Oczy prawdę mówią

Trochę już świata poznałam. Jestem wrażliwa , uparta i spostrzegawcza. Jestem krótko wyjasniajac , wzrokowcem. Ostatnio w pracy zaczęłam więcej obserwować i to mi wystarczyło. Bo twarz więcej zdradza niż to się komuś wydaje. Ludzie mnie nie doceniają, uważają że jestem taka głupia i ślepa na jaką wyglądam. Prawda jest taka że niewiele znaczę na tym świecie. Wróciłam do prawdziwej rzeczywistości, która jest brutalna. Na tym świecie nie liczysz się ty. Liczą się pieniądze i władza. Gdy nie potrafisz się podporządkować jesteś „Niezgodna” jak z tego filmu z Shailene Woodley w roli głównej. Czasem mam wrażenie że gdy patrzę komuś w pracy w oczy, gdy się staram by dać z siebie wszystko to przynosi to odwrotny skutek. Ludzie myślą, dlaczego ona jeszcze tu jest? Dlaczego nie jest na dnie? Dlaczego jest ładniejsza i wyższa ode mnie? Dlaczego się uśmiecha? Ale ona mnie wkurwia. Kiedy ona skończy swoją zmianę i pójdzie do domu?. Widzę że ludzi wkurza moja obecność. Widzę że nic dla nich nie znaczę , mają mnie dość , bo się wyróżniam bo mam słabsze dni, bo walczę ? Bo nie chcę być bezrobotna? I tak jest gdy nic nie zchrzanie, a kiedy czegoś nie wiem i to zchrzanie to jest jeszcze gorzej. Muszę się podlizywać bo tylko to mi zostało. To najskuteczniejsza metoda obrony , bo każdy lubi pochlebstwa, bo każdy lubi czuć się lepszym i ważniejszym od innych. Czuję się jak karaluch. Wczoraj miałam taki dzień, że chciałam umrzeć. Niewiele osób mnie zauważa, gdyby nie rodzina nie pisalabym tego posta. Nie mam szczęścia ani w przyjaźni ani w miłości. Moja samoocena nie jest zbyt wysoka. Jest obecnie bliska zeru. Przez większość mojego życia chodziłam wszędzie sama. Ludzie uważali mnie od zawsze za dziwaczkę, odlutka i niemowę. Moją siłą psychiczną stała się muzyka i to ona w szczególności pomogła mi skończyć szkołę. To chłopcy z zespołu ” Good Charlotte ” doskonale mnie rozumieli, i zacytuję tu słowa ich piosenki ” But the world is Black . And hearts are cold . And there’s no hope. That’s what we are told. ” Tak te słowa wiele mówią. Pamiętam też że w gimnazjum chodziłam na chór. Gdyby nie śpiewanie nie skończyłabym nawet gimnazjum. Byłabym jak zombie, ale przynajmniej ludzie mieliby mnie z głowy.

38
19

Komentarze do "Oczy prawdę mówią"

  1. Jak nie wiesz po co żyć, żyj innym na złość. 🙂 Trzym się i nie pękaj.

    11

    0
    Odpowiedz
  2. Co za chujowy tekst

    2

    5
    Odpowiedz
  3. Jesteś nieudacznikiem i w dodatku aspolecznym. Masz rację. Nikogo twoje nędzne życie nie obchodzi.

    2

    10
    Odpowiedz
    1. Mnie obchodzi chuju od razu autorkę polubiłam

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Za to twoje życie pewnie jest usłane różami……….

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Spadają. Mnie obchodzi i chętnie bym z nią nawet pogadał

      2

      0
      Odpowiedz
      1. A ja poruchał

        0

        1
        Odpowiedz
  4. Na Tym świecie nikt nie znaczy wiele. Nawet Ci którym wydaje się inaczej. Jesteśmy tylko pyłkiem który jest tu tylko na chwilę . Wszyscy jesteśmy kupą gówna które prędzej czy pozniej wyląduje w grobie

