Nierówne traktowanie w pracy…

Jak wyżej, jestem inaczej traktowana w pracy bo:
jako jedyna wyłamuję się z grupy i wychodzę zawsze punktualnie z pracy, a nie tyram ponad program nadgodzin ile chuj wlezie. Robię swoje i po prostu wychodzę. Mimo, że raz wezwano mnie „na dywanik” i upomniano, że tylko patrzę na zegarek aby wyjść do domu. Co jest oczywiście gówno prawdą i takim pierdoleniem żeby się czegoś doczepić kiedy nie ma się niczego konkretnego do zarzucenia.
Po drugie nie włażę szefostwu w tyłek. Po trzecie żadnych kurwa przysług, dodatkowych zadań i pracy w soboty. Wiem, że szefostwo to ludzie bardzo niewdzięczni, nie potrafią szanować i docenić dobrego pracownika. I choć wszyscy o tym dobrze wiedzą, nikt oprócz mnie, absolutnie nikt nic z tym nie robi. Narzekają ciągle jakie to szefostwo jest BE. Ja już nie raz radziłam aby zmienić miejsce pracy ( co zresztą sama staram się w międzyczasie zrobić ponieważ nie widzę innego rozwiązania) albo żeby wszyscy jak leci postawić się i iść całą grupą na rozmowę. Lepiej tak niż pojedynczo. Pojedynczo próbowałam i nie poskutkowało. Ale nic, jak grochem o ścianę. Do tej pory byliśmy wszyscy w zespole zgrani. Zawsze się wspieraliśmy i dogadywaliśmy między sobą… Niestety na koniec szlag mnie trafia. Zauważyłam nawet jak jedna z pracownic nosi ze sobą leki na nerwy. Ja pierdole ileż można sobie na takie coś pozwalać i siebie tak traktować?!!!. Ludzie czemu wy sobie to robicie?!!! Są do cholery jakieś granice. Mówię jej, weź coś z tym zrób, idź porozmawiaj z szefem. Tylko bez świadków, na osobności. Bo za chwilę się psychicznie wykończysz.. Tak dobrego pracownika jak ona bardzo trudno tutaj znaleźć…Na co słyszę: „Nie, ja tak nie umiem.” „Boje się zmiany pracy”. Ple, ple, ple, kurwa. A potem taki Janusz albo Grażyna przyjmując nowego pracownika, są już z góry nauczeni, że nawet byle jaką umową kupili sobie wyrobnika/ niewolnika! (Zresztą, nie będę więcej psioczyć na te spierdoliny Janusze i Grażyny. Wystarczająco już tutaj na chujni zostało napisane). Ale dzięki właśnie biernej postawie pracowników, zwykłych ludzi, którzy nie szanują przede wszystkim siebie. Smutne to bardzo.

99
2

Komentarze do "Nierówne traktowanie w pracy…"

  1. twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy

    0

    14
    Odpowiedz
    1. Jak to możliwe, że twoje komentarze dochodzą od razu? Chujnia pokaże się w poczekalni i od razu jest też twój komentarz. Przynajmniej od najnowszej do 100 chujni wstecz jest twój komentarz pod każdą chujnią.

      8

      0
      Odpowiedz
    2. Twoim celem powinno być zabicie się.

      4

      7
      Odpowiedz
  2. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    6
    Odpowiedz
  3. I bardzo dobre podejście. Za tak gówniane pieniądze jakie zarabia się w Bulandii nie warto nawet kiwnąć palcem. Ja w swojej pracy robię po całości w chuja, udaje że coś robię i za to mi płacą. Nadgodziny jebie ile wlezie, ale tylko dlatego, że gówno na nich robię.

    20

    0
    Odpowiedz
    1. Pierdolcie tak dalej, zaraz pisiory czy inne kurwy zrobią ustawę że nie będą płacić za godziny a „za pracę” i zlikwidują „najniższą krajową” i będzie po wszystkim, na śmietnikach wylądujecie, zachowajcie to dla siebie takie gadki.

      2

      4
      Odpowiedz
    2. Baarrrrdzo dobre podejście

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Musze udzielic ci nagany slownej, bo nie napisalas czy masz wygolona? A ta informacja powinna byc na samym wstepie twej szczujni.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. A ty napiszesz wreszcie czy masz wygolonego?

