Powroty do pracy

Witam serdecznie szanownych Chujan. Chciałabym podzielić aie refleksją na temat powrotow do pracy z weekendow, l4, urlopow, ogolnie rzecz biorac szeroko pojetych w niej przerw. Zlapalam sie na myslenie, ze jedyne, co mam do powiedzenia na temat jutra (wracam z chorobowego po tygodniu) to: ja pierdole, znowu do tej chujni. Kurwa, patatajnia come back. Nie wierze, od rana ponownie zapierdol. Kurwa, znow musze tam sie zjawic i ogladac nienawistne mi mordy, usmiechac sie, robic dobra mine do zlej, przepraszam- zajebiscie niesprawiedliwej gry, stulic jape i cieszyc sie, ze z tych regularnych chujowych wycieczek spływa strumieniem, jak szczającego u gościa po 70 z przerostem prostaty większym niz chałupa sąsiada, smrodka cienkiego hajsu. Co by na kustosza w miec w stonce, a od świeta na ruskiego szampana w pobliskim monopolu u pani Bożenki. Bo juz nawet ona na zeszyt nie daje.

37
4

Komentarze do "Powroty do pracy"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Jak miałem kilkanaście dni wolnego to po paru dniach już byłem wkurwiony bo myślałem tak : o kurwa za kilkanaście dni znowu do roboty, o kurwa za 7 dni znowu do roboty, o kurwa itd.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jest takie starożytne sowieckie przysłowie: „Nie da się osiągnąć stanu Nirvany na umowie o pracę”. Orewłar

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Człowieku typu kobieta, ja czyli Prezes EURO Mebel, już się wypowiadał w tym temacie względem gamonia chujnię wyżej. Po co Ty tam siedzisz. Kurwa, siedzicie w gównie i jęczycie, że śmierdzi. Jaki macie problem?? Leniwi i narzekający ludzie. A jeżeli męczą Cię powroty z L4 czy urlopu, zapraszam pod bramę EURO Mebel. Tutaj nie ma urlopów czy zwolnień. Tyrka niewąska na okrągło. Jeżeli chcesz L4 – do widzenia. W naszym mniemaniu wtedy nie nadajesz się do pracy, a zakład nie może sobie pozwolić na straty. Ty jesteś zastępowana następnym zdrowym gamoniem. To jest biznes, a nie kółko różańcowe. Urlop także nie wchodzi w grę. Odpoczniesz sobie po śmierci, jak wieko zamkną. Teraz trzeba zasuwać. Tylko im urlopy w głowach, a potem jęczą, że mało kasy, że nie starcza. Po zmianie,16 godzinach, owszem możesz sobie pozwolić na szklaneczkę Tura czy innego Herkulesa. A co do dawania na zeszyt…W moim przyzakładowym sklepie dadzą Ci na krechę, nie ma problemu, bez oporu. Potem zostanie odciągnięte Ci z wypłaty. Tutaj świetlana przyszłość przed Tobą….

    0

    1
    Odpowiedz
  5. A Kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów? Powinni płacić; panny nie, bo to mężczyzna ma inicjatywę. Demografia kuleje, więc niech uczciwie płacą na 500+ dla tych, co chcą mieć dzieci. A kto na emerytury tych singli zarobi?!

    1

    1
    Odpowiedz