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Słusznie piszesz szanowny Komentatorze. A prawdą jest, że dobrze robi pójście na cmentarz duży miejski. Tak od czasu do czasu. Popatrz na te nagrobki: jeden żył krócej, jeden żył dłużej, też mieli ci zmarli jakieś chujnie, problemy, kłopoty z pracą, zdrowiem, rodziną, żoną, ewtl. dodatkowo z kochanką jedną czy wieloma(znałem takie sytacje w realu, wiem, co piszę), ze swoją psychiką, światem, polityką tego państwa czy mocarstwa na wschodzie itd. Już wszystko się zakończyło, dla jednych szybko, dla innych po wielu mękach. Teraz mają spokój. Na wieki wieków. chodzisz po tym cmentarzu (ja tu w Krakowie), ptaszki śpiewają, wiewiórki biegają po dróżkach, starsi ludzie w ogrodniczkach pielegnują te groby na kolanach z naszytymi łatami ze skóry, sadzą kwiatki, wyrywają czy też wycinają chwasty, zasadzają kwiaty, wkopują krzewy ozdobne, aby grób ładnie wyglądał i nieboszczykowi lepiej i może szybciej tak wieczność, jaką ma przed sobą, a to przecież potrwa jeszcze masę czasu, bo do Sądu Ostatecznego trzeba długo czekać, o j tak. Tak, jesteśmy tylko pyłkiem, w skali wszechświata nie trwa ten nasz byt na tym padole ani jednej trylionowej sekundy. Nasze życie tuta to ta idea, boskie tchnienie, boża iskra i to wszystko. Pozostaje tylko ten worek gówna, który najlepiej spalić i rozsypać z helikoptera nad Tatrami (to jest możliwe). masz wtedy święty spokój, a także Twoi bliscy. Amen.

      6

      1
      Odpowiedz
  5. pierdolisz. wal konie.

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Taki chaos wypowiedzi-typowa kobieta

    3

    4
    Odpowiedz
  7. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Tak, oczy prawdę mówią. Jak ktoś widzi moje oczy, to od razu wie, że jestem bałwanem.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Masz doła i tyle idź na terapię i powinno cie gówno obchodzić co inni myślą, ludzie to kurwy nie wszyscy ale znaczna część musisz zadbać o samą siebie i patrzeć na to czego ty chcesz a nie sie przypodobywać tyle prawdy. Działaj i głowa do góry 🙂

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Ogromna większość ludzi, kobiet i mężczyzn, to kurwy jebane pierdolone. Co do tego to i ja nie mam żadnych wątpliwości. Mam teraz 55 lat, 25 lat byłem na emigracji. Po studiach pracowałem krótko w Krakowie i Lublinie. Potem wyjechałem. Przeżylem wszystko, co było do przeżycia, sprawy pozytywne i chujnie wszelkiego rodzaju. Chwytałem się różnych prac, często niezbyt ambitnych, mimo że jestem inżynieram chemikiem. Parę razy ludzie mnie zrobili na szaro, zarówno rodacy jak i tubylcy (w Austrii, Niemczech i UK). Emigracja może, i najczęściej jest, bardzo chujowa. Nie każdy się do tego nadaje. Jesteś, a przynajmnie ja to tak odczuwałem, często albo ciągle w rozkroku, tu ten zachód pierdolony, a tam Polska. Wiem, niejeden z Was odbierze to jako emigranckie pierdolenie faceta, który chyba zbił duża kasę i dobrze mu się teraz pierdoli. Nie ma tego aż tak duzo, jak wam się wydaje. W czerwcu 2018 wrócilem do Polski, oczywiście do Krakowa, jedyne miasto, w którym naprawdę zawsze się dobrze czułem(a urodziłem się w małej miejscowości niedaleko Giżycka). Większość tego grosza ulokowałem w nieruchomościach i wynajmuję. Moja przygoda się zakończyła. Już nigdzie nie zamierzam wyjeżdżać.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Dzięki, ♥♥♥

      2

      0
      Odpowiedz
  9. nie lam sie, swiat jest zly i dobry, dostrzez swiatlo w ciemnosci 🙂 :*

    5

    1
    Odpowiedz
  10. Masz wygolona?

    5

    5
    Odpowiedz
  11. Też jestem wzrokowcem ale mam wrodzoną bakterio cośtam i nic nie widze po wyjściu na dwór, krople za 240zł nie pomogły, warto wliczyć wizyte u okulisty 120zł.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Poczochrałbym Ci bobra i pobawił się bimbałami.

