Praca w ochronie

Witam, od 2 lat pracuję w ochronie, przez ten czas miałem okazję popracować w kilku firmach na różnych obiektach. Regułą niestety jest to, że w każdej firmie pracownik traktowany jest jak robot a nie jak człowiek, ludzie po 24 godzinnej zmianie jadą na kolejną w inne miejsce, bo koordynatorzy wywierają na nich presję, można co prawda odmówić, ale gdy będzie się to robić zbyt często, to po złości przeniosą Cię na gorszy obiekt, lub taki który znajduje się 20 kilometrów od Twojego domu. Na wielu obiektach jest tak, że jest grafik i teoretycznie każdy wie w jakie dni ma przyjść do pracy, w praktyce jednak wygląda to tak, że kilka razy w miesiącu grafik się zmienia, bo zawsze komuś coś wypadnie i na kogoś spada obowiązek wzięcia dodatkowego dyżuru. Sytuacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby na każdym obiekcie była jedna dodatkowa osoba, która w razie potrzeby zastępowałaby ludzi. Oczywiście zatrudnianie dodatkowej osoby wiąże się z dodatkowymi kosztami dla firmy, dlatego coś takiego nie wchodzi w grę. Dalej, na wielu obiektach jest tak, że w nocy nie można spać, jest to zrozumiałe, jednak można by było po prostu dawać dwie osoby na zmianę i wtedy ludzie mogliby spać na zmianę, niestety jest to rzadko spotykane. Noc jest od spania, wypicie kawy czy pięciu kaw nic nie da w sytuacji gdy jest 4 nad ranem i głowa sama opada. Powiecie, że ludzie pracują na nocne zmiany i nie mają z tym problemu, rozumiem to, bo sam pracowałem przez parę miesięcy w drukarni tylko na nocki, podczas wykonywania pracy fizycznej dużo łatwiej jest nie zasnąć, spróbujcie patrzeć się w monitory przez całą noc i zachować przy tym czujność, tak się po prostu nie da. Mógłbym tu wymieniać rzeczy bez końca, dopierdalanie wysokich kar za plamkę na ubraniu służbowym, beznadziejne warunki socjalne tzn brak lodówki czy mikrofalówki na obiektach, kibel oddalony o kilometr od miejsca pracy to norma. To wszystko co wymieniłem, podejście firmy do pracownika powoduje to, że we wszystkich firmach jest ogromna rotacja, ludzie rezygnują, bo mało kto godzi się na takie traktowanie a na ich miejsce przychodzą następni, którzy popracują parę miesięcy i robią to samo. Robi się z tego błędne koło, firma ma w dupie pracowników a pracownicy mają w dupie firmę. Pracowałem w kilku firmach w Warszawie, w mało znanych i tych najbardziej kojarzonych, we wszystkich jest tak samo i będzie tak samo. Chujnie i śrut.

27
2

Komentarze do "Praca w ochronie"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Wal chuja w nocy w robocie żeby nie zasnąć. Nawet na siłę.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem. Milicja też pracuje w nocy a gumuje wyśmienicie.

    6

    1
    Odpowiedz