Rodzina, nie rodzina

Słuchajcie, moja chujnia to dopiero chujnia. Mam męża który ni3 szanuje mnie ani dwójki naszych synów. Bije, znęcał się psychicznie. Dzieci to nie znają bo większość czasu nie ma co w domu. Pan biznesmen. Kupil ostatnio dwuosobowy cabrio A samochód którym mogliśmy jeździć wszyscy oddal rodzicom dorobkiewiczom za bezcen. Nie myśli o dobru dzieci. Myśli tylko o swojej dupie i dobrobycie s2oich rodziców. Jest total maminsynkiem. To dopiero tragedia. Ale nie winie nikogo tylko siebie, bo źle wybrałam. Tylko tyle, a raczej aż tyle, ponieważ teraz moje dzieci cierpią. Mozna powiedzieć, że przy takim ojcu są na wpół sierotami. Dla nich żyje i mają tylko mnie. No może jeszcze moja mamę i babcie, ponieważ to o e pomagają w wychowaniu i wspierają, również finansowo. Zaznaczę, że mąż wielki biznesmen, nie ma nigdy na nasze potrzeby. Nie daje z siebie nic, nie mówiąc już o jakichś uczuciach w stronę dzieci. Młodszy synek dużo choruje, jego to nie obchodzi. Dzieci traktuje jak maskotki. Ludzie, zastanówcie się dobrze zanim napiszcie, że macie źle. Ja mam 30 lat. Moje życie ledwo co się zaczęło, a już się skończyło….

28
13

Komentarze do "Rodzina, nie rodzina"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Mąż musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Trochę to brzmi jakbyś związała się z nim tylko dla kasy a teraz tego żałowała. Mam nadzieję, że tak nie było i dobrze Ci życzę. Takiej sytuacji jak Twoja natomiast życzę mojej pewnej znajomej, która w chamski sposób zdradziła mojego kolegę, który naprawdę się starał i naprawdę ją kochał, z jakimś bananowym Oskarkiem z grubym portfelem.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś tylko workiem na spermę, który z czasem stał się tylko workiem do bicia.
    Sama jesteś sobie winna.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Niech zgadne, nie pracujesz i nie masz perspektyw na zycie bez meza? Wiesz zawsze mozesz sie rozwiesc, polowa majatku ktory on zarobil bedzie Twoja, opierdolisz to co mu zabierzesz + pewnie jakies alimenty wpadna, jak Cie napierdala to rozwod z winy meza. Ale zalezy jakie TY masz potrzeby bo jak wypierdalasz 4k co miesiac na kosmetyki i 10k na ciuchy jak niektore to raczej rozwod nie wchodzi w gre bo nie zarobisz na to.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Masz wygoloną?

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Trzeba było się z nim nie ruchać tylko ze mną

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zbieraj dowody i do sądu z nim.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To wytlumacz mu jak to jest gdy synowie wychowuja się bez ojca. Bo zapewniam cię ze wyrosna tobie na życiowe niedorajdy

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Twoje życie nie skończyło się- to nie średniowiecze poszukaj kogoś normalnego a dziada zostaw z obowiązkiem alimentacyjnym.Porozmawiaj na forum z kobietami które przez to przeszły.

    1

    0
    Odpowiedz