Praca w Bulandii

Tak wam tylko przypominam, że za każdy miesiąc pracy w Polsce jesteście w plecy o kilka tysięcy złotych. Jesteście pewni, że chcecie tak tracić czas i swoje życie? Przypominam wam o tym, bo nienawidzę Polskich pracodawców Januszy biznesu, wykorzystywania niewolniczej mentalności Polaków. Sam rzucam swoją robotę, wyjeżdżam i nie żałuję.

35
8

Komentarze do "Praca w Bulandii"

  1. nie pierdol tyle że ci tak źle i mało Ci płacą. Załóż własną działalność, użeraj się z pracownikowi, wypłacaj sobie 20 tysi na miesiąc na rękę, nagroda kwartalna to 50 tysi. trzynastka 100 tysi. ZOBACZ!!!! MOŻNA??? MOŻNA!!!! A JAK SIĘ DO TEGO NIE NADAJESZ TO wypier dal stąd nikt nie będzie płakał po tobie. A i nie zapomnij o tej konsolce żeby włożyć sobie w doooope abyś się dobrze bawił

    2

    8
    Odpowiedz
    1. no, to powyżej to właśnie jest czyste, debilne polactwo. Ta mentalność do porzygu…

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Ta je! Zausz firmem nieudaczniku! weź kredyt i zmień robotem!

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Przypominam że jeżeli zarabiasz minimalna w kraju( czytaj jesteś patalachem(nie nawiązuje do znanego na tym portalu społecznościowym spamera)) to za granicą będziesz zarabiał tak samo minimalna, bo kim ty tam możesz być? Będziesz im buty lizać. I nie jesteś kilka tys złotych bo pracując np w Niemczech wydaje się pieniądze w Niemczech

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Taaa, tylko pamiętaj, że wydając w Niemczech 50 euro, to jest pieprzone 50 euro przy pensji, dajmy na to,3000. W Polsce na to samo dobro powinniśmy wydać 50 zł. Powiedzmy, niech to będą skórzane buty. W Dojczlandzie raczej spokojnie kupisz te skórzane buty za tą kwotę. A teraz spróbuj tak samo w Bolandzie… Powodzenia. Zapewniam, że większość produktów spożywczych jest w tych samych cenach w Polsce, co w Niemczech i innych krajach zachodnich. Niektore, o zgrozo, droższe. Trochę jest o 10-15% tańszych. Problemem jest siła nabywcza złotówki. Jedyne, co można u nas kupić za gotówkę z zachodniej pensji i co się opłaca, to lokum. Na saksach nie ma na to szans.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    3
    Odpowiedz
  4. Pierdol sie lamusie. W Polsce zarabiam prawie 20 tysiakow mc jako programista .net core. W UK zarabialem troche mniej w przeliczeniu, ale koszty zycia byly znacznie wyzsze. Ja nie trace. Ale Ty pewnie z tych lewusow co to nie skonczyli jednej z najlepszych zzagranicznych uczelni, najlepszego kierunku i teraz placza ze beda robic jak patologia zbierajac ziemniaki.

    Pluje Ci w ryj glupi durny biedaku.

    4

    8
    Odpowiedz
    1. pluj polaczku, pluj…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jezeli masz 20k miesiecznie to nie jestes bogaty.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Masz słownictwo lumpa spod osiedlowej knajpy. Yntelygient sie znalazł.

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Taaaa…akurat jesteś programistą. Chyba od opróżniania Tatry w promocji. Patologią to sam jesteś nędzny flecie.

      1

      0
      Odpowiedz