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ode mnie masz medal ! Bardzo dobrze robisz i rozumujesz. A tekst że tylko patrzysz na zegarek żeby wyjść jest żałosny i bezczelny. Skoro praca jest przykładowo od 9:00 do 17:00 to nie od 8:45 do 17:15. Nawet jakbyś wyszła 10 minut wcześniej to kurwa zbawi ich te 10 minut? Patologia, nienawidzę takich toksycznych pracodawców i nosi mnie zawsze gdy czytam coś takiego !

    29

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autorka. Ten tekst o zegarku jaki usłyszałam od szefowej to jeszcze jest nic. Kiedyś się dopierdoliła, że wyszłam (nie z pracy, a tylko z samej sali żeby się przebrać) 5 min. wcześniej.. Albo miała pretensje, że przyszłam dwie minuty przed czasem. Dla niej kurwa trzeba być 15 min wcześniej (nie odpłatnie oczywiście), a po pracy zostawać i jebać nadgodziny. Za nadgodziny płaci jak jej się podoba, nawet mniej niż ustawowo za normalną godzinę powinno być! Popierdoleni ludzie. Nawet gorzej niż popierdoleni!

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Nie no, to tylko spierdalac stamtąd. Bo te zachowania to pewnie tylko wierzchołek góry lodowej. Typowe Januszostwo. Trzeba drastycznych zmian by coś takiego wyplenić. Wydaje mi się, że coraz więcej ludzi zaczyna coś w tym kierunku robić tzn. zwalniać się od takich cebularzy bo ostatnio słyszałam nawet w radiu reklamę w której mówiono cos w stylu ” szanuj się ! stop śmieciowym umowom! Pracuję tylko na umowie o pracę!” cos w te deseń. Mam nadzieję że cos sie w tej materii zmieni bo już kurwa czytać nie mogę dłużej o tym co Janusze biznesu w tym kraju wyprawiają i za kogo mają pracowników.!!!!!

        2

        0
        Odpowiedz
  6. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    2

    6
    Odpowiedz
  7. Ghana – państwo unitarne o powierzchni 239,5 tys. km kw. , demokracja konstytucyjna, republika prezydencka. Głową państwa i szefem rządu jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych na 4 lata. Władzę ustawodawczą sprawuje jednoizbowy parlament o 4-letniej kadencji. Na czele władzy sądowniczej stoi Chief Justice i Supreme Court. Działa także Narodowa Izba Wodzów. Nazwa kraju w języku Asante oznacza „Król – Wojownik”. Pochodzi od przedkolonialnego, średniowiecznego Imperium Ghany. W światowym rankingu demokracji Ghana zajęła 52 miejsce, plasując się tuż nad Polską, która zajmuje 53 miejsce. Dodam jeszcze, że w Ghanie przysługuje minimum 15 dni urlopu rocznie.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Mam członka 11 cm

    4

    3
    Odpowiedz
    1. To wyprowadź się do skośnookich, tam nie będziesz się wyróżniał na minus

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Mojemu szefowi i jego lasce, pseudo wice-szefowej może się teraz oczy otworzą bo w końcu kilka osób właściwie zareagowało na ich działania. Ogólnie mała firma, kilka oddziałów koło siebie, łącznie mniej niż 50 osób. Janusz oszczędza na wszystkim tylko nie na sobie i swojej dupeczce. Jebie podatki, jebie nasze składki ogólnie myśli, że jest panem życia a my jego mrówy powinniśmy być mu bardzo wdzięczni. Jego laska to w ogóle jest hit. Tak tępej i chamskiej osoby to ze świecą szukać, kobieta nie potrafi napisać maila bez błędu ortograficznego i sklepić zdania bez słowa ‚kurwa’. Oczywiście jest kierowniczką jednego z oddziałów. A teraz dlaczego im się mogą oczy otworzyć, mianowicie 2 na 4 kierowników powiedziało im nara, co więcej 3/4 jednego z oddziałów zrobiło to samo więc ta tępa laska zapierdala teraz w trybie podobnym do opisywanych przez tego gościa od łódzkiego wydziału fabrycznego:D. Wszystkie te zwolnienia mniej więcej w przeciągu 10 dni, kilka osób również poważnie myśli nad olaniem tej firmy w najbliższej przyszłości. Taka masowanie zwolnienia, szczególnie przez ludzi, którzy naprawdę dużo robili dla jakiejś firmy a nie byli doceniani to jest jedyne co może takim ludziom otworzyć oczy.

