Popierdolony świat, religia, niemiłosiernie wkurwienie

Siema chuje. Mam duży problem ze wszystkim co mnie otacza. Od razu mówię, że będę nadużywać przekleństw bo inaczej nie da się tego opisać. Pierwsza rzecz to jest religia, nie mogę znaleźć tej właściwej od zalania dziejów… A może nie ma czegoś takiego jak ”Bóg”, nie istnieje chrześcijaństwo, kościół to kłamstwo? Z dnia na dzień bardziej przekonuję się o tym, staję się przez to pierdolonym ateistą – chyba zmierzam w dobrą stronę skoro czuję, że religia mnie mocno ogranicza… czuję, że wiara w jakiegoś stwórce jest totalnie zakłamana o ile dobrze to ująłem. Jakieś parę miesięcy temu, od paru lat nie moglem, ale i tak ulegałem walenia konia. Otóż dlatego nie mogłem ponieważ bałem się boga który może mnie ukarać, teraz z tego wyrosłem, to dla mnie staje się głupie, cała religia i wszystkie wierzenia stają się głupie, być może dlatego, że dorastam. Bardzo dużo szukałem w internecie prawd o religii. Tak jak pisałem, z dnia na dzień przekonuję się, że religie nie są prawdziwe. Pozostaję cały czas w tym twierdzeniu bo znalazłem parę ”wpadek”, ”kłamstw” w biblii. Może się wydawać Wam – kłamstwa w biblii? Wpadki? Tak, dokładnie. Nie będę wymieniał tego wszystkiego, ale mogę tylko napisać „Szukajcie a znajdziecie”, zapewne każdy to zna. Rzecz w tym, że jeśli chcecie wiedzieć prawdę to z całego, kurewskiego serca musicie szukać, znajdziecie. Czytając wiele postów ludzi na stronach doszedłem do wniosku, że wyznający ludzie jakąś religię są po prostu głupi. Moim zdaniem najbardziej trafną religią już może się chociaż nazywać buddyzm. Teraz staję się wolny od jakiś rozjebanych religii które nie mają w ogóle żadnego sensu, ograniczają mnie, kłamią prosto w oczy, potrafią zauważyć to tylko ludzie o otwartych głowach, mózgach. Nie ma czegoś takiego jak grzech, są tylko poczynania. Przechodząc do innego tematu; wszystko mnie totalnie wkurwia… szkoła, ludzie, samo życie. Debile i spierdoliny niszczą mi psychikę i sposób trzeźwego myślenia. Jaki ten świat jest popierdolony, dużo ludzi, w tym moja rodzina po prostu są okropnie głupi, mam tego kurwa dosyć. Nie można nic zrobić bo i tak będzie źle. Chcesz odpocząć? NIE BÓJ SIĘ – I TAK CIĘ KTOŚ WYRWIE Z ŁÓŻKA. Masz fajny dzień? Nie bój się, i tak Ci ktoś go rozpierdoli. Cieszysz się tym co w końcu osiągnąłeś? Nie martw się, człowieku. Los i passa dadzą Ci tak popalić, że spierdolisz tam gdzie pieprz rośnie i nawet dostaniesz myśli samobójczych. Dosłownie, wszystko co robię musi się spierdolić i źle skończyć, nie wiem co mam za życie… Naprawdę. Wkurwia i irytuje mnie rutyna, brak możliwości przez zasrany system edukacji, wszystkiego… Rządy, politycy, dosłownie kurwa wszystko. Czasami mam ochotę wylecieć na inną planetę na której jest taka sama natura jak na ziemi, ale… Bez pewnych stworzeń, jakich? Ludzi. Oczywiście chciałbym tam być sam, bo jaki by miało sens moje życie na innej planecie. Oczywiście wiem, że to nie jest realne. Pewna osoba w moim życiu po prostu mnie doprowadza do nieopisywalnego wkurwienia. Szlag mnie do chuja pana trafia gdy czuję, że muszę żyć jeszcze w taki sposób jeszcze kilkanaście ładnych (czyt. zjebanych) lat na pierdolonym zadupiu. Moje ukojenie to muzyka, uzależnienia które ma większość osób. Nie wiem czy korzystać z życia na całego, czy czekać na jakieś magiczne zbawienie. Robiąc to pierwsze będę ryzykować i według ”chrześcijanów, katolów” będę grzeszyć. Nie. Pieprzyć grzech. Takie pojęcie mnie okropnie ogranicza. Nie wiem co dalej napisać bo to wszystko mnie zżera od środka. Nie dajcie się ludziom którzy chcą przejąć nad wami kontrolę. Otwórzcie swoje mózgi, oczy, starajcie się spojrzeć inaczej na cały świat, może to polepszy w jakimś stopniu społeczeństwo. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu zrozumieliście to co chciałem Wam przekazać i się tutaj wyżalić w marnym poście. Mógłbym się rozpisać więcej, ale uznałem, że nie ma sensu.

