Pryszcze, grudki, blackheady – tak na nie wołają, a powinni „Depresja, szpecenie, gówno na twarzy”

Na mojej twarzy wyliczyłem dzisiaj dokładnie 64 pryszczy. O plecach nawet nie wspomne, wyjebane na całe barki, na klatce – już dochodzi nawet do nóg. A najlepsze jest to, że ten wymysł diabła praktycznie nigdy nie schodzi bo gdy znika jeden pojawiają się dwa. Chcecie dowiedzieć się czego próbowałem? To zapraszam do lektury. Z trądzikiem walczę około 5 lat, mam w tej chwili 16 lat – przez 2 lata postanowiłem zastosować kurację antytrądzikową. Co mam na myśli kurację? To znaczy te czynności, które niby miałyby mi pomóc – niby. Na pierwszy ogień, mycie twarzy 2 razy dziennie mydłem od trądziku (bez zapachowe, bez koloru, naturalne), jedzenie warzyw, owoców, picie w chuj wody, nie dotykanie twarzy, zmiana pościeli co 3 dni, unikanie słodyczy (ograniczyłem do zera, tak samo slodkie napoje, chipsy, fast foody i inne złe rzeczy) oraz nie wyciskanie pryszczy chociaż z moich eksperymentów na tym wynikało, że więcej było pryszczy gdy ich nie wyciskałem. Powiem wam tak, po 3 miesiącach nic się nie zmieniło – nie no zmieniło się, bo najebało następnych pryszczy. Z tą samą techniką, poszedłem do dermatologa i zalecił mi klindacinte, i tetrarysal (antybiotyk) – kochałem ten antybiotyk do czasu kiedy przestalem go brać, bez brania antybiotyków po prostu same się pojawiały. Potem, postanowiłem, że pójdę do następnego dermatologa – przepisał mi sam jakiś kurwa smar na rano i wieczorem, nie dość, że tego gówna było mało i kończyło się w 10 dni, to jeszcze powiedział mi, że nie mogę brać antybiotyków bo mam jakąś inną budowę pryszczy, i chuj ciągle to samo.
Brałem też benzacne, pomogło po 3 miesiącach – lekko, mam na myśli, że nadal było od chuja ale się poprawiło. Wiecie co? Chciałbym sobie teraz przewiercić wiertarką całą twarz od tych pryszczy i je wyjąć własnymi rękami żeby kurwa nie wracały. Muszę to jakoś przeczekać, czy coś. Napiszę tutaj za 5 lat – zapamiętajcie mnie jako gościa od trądziku z 2018. Życzę wszystkim z trądzikiem, żeby wam znikła ta chujnia na twarzy. Pozdro.

55
12

Komentarze do "Pryszcze, grudki, blackheady – tak na nie wołają, a powinni „Depresja, szpecenie, gówno na twarzy”"

  1. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    5
    Odpowiedz
  2. No niestety, Twój problem to hormony. Musisz przeczekać ten wiek, znałam wieluuu takich jak Ty a dziś w wieku 20-kilku lat każdy z nich wygląda normalnie.
    Zrób badania na poziom hormonów, jezeli któreś wyjdą źle to dostaniesz leki i powinno się polepszyć. I jedz cynk w tabletkach, jest na receptę ZINCAS FORTE., działa

    3

    1
    Odpowiedz
  3. W liceum miałem kolegę, który miał nadprzeciętnie parchatą facjatę, bo, uwaga, był uczulony na własny pot. Nie wiem czy coś się z tym dało zrobić.
    Sam też miałem ryj i plecy szpetne od pryszczy, ale jakoś w wieku 19 lat po antybiotykach i rocznym smarowaniu ryja, jeśli dobrze pamiętam, żelem scironen, zniknęło 90% parchów, a z biegiem lat samoistnie 100%. Także spokojnie, raczej jeszcze będziesz świecił nieskazitelną gębą.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Mam to samo jak koledzy w gimnazjum dojrzewali i obrastali w ‚pepperoni’ to miałem z nich beke teraz mam 23 lata i od dwóch lat walcze z tym gownem. Bieganie po dermatologach w czym już twarzy nie smarowlem, niektóre środki pomagały ale chwilowo bądź też powodowały jeszcze gorszy stan jak np.wysuszony naskórek który odchodził jak szalony a twarz po tym robiła sie czerwona jak u alkoholika (pomimo że jestem abstynentem). Diet też próbowałem ograniczanie/zwiększanie wysiłku fizycznego i do tej pory nic nie przyniosło efektu
    Chujnia i śrut
    Ps. Ja za to mam ochotę pojeździć twarzą po asfalcie