    31

    0
    Odpowiedz
    1. Tak jest i jeszcze najlepiej żeby tacy ludzie przed samym wyjściem wygarniali takiemu Januszowi wszystko co im leżało na wątrobie a w drastycznych przypadkach pozgłaszali go jeszcze do różnych instytucji jak sanepid czy urząd pracy, jakies prawa pracownika i strony na facebooku typu hejted lub nie polecam w danej miejscowości.

      8

      0
      Odpowiedz
    2. I dobrze ludzie robią. Powinno być takich więcej. A młodych ludzi należy uświadamiać. Zanim podejmą pierwsze prace. Żadne pieniądze nie są warte takiego lub podobnego traktowania.

      8

      0
      Odpowiedz
  10. Nie głosujmy na PiS, PO, PSL, SLD i partię „.nowoczesną”, bo będzie coraz gorzej.

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Tylko partia Razem

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Partia razem chce islamu w Polsce, więc też nie

        0

        0
        Odpowiedz
  11. masz przejebane

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A moje prącie mierzy 13 cm

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Współczujemy

      0

      0
      Odpowiedz
    2. ze stuleją,czy bez?

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Podzielić na 2.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Proszę, czytajcie Państwo dalej, a dowiecie się, gdzie macie prawo się poskarżyć w sprawie podżegania do podsłuchowego zwyrodnienia (deprawacja na rynku pracy, w administracji bloków, urzędach miasta czy w mediach reklamowo-ogłoszeniowych — a są to kolaboranci gmin w sprawie kryminalizacji telewizyjnej). To się zdarza, a dla kraju to bardzo istotne, bo ta przestępczość uderza w osobę ludzką. Mafia podstępnie przenika w życie narodu, jest jej z każdym dniem więcej o setki osób z całej Polski: już tylko od naszej, czytelników aktywności i inteligencji zależy, czy tak będzie nadal, czy też skorzystamy z okazji i przekażemy to ostrzeżenie kolejnym czytelnikom.

    2

    -1
    Odpowiedz
  14. Hahaha no tak u mnie tak było jeszcze z rok temu że probowali wymuszać, żeby po skończonej pracy i wypełnieniu wszystkich zadań mimo że jest 19:00 iść jeszcze do menago i pytać czy czasem bym nie mógł jeszcze w czymś pomóc przed wyjściem. Strach był wbić nadgodziny bo to niemile widziane, masz jebać za darmo, być dostępny w weekendy i to nawet w godzinach nocnych, w chorobie i na urlopie, z komórką przy dupie i laptopem gotowym do użycia i chuj. Jedna laska menedżerka nawet coś pierdoliła że nie do pomyślenia jest wyjść z biura przed menago. Kurwa, wypaliłem jej od razu że chyba ją pojebało, że za mało mi płacą i takie wymagania to se mogli mieć 15 lat temu kiedy przychodziło się do tej firmy i na start dostawało się równowartość 1 m2 mieszkania w Warszawie a co roku podwyżkę w wysokości dobrej pensji rówieśników zatrudnionych w innych firmach. A nie teraz kiedy taki szczurek może sobie kupić 1/3 metra więc nie jest kurwa głupi i nie będzie się na to samo zgadzał. Ja tu pracuję kilka lat, regularnie awansuję i chuj metra dalej za pensję nie kupię, więc wypierdalać z takimi gadkami i wymaganiami.
    Na szczęście to zjebane podejście się zmieniło bo po ciężkim roku w którym było tak w chuj roboty i zapierdalaliśmy jak chomiki, pokornie i bez skargi, w nadziei za nagrodę po zakończeniu roku, na górze sobie pomyśleli że skoro jesteśmy takie cipy to nas wyruchają – przegięli pałę i dali ludziom podwyżki jakby to był osiedlowy sklep mięsny a nie korpo. Ludzie się zatem wkurwili, masowo pospierdalali, pozostali zaczęli olewać i żeby całkiem wszystko nie pierdolnęło to dali większości spore wyrównania. Efekt tego jest taki że pracujemy mniej, krócej, zarabiamy więcej niż chcieliśmy przed buntem i nie boimy się żądać kasy za każdą minutę ponad czas pracy, szef zgadza się na każdy urlop i generalnie traktują nas lepiej. Słowem tylko grupowym buntem coś osiągniecie, inaczej każdy będzie miał was w dupie i wyciśnie tyle ile się da za najmniej jak się da. A brak reakcji na chamstwo poskutkuje tylko tym że mają was za sierotki marysie, coraz mniej szanują i coraz mniej chcą wam dać.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Ludzie powinni zrozumieć, że jeśli się skrzykną razem mają przewagę i naprawdę mogą coś zmienić na lepsze. No, ale to trzeba mieć otwarty umysł, a nie wiecznie klapki na oczach.

