybaczyłam ojcu który też mnie ciągle wyzywał i pokochałam siebie ! Nigdy nie masz wpływu na to jak inna osoba się w stosunku do Ciebie będzie odnosić bądź jak Cie będzie traktować ale możesz zmienić to jak Ty sama siebie traktujesz!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. spam, adminie usuwaj te spamy!!!

    0

    0
    Odpowiedz