Niewykorzystana szansa

Od dziecka byłem bardzo muzykalny, świetnie śpiewałem itp. Problem w tym, że nigdy nie poszedłem do żadnej szkoły muzycznej, jedynie sam uczyłem się grać na gitarze, i ewentualnie grałem i śpiewałem przy jakichś kościelnych zespołach. Oczywiście to o wiele za mało… dopiero w wieku 20 lat zacząłem poważniej interesować się muzyką, zacząłem śpiewać w pół-profesjonalnym chórze i grać na fortepianie, no i tutaj dochodzimy do tego, na czym polega ta chujnia – 20 lat to już o wiele za późno. Rozpoznaję w sobie ogromny talent, który nie został obudzony we właściwym czasie. Powiecie mi pewnie, że „nigdy nie jest za późno”. Ale w przypadku muzyki to jest raczej gówno prawda. Teraz mam 25 lat, żadne szkoły muzyczne, wokalne i inne tego typu nie przyjmują kandydatów w takim wieku. Żeby cokolwiek osiągnąć, trzeba poświęcać ogromną ilość czasu na ćwiczenia – czasu, którego oczywiście normalna 20-kilku letnia osoba nie ma, bo wpada się już coraz bardziej w życiowe obowiązki. Właśnie dzisiaj jakoś naszło mnie na przemyślenia w tym względzie i jest mi strasznie żal, bo uwielbiam muzykę, a wiem, że nic konkretnego w tej dziedzinie raczej już nie osiągnę. Aż mi się płakać chce…

60
7

Komentarze do "Niewykorzystana szansa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Załóż jakiś zespół, chętnych pewnie nie zabraknie. Tylko wybierz takich co umieją dobrze na czymś grać, czy to na perkusji albo pianinie. Wymyślcie sobie fajną nazwę zespołu np: ‚Never late’. Utworzenie zespołu nie jest wcale trudne. Może kiedyś będziecie polskim ‚Confide’ albo ‚Bllesthefall’, ale oni wcześniej zaczynali to fakt i amerykańska młodzież ma łatwiej ze wszystkim, tam do wszystkiego podchodzi się na luzie i z radością. To już ostatni dzwonek. Bierz się do roboty.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Oj znam to, mną na przełomie gimnazjum/liceum interesowali się skauci pewnej ekstraklasowej drużyny w siatkówce. Ale wolałem imprezy niż treningi i teraz pracuję w gówno robocie i tylko jak czasem gram ze znajomymi to słyszę, że nieźle mi to idzie..

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Niestety. System jest już taki uciskający, że nawet dzieci z podstawówki nie mają czasu wolnego

    0

    0
    Odpowiedz
  5. hyh, ludzie maja wiekszeproblemy w zyciu….

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Możesz grać na weselach, albo ustaw się w przejściu podziemnym PKP z kapeluszem i dawaj czadu. Pewnie i tak sukcesu byś nie odniósł więc żadna strata.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. 3 godziny dziennie, 6 dni w tygodniu przez 5 lat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. pojebany jestes jak tak myslisz. masz 20 lat a nie 70, jest w chuj osob ktore zaczely w poznym wieku przygode z muzyka i cos osiagneli. zamiast użalać się zacząłbyś coś robic w kierunku marzeń. No tak argument z tym że na ćwiczenia potrzeba czasu a czlowiek 20 letni go nie ma też jest z dupy, bo wszyscy muzycy poświęcają większość swojego życia na trening (przykład: gitarzysta Tommy Emmanuel poświęca 8h na dobę na trening). Człowieku o czym ty w ogóle pierdolisz tu..

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Chłopie idź do jakiegoś talent show (np. Voice) . Jak Ci się uda przebrnąć castingi to już ktoś się Tobą zaopiekuje

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I tak byś się nie przebił na tym naszym kurwidołku. Dzisiaj na scenie są ci, co nic nie potrafią. Ważne, że kasa się zgadza.
    Poświęć się życiu i graj w wolnych chwilach swojej starej na flecie. Pomyślałeś, co by było, gdybyś się poświecił instrumentowi i muzyce, a zaniedbał życie? Wychodzi jednemu z setek, więc – jeśli nikt by o tobie w googleach nie szukał – nie wiedziałbyś, jak sobie dupę podetrzeć. Życie.

