Praca na produkcji

Chujnia, jaką chciałabym się z Wami podzielić jest, moja była już praca na pewnej łódzkiej produkcji. Na rozmowie zapewniano mnie, że absolutnie nie jest tam wymagane jakiekolwiek doświadczenie, na wstępie przejdę kompleksowe szkolenie i będę miała czas na spokojne wdrożenie się w stanowisko. Na hali panuje wspaniała atmosfera, pracownicy już w pierwszym miesiącu otrzymują 2200 na rękę, usłyszałam to co najmniej trzy razy. Transport z mojego miasta w miejsce pracy jest darmowy, ponieważ mieszkam kilkadziesiąt kilometrów dalej.
I mam jedno zasadnicze pytanie, dlaczego te szuje, ta wstrętna swołocz ma czelność oszukiwać tak setki ludzi?! Po co mydlić innym oczy w tak bezczelny sposób? Już od pierwszego dnia, od pierwszej godziny było narzucone tempo pracy, stała norma, wszyscy mieli w nosie to, że jestem nowa, co chwilę mnie popędzano. Nigdy nie miałam w ręku wkrętarki, doświadczenie rzekomo nie było wymagane? A od razu rzucono mnie na dział, na którym miałam wyrobić się w 1,5 minuty z kontrolą blachy, założeniem zawiasów, gumek, uszczelek, dwóch szyb (nie mogły być ani trochę popalcowane), zaślepek i wkręceniem 10 różnych śrub. Zapierdalałam jak głupia, nawet na 5 sekund nie wzięłam tchu, dawałam z siebie 200% a oni mieli pretensje, że za wolno! Robiłam jeszcze szybciej, niedokładnie! Kurwa mać, jak osoba bez wprawy miała natychmiast nauczyć się wszystkiego na tip-top?! A co ja kurwa codziennie chodzę z wiertarką pod pachą i kręcę śruby i wstawiam szyby?! A pracownicy obok? Z kilkuletnim stażem? Ciągle mnie jebali, że stoi linia. Ale jedna pani przeszła samą siebie. Miała pretensje, że przeze mnie nie skończy wcześniej swojej zmiany, bo zawsze wychodziła pół godziny przed czasem i to wszystko przeze mnie! Iście wspaniała i zajebista atmosfera! Kwestia finansów rozjebała mnie doszczętnie. Bo nawet stali pracownicy mają najniższą krajową w tej zjebanej firmie. A transport? Po miesiącu trzeba za niego płacić albo zapewnić sobie swój własny. Aż nóż się w kieszeni otwiera co się dzieje w tych wielce światowych korporacjach w Polsce, ludzi ma się za nic, kantuje się ich na każdym kroku, wmawia brednie i opierdala już od pierwszej godziny pracy wymagając natychmiastowego doświadczenia pisząc w klauzuli, że nie jest ono wymagane! Co za nonsens i hipokryzja! A o kierownictwie już nie wspomnę, buractwo oderwane od pługa, co drugie słowo przekleństwo, łapy w kieszeni, gniew i agresja, tacy ludzie mają reprezentować wysokie stanowiska? Brak słów.

168
4

Komentarze do "Praca na produkcji"

  1. Nie tak wyobrażałem sobie Łódzki Wydział Fabryczny i jebanie na taśmie u Mesia.

    44

    1
    Odpowiedz
    1. Myślałem, że w ŁWF jest gorzej.

      2

      4
      Odpowiedz
    2. Posty mesia zawsze takie mentorskie z wywazonym slownictwem, a tu sie okazuje ze co drugie slowo przeklenstwo ,lapy w kieszeni, gniew i agresja. Czy tak wyglada mesio bez maski?:O

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Takie są realia Łódzkiego wydziału fabrycznego.