40
33

Komentarze do "Popierdolony świat, religia, niemiłosiernie wkurwienie"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz racje. Tendencja już od szkoły podstawowej jest taka, że masz mieć mózg wyprany przez katosektę i brać fikcje literacką za fakty. Większość skończy jak marionetki zapierdalające jak biali murzyni z magicznym myśleniem na codzień. A pieniążki zapierdalają do kiermany wszelkiej maści liderów. Trzymaj się, piona.
    ps. lektura na dziś ”Rama. Byłam w sekcie”.

    7

    5
    Odpowiedz
  4. Całkowicie ciebie rozumiem, czytałem Biblię i nie podobno aby Bóg natchnął taki bełkot, który w wielu miejscach jest ze sobą sprzeczny. Jaki bóg potrzebowałby książki, napisanej ludzkimi dłońmi na martwych kartach, jest przecież Bogiem, po co mu książka. Czy nie umie się z nami porozumieć bez niej? Dlaczego w ST zachowuje się jak dyktator? Nie różni się od znanych nam tyranów XX wieku, tak samo każe mordować inne narody i tych którzy w niego nie wierzą.
    „Ciekawość pierwszym stopniem do piekła.” – kto wymyślił takie głupie przysłowie? Ano pewnie ten kto kierował się Biblijną opowieścią o zjedzeniu owocu przez Adama i Ewę, pokazuje ona że nie warto się interesować i zagłębiać w znaczenie dogmatów, bo jeśli się wyhylisz albo za dużo dowiesz to będzie wielkie kuku.
    Chrzanią o tym że bóg jest wyznacznikiem moralności a sam te moralność dostosowuje do czasów w których żyją ludzie, mało tego, jeszcze Biblię interpretują zależnie od czasów. O tym jaka jest Biblia nie mogę tu napisać, trzeba ją po prostu czytać.
    Biada nam jeśli jakikolwiek stwórca nie istnieje. Patrząc w nocy na świecące kulki i planety bez życia można naprawdę poczuć brak stwórcy.
    Pozdrawiam.

    8

    7
    Odpowiedz
  5. Liberalne pierdolenie jak widać dalej w modzie. Was to kurwa wszystko durnie ogranicza, nawet powietrze

    11

    8
    Odpowiedz
  6. Masz nerwicę masturbanta. Po co mieszasz w to religię? Czy myślisz, że Absolut obchodzi twój onanizm? Ogarnij się albo kup se konsolkę. MSPANC

    8

    5
    Odpowiedz
  7. Powiem tylko tyle ze chujowy z ciebie detektyw religijny skoro nie trafiles na spirytyzm allana kardeca to jest jedyne sluszne podejscie do tematu duchowosci , mowi to byly ateista i agnostyk ktory szedl przez takie samo gowno co ty peace

    1

    8
    Odpowiedz
  8. „Rutyna i nuda to najgorsi wrogowie umysłu.” Autor nieznany

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Jest pewne rze rzadnego boga niema we wrzechseiecie jestesmy mniejsi od ziarnka piasku xd na 1000% sa inne formy zycia na innym planetach w innych galaktykach a galaktyk jest miliardy to pomysl nie xd oczywiscie nigdy do nich niw dolecimy bo to zadelkie odleglosco ale na pewno istnieja istnialy i moze teraz wlasnie powstaja dziwazdtwa rozne pozdrawiam 😉

    6

    5
    Odpowiedz
  10. Ogarnij sobie na youtube „tajemny plan”, się zdziwisz skąd wywowdzi się religia :D.
    I tyle nie będziesz szczęśliwy nie dasz szczęścia innym i koło się zamyka.

    2

    2
    Odpowiedz