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pozostało Ci jedynie bicie konia

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu ksiadz proboszcz…….Ten osobnik ktory twierdzi ze gral w kosciele to szachraj.
      On gral ale na mojej fujarze i wcale nie byl taki uzdolniony.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Możesz zarabiać grając na weselach i innych imprezach. Później może się to rozwinąć w którąś stronę. Ważne tylko, by nie porzucać tej pasji.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. No widzisz. Każdy z nas starszych, ma popełnione jakieś błędy w życiu, i gdyby tak można powrócić czasem, to by się to wszystko lepiej rozegrało. Ja zaraz będę miał 31 lat i mogę trochę żałować tego, że kiedyś nie wykombinowałem i nie zaryzykowałem inwestycji w Bitcoina. Dzisiaj bym miał sporo kasy z tego a tak, pozostaje wynajmować i zapierniczać za może 2400 na rękę, jak dobrze pójdzie. A to tylko jeden z błędów przeszłości, o którym wspominam.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Ja skończyłem szkołę muzyczną w klasie skrzypiec ale zrezygnowałem, bo pokonała mnie trema. Niestety są zawody, gdzie oprócz talentu musisz mieć to coś co sprawia, że odnajdujesz się z tym wszędzie i zawsze. U mnie strach przed występami ma korzenie w mojej schorowanej psychice. Zaburzenia nerwicowe i inne gówna. Niestety, żyjemy w czasach, gdzie jak nie masz siły przebicia to możesz sobie w dupę wsadzić swoje poświęcenie dla sprawy. Ja nie nadaje się do niczego, bo stres mnie zeżarł w życiu to starał.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 90% sukcesu to cieżka praca, 10% to talent. Jeśli nie pracowałeś, to do sukcesu nie miałeś prawa. Dziękuję.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Rozumiem, mam dokładnie tak samo. To uczucie mnie dobija. Jestem wkurwiona na siebie z dzieciństwa, że nie robiłam tego co chciałam . Teraz mam 23 lata i na pewne rzeczy jest już za późno. Jednak myślę, że jeśli będziemy robić to co kochamy to uzyskamy satysfakcję, tylko potrzeba cierpliwości i wytrwałości. Niestety codzienne obowiązki zajmują dużo czasu to prawda. Masakra, rozumiem Cię doskonale…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Załóż konto na youtubie i tam śpiewaj i graj.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Na coś na poziomie hobby jeszcze nie jest za późno. Fakt, może profesjonalnie grać czy śpiewać już nie będziesz, ale to nie znaczy, że nie możesz być w tym dobry. Proponuję znaleźć dobrego prywatnego nauczyciela. W Twojej sytuacji to może być lepsze niż szkoła muzyczna, tym bardziej że fakt faktem w wieku dwudziestu-kilku lat się nie zapiszesz. Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Pierdolisz, że się golisz. Teorii muzyki możesz się sam nauczyć w domu, by grać w rytmie kup sobie metronom lub ściągnij apkę na tel, naucz się gam, grać na dwie ręce oraz akordów, koła kwintowego, a przedewszystkim co to synkopa i przestań pizdęczyć. W szkole muzycznej prawdopodobnie zabiliby twoje chęci do grania czy komponowania i nauczyłbyś się tylko biegle czytać pięciolinię. Graj to co ludzie lubią, a przedewszystkim to co ty lubisz. Może być to modern talking, disco polo, jakieś hity nowe itd i uwierz mi- będziesz lepiej postrzegany niż taki chłopaczek co był zmuszony grać cztery pory roku Vivaldiego w szkole muzycznej. Interesujesz się? Już Ci dobrze idzie? Znajdź ludzi co też lubią grać i rób z nimi jam session. I nie graj tych kościelnych kawałków bo się zajeździsz. Chyba że masz aspiracje by zostać organistą.

    4

    0
    Odpowiedz
  21. No płacz dalej i pierdol. To nie kariera sportowa czas największej efektywności jest między 20 ,a 30 rokiem życia ,żeby być muzykiem ma się całe życie… Co to w ogóle jest za stwierdzenie ,że już nic nie osiągnę xd a jakbyś ćwiczył od bobasa może nic byś nie osiągnął i co ,miałbyś ból dupy że jesteś do niczego i mogłeś się przez ten czas opierdalać ?! XD
    Jak to lubisz to idź w to ,jak nie to nie. Proste.
    Z tym czasem to w ogóle żałosna wymówka, czas i pieniądze na rozwój zawsze się znajdą. Każdy ma obowiązki i nikt nie pierdoli ,że pranie skarpet odbiera mu czas na hobby. Z nico innego świata jest wielu piłkarzy którzy byli murarzami ,składali lodówki ,pracowali w fabrykach ,po godzinach im się chciało grać w jakiś 8 ligach ,ktoś ich zauważył i grają na najwyższym poziomie. Żyjemy w najłatwiejszych czasach na wybicie się zwłaszcza w muzyce…

    Jestem zbulwersowany twoją postawą!!!

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Cóż, nie każdy może być tym, kim chciałby być… sorry, życie. A tak w ogóle to po prostu trzeba wybrać inną ścieżkę, albo iść do szkoły muzycznej dla dorosłych czy coś, fakt 20 lat trochę późno, bo mówi się, że muzycy najlepiej kształcą się w dzieciństwie bo mózg plastyczny, bo neurony jeszcze migrują do 25. roku życia itd… ale po prostu nie pozostaje ci nic innego jak po prostu POGODZIĆ SIĘ!!! ze swoją życiową „chujnią” i wybrać co inne. Pozdro

    1

    1
    Odpowiedz
  23. E tam. Wyjdź na ulicę z gitarą, jak będzie cieplej. Nawet na dwie godziny. Na piwo może zarobisz albo nawet na bilet do kina czy coś dobrego do jedzenia. Duża szansa że zaimponujesz jakiejś fajnej pannie, a to już rzecz niematerialna. A kto wie może jakiś muzyk przypadkiem Cię zobaczy i zaprosi do grania w swoim zespole i kto wie co będzie dalej. To nie jest wcale niemożliwe. Wielu dobrze gra, ale jednemu nie pasuje życie w trasie, drugi pokłóci się z zespołem, inny będzie chciał spróbować sił grając inną muzykę. Nie masz nic do stracenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Zupełnie cię rozumiem. Mam bardzo podobnie z rysowaniem. Rysowałem malowałem bardzo dużo jak chodziłem do szkoły podstawowej, rodzice jakoś nigdy mnie mnie popchnęli w tą stronę i w końcu zaprzestałem. Teraz mam 40 lat i od jakichś 3 lat cały swój wolny czas poświęcam tylko temu. Moja praca zarobków tak mnie wkurwia że musze się czemuś poświęcić i czuje że to była jedna z najlepszych decyzji jakie ostatnio podjąłem że zacząłem znowu rysować. Cieszę się tym i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Mam pianino, 2 gitary i 2 trabki. Na każdym gram, ale tylko
    w domu. Przed wczoraj chciałem zapisać wnuczka na pianino
    do szkoły muzycznej. Wjeżdżałem tyłem na podworko, pcha-
    ła się też taksówka. No i przypierdolilem w jakiś słupek tyłem
    co go nie było widać w wstecznym lusterku. Tak akurat spo-
    jenie karoserii go zasłaniało. światło tylne i zderzak rozbity,
    ten słupek podtrzymuje dach, to się spierdolił. Lekcje pianino
    kosztują 2 tys na rok za pół godziny tygodniowo, i już nie ma
    miejsc. Na koniec wnuczek powiedział, że nie lubi muzyki i
    nie chce grać na pianinie.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Może tak na YouTube chociaż daj coś. Myślisz, że ci wszyscy muzycy wybitni to coś skończyli? Szkoła chuja daje. Ty definiujesz kim jesteś i jak grasz. Czekam na YT. Pozdrawiam, madison@autograf.pl

    1

    0
    Odpowiedz
  27. W jakim kraju ty żyjesz.. Prosisz 4-letnie dziecko o słowa, prosta melodia na klawiszach i jesteś gwiazdą.. A cały zespół masz na pendrive.. Chyba, że godność ci nie pozwala…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. no chyba nie zaczniesz płakać jak jakiś pizduś? Nie wyszło to nie wyszło, na chuj drążyć temat…

    0

    0
    Odpowiedz