Nietypowa chujnia

Moim problemem jest wieczne tracenie flow. Najczęściej przetrafia mi się jak próbuje czytać książki, lub jakieś dłuższe teksty, niezależnie od tematyki (szczególnie wszelakiego rodzaju podręczniki). Przez pierwsze 5-10 minut jest spoko, potem nie da się już czytać. Oczywiście fizycznie się da, tylko mija się to z celem. Tekst staje się czarnymi literami na białym tle. Czasami czytam każde zdanie po 10 razy (i nie przesadzam tutaj), żeby zrozumieć, co się pod literami kryje, jaka informacja, po prostu męczenie się, a nie czytanie. I tak dzieje się nie tylko w przypadku podręczników, ale też gdy próbuję czytać horrory, thrillery, fantasy czy SF. Najgorsze jest to, że opowiadania, choćby z tej strony, które mają powiedzmy z 3 strony nieraz trawię bezproblemowo, a z książkami już tak nie jest. Podobnie mam przy filmach, jeśli to nie jest majstersztyk na miarę Pulp fiction czy Starwarsów, to po 30 minutach seansu, już tylko patrzę i widzę, że ktoś strzela, ktoś tam pada, ktoś coś mówi, wsiada do samochodu, na tablicy rozdzielczej mu wypierdala jakieś ciśnienie na czerwono… Nic do mnie nie trafia tylko patrze tempo na poszczególne sceny, zupełnie wybity. Wybijam się ze wszystkiego, dosłownie non-stop.
Jest na to jakaś rada? Internety, pomożecie?

28
17

Komentarze do "Nietypowa chujnia"

  1. Masz czas skupienia komara i przyswajasz informacje nie dłuższe niż pierdnięcie. Jesteś modelowym konsumentem XXI wieku. Tak miało być. Znajdź partnerkę i przekaż geny dalej.

    17
    1
    Odpowiedz
  2. Mogę Cię pocieszyć, mam tak samo.

    4
    0
    Odpowiedz
  3. Tez tak mam ale czasami, kiedy moj biorytm jest kiepski.

    2
    0
    Odpowiedz
  4. Ćwiczenia z koncentracji.

    2
    0
    Odpowiedz
  5. Idź do psychiatry. Nie żartuję.

    5
    0
    Odpowiedz
  6. Musisz iść do znawcy życia i ludzkiej psychiki – księdza Andrzeja. Gdy będziecie na golasa zaczniecie wypędzać demony.

    5
    4
    Odpowiedz
  7. Mnie też już nie interesują te wszystkie filmy z nakoksowanymi lub wyżelowanymi pajacami. Setki wybuchów, skoki samochodami z mostu lub wieżowca, jakieś walenie sie po gębach bez ładu i składu gdzie nie ma śladów po uderzeniach. Nudzą mnie takie filmidła. Te skakanie, strzelanie, kopanie po gębach a widok tych mastodontycznych „herosów” denerwuje.Najgorsze dno to chyba filmy o lanserach w samochodach i wyścigach oraz o tych wszystkich pedalskich wyżelowanych wampirach czy komedie o amerykańskich słitaśnych nastolatkach nawet gorsze niż współczesne filmy z Seagalem.

    17
    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie! Ja oglądam Shimoneta.

      2
      0
      Odpowiedz
  8. Za dużo dopaminy

    3
    0
    Odpowiedz
  9. Kryzys wieku średniego

    3
    0
    Odpowiedz
  10. Czesc ! Stres, stres, stres… Zjebalem sobie kawal zycia przez to. Pomogla dopiero Pani od hipnoterapii (nie myl z hipnoza, jestes caly czas swiadoma :p). Prawdopodobnie siedzi w Twojej podswiadomosci jakies gowno, z ktorym swiadomie sobie nie radzisz. Mam nadzieje, ze Ci pomoze, szkoda zycia

    3
    0
    Odpowiedz
  11. Dlatego swiat niegdys byl podzielony na arystokracje i chlopow, jedni czytali a drudzy wyrzucali gnoj na pole 😉

    1
    1
    Odpowiedz
  12. Tez tak mam od jakiegoś czasu ale nie sądziłem ze ktoś to tu napisze..

    1
    0
    Odpowiedz
  13. ADHD lub ADD dorosłych. Są na to leki, ale niechętnie przepisywane ludziom, którzy skończyli 18 lat.

    1
    0
    Odpowiedz
  14. Uprawiaj sport, spotykaj się z przyjaciółmi, pij herbatkę z miłorzębu japońskiego, rozwiązuj krzyżówki i zagadki matematyczne, zadbaj o wypoczynek na świeżym powietrzu.

    0
    0
    Odpowiedz