Ochroniarze w marketach

Czy ktoś z właścicieli firm ochroniarskich zastanowił się kiedyś nad wyglądem swoich pracowników w marketach? Od razu zaznaczam, nic do tych ludzi nie mam, wiem że zarabiają niewiele. Ale gdy widzę ich poprzebieranych jak cudaki tzn. rozmiary „garniturów” jak ze starszego brata, wyświecone na dupach spodnie i do tego np. zniszczone obuwie sportowe na nogach to ogarnia mnie śmiech pomieszany z litością. W końcu ci ludzie kontrolują kupujących, którzy niejednokrotnie zostawiają tyle kasy na jednorazowych zakupach ile pewnie oni dostają pensji. Najlepsze jest to, że w większości noszą oni na klapie marynarki logo firmy, która ich zatrudnia, dla mnie żenada ale dla właścicieli widocznie nie. I te krótkofalówki wielkości pierwszych komórek, ja pierdolę, przez które z dumą kierują akcją wykrywania potencjalnych zagrożeń. Wszystko pięknie i wesoło gdy patrzy się na to z boku jak na lichą komedię ale gdy taki gość podjeżdża do ciebie bo coś tam zadzwoni na bramce i zaczyna ci sprawdzać torby albo co mnie wkurwia najbardziej podąża za tobą krok w krok między regałami kierowany niezawodną, ochroniarską intuicją to zaczyna być mało wesoło i pojawia się skrajne wkurwienie.

74
82

Komentarze do "Ochroniarze w marketach"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Dokładnie, to mnie wkurwia. Pamiętam, takiego chuja z Tesco, co to kazał mi pokazywać kieszenie i plecak, że niby coś ukradłem. Jako, że byłem czysty, to pokazałem, bo przecież kurwa nic nie ukradłem. Nie rozumiem tego. Jeszcze kurwa kazał mi szukać paragonu przy kasie (nie biorę paragonów, a już na pewno nie za zakupy warte 10zł), co to był za 10 złotych, żebym przypadkiem nie wychujał sklepu na batonika czy chuj wie co tam kupiłem wtedy, bo przecież go kurwa oszukuję. Płacą takiemu patałachowi życiowemu z lewym zaświadczeniem o niepełnosprawności, pewnie z 6zł/h. I takiej kurwie jebanej chce się ludzi kontrolować i sprawdzać. Mam wrażenie, że ten chuj zrobił to specjalnie. Wyglądam sto razy lepiej od niego, a bogactwem, stety czy niestety, ale ode mnie bije. Drogi zegarek, złoty łańcuszek, markowe ubranie, drogi telefon. Nie żebym się chwalił (nikt przecież za to mnie nie pochwali na anonimowej stronie internetowej, a jeszcze weźmie za bogatego bufona), ale wiadomo to musiało przelać czarę bólu dupy u takiej porażki życiowej, która wyglądała tak jak to opisuje autor. Po stokroć wolałbym zapierdalać w MC Donaldzie, niż gnić jak warzywo przed monitorem i wkurwiać ludzi. Wkurwiony taką sytuacją, poczytałem i dokształciłem się w przepisach prawnych i już nigdy nie dam się poniżyć w taki sposób. Przeciętnemu, uczciwemu człowiekowi zalecam to samo, kto wie czy takiemu patałachowi nie spodoba się wasz ubiór, wasza twarz czy pieniądze w portfelu. Co więcej sytuacja powtórzyła się, ale w innym sklepie tej firmy. Tym razem zagiąłem chuja przepisami prawnymi i kazałem mu spierdalać albo wezwę policję i wyjebie mu proces w sądzie. Patałach mógł tylko schować głowę w dupę.

    0

    4
    Odpowiedz
  3. Ale masz problemy… Zajmij się sobą cebulo.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Niech se podążą, ale najbardziej mnie wkurwia jak prosi – bo tylko prosić może – o pokazanie zawartości torby. W takiej sytuacji, jeśli nic nie ukradliśmy, zalecam wzywać policję, bo tylko ona może oglądać zawartość naszej torby itd. Nie poddawać się pacanom, choć na tę nazwę zasługują raczej decydenci w sieciach handlowych a nie ochroniarze zarabiający na chleb.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dotychczas miałem 17 tysi netto miesięcznie, ale ma stara sczyściła mi konto i żeby przeżyć, to ja, pan wasz Mesio, muszę dawać dupy za tależ zupy :'(

    0

    0
    Odpowiedz
  6. 5/5 od twórcy rozgwiazd dawidowych. Wszystko po dziadowsku. Ale tak jest ze wszystkim w Polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko prawdziwi mężczyźni mają szkliste spodnie na dupach. Tylko prawdziwym mężczyznom śmierdzi z dupy. Ty jesteś tylko ścierwem w rurkach. Weź spierdalaj.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ad m in, ty patałachu smrodliwy, a chujnia którą Pan twój, Mesio, wysłać raczył, tuż przed tym zanim się poszedłeś chuj wie gdzie się szlajać, to gdzie jest, co? /Mesio PS. Za taką dyskryminację, to wiesz co ci w kazamatach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego znów zrobią, nie? Chociaż… ty to chyba lubisz…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. w ‚świecie według usraela’ funkcjonariusze nie chronią obywateli tylko przestępców i przystosuj się do tego usraelska marionetko a nie udawaj antysystemowca którym nie jesteś tak jak kukiz ze swoimi JOWAMI i ten cały braun którzy są tylko figurantami,bo gdybyś był to byś próbował coś z tym zrobić a nie siedziałbyś tutaj i mówił jak ci jest źle,bo patriotyzm w czasach zniewolenia polega na tym że całe swoje życiu musisz poświęcić pragnieniu uzyskania wolności której nigdy nie zaznałeś,a to oznacza wyrzeczenia,cierpienie,pot łzy i porzucenie stabilnego życia,jeżeli chcesz aby polakom żyło się lepiej tu musisz wybrać:albo będziesz żył żeby jakoś przeżyć i przewegetować albo zrezygnujesz ze stabilności i będziesz chodził całe życie po równi pochyłej