    26

    1
    Odpowiedz
  3. Czego sie spodziewałaś po pracy na produkcji gdzie nie jest wymagane ŻADNE doświadczenie czyli praca naj naj naj pospolitszego robociucha? Tego że będzie praca lekka, wspaniała, przyjemna, będą dobrzy koledzy i dobre koleżanki a w tle będzie przygrywała muzyka i będzie wesoło? Myślałeś że brygadzista to pan Marek 42 letni tatuś 2 dzieci w koszuli,kierownik to starszy pan Jurek pod 60 w swetrze a w firmie jest familijna atmosfera? O ty naiwna.Do takiej roboty idą najgorsze elementy, degeneraci, pijaki,seby osiedlowe, kamile z zawiasami, chwdp,dżessiki, dupodajki, pijaczki, narkomanki, chamidła najgorszego sortu, przegrani Janusze, Zdzichy wkurwieni życiem oraz pospolite Marasy buraki…….a kierownictwo, brygadziści to najgorsze dno dna, chamy, buractwo. Daj sobie spokój z taką „pracą” i szukaj czegoś normalnego bo sie wykończysz.Zresztą zobacz na twarze zawodników tam tyrających i zapytaj siebie „czy chce być kimś takim”?

    55

    3
    Odpowiedz
    1. Gościu rozjebałeś mnie DOSZCZĘTNIE tym komentarzem 😀 Szcególnie z tymi „zawodnikami” 😀

      13

      1
      Odpowiedz
    2. Pojebało cie? Dzieki robociuchom masz gdzie żyć

      0

      0
      Odpowiedz
  4. To juz lepiej zostac luksusowa kurwą. Powaznie. Gdybym byl kobieta to tak bym zrobil.

    33

    2
    Odpowiedz
    1. Jako mężczyzna też możesz zostać. Starsi panowie szukają młodych chłopaków.Starsze panie także.Nic straconego. Dwa lata i zarobisz tyle co w takim pierdolniku w 12 lat. Tylko odwagi trzeba no i pogodzić sie z pewnymi rzeczami i ryzyko jest np. chorób, mogą być zwyrodnialcy, psychole, itp. Takie ryzyko.Jak jesteś atrakcyjny to możesz tańczyć w klubach nocnych dla gejów albo gdzie sie schodzą starze bogate damulki. Tam jeszcze jest szansa że wkręcisz sie w łaski jakiejś bogatej laski, itp.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Ja nie musze bo nie jestem w takiej chujowej sytuacji ale widze ze masz spore doswiadczenie w byciu gejlordem.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Nie każda może zostać luksusową kurwą. Są kurwy prezentujące flino, XXIV lige,itp. Luksusowe to najwyższa półka.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Ja też. W normalnej pracy masz na dzień kilka/kilkanaście chujowych klientów i zawsze się trafi jakiś chujowy współpracownik czy paru. A jako kurwa masz jednego chuja na godzinę i Ty wyznaczasz sobie godziny pracy.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Aż się prosi o komentarz Mesia .

    17

    1
    Odpowiedz
  6. Łódzki Wydział Fabryczny?

    11

    1
    Odpowiedz
  7. Czyżby był to Łódzki Wydział Fabryczny?

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Bardziej to wygląda na filie w Gabonie.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Łódzki Wydział Fabryczny? Ciesz się, że nahajką po plecach nie dostałaś. Tam to norma!

    12

    1
    Odpowiedz
  9. Pracowałem na produkcji tyle, że gilzów to jest masakra. Pytam kierownika czy dostane staż a on na to, że nie bo mu się to nie opłaca xD. Jakby tego było mało te maszyny to jakieś ulepy jak coś pierdolneło to gość, który tam pracuje 5 lat nie mógł tego ogarnąć a kierownik dokumentacji do nich nie ma bo tak jak wspomniałem to były ulepy. Chciał, żebym zapierdalał tydzień za darmo i uczył się obsługi tych maszyn. Jak poszedłem to baby, które tam robiły myślały, że za darmo będę im też kartoniki składał śmiech kurwa na sali. Jebanie na produkcji i taśmie najgorsze co może być już lepiej kurwa ulotki roznosić.