    3

    1
    Odpowiedz
  5. wszystko dlatego ze masz zly toster. kup sobie
    diablo:

    1

    7
    Odpowiedz
  6. Nie czytałem całego bo nie mam czasu ,ale łączę się w bólu. Leki od dermatologa to chujnia do kwadratu ,jak przestaniesz łykać to po miesiącu problem wraca. Weź się smaruj czosnkiem i cytryną (jak wychodzisz do ludzi to daruj sobie czosnek) i łykaj dużą dawkę cynku dla lepszego efektu. Smaruj się 3 razy dziennie jak tylko czujesz że skóra twarzy jest tłusta, no i często myj twarz mydłem. Działa to zajebiście i mi pomoga. Tylko trzeba to robić systematycznie do końca naszych pryszczatych dni, ale lepsze to niż antybiotyki i isotrypina czy jak to się tam piszę. Pozdro.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Polecam izotretynoina,poczytaj sobie.Sam brałem i mam spokój,tylko nie wiem czy nie jesteś na to za młody.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Też polecam, miałem katastrofę na twarzy. Co prawda z początku jest ciężko i walka może być długa (ja miałem poprawę dopiero po 4-6 miesiącach), ale od końca kuracji minęło z 6 lat, a na twarzy zostały tylko drobne ślady, pryszczy zero. Jak masz kiepską sytuację, to pewnie Ci to przepiszą, mi dali jak miałem 13-14 lat, tylko musisz koniecznie powiedzieć, że nic innego nie działało.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Izotetrynoina to największy shit jaki brałam, włosy mi po niej wypadały garściami, nie polecam.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Izotetrynoina ma za dużo skutków ubocznych, nie bierz jej. Z resztą i tak gdy tylko ją odstawisz problem nawróci.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. mi Izotec wszystko wyniszczył i na razie się trzyma czysta skora po 2tg odstawieniu zobaczymy ile… Duac żel też był zarąbisty do 0 zmiótł to dziadostwo ale obydwa na recepte

    6

    0
    Odpowiedz
  9. tylko izotretynoina

    2

    0
    Odpowiedz
  10. niech ci doktor przepisze takie tabletki na lirere ‚a’ niepamietam nazwy bedziesz je brac chyba orawie przez caly rok rfekty uboczne to krawienie z nosa sucha skora wypadanie albo porost wlosuw

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Axotret.
      Jednak żaden generyk nie działa tak dobrze, jak oryginał- Roaccutane firmy Roche.
      Dawno już wycofany z rynku. Jednak ja, stara dziadòwa, miałam jeszcze tę łaskę doświadczyć jego działania na własnej mordzie.
      Na czas brania (8 lat) morda i wogòle skóra całego ciała, była jak pergamin i alabaster. Nie mogłam się opędzić od natrętnych adoratorów.
      Jednak po odstawieniu problem ( przetluszczajacy się ryj i rozszerzone pory) wrócił. Choć już nie w takim nasileniu, jak to było wcześniej. Nie pocieszę Cię, koleś.
      Ja z tym dziadostwem walczę w ogólnym rozrachunku od 11, do 34 r.ż…. 23 lata. I końca nie widać. Choć ja to pizzy na ryju nigdy nie miałam, tylko, jak już wspomniałam, inne dolegliwosci. Cera problematyczna ma ta tendencję, żeby się utrzymywać całe życie.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Jak byłem w twoim wieku, też tak miałem, cały ryj wyjebany w tych pryszczach. Ale moja matka mi te pryszcze wyciskała, co z tego że bolało, na siłę mnie łapała, i wyciskała. Teraz mam twarz gładką jak jedwab, ani jednej blizny. Dlatego wyciskaj, zobaczysz będzie lepiej.

    3

    5
    Odpowiedz
  12. Głowa do góry. Ja zacząłem mieć trądzik kiedy miałem 13 lat i ciągnął się tak aż do 16-17 lat. Twarz miałem jak planetę z tysiącami wulkanów. Nie mogłem dotknąć twarzy gdziekolwiek, bo bolało. Na szczęście po paru latach samo przeszło.

    1

    3
    Odpowiedz
  13. Idz na kurwy. Po prostu na kurwy. Im bez roznicy z kim sec uprawiaja. Wazna jest kasa. Normalna laska raczej sie nie zgodzi na sex jesli az taki masz problem.

    7

    1
    Odpowiedz
  14. Myj ryj soda oczyszczoną, wyciskaj syfy i woda utleniona je napierdalaj i uwazaj na oczy, zacznij od ryja a potem z ta reszta podobnie jak na ryju zadziała.

    2

    4
    Odpowiedz
  15. Uderzaj chłopie do dobrego dermatologa i zacznij kurację izotretynoiną. Poczytaj o tym w necie, nie przejmuj się skutkami ubocznymi, które na pierwszy rzut oka wydają się straszne – u mnie praktycznie żadne nie wystąpiły, u wielu innych osób, które znam i stosują/stosowały – też nic. A nawet jeśli, dla takiego efektu, jaki można osiągnąć po kuracji tym czymś – warto się przemęczyć. Działaj! Trzymam kciuki.

    2

    3
    Odpowiedz
  16. Cholera, mam to samo i za chuja nie da sie tego pozbyć, w moim przypadku nie jest aż tak źle ale codziennie kilka nowych mam na mordzie, samoocena leci na łeb na szyję. Wszyscy wokół mnie żrą kebsy popijając coca colą, jarają szlugi i mają mordy jak z reklamy. Ja z tym walcze także 5 lat(20) i z doświadczenia ci powiem ze pomaga picie soków, ale świeżych, z sokowirówki. Najlepiej sok z buraków, oczyszcza wątrobę. No i wpierdalaj warzywa, te mrożone też, daktyle, orzechy ziemne, ryby, rodzynki, żadnego pieczywa i ostrych rzeczy. I nie ma, że boli bo w 3 miesiące nie wyleczysz.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Nie żryj tyle chipsów, pizzy i hamburgerów to ci pryszcze znikną.

    2

    4
    Odpowiedz
  18. Może spróbuj naturalnych olejów, które nie działają zapychająco, a wyrównują poziom sebum? Wbrew pozorom skóra trądzikowa potrzebuje nawilżenia, a niektóre oleje działają antybakteryjnie i dobrze oczyszczają skórę, do tego nie są drogie i nie zawierają żadnego chemicznego syfu. Polecam olej jojoba, z czarnuszki, olej tamanu. Nakładaj na umytą skórę na noc i nie bój się, nie zaczniesz od tego świecić 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  19. I pamiętaj byś nie zamykał się na świat tylko dlatego, że masz problematyczną skórę. Uwierz mi, to przejdzie, a czasu nie cofniesz i szkoda by było, gdybyś na starość żałował, że się ograniczałeś przez jakieś wypryski na ciele. Mój facet miał spory trądzik, ale jego jego osobowość przyćmiewała problemy skórne i nikt nawet nie zwracał na nie uwagi. Bądź silny!

    4

    2
    Odpowiedz
  20. Ja byłam u świetnego dermatologa. Dał na początek leki, a potem taki roztwór do zrobienia w aptece. Mi jak i wielu ludziom ten dermatolog pomógł i polecam to każdemu. Jeśli jesteś zainteresowany, to mogę dać namiar na niego – uprzedzam, lekarz jest w zachodniopomorskim.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Beałem kiedyś silny antybiotyk – Roaccutane. „Pomagał”, ale niszczył wątrobę i ostro wysuszał mordę. Przestałem, bo skończyłbym bez wątroby, a pić też trzeba było…
    Sluchaj, w wieku 34 lat z ryja już dawno poschodziło, ale czasem są problemy na plecach, barkach, ramionach.
    NAJLEPSZE, co natura ci dała, to SŁOŃCE. Opalaj się latem, a zimą kilka razy zastąp je sztucznymi lampami na solarce. Wiem, co mówię. Pzdr.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. To ja. Dziadowa 34 l. od wyższego komentarza o Roaccutane. Zabawny zbieg okoliczności. Haha. Tylko my, stare dziady pamiętamy ten prawilny chemioterapeutyk.

      1

      0
      Odpowiedz
  22. Rozumiem, że „Dzień Kojota” oglądałeś?

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Polewaj twarz kwasem siarkowym. Pryszcze zejdą i wszystko inne też. Polecam.

    6

    2
    Odpowiedz
  24. Polecam izotek. Uratował mi zycie. Biore go od pol roku i moje wysyfione plecy w koncu sa normalne i sie nie wstydzę! Podobno jak skoncze kuracje to juz nigdy nie bede miec syfow chyba ze przed okresem wyskoczy mi 1 gora 2. Nie uzalaj sie nad sobą tylko lec po izotek. Dziwie sie ze do tej pory zaden dermatolog ci go nie przepisal

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ciesz się przedwcześnie. Mnie po każdej z 8 kuracji wracało.

      0

      0
      Odpowiedz
  25. Żadne maści nie pomogą. Musisz zrezygnować z glutenu, nabiału i słodyczy. Aż tyle i tylko tyle. A twarz możesz myć nawet samą wodą, to bez znaczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Broda! Zapuść wielką, czarną brodę! Problem zniknie w brodzie. Brodacze są w modzie. Nie opędzisz się od lasek..

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Przyjmuj spust na twarz i wcieraj go sobie oraz połykaj.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Sluchaj koleżko. Jestem co prawda kobietą i nie miałam aż tak dużego problemu z trądzikiem, no ale średnio raz na tydzień wyskakiwały mi podskórne, bolące gule które uprzykrzały mi życie. Mój problem rozwiązał się, bo znalazłam faceta i zaczęłam stosować antykoncepcję. Spytaj swojego lekarza o skierowanie na poziomy androgenów, preparaty hormonalne to jest to, co może ci pomóc!

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Jakbym czytała swoją trądzikową historię… Generalnie, to olej dermatologa i wybierz się do endokrynologa, bo pewnie masz problemy hormonalne. Mi wyszło, że mam PCOS, co powoduje m.in. syfy na ryju (z Twojej wypowiedzi wychodzi na to, że jesteś mężczyzną, więc PCOS Ci nie grozi) i dopiero po 2 latach brania odpowiednich tabletek trądzik mi zniknął. Oczywiście nie zniknął na dobre, bo gdy tylko mam tygodniową przerwę od tabletek to parę syfów mi wyskakuje, ale to i tak NIC w porównaniu do katastrofy sprzed kilku lat. W każdym razie życzę Ci powodzenia i wytrwałości w walce z tym gównem

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie wszyscy mają piękną, twardą, ananasową skórę.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Jedyne co mogę Ci polecić – dr Ambroziak z Warszawy. Program „Życie bez wstydu” widziałam jak chłopak w wieku 25 lat miał takie pryszcze,że szok!! Lekarz pomógł mu,aż go nie poznałam! Może drogo,cennik jest do wglądu…ale na pewno warto!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Dermatolog nie pomoze i inni cośtamlodzy tez bo maja leczyc a nie wyleczyć. dam ci rade, ktoranwszyscy tu wysmieja. zacznij prawdziwe zdrowe odżywianie ale nie takie co kazdy powtarza, ze jest jest zdrowe. Nie jedz weglowodanow, w tym cukrow. Na początku będzie bardzo ciężko bo one bardzo uzależniaja ale dasz rade. Wiec nie jesz chleba, makaronu, kasz, ryzu i slodkich owocow. jesz tylko warzywa gotowane bez kukurydzy, groszku, gotowanych burakow i marchwi. Mieso tylko gotowane, zadnych smazonych schabowych czy mielonych. bedzie trudno ale jak wytrwasz to bedziesz szczesliwy a reszta bydla niech zre te trucizne;)

    0

    0
    Odpowiedz