potrącił mnie samochód

No tak normalnie na pasach. Wkurwiłam się. Nic mi się nie stało, gość ruszał jak weszłam na pasy więc mała prędkość była. Ale gdybym była dzieckiem albo staruszką to pewnie by się gorzej skończyło. No nic, jutro do roboty. Drodzy chujowicze, uważajcie na pasach!

52
4

Komentarze do "potrącił mnie samochód"

  1. Taaaaa, pewnie zrobiłaś jak większość świętych krów, koleś chciał ruszyć, a ty wpierdoliłaś się na pasy jak wszyscy weszli. Jest też ostrzejsza wersja, wjebałaś się na czerwonym 🙂

    3
    6
    Odpowiedz
  2. Abym mógł z tego morał jakowyś wyciągnąć, racz wspomnieć, czy oczęta swe miałaś w ekran smartfona wlepione, kiedy na zebrę wstąpiwszy potrącenia doznałaś. Tudzież wspomnij łaskawie, czy lico swe i spojrzenie baczne, w prawo i w lewo, i znowu w prawo, uprzednio skierowałaś. Tuszę, że wspominanie o spojrzeniu na sygnalizator bezcelowym jest. Jeśli zaś wina nie po twej stronie ciąży, określ przeto, na czym wina kierującego pojazdem polegała i występek jego napiętnuj szczegółowo, co w przyszłości jako nauka dla innych kierowców posłużyć może. W przeciwnym razie, wpis twój jest jako to obwieszczenie: „Ciastka dają!” – które bez informacji: gdzie, jakie i za ile, na chuj przydatnym się zdaje.

    10
    6
    Odpowiedz
    1. Umiem przechodzić na pasach, w emocjach pisane!

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Gdyby był żołnierzem amerykańskim,to nie miałby nad tobą takiej litości jak ten kierowca,albowiem jak mówi Nico Toscani z „Nico podad prawem”:”wy nie jesteście żołnierzami.Wy jesteście pierdoleni barbarzyńcy”- o żołnierzach amerykańskich.

    1
    1
    Odpowiedz
  4. Uklęknijta, patałachy parówczane, pokornie, albowiem oto Słowo Pańskie zawarte w Ogłoszeniach Meśpasterskich przed wami zostaje objawione…

    1. Z okazji Międzynarodowego Dnia Tolerancji (16 listopada), tradycyjnie, Pan wasz, Mesio, zawiadamia, że was, patałachy obszczane, toleruje. Jeszcze…

    Natomiast z okazji Światowego Dnia Życzliwości i Pozdrowień (21 listopada), Pan wasz życzliwie was, patałachy, pozdrawia… Jak zwykle, wysuniętym środkowym palcem.

    2. Zawiadamiamy, że według najnowszych doniesień Teatrzyk Zielona Cebula nadal błąka się gdzieś po Czadzie. Ostatnie doniesienia mówią o wielkim strachu wśród lokalnych karawan wielbłądzich, którym, co i rusz, wśród pustynnych piasków, pojawiają się bliżej nieokreślonego wyglądu „białe (oraz brudne i tanim bimbrem przemieszanym ze stęchłym potem śmierdzące) diabły”, zawodzące na całe gardło: „nieeeee maaaa, nieeee maaaa wooooody na pustyni…”.

    3. Donosimy także, że kierowca Byczywąsa rozwalił limuzynę z Jego Ekscelencją, Wiecznym Prezesem na pokładzie. Dokładne przyczyny wypadku bada powołana Speckomisja. Na razie jedyne, co udało się ustalić, to że czarne skrzynki zarejestrowały słowa Prezesa: „hamuj, dziadu”. Ponadto Speckomisja odrzuciła pogłoski zamieszczone w „Łódzkim Penetratorze” oraz pozostałej prasie lokalnej, jakoby limuzyna Prezesa przydzwoniła w gruszę. Wstępnymi hipotezami są: zamach oraz próba sabotażu przy pomocy magnesu. Obecnie w naszym Tajnym Ośrodku Badawczym w Sosnowcu pod Łodzią przeprowadzane są na parówkach wstępne testy wpływu przeciążenia podczas gwałtownego hamowania Maybachem. Po nich testy przeprowadzone zostaną -w zależności od woli Jego Ekscelencji Wiecznego Prezesa- albo na kierowcy albo na innym użytkowniku Maybacha. Jak donosi nasze Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando, mieszka ponoć jeden taki w Toruniu…

    Aha, mgły nie stwierdzono, a Byczywąs jest zdrów i cały (podobnie jak kierowca, ale ten, znając życie i naszego Prezesa, już niedługo). Złego diabli nie wezmą…

    4. Na 20 listopada przypada Dzień Industrializacji Afryki. Z tej okazji delegacja Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, z Byczywąsem na czele, jedzie chla… khem… jedzie wizytować naszą filię w Koulamoutou w Gabonie. Delegacja potrwa… ile potrwa… A może szczęśliwie nawet i dłużej. A przez ten czas Pan wasz, Mesio ma cały ŁWF na wyłączność… Na WY -ŁĄ-CZNOŚĆ, rozumita, dziady popaprane?
    Robole i wyrobnice już się boją.
    I słusznie.

    5. A propos industrializacji… Po zerwaniu kontraktu na Caracale i postanowieniu przez Ministerstwo Obłędu Narodowego o budowie śmigłowca własnej produkcji, awangarda przemysłu i biznesu Cebulandii -czyli nasz Łódzki Wydział Fabryczny- postanowiła odpowiedzieć na ten patriotyczny obłę… khem… zryw ministra Macierewicza.

    Odpowiedź, rzecz jasna, jest pozytywna. W zeszłym miesiącu zaczęliśmy już wyklepywanie kadłuba prototypu z blachy aluminiowej wzmocnionej plastelin… khem… to jest plastikiem (przy czym jesteśmy w pełni proekologiczni, albowiem zarówno blacha jak i plastik są z odzysku -w promieniu 100 km od Łodzi nie ma prawa znaleźć się w śmietniku ani jedna puszka czy butelka PET). Nasi konstruktorzy stoją teraz przed poważnym dylematem optymalnego rozmieszczenia wyrzutni gromnic niekierowanych oraz zbiorników z wodą święconą.

    Anyway, do świąt model Karakan-1 powinien być gotowy. Jak wiadomo, będzie on odpowiadał żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest Karakan na skalę naszych możliwości, którym otworzymy oczy niedowiarkom…
    Oblot będzie uzależniony od tego, czy się uda znaleźć na niemieckich szrotach silniki.

    6. 23 listopada mądry naród japoński obchodzi Dzień Dziękczynienia za Pracę. Czcigodni Wodzowie Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (w osobach Pana waszego i pryncypała Jego) jednomyślnie postanowili zapożyczyć i zaszczepić tę światłą ideę na jałowy cebulacki grunt.

    Od rana więc robole i wyrobnice mają prawo, a nawet obowiązek, kornie dziękować Nam za dar pracy. Głosząc chwałę i uwielbienie Zakładu naszego i Wodzów jego. Ponieważ jednak doceniamy demokrację, nie będzie przymusu czynienia tego.

    Jednocześnie jednak pragniemy przypomnieć, że rozpatrywanie wniosków o przydział kuponów na darmowy posiłek w naszych stołówkach za miesiąc grudzień może różnie się zakończyć (cóż, demokracja gwarantuje wolność wypowiedzi, ale niekoniecznie gwarantuje wolność po wypowiedzi).

    7. Z pewnym zaciekawieniem Pan wasz przyjął do wiadomości, że we Wrocku działa „Dom Zła”, w którym patałachy za opłatą mogą zostać nastraszone. Pan wasz, Mesio, raczy -ponownie- wyrazić zdziwienie, że ludzie są tak durni, że płacą za zepsucie sobie nerwów i zdrowia. Ale skoro ludzie są na tyle durni, Pan wasz ma dla nich -jak zwykle- lepsze rozwiązanie. Wystarczy odwiedzić kazamaty pod naszym ŁWF. Wejściówka 5 zeta. Wyjściówka… Patałachy, Pan wasz zaprawdę obiecuje wam, że będziecie skłonni zapłacić każde pieniądze… I lepiej byście mieli ich dużo, albowiem przeprowadzana będzie licytacja. Kto jej nie wygra, błąkał będzie się nadal.