    15

    1
    Odpowiedz
  10. W tym antyludzkim kraju nabawisz się nerwów, raków albo garba dlatego posłuchajcie młodzi świeżacy zaraz po szkole spierdalajcie za granicę, nie bawcie się w studia i przedłużenie dzieciństwa tak jak zrobiłem to ja… Prójcie od razu na zachód gdzie zarobicie więcej niż nie jeden mgr inż albo dobry fachowiec! Jebac polskich Januszow biznesu i hr-owe kurwy wraz z podagencjami! Nawet ukraince spierdalaja z tego hujowego kraju… Tylko języki i doświadczenie!

    30

    0
    Odpowiedz
    1. Usadzająca na dupie wiadomość – nie zarobisz. Jedź i się przekonaj. 🙂

      0

      1
      Odpowiedz
  11. Łódz, fabryka, mesio, Byczywąs. Wszystko się zgadza.

    15

    0
    Odpowiedz
  12. Łódzka produkcja… Czyżby…

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Nie przejmuj się, od dawna w pracy przestał się liczyć człowiek….

    11

    0
    Odpowiedz
    1. nie tylko w pracy, zobacz jak na ulicy kierowcy traktują się wzajemnie, ale tak jest od lat, już w latach 90-tych pewien raper nawija „powiedz mi dlaczego tak trudno patrzeć dalej niż na własne podworko?więcej szmalu w gonitwie po szmal, człowiek nie patrzy że zdeptał mnie dzisiaj”

      3

      0
      Odpowiedz
      1. A to Polska katolicka właśnie. Podobno wszyscy Polacy to jedna rodzina :/

        1

        0
        Odpowiedz
  14. Oj dziewczyno, bo aż mi się szkoda ciebie zrobiło. Ujmę to krótko: PRODUKCJA = WYZYSK. Nigdy nie bierz takiej pracy (ha, pracy! – to gówno nie praca). Jeśli wydawało ci się, że wszystko tam było nieludzkie, skurwysyńskie i chore, to mam dla ciebie wiadomość: nie wydawało ci się. Trzymaj się od tego z daleka, nie dotykaj nawet kijem, a przyszłych prac do tego nie porównuj, bo to było tak beznadziejne, że mogłabyś ze szkodą dla siebie obniżyć im poprzeczkę. Powodzenia w szukaniu normalnego zajęcia.

    26

    0
    Odpowiedz
  15. Nie myślisz jak „Janusze biznesu”. To co przeszłaś to brutalna rekrutacja. Pomyśl że pracodawca potrzebuje pięciu osób na linię produkcyjną. Trzeba te osoby przeszkolić zapewnić im dojazd i ubranie robocze, czyli jednym słowem zainwestować a jest ryzyko że po pół roku się zwolnią. Więc najprościej jest przyjąć z agencji pracy te osoby i wrzucić je bez żadnych zobowiązań na głęboka wodę. Jeżeli wytrzymają psychicznie i fizycznie pierwsze dwa, trzy miesiące to dostaną umowę o pracę. W ten sposób wyselekcjonują najbardziej zaradnych i odpornych którzy muszą pracować a nie chcą.

    8

    7
    Odpowiedz
    1. Najbardziej zaradnych czyli białych murzynów.Odpornych czyli na tyle tępych roboli lub zdesperowanych, którzy będą znosili upokorzenia, pomiatanie i lekceważenie. Ci pierwsi nic nie rozumieją bo mają taką mentalność niewolnika robola, są za głupi żeby pojąć jak są tyrani i dresy którzy to wszystko odreagowują chlaniem i wszczynianiem burd. Desperaci muszący tkwić z jakichś względów w tym gównie będą mieli zwyczajnie przejebane.

      11

      0
      Odpowiedz
    2. Co ty pierolisz? Praca na produkcji to zaradność? To może kopanie rowów to zaradność? Przecież w kapitalizmie robol to symbol niezaradności tego, któremu w życiu nie wyszło. Takie są realia i pora przestać pierdzielić bzdury.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Uciekaj póki możesz. Zjeb im linie i wyjdź do domu 😉

    18

    1
    Odpowiedz
  17. a co to za firma?

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Rzucaj pracę i bierz kredyt!!!