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Prawdopodobnie nie. Właściciele firm ochroniarskich to jeden z najgorszych przedstawicieli „Januszy biznesu”, dla których liczy się tylko i wyłącznie zysk, stąd te pojebane logo na strojach ochroniarzy. Płacą tym ochroniarzom głodowe stawki i żądają pełnego zaangażowania. Pracownicy ochrony nie raz ryzykują własnym życiem i to nie jest żart, bo nie brakuje alkusów czy ćpunów, którzy dla wyniesienia flaszki czy kawy na sprzedaż, użyją noża nie zastanawiając się ani chwili. Za taką pracę dostają 7 za godzinę i mają się z tego cieszyć, jak też z tego, że dostaną umowę o pracę, bo Janusz biznesu robi co może, żeby utrzymać firmę, a „składki kosztują tyle, że chuj jebany ledwo daje radę utrzymać firmę”. Sytuacja pracowników ochrony jest najlepszym dowodem na to, że ten kraj zamiast rozwijać się jak cywilizowane państwa (Niemcy, Anglia czy inna Norwegia) cofa się w rozwoju i staje się drugą Argentyną. Jeszcze kilka lat to się utrzyma, bo potem zacznie się taka rozpierducha, że obecna Grecja będzie przy tym oazą spokoju. Wojna domowa jest bliższa niż wszyscy myślą, a janusze i te kurwy z rządu nie zdążą nawet pomyśleć o ucieczce, bo są tak pewni swego. Ale do czasu.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Jak się obok takiego przechodzi to nos można stracić, tak śmierdzi potem i nie pranymi ciuchami. Omijam ich łukiem, bo zbiera mi się na wymioty.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. W moim mieście w polomarket pracuje 3 ochroniarzy.Choć może pracuje to za dużo powiedziane,ponieważ snują sie tylko z konta w kont albo zbierają koszyki.Co do ubioru to zawsze są ubrani elegancko i mają dopasowane koszule,jeansy i krawaty.Co do samych ludzi:Jeden jest bardzo przystojny i sympatyczny,drugi jest gruby i niski ale trzeci jest najgorszy-zawsze łazi za ludźmi w moim wieku (20) albo odprowadza ich wzrokiem.Stoi taki typ i obserwuje na każdym stoisku jak coś wybierasz.Czasem celowo ide do innego sklepu bo w polo choć nic nie zrobiłem to czuje sie jak jakiś złodziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Typowy Janusz ochrony.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Skąd wiesz ile oni zarabiają? Wkurwia mnie jak janusze z góry wiedza, że ta zarabia tyle i tyle, tamta pewnie poł tego co wydałem na zakupach. Oni często dorabiaja do emeretury/renty i nie raz maja więcej niz krawaciarze.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. @1 jak byłeś czysty, to właśnie Nic nie musiałeś pokazywać. Koleś mógł ci skoczyć, a ewentualnie wezwana policja nic by nie znalazła, a burak spaliłby się ze wstydu i złości.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. T chuju z komentarza nr 1.Takiś kurwa zamożny,a zakupy w Tesco robisz za 10 złotych.Z ciebie to dopiero patałach.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mnie najbardziej wkurwia,jak ochroniarz łazi za człowiek od stoiska do stoiska.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ochroniarze zarabiaja 7 zl na godzine, o ile nie mniej. Zalezy od miejsca i firmy i zgadzam sie z koryms komentarzem ze to strszna raca, janusze biznesu sraja na nich ile wlezie , podczas gdy oni nie raz nie dwa narazaja wlasne zdrowie ( ubezpieczenia firma nie zapewnia) za taka stawke. Zasrany kraj.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. weszłam na koncert bez biletu (nie dlatego, że skąpiłam czy co, tylko były wyprzedane, a mnie bardzo zależało) – złapali mnie ochroniarze, wykręcili ręce i wyprowadzili, czemu towarzyszył stek wyzwisk. Weszłam jeszcze raz, dałam się złapać tylko po to, by ich nagrać (pogrozili mi policją, ale z tego zrezygnowali), potem zresztą znalazłam inne niepilnowane przejście i weszłam na teren imprezy. Żeby było jasne: nie robię takich rzeczy codziennie, zazwyczaj kupuję bilety – tym razem po prostu nie zdążyłam. Ale ubawiło mnie to, że koleś zarabiający 6 (no, może 7 zł na godzinę, za licencję) tak bardzo się angażuje emocjonalnie w swoją pracę, że oblewa mnie takim stekiem wyzwisk, jakbym mu własną matkę zgwałciła. No więc szanowny gościu, jeśli to czytasz, to wiedz, że i tak weszłam na tę imprezę, bo jestem sprytniejsza od ciebie. Mam nadzieję, że myślałeś o mnie po powrocie do domu, kiedy w samotności zabawiałeś się swoim małym chujkiem. FUCK THE SYSTEM!!!

    -1

    2
    Odpowiedz