    8. A 24 listopada są Katarzynki. 🙂 Tym samym Pan wasz, Mesio, z radością oznajmia, że w ten dzień idzie w miasto zapolować. I na którą wypadnie, na tą bęc.

    Tak więc, łanie, loszki i inne takie, macie w ten dzień być odstawione lepiej niż szczur na otwarcie kanału, bo a nuż to na was spadnie owe szczęście niepojęte (rzecz jasna, datki w tej intencji przyjmuje kapelan naszego Zakładu Onaniusz Napletiusz)…

    Gorszy sort, czyli lochy wszelakie, jak co dzień, mogą niedomyte wpierdalać bez ograniczeń kubełki z KFC i frytki z McDonalda, pochlipując rzewnie do poduszki przy oglądaniu jakiegoś taniego romansidła w celu zabicia czasu w oczekiwaniu na „Księciunia”. BTW, Księżniczek to także dotyczy. Więc siedzieć w tych swoich wieżach (i się z okien nie wychylać), żeby się Panu waszemu żadna po mieście nie szwendała (czy, nie daj Borg, na łeb z okna spadła…), bo dzionek ten jest ku radości Mesia, Pana waszego, a nie po to, żebyście go, małpiszony popieprzone a wredne i wyrachowane, psuły, gdy przez nieszczęśliwy przypadek na was natrafi, zamiast na rodzimy (i odrobinkę młodszy) odpowiednik Yvonne Catterfeld.
    Zrozumieliśmy się?

    A dzisiejsze Ogłoszenia Meśpasterskie czytała jąkała, dlatego patałachy przeczytają, zacinając się co drugi wyraz, coby czas czytania się zgadzał. I przeczytają, jak zwykle, na klęczkach.

    8
    5
    Odpowiedz
    1. Ooo ! 41 letni dziadu mesio wrocil ze swoimi… hmmm . Szczynami czasami piszesz do rzeczy lecz to to kupa gowna z przewaga gowna. A tak sie starales

      3
      1
      Odpowiedz
      1. którąś lochę zabolało…

        0
        0
        Odpowiedz
        1. nie, przecież tego nikt nie czyta, człowieku. Kupa gówna i tyle…

          0
          0
          Odpowiedz
    2. Księżniczki, patałachu pci męskiej, jak zwykle będą robiły to co chcą. Jedyną niedogodnością tego dnia będzie omijanie kałuż śliny kapiącej z paszczy polującego patałacha, co by sobie pantofelków nie zafaflunić. A jeśli na widok grasującego po mieście satyra wszystkie łanie i loszki z piskiem uciekną do domów i żadnej nie upolujesz to wiedz, patałachu, że 25 listopada jest Światowy Dzień Pluszowego Misia i nie zapomnij przytulić swojego pluszaka z wdzięczności za to, że chociaż trocinki już mu się sypią to wiernie dotrzymuje ci towarzystwa co noc przez tyle lat. Księżniczka.

      2
      0
      Odpowiedz
      1. Ale was, lochy i księżniczki, boli… 😀

        „Księżniczki, patałachu pci męskiej, jak zwykle będą robiły to co chcą.”

        Tak, Pan twój, Mesio, wie… Ale wiesz, patałachu płci (bo tak się pisze ten wyraz) przeciwnej, nie przesadzaj z tymi palcówkami, bo potem nad wyraz długie dwa palce będą się rzucać w oczy a rękawiczki przyjdzie ci zamawiać u krawcowej. 😛

        I możesz być spokojna o pantofelki. Pan twój, Mesio, ma taki wewnętrzny radar, który pozwala mu omijać takie jak ty szerokim łukiem. Zostawia je dla frajerów i desperatów, bo tylko oni koło jakiegoś skrzyżowania poczwary z małpiszonem, który, z braku laku, zwrócił na nich uwagę, będą kicać na dwóch łapkach. /Mesio

        PS. A misia (którego ma jeszcze z dzieciństwa PRL pamiętającego… 🙂 ) Pan twój nie omieszka przytulić. 😉 Choć już dawno z nim nie sypia… No ale wszyscy się starzejemy. Lecz w przypadku samców alfa, takich jak Pan twój -a wprost przeciwnie do płci, którą reprezentujesz- zabawki na noc 😉 zmieniają się na lepsze.

        Ale nie przejmuj się, patałachu płci odmiennej. 🙂 Klasyka się nie starzeje i nic też nie wskazuje na to, by miano zaprzestać produkowania baterii do niej. 😛

        0
        0
        Odpowiedz
        1. Boli? Nie pochlebiaj sobie patałachu PCI samczej to chyba ciebie zabolało, że ktoś śmiał żarty sobie robić z twojej wypowiedzi. A typowo samcza próba obrażania mnie jest żenująco niskich lotów. Nawet jak na takiego fornala jak ty. Tupecik sobie popraw bo ci się przesunął z tych emocji. I nie zapomnij wziąć ze sobą na łowy tej twojej klasyki (z zapasową baterią). Księżniczka

          0
          0
          Odpowiedz
          1. „A typowo samcza próba obrażania mnie jest żenująco niskich lotów.”

            Cóż, Pan twój, Mesio, zawsze uważał, że do każdego należy mówić w jego języku. 😛
            I jak widzi, nie mylił się.

            „I nie zapomnij wziąć ze sobą na łowy tej twojej klasyki (z zapasową baterią).”

            A i owszem. 🙂 To jest doskonała zabawka do urozmaiceń. Jak mawia znajomy Pana twojego (dyplomowany seksuolog zresztą) : każdy powinien to mieć.

            Ale co ty o tym możesz wiedzieć, patałachu płci odmiennej, który ma tak bogate doświadczenia w materii, że „brzydzi” się choćby wzajemnym (!) oralem (Bo oczywiście wcześniejszych rad Pana twojego nie wzięłaś pod rozwagę, nie? A może jednak? 😉 ). Nic dziwnego, że taka podkurwiona i nadęta chodzisz… W końcu jak w nocy nie jęczy to w dzień warczenie zostaje. 😛 /Mesio

            PS. A na piątek -weekendu początek… 🙂
            https://www.youtube.com/watch?v=GFXIt1UEaBw

            0
            0
            Odpowiedz
    3. Myszka komputerowa ma kółko do przewijania. Wspaniały wynalazek, teraz się przydał.

      1
      1
      Odpowiedz
    4. ja pierdolę… nic dodać nic ująć…

      0
      0
      Odpowiedz
  5. Mnie kiedyś potrącił prawie pociąg jak byłem pijany.Ale się mu nie udało:)

    0
    0
    Odpowiedz
  6. I noście odblaski! W taką pogodę chuja widać, wszyscy na czarno, a latarnie kiepsko świecą.

    3
    1
    Odpowiedz
  7. Zapewne kaptur na głowie, smartfon w ręku i śledzenie pokemonów czy innego kurestwa. Trzeba bardzo uważać na takich jak wy. „Facet ruszył jak weszłam na pasy”, bo pewnie parę sekund czekał żebyś przeszła ale się nie doczekał śpiąca królewno.

    5
    3
    Odpowiedz
  8. Pewnie to jeden z tych gości, co uważają, że zielona strzałka upoważnia ich do rozjeżdżania pieszych, a przed skrętem wystarczy zwolnić, a nie trzeba się zatrzymać?

    5
    0
    Odpowiedz
  9. Drodzy Państwo! Rozejrzałam się w prawo, lewo a potem znowu w prawo. Smartfona nie miała, plecak z odblaskiem za to tak. Nie należę do wolno chodzących, a Pan nawet stanął żeby mnie przepuścić tylko chyba coś mu sie za szybko gaz wcisnął. Swoją drogą pojawiła się jeszcze jedna chujnia o szalonych kierowcach z wrocka :]

    4
    0
    Odpowiedz