Praca kontra szkoła

Ostatnio śniło mi się, że znowu chodzę do szkoły i serio obudziłem się zlany potem, a potem poszedłem spokojnie spać z myślą, że za jakiś czas wstaje do pracy. Kurwa, szkoły, jebiacych się 14-latków, jarajacych szlugi 10- latków i kurwa tego szpanu, że jestem większym kutasem albo patologią. Ja pierdole jak ja kocham dorosłe życie, niby odpowiedzialność, praca i kredyty, ale to jest banalne w porównaniu ze szkołą, bo tu jestem sobą a jak mi jakąś kurwa nie pasuje to uświadamiam ją, że jest kurwą i idę dalej.

72
5

Komentarze do "Praca kontra szkoła"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Jebać dzisiejszych gimbusów

    10

    2
    Odpowiedz
  3. Taku takeuczi zepsuł skok i japonia zajęła gorsze miejsce w wiśle 🙁

    0

    1
    Odpowiedz
  4. 100% racji. Do dziś śmieje się z nauczycielki angielskiego która wmawiała mi w gimnazjum żebym cieszył się okresem szkolnym bo jak wejdę w dorosłe życie nie będzie już tak różowo. Minęło 6 lat odkąd opuściłem szkolne mury i pomimo kredyt ów i licznych obowiązków aktualnie jest zdecydowanie bardziej różowo niż w okresie szkolnym.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. A mi się ciągle śni, że jestem na 5 roku studiów ale przez jakiś niezdany egzamin z 2 roku nie dostanę dyplomu. Budzę się zlany zimnym potem i uświadamiam sobie, że studia dawno skończyłem, a dyplom nie trafił jeszcze do kibla tylko dlatego, że ma sztywną okładkę i zbyt gładki papier.

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Trzeba to zlecać panu Mietkowi z poczekalni na dworcu. On, za dwa piwa zarejestruje na siebie kilka kart …Jeśli te matoły myślą, że to coś załatwiło, to się grubo mylą. Kontrolują tylko pana Mietka..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie wiem czemu się uspokojiłeś.Przecież bedziesz w tej pracy jebał do końca życia.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Uspokoiłem się bo lubię swoją pracę i chętnie będę w niej jebal do usranej śmierci.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. np. Nie stresujesz się że nie odrobiłeś pracy domowej

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Jakie kredyty ty imbecylu. W cztery lata uzbierałem na własny apartament o jakim zawsze marzyłem a przez ten czas mieszkałem gdzie chce na wynajmowanym i mając kozacka pracę. I się nie bawiłem w odsetki i spłacanie do końca życia jak debil ze strachem że robotę strace

    0

    0
    Odpowiedz