    3

    7
    Odpowiedz
  13. Bliska zero samoocena podpowiada,że inni myślą na Twój widok:” o jeju, tą to dopiero brzydka, i jeszcze wielka jak żyrafa, ciężko jej będzie kogoś znaleźć’ a nie tak jak napisałaś:”ładniejsza i wyższa”. Może jesteś podpierdalaczem. Wszędzie, wszędzie są w porządku ludzie i ci do bani. Złodziej w każdym widzi złodzieja. Bądź szczerze miła, to szczerość cię spotka, a nie tylko krzywe spojrzenia.

    6

    1
    Odpowiedz
  14. Powiem Ci tak: pieprzyć tych wszystkich wyniosłych ludzi, bo tylko się traci energię na tych egocentryków. Wykorzystaj swoje atuty (dostrzegam, że jesteś ambitną osobą) na swoje zainteresowania 🙂 Może masz jakieś niespełnione marzenia z przeszłości, jak np. śpiew? Powiem Ci, że zgrabnie konstruujesz zdania, czuć taki flow wypowiedzi. Widać też rozeznanie w filmie/muzyce. Ileż można byłoby z Tobą przeprowadzić ciekawych rozmów 🙂 Nie trać czasu na gadanie z ludźmi, którzy jarają się obgadywaniem i mają mało do zaoferowania, bo się tylko marnujesz w takim środowisku. Olej ich, mają swoje opinie, które guzik ludzi obchodzą 🙂
    Założę się, że Twojej głowie leżą ogromne pokłady potencjału! Wykorzystaj go :-* Pozdro!

    2

    0
    Odpowiedz
  15. To co właśnie opisałaś to empatia. Trafna umiejętność analizy innej osoby jest dość rzadka. Niestety znakomita większość społeczeństwa to ludzie niezbyt rozgarnięci, a z pewnością inteligencją nie grzeszą. Poniekąd Cię rozumiem, ale zadaj sobie pytanie. Co zrobiłam ku temu, aby zmienić ten stan samotności? Rezultatem życia w odosobnieniu jest zatracenie możności funkcjonowania w społeczeństwie. Po pierwsze myślę, że powinnaś się więcej odzywać do ludzi. Jest sporo ludzi na świecie i ułożysz sobie życie prywatne.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Mnie też uważali za niemowę do 12 roku życia. Aż nadszedł dzień, że nie było kompotu przy obiedzie, Wtedy zapytałem „Gdzie jest kompot?”
    A te słowa piosenki chuja mówią. Ktoś się naćpa albo najebie i mówi że nie ma hope? I co, łykasz jak młody pelikan? Nie skończylabyś gimnazjum? Wiesz, że nawet pawiany rozwiązują gimnazjalne testy na dop.? No ja cię proszę, lasunia. Bolca ci trzeba, to wszystko.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. A moje osobiste zdanie jest takie, że życie powinno wyglądać tylko tak jak chcemy albo sobie wymyślimy. Inaczej po prostu nie warto żyć, nie warto się męczyć i znosić te wszystkie zawieje losu, który zwykle jest chujowo chujowy, taki że odechciewa się oddychać. Są ludzie na tym świecie którzy mają to czego chcą, ale to zdarza się bardzo rzadko. Weźcie też pod uwagę, że nic nie jest takie na jakie wygląda na zewnątrz. Podam przykład. Odwiedziłam“starą“ koleżankę ze szkoły. Ma chatę może nie największą, ale pietrowa, fajnego męża i dziecko 3 letnie. Myślę więc sobie z zazdrością, ale ma szczęście, urodą nie grzeszy, ale i tak jej się udało. Minęło niewiele czasu i przy kolejnej wizycie okazało się że dom jest oczywiście na kredyt, dziecko czeka na operację, niezbyt poważną , ale jednak, ona jest już jednym kłębkiem nerwów, a mąż wkurwiony chodzi całe dnie bo nie wie już skąd kasę na to wszystko brać. Wywód mój miał na celu zaznaczyć, że nikt nie ma łatwego, idealnego życia jakie często widzimy z zewnątrz. Absolutnie wszystko i zawsze ma dwie strony medalu.

    4

    0
    Odpowiedz