      2

      0
      Odpowiedz
  15. Jedz mielonkę razem z puszką

    0

    2
    Odpowiedz
    1. A ty trawę razem z psim gównem.

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Mojej koleżance należy się przydział wody w czasie wysokich temperatur. Jej filia nie dostała w tym roku, bo kierowniczka stwierdziła, że „za dużo wypiły w zeszłym roku” i nie dostały nic. 🙂 Jej bezpośrednia przełożona „lubi” upokarzać ludzi, a nie potrafi nawet zamknąć po sobie drzwi wychodząc z WC, nie wspominając o zgaszeniu światła. ma od tego ludzi. Kiedy spytałam, czemu się nie postawi, to zawsze jest „ja się boję o pracę”. Pozdrawiam!

    7

    0
    Odpowiedz
  17. wal konia, ja mam 18,5 i wale

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Też w tym wieku waliłem.

      3

      0
      Odpowiedz
  18. Rozumiem Twoje rozczarowanie ale witaj w rzeczywistości. Uważasz, że współpracownicy powinni tworzyć zespół i razem walczyć o swoje prawa i przywileje u przełożonych? To iście piękna lecz bardzo naiwna postawa. Otóż w interesie szefa każdej firmy i jego zaufanych czynowników jest skłócanie pomiędzy sobą pracowników bo w mętnej wodzie łatwiej jest wyhaczyć grubą rybę i ugrać korzystny dla siebie układ. Niczym u Grubego Kima w KRLD, każdy się każdego boi bo nikt nie wie kto na kogo może zajebać z ucha.
    Jesteś czarną owcą bo nie poddajesz się mobbingowi a do tego masz czelność pracować tylko tyle za ile/na ile opiewa Twój kontrakt. I jeszcze z ucha nie strzelasz… nie godzi się!
    Jesteś pierwsza na liście do „odpalenia”, wierz mi bo znam to z autopsji (nie zwykłem lizać rowa przełożonym, zwłaszcza, że jak wszyscy ubole byli głupsi od zwierząt, i na wspólasów nie strzelałem z ucha). Ewentualnie spróbują zgnębić Cię psychicznie, mają w tym doświadczenie i metody i jeśli nie spękasz przed jakimiś z chuja wyssanymi konsekwencjami, rozsądnym będzie odejście z pracy samemu i ogarnięcie coś swojego, choćby małego i lokalnego.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Lepiej robić coś niż nie robić w cale. Dawać się upadlać w imię jakichś tam ochłapów zwanych wynagrodzeniem..DNO. Przez tą bierność mobbingowanych ludzi inni (normalnie myślący) tylko na tym tracą. Możesz myśleć o moim nastawieniu, że jest naiwne. Ja jednak jestem za tym żeby zwalczać to popierdolone eldorado. I wkurwia mnie niesamowicie kiedy widzę jak człowiek człowieka gnoi.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Przynajmniej masz pracę ja na moim wypizdowie jedynie moge iść na sezon na truskawki całe te.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Za chwilę już nie będę mieć. Mam w dupie taką pracę, gdzie mobbing jest codziennością, a dobry dzień zależy od nastroju szefostwa.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Jesteś cudowną dziewczyną po prostu 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  21. W wielu miejscach pracy (nie wszystkich) szycha nie jest miły, ale mega-wymagający. Jeżeli chodzi o pracę fizyczną to z góry wiadomo, że szef pomiata podopiecznymi. Jemu zależy na tym, aby nie wykonywać żadnej roboty – jego pracą jest zarządzanie w swojej branży. Kierownik nic nie robi, tylko ktoś dla niego coś robi. Pracownik odwala kawał brudnej roboty dla swojego szefa, który obijając się na wysokim stanowisku osiąga mega-sukcesy. Moim zdaniem zorganizowanie pracy w zespole to pic na wodę – szef weźmie połowę zysków firmy, a kolejną połowę rozdzieli na dwudziestu pracowników.

    0

    0
    Odpowiedz