    Bronek

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Bezrobocie maleje leniu, praca jest! Za 2000 brutto ale jest! Do roboty plebs! Pracy jest coraz więcej jak mówi Becia Sz. i jej mini ster pracy.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Robisz w ŁWF u Mesia? Myślałem, że kobiety są tam zatrudniane tylko do molestowania. Bo jednak wydajność męskiego robola jest większa, a gdyby kobiecie zapłacić odpowiednio mniej za mniejszą wydajność, czyli mniej niż 800 zł brutto, to nie wiem, czy dałoby się przeżyć za to 😉 . Czy masz jakieś dodatkowe obowiązki 😉 oprócz pracy przy taśmie?

    9

    4
    Odpowiedz
  20. No co się dziwisz, miarą sukcesu nie tylko w tym kraju jest to jak się wzbogacić czyimś kosztem.
    Prezes kosi 100 000 za pomysł i działanie a mrówki koszą 1000.
    Tak jest,tak było i będzie.

    Wielkie sraki w polityce, ale ludzie są debilami bo takimi chcą być.
    Dlaczego kwota wolna od podatku jest wiele razy mniejsza od minimum egzystencjalnego?
    Bo ludzie to debile!!!

    Także zmień sposób myślenia, pluj na nieudaczników, zobacz że 90% ludzi to ameby i działaj!

    13

    0
    Odpowiedz
  21. W tym kurwidołku nigdy nie szanowało się człowieka ani jego pracy, ale zrozumiałem to dopiero wyjeżdżając na zachód. Najgorsze jest to, że te gnoje zwane polskimi „przedsiębiorcami” przywiozły to skurwysyństwo za granicę i tam robią to samo !!

    7

    1
    Odpowiedz
  22. Jak nie zapłaciłaś 3 stówek wpisowego to się zwolnij, a jak zapłaciłaś no to już trudno..

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Masz przejebane w tej robocie, to fakt. Ale powiem Ci coś od siebie:
    – kiedy miałem 22 lata i byłem białym murzynem w UK, to pewnego chujowego dnia powiedziałem faszystowskiej brygadzistce, starej raszpli Angielce „fuck you”. Tak więc motorem decyzyjnym jesteś jednak Ty.
    – u mnie handlowiec dostaje 3000 brutto zasadniczej (ma to w umowie) plus prowizja. Tyle, że z prowizją wyciąga 12.000 na rękę w miesiącu. Bo jest po prostu dobry. Firma ma oczywiście z tego więcej (wszak prowizja to jakiś procent od zysku), ale człowiek ma taki zarobek. Tak więc są (jeszcze!) dobrzy i konkretni przedsiębiorcy, tylko trzeba ich znaleźć w całym zalewie Januszy. Ja osobiście musiałem się sam nieźle nazapierdalać, jak tworzyłem takie realia, ale udało się. Moja rada: bądź dobra w tym, co umiesz, ale ceń się i szukaj takiego miejsca, gdzie uczciwie to wycenią. Albo jak masz dużo samozaparcia, trochę kasy i naprawdę coś robisz dobrze… to idź na swoje 🙂 Życzliwie pozdrawiam / doktor Wiesław.

    3

    1
    Odpowiedz
  24. Czyli jednak praca na produkcji rządzi się swoimi prawami i zasadniczo wygląda wszędzie tak samo. Czytając Twój opis mam wrażenie, że to charakterystyka mojej firmy. Ja w moim Mordorze zaczynając pracę doświadczyłam DOKŁADNIE tego samego. Naprawdę trudno jest zrozumieć, że doświadczenie się kurwa ZDOBYWA? Pracuję 6 lat w tym miejscu i do dziś traktuję nowicjuszy z szacunkiem i mogą liczyć na moją pomoc (chyba, że zakrawa na lesera). Czyli jednak coś z tymi ludźmi jest nie tak. Może mają na siebie taki wpływ? Ja zawsze płynęłam pod prąd, nikt nie będzie mówił mi jak mam postępować. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz