Praca jako ucieczka od codziennych chujni

Pracuję w delegacji. Pracuję z przyjemnością bo lubię i pracować i zarabiać i nie musieć słuchać pierdolenia a to występuje po każdym powrocie tak więc z tego tytułu stałem się pracoholikiem. Pierdolenia dostarcza mi rodzinka, partnerka, znajomi tak więc na braki narzekać nie mogę. Mimo to wracam. Tylko i wyłącznie dla psa.

106
8

Komentarze do "Praca jako ucieczka od codziennych chujni"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    3
    Odpowiedz
  3. Ja nie lubię ludzi, więc jest chujnia w kazdej pracy bo są tam zjebani ludzie.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Pozdro dla psa, a tak serio to ruchaj swoją babe póki Ci da bo w sumie i tak ją kopniesz w pizde.

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem coś o tym. Pracuje w wylęgarni chemii i smrodu primera. Mimo to kocham siedzieć w tej robocie byle nie spędzić za dużo czasu z moją partnerką. Mam jej dosyć, a powiedzieć o tym strach.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Ja mam to samo. Idę do swojej gówno roboty, tam zapominam o tej całej chujni, a kiedy wracam do domu to zaczynam się martwić, wpadam w myśli samobójcze i rodzinka mi dopierdala różnymi rzeczami. Nie mam przyjaciół, nie chodzę na imprezy, bo nie mam z kim, dziewczyna którą kocham nigdy nie będzie moja i rucha się z samcami alfa, będę żył w tej dziurze do końca życia i nigdy nic ze sobą nie zrobię, ale praca pozwala mi zapomnieć.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Fajna puenta

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Zajebiście, psiaki są wierne i nie marudzą!

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A ja nigdzie nie pracuję :D, przeciwnie – to dla mnie się pracuje jako mój służący. Jednym z nich jest Jakub – pingwin, który robi mi lody na mój rozkaz.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Czemu nie rozstaniesz się z partnerką?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba przyzwyczajenie

      0

      0
      Odpowiedz
      1. do czego rpzyzwczyajenie? skoro cię irytuje… rozwiedź się. znajdź pracę zza granicą. weź psa. i żyj jak chcesz.

        1

        0
        Odpowiedz
  11. też tak mam, wracam tylko dla psa.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. To po co otaczasz się takimi ludźmi? Zrezygnuj z nich

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Ooo! To to! Dooobry piesek.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    4
    Odpowiedz
  15. Takich ludzi potrzebujemy. 3 stówy w łapę i złóż cv do łódzkiego wydziału fabrycznego.Taki zawodnik jak Ty może się okazać transferem sezonu.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. sam jesteś kurfa transfer. Spierdalaj patałachu, Mesiu, gdzie jesteś, byłeś chujem korzennym ale czasem coś ciekawego napisałeś, a to bydło nie umie nawet paru ciekawych zdań sklecić. Wracaj kutasie!

      4

      1
      Odpowiedz
  16. To samo planuje zrobić pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz