Sążne rąbanko

Podzielić się chciałabym z Wami moją chujnią która dotyczy rąbania. Niestety nie takiego o którym właśnie pomyśleliście zboczuchy. Mianowicie znowu nastała zima i jako że mieszkam na wsi muszę martwić się o pieprzony opał. Niestety mogę w tej kwestii liczyć tylko na siebie. Sama muszę jebać siekierą w te pierdolone sękate pnie, żeby nie zamarzł mi kuper. Walę przy akompaniamencie Rammsteina albo Kazika, wydając dźwięki zbliżone do wściekłego orka. I tak naparzam jak jakiś cholerny drwal, rozpieprzam te ciężkie bydlaki, targam do domu i tak do zajebania. I naprawdę nie jestem jakąś delikatną kruszynką, ciężkiej roboty się nie boję, ale akurat ta czynność irytuje mnie niezmiernie. I to wpierdzielanie kasy w dym! Psia jego mać! Muszę znaleźć silnego mężczyznę, albo wylecieć z Polski razem z bocianami! Że też nie urodziłam się na Jamajce. Tam by było palenie bez rozpruwania kloców! Chujnia i śrut!

70
4

Komentarze do "Sążne rąbanko"

  1. Kup maszyne do rozlupywania drewna i podkręć na full Rammsteina, będzie git.

    11
    0
    Odpowiedz
    1. Bylem na Jamajce. Zycie tamtych ludzi jest gorsze niz twoje.

      7
      0
      Odpowiedz
    2. Kup piec na ekogroszek z podajnikiem i puść Boba Marleya

      6
      0
      Odpowiedz
  2. Gdybyś, patałachu płci odmiennej, zarabiała 18 tysi netto miesięcznie i jeździła mesiem (W212), to, rzecz jasna, nie miałabyś takich problemów.

    Gdybyś miała rozum, to także nie miałabyś takich problemów.

    A tak, to masz problem. I nie jest nim ten twój zmarznięty odwłok, który chcesz nadstawiać za drew porąbanie… (w takim układzie rozważ przejście na „zawodowstwo”, więcej (wy)ciągniesz i dupsko tyle nie zmarznie). Problem jest w tym, że wyjątkowo tępa dzida jesteś. Nie słyszałaś o innych możliwościach ogrzania chałupy niż drewno (i tak już sukces, że nie rozpalasz na środku izby ogniska)? Centralne ogrzewanie na np. pellety, c.o. na butlę z gazem… O węglu to Pan twój, Mesio, nawet nie wspomni… Trzeba było o tym pomyśleć wiosną lub latem. A tak to doginaj, głupich robota lubi. Zresztą fizyczna praca na świeżym powietrzu jest zdrowa. Jak do wiosny kondychę wyrobisz, to będziesz miała też większe szanse załapania się na tyrę na taśmie w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym (choć przypomnij odźwiernemu przy bramie, że jesteś „ta od drewna”, żeby było z góry wiadomo, że bardziej skomplikowanych prac niż zamiatanie trocin na wietrze nie należy ci zlecać) i wtedy też nie będziesz mieć takich problemów -nasze przyzakładowe baraki są w pełni ekologiczne, albowiem są opalane starą kowbojską metodą… a mianowicie gównem (choć z braku bizonów srać musi kto inny).

    No, możesz pokłonić się i powstać z klęczek na których czytałaś ten post (dziób niepotrzebnie otwierałaś, bo przy takim ograniczeniu umysłowym to jeszcze byś odgryzła). /Mesio

    PS. „Muszę znaleźć silnego mężczyznę, albo wylecieć z Polski razem z bocianami!” Actually, zgodnie z najnowszymi cebulackimi trendami powinnaś znaleźć chłopa, żeby bocian miał ci co przynieść. 500+ powinno rozwiązać problemy z ogrzewaniem. Ale Pan twój raczy docenić to, że dbasz o nierozprzestrzenianie się patologii umysłowej.

    9
    11
    Odpowiedz
    1. Kiedyś myślałem, że mesiu dość kumaty.
      Ale nie.
      Mesiu jest głupszy od autora – nie odróżnia prowokacji od prawdziwej chujni :))
      Napiszę zaraz chujnię o zgniłej cebuli. I czekam na (t)woje wypociny tumanku nasz kochany :*

      7
      1
      Odpowiedz
      1. Gdybyś nie był patałachem, patałachu, to wiedziałbyś, że Pana twojego, Mesia, pierdoli czy to prowokacja czy nie. Liczy się temat. /Mesio

        PS. A co do chujni o zgniłej cebuli, to pisz, patałachu. Jak będzie dobra to się Pan twój chętnie pośmieje. A jak będzie miał kaprys, to może nawet zaszczyci cię komentarzem (który, jako i ten i wszystkie pozostałe, przeczytasz na klęczkach). 😉

        1
        0
        Odpowiedz
      2. Jedyne za co jestem wdzięczny mesiowi to to, że podpisuje swoje komentarze. Dzięki temu wiem, które gówno omijać szerokim łukiem. Szukam wzrokiem „/Mesio” oraz „PS.” – ot i cała filozofia.

        3
        0
        Odpowiedz
    2. Wiesz.. ogrzewanie innym sposobem niż centralny na drewno za darmo nie rozdają. Jednak nie każdego stać na takie ‚luksusy’

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Widzę jakiś mężczyzna sie odezwał. Albo zapracowana polka ktora juz dostała swoje 500+ i prace rzucila jak większość. Śmieszne,naprawde. Najgorzej jak ktos nie wie nawę jak siekiera wygląda bo jedyne co miał w rękach to chuj z którego się kasę doiło. 😀

      0
      0
      Odpowiedz
  3. No nie, zakochałem się w Tobie. 😀

    3
    2
    Odpowiedz
  4. Ta,na Jamajce pali się ale co innego.

    2
    1
    Odpowiedz
  5. Kurwa, że też mnie gdzieś tam niedaleko nie ma, ale bym ci to porąbał. Bez kitu, kocham tą robotę 🙂

    6
    1
    Odpowiedz
  6. Albo zajmij się tym wcześniej zamiast później robić wszystko na ostatnią chwilę. A jak Ci się nie chce, to daj sąsiadowi albo menelowi na pół litra (po robocie) to najebie Ci tyle drewna, że nie spalisz tego do końca życia.

    5
    0
    Odpowiedz
  7. Kobieto, wiesz co prawdziwych facetów kręci… 😀

    6
    0
    Odpowiedz
  8. A ja tam lubię rąbać drzewo. Ba, samemu ściąć (tylko suszaki), pociąć, załadować, przywieźć, rozładować, pociąć, porąbać i wrzucić do kotłowni. Drzewo jest miłe w dotyku, pachnie a świeże powietrze wyostrza apetyt, o.

    10
    0
    Odpowiedz
    1. A jak się w drewnie cały dzień robi, ubrania przechodzą zapachem lasu

      1
      0
      Odpowiedz
  9. Uwierz mi że nie tylko Ciebie to wkurwia ale co zrobić taki mamy klimat he he

    2
    0
    Odpowiedz
  10. Mesiu, jakbyś jeździł jakąś nówką sztuką, to byś wiedział, że za 2 lata unia zabroni palenia węglem i byś nie wkręcał kobity w zajebiste koszty, czyli zakup pieca z podajnikiem. A tak widać, że jesteś starym dziadem, który jeździ co najwyżej beczką i chuja masz a nie pojęcie o paleniu. A TY kobieto zadbaj o opał rok wcześniej, żeby drewno wyschło, nie męcz pleców tylko najmij żuli albo lepiej ukraińców do rąbania i ciesz się ekologicznym paliwem odnawialnym.

    10
    0
    Odpowiedz
    1. „Mesiu, jakbyś jeździł jakąś nówką sztuką, to byś wiedział, że za 2 lata unia zabroni palenia węglem”

      Srały muchy będzie wiosna…
      O co zakład, że, jak mawiał Franz w „Psach”, „będzie tak samo, albo lepiej”?
      Zresztą, kto ci synku zagwarantował, że za 2 lata w ogóle będzie Unia lub my w niej… /Mesio

      PS. A w piecu Pan twój palił (i drewno też rąbał) jeszcze za poprzedniego ustroju, więc wiesz gdzie mu patałachu możesz naskoczyć, nie?

      1
      0
      Odpowiedz
  11. Rammstein, mmmm… szczególnie ten kawałek o strażakach. Ale polecam jeszcze Linkin Park. Słucham ich na przemian z Rammstein, czasem właśnie taka muza dodaje poweru.
    Tak, jestem zboczuchem – sążne rąbanko skojarzyło mi się jednoznacznie. Czytając wpis myślałem tylko o rąbaniu Autorki. Jestem zupełnie normalny, pozdrawiam.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Rozbudziłaś moje marzenia. Z chęcią bym Ci porąbał. Wyobraziłem sobie siebie przy drewnianej chatce łomoczącego siekierą, a później pijącego herbatę przy kominku i grającego na gitarze z przytuloną do siebie ukochaną kobietą. Cholera właśnie oblałem się herbatą i czar prysł. Gitara i herbata naraz to za dużo.

    4
    0
    Odpowiedz
  13. Zostań moją żoną!

    3
    0
    Odpowiedz
  14. Napisz do mnie, a za darmo Ci porąbię. Jestem studentem i dawno nie zażyłem ostrej roboty fizycznej. Chętnie wpadnę na weekend i wieczorem przy piwku, żarełku (na Twój koszt!) i Rammsteinie czy innej metalowej kurwie (może być Marduk) pogadam o przemijaniu, astrofizyce albo o wikingach – pisz i nie bój żaby titanium789182301@gmail.com

    2
    1
    Odpowiedz
    1. hej, może metoda jest zła, najpierw użyj niespecjalnie dużej siły żeby nabić kawałek który chcesz porąbać a potem już z nabitym kawałkiem kloca walnij obuchem w pień na którym rąbiesz, drewno samo się rozpołowi. Jak to mówią nic na siłę, młotkiem 😉

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Zapomniałeś napisać,że byś zakutasił przy okazji,a ja takiej nieszczerości nie lubię. ~ „ta od drewna”.

      1
      0
      Odpowiedz